Dodaj do ulubionych

Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację

14.03.14, 10:04
Witam,
Bardzo proszę o pomoc bo już sama nie wiem co robić. Od jakiegoś czasu, przeszło półtora roku jestem pod obserwacją pani doktor w kierunku hashimoto. Tzn. Hashimoto mam (ponieważ obraz usg jest nieprawidłowy, tarczycą niejednorodna)ale badania poniższe w normie -wg pani doktor. A niestety od jakiegoś miesiąca czuję się coraz gorzej, typowe objawy nadczynności- osłabienie, bezsenność, drażliwość,nie mam siły ani ochoty na nic. Dodatkowo mam kołatania uporczywe, być może związane z brakiem suplementacji magnezu, przy tak niskich poziomach d3. Ale o tym też nie powiedziano mi, wyczytałam to dzięki tym forum. Dzisiaj zrobiłam przepisane przez panią doktor badania tsh i wapń, bo inne niepotrzebne, jestem bez żadnych leków oprócz d3 vigantol w kroplach - 8 kropli od 3 tyg. Nie wiem co dalej. Zapisałam się też na jutro na badanie tężyczki-może wyjaśni mój stały niedobór d3.

Badanie z marca 2013 r.
Tsh-3,160 norma 0,270-4,20
T4-0,92 norma 0,93 - 1,70
T3-2,96 norma 2,00-4,40
Anty TPO - 15,91 norma do 34,00
Anty Tg - 68,74 norma do 115,00
D3-16,3-przyjmowałam vigantolette 1tabletkę

Wyniki z sierpnia 2013
Tsh 3,6 norma jw- na pewno spadnie to słowa pani doktor(ponieważ byłam po antybiotyku -infekcja)
T4 0,98

Wyniki z grudnia
Tsh 2,67-norma jw-rzeczywiście spadło, czyli wszystko gra
D3-18 (mimo że brałam całe lato)
Innych badań nie przepisała, na moje pogarszające się psychiczne samopoczucie, senność do południa, ciężkość ciała-dostałam radę aby jechać do spa bo może jestem przemęczona
Proszę o radę co robić
Lucyna
Obserwuj wątek
      • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:33
        No chyba kiedy padnę, a ja durna ponieważ w miarę dobrze się czułam przez ten czas, to uspiłam swoją czujność, i zaufałam jej, a złe samopoczucie zwalałam na stres, nerwicę itp. Bo przecież pacjent jak nie ma takiej oczywistej objawowo choroby to na pewno ma szajbę i tyle. A teraz jak zaczęłam czuć się gorzej i czytać to forum to włos mi się zjeżył..
      • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:34
        O to samo miałam zapytać. TSH za wysokie, ft4 było na granicy, a teraz już pod kreską. To nie jest dobry lekarz, a ty nie masz kołatań od nadczynności, tylko od niedoczynności. Mam nadzieję, że to nie były wizyty prywatne, bo jeśli były, to za ciężkie pieniądze pani doktor cię zaniedbywała.

        Z czego wiadomo, ze masz Hashimoto? Z USG?
        • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:41
          Hashimoto mam orzeczone z usg, bo wyniki wg pani doktor w normie. Wizyty były w luxmedzie w ramach abonamentu. Jestem z Warszawy, znalazłam już lekarza poleconego po. Sylwię Pietrzyk ale termin dopiero na 26 marca.
          Dziękuję za tak szybki odzew..
          Nie mogę sobie darować że dałam się doprowadzić do takiego stanu przez własną nieuwagę i brak czujności
          • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:50
            lucyna_maj napisała:

            > Nie mogę sobie darować że dałam się doprowadzić do takiego stanu przez własną nieuwagę i brak czujności

            Jaką nieuwagę? Jaki brak czujności? Przecież regularnie (jak rozumiem) chodziłaś do lekarza, badałaś się, kontrolowałaś wyniki. Nie jest Twoją winą, że nie kończyłaś medycyny ze specjalizacją w endokrynologii. Miałaś jedynie pecha, że trafiłaś na niedouczoną konowałkę, która robi eksperymenty na ludziach. Ale nie jesteś jedyna - to forum żyje i ma się dobrze "dzięki" podobnym partaczom... smile

            Wpisz ową "panią doktor" na listę niepolecanych lekarzy - ku przestrodze. Koniecznie!
          • adasion Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 00:24
            Wiesz... ja też byłam u p.Pietrzak, bo była polecana na forum. I już więcej nie pójdę do niej.
            Bo:
            - na kolejną wizytę miałam zrobić tylko TSH, wolne hormony nie;
            - z uwagi na b. niską ferrytynę dostałam żelazo, które miałam brać rano, na czczo, 20 minut po Euthyroxie; z forum dowiedziałam się, że Fe należy przyjmować jak najdalej czasowo od Eu
            - nie dostałam żadnej info nt wprowadzania Eu - że trzeba stopniowo itp, ja miałam zacząć od razu od 50; inna sprawa, że nawet na tej 50 nie czuję żadnej zmiany samopoczucia, więc tu może wiedziała, może trafiła wink
            - wit D miałam na dolnej granicy normy - zero komentarza na ten temat

            Na plus - od razu postawiła diagnozę (Hashi) i dostałam Euthyrox, ale miałam też nieciekawe USG i wysokie przeciwciała, więc raczej trudno było o inną diagnozę.
      • czupakabra27 Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:35
        Lucyno, należy Ci się suplementacja hormonem. Lekarza masz fatalnego. Co on niby obserwuje? Jak choroba pozbawia Cię sił?
        Podstawowa sprawa. Zawsze badamy wolne formy hormonów we krwi czyli ft3 i ft4, anie t4 i t3. Jeśli lekarz bada tylko t4 to znaczy, że jest bardzo starej daty lekarzem i nie korzysta z rozwoju medycyny.
        Jeśli chodzi o wit.D. To Twój wynik jest o tyle normalny, że dawką 1tys jednostek i to w formie źle wchłanialnego Vigantoletten nie jesteśmy sobie w stanie nic podnieść. Na forum korzystamy głownie z wit D w formie olejowej i to od 2tys jednostek w górę. Ja np. przez całą zimę biorę 5tys i nie mam żadnych efektów ubocznych. Wit D ogólnie źle się wchłania. Trudno przedawkować, szczególnie przy takim wyniku jak Twój.
        Jeśli chodzi o próbę tężyczkową to mylisz skutek z przyczyną. Jeśli wynik będzie dodatni, to nie poznasz CZEMU wit D źle Ci się wchłania, ale dowiesz się ŻE wit D źle się wchłania. Czyli nic nowego. Bad. oczywiście można zrobić, po to żeby wyjaśnić różne objawy i mieć lepsza motywację do brania wit D i magnezu.
        Skąd jesteś?
        • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:42
          czupakabra27 napisała:

          > Jeśli chodzi o wit.D. To Twój wynik jest o tyle normalny, że dawką 1tys jednostek i to w formie
          > źle wchłanialnego Vigantoletten nie jesteśmy sobie w stanie nic podnieść. Na forum
          > korzystamy głownie z wit D w formie olejowej i to od 2tys jednostek w górę.

          Na szczęście Lucyna bierze już Vigantol w słusznej dawce 8 kropli dziennie - czyli trochę ponad 5000 jednostek (ja biorę identycznie i sobie chwalę).
          I na tym warto zostać, bo to jest dobra dawka. A i forma odpowiednia - olejowa.

          > Ja np. przez całą zimę biorę 5tys i nie mam żadnych efektów ubocznych. Wit D ogólnie źle się wchłania.
          > Trudno przedawkować, szczególnie przy takim wyniku jak Twój.

          Chyba nie ma szans nawet - biorę tyle od ponad 7 miesięcy i ledwie przekroczyłam dolną granicę normy. Zaczynając od poziomu ok. 13 (teraz - 38).
            • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 10:56
              Ja jestem też wnerwiona swoją głupotą, już nawet do psychiatry miałam lecieć, bo tarczycy o swoje złe samopoczucie nie podejrzewałam, bo pani doktor po szkołach i w szpitalu pracuje,a ja przecież rozhisteryzowana hipochondryczka..a teraz zanim się do pionu doprowadzę do minie trochę czasu, no wściekła jestem strasznie..
                • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 11:26
                  lucyna_maj napisała:

                  > Teraz już to wiem, ciekawe tylko że mój lekarz tego nie wiedział tylko zalecał mi tak małą dawką..

                  Mi internista zalecił 2 krople Vigantolu... Zaraz po tym, jak długo dyskutowaliśmy, jaka to ważna jest ta witamina D i jakie to wszyscy mamy jej niedobory i dlaczego...smile
                  Najpewniej Twój i mój (i cała masa innych lekarzy) poprzestała na wiedzy sprzed 30 lat (czyli takiej, jaką i ja posiadłam w szkole podstawowej), że przedawkowanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach jest bardzo niebezpieczne, więc lepiej nie przesadzić... Stara dobra szkoła - więc po co zmieniać, nie? wink
                  • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 11:34
                    Moja endo widząc, że już weszłam minimalnie z d3 do normy kazała mi zmniejszyć dawkę z 5000j, która sama sobie zaordynowałam i którą była przestraszona, do 1000j. Ta informacja + coś jeszcze spowodowała, że planowałam już do niej nie wracać, ale potem poszdł do niej mój kolega z pracy i okazało się, że w trakcie miedzy moją, a jego wizytą endo była na jakimś sympozjum i przywiozła stamtąd rewelacje, że potrzebne są takie wysokie dawki przy niedoborach, a podtrzymująca dawka to 1000-3000j. Tak więc jeszcze do niej pójdę big_grin.
                  • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 11:36
                    Otóż to, zawsze też można zrzucić wszystko na nerwicęsmilejeśli pacjent za bardzo dociekliwy i niecierpliwy.
                    Prawdę mówiąc to w grudniu na wizycie moja endo też zaleciła mi 2 krople mimo że widziała jak przez przez 8 miesięcy nie podniosło mi się ale spadło...do 8 podniosła mi kardiolog u której byłam z kołataniami, bo endo umyła ręce bo to nie od tarczycy.
                      • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 12:49
                        lucyna_maj napisała:

                        > Dziewczyny, jeszcze jedno pytanie czy przy niedoczynności mogą boleć stawy? Palców, łokci..

                        Mogą, jak najbardziej.
                        Mogą też boleć od glutenu - bo w ogóle celiakia lubi się z Hashimoto i nawet jeśli nie ma celiakii jako takiej, to przy Hashimoto warto z glutenu zrezygnować.
                        Ja "zaczęłam" od celiakii - i to właśnie bolące stawy (kolano, któremu nigdy nic złego się nie stało, żadnej kontuzji) naprowadziły mnie na trop glutenu.
                          • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 13:11
                            No właśnie to samo mam, muszę się rano rozruszać, ale stawy i tak pobolewają. Wizytę u endokrynologa udało mi się załatwić na wtorek rano, tylko zastanawiam się jakie badania jeszcze dorobić. Będę mieć tsh i wapń, lipidogram. Może zrobię sobie jeszcze ft3 i 4, a poziom magnezu, ferrytyny i b12 też robić? Czy wy suplementujecie magnez w ciemno?
                            • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 13:21
                              lucyna_maj napisała:

                              > Czy wy suplementujecie magnez w ciemno?

                              Dziewczyny tutaj wytłumaczyły mi, że póki co nie ma badania, które by miarodajnie przedstawiało poziom magnezu w tkankach - a poziom magnezu we krwi (czyli tak, jak się go bada) nie ma większej wartości.
                              Magnezu na szczęście praktycznie nie da się przedawkować (no, najwyżej człowieka przeczyści - ale niektórym to akurat potrzebne),
                              więc łykamy do oporu smile
                            • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 13:25
                              Tak, te wszystkie badania, które wymieniłaś naprawdę należy zrobić. Magnez można suplementować, gdy są objawy niedoboru bez badań. Badanie magnezu we krwi niewiele mówi o jego poziomie w tkankach.

                              Jeśli masz niskie b12, to możesz mocniej odczuwać bóle mięśni. Rosteda na sąsiednim forum pisała, że przy niskiej b12 bolało ją, gdy leżała na niej kołdra. Mnie od niskiej b12 (w normie, kilkanaście %) bardziej bolały wszelkie urazy, nawet stuknięcie ręką o stół, to był niepokojąco silny ból i długo trwało, zanim przeszedł.
    • harmoniak Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 15:14
      Ja byłam w podobnej sytuacji, już w 2005 miałam TSH=3 i objawy niedoczynności, ale leczenie nastąpiło dopiero w 2008. To jest naprawdę okropne.

      Grunt, że można z tego wyjść i pomóc innym, żeby przez to nie przechodzili. Mam na myśli najbliższe otoczenie, rodzinę, bo na Forum "obsługujemy" bardzo małą część chorych. I tak to się toczy, już 5 lat jestem na Forum i w zasadzie cały czas te smutne historie się powtarzają.
      • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 14.03.14, 17:22
        To właśnie jest budujące, że dzięki wszystkim życzliwym osobom na forum, nie jesteśmy same ze swoją chorobą, zwłaszcza na początku..kiedy nie wiadomo co z czym jeśćsmile
        Ja dowiedziałam się z jednego wątku więcej niż przez prawie dwa lata od lekarza...a teoretycznie powinno być na odwrót..
        • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 18:55
          Odebrałam dziś wyniki niestety tylko część, które zostały mi przepisane przez moją uczoną panią doktor, resztę muszę zrobić na swój koszt w poniedziałek
          Tsh 3,3 (wzrosło od grudnia z 2,6) norma 0,27-4,2 czyli idzie w niedoczynność

          Wapń 2,45 norma 2,15-2,55
          Lipidogram cały ok
          Robiłam również dzisiaj próbę tężyczkową i wyszła dodatnia. Pani doktor zaleciła mi suplementację magnezem w dawcę maksymalnej z opakowania. Powiedziała mi też że najlepiej pytać w aptece o magnez zarejestrowany jako lek, jej zdaniem najlepszy jest magne b6. Z kolei w aptece pani powiedziała że najlepiej przyswajalny jest preparat z cytrynianem magnezu i weź tu bądź mądrasmile
          • omepcia Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 20:33
            Moim zdaniem nie potrzebujesz Euthyroxu. Jeszcze nie teraz. Po pierwsze - nie masz dodatnich przeciwciał, po drugie - z samego USG nie można rozpoznać choroby Hashimoto, po trzecie - TSH jest może wysokie jak na Twój wiek (domyślam się, że nie jesteś wiekową starszuką) ale przy 3,3 nie trzeba jeszcze koniecznie Euthyroxu włączać.
            Ja bym stawiała na jakąś inną chorobę, która jest przyczyną objawów.
            A może napisz coś więcej - czy miesiączkujesz regularnie? Jak długie są cykle? Jakie leki przyjmujesz?? Ile masz lat? jaka pracę wykonujesz??
            I mam ogromna prośbę - najłatwiej jest oceniać kogoś na forum, pisać jaki jest niedobry i nieczuły (mam tu na myśli wpisy na temat lekarki). A może jednak same skończcie studia medyczne, zróbcie specjalizację i potem się wypowiadajcie.
            Nie bronię lekarzy - zdarzają się nieuki, gbury i chamy, jak w każdej grupie zawodowej - ale macie prawa oceniać nie znając dokładnie sytuacji!

            • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 00:58
              > Moim zdaniem nie potrzebujesz Euthyroxu. Jeszcze nie teraz. Po pierwsze - nie masz dodatnich przeciwciał, po drugie - z samego USG nie można rozpoznać choroby Hashimoto, po trzecie - TSH jest może wysokie jak na Twój wiek (domyślam się, że nie jesteś wiekową starszuką) ale przy 3,3 nie trzeba jeszcze koniecznie Euthyroxu włączać.


              A co ma piernik do wiatraka???
              Dziewczyna od pomad roku ma za niski poziom hormonów tarczycy, za wysoki poziom tsh i objawy, na co tu czekać???
      • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 20:59
        Nie trzeba byc lekarzem, aby ocenic pewne rzeczy. Wiele mozna pomoc dzielac sie wlasnym doswiadczeniem. Czekalam na leczenie 6 lat od pierwszej wizyty u endo, ktory uznal, ze moim problemem nie jest tarczyca. Po tych 6 latach trafilam do niego znowu z podobnymi problemami i on sam przyznal, ze w trakcie sie doszkolil, postawil diagnoze i od razu wypisal euthyrox przy TSH 2,02 i ft4 ciut ponizej polowy normy, co w kilka miesiecy odmienilo moje zycie i czyni zr mnie dozgonnie mu wdzieczna osobe.

        Nigdy osobiscie nie nazywam lekarzy nieukami, nie moge jednak zrozumiec po co czekac az hormony zjada ponizej normy. Czemu to ma sluzyc? Pani dr juz zdiagnozowala pacjentke. Sama ta informacja stawia jej postepowanie w zlym swietle. Wierze w cudowne ozdrowienie i znam takie przypadki, ale nic nam nie wiadomo o tym, by pani dr modlila sie nad pacjentka czekajac na cud. Wiec na co czeka?

        Ps. Jestes lekarzem?
        --
        inteligentny-projekt.pl

        kazdystudent.pl
        • omepcia Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 21:22
          Szczerze powiem, że już zgłupiałam - Lucyna ma to Hashimoto czy nie?? Bo moim zdaniem, jeśli przeciwciała są ujemne a jedynie tarczyca w USG jest niejednorodna to nie można mówić o autoimmunologicznej chorobie tarczycy.
          I jak już pisałam poprzednio - ja bym szukała innej przyczyny objawów.
          Swoją drogą - forum to nie jest najlepsze miejsce ani do stawiania diagnozy ani do leczenia.
          A endokrynologa, jeśli nie przypadł do gustu - można zmienić.
          Szkoda tylko, że terminy wizyt takie odległesad

          • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 22:12
            No właśnie na podstawie usg lekarka rozpoznała hashimoto, ale nie włączyła leczenia euthyroxem, a wszystkie objawy niedoczynności lekceważy, zwalając a to na przemęczenie, a to sugerując depresję, a to na pogodę. Poza tym z jej toku myślenia leczy się wyniki,a nie objawy, a wyniki są w normie luxmedowskiej.
            W ciąży nie jestem, mam 39 lat, cykle nieregularne ale tylko czasami 3, 4 w roku 2013, (różnica do 10 dni to nie jest niereularność wg lekarki). Ja nie prosiłam na forum o diagnozę, i nie zauważyłam też żeby ktokolwiek mi ją postawił, ja wpisy dziewczyn odczuwam jako rady osób które żyją z tą chorobą jakiś czas i znają ją o wiele lepiej ode mnie. A lekarza zmienię na pewno, bo Zapisałam się już do innego. Tak napradwę to znaleźć dobrego endokrynologa to jak szukać igły w stogu siana.
            • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 15.03.14, 22:28
              Bardzo wielu osobom postawiono diagnize na podstawie obrazu z USG. Jasne, ze forum nie jest najlepszym miejscen do leczenia sie. Osobiscie mialam duza rezerwe, gdy kolezanka podsylala mi linki. Pytalam, czy tu sa lekarze, jakie prawo maja uzytkownicy, by cie doradzac, to bylo jeszcze wtedy forum hashimoto, gdzie moderacja miala podejscie zgadzasz sie albo wynocha. Bardzo sie zdziwilam, gdy okazalo sie,ze forum mialo racje w kwestii typowych przy niedoczynnosci niedoborow i przyspieszylo znacznie moja eutyreoze. Poczytaj sobie rozne watki. Sama sie zdziwisz.
          • djpa Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 09:32
            Właścicielka wątku ma ewidentną niedoczynność tarczycy: fT4 poniżej normy i objawy, a lekarka widząc to nadal kazała jej czekać. Smutne to bardzo sad

            Omepcia, sama piszesz, że przy TSH około 3.0 trudniej o ciążę. Płodność to oznaka zdrowia organizmu, płodność to nie jest choroba. Jeśli więc takie TSH utrudnia zajście w ciążę, to znaczy, że takie TSH nie jest oznaką pełnego zdrowia kobiety w wieku rozrodczym, prawda? smile Hormony tarczycy wpływają na każdą komórkę ciała, nie tylko na aspekt kobiety odpowiedzialny za płodność. Należy więc mniemać, że jeśli płodność szwankuje przy TSH około 3.0, to cała reszta organizmu też kuleje. smile

            Tak czy siak to hormony tarczycy wpływają na każdą komórkę ciała, TSH ma wpływ jedynie na tarczycę, więc fT4 poniżej normy, pomijając TSH, już jest wystarczające do tego aby leczyć niedoczynność tarczycy.

            Moja endo nie zostawiłaby takiego przypadku z fT4 poniżej normy i fatalnym samopoczuciem do obserwacji.
            • omepcia Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 10:00
              Miałam na myśli coś innego - ja bym dziewczynę najpierw dobrze zdiagnozowała zanim włączyłabym leczenie, o to mi chodziło. Nie twierdzę, że nic jej nie jest - ale trzeba wiedzieć dokładnie z jaką chorobą ma się do czynienia.
              To jest problem forowych porad - nie widzi się człowieka, ma się jedynie pogląd na podstawie tego, co napisze. A to chyba zbyt mało, żeby się tak autorytatywnie wypowiadać.
              Mam nadzieję, że jasno przedstawiłam swoja myślsmile I nie mam na celu absolutnie obrażać tu żadnego z udzielająchych porad forowicza.
              • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 15:49
                No właśnie się zastanawiam co mogłabym sobie jeszcze zdiagnozować. U neurologa byłam jest ok, u gastronomia byłam jest ok (leczę dyspepsję). Byłam dziś u internisty z uwagi na kołatania i z prośbą o przepisanie badań. Dostałam tylko ferrytynę, magnez, morfologię,holter, ft3 i ft4 nie-bo nie ma wskazań, bo tsh 3,3 jest w normie i endokrynolog wie co robi skoro nie przepisał leczenia euthyroxem. A na moje ale ft4 było poniżej normy,odpowiedź no ale tsh jest w ńormie...Diagnoza-nerwica i mniej czytać w internecie a więcej słuchać lekarzy niech oni się martwią co mi jest.. Tężyczkę równieź mi obalił bo badanie jest niewiarygodne u znerwicowanych osób, a poza tym tężyczka to jest niedobór wapnia a ten mam w normie, a nie magnezu...I weź tu bądź mądra...zobaczymy co powie endokrynolog we wtorek
                • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 15:50
                  lucyna_maj napisała:

                  > No właśnie się zastanawiam co mogłabym sobie jeszcze zdiagnozować. U neurologa
                  > byłam jest ok, u gastronomia byłam jest ok (leczę dyspepsję). Byłam dziś u inte
                  > rnisty z uwagi na kołatania i z prośbą o przepisanie badań. Dostałam tylko ferr
                  > ytynę, magnez, morfologię,holter, ft3 i ft4 nie-bo nie ma wskazań, bo tsh 3,3 j
                  > est w normie i endokrynolog wie co robi skoro nie przepisał leczenia euthyroxem
                  > . A na moje ale ft4 było poniżej normy,odpowiedź no ale tsh jest w ńormie...Dia
                  > gnoza-nerwica i mniej czytać w internecie a więcej słuchać lekarzy niech oni si
                  > ę martwią co mi jest.. Tężyczkę równieź mi obalił bo badanie jest niewiarygodne
                  > u znerwicowanych osób, a poza tym tężyczka to jest niedobór wapnia a ten mam w
                  > normie, a nie magnezu...I weź tu bądź mądra...zobaczymy co powie endokrynolog
                  > we wtorek


                  U gastrologa-oczywiście a nie u gastronomiasmile
                      • djpa Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 17:44
                        Tężyczka i tężyczka utajona to są dwie różne rzeczy smile
                        Magnez grzecznie łykaj smile Witaminy D3 pilnuj. Świetnie, że dali skierowanie na ferrytynę.
                        28 to spory wynik. Szukaj lepszego endo!

                        Mi Hashimoto zdiagnozowano jedynie na podstawie usg tarczycy, 9 lat temu. Żaden lekarz nie miał wątpliwości, że to Hashimoto, żaden nie kazał mi badać dodatkowo przeciwciał. Dla wszystkich diagnoza z usg była oczywista smile
                        • mama_dorota Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 17:50
                          Noz sie w kieszeni otwiera. Ft4 ponizej normy, objawy niedoczynnosci ewidentne, stwierdzone hashimoto, a tu wszysvy lekarze na to slepi, bo tsh niby dobre.

                          Dr Pietrzyk ma na forum rozne opinie. Rozne osoby u niej zaczynaly, a potem odchodzily, tylko teraz nic bardziej nir jest potrzebne od recepty i chocby po to warto do niej pojsc.
                          • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 16.03.14, 18:26
                            No otwiera się to prawda, we wtorek jak już pisałam idę do innego endo, zobaczymy jak się zachowa. Najgorsze jest to że część lekarzy na których ja akurat trafiłam, to zaczynają powoli traktować mnie jak szaleńca, bo ciągle coś chce, jakieś skierowania na badanie nie mające podstaw, no i zaczyna przylegać łatka " uwaga szajba"smile mam wrażenie że lekarze najlepiej lubią leczyć takie wdzięczne oczywiste w objawach choroby...jakaś angina, nadciśnienie a jak już objawy wychodzą poza ramy czyli nie są tak oczywiste to już....za dużo pani czyta,to nerwica....ale nie poddaję się szukam dobrego endo,oby ten wtorkowy okazał się właściwysmile
                            Dziękuję za wsparciesmile
                              • czupakabra27 tężyczka 17.03.14, 09:54
                                Lucyno, proszę Cie przeczytaj ten artykuł dotyczący tężyczki. Wszystkiego się dowiesz. Ja miałam to wątpliwe szczęście, że miałam i ataki tężyczki jawnej i to ona utorował mi drogę do diagnozy u dr Toruńskiej.

                                www.emg-neurolog.pl/tezyczka.pdf
                                Badanie było tylko ostatecznym potwierdzeniem dla mnie bo:
                                -nie brałam leków jak zalecała mi dr T bo po diagnozę przyszłam biorąc już takie dawki magnezu i wit D jakie zaleca dr, a ja potrzebowałam więcej.
                                -dla pakietowego neurologa z Luxmedu dodatni wynik próby był nieistotny. Usłyszałam, że tężyczka pojawia się "od nerwów". Taaawink Dobrze, że suplementować mogę się sama i łaska lekarza nie jest mi potrzebna.
                                • lucyna_maj Re: tężyczka 17.03.14, 10:23
                                  Dziękuję za artykuł, przeczytałamsmile, też to samo usłyszałam od luxmedowego lekarza...nerwysmile no i że nerwusom nie robi się tego badania bo wychodzi niewiarygodne..na szczęście jestem zapisana do tej pani doktor na za tydzień, a magnez i d3 już biorę.
                                  Mam tylko pytanie dotyczące objętości, doszukałam się usg tarczycy z 2010 i ma objętość 6,552ml. A w 2011 - 8,044 czy to możliwe że tarczyca się powiększyła bez żadnego leczenia?
    • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 07:18
      Mam już najnowsze wyniki, zobaczymy co powie dziś lekarz.
      A więcsmile
      Sód 139 n:136-145
      Ferrytyna 21,40 n: 13-150
      Magnez 0,94 n: 0,66-1,7
      Wapń 2,48 n: 2,15-2,5
      Eozynofile 0,07 n: 0,10-0,50
      Poza tym cała morfologia jak u koniasmile

      Tsh z piątku 3,3 n: 0,27-4,20
      Tsh z poniedziałku (nie zauważyłam że w zleceniu lekarz dopisał też tsh) 2,20
      Ft4 z poniedziałku 1,07 n: 0,93-1,7 procenty 18,8
      Ft3 z pon. 2,8 n: 2-4,4 procenty 33,33

      Zastanawia mnie to duże wahnięcie tsh, tylko 3 dni różnicy a znacznie się zmniejszyło..


      • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 09:55
        Byłam dziś u lekarza,niestety brak wskazań do leczenia euthyroxem. Badania w normie, tsh nieznacznie podwyższone, ale jeśli nie chcę zachodzić w ciążę to na razie nie ma wskazań do brania hormonu, a że samopoczucie złe i sucha skóra i zaburzenia cyklu itp.itd.? To nie od tarczycy trzeba szukać gdzie indziej, no kurczę to od czego?może od vitd3 bo niska, może mam jaką chorobę reumatoidalną (fakt bolą mnie kostki). Na niska ferrytynę też mi nic nie dał bo w normie. No i jestem w kropce....wynika z tego że chyba tylko psychiatra mnie czeka...nie wiem co robić..ten lekarz miał B. Dobre opinie w internecie, a tu klops...porażka
        • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 10:10
          lucyna_maj napisała:

          > tsh nieznacznie podwyższone, ale jeśli nie chcę zachodzić w ciążę to na razie nie ma wskazań
          > do brania hormonu

          hmm.... to może następnemu lekarzowi powiedz, że koniecznie chcesz zajść w ciążę...?
          Nie żartuję, tak radziły tutaj dziewczyny - wielka szkoda, że trzeba się uciekać do takich metod, ale skoro nic innego nie działa - to cóż zrobić?
          Poza tym - nie chce mi się już komentować tego, że "starające się leczymy, a niestarające - niech spadają! Mogą sobie żyć jak zombie, pfff..."...

          > ten lekarz miał B. Dobre opinie w internecie, a tu klops...porażka

          A co to konkretnie za lekarz? Bo wiesz - ja jakiś czas temu poszłam do swojego internisty (tylko po receptę na Euthyrox, bo do endo bardzo trudno się dostać), który ma super opinię wśród moich znajomych, a i ja sama miałam do niego wielkie zaufanie i jak najlepsze zdanie o nim - który na wieść o tym, że dostałam tyroksynę i wreszcie zaczęłam wracać do żywych, o mało się nie zagotował - bo przecież "wyniki mam w normie i jestem w eutyreozie!". Należy tu wspomnieć o tym, że trochę wcześniej lekką ręką zapisał mi psychotropy (sam, nie prosiłam go o nic podobnego) na lepszy humor... Ale to tyroksyna miała mi "zrobić wielką krzywdę", bo przecież psychotrop to jak landrynka, albo jakiś suplemencik ledwie...uncertain

          A dostałam tyroksynę przy lepszych wynikach niż Twoje. I już nie pozwolę jej sobie zabrać!
          • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 10:54
            A mogłabyś mi polecić jakieś lekarza, jeśli jesteś z Warszawy oczywiście. Ja byłam dziś u dr Marcina Dębskiego, wcześniej leczyłam się u dr Sapielak z luxmedu. W tym szale Zapisałam się też do polecanej dr Pietrzyk ale jeszcze nie byłam. Mam wrażenie że jestem traktowana jak wariat, nikogo nie obchodzi moje samopoczucie tylko wyniki. Od kiedy to leczy się kartki a nie człowieka...czuję się jak w matrixie nikt nie chce mnie słuchać..wyniki ma pani w normie=czego pani szuka...
            • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 11:26
              lucyna_maj napisała:

              > A mogłabyś mi polecić jakieś lekarza, jeśli jesteś z Warszawy oczywiście.

              Jasne - wszystkim polecam dr Ewę Juchnicką z Medicoveru. Najłatwiej można się do niej dostać w szpitalu Medicover na Wilanowie.
              Poważnie traktuje pacjentki, zleca wszystkie badania, SŁUCHA I PYTA O SAMOPOCZUCIE. Poza tym mam wrażenie, że się stale doszkala - wie dużo np. na temat witaminy D i zaleca sensowne dawki (tylko z rozpędu przepisuje Vigantoletten - warto wtedy poprosić o Vigantol, bo "wolę krople").
              Była już u niej m.in. ayta (ma tutaj swój wątek) - od razu wytłumaczyła jej, dlaczego ma małą tarczycę, choć nie ma przeciwciał, i tak dalej...

              Na pewno nie potraktuje Cię jak histerycznej hipochondryczki i nie odeśle do psychiatry smile
                • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 13:35
                  lucyna_maj napisała:

                  > Ola, Zapisałam się do p. Doktor już na czwartek ale na Puławską, ktoś zrezygnował i dlatego
                  > zrobiło się wolne miejscesmile czekam z niecierpliwością..może mnie nie pognasmile

                  Ale miałaś farta! Tam praktycznie nie ma szans się dostać, ja zawsze poluję tylko na wizyty, które się zwolniły smile
                  Nie pogna Cię, na pewno nie. Poczytaj sobie mój wątek i wyniki - miałam lepsze od Twoich, a dostałam leczenie.
                  Trzymam kciuki!
                  • lucyna_maj Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 13:48
                    Aż ręcę z radości zacieram, że termin się znalazł, ze forum znalazłam i mogę pomarudzićsmile dziewczyny kochane,a jeszcze jeden objaw mnie zastanawia: mam objawy niedocukrzenia jeśli nie zjem na czas, tzn. Czuję głód i w jeśli nie zjem w przeciągu 5-10 min to zaraz robi się dziwnie, koszmarnie mnie śsie w żołądku i tak jakby mi się słabo robiło,tak lekko, zjem i od razu przechodzi..
                    • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 13:58
                      lucyna_maj napisała:

                      > mam objawy niedocukrzenia jeśli nie zjem na czas, tzn. Czuję głód i w jeśli nie zjem w
                      > przeciągu 5-10 min to zaraz robi się dziwnie, koszmarnie mnie śsie w żołądku i tak jakby mi się
                      > słabo robiło,tak lekko, zjem i od razu przechodzi..

                      Powiedz o tym pani doktor. To jedyna lekarka, która kiedyś zleciła mi krzywą cukrową i insulinową, z których jasno wyszło, że mam hipoglikemię i muszę na to uważać - a objawy mam takie same, jak opisałaś.
                      A cukier na czczo mam śliczny, jakby kto pytał.
                      Aha - tylko mnie niestety nie przechodzi od razu. Bywało tak, że po takim niedocukrzeniu byłam roztelepana przez pół dnia. Ale może mam gorszą hipoglikemię niż Ty? Może jeszcze nie doszłaś do tego etapu smile.
                      W każdym razie (także za radą dr Juchnickiej) jem dużo bardziej regularnie i jadam dwa tzw. małe posiłki dziennie dodatkowo - coś niedużego, białkowego - właśnie po to, żeby uregulować cukier.

                      Jednym słowem - koniecznie o tym wspomnij na wizycie, bo to kolejny temat, który dr Juchnicka zna i zwraca na niego uwagę. I MA POJĘCIE - bo niektórzy mimo zwracania uwagi niekoniecznie coś wiedzą...
                        • ola_dom Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 18.03.14, 17:05
                          mama_dorota napisała:

                          > A co to jest na przyklad to male bialkowe?

                          Kawałek kabanosa (ja zjadam taki ok. 5-6 cm), kawałek suszonej kiełbasy, jajko na twardo, kawałek dobrego żółtego sera (choć staram się nie jeść nabiału, jak mogę go ominąć) czy naturalny jogurt (w pracy nie jadam, bo często brzuch mnie boli po jogurcie).
                          Oczywiście jak ktoś jest w domu, to ma większe pole do popisu - ja mówię o przegryzkach wygodnych w pracy.
                          Coś jak drugie śniadanie i potem podwieczorek - żeby wypadło mniej więcej w środku pomiędzy śniadaniem i obiadem, a potem obiadem i kolacją.
                          Nie chodzi o konkretny posiłek, tylko o przegryzkę, która:
                          1. poruszy metabolizm
                          2. wyrówna poziom cukru, ale nie "nachalnie" - a do tego białko nadaje się najlepiej.
                        • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto-obserwujemy. Proszę o interpretację 19.03.14, 03:40
                          Jeśli masz insulinooporność (czyli nadmiernie wysoka insulina po posiłku, a cukier na czczo w normie, a po posiłku i wyrzucie insuliny za niski, czyli niedocukrzenie, jak napisałaś), to powinnaś jadać tylko produkty / posiłki z niskim IG, a banany i ryż / chlebki ryżowe mają IG wysokie... Zmień na coś warzywnego i białkowego.
                              • lucyna_maj B12 20.03.14, 10:55
                                Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie Wit B 12, endo powiedział mi że jeśli w morfologia MCV jest w normie tzn. Że Wit b12 też jest w normie i nie ma sensu jej badać...zastanawiam się czy to nie jest tak jak z ferrytyną...morfologię, hemoglobinę mam w normie, idealną wręcz a Ferrytyna blisko dolnej granicy ok 21 o ile pamiętam
                                • mama_dorota Re: B12 20.03.14, 11:04
                                  Przeczytałam na forum i sprawdziłam na sobie, że jest dokładnie tak:
                                  jak masz b12 nisko i ferrytynę nisko, to morfologia wychodzi ślicznie.

                                  Jak b12 jest za mało, to krwinka ma kiepską budowę i jest duża, jak jest niska ferrytyna, to krwinka jest mała, a jak masz słabą ferrytynę i b12, to krwinka jest "w sam raz".

                                  A badanie żelaza pokazuje tylko ile masz go we krwi akurat dzisiaj, w tej chwili. Możesz mieć dobry poziom żelaza, bo na przykład wczoraj jadłaś wołowinę z buraczkami. Ferrytyna odzwierciedla to, co jest zmagazynowane i lepiej obrazuje poziom żelaza w tkankach. Przed pierwszym swoim badaniem ferrytyny jadałam wołowinę 2 razy w tygodniu, do tego ogólnie sporo mięsa, bo czułam taką potrzebę, a ferrytyna mi wyszła 8%. B12 miałam kilkanaście %, niby nie tak źle, ale chyba ten niedobór dał mi najwięcej popalić.
                                  • lucyna_maj Re: B12 20.03.14, 11:18
                                    Mój synek jak miał roczek, też zmagał się z anemią, jadł wszystko, morfologię miał ok, żelazo w normie, a Ferrytyna była poniżej normy. Ale mieliśmy mądrego hematologa i powiedział że nie wypuści nas dopóki Ferrytyna się nie podniesie. Rok to trwało aż się uzupełniły zapasy żelaza.
                                    Czyli b12 zbadaćsmile
                                    • lucyna_maj wizyta u endo Oli 20.03.14, 18:42
                                      Olu byłam w końcu u "twojej" pani dr i jeszcze raz dziękuję za polecenie! smile jestem pod wrażeniem...pani dr powiedziała że ze wszystkiego mnie wyprowadzi..
                                      oczywiście zdziwiła się że nikt nie leczył u mnie niedoczynności przy hashi, i okazało się że ferrytyna na poziomie 20 to nie jest w normie dla mnie-dostałam biofer folic, i dostałam większą dawkę wit. d3 na 2 tygodnie -20 kropli, potem zmniejszyć do 8 kropli, i o tężyczce pogadałam i o bezsenności, że się unormuje a na razie mogę melatoninę pobrać i przede wszystkim okazało się że wariatem też nie jestemsmile a już miałam tylu doradców lekarzy aby te "cukiereczki" sobie pobrać, bo nie szkodzą, a wręcz niewiarygodnie pomogąsmile
                                      no i najważniejsze dostałam leczenie euthyroxem na początek przez dwa tygodnie w dawce 25 a potem zwiększyć do 37,5 i zrobić za 4 tyg.ft4 -bo musi być w połowie normy.
                                      Mam nadzieję że dawka będzie dobra..
                                      Poza tym pani dr "obskoczyła" też moją torbiel na jajnkiku-też dostałam leczenie...no full servicesmile
                                      w ogóle jest przemiła, wszystko dokładnie tłumaczy no same ochy i achy...szkoda że wcześniej na nią nie trafiłam...nie spotkałam się dotychczas z takim podejściem lekarza do pacjenta..poczułam się ważna
                                      • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 21.03.14, 09:14
                                        Dziewczyny czy ja mogę jeszcze ponarzekać? Mam nadzieję że mnie nie przegonicie..osiągnęłam chyba dzisiaj jakieś apogeum swojej choroby...nie wiem już co mam myśleć...leczenie mam to wiem...ale czuję się podle, po prostu ledwo się zwlokłam żeby się ubrać, a potem utrzymać na nogach..najchętniej to bym leżała...dziwi mnie to że kiedyś przy podobnych wynikach czułam się w miarę ok, a teraz człowiek wrak...
                                        Zastanawiam się też czy nie zacząć bra euthyroxu od 12,5 przez kilka dni a potem stopniowo zwiększać, tylko co ile dni?
                                        • ola_dom Re: wizyta u endo Oli 21.03.14, 09:53
                                          Najpierw się ucieszę, że wreszcie trafiłaś na dobrego lekarza, poniekąd za moją przyczyną smile

                                          lucyna_maj napisała:

                                          > Dziewczyny czy ja mogę jeszcze ponarzekać? Mam nadzieję że mnie nie przegonicie
                                          > ..osiągnęłam chyba dzisiaj jakieś apogeum swojej choroby...nie wiem już co mam
                                          > myśleć...leczenie mam to wiem...ale czuję się podle, po prostu ledwo się zwlokłam żeby się
                                          > ubrać, a potem utrzymać na nogach..najchętniej to bym leżała...dziwi mnie to że kiedyś przy
                                          > podobnych wynikach czułam się w miarę ok, a teraz człowiek wrak...

                                          a ponarzekać tutaj zawsze możesz - choć może nie masz się czym tak bardzo przejmować, bo np. ja wczoraj zasnęłam jak zabita o 20:15, potem ostatkiem sił "przepakowałam się" do łóżka ok. 23:00 i byłam strasznie wściekła na mojego faceta, że "muszę" to robić, bo mnie obudził i powiedział, że trzeba się normalnie położyć spać;
                                          a dzisiaj ledwie się zwlokłam z łóżka i właśnie doczołgałam się po kawę. Żeby w ogóle utrzymać powieki w górze.
                                          Moim zdaniem coś się przewala w pogodzie i stąd to samopoczucie. Bo w ostatnich dniach czułam się już naprawdę dobrze.
                                          Fakt, mam teraz sporo nerwów i stresu - to nie pomaga. Ale też nie powinno mnie zwalić w takim stopniu!
                                          Zdecydowanie uważam, że to kwestia marca i marcowej pogody. Ale to na szczęście mija smile
                                          • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 21.03.14, 10:50
                                            Ja chyba jestem wykończona już wszystkim, brakiem snu, hormonu, witamin i nie wiem czego jeszcze. Mam tylko nadzieję że wyjdę ze stanu zombi..
                                            A jeszcze odnośnie euthyroxu to z jakiej dawki startować? 25 czy 12,5 i co ile dni zwiększać
                                            • ola_dom Re: wizyta u endo Oli 21.03.14, 11:08
                                              lucyna_maj napisała:

                                              > A jeszcze odnośnie euthyroxu to z jakiej dawki startować? 25 czy 12,5 i co ile dni zwiększać

                                              Ja bym łykała przez tydzień 12,5, a potem przez 2-4 tygodnie 25.
                                              • lucyna_maj dawkowanie i nadnercza 21.03.14, 12:28
                                                i po 4 tyg.sprawdzić poziom ft4, i wtedy dalej podwyższać? pani dr prosiła żebym dopodwyższała do 37,5.

                                                jeszcze jedno pytanie jak to jest z nadnerczami? jeśli miałam w 2011 robione badania w warunkach ambulatoryjnych a potem szpitalnych na kortyzol i ACTH i wyszły dobre, tzn. że one wyszły dobre ale tylko w tamtym czasie i mogą ulec zmianie? czy wystarczy zrobić takie badanie raz żeby wiedzieć jak pracują nadnercza.

                                                tak w ogóle sprawdzam te swoje różne stare i wyniki i patrzę a tu poziom wit. d3 z 2011 roku w wielkości całe 11 ! oczywiście nikogo to nie zdziwiło i nic nie brałam wtedy, ale teraz to bym chciała 3letnie braki w dzień uzupełnić..smileno im więcej was czytam to więcej mi się z powodu mojej choroby włos jeży....tyle czasu zmarnowałam..


                                                • lucyna_maj Re: dawkowanie i nadnercza 22.03.14, 13:55
                                                  Dziewczyny, ja jeszcze raz o tych nadnerczach, męczyło mnie to że objawy nadnerczowe podobne są do niedoczynności (którą mam). Zastanawiam się czy warto juś teraz zbadać hormony nadnerczy, żeby mieć pewność co do leczenia..test ciśnieniowy raz tylko wyszedł mi prawidłowo, 2 razy ciśnienie po wstaniu było niższe...i teraz jestem w kropce...nadmienię że jak pisałam wyżej miałam kiedyś robiony kortyzol i było ok, ale czy to jest miarodajne-to co było kiedyś?
                                          • mitaata Re: wizyta u endo Oli 31.03.14, 08:51
                                            Hej,
                                            Wasze forum jest bardzo ciekawe i wiele się dowiedziałam czytając Was smile
                                            ja raczkująca w temacie Hashi smile
                                            Wyniki TSH i T4 w normie ale mam przeciwciała i lekarz stwierdził, że mam Hashi ale tarczyca sobie radzi, więc będziemy ją obserwować (kontrola co 3 miesiące), bo ona z czasem wpadnie w niedoczynność, ale my to wyłapiemy i wtedy włączymy leczenie. Moje pytanie dotyczy insulinooporności, którą u mnie stwierdzono... Może któraś w Was ma ten sam problem, bo lekarz napisał mi w zaleceniach, że mam jeść tylko ryby, drób, warzywa i owoce... Wiem, że mam wyeliminować cukry to oczywiste, ale co z węglowodanami?? Nie mogę jeść chleba żytniego, czy ryżu brązowego?? Wydaje mi się to niemożliwe.. Badam się też pod kątem zespołu androgennego... Jakaś masakra... Będę wdzięczna za podpowiedź, pozdrawiam
                                            • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 31.03.14, 09:05
                                              Załóż własny wątek i w temacie wpisz coś o Hashi i insulinooporności. Podaj tam swoje wyniki tarczycowe, także te w normie, zrób test na niedoczynnosć (u góry forum) i podaj obawy oraz wynik. Tam ci odpowiemy, bo to jest wątek innej osoby.
                                      • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 22.03.14, 23:21
                                        Droga Lucy! Jak to miło, że ty też nie jesteś wariatem wink.

                                        Tak szczerze, to sama siebie podejrzewałam o zaburzenia psychiczne z powodu nasilającej się nerwowości. Przy nadziei trzymała mnie wypowiedź jakiegoś psychiatry z tv, że osoba faktycznie chora prędzej uzna za obłąkanyvh wszystkich wokół, niż zobaczy problem u siebie. Także samoświadomość pewnej nienormalności naszego zachowania (czemu tak łatwo się złoszczę lub płaczę) albo samopoczucia (czemu jest mi 'wszystko') jest dowodem zdrowia psychicznego.

                                        Pogorszenie samopoczucia może być spowodowany euthyroxem. Ja tak miałam przez pierwsze tygodnie. Dopiero włączenie żelaza pomogło, a potem b12 jeszcze poprawiło.
                                        • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 23.03.14, 08:25
                                          Dziękuję Dorotko za pokrzepiające słowa....a myślałam że tylko ja mam takie myśli że coś ze mną nie tak i już chyba tylko psychiatra mnie wyleczysmile
                                          Ja na razie biorę euthyrox dopiero drugi dzień i to po 12,5 więc nie sądzę żebym odczuwała już jakąś poprawę...ja w ogóle czuje się nieciekawie...tak samo jak przed leczeniem...najbardziej dokucza mi bezsenność...dzisiaj np. Usnęłam ani na chwilę i już czuję się jak zombi, a normalnie to śpię po 4 , 5 godzin...i przez to chyba jestem najbardziej wykończona...i psychicznie i fizycznie...pani doktor pocieszyła mnie że jak ureguluję hormony to i bezsenność minie...pociecha dobra, tylko że hormony nie regulują się hop siup niestety, więc przyjdzie mi się wyspać chyba za parę tygodni...
                                          Pozdrawiam
                                          L.
                                              • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 24.03.14, 16:54
                                                Na pewno zrobię bo nie daje mi spokoju ta witamina, a co proponujesz zamiast bioferu? Biorę i tak 3 X 1 tab, a nie jak mi przepisała endo 2x1..oj żeby się tego jeszcze wszystkiego nauczyć długa droga przede mnąsmile podziwiam waszą wiedzę tarczycową...
                                                • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 09:14
                                                  Spróbuj następnym razem przekonać panią dr do preparatu na receptę np. tardyferon, sorbifer durules. Poczytaj w necie jaka jest różnica w ilości żelaza. Na samopoczucie bieżące biofer mnie i synowi dobrze pomógł, ale na uzupełnienie niedoborów jest za słaby. Te mocniejsze preparaty i tak potrzebują długiego czasu (rok-dwa?), aby uzupełnić zapasy w szpiku i innych tkankach.
                                                • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 09:21
                                                  Dziewczyny-hashimotkismile mam dylemat pewnie takiej niedoświadczonej początkującej...biorę euthyrox dopiero od soboty w dawce12,5...czy możliwe jest żebym już potrzebowała zwiększyć dawkę? Wydaje mi się że przez te dwa pierwsze dni moje samopoczucie troszkę się polepszyło, a dzisiaj znowu siadło....poza tym (w to już w ogóle nie wiem czy wierzyć) dziś w nocy bolał mnie bardzo kręgosłup, a ponieważ nadal mam problemy ze spaniem to sobie koło 4 rano już łyknęłam euthyrox i ból ustąpił i nie wiem czy doczekałem się w końcu że mój organizm też ucieszył się z euthyroxu czy po prostu to by czysty przypadek, bo zamulenie, osłabienie czy kołatania i inne takie dziwności jeszcze zostały...ale wiem że dopiero zaczynam...ech szkoda ze nie można tak sobie łyknąć od razu jakiejś daweczki i wszystko wraca do normy...uczy cierpliwości ta choroba bardziej niż dziecismile
                                                  • djpa Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 09:30
                                                    Endo powiedziała, ze od razu masz brać 25, więc bierz smile Nawet dziś między posiłkami możesz wziąć 12.5 Euthyroxu, wtedy będzie razem 25 na dzisiejszą dobę.

                                                    Każdy ma inny organizm, akurat ja świetnie znoszę zwiększanie dawki, bez żadnego problemu z dnia na dzień wchodziłam od razu na dawkę większą o 25, czy nawet 50. Inni muszą to robić powoli, nawet po ćwierć tabletki. Teoretycznie im szybciej dojdziesz do dawki proponowanej przez endo, tym szybciej powinnaś lepiej się czuć - bez zamulenia na przykład.

                                                    Załóż zeszyt, notuj wyniki, objawy i dawkę, jak się czujesz, na co Euthyrox być może pomógł, a na co nie itd. Ucz się siebie, tyroksyny. To ułatwi Tobie i endo dawkowanie, poprawi jakość życia.
                                                  • djpa Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 09:35
                                                    Pierwszą receptę na Euthyrox dostałam na E50, a endo mi tłumaczyła, że mam brać przez około tydzień czy dłużej po pół tabletki (czyli 25), a potem całą (czyli 50). Tłumaczyła mi, że gdybym zauważyła coś z sercem, było mi gorąco czy coś, to dłużej zostać na dawce 25.

                                                    Po 4-5 dniach na dawce 25 stwierdziłam, że nie czuję jej wcale, więc przeszłam następnego dnia na 50. Nie miałam żadnych objawów ubocznych, wręcz przeciwnie, poczułam, że żyję. Gdybym miała zwiększać o 6.25 czy o 12.5 co parę tygodni, to jeszcze długo bym wegetowała. Ale to ja mam taki organizm, każdy ma swój organizm, swój własny i wyjątkowy big_grin
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 10:33
                                                    Dziękuję, Tak więc i ja zrobię...zwiększęsmile ja mam na razie dojść przez miesiąc do 37,5....pewnie docelowo i tak może być więcej, zobaczymy

                                                    Tak sobie myślę dziewczyny, że wy właściwie odwalcie pracę za lekarzy, i to tę czarniejsząsmile żaden lekarz nie poświęcił mi tyle uwagi i zainteresowania moim przypadkiem co wysmile chociaż mam teraz endo która zechciała mnie leczyć i złego słowa o niej nie mogę powiedzieć...no chyba tylko tyle że wizyta mogłaby być trochę tańszasmile ale zdrowia się nie da wycenić..
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 10:37
                                                    Najważniejsze, to samemu się nauczyć radzić sobie z chorobą. Najlepszy lekarz to ten, który da ci konkretne wskazówki jak sobie radzić, gdy nie będziesz mogła się z nim spotkać.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 13:10
                                                    To prawda, ale kiedy czytam różne wątki na forum i wasze odpowiedzi i to jak wy się orientujecie, kiedy zwiększyć i o ile i to w dodatku wszystko jest powiązane z objawami to sobie myślę...za Chiny ludowe tego nie ogarnę, no nie ma siłysmile
                                                    Pozdrawiam dziewczyny czekam jeszcze na b12 to się pochwalęsmile
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 25.03.14, 13:28
                                                    Ogarniesz. Zobaczysz smile. Będziesz najlepszym specjalistą od samej siebie. Trzeba troskliwie traktować własne ciało. Jak coś mu dolega, to nie ignorować, tylko rozważyć.

                                                    No i korzystać z testu na niedoczynność.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 26.03.14, 14:07
                                                    Dziewczyny ja z dwoma rzeczamismile
                                                    I. Odebrałam wynik b12 302,30 norma 191,00-663,00 czyli 23,58%. I sama nie wiem, czy suplementować bo wynik taki się wydaje nie najgorszy. A jak suplementować to czym, bo gdzieś wyczytałam że stosujecie jakieś kropelki, tylko gdzie się je kupuje?
                                                    II. To trochę narzekanie,ale wybaczciesmile podniosłam dzisiaj euthyrox z całe 12,5 na całe 25 i kurczę różnicy nie widzę muli od rana, spać mi się chce,że ledwo chodzę..ale myślę że pewnie muszę jeszcze poczekać bo dawka mała i krótko biorę, i moje palce-stawy też bolą więc nic się nie zmieniasmile a jeszcze jedno czy takie szumu, pieski w uszach to przypadkiem nie jest od niedoboru żelaza? Ferrytynę też mam niską i biorę ten biofer folic 3x1
                                                    Pozdrawiam
                                                    L.
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 26.03.14, 16:37
                                                    "Czy mam anemię?

                                                    Niedokrwistość nie jest chorobą samą w sobie, lecz objawem innych schorzeń. To sygnał alarmowy, że z naszym organizmem dzieje się coś złego. Objawów anemii jest wiele, ale zazwyczaj nie są one tak charakterystyczne, żeby wzbudzić nasz niepokój. O tym, że mamy niedokrwistość, dowiadujemy się najczęściej z wyników badań - żeby mocno odczuwać jej skutki, poziom hemoglobiny we krwi musiałby nam spaść poniżej 7 g/dl - to prawie o połowę poniżej normy.

                                                    Na szczęście proste badanie krwi może rozwiać nasze wątpliwości. Powinno się je wykonywać przynajmniej raz w roku, a już na pewno, jeśli:

                                                    - czujemy osłabienie, zmęczenie i senność;

                                                    - mamy bardzo bladą skórę i śluzówki;

                                                    - latają nam mroczki przed oczami;

                                                    - mamy bóle w klatce piersiowej;

                                                    - zdarzają się nam omdlenia;

                                                    - mamy uczucie duszności po wysiłku;

                                                    - mamy zawroty i bóle głowy;

                                                    - czujemy szum w uszach;"


                                                    Cały tekst: wyborcza.pl/1,75476,6550860,Anemia__czyli_slaba_krew.html#ixzz2x5EK79Gg


                                                    Wynik b12 nie jest zły, ale nie ma obawy o przedawkowanie. Jak chcesz, to możesz przez miesiąc brać b12 i wtedy też żelazo lepiej będzie się wchłaniać. Krople PP b_complex z witaminą b12 1200mcg to 60 dawek. Koszt nie taki duży:
                                                    allegro.pl/zdrowie?string=b12+1200
                                                    Ja po euthyroxie poczułam się najpierw gorzej, dopiero po około miesiącu lepiej, więc spokojnie poczekaj.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 26.03.14, 20:08
                                                    Dziękuję Dorotko, tak mi coś te szumy nie dawały spokoju...większość objawów tam podanych to i tak mam,tylko to nigdy nie wiadomo czy to tarczycową czy żelazowe...ale i na tarczycę i na niedobór żelaza muszę coś brać więc różnicy większej nie mamsmile
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 10:00
                                                    Dziewczyny, niestety znowu muszę zawrócić wam głowę, być może nie jest to aż tak duży problem, ale od dwóch dni spadło mi ciśnienie, zawsze miałam w normie ( 120-110/80-70) a teraz 95-90/ok.60+-...zastanawiam się od czego, dodatkowo jest mi ciężko oddychać ( to może być niedobór żelaza, biorę teraz tardyferon, ale dopiero od 4 dni, albo to niskie ciśnienie) biorę też b12 w kroplach 2x1 ml,. Czy możliwe jest, aby to ciśnienie obniżył mi magnez? Biorę już od dwóch tygodni wprawdzie i nie miałam takich dolegliwości, ale biorę w 7 tabl. Dziennie magne b6.
                                                    Dawka euthyroxu od dzisiaj 31..podwyższałam stopniowo,zaczęłam od 12,5.....(biorę euthyrox od 10 dni) . Przez to ciśnienie samopoczucie podłe, szybko się męczę, jestem dosyć zakręcona i słaba.
                                                    Pozdrawiam L.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 10:29
                                                    Czyli powinnam albo zmniejszyć dawkę albo odstawić, tylko że tężyczka mi wyszła, żeby było śmieszniej...oj i znowu zabawa na całego, co tu zrobić żeby było dobrzesmile
                                                    Rozumiem że nie może to być kwestia preparatu tylko magnezu w ogóle?
                                                  • czupakabra27 Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 10:36
                                                    Mnie przez pierwsze dni na Euthyroxie też spadło ciśnienie. Do tego ból głowy jakby czołg przejechał mi po czaszce. Na szczęście był to efekt przemijający.
                                                    Jeśli myślisz, że to magnez to może troszkę zmniejsz dawkę, albo podziel ją na mniejsze porcje w ciągu dnia? Nie możesz zrezygnować zupełnie ale z takim ciśnieniem też nie ma się co męczyć.
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 11:02
                                                    Ja zaczęłam od samego euthyroxu i na początku było tylko gorzej. Poprawiło się po około miesiącu, gdy dołączyłam żelazo. Co do magnezu, to harmoniak radziła brać go na noc, bo zamula. Może w takim razie trochę go mniej z tabletki, w ciągu dnia woda mineralna typu słotwinka czy muszynianka, a jak sytuacja się unormuje, to wtedy więcej magnezu.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 11:08
                                                    Żelazo biorę...ale czekam na poprawę po euthyroxie... W końcu muszę wziąć pod uwagę ze ok 3 lat byłam w nieleczonej niedoczynności, no to od razu mi się nie poprawi,nawet jakbym chciała tak jak chcę czyli bardzo..aby do końca 1 miesiąca na euthyroxiesmile czyli jeszcze jakieś 2,5 tygodniasad
                                                    A o wodzie nie pomyślałamsmile dziękuję
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 17:41
                                                    No tak, teraz wydaje mi się to logiczne, a ja popijaliśmy tyroksynę czym popadnie, ice-tea, nałeczowianka itp..ale rzeczywiście tyroksynę jest wymagająca i wielu rzeczy nie toleruje...a destylowana jest czyściutka.....

                                                    Ale żeby nie było tak różowo odebrałam ostatni wynik mojego badania siebie:

                                                    Kortyzol w DZM 260 n: 38-208

                                                    Czyli jest podwyższony, ale zupełnie nie wiem co to oznacza...o ile dobrze pamiętam to chyba czupakabra miała problemy z tym kortyzolem,ale nie pamiętam jak się u niej to potoczyło i czy to była ona...czytam to forum non stop i mam natłok wiedzysmile
                                                  • czupakabra27 Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 18:16
                                                    Dorotko, nie zartuj mimo za dzis prima aprilissmile

                                                    Lucy, tyroksyne jak wiele lekow dobrze popijac przegotowana kranowka. Woda tzw. zrodlana tez jest chyba ok.

                                                    Nie mialam problemu z kortyzolem ale pare badan zrobilamwink
                                                    Moja pierwsza endo kazala zrobic dzm przed rozpoczeciem tyroksyny.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 19:35
                                                    Jeszcze się nie napiłamsmile ale w tym szale, co zrobić żeby sobie pomóc, to kto wie co bym wypiłasmile
                                                    Dziewczynki a co radzicie z tym kortyzolem drążyć temat czy zostawić?
                                                    Dorotko tylko nie pisz że wyciąćsmile bo kto wie...smile
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 01.04.14, 19:44
                                                    Ja bym zostawiła, bo najprawdopodobniej sam opadnie jak wyjdziesz z niedoczynności. Jeśli to tylko możliwe, to dużo śpij, podobno przy problemach z nadnerczami najlepiej chodzić spać jak najwcześniej.

                                                    A co niby miałabyś wyciąć? Nadnercza? wink Nie, nie wycinaj.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 03.04.14, 20:47
                                                    Dziewczyny,
                                                    Muszę się tym pochwalićsmile niby nic a jednak, jak wiecie biorę euthyrox dopiero dwa tygodnie i to w małej dawce na razie, a co zauważyłam? Że życie we mńie wróciło, ze mogłam posprzątać dzisiaj (co jeszcze niedawno było dla mnie dużym wysiłkiem) i taka mała drobnostka - mój łokieć- lewy...miałam na nim bardzo sucha zrogowaciałą skórę, żaden krem, a smarowałam przeróżnymi cudami, nie pomagał dłużej niż na dwie godziny, po tym czasie skóra znowu się łuszczyła i była bardzo wysuszona, od kilku dni nie smaruję niczym, a łokieć- gładki (no tak na 90%), żebym nie wpadła w zbytnią euforięsmile
                                                    a przecież leczenie nie było mi potrzebne, lepiej do spa pojechać
                                                    Zobaczymy jak zrobię pierwsze badania, nie mogę się już doczekać, właściwie wszystko zaczęło mnie cieszyćsmile
                                                    Pozdrawiam
                                                    L.
                                                  • pies_z_laki_2 Re: wizyta u endo Oli 04.04.14, 11:04
                                                    > biorę euthyrox dopiero dwa tygodnie i to w małej dawce na razie, a co zauważyłam?
                                                    > Że życie we mńie wróciło

                                                    Hehehe, znam lekarzy, którzy takie rzeczy komentują krótko: "Efekt placebo" tongue_out
                                                    (co jest bzdurą, skoro łykasz hormony, a nie skrobię z barwnikiem smile)
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 09.04.14, 18:49
                                                    Dziewczyny, mam problemsmile
                                                    Biorę już wszystko:
                                                    B12 puritan's 2x 1 ml
                                                    Tardyferon 1tabl+Wit C 500 Olimpu
                                                    Magnez 5 tabl.(3 Slow mag i 2 )magne b6
                                                    Wit. D 3 od 5 dni 8 kropli, wcześniej dwa tyg. 20 i
                                                    Omega3 Olimpu
                                                    I oczywiście euthyrox 37,5
                                                    I...popękały mi kąciki ust?no niby nic ale tak się zastanawiam czego za mało, no matko jedyna!

                                                    A ten euthyrox to bym chętnie podwyższyła o 6kę,ale pani dr zaleciła mi dwa tyg na 37,5 i zrobić badania, ale kostki bardzo mnie bolą i czuję że powinnam podwyższyć, a może poczekać?
                                                    Dziewczyny pomóżciesmile

                                                  • pies_z_laki_2 Re: wizyta u endo Oli 12.04.14, 01:55
                                                    Przy tsh powyżej 2 (a ty miałaś powyżej 3) ja bym nie bała się dawki 50, bo to i tak niewielka dawka... Ale badania robimy nie wcześniej, niż 4 tyg od zmiany dawki (podniesienia czy obniżenia, a u ciebie od wdrożenia), a więc zrobiłabym badania równo 4 tyg na 37,5 i wtedy decydowała czy wejść wyżej, czy nie.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 12.04.14, 16:29
                                                    Dziękuję za radę, może jakoś wytrzymam, ale czuję się coraż gorzej, senność i ospałość dają mi się we znaki, o bólach palcy i głowy nie wspomnę..dlatego też mi się wydaje że na dawce 37,5 to ja długo nie pojadę, trzeba będzie zwiększyć..a czas niemiłosiernie mi się dłuży..
                                                    Pozdrawiam
                                                    L.
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 12.04.14, 19:23
                                                    A ja mam trochę inne zdanie. Radziłabym podnieść i wtedy odczekać 4 tygodnie. Miałam podobną sytuację na początku swojego leczenia. 25 mikro pomogło na krótko, potem samowolnie trochę podniosłam, a jak o tym powiedziałam endo, to pochwalił i jeszcze zalecił podnieść do 50-ciu. Dopiero na tej dawce robiłam badania.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 12.04.14, 20:05
                                                    No właśnie Dorotko, mnie tak korci żeby podnieść, dlatego ponieważ nie czułam się źle przy podnoszeniu dawki, podnosiłam tylko co 6, i na trzeci dzień od podniesienia odczuwałam lepsze samopoczucie. Niestety starczało tego samopoczucia tylko na kilka dni, ale dawka jest mała.

                                                    Jeszcze mam pytanie podsumowujące...jeśli teraz podniosę dawkę o 6 np. To badania będę mogła zrobić dopiero za 4 tygodnie? A jeśli podniosę o 6, za tydzień o 6 to badania za4 tyg.od drugiej 6? Zawsze trzeba być 4 tyg.na jednej dawcę żeby zrobić badanie?
                                                    I jeszcze jednosmile czy mogę podnosić nieznacznie dawkę dotąd aż poczuję się na dłużej lepiej i wtedy zrobić badanie, czyli czy można tak na czuja trochę ustawić sobie dawkę, może nie na czuja ale na podstawie dobrego samopoczucia....mam nadzieję że nie zagmatwałam
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 12.04.14, 22:41
                                                    Taką metodą można przedobrzyć, bo tyroksyna jest jak bomba z opóźnionym zapłonem. To, co połkniesz jutro będzie krążyło w twoim orgznizmie jeszcze jakiś czas, zanim się uaktywni. Potem następne dawki itd. Nie od razu poczujesz, gdy będzie jej za dużo. Lepiej dojść powoli do 50-ciu, a potem już poczekać te 4 tygodnie na stałej dawce i zrobić badania.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 13.04.14, 14:43
                                                    Dziękuję, teraz już wszystko wiemsmile dołożyłam sobie dzisiaj jeszcze ćwiarteczkę 25- ki, czyli biorę teraz jakieś 43 euthyroxu i przetrzymam 4 tyg. I zrobię wtedy badania na tej dawce.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 04:04
                                                    No i niestety nie wiem czy dobrze zrobiłam dokładając tę ćwiarteczkę, bo w nocy przyplątało mi się dziwne kołatanie serca, jakby miało mi wyskoczyć z klatki piersiowej, przy pulsie 90, czyli w sumie nie takim dużym. Dodatkowo uczucie dziwnego lęku czy nawet paniki. Przez to uczucie nie mogłam usnąć, a potem jak usnęłam wybudzałam się. Wzięłam validol, ale na niewiele mi pomógł. Tętno spadło do 75, a ja dalej mam uczucie jakby serce chciało wyskoczyć..

                                                    Nie wiem co robić...może jednak za szybko podnosiłam dawkę? A może to jest jakiś niedobór czegoś, albo za dużo? Cały czas słyszę szum w uszach (niedobór żelaza?). Biorę przecież 1tabl. tardyferonu, a nie odczuwam ulgi ( Ferrytyna na poziomie 13% )..
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 09:04
                                                    A ja dostałam szału, przestraszyłam się i dzisiaj wzięłam tylko 37,5. Nie na moje nerwy taka choroba...chyba zostanę na 37,5 do końca tygodnia i zrobię badanie, żebym cokolwiek wiedziała...najgorzej działa też na mnie że nic nie wiem...a tak na logikę to chyba przy tak krótkim braniu to te moje hormony nie miały szans tak bardzo pogalopować...no ale logika logiką a głowa swoje...już nie mam siły do swojej psychiki..
                                                  • ola_dom Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 09:37
                                                    lucyna_maj napisała:

                                                    > A ja dostałam szału, przestraszyłam się i dzisiaj wzięłam tylko 37,5.
                                                    > no ale logika logiką a głowa swoje...już nie mam siły do swojej psychiki..

                                                    Lucyno, weź pod uwagę też to, co się akurat dzieje w pogodzie. To także może być przyczyną Twojego gorszego samopoczucia (głowa, serce, etc.)
                                                    Ja jestem na tej samej dawce od ponad miesiąca, a w ostatnich dniach mało nie sfiksuję. Dziś rano zrobiło mi się wręcz słabo. I nie wiem, czy po wczorajszym (zbyt obfitym i ciężkim) obiedzie, czy po kieliszku brandy, które wypiłam, żeby przestała boleć mnie głowa, która wieczorem chciała mi pęknąć, czy jeszcze po czym....
                                                    A najpewniej właśnie od pogody, która się wścieka.
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 09:50
                                                    Lucynko, spokojnie. Wiele osób ma chwile strachu, gdy organizm reaguje negatywnie. Nauczysz się i nie ma innej metody, niż prób i błędów. Rozmawiałam jakiś czas temu z dziewczyną, której endo kazała z dnia na dzień podnieść dawkę o 25. Ona źle się wtedy poczuła i po kilku dniach wróciła do starej dawki. Ale endo miała rację i na starej dawce zaczęły wracać stare problemy. Jak z nią rozmawiałam, to była na skraju histerii. Powoli dawkę podniosła i potem było znów lepiej.

                                                    Jasne, że jeśli organizm odbiera to źle, jak najbardziej możesz jeszcze poczekać. Ja początkowo podnosiłam nawet o 1/8 tabletki, bo się bałam. Przydatny na takie sytuacje jest też propranolol. Lekarz ogólny może wypisać receptę. Wtedy jak serce zachowuje się w taki niepokojący sposób, to możesz go wziąć i po 1-2 godzinach jest poprawa na kilka godzin. Naprawdę warto go mieć.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 10:45
                                                    Dziękuje dziewczyny za słowa otuchy, wiele dla mnie znaczą, bo przynajmniej wiem że to nic złego...no muszę przeczekać i wypracować sobie swój sposób na zmagania się z chorobą...tylko tak szczerze to lubię się was poradzić, bo sama nie dałabym rady się opanować, poza tym nie znam się tak dobrze na chorobie jak wy...
                                                    w środę będę u internistki to może uda mi się poprosić o propranolol i zacznę jeszcze ostrożniej podnosić dawkę. I żebym miała spokojną głowę zrobię sobie badania pod koniec tygodnia, żebym cokolwiek zobaczyła, że może chociaż troszkę to idzie do górysmile
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 11:09
                                                    mama_dorota napisała:

                                                    > Badania warto zrobić, ale na tym etapie traktować je tylko kontrolnie (czy nie
                                                    > za dużo) ft4 we krwi.

                                                    Tak, tylko w ramach "poglądowych".
                                                    Endo zaleciła mi też zrobienie, po miesiącu, Wit. D3 ( może dlatego że brałam przez dwa tyg. 20 kropli, bo tak w ogóle to biorę już od prawie roku tylko wcześniej w dawkach dla niemowląt) żelaza i b12, ale zamiast żelaza to bym zrobiła ferrytynę oczywiście..po miesiącu to pewnie nie będzie widać wielkiej różnicy, ale może coś się zadzieje to i głowa się uspokoismile

                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 11:13
                                                    Ale b12 i d3 trzeba najpierw odstawić na 2 tygodnie, żeby zbadać. Jeśli nie odstawisz, to wynik będzie zafałszowany. Nie wiem jak jest z ferrytyną. Na forach się pisze, że jej dotyczy to samo, ale ja nie jestem pewna. Wydaje mi się, że organizm potrzebuje trochę czasu, aby połknięte żelazo miało wpływ na stężenie ferrytyny. To jest właśnie wyższość tego badania nad samym żelazem. Są też inne.
                                                  • lucyna_maj Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 11:38
                                                    No właśnie o tym odstawienia to już lekarz mnie nie poinformował, nigdy zresztą żaden lekarz nie mówił mi żeby odstawić na jakiś czas Wit. D3 przed zbadaniem....więc...zaraz, zaraz ja tę swoją marną d3 wynik 18 miałam bez odstawienia! Nie wiedziałam że trzeba....to ciekawe ile miałam naprawdę...no chyba ze jest tak że wynik bez odstawienia różni się tylko nieznacznie od tego z odstawieniem, dlatego lekarze nie mówią nam o odstawiamiu np. Wit d3 przed badaniem...przynajmniej moi.
                                                  • mama_dorota Re: wizyta u endo Oli 14.04.14, 11:41
                                                    Możliwe, że niewiele się różni. Wg mnie szkoda pieniędzy w tym momencie. Odstawiłabym dopiero latem, pod warunkiem opalania, a brała w dni bez opalania. Pod koniec lata 2 tygodnie przerwy i wtedy dopiero badanie. D3 naprawdę bardzo opornie się podnosi, a o przedawkowaniu to nie ma mowy.
                                                  • lucyna_maj Nowe badania 16.04.14, 21:29
                                                    Ponownie proszę o interpretacjęsmile
                                                    Oczywiście wiem że wynik nie musi być bardzo miarodajne, ponieważ leczę się dopiero od miesiąca i to na różnej dawce ( tydzień dawka 12,5, tydzień 25 i dwa 37,5) od wczoraj biorę dodatkowo trzy czyli razem ok 40. Chciałabym tylko prosić o informację czy to wszystko idzie w dobrym kierunku i czy warto jeszcze podnosić dawkę, czy na razie się zatrzymać na 4 tygodnie i na jednej dawce zrobić badanie...oczywiście samopoczucie jeszcze nie najlepsze..ale już nie będę narzekaćsmile

                                                    17.03
                                                    Tsh 3,3 n: 0,270-4,2 ( 73,54%)
                                                    Ft4 1,07 n:0,93 - 1,70 ( 18,8%)
                                                    Ft3 2,8 n: 2,00-4,40 ( 33,3%)

                                                    16.04 normy j.w.
                                                    Tsh 1,62 (34,35%)
                                                    Ft4 1,36 (55, 84%)
                                                    Ft3 2,92 (38,33%)
                                                  • lucyna_maj Re: Nowe badania 17.04.14, 12:37
                                                    Czyli na razie utrzymać tę dawkę 40 mikro?na 4 tygodnie?

                                                    A żeby było śmieszniej to sprawdziłam sobie też ferrytynę ( biorę tardyferon 1 tabletkę-80 mg), biorę prawie miesiąc i wiem że to krótko, ale wynik:
                                                    20 n: 13-150 czyli 5,11%
                                                    A 17 .03 było 21,40 czyli 6,13%
                                                    Coś mi się słabo wchłania tylko ciekawe czy dlatego że krótko czy mam jakiś problem z wchłanianiem.
                                                    Czuję się niezbyt dobrze, bez sił właściwie..
                                                  • mama_dorota Re: Nowe badania 17.04.14, 12:41
                                                    Mnie się ferrytyna z 8% do 50% podniosła po półtora roku suplementacji podobnym preparatem.

                                                    Myślę, że możesz zostać na 40, a możliwe, że za kilka dni uznasz, że warto podnieść do 50. To będzie zależało od twojego samopoczucia. Zobaczysz. Poza 50 lepiej już nie iść bez badań trójki tarczycowej na dawce przez 4-6 tygodni.
                                                  • lucyna_maj Re: Nowe badania 17.04.14, 16:50
                                                    Dziękuję Dorotko,
                                                    wiedziałam że Ferrytyna się podnosi powoli, ale że aż tak wolno to nie przypuszczałam, no ale cóż poczekamsmile ale zwiększać dawki nie trzeba chyba? Biorę 80 żelaza mg na dobę, razem z Wit C 500 mg żeby miało lepiej dogadzam, a ono nic...leży.
                                                    Z tyroksyną też już wszystko wiem.
                                                    Pozdrawiam świąteczniesmile
                                                  • lucyna_maj Wit.d3 18.04.14, 14:41
                                                    Muszę podzielić się z wami swoją sensacją, czyli poziomem Wit. D3, ponieważ robiłam badania trójki, a Wit. D3 była w atrakcyjnej cenie ( całe 40 zł) to sobie zrobiłam.

                                                    Wynik całe 60 co jest oznaczone jako : podwyższony poziom

                                                    Nadmienię iż suplementowałam Wit. Od zeszłego marca, najpierw vigantolette 1tabl. Od sierpnia 2 krople vigantolu, w grudniu - nie zrobiłam przerwy przed badaniem i miałam poziom tylko 18.
                                                    teraz od 22 marca przez dwa tyg. Brałam 20 kropli dziennie, potem do teraz 8 kropli i poziom Wit podniósł się do 60 , robiłam przerwę na badanie ale tylko 3 dni. Ciekawe gdzie jest haczyksmile
                                                    Muszę więc obniżyć dawkowanie chyba na dwie krople i zrobię eksperyment za miesiąc zbadaj sobie poziom Wit. D3 po dwutygodniowej przerwie w braniu...
                                                    Żeby Ferrytyna chciała mi się tak podnieść to byłoby supersmile