Dodaj do ulubionych

Polecieli młodzi za pracą

25.02.21, 11:57
Trzej Polacy polecieli do Meksyku do pracy. Dwóm wycięto narządy wewnętrzne, jeden z nich nie żyje
Mężczyźni mieli około 20 lat. Wiadomo, że ktoś z Polski załatwił im pracę w Meksyku, gdzie polecieli w połowie lutego. Nie wiadomo dokładnie, gdzie mieli pracować, ani czym dokładnie się zajmować, trwa śledztwo - wynika z ustaleń Onetu.
Obserwuj wątek
        • pia.ed Polecieli młodzi za pracą 26.02.21, 23:12
          Ten artykul podaje zupelnie inne fakty niz pierwsze artykuly na ten temat! Wkrotce okaze sie, ze jego smierc byla po prostu nieszczesliwym wyadkiem...

          Dotarliśmy do nowych informacji w tej sprawie. Do Prokuratury Okręgowej w Krakowie trafiły już wyniki przeprowadzonej w Meksyku sekcji zwłok 20-latka.

          - Z dokumentu wystawionego po sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny było uduszenie. Nie ma w nim natomiast informacji, które mogłyby świadczyć o tym, że zostały mu wycięte organy wewnętrzne - poinformowała nas pełnomocniczka najbliższej rodziny ofiary.

          Do Meksyku wysłała mężczyzn firma z Małopolski, która zajmuje się usługami elektro-montażowymi m.in. w przemyśle chemicznym i spożywczym. Na rynku działa od kilku lat i cieszy się dużą renomą. Zwłaszcza że przeprowadzała już duże przedsięwzięcia nie tylko w Polsce, ale też w wielu krajach na różnych kontynentach.

          20-latek miał zostać zatrudniony na umowę o pracę właśnie na stanowisku elektromontera przy dużym projekcie. Jest to zgodne z jego wykształceniem. Jak się też dowiedzieliśmy, do Meksyku pojechała większa grupa pracowników z Polski.


          www.onet.pl/informacje/onetkrakow/tragedia-polakow-w-meksyku-nowe-fakty-w-sprawie/cxlbg3f,79cfc278
            • pia.ed Polecieli młodzi za pracą 01.03.21, 00:36
              Z kolei jak twierdzi meksykański portal animalpolitico.com, meksykańscy śledczy poinformowali,
              że Grzegorz M. zmarł, ponieważ "zatruł się tlenkiem węgla". Podobnie, jak dzielący z nim pokój
              znajomy, który nadal walczy o życie w jednym z meksykańskich szpitali.

              Meksykańska prokuratura: Polak nie padł ofiarą handlarzy narządami

              - "Wykluczamy, by młody człowiek z Polski stracił życie w wyniku ingerencji osób trzecich. Na jego ciele nie było żadnych śladów przemocy, czy pobicia. (...) Jego śmierć nie ma też związku z handlem organami, o czym donosiły media" - poinformowała meksykańska prokuratura w specjalnym oświadczeniu.



              I na tym stwierdzeniu z pewnoscia calasprawa sie zakonczy... bo gdyby im wycieto narzady, to przeciez nie zawieziono by ich do mieszkania, tylko wyrzucono ciala gdzies na pustkowiu - na pozarcie zwierzetom.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka