Leniwce ;)

17.12.08, 16:58
Czy tylko ja jestem taka leniwa, że dzień przed megasprawadzianem z chemii
siedzę sobie bez sensu przed kompem zamiast się uczyć? Czy może są tu jeszcze
takie lenie jak ja? ;) Nic mi się nie chce robić, nie odrabiam systematycznie
prac domowych, mój pokój przypomina pobojowisko, a ja sobie siedzę przed
kompem, czasem poczytam książkę, a czasem po prosu leżę sobie na łóżku.
Niezbyt ze mną dobrze ;)
    • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:02
      "Czy może są tu jeszcze takie lenie jak ja? ;)"

      Są, są :D. Tylko potem żeby nadgonić muszę się zmieniać w tytany pracy :D.
      Dlatego dobrze Ci radzę - siądź do tej chemii, bedziesz miała luźniej w Święta
      :). Żeby Ci było raźniej ja też robię teraz porząki a potem zabieram się za
      sprawozdanie :|... A że mój pokój to pobojowisko to się już przyzwyczaiłam, nie
      umiem normalnie funkcjonować jak się po podłodze nie wala kurz i notatki :)
    • monika3411 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:04
      Jakbym czytała o mojej córce :-))))
      Zawsze ma masę czasu, pokój wygląda jak po przejściu tornado (chyba,
      że ja jej posprzątam, to przez dzień - max dwa dni jest w miarę).
      Kiedyś byłam taka sama :-)
      I chyba trochę mi zostało. Zdarza mi się wyznawać zasadę : co masz
      zrobić dzisiaj, zrób pojutrze - będziesz mieć dwa dni wolnego...
      Teraz np czekamy na księdza (swoją drogą trochę wcześnie ta kolęda,
      no ale co zrobić) i właśnie stwierdziłam, że nie będę prasować
      bieżnika, bo nie jest tragicznie pognieciony, zamiast tego poczytam
      forum :-)))
    • molowiak Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:04
      sprawdziany z chemii wprawdzie już, na szczęście, za mną, ale doskonale wiem o
      czym mówisz, zawsze jest wiele fajniejszych rzeczy, od tych które akurat MUSZę
      zrobić :)
    • jolka-pol-ka Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:04
      Ja, ja jestem leniwcem! Podobno idą święta, podobno to ja robię 12
      potraw na Wigilię, podobno mam jechać dziś do supermarketu (BONY!!)
      na zakupy, ale jak sobie pomyślę o tych tłumach ludzi, znoszeniu
      toreb z samochodu, upychaniu wszystkiego po szafkach i lodówce,
      przerabianiu bonów na żywność jadalną - to mi normalnie słabo :(
    • thorrey Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:35
      Ja jestem chyba najbardziej leniwa na świecie, i to w najgłupszy
      możliwy sposób.

      Dlatego też zawsze odrabiałam lekcje i przygotowywałam sie do
      sprawdzianów i egzaminów (w tzw terminie zerowym, jeśli było można),
      żeby mieć z głowy i potem nic nie robić.

      W pracy staram się przewidzieć kłopoty i robić wszystko od razu, bo
      jak coś zaniedbam, to i tak muszę to potem robić i to na łapu-capu,
      przez co trzeba to robić DWA razy - nie mam charakteru żeby to
      zwalać na innych. W związku z tym wszyscy myślą ,że jestem taka
      pracowita, ha ha.

      Gotuję raz na kilka dni, rzeczy nadające się do odgrzewania.

      Nie jemy w domu ziemniaków, bo mi się nie chce obierać - wrzucam do
      garnka ryż albo makaron i sam się gotuje.

      Na myśl o robieniu dań typu pierogi cieprnie mi skóra - moje
      gotowanie zatem ogranicza zwykle do włożenia kawałka mięsa do
      naczynia żaroodpornego i niech się samo piecze.

      Nie mówiąc już o sprzątaniu w domu.

      Na święta zamiast stać przy garnkach, mam zamiar się odchudzać.tj.
      jeść zdrowo i liczyć kalorie, na co na co dzień nie mam czasu.

      Zapuściłam długie włosy, których nie obcinam i nie farbuję, bo nie
      chce mi się chodzić do fryzjera i ścinać końcówek czy farbować
      odrostów.

      Najchętniej grałabym tylko w gry komputerowe i oglądała amerykańskie
      seriale.

      I kupowała staniki. Najgorzej, że jak kupię, i tak pasuje na styk,
      tj. nie do końca perfekcyjnie, to mi się nawet odsyłać nie chce.
      • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:42
        "Ja jestem chyba najbardziej leniwa na świecie, i to w najgłupszy możliwy sposób."

        To jest chyba jeden z tych madrzejszych ;)
        Potwierdzam Twoje słowa - jak się coś zaniedba to potem jest dwa razy więcej
        roboty a efektu nawet nie połowa, bo wali się cała reszta. Niestety mimo że to
        wiem, co jakiś czas nie chce mi się wybitniej niż zwykle i zamiast robić to co
        muszę, robię to co lubie ;). A potem przez dwa miesiące robie tylko to co muszę
        i to co lubię też leży....
        • thorrey Re: Leniwce ;) 17.12.08, 18:39
          No niestety, w pracy sposób "zrobię raz a dobrze żeby mieć potem
          spokój", jest sposobem bardzo głupim :(((.

          Powoduje tylko tyle, że w momencie kiedy zaczynasz panować nad
          robotą, a nawet zagospodarujesz sobie trochę wolnego czasu, żeby
          posprzątać biurko, wóczas kierownicto wmyśli sobie "aha, daje sobie
          radę, no to jeszcze jej coś dołóżmy".

          Skutek - błędne koło. Im lepiej pracujesz, tym więcej pracy
          dostajesz. A po pewnym czasie przestajesz panować nad pracą i
          wpadasz w stres, bo nie możesz podołać obowiązkom.

          Dlatego to jest głupie. Niestety, konstrukcja psychiczna nie pozwala
          mi robić inaczej.

          A mam paru kolegów, po prostu mistrzów w lenistwie. Jeden z lepszych
          sposóbów na nic nie robienie w pracy - udawanie że się coś robi. Np.
          szef prosi, żebyś napisał jakies memo, piszesz, ale nie do osoby, do
          której masz napisać, tylko do szefa z prośbą o sprawdznie. Po kilku
          takich numerach szef przestanie cię prosić o robienie czegokolwiek,
          bo sam z tego ma podwójną robotę.

          Albo - nie robić nic. Zawsze znajdzie się jakaś odpowiedzialna
          jednostka, która pochyli się nad problemem i załatwi go za ciebie,
          wystarczy odpowiednio długo poczekać i mieć mocne nerwy.

