adamovski
09.10.07, 00:39
Stosunkowo niedaleko od NZ lezy polinezja francuska, ktore ma status
terytorium francuskiego.
Zamieszkuja ja w ogromnej wiekszosci Polinezyjczycy kotrzy nazywaja siebie
Maohi. Wg. niekotrych zrodel Maori wywodza sie z archipelagu Marquezow ktory
lezy na Polinezji Fr.
W skrocie sa to ci sami Maori z tym samym jezykiem.
I na tym podobienstwa sie koncza. Okazuje sie ze wlasciwie cala PF jest
rzadzona jako niepodlegle panstwo przez polinezyjcvzykow. Maja lokalny
parlament uchwalajacy lokalne prawa i wydajacy pieniadze z podatkow. Francja
tez pompuje tam kupe kasy co roku.
Faktem jest ze Maohi rzadza sami wlasnym krajem, ludzie na ulicach w
wiekszosci usmiechaja sie do bialych, i prowadza wlasne interesy. Choc duza
czesc sklepow jest w rekach chinczykow ktorych przodkowie przyplyneli na
tahiti ponad 100 lat temu to maohi tez prowadza wiele interesow, i stanowia
wiekszosc sily roboczej w kraju.
Ludzie tam na ulicach wygladaja jak ludzie, so normalnie ubrani i zachowuja
sie jak ludzie. Ni usmiechaja sie na sile, albo tez nie udaja ze wszedzie sie
spiesza.
W dodatku poza Papeete przwie nie ma grubasow, wiekszosc kobiet polinezyjskich
jest szczupla i piekna.
Jedzenie jest na poziomie Francuskiego, a lokalne owoce i ryby to poezja.
Okazuje sie ze przy calym szumie w mediach jak to rzad NZ pomaga Maorysom i
przy wydawaniu masy pieniedzy na zasilki i inne formy pomocy w NZ zrobiono z
Maori w duzej czesci klientow opieki spolecznej.
Ci samo ludzie w innym kraju potrafia sprawnie zarzadzac calym krajem,
prowadzic wlasne firmy, pracowac w kazdej dziedzinie gospodarki.
Dziwnym tafem w NZ Maorysi glownie pracuja na smieciarkach czy myjac podlogi w
sklepach, a na Polnezji Fr po prostu w miare sprawnie buduja wlasny kraj, i to
bez specjalnegio szumu w mediach.
Roznica jest ogromna, i widac ja glowy okiem.