Dodaj do ulubionych

O f*&^"$%!

16.02.10, 14:47
Gdybym nie była tam już zbanowana, i mogła z poniżej cytowanym stwierdzeniem
dyskutowac, z pewnością zbanowaliby mnie teraz!



forum.gazeta.pl/forum/w,16566,107174445,107183025,Re_jezyk_obcy_przed_obrona_doktoratu.html

Autor: sawinski 12.02.10, 14:37
Nie watpie w to, ze lepiej miec do powiedzenia 'cos', niz pieknie sie
wyslawiac gadajac bzdury (chyba ze chcesz zostac politykiem). Niemniej jednak
mnie nie byloby stac na to, zeby ograniczyc sie do 1600 zl/mies na start oraz
publikowania w 'podworkowej gazetce' (dociera zapewne do takiego samego grona,
jak wydawana na osiedlu przez spoldzielnie).
I znowu nie odbieraj personalnie, ale ja uwazam, ze tylko kobieta moze sobie
na taki luksus pozwolic...
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 15:03
      Wiesz, on ma cos z kobietami, ale jak przeczytasz cos takiego, to wszystko opada:

      Re: język obcy przed obroną doktoratu
      ewcia03 13.02.10, 15:32 Odpowiedz
      na razie korzystam tylko z czasopism w j.polskim, nie wiedziałam, że to takie
      ważne, żeby być na bieżąco z obcojęzycznymi...
      forum.gazeta.pl/forum/w,16566,107174445,,jezyk_obcy_przed_obrona_doktoratu.html?v=2
      • sawinski Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 15:44
        charioteer1 napisał:

        > Wiesz, on ma cos z kobietami (...)

        Z jedna, siedzaca w pokoju obok, to nawet ma dziecko - tez kobiete tylko ze
        mala:) Oprocz tego (tych kobiet dokladnie) to ma kolegow na uczelni, ktorzy
        podczas doktoratu dobrze uksztaltowali poglad na swiat.
      • eeela Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:45

        > Wiesz, on ma cos z kobietami, ale jak przeczytasz cos takiego, to wszystko opad
        > a:

        Chario, ja wiem, że opada, zauważyłam cytowaną przez ciebie wypowiedź, ale to
        nijak nie usprawiedliwia demonstrowania takiego stosunku do sprawy i
        protekcjonalnego traktowania kobiet i tego, na co sobie mogą pozwolić, a na co
        nie. Jakby nie było na tym świecie mężczyzn żyjących na garnuszku żon czy matek!
        • charioteer1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:55
          E tam. Jego malzonka siedzi w domu i nie protestuje. Jakby zostala profesorem,
          to by sie z nia pewnie rozwiodl, bo przeciez nie tak to wszystko sobie wyobrazal.
    • sawinski Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 15:47
      eeela napisała:

      > Gdybym nie była tam już zbanowana, i mogła z poniżej cytowanym stwierdzeniem
      > dyskutowac, z pewnością zbanowaliby mnie teraz!

      Poniewaz mnie cytujesz, i chcesz dyskutowac z moimi slowami, to zapraszam do
      prywatnej korespondencji. Ewentualnie mozna w tym watku, ale skoro moze to
      grozic banem...
      • charioteer1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 15:55
        W tym watku nie grozi. Na tamtym forum banuja za nadmierne krytykanctwo, ale to
        stara historia.
      • eeela Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:46
        Ewentualnie mozna w tym watku, ale skoro moze to
        > grozic banem...

        Przeczytaj sobie regulamin tamtego forum i tego, może dzięki temu zrozumiesz,
        gdzie i za co może grozić ban.
    • zimnozimno1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 16:40
      przykro sie to czyta
      • sawinski Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 16:50
        zgadzam sie, ale chyba i Ty sie zgodzisz, ze jest to 'smutna prawda'
        • zimnozimno1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:00
          smutno dlatego ze traktujesz kobiety jako osoby o nizszych
          mozliwosciach,przynajmniej ja tak to odebralam.powinienes wiedziec
          jak okazywac im szacunek,bo czesto to wlasnie rodzina i mezczyzna
          jest pieknym powodem wielu wyrzeczen.Szczerze,gdybym znalazla milosc
          zycia,w jednym momencie moglabym zrezygnowac z usmiechem na twarzy z
          kariery.Mysle ze nie kazdego mezczyzne stac na taki luksus,ale wielu
          stac na to by byc prawdziwym mezczyzna i to docenic.
          • sawinski Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:09
            Cos nadinterpretowalas z moich slow. Mialem na mysli, ze kobieta moze sobie
            pozwolic by zarabiac 1600 zl/mies, ale juz mezczyzna (chcacy zalozyc rodzine)
            powinien zadbac o to, by rodzina mogla sobie pozwolic chociazby na taka pasje
            kobiety.
            • zimnozimno1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:16
              to moze sie zamienimy,co? moze byloby lepiej zeby kobieta
              realizowala sie zawodowo,a mezczyzna-zrezygnowal, siedzial w domu, i
              ktos by mu napisal ze publikuje w drugorzednych,nic nie wartych
              gazetkach.luksus,prosze Pana to bycie mezczyzna.
              • zimnozimno1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:22
                a wogole co to za umniejszanie wartosci czyjejs pracy.ktos wklada w
                to serce,stara sie,dla kogos jest to wazne.
              • sawinski Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:27
                Alez oczywiscie, ze to bycie mezczyzna! I jakze piekne bycie mezczyzna! Z duma
                zrezygnowalem z zostania na uczelni, aby moja rodzina miala lepiej. I choc
                zaluje atmosfery Zakladu, w ktorym bylem, jedzonych co tydzien paczkow na
                zebraniach, wielogodzinyych(!) rozmow z paroma osobami (rowniez co tydzien), a
                takze mozliwosci poglebiania wiedzy w interesujacej mnie dziedzinie to jednak
                wiem ze dla mojej rodziny warto. I nawet gdybym mogl sie zamienic, to nie
                zamienilbym sie, gdyz wychowywane przez matke dziecko szaleje co dzien z
                radosci, a sama matka nie wyobraza sobie powrotu do pracy (a minelo juz poltora
                roku na wychowawczym...). I nie widze zadnego kolegi doktoranta, ktory po
                zrobieniu doktoratu by zostal! Od 1990 roku nie zostal NIKT z mezczyzn (kierunek
                techniczny). Natomiast ktos poszedl po rozum do glowy, i po zrobibieniu
                doktoratu zostala na uczelni bratowa (chyba, ale na pewno rodzina) JEDYNEJ pani
                profesor, na studia doktoranckie zostala przyjeta corka pracownika, a doktorat
                konczy i pewnie zostanie na uczelni synowa mojego bylego kierownika. Niemniej
                jednak osoby swiatle wiedza, ze upadek jest nieunikniony i mowia o tym glosno
                jako dziekani. Braki kadrowe sa tak duze, ze kierownik u mnie jest w stanie
                przyjac KOGOKOLWIEK z ulicy, byle mial doktorat w pokrewnej dziedzinie.
                Stad tez, majac taki oglad sytuacji wiem, ze jedynie kobieta moze sobie pozwolic
                na zostanie na uczelni. I tak zaraz po zatrudnieniu najczesciej zachodzi w
                ciaze... Nie mam do tych kobiet zadnych pretensji, jednak ktos chce i musi je
                utrzymywac.
                • zimnozimno1 Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:47
                  tak,tylko w tym poscie poruszyles przynajmniej z 5 kwestii do
                  ktorych mozna sie odniesc,a zapomniales o tym co napisales na
                  poczatku.dla mnie tamta wypowiedz jest jednoznaczna.
                • sendivigius Moje 3 grosze 17.02.10, 02:10
                  sawinski napisał:

                  I nie widze zadnego kolegi doktoranta, ktory po
                  > zrobieniu doktoratu by zostal! Od 1990 roku nie zostal NIKT z
                  mezczyzn (kierunek techniczny).


                  Tak to rzeczywiscie jest. Sa dziedziny bardzo teoretyczno-naukowe, w
                  nich o miejsce na uczelni kandydaci bija sie jak kiedys kibice Arki
                  z ZOMO, a w innych dziedzinach nieomal trzeba robic lapanki. To jest
                  tez kolejny problem ktorym nasze szanowne ministerstwo "zapomnialo"
                  sie zajac przez 20 lat. Eh, szkoda gadac.
            • eeela Re: O f*&^"$%! 16.02.10, 17:43

              > Cos nadinterpretowalas z moich slow. Mialem na mysli, ze kobieta moze sobie
              > pozwolic by zarabiac 1600 zl/mies, ale juz mezczyzna (chcacy zalozyc rodzine)
              > powinien zadbac o to, by rodzina mogla sobie pozwolic chociazby na taka pasje
              > kobiety.

              Aha, mężczyzna to jest ten od poważnej odpowiedzialności za dom, a kobieta może
              sobie realizować swoje pasyjki za 1600 i publikować w podwórkowej gazetce. Tak
              to właśnie zabrzmiało, i nie sądzę, żeby udało ci się to odkręcić. Z tej
              wypowiedzi przebija nie tylko męskie poczucie odpowiedzialności za rodzinę, ale
              także brzydka i nieuzasadniona wzgarda dla możliwości intelektualnych i
              zarobkowych kobiet. Umniejszanie powagi ich zajęć, lekceważenie dla
              odpowiedzialności, które one ponoszą. Może twojej żonie odpowiada bycie
              rozpieszczaną laleczką, która nie musi ponosić poważnych życiowych
              odpowiedzialności, ale przekładanie tego na cały rodzaj kobiecy jest poważnym
              nadużyciem.
            • alba.alba Re: O f*&^"$%! 27.02.10, 14:40
              sawinski napisał:
              > Mialem na mysli, ze kobieta moze sobie
              > pozwolic by zarabiac 1600 zl/mies, ale juz mezczyzna (chcacy zalozyc rodzine)
              > powinien zadbac o to, by rodzina mogla sobie pozwolic chociazby na taka pasje
              > kobiety.

              Mężczyzna chcący założyć rodzinę ma wolny wybór. Może wybrać taką kobietę, która nie będzie od niego wymagała wyżsej pensji niż te 1600 zł. Oczywiście może sobie wybrać i taką, dla której nawet kilkanaście tysięcy to będzie za mało, ale po co?
              • jolix Re: O f*&^"$%! 28.02.10, 10:48
                > Mialem na mysli, ze kobieta moze sobie
                > pozwolic by zarabiac 1600 zl/mies,

                Nie chcę i nie mogę albo odwrotnie :)
    • flamengista czemu się dziwisz? 16.02.10, 17:30
      W tym kraju kobieta jest jak czarnoskóry - człowiek, ale nie do końca.

      Popatrz na to:

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7566336,Gender_studies_na_UG__Dziekan_prawa__To_ja_zakladam.html
      To są dopiero jaja!
      • sawinski Re: czemu się dziwisz? 16.02.10, 17:37
        Wy naprawde uwazacie, ze cos takiego jak Gender Studies powinny byc uruchomione,
        czy juz robicie sobie jaja? Ja sie pytam szczerze, bo moze nie zlapalem ironi i
        pisze, a wy sie smiejecie... Wielu talentow mi brakuje i jednym z nich jest
        nieumiejetnosc odczucia, czy przypadkiem nie gramy w jednej druzynie, a wy tylko
        podpuszczacie...
        • flamengista w kraju, w którym 16.02.10, 17:47
          powszechne jest przekonanie, że kobieta zadowala się pensją 1600 złotych i
          pisaniem do podwórkowych czasopism - jak najbardziej;)
        • eeela Re: czemu się dziwisz? 16.02.10, 17:50
          > Wy naprawde uwazacie, ze cos takiego jak Gender Studies powinny byc uruchomione
          > ,
          > czy juz robicie sobie jaja?


          Och, tak, wszyscy tu jak jeden mąż uważamy, że najlepsze światowe uniwersytety
          zakładając u siebie ośrodki badan nad gender studies popełniają straszliwy,
          karygodny błąd, i ich władze powinny natychmiast zostać doprowadzone do porządku
          i surowo upomniane za wywalanie pieniędzy w błoto.

          >a sie pytam szczerze, bo moze nie zlapalem ironi

          'ironii'
          • flamengista w zalinkowanym artykule 16.02.10, 18:09
            w dyskusji napisałem, że o ile miałem wcześniej wątpliwości dotyczące
            konieczności wprowadzenia gender studies w Polsce, to dziekan UG skutecznie je
            rozwiał;)
            • zimnozimno1 Re: w zalinkowanym artykule 16.02.10, 18:17
              tak,a nawiazujac do wczorajszych watkow muzycznych,dzisiaj ja
              dedykuje piosenke No Doubt,Just a Girl :)
            • eeela Re: w zalinkowanym artykule 16.02.10, 18:42

              > w dyskusji napisałem, że o ile miałem wcześniej wątpliwości dotyczące
              > konieczności wprowadzenia gender studies w Polsce, to dziekan UG skutecznie je
              > rozwiał;)


              Wiesz, ale to naprawdę nie (tylko) o to chodzi. W Polsce 'gender studies' jest w
              ogóle mylnie klasyfikowane na podstawie, nie wiem, kilku krzykaczy gatunku,
              którzy tak naprawdę robią tej dziedzinie krecią robotę. Ja sama, w Polsce
              jeszcze mieszkając, byłam bardzo sceptycznie nastawiona do gender. Ale po tym,
              jak przyjechałam do Irlandii, miałam niejednokrotnie możliwość podglądania
              wyników pracy tutejszego ośrodka gender studies, działającego zresztą przy mojej
              szkole historycznej. Ludzie tam robią naprawdę dobrą, rzetelną robotę.
              Bynajmniej nie skupiają się na 'walce płci' czy na wyciąganiu i wyolbrzymianiu
              roli w dawncyh społeczeństwach. Nie ma w tym żadnego feminizmu, żadnej walki o
              równouprawnienie. To jest po prostu nowe zagadnienie w humanistyce. Tak jak
              francuscy antropologizujący historycy wprowadzili historię śmiechu i płaczu, tak
              jak Eco pisze o historii piękna i brzydoty, tak samo można pisać o obrazie płci
              przez wieki, jak ewoluował, jakie były tego przyczyny, a jakie konsekwencje. To
              nauka jak każda inna.
              • eeela Re: w zalinkowanym artykule 16.02.10, 18:43
                na wyciąganiu i wyolbrzymianiu
                > roli w dawncyh społeczeństwach.

                Roli kobiet, miało być oczywiście.
        • adept44_ltd Re: czemu się dziwisz? 16.02.10, 18:29
          mam dla ciebie fatalną wiadomość, takie studia już uruchomiono...
          • joannah31 Re: czemu się dziwisz? 17.02.10, 08:23
            Dziewczyny, dajcie spokój, bo sawinski zaraz napisze o terrorze
            feminizmu. Szkoda tylko, że jego poglądy są (niestety) popularne w
            polskiej nauce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka