tocqueville
27.11.09, 10:22
Stanisław ze Skalbmierza "Mowa o złych studentach" (1401r.)
„Są tacy, co do nauki na naszym świętym uniwersytecie podchodzą tylko
słowem, a nie sercem (...)
Są także inni [studenci], którzy choć zapisani, to jednak wykładów
nauczycieli słuchają albo śpiąc, albo rzadko lub nigdy na nie nie przychodzą,
lecz prawie codziennie biorą udział w przedstawieniach, uroczystościach,
błahostkach lub niebezpiecznych imprezach.
(...) Siedzi taki swawolny młodzieniec, słuchając mądrości Arystotelesa lub
Platona (...) w sali wykładowej, a jego umysł błąka się po rynku, albo
przemyśliwa o uczcie, albo rozmyśla o bezużytecznej zabawie, albo o łóżku
swej nieszczęsnej kochanki (...)
Są też i inni, którzy przed promocją pokazują owczą skórę, potem zaś
pokazują skórę wilka lub lwa.
Są inni, którzy zaraz po ćwiczeniach, na oczach nauczycieli, porzuciwszy pasy
i ufryzowawszy włosy, udają się do gospód
Są inni, którzy bynajmniej nie szanują nauczycieli, którym podlegają...