Dodaj do ulubionych

o zlych studentach

27.11.09, 10:22
Stanisław ze Skalbmierza "Mowa o złych studentach" (1401r.)
Są tacy, co do nauki na naszym świętym uniwersytecie podchodzą tylko
słowem, a nie sercem
(...)
Są także inni [studenci], którzy choć zapisani, to jednak wykładów
nauczycieli słuchają albo śpiąc, albo rzadko lub nigdy na nie nie przychodzą,
lecz prawie codziennie biorą udział w przedstawieniach, uroczystościach,
błahostkach lub niebezpiecznych imprezach.

(...) Siedzi taki swawolny młodzieniec, słuchając mądrości Arystotelesa lub
Platona
(...) w sali wykładowej, a jego umysł błąka się po rynku, albo
przemyśliwa o uczcie, albo rozmyśla o bezużytecznej zabawie, albo o łóżku
swej nieszczęsnej kochanki
(...)
Są też i inni, którzy przed promocją pokazują owczą skórę, potem zaś
pokazują skórę wilka lub lwa.
Są inni, którzy zaraz po ćwiczeniach, na oczach nauczycieli, porzuciwszy pasy
i ufryzowawszy włosy, udają się do gospód
Są inni, którzy bynajmniej nie szanują nauczycieli, którym podlegają...


Obserwuj wątek
    • eeela Re: o zlych studentach 27.11.09, 14:03
      Nihil novi sub sole ;-)
    • pr0fes0r Re: o zlych studentach 27.11.09, 15:49
      Hyhy.
      Jest to gdzieś w całości na interwebsach?
      • pr0fes0r Re: o zlych studentach 27.11.09, 15:51
        ETA: Nieaktualne, znalazłem, o dziwo po usunięciu z kwerendy danych autora (to w
        temacie plagiatów 8) )
    • tocqueville Re: o zlych studentach 27.11.09, 17:37
      podaję za: Historia wychowania - wybór źródeł, wyb. Stefan Możdżeń, Kielce 1997.

      za tegoż, w rozdziale "najstarsze żródła do dziejów oświaty w Polsce"
      symptomatyczna : "Bulla Grzegorza IX w sprawie wybryków młodzieży krakowskiej"
      (1230)
      ..."Opat i klasztor w Tyńcu powiadomili nas, że scholarze mieszkający w Krakowie
      (...) w święto Bożego Narodzenia i kilka dni następnych oddają się obżarstwu i
      pijatyce, śpiewom, igrom i innym obrzydliwościom, toczą wzajemne bójki aż do
      rozlewu krwi, mienie klasztorne rozgrabiają i dopuszczają się innych strasznych
      i sprośnych wybryków, czym klasztor niesłychanie obrażają, spokój mnichów
      zakłócają i serca ich bardzo gorszą"
      • kaprysowa Re: o zlych studentach 18.12.09, 15:48
        Ha ha ha ha no i kto sie martwi o to ze stare tradycje gina bez
        pamieci? :)))))
    • aga.pwr Re: o zlych studentach 17.12.09, 22:28
      "Podchodzą tylko słowem, a nie sercem..."
      Doskonały tekst.
    • andantee O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 11:39
      jagiellonski.salon24.pl/143642,to-do-was-dziewczyny-wpis-na-piatkowy-wieczor
      • megaborsuk2000 Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 12:01
        Strasznie mnie ubawił temat "zakonnice jako uosobienie kobiecości", dzięki:D
      • dala.tata Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 12:24
        najlepszy jest ten cytat:

        Uosabia ona cnoty, które kobieta powinna posiadać, skromność, małomówność,
        posłuszeństwo, łagodność, uprzejmość.


        szczegolnie to posluszenstwo jest fajne.ocywiscie markowi
        przychodzieniowi....dominator on jest.

        ale.....mysle ze jest cos takiego jak stosownosc stroju do okazji. i na przyklad
        przychodzenie na wyklad w stroju kotrego pole calkowite wynosi 13 cm^2 jest
        niestosowne.
        • adept44_ltd Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 16:25
          zależy, gdzie się przychodzi, chyba?
          • dala.tata Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 18:38
            no na wyklad. czy ty myslisz ze sa wyklady na ktorym stroj topless jest w sam raz.
            • adept44_ltd Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 18:54
              aaa, na wykłady no rzeczywiście...

              onegdaj, w tłumie innych na egzamin czekała studentka ubrana (?) w szarfę...,
              niezbyt szeroką..., usiłującą zasłonić te miejsca, które się zazwyczaj zasłania
              w miejscach publicznych, przeszedłem obok, wróciłem i powiedziałem - niechże
              Pani pójdzie się ubrać, zaziębi się nam Pani tu i co będzie (a był upalny
              czerwiec), wróciła w golfie...
              • dala.tata Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 19:42
                ja udalem ze nie widze pani w powierchni calkowiete 13 cm^2. ale widzieli ja i
                podziwiali wszyscy koledzy wiec nie byla sfrustrowana.
      • charioteer1 Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 16:20
        Jezeli gosc uwaza, ze kandydatka na zone powinna zlozyc sluby czystosci, to w
        sumie jego problem, ale na rozwod koscielny nie powinien liczyc - w koncu
        widzialy galy, co braly.
      • megaborsuk2000 Re: O nieodpowiednio ubranych studentach;) 22.12.09, 18:19
        No nie mogę, jeszcze raz przeczytałem to publicystyczne salto mortale. To jest
        przepiękne! Ale ten wpis to tylko dla zgrywy, prawda? Gościowi w końcu ledwo
        trzydziecha stuknęła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka