pimpampolo
28.07.06, 17:36
Witam!
Własnie sobie poczytałam coś tu na temat łzs.
U mnie plamy pojawiły sie kilka miesiecy temu, zaden lekarz sie nie mogł
rozpoznac, cudowali, wymyslali i tone maściwypipsywali. Nawet wycynki skóry
popobierali. Az wyslli do szpitala. W koncu zdjagnozowano, ze to łzs.
No i sie smaruje: skinoren na twarz, do połykania calcium dobesilate i
cyklonamina. na nogi masc z mocznikiem. Po tym ma byc złuszczanie stęzona wit A.
Mam nadzieje, ze to pomoze bo tak nie mozna chodzic z tym na twarzy. Przed tym
miałam sere jak alabaster.... teraz i tak jest juz lepij ale nie jest pieknie.
Acha!! Unikam słonca. Pije drożdze zalewane mlekiem gorącym i rózne rzeczy
jadam ktore maja w sobie cenne dla skóry witaminy
Licze, ze to jednorazowy incydent i sie pomyslnie wyleczy. Bo utrudnia to
prowadzic ciekawe zycie towarzyskie i nie tylko
Pozdrawiam zyczac alabastrowej skóry i wspaniałego samopoczucia!!!
A może macie jakies praktyczne rady co do tej sprawy??
jakies kosmetyki?szampony do włosow?? co jesc a czego nie...?
Ps. i powinna byc ogromna kara dla dermatologów, ktorym sie nie chce dokładnie
poogladac skóry tylko przepisuja od razu drogie straydy. bo tak najłatwiej!!
nieuki i barany!!!
papa