pia.ed 27.05.12, 10:58 pieniadze.gazeta.pl/Gospodarka/1,125292,11782150,Lumpeksy_odchodza_do_lamusa__Czemu_juz_w_nich_nie.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marii51 Re: Konczy sie czas Lumpeksow 27.05.12, 11:28 Racja , faktem jest ,że w naszym kraju można zebrać tysiące ton wyrzucanych dobrych ubrań słowo daję - samych ubranek dziecięcych - a także nieużywanych w szafach zapełnionych- bo naprawdę nie założymy tych już ubrań, które trafiły w odkładkę, nie ma sensu nazywać je " przyda się"--dlatego po co sprowadzać jeszcze zza granicy? Odpowiedz Link
pia.ed Re: Konczy sie czas Lumpeksow 27.05.12, 17:50 Kupowalam ubranka dla syna do czasu kiedy poszedl do szkoly. w owczesnych "lumpeksach" prowadzonych przez Armie Zbawienia ... Wtedy mozna bylo szalenie tanio kupic niemal nieuzywane ubranka. Bardzo rzadko, ale czasem, cos znalazlam dla siebie. Od wielu lat nic nie kupilam ... bo zeby wejsc w dostepne w sklepie rozmiary to musialabym miec 2 metry wzrostu Odpowiedz Link
maria88 Re: powinny wrócić komisy 27.05.12, 19:15 Kiedyś w każdym mieście były komisy i jak coś się komuś nie nadawało i było w dobrym stanie można było sprzedać.Odkąd są ciuchlandy nie ma komisów. Uważam że bardzo nie dobrze bo do komisu można było oddać nie tylko ciuchy ale i wiele innych rzeczy. Mam koleżanke która usiłuje sprzedać za tanie pieniądze futro z lisow mozna powiedzieć że nowe i ma problem. Podrozało złoto i będąc w w-wie widziałam komisy przy sklepie jubilerskim. Weszłam zaciekawiona i zapytałam na jakiej zasadzie działa. Przyjmowane rzeczy są wyceniane przez rzeczoznawcę a nastepnie przyjmowane do sprzedaży. Zarobek dla sklepu 25% wartości. Mimo to są chętni do oddawania do sprzedaży bo cena złota jest teraz wysoka. Odpowiedz Link
pia.ed Re: powinny wrócić komisy 27.05.12, 20:05 Faktycznie to w Malmö istnieja komisy, specjalizujace sie czasem w jakiejs marce, np Lacoste czy Chanel. Mieszkam w dobrej dzielnicy, gdzie kiedys mieszkala smietanka ... niepracujace zony dyrektorow i innych wysokisch urzednikow, i tu sa nawet dwa komisy ... Sa tez komisy z tzw. vintage , czyli rzeczy z lat 60-tych i wczesniejsze ... Odpowiedz Link
voxave Re: powinny wrócić komisy 29.05.12, 20:25 nie bedzie końca sklepow z odzieżą z drugiej reki. Nie musi byc używana-----jest oryginalna i tania.Sama od lat sie w takim sklepie ubieram i jestem zadowolona.Sa tu rzeczy markowe i nowe.Często końcowki ze sklepow które sie nie sprzedały. Na świecie jest tendencja do korzystania z odzieży z drugiej reki---ekologia sie klania. Przoduje w tym USA i Kanada. Chodze ubrana modnie za pare groszy i bardzo to lubie Odpowiedz Link
czuk1 Re: powinny wrócić komisy 30.05.12, 05:51 Potrzebne są lumpeksy, komisy, lombardy, bazary. Czy otwierać lombard (np.) decyduje opłacalność takiego przedsięwzięcia. Jeśli mamy tanią odzież, z dużym wyborem i z niskimi cenami to kto założy komis ? Komisu chcą ludzie którzy nie mają gdzie sprzedać jak najdrożej swoich nie noszonych już strojów.... to interes klienta. A interesu potencjalnego komisanta jakoś tu nie widać bo musiał by sprzedawać powyżej cen lombardowych i podjąć walkę z dużą siecią tanich i świetnie zorganizowanych ciuch landów. Poza tym komisy są w stanie utrzymać się w dużych miastach. Nie damy w Zamościu wmówić potencjalnym komisantom opłacalności takiego interesu. Mozna to zobaczyc na przykładzie lombardów, nielicznych u nas. Dalszej polemiki tu nie poprowadzę. Odpowiedz Link
anka125 Re: powinny wrócić komisy 30.05.12, 13:14 Uwielbiam zakupy w lumpeksach! Szkoda by było żeby padły. Odpowiedz Link
pia.ed Komisy, lombardy ... 30.05.12, 15:59 To moze czuk wytlumaczysz, co oznacza slowo LOMBARD w Polsce kponiewaz stawiasz go na rowni z komisami czy ciucholandami? W Szwecji w lombardzie pozycza sie klientowi na krotki termin pieniadzei a klient daje w zastaw kosztownosci czy drogi telewizor ... Tam sie nic nie kupuje ani nie sprzedaje! Odpowiedz Link
czuk1 Re: Komisy, lombardy ... 30.05.12, 22:21 Może to nietrafny przykład . Lepszy byłby - antykwariat, gdyż sytuacja antykwariatów też nie jest dobra. Lombard "sprzedaje" pieniądze w zamian za zastawiony towar. Jest to też rodzaj kredytu pod zastaw. Operacja kupna sprzedaży dochodzi z konieczności tylko wtedy kiedy zastawiający nie odda pieniędzy. Masz rację .....w sumie. Lombardu nie można utożsamiać z komisem. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Komisy, lombardy ... antykwariaty 31.05.12, 01:43 Antykwariaty w Szwecji jakos daja sobie rade ... sprzedaja nawet przez internet. A sklepy z ciuchami, najczesciej prowadzone przez organizacje charytywne, np Armie Zbawienia maja niezly ruch w interesie. Inna sprawa, ze tam nie sprzedaje sie na kilogramy, tylko wszystko wyprasowane wisi na wieszkach, i mozna przymierzyc w przebieralniach z duzymi lustrami. Odpowiedz Link
maria88 Re: Komisy, lombardy ... antykwariaty 31.05.12, 22:32 Uważam,że w komisach można sprzedawać wiele innych rzeczy a nie tylko ciuchy. Jest ich mnóstwo. Odnośnie lumpeksów nic im nie grozi oglądałam nt w tv wczoraj program. Najwyzej ceny maja zamiar podnosić.Wszystko idzie ku temu ,zeby się nie narobić a zarobić. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Komisy, lombardy ... antykwariaty 01.06.12, 08:04 maria88 napisała: > Uważam,że w komisach można sprzedawać wiele innych rzeczy a nie tylko ciuchy. > Jest ich mnóstwo. Odnośnie lumpeksów nic im nie grozi oglądałam nt w tv wczora > j program. > Najwyzej ceny maja zamiar podnosić.Wszystko idzie ku temu ,zeby się nie narobić > a zarobić. W mojej okolicy, tylko w maju otworzyli 3 ciucholandy i mają się dobrze.Padają te, które mają za duży metraż sklepu i nie zarabiają na czynsz Odpowiedz Link
voxave Re: Komisy, lombardy ... antykwariaty 01.06.12, 05:26 pia.ed napisała: > Antykwariaty w Szwecji jakos daja sobie rade ... sprzedaja nawet przez internet > . > A sklepy z ciuchami, najczesciej prowadzone przez organizacje charytywne, > np Armie Zbawienia maja niezly ruch w interesie. > Inna sprawa, ze tam nie sprzedaje sie na kilogramy, > tylko wszystko wyprasowane wisi na wieszkach, > i mozna przymierzyc w przebieralniach z duzymi lustrami. W Polsce tez jest wyprasowane i mozna mierzyć przed lustrem w przymierzalni .... Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Komisy, lombardy ... 01.06.12, 08:00 Jeżeli kient w danym terminie nie wykupi zastawu to lombard sprzedaje go w celu zysku Odpowiedz Link
anka125 Lumpeksy 01.06.12, 12:25 Właśnie dzisiaj byłam już w takowym sklepie. Wydałam całe...20 zł. kupiłam za to super sweter(Atmosphere),trzy t-shirty doskonałej jakości,synowi koszulkę polo z logo krokodyla i jeszcze spodnie "rurki". Niech żyją lumpeksy! Odpowiedz Link
super.222 Re: Lumpeksy 01.06.12, 18:12 Nie wchodzę do lumpeksów. Mam alergię ... niestety. Pewnie nigdy nie będę elegancka Odpowiedz Link
voxave Re: Lumpeksy 02.06.12, 12:32 super.222 napisała: > > Nie wchodzę do lumpeksów. Mam alergię ... niestety. > Pewnie nigdy nie będę elegancka Pewnie jestes elegancka ale za duże pieniadze. Odpowiedz Link
super.222 Re: Lumpeksy 02.06.12, 13:00 Ależ skąd? Po prostu mam mniej ciuchów i na każdy sezon je modyfikuję. To tak jak z ciucholandu, ale z własnej szafy. > > >> .Przeważnie szyję na miarę u zaprzyjaźnionej krawcowej. > Voxawe napisała: > Pewnie jestes elegancka ale za duże pieniadze. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Lumpeksy 02.06.12, 15:27 Tez tak bym chciala ... Niestety w Szwecji zaprzyjaznione krawcowe nie istnieja, a uszycie w firmie krawieckiej podrozyloby cene kilkakrotnie ... O przerobkach to juz nawet nie ma mowy, chocby chodzilo tylko o poszerzenie spodni w pasie, a skrocenie spodni kosztuje tyle, co nowe spodnie ... A Ty super.222 czyzbys nie byla wymiarowa, ze szyjesz u krawcowej? Odpowiedz Link
super.222 Re: Lumpeksy 02.06.12, 16:01 Ależ skądże, Polki są wymiarowe ... bardzo. Tylko taniej wychodzi kupić materiał, wybrać fason wg. swojego upodobania i kreacja w sam raz. Na ulicach pełno garsonek ze spódniczkami rozciętymi w tym samy miejscu, z krojem żakieciku identycznym. Okropność. Pia, powiem Ci, że rozwinęły się u nas usługi również krawieckie. Bezrobocie zmusza młode kobiety do wejścia w tę dziedzinę dotąd omijaną jako zawód. Zakłady fryzjerskie, kosmetyczne i punkty usługowe krawieckie przeżywają renesans. A ceny są przystępne. Odpowiedz Link
pia.ed Krawcowa 02.06.12, 17:28 Czyli wrocila normalnosc z czasow PRL ... Tez sobie szylam, ale z troche innego powodu niz Ty szyjesz obecnie: wtedy w sklepach byla wylacznie szarzyzna, i kiedy mieszkajac we Wroclawiu zapragnelam uszyc sobie welniany kostiumik w kolorze rozowym, to bylam zmuszona zrobic to u krawcowej ... mimo zupelnie normalnej figury. Jak sobie teraz dopiero przypominam, to wszystko szylam na miare ... ale pasowaly tez na mnie jak ulal ciuchy z paczek, ktore ciocia przysylala ze Szwecji. Odpowiedz Link
anka125 Re: Krawcowa 03.06.12, 09:22 A ja nie cierpię ubrań "na miarę". Zawsze czułam się w nich jak...własna ciotka-klotka. W ogóle nie lubię wyprasowanej elegancji. Odpowiedz Link
voxave Re: Krawcowa 03.06.12, 17:25 anka125 napisała: > A ja nie cierpię ubrań "na miarę". > Zawsze czułam się w nich jak...własna ciotka-klotka. > W ogóle nie lubię wyprasowanej elegancji. Ja też---dryfuję w kierunku- Odpowiedz Link
pia.ed Re: Krawcowa 03.06.12, 19:49 Ja tez nie lubie byc "wyprasowana", i z tego powodu swietnie nadaje sie do Szwecji ... bo tu czasem nie ma nawet zelazka w domu ... ja tez zreszta tez nie mam. Jak zdarzy mi sie kupic cos, co mimo starannego rozwieszenia po praniu, nie nadaje sie do uzytku, to tego nigdy wiecej nie zaloze. Odpowiedz Link