tropem_misia1 07.07.10, 14:56 Cichutko odeszła by biegać po zielonych wiecznie łąkach nigdy nie koszonych. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tropem_misia1 Re: Cichutko. 07.07.10, 16:15 Już widzę jak biegniesz po zielonych łąkach. Jak mami cię motyl, jak wabi biedronka. A wiecznie zielona, trawa mokra rosą, kosą nieskażona, gdzie anioły boso chodzą zadumane. A nad tym dywanem, twe miodowe oczy. Ciepłe i wilgotne tylko chochlik droczy się ze mną i błyszczy w kacie prawym oka. Witaj mniejszy bracie- szepnie Bóg z wysoka. Odpowiedz Link
kolorowa_skarpetka Re: Cichutko. 08.07.10, 15:18 przytulam rowniez Krokodylku mi pomaga myslenie ze to nie koniec ze jest reinkarnacja i sie urodzi na nowo w jeszcze lepszym zyciu a to tylko pewien etap przejsciowy sie zamknal uwolnienie od zuzytego juz ubranka zmiana na nowe, lepsze... Odpowiedz Link
ave.duce Re: Cichutko. 08.07.10, 15:44 „DOKĄD IDĄ PSY GDY ODCHODZĄ” Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba, to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie tam także iść nie potrzeba. Ja poproszę na inny przystanek – tam gdzie merda stado ogonów; zrezygnuję z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu. W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły; w moim niebie będę znowu głaskać wszystkie moje pożegnane psy… Barbara Borzymowska Odpowiedz Link
trusiaa Re: Cichutko. 09.07.10, 15:50 Po stracie Frygi szkliły mi się oczy na każde jej wspomnienie. Żeby odreagować... wysprzątałam cały dom... żeby nawet kłaczek sierści nie został. A potem... dużo o niej mówiłam, oglądałam zdjęcia, nagrania - wspominałam jaką była przyjaciółką, wszystkie najzabawniejsze wspólne chwile. Pomogło. Myślę o niej nadal, ale już bez żalu i wiem, że ona tam na mnie czeka Odpowiedz Link
krokodyl_13 Re: Cichutko. 10.07.10, 09:19 tak właśnie jest, tyle że nie sprzątam bo nic mi się nie chce Odpowiedz Link