Dodaj do ulubionych

I co na to swiat akademicki?

02.12.09, 20:09
Nie wiem za bardzo co zrobic. Stala sie rzecz dziwna, wydaje mi sie
bezprecedensowa, i nie wiem wobec kogo nalezy w tej sprawie
interweniowac. Jak czesc z Panstwa wie, mieszkam dosc daleko, ale
moze jakis historyk na miejscu zechcial by cos z tym zrobic? Oto
historia.

Kilka dni temu w Warszawie odbyly sie Targi ksiazki historycznej.
Dzialacz zwiazany z prawica, Paweł Toboła-
Pertkiewicz
twierdzi, ze powolujac sie na 13 artykul
Konstytucji i wyrok sadu wroclawskiego w sprawie zakazu publikacji
ksiazki Mein Kampf Adolfa Hitlera (zakaz spowodowany kwestiami praw
autorskich), sprawil, ze Manifest Komunistyczny wydany
prawdopodobnie przez warszawskie Wydawnictwo Jirafa Roja, zniknal ze
stanowisk na ktorych sie znajdowal. Uczynil to, jak twierdzi, z
zaprzyjaznionym pracownikiem IPN.

Wydalo sie mi to tak nieprawdopodobne, ze napisalam do organizatorow
z pytaniem, czy rzecz faktycznie miala miejsce. Napisano mi, ze sam
wydawca rozmawial z prawnikiem i zdecydowal sie na usuniecie
pozycji, a organizatorzy, nie wywierajac przy tym presji, byli
usatysfakcjonowani z tego obrotu sprawy.

Marks jest jednym z najciekawszych filozofow w historii dziejow.
Zakaz dystrybucji jednej z jego ksiazek nie miesci mi sie w glowie.
Wydaje mi sie, ze srodowisko akademickie ma obowiazek reagowania w
takich sytuacjach. Co, wydaje Wam sie, warto w tej sprawie zrobic?
Obserwuj wątek
    • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:29
      ale o co chodzi?
      sam wydawca zdecydował się usunąć książkę ze stoiska ze względu na sprzeciw
      jednego z oglądających...
      w czym problem?'

      • zielka Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:37
        Tocqueville, nie mam czasu, sorry :-) Ale chciany przez Ciebie efekt
        komiczny jest, musze przyznac.
        • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:46
          ale o co ci chodzi?
          jaki efekt komiczny?
          facet-osoba prywatna poszedł do wydawcy bo mu się nie podobała książka,
          powołując się na konstytucję zażadał jej ściągnięcia z wystawy, bojaźliwy
          wydawca ją ściągnął
          chcesz robić z tego aferę?
          • adept44_ltd Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:52
            Tocq, to był prywatny wydawca, a ów facet jest przedstawicielem państwa, obudź
            się!!!
            • adept44_ltd Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:57
              mały skrót - chciał uruchomić machinę państwa...
          • zielka Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 20:57
            Dla mnie afera jest w tym, ze byl tam ktos z IPN, generalnie. Jesli
            IPN chodzi i szantazuje ludzi procesami, no to mi sie wydaje, ze jest
            afera.

            No ale dobra, na razie rozmawiam o tym z pewnym dziennikarzem, i na
            razie jedyny dobry argument, ktory slyszalam, to uznanie, ze nie warto
            robic reklamy oszolomom i ewentualnie proponowac innym oszolomom
            fasolek.
            • adept44_ltd Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 21:00
              no tak, ale wtedy poddamy się władzy niedouczonych idiotów
            • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 22:48
              i co z tego, że p. Toboła poszedł tam ze znajomym z IPN? Czy ten działał jako
              funkcjonariusz czy jako druga osoba prywatna?
              Ja też mam znajomych w IPN - to nie policja, która może wydać nakaz zamknięcia
              tego czy owego.
              Po prostu wydawca kierując się ostrożnością(strachem?) usunął z wystawy książkę,
              która wywołała kontrowersję (nie chciał mieć zmieszania z nadgorliwym
              antykomunistą).
              tu sam p. Toboła chwali się swoją "obywatelską" postawą.
              prawica.net/node/19918
              • zielka Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 23:17
                Tocqueville, link do tego tekstu podalam juz w pierwszym poscie, ale
                raz jeszcze, naprawde nie pisalam tego tekstu z pytaniem o rade na
                temat tego, co powinnam o tym wydarzeniu myslec. Ja wiem co o nim
                myslec (czasem wiem co powinnam myslec, i akurat to jest ta rzadka
                sytuacja), i pytam Was o rady na temat tego, jak najskuteczniej
                zareagowac (i czy w ogole).

                Indukcyjnie wnioskuje, ze Ty mi radzisz "nie reaguj". Ok, przyjmuje
                do wiadomosci Twoja opinie, ale mam nadzieje, ze ktos mi powie cos,
                co odpowiedzialoby mi bardziej bezposrednio na moje pytanie.
                • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 23:31
                  ale ja nie piszę "nie reaguj", jak chcesz to reaguj
                  tylko nie mam pojęcia co możesz zrobić
                  targi się już skończyły :)
                  chcesz napisać list potepiający działania p. Toboły? skrytykować jego przekonania?
                  nie rozumiem o co chodzi z twoją tezą, że środowisko akademickie ma obowiązek
                  reagowania w takiej sytuacji... to jest sprawa wydawnictwa, czy upublicznia
                  reklamuje ksiązki, któe wydaje czy nie
                  "Manifest": jest powszechnie dostępny, widziałem go w wielu księgarniach

                  • zielka Re: I co na to swiat akademicki? 02.12.09, 23:42
                    Nie, no praktycznie dzisiaj problemu nie ma zadnego - Manifest jest
                    oczywiscie dostepny. Wyzej juz wyjasnilam - IPN ma problem, jako ze ta
                    "osoba prywatna" wlasnie ewidentnie podkreslala swoje bycie w IPN, tak
                    przynajmniej wynika z artykulu. Pan Tobola mniej mnie obchodzi, i to
                    nie jego presji, domyslam sie, ulegli wydawcy.

                    No i tez wyzej i ja i Adept mowimy, ze nie taka jest rola jest
                    instytucji. I jej wlasnie trzeba zwrocic uwage.
                    • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 03.12.09, 00:29
                      wg mnie na siłę szukasz afery, której nie ma \
                      z artykułu, wbrew temu co piszesz, w żadnym stopniu nie wynika ze ta
                      > "osoba prywatna" wlasnie ewidentnie podkreslala swoje bycie w IPN,
                      oraz,
                      że to jej presji ulegli wydawcy
                      jak to by ujął adept, projektujesz własne wyobrażenia na rzeczywistość

                      ten wspomniany "decydent" z IPN, to zwykły szeregowy pracownik tej instytucji,
                      starszy specjalista od zbiorów bibliotecznych - czy ty naprawdę myślisz, że
                      podszedł do wydawcy i powiedział: "usunąć książkę, bo jestem z IPN" i pokazał
                      legitymację? Przecież to śmieszne byłoby co najwyżej
                      • adept44_ltd Re: I co na to swiat akademicki? 03.12.09, 09:51
                        no właśnie, ale wydawca usunął książkę..., co wg mnie świadczy również o jego
                        głupocie (podobnie jak i o głupocie prawnika wydawcy), gdyż jedyne, co powinien
                        zrobić, to pokazać obu panom drzwi i rzucić jeszcze jakieś słówko powszechnie
                        uważane za obraźliwe..., np. na s... Jednak, jeśli jakimś typom w tym kraju
                        wydaje się, że mogą się tak zachowywać i angażują do tego jeszcze IPN, i to
                        działa, to coś tu jest nie tak.
                        • zielka Re: I co na to swiat akademicki? 03.12.09, 10:00
                          Na marginesie, nie sadze, ze byl to wydawca, raczej dystrybutor, to
                          jest male wydawnictwo i nie dostrzeglam jego nazwy wsrod wystawcow.

                          No a jesli chodzi o "prawnikow", z ktorymi na ten temat rozmawiano, no
                          to to jest wiecej niz zenujace, przyznac trzeba.
                        • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 04.12.09, 10:49
                          a gdzie masz tutaj "angażowanie do tego IPN"?
                          nigdzie nie jest wspomniane, że interweniujący powołali się na IPN?
                          czy jeśli jakiś pracownik UJ zażądałby usunięcia książki to oznaczałoby
                          angażowanie UJ? czy może ministerstwa nauki (któremu podlega tenże pracownik).
          • pfg Re: I co na to swiat akademicki? 03.12.09, 17:04
            tocqueville napisał:

            > mu się nie podobała książka,
            > powołując się na konstytucję zażadał jej ściągnięcia z wystawy,

            Ale co ma do tego konstytucja?
            • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 03.12.09, 17:11
              to p. Toboła powołał się na konstytucję, jego pytaj
              w konstytucji jest zakaz tworzenia organizacji odwołujących się do metod i
              praktyk komunizmu
              wg mnie wydanie "MK" nie podpada pod ten paragraf
              • pfg Re: I co na to swiat akademicki? 04.12.09, 10:17
                tocqueville napisał:

                > to p. Toboła powołał się na konstytucję, jego pytaj

                Znaczy, nic to z konstytucją nie ma wspólnego.
    • zielka Mission accomplished 10.12.09, 09:49
      Donosze o tym, ze Rzepa stala sie pismem obywatelskim. No bardzo sie
      ciesze, ze prasa zrozumiala, ze warto tym sie zajac, i to tak ladnie:

      www.rp.pl/artykul/403786.html
      • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 09:56
        przeraza mnie to, co napisal Kloczkowski. on nie ma pojecia, o czym mowi.

        zakazanie Manifestu w Polsce dostarczyloby mediom swiatowym skierowanym do ludzi
        myslacyh pozywki do wysmiewania nas na tygodnie.
        • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:01
          widze, że dala.tata po raz kolejny nie rozumiesz tego co czytasz
          Co cię przeraża? bo ja tam nie widzę apelu o zakazanie "MK" jako tekstu
          • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:15
            ale ze ja? a ten artykul byl. przepraszam, o zbrodniach komunistycznych czy o
            'propagowaniu komunizmu', 'zbrodniczej ieologii' za pomoca, no czego
            tocqueville.... masz racje Manifestu Komunistycznego. BO O TYM JEST ARTYKUL.

            zachecam cie rowniez za zagladniecia do naglowka artykulu. na pewno go
            znajdziesz: jest u gory! ale wiesz co, ja ci go zacytuje, torche sie martiwe ze
            jednak mozesz nie znalezc:

            Czy "Manifest komunistyczny" powinien być zakazany? Polemizują ze sobą
            politolog z Ośrodka Myśli Politycznej Jacek Kloczkowski i redaktor naczelny
            "Krytyki Politycznej" Sławomir Sierakowsk



            tak wlasnie Rzepa interpretuje dyskusje. i ja sie z nimi zgadzam. ja wiem tocq,
            ze czytanie tekstu w kontekscie jest trudne, najwyrazniej ciebie przeroslo.


            tocqueville napisał:

            > widze, że dala.tata po raz kolejny nie rozumiesz tego co czytasz
            > Co cię przeraża? bo ja tam nie widzę apelu o zakazanie "MK" jako tekstu
            • zielka Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:20
              Dalatato, chce bronic honoru Rzepy, bo taki chamski troche wstep
              zostal zrobiony wylacznie, zeby powiedizec: "no tak, staramy sie
              panowie wziac na serio te wasze postulaty o zakazie Manifestu, i
              zobaczcie, tego nie da sie bronic".

