Dodaj do ulubionych

Podsumujmy

IP: *.chello.pl 29.12.02, 14:29
Z większości wypowiedzi wyłania sie dość klarowny obraz naszej oświaty - jest
źle.
Niedofinansowane szkoły, źle opłacani nauczyciele ( a więc niechetni do
robienia czegokolwiek więcej, w większości lepiej lub gorzej "odbywający
lekcje i biegnący do innej pracy),upadek wszelkich norm etycznych, moralnych,
wychowawczych ( nie tylko zreszta w szkole), sfrustrowani , niewspółpracujący
ze szkołą rodzice, źle wychowani uczniowie, chamskie zachowania ( po obu
stronach barykady).
Tragicznie prezentuje sie szkolnictwo publiczne ( patrz wyżej) i niepubliczne
( tam gdzie dyrektor jest właścicielem nie ma mowy o tym by myślał o szkole
inaczej niż o instytucji przynoszącej zysk, jak największy zysk). W szkołach
publicznych obok dzieci normalnych, jest "element" z pogranicza kryminału,
przemoc, fala, narkotyki, chamstwo. W szkołach niepublicznych kupowanie ocen,
niedopilnowanie dzieci przez zapracowanych rodziców, a także narkotyki,
przemoc, kradzieże.Nikt nie uczy dzieci i młodzieży szacunku do kogokolwiek i
czegokolwiek ( a jak nawey próbuje to szybko rezygnuje), nie ma imprez
integrujących ( komputer zastępuje międzyludzkie kontakty).
Czasem nauczyciele wręcz boją się uczniów ( przemoc) lub ustosunkowanych
rodziców.
Druga strona katedry trż nie jest bez winy - niskie zarobki ( w szkołach
publicznych - wiadomo budżetówka, niepublicznych - ktoś musi szybko sie
wzbogacić), niski prestiż zawodu, praca w stresie powodują frustracje. Znam
nauczycieli, których zachowania są z pogranicza psychopatologii!
Dyrektorzy szkół często mijają sie z prawdą - opisują prowadzoną przez siebie
placówkę w sposób , delikatnie mówiąc, nierzeczywisty!
Języki obce są nauczane w sposób niewystarczający- panuje powszechna niechęć
do rosyjskiego.
Pracownie są źle wyposażone, lekcje chemii, fizyki, biologii prowadzone
teoretycznie!
O WF wole nie wspominać!
Czy jest zatem jakaś rada, żeby uzdrowić polski system oświaty?
Obawiam się, że nie!
Potrzebne są do tego duże pieniądze, odpowiednie instrumenty prawne oraz
całkowita zmiana systemu myślenia społeczeństwa.
Oczywiście nie w każdej szkole występuje wszystko co opisałam wyżej, ale
sądzę, że wielu z nas odnajdzie w tym opisie elementy szkoły z którą ma do
czynienia.
Jesteśmy na najlepszej drodze do tego , aby stać sie narodem analfabetów
funkcjonalnych, cwaniaków i krętaczy, nieuków.
Ci którzy, mimo wszelkich przeciwności, coś będą umieli - wyemigrują.
A nauczycieli nie będzie - bo kto o zdrowych zmysłach chce być samobójcą.
Agata
P.S. Patrzący mi przez ramię mąż dodaje , że nie będzie także lekarzy,
naukowców, ludzi kultury, ale to już zupełnie inny problem.
Pozdrawiam - Agata
Obserwuj wątek
    • caerme Re: Podsumujmy 29.12.02, 20:52
      witaj
      dokladnie to opisalas,
      wiec moze jesli "gorzej byc nie moze" to nalezy zrobic generalna reforme calego
      systemu oswiaty? na pewno bedzie lepiej
      pozdr.
      piotrek
      btw. maz tez ma racje...
      • Gość: mycha Re: Podsumujmy IP: *.acn.waw.pl 29.12.02, 21:17
        Nikt mlody i normalny nie bedzie chcial zostac w Polsce, bo i po co?
        Unia da szanse na lepsze zycie naszej mlodziezy. Chce dodac, ze wyjada ci
        wyksztalceni, ktorzy maja wszystko dobrze poukladane w glowach.
        W Polsce pozostana dziadkowie, gdyz starych drzew sie nie przesadza oraz
        mlodziez trudniaca sie ograbianiem tego co pozostanie.
        • Gość: mamosz Re: Podsumujmy IP: *.acn.pl 29.12.02, 21:21
          Gość portalu: mycha napisał(a):

          > Nikt mlody i normalny nie bedzie chcial zostac w Polsce, bo i po co?
          > Unia da szanse na lepsze zycie naszej mlodziezy. Chce dodac, ze wyjada ci
          > wyksztalceni, ktorzy maja wszystko dobrze poukladane w glowach.
          > W Polsce pozostana dziadkowie, gdyz starych drzew sie nie przesadza oraz
          > mlodziez trudniaca sie ograbianiem tego co pozostanie.
          NO.....,To DOSIEGO ROKU !!!!! i nastepnych też Dosich
          • Gość: MACIEJ Re: Podsumujmy IP: *.ny325.east.verizon.net 30.12.02, 03:20
            Gość portalu: mamosz napisał(a):

            > Gość portalu: mycha napisał(a):
            >
            > > Nikt mlody i normalny nie bedzie chcial zostac w Polsce, bo i po co?
            > > Unia da szanse na lepsze zycie naszej mlodziezy. Chce dodac, ze wyjada ci
            > > wyksztalceni, ktorzy maja wszystko dobrze poukladane w glowach.
            > > W Polsce pozostana dziadkowie, gdyz starych drzew sie nie przesadza oraz
            > > mlodziez trudniaca sie ograbianiem tego co pozostanie.
            > NO.....,To DOSIEGO ROKU !!!!! i nastepnych też Dosich

            EU nie duzo ma do zaoferowania,bo jakos ostatnio stanela w miejscu i dobrze
            bedzie jesli nie zacznie sie cofac w rozwoju.
            Tylko jak my was tu wszystkich pomiescimy w Stanach?
            • Gość: Agata Re: Podsumujmy IP: *.chello.pl 30.12.02, 19:31
              Mam nadzieję, że nie będziecie musieli pomieszczać. Stany nie są aż tak
              atrakcyjne nawet dla ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach. I nie myśl,
              człwieku, że wszyscy marzą o wyjeździe do Ameryki. Z mojego otoczenia ( a jest
              to inteligencja grubo powyżej średniej krajowej) większość deklaruje chęć
              wyjazdu do Stanów turystycznie albo na zjazd. Nigdy na stałe.
              Agata
              • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 31.12.02, 03:25
                Gość portalu: Agata napisał(a):

                > Mam nadzieję, że nie będziecie musieli pomieszczać. Stany nie są aż tak
                > atrakcyjne nawet dla ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach. I nie myśl,
                > człwieku, że wszyscy marzą o wyjeździe do Ameryki.

                Jeszcze czego, tam trzeba pracować!
                Póki jest Bush, śpię spokojnie. Ale to jeszcze tylko 2 lata. Społeczeństwo
                amerykańskie też ewoluuje w kierunku socjalizmu i zaniku wartości. Sprzyja temu
                stały napływ "obcych".

                Pozdrawiam
                Krzysztof Homan, nauczyciel
                khoman@poczta.onet.pl
              • Gość: MACIEJ Re: Podsumujmy IP: *.ny325.east.verizon.net 31.12.02, 16:26
                Gość portalu: Agata napisał(a):

                > Mam nadzieję, że nie będziecie musieli pomieszczać.

                My tez tak myslimy i dlatego cena wizy podskoczyla.

                > Stany nie są aż tak
                > atrakcyjne nawet dla ludzi o bardzo wysokich kwalifikacjach.

                Niestety dla EUropy te najwyzsze kwalifikacje mozna zdobywac TYLKO i wylacznie
                w Stanach.

                > I nie myśl,
                > człwieku, że wszyscy marzą o wyjeździe do Ameryki.

                Calkiem co innego mowia badania opinii publicznej w Polsce.
                Pomijam tych,ktorzy nie ruszali sie z miejsca zamieszkania dalej niz 10 km.

                > Z mojego otoczenia ( a jest
                > to inteligencja grubo powyżej średniej krajowej) większość deklaruje chęć
                > wyjazdu do Stanów turystycznie albo na zjazd.

                99% "turystow" i "zjazdowcow" Polskich w Stanach pracuje.

                > Nigdy na stałe.

                Zgadza sie,bo tu sie calkiem inaczej pracuje niz w Polsce i wiekszosc Polakow
                nie dalaby sobie tu rady.

                > Agata
    • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 30.12.02, 19:34
      Gość portalu: Agata napisał(a):

      > Czy jest zatem jakaś rada, żeby uzdrowić polski system oświaty?
      > Obawiam się, że nie!
      > Potrzebne są do tego duże pieniądze, odpowiednie instrumenty prawne oraz
      > całkowita zmiana systemu myślenia społeczeństwa.

      Potrzebna jest odpowiedzialność.
      Kilka razy podawałem na tym forum swoją receptę. Powtórzę ją tutaj. Cytat z
      wątku: "Dysleksja - warto się o nią "postarać"":

      O sztywnościach, czyli jak widzę Polskę (cały świat nawet):
      Uważam, że następuje degeneracja gatunku ludzkiego. Coraz trudniej o Rodzinę.
      Zanika staranie o los własny i rodziny. Ludzie boją się odpowiedzialności za
      własne poczynania. Zbyt pochopnie godzą się oddawać swoje obowiązki innym. W
      zamian za kasę (podatki) wolą święty spokój. W razie czego łatwo skierować
      pretensje pod adresem rządu, czy nauczycieli.

      Moje propozycje zmian w oświacie:
      - pobieranie nauki nie jest obowiązkowe,
      - pobieranie nauki jest odpłatne,
      - nauczyciel pracuje 40h/tydz., w tym ma 4-5 lekcji, resztę czasu jest w szkole
      i poświęca go uczniom, rodzicom, nauczycielom (w obecych warunkach jest
      pobożnym życzeniem np. wymiana opinii nauczycieli), przygotowuje lekcje,
      sprawdza klasówki, szkoli się, itd.,
      - nauczyciel otrzymuje o 100% większą zapłatę za swoją odpowiedzialną i już
      widoczną pracę (teraz widać tylko 18h),
      - szkołą jednoosobowo zarządza dyrektor mający pełne prawo doboru
      współpracowników i ich zmiany,
      - rodzice mają duży wpływ na wybór dyrektora, już to poprzez czasne, już to
      poprzez opiniowanie pracy szkoły,
      - może coś jeszcze...

      Pozdrawiam
      Krzysztof Homan, nauczyciel
      khoman@poczta.onet.pl
      • caerme Re: Podsumujmy 30.12.02, 22:18
        witaj,
        co oznacza w porownaniu do stanu dotychczasowego wywrocenie wszystkiego do gory
        nogami czli : porzadna reforme od podstaw...
        pozdr.
        piotrek
          • Gość: Jacek Re: Podsumujmy IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 31.12.02, 20:11
            Z uwagą przeczytałem ostatnie wypowiedzi Agaty i Krzysztofa. Zanim włączę się
            do dyskusji, chciałbym poznać Twoje zdanie, Krzysztofie, dotyczące dyrektorów
            szkół (w jednej ze swoich wypowiedzi napisałeś, aby o wszystkim w szkole
            decydowali dyrektorzy), a mianowicie w jaki sposób wybrać takich, którzy
            byliby "mistrzami" w swoim fachu pod każdym względem, no bo jak wyczytałem nie
            tylko z Waszych wypowiedzi, aktualnie z tym dyrektorskim "mistrzostwem" różnie
            bywa. Pozdrawiam w mijającym roku, mając nadzieję na lepszą szkołę w roku
            nadchodzącym: lepszą dla młodzieży, nauczycieli, rodziców, no i dyrektorów.
            Jacek
            • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 31.12.02, 22:22
              Gość portalu: Jacek napisał(a):

              > Z uwagą przeczytałem ostatnie wypowiedzi Agaty i Krzysztofa.

              Dzięki. W takiej sytuacji odchodzacy rok mogę zaliczyć do udanych ;-)

              > (w jednej ze swoich wypowiedzi napisałeś, aby o wszystkim w szkole
              > decydowali dyrektorzy), a mianowicie w jaki sposób wybrać takich, którzy
              > byliby "mistrzami" w swoim fachu pod każdym względem,

              Możliwości jest kilka:
              - konkursy jak obecnie, lub podobne (z nauczycielami, społecznością lokalną,
              ale bez zw. zaw.),
              - powołanie na stanowisko przez lokalnego "szefa" oświaty.

              Dzisiaj to trudne zadanie. Takie wybory wymagają czasu (nabycie
              doświadczenia), ..., plepleple
              Co ja zmyślam! Wracam na początek. W sytuacji kiedy każdy z osobna będzie mógł
              (musiał) decydować o swoim losie (dziecka), ludzie zastosują odpowiednie metody
              wyboru i kontroli.

              Pozdrawiam noworocznie
              Krzysztof Homan, nauczyciel
              khoman@poczta.onet.pl
              • Gość: Jacek Re: Podsumujmy IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 01.01.03, 13:03
                Możliwości jest kilka:
                - konkursy jak obecnie, lub podobne (z nauczycielami, społecznością lokalną,
                ale bez zw. zaw.),
                - powołanie na stanowisko przez lokalnego "szefa" oświaty.

                Krzysztof! Cieszę się, że moja skromna wypowiedź skłoniła Cię do uznania
                minionego roku za udany, ale jednak wierzę, iż ten który się dopiero zaczął
                będzie dla Ciebie także udany z wielu innych względów - jakich, nie wiem; życzę
                Ci ich (tych względów) z całego serca, podobnie jak Wszystkim Innym, którym
                dobro oświaty leży na sercu.
                Wróćmy do meritum: "konkursy jak obecnie (...), ale bez zw. zaw. - powołanie na
                stanowisko przez lokalnego "szefa" oświaty". Zanim się szerzej wypowiem,
                chciałbym poznać Twoje stanowisko (a może zechcą się też wypowiedzieć inni),
                dlaczego: 1/ "bez związków zawodowych", 2/ w jaki sposób zagwarantować, żeby
                lokalny "szef" nie był z klucza partyjnego i naprawdę był fachowcem "pełną
                gębą", oczywiście fachowcem w dziedzinie oświaty. Pozdrawiam noworocznie -
                Jacek.
                • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 01.01.03, 13:43
                  Gość portalu: Jacek napisał(a):

                  > Krzysztof! Cieszę się, że moja skromna wypowiedź skłoniła Cię do uznania
                  > minionego roku za udany, ale jednak wierzę, iż ten który się dopiero zaczął
                  > będzie dla Ciebie także udany z wielu innych względów - jakich, nie wiem;

                  Dziękuję Jacku za życzenia. Odwzajemniam je w pełni.
                  Czy ten rok będzie dla mnie (Ciebie) udany, zależy przede wszystkim ode mnie
                  (od Ciebie).
                  Życzę Wszystkim życia - wolności w decydowaniu, odważnego dźwigania własnej
                  odpowiedzialności, sprawiedliwego traktowania przez innych.

                  > Wróćmy do meritum: "konkursy jak obecnie (...), ale bez zw. zaw. - powołanie
                  na stanowisko przez lokalnego "szefa" oświaty". Zanim się szerzej wypowiem,
                  > chciałbym poznać Twoje stanowisko (a może zechcą się też wypowiedzieć inni),
                  > dlaczego: 1/ "bez związków zawodowych", 2/ w jaki sposób zagwarantować, żeby
                  > lokalny "szef" nie był z klucza partyjnego i naprawdę był fachowcem "pełną
                  > gębą", oczywiście fachowcem w dziedzinie oświaty. Pozdrawiam noworocznie -

                  1. Związki zawodowe sprawdziły się u nas w systemie totalitarnym. Były
                  namiastką opozycji, wyrazicielem głosu ludu. W wolnym, demokratycznym kraju są
                  hamulcem rozwoju, z hasłem - więcej za mniej. Niech sobie będą i troszczą się o
                  warunki pracy, bo płacy to już chyba nie. Nie widzę związków zawodowych w roli
                  współgospodarza fabryk i szkół.
                  2. Lokalny "szef" może być z klucza partyjnego, to nie jest istotne. Ważne jest
                  byśmy wiedzieli kto go "wystawia". Nie wiem co rozumieć przez "fachowość w
                  dziedzinie oświaty".

                  Pozdrawiam
                  Krzysztof Homan, nauczyciel
                  khoman@poczta.onet.pl
                  • Gość: Jacek Re: Podsumujmy IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 01.01.03, 19:45
                    2. Lokalny "szef" może być z klucza partyjnego, to nie jest istotne. Ważne jest
                    byśmy wiedzieli kto go "wystawia". Nie wiem co rozumieć przez "fachowość w
                    dziedzinie oświaty".

                    Krzysztof! Dziękuję za stanowisko w sprawie związków zawodowych. Wyjaśniam, co
                    rozumiem przez "fachowość w dziedzinie oświaty" i proszę, abyś też się do tego
                    Ty (a może także inni) ustosunkował. Uczę już 30 lat. Mogę zatem stwierdzić, że
                    o oświacie cośkolwiek wiem. Na przestrzeni tych 30 lat "zaliczyłem" kilkunastu
                    ministrów, trochę "reform" (tak przynajmniej to zawsze nazywano), no i kilku
                    dyrektorów. Nie zdarzyło mi się, abym mógł o nich powiedzieć, że byli (były)
                    to: 1/ bardzo dobrzy nauczyciele w swoim przedmiocie; 2/ osoby cieszące się
                    powszechnym autorytetem; 3/ osoby mające jakąś wizję (nie wspomnę już o
                    sensownej) szkoły i z żelazną konsekwencją ją realizujące; 4/ osoby potrafiące
                    pseudonauczycieli (ileż było o nich mowy w licznych wypowiedziach)
                    odpowiednio "potraktować"; 5/ często były to osoby, które można określić
                    mianem "chorągiewek". Mógłbym wymienić jeszcze kilka uwag, ale wydaje mi się,
                    iż powinieneś się zorientować, co to według mnie znaczy "fachowość w dziedzinie
                    oświaty". Oczywiście są to subiektywne spostrzeżenia i nie jest absolutnie moim
                    zamiarem dokonywać na tych i jakichkolwiek innych łamach "rozliczeń",
                    wylewać "żalów", mieć "pretensje" itp. itd. do konkretnych osób. Chodzi mi o
                    ogólne zasady doboru kadry kierowniczej, bo jak mówi stare porzekadło: "ryba
                    psuje się od głowy". Pozdrawiam - Jacek.
                    • caerme Re: Podsumujmy 01.01.03, 20:24
                      witaj,
                      pisalem w innym poscie [nieco wyzywajac sie nieco chyba] ze szkola to jak firma
                      prywatna. jesli dyrektor jest nauczycielem [minister/ kurator/ szef czegos tam]
                      to super, ale jeszcze lepiej jak jest menadzerem ktory ma w rece kalkulator i
                      liczy, a przy okazji [waznej] zna sie na ludziach i potrafi ich sluchac.
                      dyrektor jest od zarzadzania prowadzenia okretu. nie moze byc rownoczesnie
                      majtkiem bosmanem itd, co wcale nie przeszkadza ze mogl iles lat temu sprawowac
                      owez funkcje.
                      dyreltor kurator nie bedzie zajmowal sie programami, tym ze musi nauczyc iles
                      klas histori sprawdzic testy i przygotowac sie do czegos tam. on ma zupelnie
                      inne zadanie.
                      nauczyciele i in. moga przychodzic i mowic: panie dykertorze to i tamto nam
                      dokucza jest zle i on powiniem [musi!] umiec was wysluchac np: ciebie, krzyska
                      albo mnie jako rodzica - i dosc szybko zastanaowic sie co dobre a co zle.
                      0on/a powinien traktowac szkola jako przedsiebiorstwo z celem przychodami
                      pewnymi etapami produckji majacymi swoja specyfike.
                      pozdr
                      piotrek
                    • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 01.01.03, 20:31
                      Gość portalu: Jacek napisał(a):

                      > Uczę już 30 lat. Mogę zatem stwierdzić, że
                      > o oświacie cośkolwiek wiem. Na przestrzeni tych 30 lat "zaliczyłem"
                      kilkunastu
                      > ministrów, trochę "reform" (tak przynajmniej to zawsze nazywano), no i kilku
                      > dyrektorów. Nie zdarzyło mi się, abym mógł o nich powiedzieć, że byli (były)
                      > to: 1/ bardzo dobrzy nauczyciele w swoim przedmiocie; 2/ osoby cieszące się
                      > powszechnym autorytetem; 3/ osoby mające jakąś wizję (nie wspomnę już o
                      > sensownej) szkoły i z żelazną konsekwencją ją realizujące; 4/ osoby
                      potrafiące
                      > pseudonauczycieli (ileż było o nich mowy w licznych wypowiedziach)
                      > odpowiednio "potraktować"; 5/ często były to osoby, które można określić
                      > mianem "chorągiewek".

                      Podatność na "wiatr" to cecha przeszłego systemu, kiedy liczyła się poprawność
                      polityczna.
                      Jeśli nie spotkałeś dobrego dyrektora, to chyba miałeś pecha. 2/3 moich
                      dyrektorów to ludzie z wizją i klasą.

                      > Chodzi mi o
                      > ogólne zasady doboru kadry kierowniczej, bo jak mówi stare porzekadło: "ryba
                      > psuje się od głowy".

                      Racja. Dlatego nie pisałem o jakiejś szkole, jakimś kraju.
                      Widzę to baaardzo szeroko. Większość "głów" na tym świecie jest popsutych. Nie
                      przeszkadza to jednak w sprawowaniu urzędów. Ktoś ich tam deleguje w zamian za
                      obietnice zwiększonych dochodów i mniejszych obciążeń.
                      W sprawie "szefa" głos zabrał Piotr (caerme). Uważam podobnie jak on, że szef
                      ma być przede wszystkim menedżerem.

                      Pozdrawiam
                      Krzysztof Homan, nauczyciel
                      khoman@poczta.onet.pl
                      • Gość: Agata Re: Podsumujmy IP: *.chello.pl 01.01.03, 22:25
                        Bardzo rózni są dyrektorz i decydenci. Jeśli sięgamy do czasów odległych to ja
                        chciałabym wspomnieć ciepło jednego jedynego dyrektora mojego liceum. Był to
                        czlowiek o ogromnej charyźmie i kulturze osobistej. Uczył i wychowywał.
                        Szanował uczniów i pracowników szkoły. Był wymagający ale sprawiedliwy.
                        Niestety po 2 latach mojego pobytu w szkole odszedł na emeryturę. Pozostali
                        dyrektorz ( co roku nowy + sławetny dyrektor mojego syna) to ludzie mówiąc
                        delikatnie mało interesujący .
                        • Gość: Jacek Re: Podsumujmy IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 02.01.03, 20:47
                          Bardzo rózni są dyrektorz i decydenci. Jeśli sięgamy do czasów odległych to ja
                          chciałabym wspomnieć ciepło jednego jedynego dyrektora mojego liceum. Był to
                          czlowiek o ogromnej charyźmie i kulturze osobistej. Uczył i wychowywał.
                          Szanował uczniów i pracowników szkoły. Był wymagający ale sprawiedliwy.
                          Niestety po 2 latach mojego pobytu w szkole odszedł na emeryturę. Pozostali
                          dyrektorz ( co roku nowy + sławetny dyrektor mojego syna) to ludzie mówiąc
                          delikatnie mało interesujący .
                          Tak napisała Agata. I wydaje mi się, Agato, że powoli "zaczynamy być w domu".
                          Jeśli do tego dodamy, moim zdaniem, większość wizytatorów, inspektorów i
                          wszelkiej maści innych tzw. decydentów to... Mówiono mi (to może być oczywiście
                          plotka, lecz jeśli to prawda...?), że nie tak dawno naczelnik wydziału oświaty
                          w jednym z powiatowych miast miał się publicznie wyrazić, iż nauczyciele i tak
                          za dużo zarabiają. Miesięczna pensja tego pana równoważy brutto 3 pensje
                          nauczycieli mianowanych i jeśli teraz w każdej, nawet dużej szkole, zabraknie
                          trzech nauczycieli, to po niedługim czasie będzie to bardzo odczuwalne,
                          natomiast podejrzewam, że jeśli zabrakłoby wspomnianego wcześniej pana, to nikt
                          by tego nie zauważył. A tak a propos. Moi drodzy! Jak myślicie? Co by się stało
                          złego z oświatą na dzień dzisiejszy, gdyby zlikwidować kuratoria i wydziały
                          oświaty w powiatach i gminach? Czy poza ogromnymi oszczędnościami,
                          narazilibyśmy się na jakieś straty? No bo jaki jest na dzień dzisiejszy
                          konkretny pożytek ze wspomnianych instytucji? Pozdrawiam - Jacek



                          • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 02.01.03, 21:11
                            Gość portalu: Jacek napisał(a):

                            > Tak napisała Agata. I wydaje mi się, Agato, że powoli "zaczynamy być w domu".

                            ???

                            > Co by się stało
                            > złego z oświatą na dzień dzisiejszy, gdyby zlikwidować kuratoria i wydziały
                            > oświaty w powiatach i gminach? Czy poza ogromnymi oszczędnościami,
                            > narazilibyśmy się na jakieś straty? No bo jaki jest na dzień dzisiejszy
                            > konkretny pożytek ze wspomnianych instytucji?

                            Ostro pogrywasz. Nawet mnie - radykałowi w tych sprawach trzęsie się ręka ;-)
                            Jestem za ograniczaniem ich ilości, zakresu działania. Szczegółów nie podam, bo
                            nie znam wszystkich zadań jakie pełnią te instytucje.

                            Pozdrawiam
                            Krzysztof Homan, nauczyciel
                            khoman@poczta.onet.pl
                          • Gość: Agata Re: Podsumujmy IP: *.chello.pl 02.01.03, 21:17
                            Szlag mnie trafia ( a mojego męża jeszcze bardziej) gdy mówimy o pensjach i
                            kompetencjach większzości urzędników i decydentów. W znakomitej większości to
                            ludzie niekompetentni za to wysoko uposażeni i robiący co chwila bardzo
                            kosztowne pseudoreformy.
                            Zgadzam sie, że 90% tego towarzystwa ( z sekretarkami, gońcami, maszynistkami,
                            kadrowymi włącznie) należałoby rozpędzić na 4 wiatry.
                            Jednak pozostawiłabym 10% tych najsprawniejszych menadżerów bo ktoś musi
                            sprawować jednak jakąś kontrolę.
                            Brak kontroli kończy się tak jak w szkole prywatnej, do której działąlności
                            kuratoria praktycznie się nie wtrącają.
                            Pozdrawiam - Agata
                          • caerme Re: Podsumujmy 02.01.03, 21:26
                            witaj,
                            co do kuratoriow i takich tam:
                            w 9 na 10 przypadkow nic...moze wizytacji by bylo mniej i mniej okazale budynki
                            by byly zajmowane:)
                            pozdr
                              • Gość: Jacek Re: Podsumujmy. Board of education. IP: *.in.brzesko.net.pl / 192.168.7.* 03.01.03, 18:32
                                No popatrzcie! Maciek napisał o zlikwidowaniu wydziału edukacji w Nowym Jorku i
                                o tym, że zaraz coś ruszło do przodu, Piotrek, Agata i Krzysiek optują za
                                pozostawieniem dziesięcioprocentowego, przeselekcjonowanego nadzoru (słusznie,
                                musi być, ale mają to być naprawdę świetni fachowcy). Ja jeszcze dodam, o czym
                                może Kochani nie wiecie, że jeszcze niedawno w Ministerstwie Edukacji Narodowej
                                i Sportu pracowało 1017 osób, chyba że ostatnio coś przybyło (zresztą jak
                                wszędzie administracja się rozrasta).Nawiasem mówiąc wspomniane wyżej
                                ministerstwo ma chyba najwięcej wiceministrów ze wszystkich resortów. Czy tyle
                                osób może coś sensownego wymyśleć? Pozdrowienia - Jacek.
                                • Gość: MACIEJ Re: Podsumujmy. Board of education. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.01.03, 19:03
                                  Gość portalu: Jacek napisał(a):

                                  > No popatrzcie! Maciek napisał o zlikwidowaniu wydziału edukacji w Nowym Jorku
                                  i
                                  >
                                  > o tym, że zaraz coś ruszło do przodu, Piotrek, Agata i Krzysiek optują za
                                  > pozostawieniem dziesięcioprocentowego, przeselekcjonowanego nadzoru
                                  (słusznie,
                                  > musi być, ale mają to być naprawdę świetni fachowcy). Ja jeszcze dodam, o
                                  czym
                                  > może Kochani nie wiecie, że jeszcze niedawno w Ministerstwie Edukacji
                                  Narodowej
                                  >
                                  > i Sportu pracowało 1017 osób, chyba że ostatnio coś przybyło (zresztą jak
                                  > wszędzie administracja się rozrasta).Nawiasem mówiąc wspomniane wyżej
                                  > ministerstwo ma chyba najwięcej wiceministrów ze wszystkich resortów. Czy
                                  tyle
                                  > osób może coś sensownego wymyśleć? Pozdrowienia - Jacek.

                                  Sytuacja byla taka ,jak w tej chwili w Polsce.
                                  Poziom nauczania byl slaby,wszyscy(glownie Board of Education) winili
                                  burmistrza NYC ze poziom nauczania jest tak niski,bo miasto przeznacza na
                                  edukacje za malo pieniedzy.
                                  W BoE byla kupa ciemniakow ,ktorzy wsadzali kumpli na posadki,jezdzili na
                                  sympozja do Las Vegas.
                                  Nie,nie,to nie pomylka.
                                  NYC BoE robil sympozja w Las Vegas.
                                  Zjazdy sobie robi,pobawili sie ,uradzili ze trzeba wiecej pieniedzy(tak jakbym
                                  Agate slyszal) i rozjezdzali sie do domow.
                                  Burmistrz NYC na to: Jak ja mam byc odpowiedzialny za stan nauczania w NYC-to
                                  BoE won i mianowal 1(jednego czlowieka) jako komisarza od edukacji.
                                  Powtorze jeszcze raz ,dla tych co wolno mysla:Cale BoE zastapil jednym
                                  czlowiekiem.
                                  NYC to 8 mln ludzi.
                                  W Polsce 40 mln.
                                  Ile trzeba osob zatrudnic w MEN w Polsce?
                                  • caerme Re: Podsumujmy. Board of education. 03.01.03, 21:43
                                    witaj,
                                    nadzor jest, a co najwazniejsze ktos jest za to odpowiedzialny.
                                    powiedzmy ze wsyatrczy 16 osob - na kazde wojewodztwo + 2-3 tak
                                    zwany "sekretariat", ktos musi ten tabun zazalen segregowac.
                                    w ministerstwie - wywalic wywalil itd. i znow jak wyzej: minister [a moze
                                    wystarczy nizej - sekretariat - do wiadomo czego] i konktakty z osobami
                                    znajacymi sie na problemie.
                                    w polszcze nie lzja tak przeliczyc. n.y to jedno city u nas 16 wojewodztw i
                                    burdel kosmiczny.
                                    mowie o sekretariatach : wystarcza 2-3 osoby - ktos musi zajac sie segregacja
                                    pism do przegrodek pt : problemy, wynurzenia pijanego wariata, grozby, pomysly
                                    itd... czy wreszcie przygotowaniem materialow do. i znow odpowiedzialne osoby i
                                    znow ponoszenie za decyzje odpowiedzialnosci.
                                    ministerstwo j.w
                                    pozdr
                                    piotrek
                                      • caerme Re: TYLKO JEDNOOSOBOWE KIEROWNICTWO. 05.01.03, 00:36
                                        witaj,
                                        to nie bedzie kolegialnosc.
                                        u nas obecnie jest tak ze decyzje nt wydania dowodu osobistego prawa jazdy i
                                        100 mln innych swistkow podejmuje burmistrz / prezydent ze nie moze osobiscie
                                        tego wszystkiego wiec rozdaje 200 piecztaek pt "z up burmistrza" i tyle. i
                                        nadal burmistrz za wszystko "odpowiada". nie tedy droga.
                                        odpowiedzialnym za kazda decyzje w takim okrojonym kuratorium bylby jego szef:
                                        on ja podejmuje. i nic nie moze tego zmienic.
                                        a sekretariat: - gora 3 osoby bylby potrzebny jak pisalem do:
                                        - segregowania poczty: np listy pijanego wariata, zazalenia i caly tabun spraw
                                        ktore dziela sie na pilne i niepilne, wlasciwe i niewlasciwe. i jedna pani np
                                        za zbierania materialow.
                                        wszystko do wgladu.
                                        decyzje podejmuje jednosobowo! szef kuratorium i on jest za to odpowiedzialny.
                                        ale sekretariat musi miec! maly ale zawsze i tylko on mu ma wystarczyc
                                        pozdr
                                        piotrek
                • caerme Re: Podsumujmy 01.01.03, 17:39
                  witaj,

                  > stanowisko przez lokalnego "szefa" oświaty". Zanim się szerzej wypowiem,
                  > chciałbym poznać Twoje stanowisko (a może zechcą się też wypowiedzieć inni),
                  > dlaczego: 1/ "bez związków zawodowych",

                  a co maja zwiazki zawodowe do wyboru dyrektora? male pytanie: czy w firmie
                  calkowicie prywatnej - nie mowie o "panstwowych - u nas udzial skarb panstwa"
                  molochach gdzie jest po 20 zwiazko zaw. roszczacych sobie prawo do mniej wiecej
                  wszystkiego od socjalu po strategie firmy - sa potrzebne zwiazki zawodowe? nie -
                  gdyz w normalnych warunkach wlasciciel z niej zyje a kazda zla decyzja wroci
                  do niego bumerangiem, on musi zac podejscie do pracownikow i z nimi rozmawiac,
                  ale z.z sa mu zbedne.
                  wyobraz sobie ze przychodze do ciebie do domu, wpycham sie na lozko z
                  telewizorem zadam jedzenia picia auta raz na iles rozrywek kasy za te
                  przyjemnosci kontroluje na co wydajesz swoje ciezko zarobione pieniadze i
                  krzycze czasem bo uwazam ze dla ciebie lepiej jest bys kupil sobie nie nowego
                  merca ale starego poldka. to jest wlasnie zw. zawodowy czego czy kogos tam.
                  wiec po co on w wyborach? po nic...

                  2/ w jaki sposób zagwarantować, żeby
                  > lokalny "szef" nie był z klucza partyjnego i naprawdę był fachowcem "pełną
                  > gębą", oczywiście fachowcem w dziedzinie oświaty. Pozdrawiam noworocznie -

                  btw, po co na stolku dajmy na to kuratora [niech bedzie w warunkach
                  krakowskich] oswiaty w powiecie krakowskim miejskim facet ktory byl dyrektorem
                  szkol? - po nic. to szef, dyrektor nadzorca - ktory zajmuje sie wytyczaniem
                  kierunkow rozwoju szkol np tu szkola i trzeba usprawnic to czy tamto. on musi
                  miec dobra reke do :
                  wyboru ludzi - przeciez nie jest jego rola znajomosc dajmy na to 25673
                  nauczycieli ktorzy ucza w ilus tam setkach szkol. on bedzie po prostu sprawdzam
                  wyniki
                  planowania i zarzadzania - on wyboera i ralizuje pewna strategie rozwoju i
                  decyduje co dalej z tym czy innym problemem.
                  itd.
                  musi byc po prostu dobrym menadzerem - czy dyrektorem. szczegolowe problemy
                  bedzie nadzorowal kto inny - np dyrektor szkoly u niego w ogrodku, pan od
                  programow jesli jakies wytyczne sie zmienia czy testy wykaza ze cos jest nie
                  tak w skali miasta itd.
                  to osoba owegoz szefa oswiaty zagwarantuje ze bedzie dobry dyrektor na swoim
                  miejsu.
                  btw. twoarzysz j. stalin zanim zdobyl wladze absolutna zajmowal sie wlasnie
                  kadrami...
                  pozdr.
                  piotrek

                  > Jacek.
      • Gość: Agata Re: Podsumujmy IP: *.chello.pl 31.12.02, 09:48
        Krzysztofie, zgadzam sie z Twoją receptą na uzdrowienie oświaty i dodaję
        1. Możliwośc wyrzucenia ze szkoły uczniów zachowujących sie w sposób
        uniemożliwiający prawidłowe funkcjonowanie szkoły ( w tym narkomanów,
        psychopatów) - może zaistnieć sytuacja, że rodzice zapłącą a młodzian robi co
        chce.
        2. Możliwośc usunięcia ze szkoły nauczyciela - psychopaty, alkoholika ( też są
        tacy)
        3. Częste wizytacje mające na celu wychwycenie nieprawidłowości
        Pozdrawiam i życzę, żeby nasza wizja szkoły choc trochę się urzeczywistniła -w
        Nowym Roku - Agata
        • Gość: Krzysztof Homan Re: Podsumujmy IP: 62.233.233.* 31.12.02, 15:05
          Gość portalu: Agata napisał(a):

          > Krzysztofie, zgadzam sie z Twoją receptą na uzdrowienie oświaty i dodaję
          > 1. Możliwośc wyrzucenia ze szkoły uczniów zachowujących sie w sposób
          > uniemożliwiający prawidłowe funkcjonowanie szkoły ( w tym narkomanów,
          > psychopatów) - może zaistnieć sytuacja, że rodzice zapłącą a młodzian robi co
          > chce.
          > 2. Możliwośc usunięcia ze szkoły nauczyciela - psychopaty, alkoholika ( też

          > tacy)
          > 3. Częste wizytacje mające na celu wychwycenie nieprawidłowości
          > Pozdrawiam i życzę, żeby nasza wizja szkoły choc trochę się urzeczywistniła -
          w
          > Nowym Roku - Agata

          Jak miło :-)
          To dla mnie podwójny komplement:
          - Twoja aprobata Agato,
          - ktoś widzi "realilty" podobnie jak ja.

          Pełna zgoda w pkt 1 i 2.
          Pkt 3 - po kiego grzyba te wizytacje? Jak załatwimy połowę tego co proponuję,
          zbyteczne staną się kontrole "czynników".

          Pomyślnego 2003 Roku
          Krzysztof Homan, nauczyciel
          khoman@poczta.onet.pl
        • caerme Re: Podsumujmy 31.12.02, 16:23
          witaj,
          jestem za, a wizytacje to taki sam cyrk i pic jak szkola z klasa. z tym ze w
          mniejszej skali. i tak wiadomo wczesniej jaka szkola zostanie zaszczycona ta
          wizyta...
          pozdr
          ps. milego i szalonego sylwestra!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka