Dodaj do ulubionych

Jak długo ścisła dieta?

09.05.10, 12:25
Jak długo trzymacie ścisłą dietę u dziecka? Po jakim czasie zaczynacie podawać
dzieciom np.jogurty, ser żółty, banany, winogrona?

Pozdrawiam
L
Obserwuj wątek
    • rich69 Re: Jak długo ścisła dieta? 09.05.10, 21:33
      Dla wszystkich osob ktore maja lub mialy problem z kandydoza i
      pasozytami zdrowe odzywianie powinno zawsze odzywiac sie zdrowo.
      Poniewaz system odpornosciowy nie w pelni kontroluje i pozwala
      pasozytom wnikac do organizmu. Zdrowe odzywianie moze dzialac jak
      szlaban i nie pozwala patogenom wnikac do organizmu.
      Zdrowe odzywianie to jak najmniej produktow przetwozonych, produktow
      odzwiezecych, bialej maki i cukrow prostych w tym sokow
      pakowanych.Mleka i jego przetworow w tym szczegolnie sera zoltego
      ktory zawiera ogromne ilosci niezdrowych tluszczy nasyconych.
      • wiola_wd Re: Jak długo ścisła dieta? 12.05.10, 03:40
        potwierdzam!

        W wieku 1,5 roku zaczęliśmy leczyć córkę - candida ++ (nigdy nie dostała
        antybiotyku, nie chorowała, najwyżej lekki katar, przestała rosnąć i przybierać
        na wadze po szczepieniach, szczególnie po ostatnim w wieku niecałych 5 m-cy -
        waga i wzrost praktycznie stanęły mimo dobrego apetytu. W okolicy roczku była
        uczulona prawie na wszystko, mimo, że wcześniej nie było alergii - okazało się,
        że jelita (i nie tylko) ma w stanie tragicznym, wchłanianie całkowicie
        zaburzone, do tego straszne zaparcia)

        Profilaktyczne odrobaczenie bo z badań nic nie wyszło a po objawach było widać,
        że coś jest.
        Candidę leczyliśmy standardowo, czyli ścisła dieta, probiotyki, leki izopatyczne
        - regenerujące śluzówki i poprawiające odporność.
        Po 12 miesiącach takiego leczenia candidy nie było, trzymaliśmy dietę jeszcze
        2-3 m-ce ale później niestety poddaliśmy się naciskom rodziny (przeprowadzka z
        własnego do rodziców sad ) i zaczęliśmy dawać trochę serów (żółty), lekko
        słodziliśmy herbatki, zaczęła jeść owoce, słodyczy innych nie jadła, na gluten i
        jajko uczulona wiec ciastek i mąki nadal nie je.

        Po kilku (3-4) miesiącach zaczęły się problemy ze skóra, z zaparciami -
        odstawiliśmy owoce (było lato i jadła ich naprwadę sporo a owoce nigdy jej jakoś
        specjalnie nie służyły) - pomogło na 1-2 m-ce i od nowa to samo.
        W marcu zrobiłam znów badania i candida jest (+), niby mało ale objawy są (poza
        tym co wyżej często zaczerwieniona pupa, swędząca skóra, często nalot na języku,
        przelewanie w brzuszku, wzdęty brzuch).

        Jesteśmy między młotem a kowadłem - ja wiem, że trzeba znów zacząć ostrą dietę,
        córka się dostosuje bo jest ugodowa (ma 4 lata, z jedzeniem nie ma problemów,
        bardzo lubi ser ale jak nie można to nie dostanie, kocha warzywa i kasze) - po
        drugiej stronie moi rodzice, z którymi mieszkamy - posadzili dla małej cały
        ogród owoców (na razie jedyna wnuczka), w tym roku będzie tego mnóstwo, już jej
        obiecują, że będzie miała dużo jedzenia...

        U nas ewidentnie dieta była przerwana za szybko (mimo, że trwała 15 m-cy),
        powinniśmy trzymać ją jeszcze co najmniej kilka miesięcy i dopiero powoli
        podawać owoce. Niepotrzebnie daliśmy ser, szczególnie, ze na początku średnio go
        tolerowała, moja mama uwielbia mięso więc i dziecko ma go jeść duużo bo zdrowe i
        Mała będzie lepiej rosła (jest bardzo drobniutka mimo sporego apetytu) - fakt,
        ze je zdrowe, chude, własnej roboty ale codziennie, dość dużą porcję (a mięso
        też nie bardzo jest wskazane przy candidzie)...


        Duży plus to to, ze córka nie choruje, nie brała nigdy antybiotyku, katar miewa
        raz na kilka miesięcy, lekki, 2-3 dniowy - jeśli chodzi o wirusy to jest odporna
        (cały czas bierze probiotyki i suplementy)



        W naszej sytuacji pozostaje tylko wyprowadzka, już wiem że walka z rodzicami i
        teściami będzie ciężka, i tak pilnuję córki prawie cały czas bo nigdy nie wiem,
        czy jej czegoś nie dadzą (a ma sporo alergii jeszcze, kiepsko toleruje marchew,
        ziemniaki).
        Może za 2-3 m-ce wynajmiemy mieszkanie (jedyna opcja to 150 km od rodziców, w
        Warszawie, bo tam pracuje mąż (wcześniej też mieszkaliśmy w Warszawie, w domu
        jest tylko na weekendy) - wtedy zaczniemy znowu porządne leczenie.



        Rozpisałam się o sobie, przepraszam.
        Ale z tego mojego przydługiego posta wynika, że dietę trzeba trzymać długo - jak
        się dobrze nie zregeneruje organizmu to cholerstwo wraca ... sad
        • antyka Re: Jak długo ścisła dieta? 11.06.10, 23:16
          Pol roku po podaniu tinidazolu i tepieniu lamblii,
          dziecko nie ma grzyba (wynik z badbaku).
          Nasza dieta nie jest rygorystyczna - byla taka przez kilka m-cy.
          Teraz czesto pieke ciasta (ale na mace z pelnego przemialu, bez
          cukru - z fruktoza), raz na jakis czas idziemy na lody, jemy banany
          i inne owoce.

          Ale slodyczy nie podaje - chyba, ze "moje" smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka