Dodaj do ulubionych

prosba o pomoc

12.02.09, 17:26
Wejdzcie i poczytajcie drodzy przyjaciele z Antypodow.Moze sie ktos
skusi i przeleje kilka centow dla tej dziewczynki.
www.martynakruk.pl











Obserwuj wątek
    • beatrix10 Re: prosba o pomoc 17.02.09, 08:44
      Tym tematem tez sie nikt nie zainteresowal.A mnie najbardziej
      poruszyla w tej historii oczywiscie poza wielka tragedia jaka jest
      nieuleczalna choroba dziecka , taka sprawa jak podejscie Polskich
      szpitali i lekarzy do calej sytuacji.Wyglada na to ze po diagnozie i
      chemii stwierdzili ze choroba jest nieuleczalna i skierowali
      dziewczynke do Hospicjum z dawka morfiny."dajcie jej spokojnie
      odejsc"Czyli co, w Polsce eutanazja jest juz stosowana od lat?
      Oczywiscie nieoficjalinie.Poczytajcie sobie w aktualnosciach jak
      rodzice sa zaskoczeni i chyba nawet zszokowani milym traktowaniem
      ich i pacjentki , uprzejmym podejsciem lekarzy i personelu.I tu nie
      chodzi tylko o to ze kupe kasy sie im placi.Takie sa szpitale i ich
      personel na zachod od Polskiej granicy.Jestem zdania ze probowac
      trzeba do konca.Widz eze ludzie wplacaja pieniazki tylko ze ta
      popaprana zlotowka leci na leb i szyje gdzies w jakas blizej
      nieokraslona odchlan.Pozdrowienia
      • sennys Re: prosba o pomoc 17.02.09, 09:13
        A skąd wiesz, że nikt się nie zainteresował ??
        Może wysłali SMS tak jak Ja, i co mieli od razu o tym wszystkim naokoło
        opowiadać jacy to oni nie szczodrzy ?? sad
        A co do tej diagnozy to może po prostu w Polsce jest ta choroba praktycznie nie
        uleczalna albo trafili na takich specjalistów ...(co czekają na kopertę) ...
        (choć przyznam, że nie czytałem dokładnie historii tylko po gębkach)
        A z tą uprzejmością to chyba jest tak, że po prostu z tym się trzeba urodzić ,
        wiele osób się do tego zawodu nie nadaje albo przenosi swoje problemy na
        pacjentów(co jest chore), inna sprawa to jest to że młodzi ludzie przychodzą z
        werwą do tej pracy a po paru latach entuzjazm gdzieś się ulatnia zgnojony przez
        braki sprzętowe, niskie płace i zepsute środowisko ... sad
        • beatrix10 Re: prosba o pomoc 17.02.09, 16:33
          Z tym brakiem zainteresowania to nie chodzilo mi o to ze nikt sie
          nie chwali ze przekazal pieniadze tylko raczej o to ze nikt tu nic
          nie dopisal pod tym watkeim.Myslalam ze moze ludzie beda mieli
          jakies przemyslenia z ktorymi chcieliby sie podzielic na forum...ale
          fajnie ze SMSowales i fajnie ze o tym tu napisales.W Pl tak juz
          jest ... mlody energiczny i entuzjastyczny zostaje po kilku latach
          przerobiony na niechetnego , niemilego osobnika.I to sie chyba tyczy
          nie tylko lekarzy szpitalnych ale wszystkich poczawszych od
          urzednikow a skonczywszy na przedsiebiorcach pogrzebowych.Po czesci
          mozna to wytlumaczyc brakiem sprzetu czy slaba placa ale wedlug mnie
          problem lezy w tym ze po prostu pozwala sie tym ludziom byc
          aroganckimi i nieuprzejmymi.W szpitalu czy w sklepie czy urzedzie
          chamstwo powinno byc napietnowane i tacy ludzie powinni zgarniac od
          swoich przelozonych.Ale nikt tu sie takimi sprawami nie przejmuje.A
          wracajac do Martynki to kurde mam nadzieje ze uda sie rodzicom
          zebrac pieniadze a nade wszystko uda sie dziewczynce przezwyciezyc
          chorobe.Trzymajmy kciukismile
          • iza42 Re: prosba o pomoc 18.02.09, 10:50
            Przyznam sie,ze nie bardzo rozumiem o czym piszesz Beatrix. Sugerujesz, ze
            wskutek wszechobecnego chamstwa/lapowkarstwa/konowalskwa i niemilego stylu bycia
            lekarzy i sluzby zdrowia Polsce dziewczynka ta zmuszona jest szukac opieki za
            granica? Czy nie sa to czasem za daleko idace wnioski? Przeciez napisano na
            website, ze choroba rozwijala sie pomimo intensywnego leczenia. Wszedzie na
            swiecie wlaczajac to najlepiej rozwiniete kraje zdarzaja sie nieuleczalne
            choroby. Smutne, ze ta tragiczna, przez nikogo nie zawiniona choroba stala sie
            dla Ciebie okazja do tego aby najezdzac na lekarzy w Polsce.
            • beatrix10 Re: prosba o pomoc 23.02.09, 11:25
              Nie bardzo chce z toba polemizowac na temat sluzby zdrowia w PL , bo
              jestes lekarka z pochodzenia z Polski i zawsze bedziesz obstawac
              za "swoimi".Solidarnosc Lekarska.I spoko wcale cie nie
              obwiniam.Jesli poczytasz strone Martynki , co pisza na niej ludzie
              bezposrednio zainteresowani , to zauwazysz o co mi chodzi.Ludzie
              ktorzy to pisali byli na tyle inteligentni aby pomiedzy wierszami
              dodac dygresje badz dwie na temat polskiego szpitala i lekarzy.Nie
              jest to moze az tak bardzo widoczne ( bo chodzi o pomoc dziewczynce
              i uzbieranie pieniedzy a nie o opluwanie polskiej sluzby zdrowia)
              Moja intencja zakladajac ten watek bylo tylko i wylacznie tzw
              przeslanie wiadomosci i prosby rodzicow dziecka o pomoc myslac ze
              tym ludziom i tej dziewczynce przyda sie kazdy grosz......
              • iza42 Re: prosba o pomoc 25.02.09, 11:44
                Beatrix, bardzo sie ciesze, ze mnie personalnie nie obwiniasz o chorobe
                Martynki, od razu mi sie lzej na sercu zrobilowink. Bo przeciez tak jak napisalas
                jestem lekarzem z Polski i nic nie jest w stanie tej mojej niechlubnej
                przeszlosci odmienic. Nie ma sensu dyskutowac na te tematy z Toba, bo przeciez
                masz bardzo dobrze wyrobione zdanie na temat sluzby zdrowia w Polsce ale
                chcialabym tylko jedna rzecz wyprostowac - opieka hospicyjna to nie eutanazja!
                To bardzo potrzebna forma opieki dla przewlekle i nieuleczalnie chorych. Chodzi
                o to aby stworzyc pacjentom komfort psychiczny i zminimalizowac cierpienia.
                Pediatryczna opieka hospicyjna nie byla powszechna w Polsce w czasach kiedy ja
                pracowalam na pediatrii w Polsce jakies 20 lat wskutek czego dzieci zmuszone
                czesto byly umierac w szpitalu zupelnie nieodpowiednich dla nich warunkach.
                Istnieje od dawna w NZ, gdzie jest powszechna praktyka wypisywanie nieuleczalnie
                chorych dzieci do domu pod opieke hospicjum i nigdy nie slyszalam aby ktos sie
                na to skarzyl.
                Mozna i trzeba walczyc do konca jezeli jest realna szansa na wyzdrowienie.
                Jezeli realna szansa na przezycie Martynki jest przeszczep szpiku to trzeba ja
                wykorzystac. Natomiast jezeli zawioda wszystkie srodki hospicjum jest po to aby
                zlagodzic bol fizyczny i psychiczny i dac dziecku i rodzinie niezbedne w takich
                momentach wsparcie.
                Zrownywanie opieki hospicyjnej z eutanazja jest... ech juz lepiej nie bede bo
                brzydkie slowa cisna mi sie na usta.
                • beatrix10 Re: prosba o pomoc 26.02.09, 20:00
                  Ja oczywiscie wiem co to jest Hospicjum i jak najbardziej uwazam je
                  (oczywiscie te na odpowiednim poziomie) za wspaniale instytucje,
                  pomocne w tych najtrudniejszych chwilach w zyciu czlowieka.Zanm
                  Hospicjum w Hastings i jest to miejsce pelne spokoju z pieknym
                  ogrodem.Ludzie tam pracujacy sa pelni zrozumienia , ciepli i
                  pomocni.Czuje sie tam jakas wyjatkowa atmosfere. Co do Hospicjow w
                  PL to nigdy w zadnym nie bylam i mam nadzieje zebyc nie bede
                  musiala.Piszac o Hospicjum i Eutanazji w jednym zdaniu mialam na
                  mysli to ze pozbawiono dziewczynke mozliwosci dalszego leczenia,
                  lekarze stwierdzili ze choroba jest nieuleczalna i to co mogli jej
                  zaoferowac to bylo hospicjum ( czyli brzydko mowiac miejsce gdzie
                  sie umiera)Czyli lekarze nie widzac sensu(?), mozliwosci(?)leczenia
                  jakoby skazali dziewczynke na pewna smierc umieszczajac ja w
                  hospicjum.Jest to chyba jakis rodzaj eutanazji?
                  • iza42 Re: prosba o pomoc 26.02.09, 23:29
                    Nikt celowo nie pozbawil leczenia tylko po prostu nigdzie w Polsce nie bylo
                    mozliwosci przeczepu szpiku ze wzgledu na stan kliniczny pacjentki. Co o tym
                    zadecydowalo nie wiem i nie chce spekulowac. Do przeczepu szpiku potrzebne sa
                    pewne warunki do spelnienia w przeciwnym wypadku zabieg i pozniejsze leczenie
                    moze byc zbyt ryzykowne. Nie wiem oczywiscie jakie wzgledu zadecydowaly o tej
                    negatywnej ocenie w przypadku Martynki. Nie jest to z pewnoscia wynik
                    niedbalstwa ze strony kliniki prowadzacej bo w koncu jest iles tam osrodkow w
                    Polsce i zadna z nich nie byla im w stanie pomoc, bo zaloze sie, ze rodzice
                    probowali wszedzie zanim znalezli klinike w Niemczech, ktora im obiecala sie
                    tego podjac. Moze w Niemczech maja srodki na leczenie, ktore sa niedostepne w
                    Polsce. Nie wiem natomiast jake szanse na udana transplantacje szpiku daje im ta
                    klinika w Niemczech. Tego sie nie doczytalam. Czy jest to realna szansa?
                  • ogzinka Re: prosba o pomoc 27.02.09, 13:46
                    Pozwole sie wtracic jako lekarz pracujacy w szpitalu na wspomniany zachod od Polskiej granicy (a konkretniej w Anglii). Jest ogromna roznica pomiedzy zaprzestaniem uporczywej terapii (stosowanym powszechnie w przypadkach nieuleczalnych chorob) a eutanazja (czyli wspomaganym samobojstwem). To choroba jest tu zabojca, beatrix10, a nie lekarze. Opieka hospicyjna nie jest zaprzestaniem leczenia, tylko przekierowaniem go na ugle w bolu i podniesienie jakosci zycia. To nie jest wymysl polskich lekarzy czekajacych na koperte, ze istnieja choroby nieuleczalne...
                    • beatrix10 Re: prosba o pomoc 27.02.09, 19:28
                      Z tego co udalo mi sie wyczytac ze strony internetowej Martynki to
                      diagnoza niemieckich lekarzy roznila sie od diagnozy polskich
                      lekarzy co do przeszczepu szpiku kosci.Polacy twierdzili ze szpik
                      kostny jest zajety przez raka a Niemcy takiej tezy niepotwierdzili.
                      Ale co tu debatowac , kazdy ma swoje zdanie.... Polecam zalogowac
                      sie na strone Martynki i przeczytac w Aktualnosciach jak to wszystko
                      wygladalo z pierwszej reki.Ojciec Martynki w ostatnim wpisie rzuca
                      ciekawe swiatlo na cala sytuacje.Nie wspominajac ze mala potrzebuje
                      jeszcze wiele pieniedzy na leczenie.......
              • mozzie2007 Re: prosba o pomoc 03.03.09, 02:16
                Ja za to moge polemizowac bo lekarka rodem z Polski nie jestem, jestem typowym
                klientem sluzby zdrowia.
                W Polsce zaznalam zarowno prywatnej jak i panstwowej frakcji konowalow. Ostatnim
                pobytem spedzilam czas u prywatnej sekcji ze wzgledu na czas. I powiem tak -
                zalezy kto lekarz. Jak i wszedzie. Sa lekarze powolania i lekarze z zarobkow. i
                tak jeden lekarz prywatny podejrzewal mnie o to ze nie zaplace z abadanie. Nikt
                mi nie powiedzial ze musze zaplacic przed badaniem, najczesciej placi sie po,
                jak sie oburzyl i wsciekl to chcialam skoczyc do kasy na dol i zaplacic od razu.
                Troche zjechal z tonu ale zagrozil ze jak nie zaplace to nie dostane wynikow...
                Badanie bylo profilakyczne, ot bylam ciekawa czy jakichs zmian nie ma. Nie byl
                zadowolony ze nie przychodze z konkretym probkemem.
                Inny lekarz matomiast swietnie przeprowadzil operacje, szybko i sprawnie i
                wykazal ogromna cierpliwosc do moich odruchow bezwarunkow przy znieczuleniu
                miejscowym. Nie wyszlo mu natomiast zwykel badanie mojego polowka, skrewil
                wyniki - za to przyjal bez kolejki i bez oplaty drugi raz. Moi rodzice
                korzystaja tylko z panstwowego sektora i sa zadowoleni, mimo naprawde typowego
                polskoemerytalnego podejscia do swiata czyt, wszehogarniajaca krytyka. Tato mial
                przwlekle operacje prostaty, mama m.in. guzowo z podejrzeniami raka piersi ,
                skomplikowanego polamania ramienia (wstawiania drutuw itp). Bratanica do tej
                pory nie jest wlasciwie zdiagnozowana, pomogla tylko medecyna niekonwencjonalna.
                Nie obwiniamy za to sluzby zdrowia bo robili co mogli, zarowno prywatni jak i
                panstwowi.
                Osobiscie wspieram sluzbe donacjami, od czasu do czasu wrzucam kase na
                legitimate and genuine przypadki pomocy. Klikam na benerki gromadzace kase np.
                na mammografy dla ubogich kobiet. Odadaje krew, jestem dawca szpiku i innych
                takich tam. Nie oglaszam sie z tym publicznie i podejscie ze sluzba zdrowia be i
                czemu sie nie chwalicie/etuzjazm etc nt Agatki jest troche nie tego. Kazdego
                indywidualna sprawa czy cos donuje czy tez nie czy chce o tym mowic czy nie. Zal
                mi Agatki ale pytanie czy klinika niemiecka jest w stanie faktycznie pomoc czy
                tez jest to rzad 1 procenta. 1 lepiej jak zero. Nota bene takich historii na
                internecie jest multum. Mozemy podyskutowac nt wiecej przypadkow.
                A konczac temat sluzby zdrowia. beatrix, jezdz i zobacz polskie hospicjum a nie
                ze nie widzialm i nie chce. Naprawde mnie to wkurza bo sluzba zdrowia ma
                problemy takie same wszedzie, Nz nie jest wyjatkiem. Sa lekarze i lekarze, tak
                samo sa dobrzy ludzie i bandyci. Doktor Kevorkian tez sie zdarzyl, choc
                niektorzy go chwalili. Mengele byl w NIemczech wiec moze lepiej Agatki tam nie
                wysylac??
                podsumowujac tak dlugo jak dziecko ma szanse gdziekowliek tak trzeba z tgo
                korzystac a jakie byly powody zero szansy w Polsce to moze by tak lekarzy zapytac.
                \Pozdrawiam.
                • mozzie2007 Przepraszam za bledy 03.03.09, 02:57
                  ale za leniwa bylam zeby myszke podlaczyc a skrypt mi szaleje przy mousepad'zie
                  i kursor skacze gdzie chce i zzera lub dodaje literki jak mu sie chce. No smile
                • mozzie2007 pomoc-e 03.03.09, 04:06
                  epomoc.pl/
                  www.akcjasos.pl/
                  www.dzieci.bci.pl/strony/karolina/
                  www.pomocdlarenaty.pl/http://www.pomocdlarenaty.pl/
                  graphdesign.xtp.pl/kacperek2/
                  www.niezapominajka.org/
                  www.childfund.org.nz/home.html?source=g_help_children/?q=kids%20help&gclid=CPOHnYrihZkCFRYiagod8V2ToQ
                  www.kidneykids.org.nz/?t=5
                  www.heartchildren.org.nz/donation.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka