Dodaj do ulubionych

Żyję......

13.10.15, 22:31
Żyję jak grzeszny anioł,
w tłumie ludzi,lecz sam...........
to nie plagiat......
Komu z Was nie przeleciała przez całe życie taka myśl?
Tłum ludzi,ale wszyscy obcy.....
Czy jest dla kogo żyć,czy ktoś żyje dla nas?????
Zaraz strzelicie,żyjemy dla dzieci,dla współmałżonka......!
Czy na pewno????
Obserwuj wątek
    • rudka-a Re: Żyję...... 13.10.15, 23:13
      ..więc bądź egoistą i żyj dla siebie...przecież wiesz, jaki jest sens życia...
      • zegor Re: Żyję...... 13.10.15, 23:26
        Staram się być egoistą....w tłumie egoistów
        • rudka-a Re: Żyję...... 13.10.15, 23:37
          Przede wszystkim zawsze trzeba być sobą!
          nie naciągać struny, tylko dlatego, że tłum skanduje...
          z życia należy wycisnąc, ile sie da...
          dla siebie i dla tych, których kochamy...
          • zegor Re: Żyję...... 13.10.15, 23:40
            Jeśli kogoś kocham i wyciągnę coś z życia dla niego
            to przestanę być egoistą !
            • rudka-a Re: Żyję...... 13.10.15, 23:45
              Hm, wiesz, Grześ...
              pomagamy tez zupełnie za nic obcym...
              z dobrego serca...
              ilez było, jest i będzie jeszcze takich sytuacji...
              i nie jest to litość...
              • rudka-a Re: Żyję...... 13.10.15, 23:56
                Zdecydowanie niech pojawi się słońce i zagości piękna, barwna jesień, bo zrobiło się melancholijnie smile)
    • tropem_misia1 Re: Żyję...... 14.10.15, 06:12
      Jakże to tak?
      Nie ma osoby co wybija na bębenku ten sam rytm?
      • rudka-a Re: Żyję...... 14.10.15, 16:47
        Gorzej, gdy ktoś ma kłopoty z poczuciem rytmu wink)
        • tropem_misia1 Re: Żyję...... 14.10.15, 19:37
          to wtedy sie mówi : choliera nie nadajemy na tej samej fali
    • debi_bebi Re: Żyję...... 14.10.15, 20:07
      Doprawdy, nadzwyczaj interesujący temat podjąłeś. Mnie on nurtuje już od dłuższego czasu, i za każdym razem, kiedy biorę go na tapetę, dochodzę do wniosku, że "...po cholerę toto żyje...". Cytat z dzieła mistrza Gałczyńskiego.
      Wszystko inne to desperackie argumenty, żeby nadać życiu jakiś głębszy sens i nie zwariować do reszty, chociaż w tym przypadku pozycja wariata wydaje mi się wyjątkowo uprzywilejowana smile
      • leziox Re: Żyję...... 14.10.15, 22:39
        Nie każdy może być wariatem, chociaż chciałoby zapewne wielu.
        Zrzucić odpowiedzialność za wszystko na psychiatrę. Za niepowodzenia, za nasze grzeszki za męki naszego sumienia...Za chwile piękne które zawsze tak szybko się kończą...
        Pytanie o sens życia to pytanie na które nie ma odpowiedzi, choćby już z tego względu, że każdy sens życia wyobraża sobie zupełnie inaczej. I chyba ile ludzi tyle byłoby na to odpowiedzi, mniej lub bardziej światłych, długich czy krótkich.
        Najgorzej jest, kiedy sens życia się zgubi, straci lub wyrzuci do śmieci.
        Wtedy jest ohydnie. Bo w zasadzie, jeśli nie ma za co umrzeć, to nie ma po co żyć.

        • zegor Re: Żyję...... 15.10.15, 09:05
          Fajnie jest być wariantem, chociaż w tłumie teź jest samotny. Chyba źe na szczoteczkę do zębów załoźy smyczę i z Fafikiem pójdzie na spacer
        • debi_bebi Re: Żyję...... 17.10.15, 20:24
          Ciekawa bym była dowiedzieć się od drzewa, jak ono widzi sens życia. Drzewa potrafią żyć bardzo długo, więc na pewno wiedzą o tym o wiele więcej, niż my.
          Może nawet widzą sens w tym, że giną po to, by stać się krzesłem?
      • tropem_misia1 Re: O!Debusia! 15.10.15, 04:35
        debi_bebi napisała:

        > Doprawdy, nadzwyczaj interesujący temat podjąłeś. Mnie on nurtuje już od dłuższ
        > ego czasu, i za każdym razem, kiedy biorę go na tapetę, dochodzę do wniosku, że
        > "...po cholerę toto żyje...". Cytat z dzieła mistrza Gałczyńskiego.
        > Wszystko inne to desperackie argumenty, żeby nadać życiu jakiś głębszy sens i n
        > ie zwariować do reszty, chociaż w tym przypadku pozycja wariata wydaje mi się w
        > yjątkowo uprzywilejowana smile

        big_grin

        Że zacytuję ,za kimś tam...parafrazując : wszyscy jesteśmy robaczkami ,ale mało kto jest świętojańskim.co to swym światełkiem wytycza drogi historii ,ulepsza lub upiększa otoczenie.
        Takie szare robaczki zapitalaja po wytyczonych przez codzienność trasach.Tam i nazad...tam i nazad...
        Podejrzewam ,że toczą swa kulkę ( sa takie robaczki w przyrodzie co toczą kulkę ...be...) dla zachowania gatunku ,że tak powiem.
        Innym rozwiązaniem niosącym nadzieję, jest myśl ,że siła wyższa ma plan wobec każdego.

        Ja tam czasem mam wrażenie ,że dzieje się coś by potem coś mogło sie stać.
        takie skutki z przypadku?

        a często słyszę : o potrzebie potrzeby. Być potrzebnym to strój dla nagiej samotności?

        a dziś to wstałam po trzeciej...jak ja dzień przeżyję?
        Majacząc zapewne.
        Z plątającymi się nóżkami.
        • zegor Re: O!Debusia! 15.10.15, 09:07
          Debcia teź sprawia że czujemy się samotni
        • debi_bebi Re: O!Debusia! 17.10.15, 20:12
          Czyli my jak te mrówki? Pracujemy, dwoimy się i troimy, żeby gatunek trwał, a nasi miłościwie panujący mogli w dostatku składać jaja na bogatych piernatach. Czasem tylko przyjdzie jakiś psotnik, patykiem powierci w mrowisku, i zaczynać trzeba od nowa. Gorzej, jak podpali, wtedy wszystko z dymkiem idzie, i po mróweczkach.
          • tropem_misia1 Re: O!Debusia! 17.10.15, 21:05
            a se nie spojrzałam z tej perspektywy
            bo wymazałam to
            jak słyszę ,że uchodźcy roznoszą robaki , a mężczyzna musi czasem walnąć kobietę to postanowiłam nie patrzeć w ta stronę

            cóż
            od zarania dziejów dół musiał zapitalać dla góry
            często dostawał marchewkę ( na kiju) by mu sie bardziej rączo zpitalało

            tak se myślę....czym byłby dół ,bez góry?
            ha!
            Bo góra bez dołu byłaby dołem?Chyba nie...zawsze ktos jest na górze...nawet choćby przywódca dzikiej czeredy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka