tropem_misia1
30.07.10, 05:57
Łajka umarła w przeciągu paru godzin od startu. Czujniki umieszczone na jej ciele, ujawniły, że zginęła z powodu nagłego skoku temperatury i wilgotności. Zdołała jednak utrzymać się w stanie nieważkości przez kilka minut, w tym czasie jej puls spadł do ledwie wyczuwalnego poziomu. Gdy wyszła ze stanu nieważkości, odzyskanie normalnego tętna zajęło trzykrotnie więcej czasu niż podczas testów w rosyjskiej stacji badawczej. Oznacza to, że bardzo cierpiała.