              Ten artykul powstal jak mowilam dlatego, ze napisalam do nich list,
              i jak opowiadalam, ich glowne watpliwosci dotyczyly tego, czy
              przypadkiem nie zrobia tym reklamy osobom, ktorym reklamy robic by
              nie chcieli.
              • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:30
                ale ja zupelnie nie atakuje Rzepy. akurat zgadzam sie z twa diagnza jej
                obywatelskosci. mowie tylko, ze wlasnie tak zinterpretowali wynurzenia
                Kloczkowskiego.

                natomiast, ja nie zauwazylem pelnej wypowiedzi Kloczkowskiego, ktory co prawda
                oslabia to, co napisane jest w zajawce, jednak pisze zwykle bzdury.

                nie chce bowiem zakazu od razu, tylko sie zastanawia nad utrzymaniem Manifestu
                (wychodzi wiec od zakazu o ktorym pisze Rzepa), rozwaza tez edycje krytyczne z
                'politycznie slusznym' komentarzem. pokazuje sie Kloczkowski jako ideolog.
                Proponowalbym jeszcze zakazanie Nietschego tak ogolnie i Heideggera (za sympatie).

                a politrukowi Kloczkowskiemu przypominam ze marksizm jest nadal najbardziej
                wplywowa idea w naukach spolecznych.
            • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:35

              hehe, cóż za naukowy poziom odpowiedzi
              jesteś PRZERAŻONY wypowiedzią polemisty, ale nie potrafisz wskazać co cię
              konkretnie przeraża w tekście
              ponieważ Rzepa tak interpretuje dyskusje, to znaczy, że tak jest -
              bo NAGŁÓWEK o tym mówi
              na 100% dala.tata nawet nie czytałeś wypowiedzi autora, którego atakujesz, to w
              twoim stałym stylu - zgodnie z twoją metodą: "nie czytam, ale się wypowiadam -
              polegam na opinii innych"
              czasem radzę poczytać coś więcej niż nagłowek
              • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:41
                tocqueville, to ty masz racje!
                • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:52
                  wiem :)
                  • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:57
                    wiem ze wiesz. i na wszystkim sie znasz.a na dodatek masz przecudna umiejetnosc
                    wybiorczego czytania, nie mowiac o pieknie pelnego zideologizowania ogladu
                    rzeczywistosci.

                    i powiem ci: ja ci zazdroszcze!!! twoj swiat jest prosty!
                    • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 11:05
                      ja przynajmniej czytam to, o czym się wypowiadam
                      ty natomiast posiadłeś umiejętność wydawania niezwykle jednoznacznych osądów o
                      ksiązkach, których nie miałeś w ręce, potepiania artykułów, których nie
                      widziałeś na oczy - to wzór postawy akademickiej, to jest talent!
                      • dala.tata Re: Mission accomplished 10.12.09, 11:23
                        aaaaaaa. chyba nie czytales mojego posta o artykule kloczkowskiego. podtrzymuje
                        to, co napisalem. a ty jestes nieprzemakalny :-)


                        tocqueville napisał:

                        > ja przynajmniej czytam to, o czym się wypowiadam
                        > ty natomiast posiadłeś umiejętność wydawania niezwykle jednoznacznych osądów o
                        > ksiązkach, których nie miałeś w ręce, potepiania artykułów, których nie
                        > widziałeś na oczy - to wzór postawy akademickiej, to jest talent!
        • zielka Re: Mission accomplished 10.12.09, 10:03
          kurcze, nie czytalam tego jeszcze :-) chcialam sie pochwalic, ze mi
          wyszlo, ale sama nie mam czasu czytac, bronie sie za 3 h! wrrrrr,
          musze skonczyc przemowienie wstepne - macie jakies pomysly?
          • dala.tata POWODZENIA! 10.12.09, 10:16
            zielka napisała:

            > kurcze, nie czytalam tego jeszcze :-) chcialam sie pochwalic, ze mi
            > wyszlo, ale sama nie mam czasu czytac, bronie sie za 3 h! wrrrrr,
            > musze skonczyc przemowienie wstepne - macie jakies pomysly?
          • eeela Re: Mission accomplished 10.12.09, 11:37
            Powodzenia rowniez zycze!
          • zielka Re: Mission accomplished 10.12.09, 23:28
            Dzieki Dalatato i Eeelu.

            Mission podwojnie zatem accomplished. Ide szukac ibuprofenu,
            prewencynie na jutrrzejszego kaca...
        • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 16:26
          tak, równanie komunizmu w wersji Karola M. z Mein Kampf Adolfa H. jest
          rzeczywiście niewiarygodnym wyczynem myślowy, zresztą artykuł roi się od takich
          klisz.
          • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 16:30
            zasada nr 54.
            równać można tylko te rzeczy, które adept uznaje za mozliwe do równania


            :)
            • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 16:40
              Tocq, gdyby za twoim postem kryła się jakaś myśl, uznałbym go za błyskotliwy,
              ale nie znajdując jej, niestety nie mogę tego zrobić. Jak mniemam, posiadasz
              oczywiście jakieś argumenty pozwalające zrównać obie ideologie??? a nie tylko
              strzępisz sobie tu klawiaturę...??? Widzisz, bo ja jestem gotów przystać na
              analizę nowoczesności (wyrastającą z Dialektyki oświecenia Adorna i
              Horkheimera), w której pokazuje się je jako konsekwencje projektu
              emancypacyjnego (oczywiście u wymienionych autorów chodzi głównie o nazizm), ale
              zarazem różnicowałbym wartość takiego projektu jak Manifest komunistyczny
              (będącego w istocie zdesakralizowanym mesjanizmem i radykalną utopią) i takiego
              bełkotu, jaki zawiera się w dziele Adolfa, na przykład we fragmentach
              ukazujących naturę Żydów... Co ty na to, Tocq?
              • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 16:53
                alez oba dzieła to mesjanistyczne, zdesakralizowane, radykalne utopie (moja
                walka jest jeszcze bardziej mesjanistyczna niż manifest), oba są oderwane od
                rzeczywistości, oba stały się podstawą powstania zbrodniczych ruchów
                totalitarnych i właściwie oba to bełkot (choć w przypadku "mojej walki" mamy do
                czynienia ze skrajnym bełkotem).

                • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 17:13
                  hm, musisz jednak przyznać, że formuła wykluczenia wpisana w kategorię klasy i
                  kategorię rasy - jest inna; ponadto, jeśli będziesz chciał dowodzić, że tekst
                  Karola M. jest podstawą ruchu zbrodniczego, to na zasadzie takiej samej wolty
                  myślowej, będziesz musiał wykluczyć sporą część tradycji Zachodu, obawiam się,
                  że włącznie z ewangeliami...
                  • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 17:23
                    > hm, musisz jednak przyznać, że formuła wykluczenia wpisana w kategorię
                    klasy i > kategorię rasy - jest inna;


                    formuła inna, efekt podobny: gułag/obóz

                    jeśli będziesz chciał dowodzić, że tekst
                    > Karola M. jest podstawą ruchu zbrodniczego, to na zasadzie takiej samej wolty
                    > myślowej, będziesz musiał wykluczyć sporą część tradycji Zachodu,


                    ale ja nie chce nic wykluczać
                    jestem ostatnim na tym forum, który chciałby zakazywać publikacji jakichś książek

                    tradycja, tradycją, ale to z inicjatywy Marksa (a nie na podstawie np. Platona)
                    powstały partie, które w końcu podjęły próbę realizacji jego koncepcji
                    (likwidacja prywatnej własności, likwidacja rodziny itd.), co skończyło się
                    mordowaniem tych, co własności oddac nie chcieli
                    • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 17:47
                      1. efekt... dziwnym trafem na Zachodzie, głównie we Francji marksizm stał się
                      centrum tradycji emancypacyjnej, zwalczającej wszelkie zniewolenie... jak to
                      wyjaśnić? nazizmowi się nie udało...
                      2. ok, nie chcesz wykluczać, nie uda ci się jednak utożsamić nazizmu z
                      komunizmem..., już się zgodziłeś odnośnie różnic, więc po co był punkt 54?
                      trzeba było coś chlapnąć?,
                      3. podjęły próbę realizacji, ale tak jak on to zaprojektował? i rzeczywiście z
                      jego inicjatywy? jak się ma leninizm? stalinizm do marksizmu (i pytanie jeszcze
                      - do którego)?
                      4. pozostaje nam ewangelia, w imię której wymordowano mnóstwo ludzi, też ją
                      zrównasz z Mein Kampf? (twoja logika by to sugerowała),
                      • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:07
                        1. co to znaczy tradycja emancypacyjna? Że na sztandar wzięła sobie wolność?
                        Lenin i Stalin (jako postmarksiści) też dużo mówili o wolności - "ja drugoj
                        takoj strany nie znaju, gdie tak wolno dyszy czełowiek"
                        2. odpowiednikiem komunizmu byłby faszyzm, nazizm był zbrodniczą odmianą
                        faszyzmu, a stalinizm - komunizmu
                        3. nie widzisz podobieństw w programie MArksa a komunizmem (stalinizmem,
                        leninizmem, maoizmem) w praktyce?
                        4. Ewangelia nie wzywała do zmiany stos. społeczno-ekonomicznych siłą,
                        przewrotu, likwidacji prywatnej własności, obca jej była ideologia walki...
                        ewangelia nie była manifestem politycznym
                        • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:15
                          ok, poddaję się, ale proponuję jednak rozważyć kwestię błędów w myśleniu przez
                          podobieństwo i w myleniu skutków z przyczynami...
                        • pr0fes0r Re: Mission accomplished 11.12.09, 01:17
                          tocqueville napisał:

                          > 4. Ewangelia nie wzywała do zmiany stos. społeczno-ekonomicznych siłą,
                          > przewrotu, likwidacji prywatnej własności, obca jej była ideologia walki...
                          > ewangelia nie była manifestem politycznym

                          Urokiem Ewangelii jest to, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

                          Ewangelia wg św. Mateusza 10:

                          34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
                          przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę
                          z matką, synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.
                          37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto
                          kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. 38 Kto nie bierze
                          swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. 39 Kto chce znaleźć swe
                          życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
                          • dala.tata Re: Mission accomplished 11.12.09, 08:57
                            i pr0fes0r udowodnil ze Ewangelia stala sie podstawa 20wiecznego wyscigu zbrojen!

                            ZAKAZAC!!!
                          • mr_kagan Re: Mission accomplished 11.12.09, 17:49
                            Bo to przeciez syn okrutnego Jehowy:
                            4 You shall not make for yourself an idol, whether in the form of anything that is in heaven above, or that is on the earth beneath, or that is in the water under the earth.
                            5 You shall not bow down to them or worship them; for I the LORD your God am a jealous God, punishing children for the iniquity of parents, to the third and the fourth generation of those who reject me...
                            Exodus 20:1-17
                    • charioteer1 Re: Mission accomplished 10.12.09, 17:49
                      tocqueville napisał:

                      > z inicjatywy Marksa (a nie na podstawie np. Platona)
                      > powstały partie, które w końcu podjęły próbę realizacji jego koncepcji

                      Moglbys rozwinac te mysl? Czy Marks byl wspolzalozycielem SDPRR?
                      • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:16

                        z inicjatywy Marksa powstały tzw. partie socjaldemokratyczne, które próbowały
                        zrealizować jego program wzajemnie się wspierając, co w końcu jednej się udało
                        • charioteer1 Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:19
                          tocqueville napisał:

                          > z inicjatywy Marksa powstały tzw. partie socjaldemokratyczne, które próbowały
                          > zrealizować jego program wzajemnie się wspierając, co w końcu jednej się udało

                          Aha. Czy moglbys w takim razie podac nazwe tej partii? Tzn. partii, ktora
                          zostala zalozona z inicjatywy Marksa i ktorej udalo sie zrealizowac jego program?
                          • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:26
                            Marks był przewodniczącym I Międzynarodówki (można ją uznać za
                            internacjonalistyczną partię komunistyczną). Z inicjatywy Marksa powstawały
                            partie komunistyczne - np. niemiecka SdPN. Podjęła próbę przejęcia władzy i
                            realizacji programu marksistowskiego. Bez powodzenia. Udało się objąć władzę i
                            przystąpić do realizacji programu dopiero lokalnej (rosyjskiej) odnodze
                            europejskiej tzw. socjaldemokracji.
                            • charioteer1 Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:57
                              tocqueville napisał:

                              > Udało się objąć władzę i
                              > przystąpić do realizacji programu dopiero lokalnej (rosyjskiej) odnodze
                              > europejskiej tzw. socjaldemokracji.

                              ... ktora powstala 15 lat po smierci Marksa.

                              Wiesz, tocq, tak sobie czytam i nijak nie moge dojsc, w jaki sposob I
                              Miedzynarodowka miala sluzyc realizacji idei Marksa, skoro sama w sobie nie byla
                              tworem jednorodnym, czego dowodem chocby konflikt miedzy Marksem a Bakuninem, a
                              tych sporow ideowych tam chyba bylo o wiele wiecej.
                              • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 20:36
                                > Wiesz, tocq, tak sobie czytam i nijak nie moge dojsc, w jaki sposob I >
                                Miedzynarodowka miala sluzyc realizacji idei Marksa, skoro sama w sobie nie byla
                                > tworem jednorodnym, czego dowodem chocby konflikt miedzy Marksem a Bakuninem


                                ale Bakunin został właśnie wywalony z Międzynarodówki bo odrzucał marksizm
                                MK była traktowana jako narzędzie realizacji idei Marksa, kto się z z tym nie
                                zgadzał był usuwany
                                • charioteer1 Re: Mission accomplished 10.12.09, 21:49
                                  Kogos jeszcze usunieto poza anarchistami?

                                  Btw, nie znam szczegolow, ale wydaje mi sie, ze rozlam miedzy marksistami a
                                  anarchistami byl nieuchronny. Anarchisci byli w MK jeszcze przed przylaczeniem
                                  sie grupy Bakunina, od samego poczatku.

                                  Btw2, wydaje mi sie, ze nazwa Miedzynarodowka Komunistyczna funkcjonuje w
                                  krajach bylego bloku sowieckiego. I Miedzynarodowka byla od poczatku organizacja
                                  socjalistyczna, a socjalizm wymyslono przed Marksem. W pismiennictwie
                                  anglojezycznym funkcjonuje nazwa the First International, albo International
                                  Workingmen's Association, bez ideowych przymiotnikow.
                    • adept44_ltd Re: Mission accomplished 10.12.09, 17:53
                      dodam, że niejaki T. Borowski (pisząc z własnego doświadczenia ;-),
                      przeprowadził błyskotliwą analizę, pokazującą, że kacety są właśnie z Platona...
                      • tocqueville Re: Mission accomplished 10.12.09, 18:18
                        nie wiem jak kacety, ale niewątpliwie można nazwać Platona ideologiem państwa
                        totalitarnego (prekursorem totalitaryzmu?)
                        • dala.tata Re: Mission accomplished 11.12.09, 08:55
                          co za kompletna bzdura.


                          tocqueville napisał:

                          > nie wiem jak kacety, ale niewątpliwie można nazwać Platona ideologiem państwa
                          > totalitarnego (prekursorem totalitaryzmu?)
                          • zielka Re: Mission accomplished 11.12.09, 09:56
                            A powiem Wam, ze jak opowiadalam kolegom filozofom z UJ o tej
                            sytuacji, to pierwsza reakcja zartobliwa bylo: "no powinni byli zaczac
                            od zakazania 'Panstwa' jako ksiazki pokazujacej model panstwa
                            totalitarnego.

                            Kac, bracia i siostry, to rzecz okropna, tak juz na marginesie.
                            • adept44_ltd Re: Mission accomplished 11.12.09, 12:18
                              święte słowa, święte słowa (te ostatnie ;-)
                          • tocqueville Re: Mission accomplished 11.12.09, 11:59
                            ja wiem, że nie czytałeś "Państwa" ale czy musisz na każdym kroku eksponować
                            swój brak erudycji?
                            - totalne podporządkowanie życia społeczego interesowi państwa (władzy)
                            - ingerencja aparatu władzy we wszystkie dziedziny życia
                            - likwidacja własności prywatnej
                            - faktyczna likwidacja rodziny (dzieci odbierane matkom zaraz po narodzinach i
                            przekazywane urzędnikom)
                            - absolutyzacja kolektywizmu i hierarchizmu
                            - mit krwi (odrzucenie mieszania się)
                            „Potrzeba przecież, [...] wobec tego, cośmy uchwalili, żeby najlepsi
                            mężczyźni obcowali z najlepszymi kobietami jak najczęściej, a najgorsi z
                            najlichszymi jak najrzadziej, i potomków z tamtych par trzeba chować, a z tych
                            nie, jeśli trzoda ma być pierwszej klasy. A o tym wszystkim nie ma wiedzieć
                            nikt, tylko sami rządzący, jeżeli znowu trzoda strażnicza ma być jak najbardziej
                            wolna od rokoszów i rozłamów

                            można się nie zgadzać z Popperem i innymi, ale kwitowanie tych myślicieli jednym
                            słowem "bzdury" bez żadnego argumentu wiele mówi o wypowiadającym
                            • dala.tata Re: Mission accomplished 11.12.09, 23:56
                              Tocq, mnie po prostu bawi i cieszy, ze potrafisz stosowac kategorie z 20 wieku
                              2000 lat wstecz. i ja tylko o tym. rownie dobrze moglbys mowic o tym, ze Platon
                              byl prekursorem komor gazowych. mozesz, tylko po co. ja wiem, ze ja nie jestem w
                              stanie dorownac ci erudycja. ja jestem prosty czlowiek, nie tak jak ty. i mi po
                              prostu te wszystkie twoje niuanse umykaja.

                              Popper z kolei tez chyba nie mowil o panstwie totalitarnym w odniesieniu do
                              Platona.
                        • pfg Re: Mission accomplished 11.12.09, 10:01
                          tocqueville napisał:

                          > nie wiem jak kacety, ale niewątpliwie można nazwać Platona
                          > ideologiem państwa
                          > totalitarnego

                          Sir Karl Raimund Popper w The Open Society and Its Enemies zaliczył
                          Platona do wrogów społeczeństwa otwartego.
    • tocqueville Re: I co na to swiat akademicki? 12.12.09, 06:23
      Manifest burżuazyjny:
      wyborcza.pl/1,97738,7306364,Bunt_filozofa__bunt_mieszczan.html
    • zielka Artykuly w Rzepie 12.12.09, 16:55
      Eh, no przeczytalam wreszcie te teksty, i tak jak jestem dozgonnie
      wdzieczna kilku panom z Rzepy, ktorych tu nie bede cytowac, to tekst
      Sierakowskiego jest slaby. Przyznaje, ze wybor osoby byl bardzo a
      priori dobry (bylam kiedys pelna podziwu wobec jego dzialan), ale sam
      autor sie nie popisal. Ten drugi Pan jeszcze mniej, ale zawsze jest
      tak, ze to bledy mojej opcji irytuja mnie bardziej.
      • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 18:00
        jesteś nader wyrozumiała
        tekst Sierakowskiego to typowy gniot
        nie za bardzo wie co pisac, wiec cytuje opinie innych o Marksie
        przereklamowane to lewactwo
        • zielka Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 18:14
          Ale nie jest tez tak, ze Ty dajesz jakies wyjatkowo fajne swiadectwo
          innym frakcjom, drogi tocqueville. I wciaz, nos nuits sont plus
          belles que vos jours
          .
          • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 18:24
            ale ja sie nie pcham do Rzepy
            SS mogł powiedzieć - nie mam nic w tej sprawie do powiedzenia
            poza tym ja nie daję świadectwa żadnym frakcjom, bo nie jestem częścią żadnej
            frakcji - reprezentuję tylko siebie (i nawet moja antylewicowość jest własna)
            • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 18:30
              bardzo ladnie to ujales z tym niepchaniem sie ;-)
            • zielka Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 18:47
              Tocqueville, nie przypisuje Cie konkretnym frakcjom, jak widzisz,
              wlasnie sformulowalam rzecz tak, zeby zasugerowac, ze to co
              przedstawiasz w ramach tego forum nie jest jakos szczegolnie
              przekonujace, zatem no ok, Sierakowski sie troche skompromitowal, ale
              nie uczynilo Cie to bardziej sexy, przykro mi ;-)
              • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 19:07
                jak ktoś nie chce być przekonany, to nic go nie przekona
                mnie nie interesuje czy moje opinie są trendy, sexy, jooo czy jak tam inaczej
                wyraża się lewacka młodzież
                ja nie dyskutuje po prostu prezentuję pewne tezy
                • adept44_ltd Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 19:11
                  tocqueville napisał:

                  > ja nie dyskutuje po prostu prezentuję pewne tezy

                  jakoś tak podejrzewałem, że tak właśnie jest ;-)
                  • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 21:23
                    mnie tez sie wydawalo ze nasz tocq nie dyskutuje....
                    • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 21:58
                      nie - nie dyskutuję
                      ja tylko koryguję błędne przekonania innych pokazując świat takim jakim jest








                      :)
                      • adept44_ltd Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 22:10
                        ojciec korektor...
                      • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 22:11
                        tocqueville napisał:

                        > ja tylko koryguję błędne przekonania innych pokazując świat takim jakim jest

                        Spoko, tocq, kagan mowi to samo. Celem unikniecia dysonansu poznawczego wole
                        zalozyc, ze swiat jest zupelnie inny. Hmmm, nawet jezeli nie mam racji, to
                        przynajmniej unikam sprzecznosci w obu tych wizjach.
                        • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 22:16
                          Celem unikniecia dysonansu poznawczego wole zalozyc, ze swiat jest zupelnie
                          inny. Hmmm, nawet jezeli nie mam racji, to przynajmniej unikam sprzecznosci w
                          obu tych wizjach.


                          aby uniknąć dysonansu ludzie najczęściej wybierają drogę złudzeń ("złudzenia,
                          które pomagają żyć") - jeśli wolisz, żyć w świecie iluzji, twój wybór


                          • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 22:20
                            Tocq, ja tylko, stojac w obliczu wyboru, czy wierzyc wam obu, czy zadnemu,
                            wybieram to drugie...
            • megaborsuk2000 Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 23:05
              > poza tym ja nie daję świadectwa żadnym frakcjom, bo nie jestem częścią żadnej
              > frakcji...

              Tak ci się tylko wydaje. Np. użyłeś słowa "lewactwo" - to jest taka klisza
              językowa, której użycie dowodzi przynależności do pewnej grupy: frakcji tych,
              którym dyskusję z ludźmi o poglądach lewicowych zastępuje określenie ich ubogim
              w treść ładunkiem pogardy, jakim jest ta etykietka (nb. zupełnie pozbawiona
              urody stylistycznej).

              Poza tym nie zauważasz, że w Polsce jest całkiem spora grupa intelektualistów
              (jeśli to odpowiednie słowo), którzy definiują się jako wyjątkowi
              nonkonformiści, niemieszczący się w żadnej z grup, w których próbuje się ich
              umieścić (pierwsze nazwisko, które przychodzi mi na myśl: Ziemkiewicz). Tą waszą
              wspólną autodefinicją zapisujecie się do jednej frakcji, która z zewnątrz wcale
              nie wygląda na zbiór takich oryginałów, jakimi się chcecie widzieć.
              • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 23:14
                ależ mętny wywód - o co w nim chodzi?
                to, że mam określone poglądy oznacza, że nalezę do pewnej frakcji?
                frakcja (słownik j. polskiego) to odłam stronnictwa, jakiejś organizacji
                ponieważ nie należę do żadnej organizacji nie mogę być członkiem frakcji
                • adept44_ltd Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 23:24
                  coraz bliższy Boga...
                • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 23:25
                  o te tezy, ktore sa ubrane w dosc nachalnie prezentowana 'ideologie lepszosci'.
                  choc bardzo mozliwe, ze w twoich ustach slowo 'lewactwo' (taki dosc dziwny
                  potworek jezykowy) to po prostu teza i opowiesc, jak wyglada swiat naprawde.
                  • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 12.12.09, 23:39
                    nie ukrywam, że dla mnie
                    - własność prywatna jest lepsza od państwowej
                    - wolność słowa jest lepsza niż jej zakaz
                    choć mam świadomość, że takie tezy uchodzą tu za kontrowersyjne

                    • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 00:25
                      oooo! ja nie zauwazylem tego. ale juz sie przyzwyczailem, ze jestem gorszy od
                      ciebie pod kazdym wzgledem, wiec pewnie w obserwacji nie dorastam ci do piet.
                      • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 01:10
                        widzę, że szybko załapałeś
                    • adept44_ltd Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 00:26
                      ja tam się w pełni zgadzam z tymi tezami...
                      • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 00:32
                        Ja sie zastanawiam, jak zakazac wolnosci slowa, ale mysle, ze tocq wie...
                        • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 01:04
                          > Ja sie zastanawiam, jak zakazac wolnosci slowa

                          nie dziwi mnie to
                          przeciwnicy własności prywatnej zazwyczaj także ograniczali wolność słowa
                          • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 01:09
                            Tocq, nie sciemniaj. Pisales o zakazie, a nie o ograniczaniu. Ma byc calkowity i
                            totalny zakaz!
                      • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 01:09
                        no nie żartuj, już widzę jakbyś oponował wobec projektu prywatyzacji sektora
                        uczelni wyższych (likwidacji państwowej własności w tej sferze)
                        • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 11:42
                          ja wiem ze swiat zero-jedynkowy jest prostszy, jednak, wiesz, sa tacy, dla
                          kotrych opcja wszystko-nic nie jest jedyna dostepna w kazdym kontekscie. i,
                          uwazaj, bedzie trudne: mozna byc przekonanym o ultrawaznosci wolnosci slowa i ja
                          przy okazji w szczegolnych sytuacjach ograniczac. i nie dosc, ze to nie jest
                          sprzeczne ze soba, to, co wazniejsze, wychodzi wizja swiata poza poziom
                          przedszkola i zerowki.



                          tocqueville napisał:

                          > no nie żartuj, już widzę jakbyś oponował wobec projektu prywatyzacji sektora
                          > uczelni wyższych (likwidacji państwowej własności w tej sferze)
                          • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 14:25
                            i ja przy okazji w szczegolnych sytuacjach ograniczac.

                            naturalnie kryterium określenia szczególności sytuacji pozostaje w gestii
                            dala.taty -
                            w takim ujęciu komuniści też byli zwolennikami wolności słowa - poza
                            szczególnymi wypadkami zawartymi w Książce zapisów i zaleceń GUKPPiW
                            • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 14:46
                              nie, nie dalatata. na pewno zauwazyles, ze jest cos takiego jak wladza
                              ustawodawcza. i wybierasz swych przedstawicieli, zeby zdecydowali rowniez w tych
                              sprawach. mozesz tez zorganizowac referendum, zeby sie ludzie wypowiedzieli
                              bezposrednio.

                              to pewnie ma byc taki przygwazdzajacy argument o tych komunistach, a ja sie mam
                              zawstydzic? otoz komunisci nie byli wladza demokratyczna, wiec nie ma sensu o
                              tym gadac.

                              ale, powiem ci wiecej, nie ma dzisiaj cywilizowanego kraju, w ktorym wolnosc
                              slowa jest absolutna. w kazdym kraju sa ograniczenia dotyczace prywatnosci
                              ludzi, oszczerstwa, tajemnicy panstwowej, sluzbowej, wojskowej. to sa wszystko
                              przepisy, ktore ograniczaja wolnosc slowa, tocq.

                              ja wiem, ze ty uwazasz ze Macierewicz, Kaminski i Ziobro powinni pieprzyc
                              publicznie o wszystklim czego sie dowiedzieli na stanowisku, a przydaje im sie
                              do walki politycznej, a ja tak nie uwazam. i to rowniez jest roznica miedzy nami.

                              na koniec powiem ci, i to moze byc dla ciebie szokiem, ze nawet w najlepszym ze
                              swiatow, gdzie sa dobre prywatne uczelnie, nie mozna powiedziec wszystkiego.
                              niezwykle nie? co wiecej, w owym najlepszym ze swiatow wyklady, ktore
                              wyglaszasz, zostalyby najprawdopodobniej odsadzone od czci i od wiary.
                              • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 14:53
                                dala.tata napisał:

                                > co wiecej, w owym najlepszym ze swiatow wyklady, ktore
                                > wyglaszasz, zostalyby najprawdopodobniej odsadzone od czci i od wiary.

                                W najlepszym wypadku. Mysle, ze w najlepszym ze swiatow to by sie dla niego o
                                wiele gorzej skonczylo.
                                • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 15:02
                                  ja rowniez tak mysle, ale niech mu bedzie.
                              • tocqueville Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 15:12
                                nie popadajmy w przesadę
                                wolność słowa to dla mnie wolność wyrażania poglądów, opinii, głoszenia pewnych
                                koncepcji, a nie - wolność ujawniania tajemnic (do utrzymania których się
                                zobowiązaliśmy) czy oszczerstw
                                takiej wolności nie można poddawać pod głosowanie, bo tzw. praw naturalnych się
                                nie rozstrzyga wolą większości - to gwarantuje liberalizm, a nie żadna
                                demokracja kiedy czuję na ramieniu ciężką rękę władzy, mało mnie obchodzi,
                                kto mnie gnębi i wcale nie bardziej kwapię się włożyc głowę w jarzmo, które
                                podaje mi milion rąk
                                • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 15:41
                                  baaaardzo przepraszam, ze popadlemw skarjnosc i najpierw nie zapytalem cie, czym
                                  tak naprawde jest wolnosc slowa. teraz juz wiem i mi ulzylo.

                                  chyba mi sie wydawalo chwile temu, ze najgorsza rzecza na swiecie byloby, gdybym
                                  ja arbitralnie decydowal, gdzie sa granice wolnosci. ciesze sie jednak, ze jak
                                  tocqueville to robi to to jest wrecz pozadane!

                                  tocqueville, dziekuje, ze powiedziales, jak jest naprawde. ograniczenia, ktore
                                  stosujesz sa tak naprawde zwiekszeniem wolnosci!
                                • charioteer1 Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 16:16
                                  tocqueville napisał:

                                  > praw naturalnych się
                                  > nie rozstrzyga wolą większości

                                  Szczeka mi opadla z wrazenia! Prawo do Murzynka Bambo jest prawem naturalnym i
                                  juz! Brawo, tocq!
                                  • dala.tata Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 17:19
                                    do Murzynka Bambo tak, ale juz do antysemityzmu radia maryja nie!
                        • adept44_ltd Re: Artykuly w Rzepie 13.12.09, 11:45
                          ja wiem, że masz zdolności wizjonerskie... ;-)
                          co do reszty - słowo likwidacja ma dla mnie oczywiste konotacje, więc pewnie bym
                          protestował... :-)
                          i dalej, wiesz, ja nie jestem przeciwnikiem prywatnego, wypowiadałem się tylko
                          przeciw prywatnym szkołom w PL, gdyż są alegorią patologii i tyle, może tego nie
                          załapałeś, głosząc swoje tezy, ale tak to jest ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka