waldek.usa 05.01.09, 14:15 Zycze powodzenia i forumowiczow;] Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bogo2 Re: Widze, zalozylas sobie forum... 05.01.09, 14:26 jak zalozysz swoje, to takze, mozesz sie spodziewac podobnych zyczen...tyle tylko, ze ty, nijaki jestes... ! waldek.usa napisał: > Zycze powodzenia i forumowiczow;] Odpowiedz Link
waldek.usa Re: Widze, zalozylas sobie forum... 05.01.09, 14:47 bogo2 napisał: > jak zalozysz swoje, to takze, mozesz sie spodziewac podobnych > zyczen...tyle tylko, ze ty, nijaki jestes... ! > ► Masz racje, wszystkim dogodzic jest niemozliwe, hehehe. > waldek.usa napisał: > > > Zycze powodzenia i forumowiczow;] Odpowiedz Link
bogo2 Re: Widze, zalozylas sobie forum... 05.01.09, 15:07 to w koncu napisz, jak ci dogodzic, zeby bylo mozliwe... tylko, mnie nie rozczaruj, hehehe.. !!! waldek.usa napisał: > Masz racje, wszystkim dogodzic jest niemozliwe, hehehe. > Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sobie jak sobie, Australijczykom zalozylam 06.01.09, 03:55 Na ogolnych forach polonijnych przewazaja Polacy z Ameryki Polnocnej i UK, Australijczycy poza Lesiem gina w tlumie. Waldku, dziekuje za zyczenia, pozyjemy, zobaczymy. Jak na letnia kanikule calkiem duzo ludzi sie tu kreci :o) Pozdrawiam i zapraszam do pisania Luiza-w-Ogrodzie ForumAUSTRALIA Odpowiedz Link
waldek.usa Re: Sobie jak sobie, Australijczykom zalozylam 06.01.09, 04:35 luiza-w-ogrodzie napisała: > Na ogolnych forach polonijnych przewazaja Polacy z Ameryki Polnocnej i UK, Australijczycy poza Lesiem gina w tlumie. ► Owszem, przewazaja, bo nas jest wiekszosc. Lesiu (i paru innych) probuje wyrownac dysproporcje za pomoca mnogosci nockow, ale to nie wychodzi, gdyz jest do rozpoznania w okamgnieniu. > > Waldku, dziekuje za zyczenia, pozyjemy, zobaczymy. Jak na letnia kanikule calkiem duzo ludzi sie tu kreci :o) Pozdrawiam i zapraszam do pisania ► Wiem, ze w OZ jest dosc liczna Polonia, tyle, ze nie wie o forum...badz sama roznica czasowa powoduje bardzo male okno na real time communication. Od czasu do czasu tu wpadne, w koncu Australia jest w moich planach do zaliczenia. > > Luiza-w-Ogrodzie > ForumAUSTRALIA Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Waldek, co planujesz zobaczyc w Australii? 06.01.09, 04:43 Masz jakies wyobrazenie o tym co chcesz zobaczyc? Daj znac, na pewno bedziemy mieli duzo pomyslow do wykorzystania poza oklepanymi szlakami turystycznymi. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
cashoob Re: Waldek, co planujesz zobaczyc w Australii? 06.01.09, 08:52 ...ide na plaze, nie chce mi sie tych pierdolow czytac... Odpowiedz Link
waldek.usa Czyz nie znajdujesz tego interesujacym? 06.01.09, 09:11 cashoob napisał: > ...ide na plaze, nie chce mi sie tych pierdolow czytac... > ► przeciez tu nie ma przymusu, to nie prl, nie chcesz, nie czytaj. Idz na plaze, wykap sie, popij piwka badz cokolwiek. Gdy zaistnieje potrzeba, zglosisz sie. Czyz nie? Odpowiedz Link
waldek.usa Re: Waldek, co planujesz zobaczyc w Australii? 06.01.09, 09:02 luiza-w-ogrodzie napisała: > Masz jakies wyobrazenie o tym co chcesz zobaczyc? Daj znac, na pewno bedziemy mieli duzo pomyslow do wykorzystania poza oklepanymi szlakami turystycznymi. > ► Nie mam, po prostu nie mam. Udajac sie w dzika dzicz (no hard feelings) zdaje sie na moje wyczucie terenu badz na miejscowych. Czytanie przewodnikow itp daje mi generalne wyobrazenie, jakkolwiek brak danych co do kupna mojego ulubionego english lavender... Mysle, ze zwiedzanie Bostonu jest o wiele latwiejsze niz zwiedzanie OZ. Tak wiec, poza Afryka OZ pozostaje dla mnie terra incognita, no i Antarktyda, ale tam juz niewiele pozostanie po roztopieniu. Pozyjemy, zobaczymy, ja mam kupe czasu i w zasadzie zero zobowiazan w Stanach, wiec moge dysponowac soba wedle widzimisie. Do uslyszenia niebawem, Waldek (USA) > Luiza-w-Ogrodzie > .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> > ¸¸. > Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Waldek, co planujesz zobaczyc w Australii? 07.01.09, 01:27 waldek.usa napisał: > ► Nie mam, po prostu nie mam. Udajac sie w dzika dzicz (no hard feelings)zdaje sie na moje wyczucie terenu badz na miejscowych. Waldek, jakie hard feelings? Wnetrze kontynentu australijskiego to najwieksza nietknieta przez czlowieka dzicz na swiecie: A STUDY has identified 40 per cent of Australia - 3 millionsquare kilometres - as the largest intact wilderness on Earth, ranking inquality with the Amazon forest, Antarctica and the Sahara desert Ale nowicjuszom i turystom nie polecam wycieczki w interior: trzeba byc niezle wyekwipowanym, wybrac wlasciwa pore roku i miec duzo czasu na przemierzanie bezdrozy. Co roku ludzie gina na bezdrozach. Pozna wiosna i latem (listopad-luty) oglada sie Sydney, Melbourne i Tasmanie. Zima (czerwiec - sierpien) nurkuje sie na rafie, jezdzi na nartach, zwiedza centrum Australii. Pora deszczowa i cyklony (listopad-marzec) wykluczaja tropikalna polnoc ze zwiedzania. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
senin1 ???????? (jeszcze raz) 07.01.09, 11:14 > Pora deszczowa i cyklony (listopad-marzec) wykluczaja tropikalna polnoc ze > zwiedzania te znadki zapytania w zwiazku z powyzszym byly mieszkam w tropikach od 2 lat - naprawde mozna zwiedzac polnocne qld nawet w grudniu i styczniu - Pora deszczowa jest bardzo fajna w Cairns i na plaskowyzu... poza dosc ekstermalnymi sytuacjami (cyklon np)co nie zdarza sie az tak czesto Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Senin 07.01.09, 11:22 senin1 napisała: > > Pora deszczowa i cyklony (listopad-marzec) wykluczaja tropikalna > polnoc ze > zwiedzania > > te znadki zapytania w zwiazku z powyzszym byly > > mieszkam w tropikach od 2 lat - naprawde mozna zwiedzac polnocne qld nawet w grudniu i styczniu - Pora deszczowa jest bardzo fajna w > Cairns i na plaskowyzu... poza dosc ekstermalnymi sytuacjami (cyklon np)co nie zdarza sie az tak czesto Senin, moze nie wypowiedzialam sie dokladnie - chodzilo mi o wnetrze kontynentu, nie o wybrzeze, gdzie klimat lagodzony jest wplywem oceanu; plaskowyz tez jest chlodniejszy i suchszy. Przyznam sie ze sama jeszcze nie bylam w tropikach (procz nurkowania na rafie), ale podpieram sie zdaniem znajomych podrozujacych 4WD i ekspertow od turystyki w tropikalnym interiorze. Wszyscy mowia, ze temperatury, ulewy i insekty skutecznie wykonczyly niejedna dobrze zapowiadajaca sie wyprawe. A wiele szlakow 4WD jest zamknietych na czas pory deszczowej, bo robia sie nieprzejezdne i na poczatku pory suchej musza byc na nowo wyrownywane (grading). Robie sie ciekawa tych tropikow - moze gdzies skocze zima? Kakadu NP? Co polecasz, Senin? Pozdrawiam i czolgam sie do lozka - znowu sie sponiewieralam na basenie... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link