          Eh, nie ma to jak praca w korporacji. Ale muszę zacisnąć zęby i
          jeszce parę lat się pomęczyć.
          • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 17.12.08, 18:51
            Ja nie mam takich problemów, na studiach można z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem
            wiedzieć co i kiedy ma się zrobić, a ja i tak nigdy nie mogę z niczym zdążyć :)
          • madzioreck Re: Leniwce ;) 17.12.08, 19:54
            Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Mniej elegancko mówiąc, to się
            nazywa pokazać od razu całą d..., a ludzie chętnie to wykorzystują, niestety :/
    • tfu.tfu Re: Leniwce ;) 17.12.08, 17:41
      hoduję leniwca os zawsze, ma się najlepiej ze wszystkich moich zwierząt
      domowych, żadne nie jest tak dopieszczone jak mój osobisty najulubieńszy leniwiec ;)
      dziś mi się nawet gotować nie chce ;)
    • lavaenn nie jestem pewna czy to jeszcze lenistwo... 17.12.08, 18:45
      a ja mam jutro wielkie, paskudne kolokwium z przedmiotu, którego
      prawdopodobnie nie zaliczę i który mnie totalnie nie interesuje (a
      kiedyś myślałam o nim jako o mojej przyszłości, głupia!). dziewczyny
      uczą się od przedwczoraj, a ja siedzę. tylko nie wiem ile w tym
      lenistwa... zaczyna mi się wydawać że popełniłam błąd w wyborze
      studiów, nadchodząca sesja jest mi zupełnie obojętna i odnoszę
      wrażenie że wcale bym się nie zmartwiła gdyby mnie stąd wyrzucili i
      musiałabym iść do roboty :/
      • tfu.tfu Re: nie jestem pewna czy to jeszcze lenistwo... 17.12.08, 18:47
        hmm, nic na siłę chyba. ze studiów zawsze mozesz zrezygnować ;) albo przenieść
        się na inny kierunek? zapraszamy do grupy wsparcia, jakby co ;)
        • pinupgirl_dg Re: nie jestem pewna czy to jeszcze lenistwo... 17.12.08, 18:55
          A ja myślę, ze to jednak leniwiec :). Mi się też moje studia przed sesją
          przestają kompletnie podobać :). Może nie możesz sie zabrać, bo z góry wiesz że
          nie zdążysz? Jeśli do tego kolokwium masz wszystkie materiały i nie jest "na
          zrozumienie" to spróbuj! Wieczór jest jeszcze długi.
    • semele2 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 19:42
      Lenistwo?

      Leży sobie koło mnie tekst o powstaniu na Węgrzech w 1956 i taaaaaaak mi się
      strasznie nie chce go czytać... A przecież nawet ciekawy jest. Ale to
      najprawdopodobniej ostatnie ćwiczenia przed świętami i straaaaaasznie mnie ta
      perspektywa rozleniwia. To, że są na 12 ("Rano zdążę przecież") rozleniwia
      dodatkowo.
      • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 17.12.08, 19:48
        Pogoń gada, w Święta go będziemy rozpieszczać i tuczyć :). Ja muszę skończyć
        sprawozdanie, a jak Ty się będziesz w tym czasie lenić to nie będzie na mnie
        działać motywująco, ta świadomość, że ktoś inny się obija gdy ja się
        przepracowuje :D. I wychodzi na to, że przez Ciebie jutro go nie oddam ;).
        • semele2 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 20:06
          No dobra. Już się biorę za czytanie. A właśnie kupiłam sobie gazetę!
          • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 17.12.08, 20:09
            Ok, to ja też spróbuję ujażmić leniwca i zrobię co mam zrobić :).
    • origami_21 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 19:49
      Właśnie teraz (jak widać;)))) szyję dla mojej córki strój na
      przedstawienie przedszkolne na piątek (boszszsz, kto wymyślił, że ma
      być owcą???) Za chwilę powinnam zacząć wieczorną jazdę z zaganianiem
      potomstwa do łazienki i spania. Zeby to odwlec pozwoliłam synowi na
      nadliczbową godzinę w towarzystwie PSP a młodą usadziłam przed
      telewizorem. Nie dość, ze leń to jeszcze matka wyrodna;)
      • monika3411 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 20:02
        A nie lepiej wypożyczyć strój zamiast samej dziergać? ;-)
        Mnie przerosła wiewiórka w przedszkolu, za to w wypożyczalni na
        Grójeckiej mieli piękną wiweiórę z taaaaaaaaaką kitą :-)))
        Wszystkie dzieciaki w przedszkolu były pod wrażeniem :-))))
        • origami_21 Re: Leniwce ;) 17.12.08, 22:23
          Pewnie lepiej, ale ja taką piękna wizję miałam i taki cudny projekt
          stworzyłam i chęci wielkie były...
          Kreatywna i utalentowana to może i jestem ale z pracowitością i
          systematycznością to się zupełnie rozminęłam:/ Pewnie to skończę,
          ale w wielkim stresie, bo ja z tych, co to za robotę się biorą jak
          już nóż na gardle;P
    • luliluli leniwiec melancholik:D 18.12.08, 08:13
      na codzień jestem choleryczką, może własnie dlatego moje lenistwo
      wygląda najczęściej dość melancholijnie - często z braku chęci do
      robienia obiadu umawiam się po pracy z kim się da na liczne kawy:D
      na kawie można palić liczne papierosy, dyskutując o licznych
      sprawach, które są ważne z punktu widzenia leniwca:P można też nie
      przyjechawszy autem, napić się grzanego wina o zapachu świąt;)
      Jak już uda mi się z pracy wrócic prosto do domu, uwielbiam przy
      ciepłym, lekkim świetle leżeć na kanapce, czytając, gapiąc się w TV
      lub rozmawiając o kolejnych ważnych sprawach z małżem:D tym sposobem
      po liftingu jednego z pokoi "sprzątam" już bity tydzień;>>>
      • wera9954 Re: leniwiec melancholik:D 18.12.08, 14:49
        Moje tempo sprzątania bywa podobne :D
    • plica Re: Leniwce ;) 18.12.08, 22:28
      > Czy tylko ja jestem taka leniwa, że dzień przed megasprawadzianem z chemii
      > siedzę sobie bez sensu przed kompem zamiast się uczyć? Czy może są tu jeszcze
      > takie lenie jak ja? ;) Nic mi się nie chce robić, nie odrabiam systematycznie
      > prac domowych, mój pokój przypomina pobojowisko, a ja sobie siedzę przed
      > kompem, czasem poczytam książkę, a czasem po prosu leżę sobie na łóżku.
      > Niezbyt ze mną dobrze ;)

      wszystko w normie. przed maturą ustna pojechalam do kolezanki sie uczyc i caly dzien robilysmy frytki, przed poslim pojechalam na winobranie, a sprawdzianow to nawet nie zauwazalam, wiec tym bardziej nic nie robilam. nie ma sie co tak szkola przejmowac i napinac. czytanie ksiazki przyjemniejsze, a zawsze jakos to wyjdzie.
      • plica Re: Leniwce ;) 18.12.08, 22:33
        > wszystko w normie. przed maturą ustna pojechalam do kolezanki sie uczyc i caly
        > dzien robilysmy frytki, przed poslim pojechalam na winobranie, a sprawdzianow t
        > o nawet nie zauwazalam, wiec tym bardziej nic nie robilam. nie ma sie co tak sz
        > kola przejmowac i napinac. czytanie ksiazki przyjemniejsze, a zawsze jakos to w
        > yjdzie.

        o jakie bledziki. chyba czas spac - przed polskim, a nie poslim i
        • wera9954 Re: Leniwce ;) 19.12.08, 16:04
          Cha, cha, w końcu pouczyłam się do tej chemii przed sprawdzianem, ale była
          jeszcze klasówka z historii. A książki do historii nawet nie tknęłam.
      • the_mariska Re: Leniwce ;) 19.12.08, 16:14
        Przypomniało mi się, jak moja znajoma razem ze współlokatorką uczyły się do
        kolokwium. Kolokwium było na 18, wstały więc grzecznie o 10 rano - 8 godzin dużo
        czasu. Więc najpierw się wykąpała jedna, potem druga, zrobiły sobie porządne
        śniadanie, potem wypiły jedną, drugą, trzecią kawę, okej, zaczynamy się uczyć.
        Ale jak można się uczyć, kiedy w pokoju jest taki bałagan? Wzięły się więc za
        sprzątanie. Potem oczywiście trzeba posegregować notatki, żeby wiedzieć co do
        czego, wybrać odpowiednią muzykę, żeby się lepiej uczyło, wypić kolejną kawę...
        Skończyło się na tym, że kiedy wreszcie usiadły do nauki, okazało się że jest za
        5 osiemnasta i musiały biec na wydział, żeby nie spóźnić się na kolokwium ;))

        A ja też jestem leniem patentowanym i próbuję jakoś z tym żyć. ;)
        • plica Re: Leniwce ;) 20.12.08, 11:11
          > Przypomniało mi się, jak moja znajoma razem ze współlokatorką uczyły się do
          > kolokwium.............

          ha. dokladnie to znam ze swoich lat studiow. tak po 3 roku, nawet juz nie planowalam siadania do nauki :)
          na szczescie mielismy cala mase projektow, rysunkow, laborek i innych nieteoretycznych rzeczy, ze jakas tam wiedza została :)
        • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 20.12.08, 12:41

          > Przypomniało mi się, jak moja znajoma razem ze współlokatorką uczyły się do
          kolokwium.

          to dokładnie tak, jak ja :D Tylko u mnie się najczęściej kończy wniskiem, że iść
          mi się też nie chce, nic nie umniem to nie idę ;). Próbuje z tym walczyć ostatnio.
    • the_mariska Re: Leniwce ;) 21.12.08, 13:16
      Ratunku, ale ze mnie leń! Jak już raz na ruski rok udało mi się wstać z własnej
      nieprzymuszonej woli o jakiejś ludzkiej godzinie (10 rano zamiast standardowej
      13), to mogłabym wykorzystać jakoś te odzyskane godziny. Ale nie - siedzę sobie
      w szlafroku, czilałt totalny, najpierw poranna kawka z papierosem, potem
      śniadanko, herbatka z kolegą, prysznic, komputer, i tak siedzę w tym durnym
      szlafroku od 3 godzin i nawet ubrać mi się nie chce. Ba, miałam pójść do
      bankomatu i kupić coś do jedzenia, ale nie chce mi się nawet wysuszyć włosów i
      czekam aż mi same wyschną. A tu jeszcze projekt na jutro do napisania...
      • wera9954 Re: Leniwce ;) 21.12.08, 13:20
        Kurczę, a ja wstałam o ludzkiej godzinie, mimo że pół nocy nie spałam, bo mnie
        ząb bolał :/ Jestem niewyspana! No i w dodatku musiałam zrobić generalne
        porządki w komodzie. Uff, okropność, sortowanie tony ubrań i upychanie ich w
        malutkiej komodzie :/
    • olusimama Re: Leniwce ;) 21.12.08, 16:32
      czy mrożona pizza po kinie wczoraj oraz dzisiejsza knajpa do lodowisku już mnie
      kwalifikują do leniwców? Czy tylko do perfekcyjnych pań domu? Nie chce mi się
      gotować, no!

      Kiedyś to nawet robiłam sobie wyrzuty, że tak się opierniczam i w weekendy nie
      serwuję rodzinie obiadów z dwóch minimum dań. Ale mi przeszło.
      • wera9954 Re: Leniwce ;) 21.12.08, 16:54
        Nie, nie jesteś leniwcem :) Ja mam na biurku całą kolekcję zasmarkanych
        chusteczek, bo nie chce mi się iść i wyrzucić. Ohyda!
        • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 21.12.08, 16:59
          Aaaaaa! Myślałam, że tylko ja tak mam :D. Ale walczę z tym dzielnie, całe
          szczęścię, ze ostatnio rzadko mam katar.
          • wera9954 Re: Leniwce ;) 21.12.08, 17:11
            A ja niestety łatwo łapię przeziębienia, a że rzadko się z nich próbuję
            wyleczyć, a jeśli już, to tylko przez pierwsze 2 dni choroby, więc mam doskonałe
            warunki do kolekcjonowania brudnych chusteczek :D
            • pinupgirl_dg Re: Leniwce ;) 21.12.08, 17:26
              Hehe :). Ja ostatnio przy przemeblowaniu odkryłam nowe pokłady za szafką. Aż mi
              wsty o tym pisać...
      • zooba Re: Leniwce ;) 22.12.08, 10:12
        Nigdy nie zrobiłam obiadu dwudaniowego - w ogóle nie rozumiem, dlaczego by taki
        robić - mało to człowiek zje?
        Olewam tez mycie okien na Boże Narodzenie - zima jest, no nie? Wychodzę rano -
        ciemno wracam - ciemno, nie widzę okien.

        Szczytem lenistwa jest kiedy podstępnie wlazłam mężowi pod prysznic, i szybko
        wylazłam zostawiając mu pucowanie kabiny z wszystkich kropli wody :-) sprytne,
        sprytne...
        • wera9954 Re: Leniwce ;) 22.12.08, 12:34
          No właśnie. Po co obiad dwudaniowy? Ja po jednym daniu jestem najedzona.
          • the_mariska Re: Leniwce ;) 22.12.08, 12:40
            Spytajcie się trzech wygłodniałych nastolatków płci męskiej mieszkających w moim
            rodzinnym domu, dla nich obiad dwudaniowy z porcjami 2x większymi od mojej to za
            mało ;) Co ciekawe, wszyscy trzej są szczupli więc nie mam pojęcia jak mogą w
            sobie pomieścić tyle żarcia. Sama też się najem jednym daniem, a właściwie to
            jak nie muszę to nie chce mi się gotować (no bo gdzie tak? dla jednej osoby?
            ;)). Ale jak już jestem w domu, to trzeba czymś tych żarłoków nakarmić :)
            • wera9954 Re: Leniwce ;) 22.12.08, 12:43
              Ale żarłoki! Ja im zazdroszczę, że tyle mogą jeść, a nie tyją. Ja bardzo lubię
              jeść, najchętniej śmieci, chociaż czasem mam dziki apetyt na owoce (ostatnio
              coraz częściej :) )
    • wera9954 Jestem chyba największym leniwcem na świecie 10.01.09, 21:57
      Jak wyszłam dzisiaj do szkoły to niosłam plecak w ręce bo mi się nie chciało
      zakładać xD
      • pinupgirl_dg Re: Jestem chyba największym leniwcem na świecie 10.01.09, 22:05
        To ja jestem takim trochę mniejszym, zreguły starcza mi siły woli żeby zarzucić
        plecak na ramie. Przekładać przez drugie już mi się nie chcę i chodzę już z
        lenistwa koślawa :].....
        • wera9954 Re: Jestem chyba największym leniwcem na świecie 10.01.09, 22:08
          Z tym że ja dojeżdżam samochodem, a droga z samochodu do szkoły jest krótka ;)
          Jakby się ktoś dziwił, że poszłam do szkoły w sobotę - nadrabiamy po prostu 2
          stycznia.
    • kaga9 Re: Leniwce ;) 14.01.09, 23:22
      Uważam, że jestem jednym wielkim chodzącym ucieleśnieniem lenistwa. Powinni mnie
      zamknąć w Sevres jako wzorzec. Wiecie, co jest najgorsze? Z wiekiem coraz
      trudniej mi się zmobilizować do czegokolwiek, jakby opuszczały mnie ostatnie
      ślady przyzwoitości;/ Siadam na tenże przykład do kompa, żeby napisać
      sprawdzian. Ale najpierw poczta, forum...pięć godzin później, klnąc soczyście w
      myślach i zasypiając, zaczynam pisać, a nazajutrz użalam się, że spałam 4 godziny.

      Wera- leniwce są z każdej strony biurka;)
    • ametyst89 Wybudzona z letargu ;) 14.01.09, 23:59
      A ja dziś przebiłam swoje lenistwo i od 18 się uczę (z przerwami) vowel'ów,
      consonant'ów i etc. (z czego etc. najbardziej skomplikowane). Jutro mam egzamin :D
      • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 00:13
        Powodzenia:) I gratulacje- wygrać z lenistwem to naprawdę sztuka...sama wiem;)
        • ametyst89 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 00:20
          Nie dziękuję ;) Nie zapeszam ;)
          U mnie przychodzi to ciężko w dwóch przypadkach:
          -jestem długoterminowo wykończona i nie mam czasu na odpoczynek,
          -jestem rozleniwiona jakimś dłuższym weekendem,
          -mam doła (ok to był trzeci przypadek ;))

          W ogóle to jestem dziwna, bo lenistwo przeplata się u mnie z pracoholizmem :P
          Kwalifikuję się do leczenia? ;)
          • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 19:57
            Dzie tam, do leczenia. To jak ciasto warstwowe. Tylko u mnie się pogarszają
            proporcje warstw;)
            • ametyst89 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 20:23
              Sugerujesz, że MAM WARSTWY?! ^^
              • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 20:47
                Jeśli jesteś ogrem...;D w przeciwnym wypadku to pewnie tylko Twoje ubranie na
                cebulkę z powodu pory roku;)
                • ametyst89 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 21:06
                  Sprawdzę w lustrze :P
                  • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 15.01.09, 21:50
                    I co? Bo ja czekam na Twoje odkrycie;P
                    • ametyst89 Re: Wybudzona z letargu ;) 16.01.09, 01:03
                      A czym się charakteryzuje ogr w damskiej wersji? ;)
                      • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 16.01.09, 19:31
                        Warstwami ułożonymi szczególnie ozdobnie bądź wywiniętymi na szczotce. Ale
                        uwaga, łatwo o pomyłkę- to podobno ostatni lans wśród ogrów metroseksualnych.
                        • ametyst89 Re: Wybudzona z letargu ;) 16.01.09, 20:30
                          Znaczy mówisz o włosach ;)

                          Bo ja mogę pod to podciągnąć warstwami ułożony tłuszcz na linii brzuch-uda ;)
                          • kaga9 Re: Wybudzona z letargu ;) 17.01.09, 13:51
                            Jak ułożony ozdobnie, to może być;))
    • luincir Re: Leniwce ;) 16.01.09, 23:25
      Ojej, temat dla mnie ;) Nie zaliczę tego semestru, zamiast robić projekty i
      pisać referaty siedzę na stanikowych offtopach ;o
      • wera9954 Re: Leniwce ;) 17.01.09, 13:44
        To jeszcze norma ;)
        • luincir Re: Leniwce ;) 17.01.09, 15:30
          Siedzę już trzeci dzień ;) No, ale to stara praktyka, znajduję sobie mnóstwo
          zajęć, byle tylko odwlec nieuniknione. Osiemnaście projektów mam na
          poniedziałek, ech.
          • wera9954 Re: Leniwce ;) 17.01.09, 19:04
            MATKO!!! Osiemnaście projektów na jeden dzień?! To powinno być zabronione!
            • luincir Re: Leniwce ;) 17.01.09, 20:01
              Nono, jak się przez ostatnie parę miesięcy nic nie robiło, to ma się
              osiemnaście, jak się robiło, to pewnie jeden-dwa ;-)
              • wera9954 Re: Leniwce ;) 17.01.09, 20:03
                Aha. Kurczę, lenistwo nie popłaca :/
    • tfu.tfu powinnam zjeść 17.01.09, 13:53
      śniadanie, ale mi sie nie chce zrobić :P a już jestem porządnie głodna :P
      • wera9954 Re: powinnam zjeść 17.01.09, 14:28
        A zrób sobie jakąś kanapkę. Albo po prostu jedz suchy chleb ;)
        • tfu.tfu Re: powinnam zjeść 17.01.09, 17:08
          przemogłam i właśnie gotuję zupę ;)
          • wera9954 Re: powinnam zjeść 17.01.09, 19:02
            Na obiad? Hehe, dla mnie 17 to pora bardziej kolacyjna niż obiadowa ;)
Pełna wersja