krokodyl_13
30.05.09, 20:10
Mężczyzna w wieku 35 lat został zatrzymany przez policję w Poznaniu.
W rozmowie z policjantami całkiem składnie wyjaśnił, że był na
imprezie rodzinnej. Gdy trafił do izby wytrzeźwień stracił jednak
przytomność i dlatego został przewieziony na oddział toksykologii
szpitala im. Raszei.
W mojej 19-letniej karierze lekarskiej nie miałem jeszcze
takiego przypadku
Lech Wilczek, lekarz
Tam w trakcie badania krwi okazało się, że ma rekordową zawartość
alkoholu 8,9 promila. - Powtórzyliśmy badanie trzykrotnie,
dlatego uważamy, że jest wiarygodne - powiedział TVN24 lekarz Lech
Wilczek. - W mojej 19-letniej karierze lekarskiej nie miałem jeszcze
takiego przypadku - dodał Wilczek. Powiedział również, że za dawkę
śmiertelną uważa się 5 promili.
Po całonocnej hospitalizacji rekordowy pacjent odzyskał przytomność.
Wyjdzie, gdy będzie w stanie stanąć na własnych nogach.
- Nie pamiętał zdarzeń z dnia wczorajszego - powiedział Wilczek. -
Żeby osiągnąć takie wyniki, trzeba być jak Kubica - żartował lekarz.
- Trzeba jeździć i jeździć, by osiągnąć takie prędkości, których
normalny człowiek by nie przeżył.