marii51
06.12.17, 18:11
To o co chodzi?
- O prawdziwą rozgrywkę na śmierć i życie wewnątrz PiS, która może Kaczyńskiego wiele kosztować. Nie wiadomo, jak się to skończy. Walczą na naszych oczach dwie frakcje, które próbują się zabić. Szydło to dawny Zakon PC. A ludziom Mateusza Morawieckiego marzy się wydarcie władzy z rąk starych towarzyszy Kaczyńskiego, którzy mentalnie wciąż tkwią w latach 90. i prowadzą swoje stare spory z liberałami o III RP. Te dwie grupy w PiS to zderzenie cywilizacji. Było to widać od samego początku, gdy ten rząd zaczął działać.
To może Kaczyński stanie na czele rządu, żeby ten spór przeciąć?
- A po co? Z punktu widzenia technologii władzy to kompletnie bez sensu. Jarosław Kaczyński patrzy teraz na wszystko z Olimpu. Występuje w roli boga, który jest niewidoczny, ale o wszystkim rozstrzyga. Ma teraz z Olimpu zejść i chodzić wśród śmiertelnych? Ta władza ma jedną żelazną zasadę: car jest carem, to bojarzy toczą walkę.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22742938,killer-morawiecki-w-tej-rozgrywce-chodzi-o-wyciecie-zakonu.html#MT