Dodaj do ulubionych

kolega z pracy...

16.03.09, 07:24
przyszedl w ubieglym tygodniu pochwalic sie jakie ladne ubranka
udziergal na drutach dla nowo narodzonego dziecka jednego z ludzi w
zespole, ktorym zarzadza. facet na stosunkowo wysokim stanowisku w
is, zonaty, troje doroslych dzieci, w czasie wolnym robi na
drutach. radzimy z kolezanka i radzimy i uradzic nie mozemy czy to
urocze i dobrze swiadczy o kiwi facetach ze sie wylamuja z norm, czy
najzwyczajniej dziwne. a wedlug was? lovely czy strange?
Obserwuj wątek
    • blackdwarrrf Re: kolega z pracy... 16.03.09, 16:06
      moim zdaniem każdy sposób aby odreagować stres jest dobry, dlatego ludzie mają
      hobby, ale hmm... w sumie dziwne, powiedzmy że bardzo liberalne smile
      • kairos55 Re: kolega z pracy... 16.03.09, 19:26
        Facet mi imponuje. Dotychczas zetknelam sie tylko z mezczyznami gotujacymi - i to bardzo dobrze, z fantazja i pasja. Gdyby byl moim kolega, powiedzalabym "Good on you, mate!".
        • iza42 Re: kolega z pracy... 16.03.09, 20:58
          Dzierganie i wszystkie tzw robotki reczne wydaja sie nam typowo kobiecymi zajeciami ale jest to tylko kwestia umowna bo tak nas wychowano i to nam wpojono w dziecinstwie. Przeciez istnieja swietni krawcy, fryzjerzy, mezczyzni, ktorzy zajmuja sie makijazem itp, wiec dlaczego nie ma byc tych, ktorzy zajmuja sie dzierganiem?
          • iza42 Re: kolega z pracy... 16.03.09, 21:08
            Tak niestety jest, ze darmowe prace domowe wykonywane przez mezczyzn z wyjatkiem tych typowo meskich, wymagajacych wysilku fizycznego, bulwersuja ludzi. Na przyklad podziwia sie swietnego krawca, ktory obszywa gwiazdy filmowe i robi przy tym dobre pieniadze ale mezczyzna, ktory kroi sukienki dla zony i corek bylby przedmiotem zartow ze strony otoczenia. Moze z gotowaniem cos sie w ostatnich latach zmienilo bo mezczyzna, ktory gotuje w domu juz nie jest ewenementem.
          • mozzie2007 Re: kolega z pracy... 16.03.09, 23:42
            kwestia umowna bo tak nas wychowano i to nam wpojono w dziecinstwie - Raczej
            nie. Te zjawiska sa ladnie wytlumaczone w ksiazce BRAIN SEX, THE REAL DIFFERENCE
            BETWEEN MEN AND WOMEN Anne Moir David Jessel. Bibliografia to juz zupelna
            uciecha. A wiec badania wykazaly ze w zaleznosci jaki hormon przewazal nawet w
            niklym stopniu w momencie ksztaltowania sie mozgu takie i zachowania pozniej
            przejawia dany osobnik. I najciekawsze sa te nie skrajne przypadki. Wlasnie jak
            wspomniany wyzej kolega.
            Jeli lubi to niech robi, ale dla mnie to akurat jest niemeskie i mnie nie
            rozczula. Natomiast gotowanie to tak, wiadomo juz ze mezczyzni potrafia byc w
            tym lepsi od kobiet. Mam wrazenie ze chodzi tu o wieksza bezwzglednosc "typowa"
            meska wink hmmmm mash potato...
    • sennys Re: kolega z pracy... 17.03.09, 01:07
      jak dal mnie STRANGE jesli jest to jego jedyne hobby ...
      ale jesli poza tym robi rowniez inne bardziej meskie rzeczy tj. hobby np.
      grzebie w samochodzie lub montuje robota lub lata szybowcem lub zabija wampiry i
      tak dalej to gosciu jest OK ...
      • poledownunder Re: kolega z pracy... 17.03.09, 02:08
        no, az tak dobrze to go nie znam. wiem, ze gra na kobzie. a o
        wampiry zapytam przy najblizszej okazji. dzieki za wypowiedzi -
        moja pierwsza reakcja byla "lovely", nie tyle ze dzierga, co ze sie
        do tego nie wstydzi przyznac, ale jednak baba we mnie przewazyla,
        ktora w chlopie chce widziec chlopa i jednak chyba "strange". tym
        niemniej podoba mi sie to w nz ze jak sie ktos wylamuje poza schemat
        swojej plci to wiekszosc nie zmruzy nawet oka. w dzisiejszej
        gazecie jest zdjecie jakiejs studentki, ktora wielkim mlotem rozwala
        pozostalosci "eksponatu" z ellerslie flower show. komentarz mojego
        szefa byl "to jest kobieta! taka bym bez wahania zatrudnil, widac ze
        jak trzeba to zakasuje rekawy i juz". widac do wrazliwosci
        kiwuskiej przemawiaja takie rozmyte granice.
    • kowalsia Re: kolega z pracy... 26.03.09, 22:20
      Fajny kolega - glosuje na lovelysmile
      • kotkanadachu Re: kolega z pracy... 30.03.09, 02:06
        Kiedys dawno dawno temu zrobilam kurs dziergania tyle ze na
        maszynach dziewiarskich, pamietam w mojej grupie polowa uczestnikow
        to byli panowie, w tym kilku z nich dziergalo na drutach, wiec nie
        jest to nic nowego ani wyjatkowego.
        Moj mazonek osobisty uwielbia prace ogrodkowe a ja zajmuje sie
        remontem domu, to co historcznie przypisuje sie jako meskie lub
        damskie zajecia ma plynna granice jezeli wogole o granicach mozna
        mowic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka