charioteer1 17.03.10, 11:47 Recenzja strategii E&Y Bardzo trafna moim zdaniem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 13:24 Też uważam, że recenzja jest bardzo trafna. Chciałem wszakże zwrócić uwagę na jedno: Węgleński zaczyna od opozycji rektor-profesor vs rektor-mianowany-menedżer. O ile zgadzam się, że mianowany menedżer na ogół będzie złym rektorem, trzeba pamiętać, że również daleko nie każdy profesor będzie rektorem dobrym. Nie należy się łudzić, że jakiś profesor zaraz po wyjściu z laboratorium lub biblioteki będzie mógł zostać kompetentnym rektorem, podobnie zresztą jak były rektor, zaraz po odwieszeniu gronostajów do szafy, będzie mógł wrócić do tegoż laboratorium lub biblioteki i natychmiast uprawiać badania na światowym poziomie. Kariera administratora nauki powinna być całkiem odrębną ścieżką kariery, którą część profesorów obiera. Nie wiem, czy należy wymagać jakichś szczególnych kwalifikacji formalnych do wejścia na tę ścieżkę (nie sądzę), ale na pewno nie dla każdego powinna być ona dostępna. Na pewno ci, którzy się na nią zdecydują, powinni się do niej przygotowywać i powinni mieć naturalne predyspozycje, co powinno być zauważane i doceniane przez ludzi, którzy ostatecznie dokonują wyborów. Trzeba dać spokój wybieraniu na rektorów (i dziekanów) w nagrodę za zasługi, za przymioty charakteru, za uprzednie dokonania naukowe. Łatwo można wymienić przykłady profesorów mądrych, przyzwoitych, pełnych dobrej woli, o znaczącej pozycji naukowej, którzy zostawszy rektorami, kompletnie sobie nie radzili. Jest wszakże prawdą, że nieudolnego rektora pochodzącego z wyboru można po prostu nie wybrać na drugą kadencję. Duża uczelnia przeżyje jedną kadencję kiepskiego rektora. Z nieudolnym lub skonfliktowanym ze środowiskiem ministerialnym nominatem będzie o wiele gorzej. A naprawdę przeraźliwe są te centralistyczne zapędy proponowanej przez E&Y strategii (sam o tym zresztą wspominałem na swoim blogu), które Węgleński tak celnie punktuje. To zdumiewające, że firma jak najbardziej rynkowa proponuje tak głęboko etatystyczno-socjalistyczne uregulowania. Odpowiedz Link
chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 13:50 "To zdumiewające, że firma jak najbardziej rynkowa proponuje tak głęboko etatystyczno-socjalistyczne uregulowania". Nie tak bardzo. Ten system na tym właśnie się opiera. Z jednej strony mamy "rynkowe" firmy, zarabiające na poziomie amerykańskim (no, nie wszystkie, ale zwłaszcza te, żyjące w symbiozie z państwem), z drugiej zaś "budżetówkę". W tej ostatniej zarobki są kiepskie (diagnoza E&Y - 2 mln zł, specjalistów z uczelni powołanych przez KRASP - 400 tys. zł) a nakłady na nią małe. Dzięki temu "rynkowym jest podwójnie dobrze, a i biedni mogą korzystać z oświaty czy służby zdrowia. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:04 Rzeczywistosc jest taka, ze po prostu nie ma w Polsce kadry kompetentnych menedzerow, ktorzy specjalizowaliby sie w zarzadzaniu szkolnictwem wyzszym. Tu nie pomoze nawet najlepszy menedzer sprowadzony z zagranicy, poniewaz taki po prostu polegnie na krajowych przepisach. Dopoki takiej kadry menedzerskiej nie bedzie, nie ma mowy o tym, zeby wszystkie uczelni oddac w rece profesjonalnych menedzerow. Centralistyczne zapedy E&Y Weglenski punktuje bardzo celnie: Jeden czy kilku kiepskich rektorów nie rozłożą całego szkolnictwa wyższego, ale jeden kiepski minister mógłby tego dokonać w krótkim czasie. Kolejna rzecz, ktora bardzo celnie punktuje: taka strategia byc moze ma pewne zalety w przypadku malych uczelni, ale duze rozwalilaby w krotkim czasie. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:18 Tak samo sie bronili dyrekltorzy PGRow po roku 1989: PRGow ruszyc (tj. sprywatyzowac) nie mozna, gdyz po prostu nie ma w Polsce kadry kompetentnych menedzerow, ktorzy specjalizowaliby sie w zarzadzaniu duzymi prywatnymi gospodarstwami rolnymi... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:23 I do dzisiaj, mlotku, ziemia w bylych pegeerach lezy odlogiem, zupelnie jak twoje szare komorki. Przejedz sie na Pomorze Zachodnie. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:28 Widze, zes zwolennikiem PGRow... To zmien te "PGRy" na "dize zaklady przemyslowe"... Odpowiedz Link
chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:42 Był taki dyrektor PGR, skądinąd chyba nawet członek KC PZPR. Michałek bodajże się nazywał, a PGR był na Opolszczyźnie, chyba w Kietrzu. PGR osiągał doskonałe wyniki, a jednak po "reformie Balcerowicza" padł. Leżała ziemia odłogiem, aż w końcu zakład (były zakład) kupili Anglicy. I... zatrudnili Michałka na stanowisko dyrektora. Myślę, ze w dyskusji n.t. reformy szkolnictwa wyższego warto pamiętać o wszystkich konsekwencjach "tamtej" reformy. Której skutkiem jest m.in. obecny brak związków nauki z przemysłem. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:01 Slyszales kiedys o FALACY OF COMPOSITION? Co z tego, ze na cala Polske sie znalazlo kilku dobrych dyrektorow PGRow, ktorzy potrafili takze sie znalezc w nowej rzeczywistosci, skoro 99% tychze dyrektorow sie do niczego nie nadawala po roku 1989? Rownie dobrze mozna by wysunac argument, ze Hitler byl dobry dla Polski, bo zostawil nam nie tylko ze autostrady w spadku, to tez wyburzyl, i to na wlasny koszt, warszawskie slumsy, szczegolnie te lewobrzezne... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 21:10 cipuchna napisała: > Slyszales kiedys o FALACY Nie. Moj slownik tez nie slyszal. Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:16 Odroznij drobny blad w pisowni od takich starsznych potworkow jak "working papery" czy "deadliny"... Slyszales cos o REDUNDANCY i o tym, ze angielska pisownia jest nielogiczna? I ze portugalska miejscowosc, gdzie pracuje, nazywala sie dawniej Villa Real, a dzis nazywa sie Vila Real? Ze dawniej pisano nazwe maista Kolonia (Cologne) Coeln, a dzis pisze sie Koeln? Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:50 ale o co ci znowu chodzi? jakas meta-insynuacja a'la twoj ginekologiczny nick? Odpowiedz Link
yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 15:45 No dobra ja wymiękam, mówię poważnie poddaje się, osiągnięty został właśnie poziom, którego mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie ogarnąć o zrozumieniu nawet nie mówiąc. Może ktoś bardziej kumaty ode mnie może mi wyjaśnić jak można napisać coś takiego: "Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, nalezy przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA." w tydzień po tym jak się napisało coś takiego: "CERN i LHC nalezy wiec zamknac"? Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 15:55 Apel o zmakniecie CERN byl w kontekscie zamkniecia tzw. Large Hadron Collider (LHC) w owym CERN, jako iz mimo iz jest on najwiekszy z akceleratorow, to ma on jednak za mala moc aby zejsc na poziom "podkwarkowy" i np. zweryfikowac empirycznie tak modne obecnie hipotezy superstrun i supermembran. Prosze wiec o nieodzielanie mych wypowiedzi z ich kontekstu... Pozdr. Kagan Odpowiedz Link
yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:03 Rozumiem, że kontekst się zmienił, LHC dwa dni temu zgodnie z twoim postulatem zamknięto... Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:19 LHC nigdy dzialac nie bedzie na 100%. Po prostu ma powazny blad konstrukcyjny. Bedzie sie zawsze przegrzewac i tyle... Odpowiedz Link
yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:10 LHC nigdy dzialac nie bedzie na 100%. Po prostu ma powazny blad konstrukcyjny. Bedzie sie zawsze przegrzewac i tyle... No skoro ty tak mówisz... a możesz jeszcze powiedzieć dlaczego będzie się przegrzewał i co to konkretnie oznacza? Odpowiedz Link
chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:44 Jestem pod wrażeniem renesansowych horyzontów cipuchny... Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:06 To proste. Zuzywa on mnostwo energii, a ta, zamienia sie po wykonaniu pracy ("rozpedzeniu czastek") w cieplo, ktore trzeba gdzies odprowadzic. Problemem LHC est to, ze pomylono sie w obliczeniach (znow ta nieracjonalna wiara w matematyke), i w wyniku tego LHC ma zbyt slabe chlodzenie. To tak, jakby zaprojektowaqc w samochodzie zbyt mala chlodnice, na dodatek, nie zostawiajac miejsca na wieksza... A przegrzewanie sie oznacza, znow analogia do samochodu, ze LHC nie bedzie mogl rozwinac pelnej mocy, a nawet jesli tak, to na bardzo krotko, a mozliwe tez, ze sie tak przegrzeje, ze sie stopia jego uzwojenia... Odpowiedz Link
yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 08:57 Acha... rozumiem, że ty się w rachunkach nie pomyliłeś bo nie wierzysz w matematykę... można i tak. Ale powiedz mi na jakiej podstawie twierdzisz, że zrobiono błąd w rachunkach. Może mógłbyś zaprezentować swoją wersję tych obliczeń? Czekam z niecierpliwością. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:00 Ja tylko wiem, ze 'oszczedzono' na chlodzeniu LHC, najprawdopodobniej albo byla presja aby obciac koszta, wiec obcieto je na chlodzeniu, albo byl zwykly blad w rachunkach, spowodowany niewlasciwa metoda. Chyba wiesz dobrze, ze nie sposob abym ja to wyliczyl, nie majac dokladnych parametrow owego LHC, ktore chyba nie sa ogolnodostepne... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 09:12 cipuchna napisała: > pomylono sie w obliczeniach (znow ta nieracjonalna wiara > w matematyke), i w wyniku tego LHC ma zbyt slabe chlodzenie. E, wiesz, że coś dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele. LHC ma wielkie sekcje magnesów nadprzewodzących, które muszą być wykonane z niesłychaną precyzją. Otóż (co najmniej) jedna nie była, ale był to błąd wykonania - zresztą niezauważalny w urządzeniach mniej wymagających, niż LHC - nie błąd projektu. W jednej z sekcji magnesów opór był rzędu mikroomów, a powinien był być rzędu nanoomów. Do tego management LHC, który chciał mieć sukces medialny, zaniedbał prawidłowej sekwencji rozruchu - puścili LHC od razu na pełny prąd i oto jesienią 2008 ta wadliwa sekcja fizycznie odparowała (!), niszcząc zresztą różne rzeczy dookoła. Ponad rok to naprawiano, teraz uruchamiają na powrót, ale dużo czasu upłynie, zanim puszczą na pełny prąd - przy niższych mocach i tak się zbierze dużo danych, więc gdyby znów wszystko szlag miał trafić, fizycy będą mieli co robić w czasie kolejnej, Boże uchowaj, przerwy technicznej. Sama energia zderzenia, choć bardzo duża w przeliczeniu na jeden proton, nie jest "obiektywnie" duża: to mniej więcej tyle, co energia wyzwalana przy jednym klaśnięciu dłonią o dłoń. Ciepło wyzwolone w czasie zderzenia jest unoszone przez cząstki, które się mierzy, czyli grzęzną one w detektorach. Nie w tym cieple jest problem. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:03 Wyraznie pisalem o energii wymaganej do "puszczenia" LHC w "ruch", a nie o energii zderzenia, gdyz zderzenie trwa krotko, a rozpedzanie dlugo, i to podczas rozpedzania sie ow LHC przegrzewa. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:20 cipuchna napisała: > rozpedzania sie ow LHC przegrzewa. Nie przegrzewa się. Przecież napisałem, w czym był problem. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 14:50 Wiec niby od czego? Od tego, ze sie magnesy LHC przegrzewaja, bowiem zostaly one wadliwie zaprojektowane i wykonane... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 18:00 cipuchna napisała: > sie magnesy LHC przegrzewaja, bowiem zostaly one > wadliwie zaprojektowane i wykonane... Przegrzewały. I projekt był OK, a tylko wykonanie wadliwe, przy czym wymagana tolerancja była wielekroć większa niż w przemyśle kosmicznym. Wada wykonania - rzecz przykra i kosztowna, ale nie tragedia. Tragedią była wadliwa sekwencja rozruchu, bo potrzebny był sukces medialny. wykonane Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 18:18 Mysle, ze projekt nie byl OK, gdyz zakladal nierealistyczne wymagania wzgledem wykonawcow. Dobry inzynier zostawia zawsze spory margines tolerancji na wypadek bledow wykonawcy badz uzytkownika. Pozdr. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:09 cipuchna napisała: > np. zweryfikowac > empirycznie tak modne obecnie hipotezy superstrun i supermembran. Czy ja już wspominałem, że wypowiadasz się w kwestiach, o których nie masz bladego pojęcia? Problem teorii strun polega na tym, że ona jest (a raczej, one są) nieweryfikowalna doświadczalnie. I to nie dlatego, że LHC ma za małą energię, ale z powodów znacznie głębszych. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:22 Wydaje mi sie, ze superstrtuny czy supermembrany sa bytami materialnymi, wiec mozna je bedzie kiedys wykryc (albo stwierdzic doswiadczalnie, ze ich nie ma). Piszesz tak jak XIX-wieczni profesorowie fizyki, ktorzy twierdzili, z eatomy to byc moze nawet istnieja, ale nigdy ich nie zobaczymy. A dzis: www.insidescience.org/research/first_detailed_photos_of_atoms Podobnie bylo tez z kwarkami. Tez twierdzono, ze one sa tylko rodzajem modelu, a nie bytami realnie istniejacymi... Odpowiedz Link
sendivigius Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:59 cipuchna napisała: A dzis: www.insidescience.org/research/first_detailed_photos_of_atoms W Charkowie na Ukrainie. W Polsce oczywiscie problemem jest brak pieniedzy. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:08 To pozostalosc po radzieckim programie budowy broni jadrowej. Niestety, ale fizyka rozwija sie najszybciej podzas wojen: goracych i zimnych... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 20:09 cipuchna napisała: > Wydaje mi sie, ze superstrtuny czy supermembrany sa bytami > materialnymi Zdefiniuj "byt materialny" i podaj jakieś doświadczalne sposoby jego "wykrycia". Poważnie mówię. Superstruny są czystymi obiektami modelowymi (a raczej niewyobrażalnie szeroką klasą obiektów modelowych). Kwarki, nawiasem mówiąc, *też* są obiektami modelowymi, nie zaś obiektami materialnymi w dziewiętnastowiecznym sensie tego pojęcia. Różnica jest taka, że z istnienia kwarków można wyprowadzić pewne przewidywania weryfikowalne doświadczalnie; z istnienia superstrun - wedle współczesnego stanu wiedzy, nie. Ale to chyba nie jest właściwe miejsce do dyskutowania tych zagadnień. Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:20 Byt materialny to taki, ktorego istninie da sie wykryc metodami naukowymi, czyli empirycznymi. I o ile wiem, to kwarki zaobserwowano empirycznie. I gdzie mozna by te zagadnienia przedyskutowac. Z gory zaznaczam, ze ma znajomosc matematyki nie wykracza zasadniczo poza pierwszy rok studiow fizyki. Prosze mni wiec nie zniechecac zbyt zlozonym aparatem formalnym... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:30 1-4-all napisała: > I o ile wiem, to kwarki zaobserwowano empirycznie. Samych kwarków nie, bo podlegają tak zwanemu uwięzieniu. Zaobserwowano pewne konsekwencje istnienie kwarków. Wyizolowany kwark jest "bytem materialnym" w dokładnie tym samym sensie, co "goły" elektron, który ma nieskończony ładunek, przeciwko czemu ostatnio tak protestowałeś. > I gdzie mozna by te zagadnienia przedyskutowac. Proponuję grupę Usenet pl.sci.fizyka. Ja co prawda ostatnio rzadko tam bywam, ale są inni. Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:49 1. OK. Wiem, ze sily laczace kwarki rosna w miare, gdy kwarki sie od siebie odzielaja, ale rozumiem takze, ze empirycznie potwierdzono to, ze proton czy neutron nie sa czastkami elementarnymi w takim sensie, jak jest nia np. elektron. 2. O ile dobrze rozumiem, to np. prad elektryczny jest 'zorganozowanym' strumieniem elektronow. Czy mam wiec rozumiec, ze elektrownia dostarcza mi nieskonczone ladunki elektrycznosci? I ze ja je odsylam elektrowni 50 razy na sekunde? 3. Dzieki, ale obawiam sie, ze to moze byc zbyt "matematyczne" jak dla mnie... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 08:08 1-4-all napisała: > empirycznie potwierdzono to, ze proton czy > neutron nie sa czastkami elementarnymi w takim sensie, jak jest > nia np. elektron. To prawda. Ale od tego daleko jeszcze do "klasycznego" oglądu kwarku, jak małej kuleczki bilardowej. Kwarki istnieją więc jako obiekty modelowe, dające poprawne przewidywania eksperymentalne, ale sposób istnienia kwarków jest jednak inny niż, powiedzmy, krzesła, na którym właśnie siedzę. Z elektronami jest pod tym względem lepiej, chociaż i one, im lepiej się im przyglądać, tym dziwaczniej się zachowują. > 2. O ile dobrze rozumiem, to np. prad elektryczny > jest 'zorganozowanym' > strumieniem elektronow. ...uporządkowanym (niekoniecznie zorganizowanym) ruchem ładunków elektrycznych (niekoniecznie elektronów). Elektrony, o których mówi elektrodynamika kwantowa - te o nieskończonym ładunku - to jest coś innego, niż elektrony rzeczywiste. Trzeba tu powiedzieć, co z punktu widzenia fizyki jest "rzeczywiste" - otóż to, co daje się zmierzyć w jakimś doświadczeniu. W wypadku elektronów, ale też kwarków, to, co widzimy, może zależeć od tego, w jakiej skali rzecz oglądamy. Gdybyśmy się zbliżyli do elektronu naprawdę bardzo blisko, zacząłby on wyglądać zupełnie inaczej, widzielibyśmy go bowiem w postaci zwanej "gołą". Ta "goła" pojawia się w rozważaniach teoretycznych, w modelu, jakim jest elektrodynamika kwantowa, natomiast elektrownia wysyła do ciebie elektrony "ubrane", otoczone chmurą cząstek wirtualnych, które częściowo ekranują jej nieskończony ładunek. Ale na razie nie ma strachu: do tej pory ludzkość nie jest się w stanie zbliżyć do elektronu na mniej niż 10^{-17} cm, a to jest z punktu widzenia elektronu nieskończność :-), więc w tej skali elektrony jawią się jako ubrane. W fizyce obowiązuje biblijna zasada "po owocach jego poznacie go". Elektrodynamika kwantowa zawiera nieskończoności, ale też procedurę radzenia sobie z tymi nieskończonościami, tak, że ostateczne wyniki są skończone. W ten sposób elektrodynamika kwantowa doskonale, z niezwykłą precyzją, przewiduje wyniki doświadczeń. W tym sensie - aż, ale też tylko w tym sensie - elektrodynamika kwantowa, jako dająca poprawne owoce, jest "prawdziwą" teorią fizyczną. Rzeczywiście, prawdziwy z ciebie człowiek renesansu :-) Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:14 1. A gdzie ja pisalem, ze kwarki sa jak kulki? Dla mnie sa to raczej jakies ulamkowe "naboje" elektryczne, zasadniczo bez wyraznego ksztaltu, na dodatek bardzo do siebie w trojkach przywizane... 2. Mozesz mi wyjasnic w jaki sposob wirtualne czastki moga neutralizowac nieskonczony ladunek jak najbardziej realnego elektronu? W laboratorium elektrycznym kiedys "trzepnal" mnie prad o napieciu ok. 380 V (pamietam, bo to bylo poczas mierzenia owego napiecia). Rozumiem, ze "trzepnely" mnie rzeczywiste elektrony, a nie jakies czastki wirtualne... 3. Dla mnie jednak, wybacz, ale elektrodynamika kwantowa jest jak teoria geocentryczna Ptolemeusza, ktorej epicykle, mimo iz byly calkowita fikcja, lepiej przepowiadaly zacmienia slonca niz heliocentryczna teoria 'naszego' Kopernika. Fizyka, moim skromnym zdaniem, wciaz czeka na swego Keplera, ktory dzieki odkryciu, iz orbity planet nie sa kolami, potrafil wreszcie lepiej przewidziec zacmienia niz Ptolemeusz... 4. A co do mej "renesansowosci" - zaczalem czytac Lema, zafascynowalem sie fizyka i astronomia (gl. kosmologia) i zaczalem czytac nie tylko ksiazki popularnonaukowe, ale tez i podreczniki akademickie, np. The Feynman Lectures on Physics ... Pozdr. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 20:59 cipuchna napisała: > 2. Mozesz mi wyjasnic w jaki sposob wirtualne czastki moga > neutralizowac nieskonczony ladunek W języku machania rękami: Cząstki naładowane się (częściowo) ekranują, co akurat jest zjawiskiem doskonale znanym także na poziomie klasycznym. W języku nieco bardziej ścisłym: Ładunek elektronu (ale też kwarku - kwarki lubisz, a z nimi jest *gorzej* niż z elektronami!), który możemy zaobserwować w doświadczeniu, jest dany jako wynik sumowania bardzo wielu (w zasadzie nieskończenie wielu) wyrazów pewnego szeregu. Niektóre (to znaczy, większość) wyrazów tego szeregu, wzięte każdy z osobna, są nieskończone, ale ich suma jest skończona, co można udowodnić ściśle. Mówienie, że "ładunek elektronu jest nieskończony", bierze się z przydawania znaczenia fizycznego pojedynczym wyrazom szeregu, co jest błędem: Sensu fizycznego nie ma żaden z nich z osobna, a tylko ich suma. Nie, to wszystko akurat nie świadczy o nieadekwatności fizyki. Jak pisałem poprzednio, elektrodynamika kwantowa niebywale, niesłychanie dobrze zgadza się z wynikami doświadczeń. Moim zdaniem świadczy to raczej o nieadekwatności naszej matematyki do modelowania obiektów będących przedmiotem zainteresowania kwantowej teorii pola. Problem w tym, iż innej matematyki nie mamy :-) > 3. Dla mnie jednak, wybacz, ale elektrodynamika kwantowa jest jak > teoria geocentryczna Ptolemeusza Różnica polega na tym, iż w czasach Ptolemeusza, Kopernika, Keplera, a nawet Newtona i Einsteina, uważano, że fizyka *opisuje* świat, że to, co pojawia się w opisie teoretycznym, istnieje jak owe kulki bilardowe. Tymczasem fizyka tylko modeluje świat, bez aspiracji ontologicznych. Pamiętaj, po owocach jego poznacie go, to jest jedyne kryterium. Odpowiedz Link
14all Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 22:01 2. Czy to znaczy, ze te poszczegolne wyrazy ciagu maja rozne znaki? Bowiem jak inaczej z wielu nieskonczonosci robi sie nagle jedna "skonczonosc"? I czemu nikt nie szuka innej matematyki, niz ta, ktora dzis znamy? 3. OK. Ale modele maja tylko wtedy sens, gdy maja jakies odniesienie do rzeczywistosci fizycznej. Inaczej to bedzie tak jak w ekonomii matematycznej, ktora zeszla na manowce modelowania nieistniejacych gospodarek, bowiem te realne, okazaly sie zachowywac niezgodnie z zyczeniami "ekonomicznych" noblistow... Pozdr. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 23:56 14all napisała: > 2. Czy to znaczy, ze te poszczegolne wyrazy ciagu maja rozne > znaki? Nie ciągu, ale niech tam... Tak, mają różne znaki. > modele maja tylko wtedy sens, gdy maja jakies odniesienie do > rzeczywistosci fizycznej Toż właśnie mówię, po owocach jego poznacie go. Jeśli model poprawnie przewiduje wyniki pomiarów, jest dobry. Rzeczywistość fizyczna to są wyniki pomiarów, nie ontologia. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 19.03.10, 11:28 1. OK. Rozumiem, ze to moze byc sumowanie, ale "innego rodzaju"... 2. A tu sie nie za bardzo zgodze, gdyz model geocentryczny (ten z epicyklami) Ptolemeusza dobrze przewidywal zacmienia slonca, mimo iz byl on bledny, gdyz blednie zakladal iz Slonce, pozostale gwiazdy i planety kraza wokol Ziemi, Co wiecej, taki model przyjmije sie do dzis w nawigacji morskiej, i dziala on tam praktycznie bezblednie... Pozdr. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 19.03.10, 22:06 cipuchna napisała: > Ptolemeusza dobrze przewidywal zacmienia slonca, mimo iz byl on > bledny Zastanów się: skąd wiadomo, że model Ptolemeusza był błędny? Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 21.03.10, 22:10 Gdyz Kopernik udowodnil naukowo jego blednosc, a model Keplera, bedacy ulepszonym modelem Kopernika, daje dokladniejsze prognozy niz geocentryczny model oparty na epicyklach... Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 21.03.10, 22:15 1-4-all napisała: > Gdyz Kopernik udowodnil naukowo jego blednosc Kopernik tego akurat nie zrobił :-) > a model Keplera, bedacy > ulepszonym modelem Kopernika, daje dokladniejsze prognozy niz > geocentryczny model oparty na epicyklach... Święte słowa. Dokładniejsze prognozy? Czyli po owocach jego poznacie go. Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 14:31 1. Zrobil. Wykazal matematycznie i doswiadczalnie (choc korzystal glownie z oberwacji Tcho de Brache), ze Ziemia porusza sie wokol Slonca, a nie odwrotnie... Np. na zamku w Olsztynie mozna ogladac pozostalosci po notatkach, jakie robil Kopernik podczas swych obserwacji. 2. A wiec model niezgodny z rzeczywistoscia (np. Ptolemeusza) moze dawac lepsze "owoce" niz model oparty na bardziej realistycznych zalozeniach... 3. Postep nauki nie jest wiec liniowy i jednokierunkowy, a sklada sie z wielu "kilku krokow na przod i paru do tylu", jak to zauwazyl Wlodzimierz Uljanoff. Pozdr. Odpowiedz Link
pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 15:21 1-4-all napisała: > 1. Zrobil. Wykazal matematycznie i doswiadczalnie (choc korzystal > glownie z > oberwacji Tcho de Brache) Kopernik?! Chłopie, sprawdź sobie w encyklopedii, że Tycho Brahe (y, samo h, wym. "brage", bez "de") urodził się kilka lat po śmierci Kopernika. To Kepler korzystał z obserwacji Tychona. > 2. A wiec model niezgodny z rzeczywistoscia Co to znaczy "(nie)zgodny z rzeczywistością"? To jest poważne pytanie filozoficzne, zadawane co najmniej od czasów św. Tomasza z Akwinu i jego definicji prawdy, zwanej nie wiedzieć czemu klasyczną. Nb, odpowiedź leninowska (skoro sam tego myśliciela zacytowałeś) też jest w duchu "po owocach jego..." :-) Odpowiedz Link
1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 15:49 1. OK. Mea culpa. Tycho Brahe, born Tyge Ottesen Brahe (de Knudstrup) byl 'dostarczycielem' obserwacji dla Keplera, a nie Kopernika. Kopernik korzystal z obserwacji innych, wczesniejszych astronomow. 2. Z Tomaszem dajmy sobie spokoj. Dzis nikt go na serio nie bierze, poza katolicka, ekstremalna prawica... 3. Jak pisalem, nawigatorow wciaz ucza na modalu geocentrycznym. A okrety na ogol znajduja droge do portu... "Praktycznosc" modelu nie oznacza zas jego prawdziowosci, a tylko jego praktycznosc. A to sa zupelnie inne sprawy. Najlepszy model to taki, ktory jest najbardziej zgodny z 'fizyczna' rzeczywistoscia. Poniewaz tejze tak "do konca" nie znamy, to czesto nie wiemy, ktory model jest "prawdziwszy". I na tym polega nauka: na odkrywaniu rzeczywistosci, a nie na slepej, religijnej wierze w nieudowadnialne dogmaty. W nauce czesto chodzi nie o to, aby dogonic kroliczka, gdyz ten kroliczek wciaz nam ucieka, ale by gonic go, a goniac go, to zblizamy sie coraz bardziej do "ostatecznej" prawdy... 4. Lenina cytowalem, gdyz byl on przykladem b. efektywnego polityka, co nie znaczy, ze byl on przykladem polityka etycznego. Ale to samo mozna powiedziec tez i o Churchillu... Pozdr. Pozdr. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 17:20 swoją drogą istnieje anegdotka o śmierci Tyche de Brahe, miał umrzeć na pęknięcie pęcherza na imprezie (u papieża chyba?) Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Zakład produkcji brojlerów 23.03.10, 14:06 jako że nie mogę odpowiedzieć na tamten post... naprawdę Lesiu, bez twoich podatków nie byłoby mojej pensji, dziękuję ci Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:04 yellow, ja bym Ci napisal, ale eeela pozniej to kasuje, ale dam namiary - austlii, grep keller ;) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:19 Lenin powiedzial, ze nawet kucharka moze rzadzic panstwem, wiec czemu kucharki nie mialyby rzadzic szkolami wyzszymi? Czy tego mlota na wlasna seksualnosc (kto czytal wczorajsze dyskusje na forum, ten wie, o co chodzi) mozna wykasowac z tego watku, zanim go w calosci zasmieci swoimi pomyslami? Odpowiedz Link
sendivigius Reduta Weglenskiego 17.03.10, 16:24 Ani - ani. Byla magnificencja probuje sprawe zakrzyczec rzucajac pare populistycznych hasel - typu "brojlery" i "socjalizm" i "PGR" i "Krecia Pataczkowna" i "minister Giertych" i wogole puszczaniem oka ze E&Y = PiS. Wszystko to po to aby uciec od problemu zasadniczego a mianowicie od przyznania ze grob polskim uczelniom i polskiej nauce wykopala autonomia uczelni. Gdy walka o autonomie w czasach PRLu byla walka o swobode mysli i badan naukowych to po koncu PRLu stala sie tym co w przemysle nazwano "uwlaszczeniem nomenklatury", ktora w przypadku uczelni polega na wieloetatowosci, traktowaniu uczelni wylacznie jako platnika ZUSu i miejsca do zdobywania i wykonywania wszelakich fuch i zlecen, te ostatnie czesto rekami podleglych pracownikow, podleglych do stopnia jak panszczyzniani chlopi, z jedyna roznica ze na uczelni sa trzymani nadzieja o staniu sie "wyzwolencami" czyli dopuszczeniu do habilitacji. Autonomia uczelni nie jest warta jednego grosza i nie zasluguje na obrone, pominawszy tu juz podstawowy problem: podatnik placi i wymaga, a profesorowie to nie wyzsza kasta mandarynow tylko nauczyciele w szkolach dla doroslych, czesto wieczorowych - zaden cud. Weglenski koncentruje sie na problemie: rektor wewnetrzny czy zewnetrzny. Problem jest sztuczny, i to i to powinno byc dozwolone. Slusznie tu krytykuje pomysly ministerstwa powolywania kolejnych rad, ale tu ja akurat rozumiem, ze owe rady to tak naprawde jedynie listek figowy aby przykryc zasadniczy fakt odzyskiwania wladzy podatnika nad, w koncu, panstwowym majatkiem. Moze lepiej aby minister byl odwazniejszy i powiedzial - zadnych rad, rzadze ja. "Skąd się bierze tak silna wiara w nieomylność i dobrą wolę ministra?" - pyta retorycznie. To, warto panu profesorowi przypominiec, jest sama esencja demokracji, systemu parlamentarnego i rzadow prawa. Byla magnificencja ma lek przed ministrem - szalencem, czy nawet wogole rzadem wariatow, ale po pierwsze nawet szeroka autonomia uczelni niewiele tu pomoze bo wariat to i prawo bedzie lamal tak jak zechce. Weglenskiemu wybitnie marzy sie "trzecia droga", wziac przywileje i z socjalizmu i z kapitalizmu, a odrzucic obowiazki i z socjalizmu (bo to socjalizm) i z kapitalizmu (bo nie jestesmy przedsiebiorstwem i brzydzi nas mamona, chyba ze plynie do naszej kieszeni). Dalej Weglenski juz tak sobie strzela po nogach ze nadaje sie wprost na ostry dyzur reimplantacji konczyn. Pisze ze nie ma dobrego systemu oceny pracownikow a wczesniej ze razem rektorem i prorektorem byl 14 lat i korzystal z uslug najlepszych mozgow wewnetrznych i zewnetrznych. Zadnych wnioskow? Pisze ze osiagniecie 50% scholaryzacji jest powszechnie uwazane ze sukces. Ja sie nawet nie zapytam w jakich-to kregach pan profesor sie obraca. Pisze ze "Ministerstwo za nich [tj. studentow] zdecyduje, co i jak mają studiować.", gdy tymczasem nic takiego nie ma, ministerstwo jedynie zdecyduje za co zaplaci - a to co innego. Pisze: "Nie ma też obecnie dobrego systemu oceny uczelni" - otoz jest tylko jego magnificencja nie chce go uznac bo wystawia jej nienajlepsza ocene. Ja juz tu bardziej sie zgodze ze w istocie trudno o precyzyjna miare i wiele zalezy od punktu widzenia "po co jest uczelnia", ale jak juz odpowiemy na to pytanie to mierzyc nawet moze posel PSLu. Na koniec najwazniejsze czyli kasa. Weglenski pisze: Niewielka część środków, dotacja stabilizacyjna na utrzymanie infrastruktury, jest wyliczana przez BFSW na podstawie skomplikowanego wzoru: „BFSW określi, jakie kategorie i jaki odsetek kosztów w ramach poszczególnych kategorii będzie finansowany. (...) Zasadność kosztów zakwalifikowanych przez uczelnię do danej kategorii będzie poddana ocenie”. Biada uczelniom!" Oj biada - poddanie uczelni ocenie - toz to panie rektorze biada. Druga "biada" jest taka, ze kasa na hobbystyczna dzialalnosc w postaci kierunkow do niczego nie potrzebnych prowadzonych w objetosci studenckiej przekraczajacej kazdy zdrowy rozsadek zostanie przykrecona. I co gorsza - nawet wtedy prominentny UW nie moze liczyc na pewna i latwa jazde, bo moze mu zwedzic kierunek jakis, tfu, prowincjonalna szkola, gdzie rektor ma gronostaje "made in China". Ale sie bedzie dzialo! Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:00 No i pan Bog zniszczyl redute w sposob sobie wlasciwy to znaczy odebral rozum jej obroncom: gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,7661844,Kierunek_na_nowy_kierunek.html Po przeprowadzeniu analiz zapotrzebowania rynku na konkretne profesje, na przeciw oczekiwaniom studentów postanowił wyjść Uniwersytet Szczeciński. Od roku akademickiego 2010/2011 uczelnia uruchamia mikrobiologię oraz oceanografię. ... Skąd uczelnie biorą pomysł na tworzenie nowych kierunków? Rektor Uniwersytetu Szczecińskiego prof. dr hab. Waldemar Tarczyński powiedział w rozmowie z PAP: "Nowe kierunki uruchamiamy nie po to, by przetrwać, ale by rozwijać się () by uniknąć zarzutu produkowania przez uczelnię bezrobotnych". Wiecej cytatow nie zamieszczam - odsylam do tekstu, skad mozna sie dowiedziec ze Polska juz jak patrzec bedzie liderem w ksztalceniu z kosmonautyki a nawigacje najlepiej studiowac we Wroclawiu i tak dalej. Ostrzegam: to material dla ludzi o silnych nerwach. Ten tekst to swietna ilustracja do czego prowadzi "autonomia" uczelni. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:18 ??? Czemu USz ma byc zlym miejscem do studiowania mikrobiologii i oceanografii? Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:49 cipuchna napisała: > ??? Czemu USz ma byc zlym miejscem do studiowania mikrobiologii i oceanografii? Po pierwsze dlatego ze nie ma czegos takiego jak mikrobiologia, jest po prostu biologia. To nie jest ten etap aby tak dzielic, podobnie jak nie ma sensu kierunek: geografia Ursynowa. Po drugie i tak naprawde istotne, ten kierunek otwarto po przeanalizowaniu rynku pracy. ROTFL. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:08 Chyba jednak rozni sie nieco biologia stad sloni od biologii wirusow... Ostatecznie mamy geografie regionalna i "swiatowa", makro i mikroekonomie, psychologie kliniczna i psychologie spoleczna. A na oceanografow jest zapotrzebowanie. Np. dla tego, ze coraz wiecej surowcow wydobywa sie z morza, nie tylko z jego dna... Przynajmniej takie jest moje zadanie... Odpowiedz Link
pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:26 sendivigius napisał: > Po pierwsze dlatego ze nie ma czegos takiego jak mikrobiologia, > jest > po prostu biologia. Powiedz to gościom z MIT web.mit.edu/microbiology/faculty/fac_areas.htmlStanforda microimmuno.stanford.edu/Harvarda micro.med.harvard.edu/Cambridge www.path.cam.ac.uk/mpd/ Athens (Georgia) www.uga.edu/mib/undergrad/undergradindex.htm i jeszcze kilku innych miejsc na świecie, bo wszyscy oni trwają w zastraszającej niewiedzy. Oświeć ich, uświadom i sprowadź na ziemię! Odpowiedz Link
pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:28 Ech, edytor jakoś źle linki poskeljał. Miało być tak: Powiedz to gościom z MIT web.mit.edu/microbiology/faculty/fac_areas.html Stanforda microimmuno.stanford.edu/ Harvarda micro.med.harvard.edu/ Cambridge www.path.cam.ac.uk/mpd/ Athens (Georgia) www.uga.edu/mib/undergrad/undergradindex.htm Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 21:30 No wlasnie! Linki Stanforda, Cambridge, Harvarda sa do wydzialow medycyny - a to zupelnie co innego, link MITu dotyczy studiow doktoranckich - to tez co innego. Natomiast w linku do U of G mozemy przeczytac: What does a microbiologist do? Microbiologists study the world of organisms that are too small to be seen with the naked eye. Some of these microorganisms are infectious agents to humans, animals, or plants. Many of these microorganisms, however, carry out important functions in their niches that are essential for all life on earth. Microbiologists study the interaction of microorganisms with people and how they affect our lives, as well as the roles these organisms play in the environment. Przykro mi ale mnie to przypomina jezyk podrecznika do V klasy. Jezeli do tego poziomu mamy rownac to ja juz chce umrzec. Mozesz tez zrobic nam wszystkim przysluge i podac jakie przedmioty i w jakim wymiarze trzeba ukonczyc aby zostac mikrobiologiem z U of G. Pamietaj tez ze ta polska mikrobiologia tez juz jest oparta na nowym programie liceum ktory jak tu na forum przedyskutowalismy zawiera lacznie 6 godzin z fizyki, chemii i biologii. Ale oboje wiemy ze nie o to chodzi. Chodzi o to ze zamiast tradycyjnych wydzialow i dyscyplin akademickich powstaja nowe dziwolagi, ktore po czesci sluza marketingowi a po czesci wyludzaniu pieniedzy z UE. Jak kazda glupota ma swoje zrodla w USA, to tu powstaly "gender studies", "Madona studies" i podobne w tym stylu. Zwroc uwage tez na jeszcze jedno. W USA od absolwenta prowincjonalnego collegu tak naprawde sie za duzo nie oczekuje, no powiedzmy powinien umiec czytac i pisac i jak ma "major" microbiology to znaczy ze widzial mikroskop. Jak ktos chce miec naprawde fachowca to szuka PhD. W Polsce tradycja jest inna. Od absolwenta uniwersytetu oczekuje sie za ma powazna, szeroka i gruntowna wiedze w danej dziedzinie, oczekuje sie ze rzeczy "przestudiowal" a nie tylko "widzial mikroskop". Jezeli rzeczywiscie szkolnictwo wyzsze w Polsce sie amerykanizuje to niestety zaczyna od zlej strony. Moze wpierw sie zamerykanizuje na poziomie najwyzszych i najlepszych badan, potem wydolnosci administracyjnej i podejscia do studenta, a dopiero potem dziwaczy z kierunkami. Odpowiedz Link
pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:00 sendi, przytoczone przez mnie linki były odpowiedzią na twoją dość daleko idącą tezę nie ma czegos takiego jak mikrobiologia, jest po prostu biologia Jeśli wszakże pominąć kwestię istnienia mikrobiologii jako dyscypliny badawczej, masz dużo racji w tym, że tworzy się różne dziwaczne kierunki studiów, już to modne, już to dziwadła służące mamieniu publiki i wyciąganiu kasy z UE. Ale akurat mikrobiologia - in principio - nie musi się do tej klasy zaliczać. W myśl strategii ministerialnej/E&Y, która zdajesz się pochwalać, studia I stopnia mają się zredukować do poziomu dawnych szkół pomaturalnych. Wyobrażam sobie, że absolwent nowej mikrobiologii, który nie podejmie studiów II stopnia, będzie mógł pracować w laboratoriach medycznych oznaczających drobnoustroje w próbkach pobranych od pacjentów, na co jest duże i rosnące zapotrzebowanie. Nie, w myśl przepisów unijnych tego nie może robić ani "biolog ogólny", ani lekarz - może to robić tylko osoba z odpowiednimi uprawnieniami, nawet jeśli praca polega na wykonywaniu standardowych testów. Masz więc odpowiedź uczelni na oczekiwania pracodawców czy jak to tam idzie. Czemu to krytykujesz? Bądź konsekwentny. sendivigius napisał: > No wlasnie! Linki Stanforda, Cambridge, Harvarda sa do wydzialow > medycyny - a to zupelnie co innego, link MITu dotyczy studiow > doktoranckich - to tez co innego. > W USA od absolwenta > prowincjonalnego collegu tak naprawde sie za duzo nie oczekuje Podlinkowany przeze mnie UoG to co prawda nie jest Emory (100 miejsce na liście szanghajskiej), ale sroce spod ogona nie wypadł (na liście szanghajskiej na pozycjach 101-151). Nie przesadzaj. > Jezeli rzeczywiscie szkolnictwo wyzsze w Polsce sie amerykanizuje > to > niestety zaczyna od zlej strony. Moze wpierw sie zamerykanizuje na > poziomie najwyzszych i najlepszych badan Jestem jak najbardziej za! Ale somebody's gotta pay the rent, jak napisał noblista. No więc kto zapłaci? Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:18 Rzeczywiscie nazewnictwo powinno byc bardziej adekwatne do sprawy. Mikrobiologia sugeruje za duzo. Nie twierdze ze nie jest to dziedzina badan, tak ja nie twierdze ze nie jest nia fizyka powierzni, ale nie maja sensu studia fizyki powierzchni tylko po prostu fizyki gdzie fizyka powierzchni moze byc przedmiotem specjalizacyjnym jak mikrobiologia, czy tez wspomniana w oryginalnym artykule agrochemia. Znam U of G, nie jest to sroce spod ogona, calkiem sobie szkola, ale mimo wszystko, tego typu uniwersytety spelniaja zapotrzebowania lokalne i glownie rekrutuja studentow ze swojej okolicy i spelniaja ich oczekiwania. Poziom nauczania na uniwersytetach amerykanskich bardzo szybko leci w do jak sie poruszamy po liscie rankingowej, o wiele, wiele szybciej niz poziom naukowy. To jest problem dla pracownikow tego typu miejsc jak U of G, ktore sa calkiem niezle ale nie przyciagaja w zasadzie bardzo dobrych i wybitnych studentow. Tych jest na tyle malo ze obsadzaja Ivy League. Odpowiedz Link
1-4-all Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:21 Otoz to. Rownie dobrze mozna powedziec, ze nie ma czegos takiego jak astronomia czy kosmologia, ze to po prostu czesc fizyki zajmujaca sie bardzo duzymi obiektami. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 09:02 a dlaczego nawigacji śródlądowej nie można studiować we Wrocławiu? Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 15:04 tocqueville napisał: > a dlaczego nawigacji śródlądowej nie można studiować we Wrocławiu? Powodow jest wiele. Mozna by powiedziec ze do nawigacji przydalaby sie jakas rzeka. Ale przede wszystkim chodzi o to ze tu nie ma co studiowac. Podobnie jak nie "studiuje sie" prawa jazdy, nawet tego na ciezarowke ani na tramwaj. Choc kto wie, jak wszystko pojdzie dalej w tym kierunku to beda studia: "wedkarstwo jeziorowe", "cyklistyka" albo i lepiej "hujalnogistyka". Jak mi mowi moja szklana kula UE nie poskapi na to kasy. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 15:37 Nie ma? A probowales kiedys przeprwoadzic barke np. z Berlina do Kolonii? Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:03 cipuchna napisała: > Nie ma? A probowales kiedys przeprwoadzic barke np. z Berlina do Kolonii? Nie, nie probowalem, ale znalem takiego co probowal. Dostal 4 lata paki, bo w jedna strone ukrywal NRD-owcow chetnych przez zielona granice a w druga mieso i wedliny. Nie mial zadnego fakultetu z "nawigacji". Odpowiedz Link
dala.tata Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:05 sendi, sprobuj zagladanac na mape Polski. i masz zadanie: odkryj nad jaka rzeka lezy Wroclaw. ale wiem, wy w najlepszym ze swiatow i tak wiecie lepiej. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:09 Odra (Oder) zostala uregulowana i skanalizowana przez Niemcy (kazjerowskie i nazistowskie). Jest to jedyna wieksza rzeka w Polsce, gdzie mozliwa jest zegluga na zasadach komercyjnych. Szkoda tylko, ze infrastruktura Odry sie dekapitalizuje po roku 1989... Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:58 dala.tata napisał: > sendi, sprobuj zagladanac na mape Polski. i masz zadanie: odkryj nad jaka rzeka lezy Wroclaw. ale wiem, wy w najlepszym ze swiatow i tak wiecie lepiej. Bardziej wierze wlasnemu doswiadczeniu niz zrodlom. Te "rzeke" we Wroclawiu kiedys przeszedlem wbrod, byla do pol uda. Nawigowac po niej mozna na dmuchanym materacu. W naszym najlepszym ze swiatow plynie Mississippi, po ktorej plywaja oceaniczne statki oraz rekiny, aligatory i duch Marka Twaina. Choc prawda, zaden z mostow nad Miss nie jest taki duzy jak ten budowany we Wroclawiu. Moze zamiast nawigacji uczelnia powinna raczej proponowac kierunek "alpinistyka mostowa". Odpowiedz Link
tocqueville Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:11 Bardziej wierze wlasnemu doswiadczeniu niz zrodlom. Te "rzeke" we > Wroclawiu kiedys przeszedlem wbrod, byla do pol uda. Nawigowac po > niej mozna na dmuchanym materacu. Sendi wyrasta na kolejnego forumowe znawcę od wszystkiego do poczytania: www.terazodra.org/articles.php?article_id=1 Odpowiedz Link
dala.tata Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:12 a moze sendi chodzil po wodzie, a nie przez wode!!! Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:53 tocqueville napisał: > do poczytania: Lepiej wpierw przeczytac : pl.wikipedia.org/wiki/Port_Miejski_we_Wroc%C5%82awiu Port Miejski, to port rzeczny we Wrocławiu, położony nad rzeką Odrą. .... Znaczna część infrastruktury portu została zlikwidowana. Transport rzeczny na Odrze sie po prostu nie oplaci. Ta rzeka jest za mala, za plytka i zbyt dlugo zamarznieta. Ale! UE nie takie bzdury finansuje wiec moze i ta - zgodnie z prop-agitka nadeslana w linku przez tocq. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:21 Nie oplaci sie, mimo ze jest on najtanszy, jeden z najbezpieczniejszych i najmniej zuzywa energii? Czemu wiec Szwajcarom, Francuzom, Niemcom, Holendrom czy tez innym Belgom sie on oplaca? Zauwaz, ze jestem specjalista od ekonomiki transportu... Odpowiedz Link
sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:37 cipuchna napisała: > Nie oplaci sie, mimo ze jest on najtanszy, jeden z najbezpieczniejszych i > najmniej zuzywa energii? Czemu wiec Szwajcarom, Francuzom, Niemcom, Holendrom > czy tez innym Belgom sie on oplaca? Bo u nich nie ma Odry, choc co do Szwajcarii to watpie. > Zauwaz, ze jestem specjalista od ekonomiki transportu... Wiec siadaj, policz i nam wszystkim podaj. Przykladowy problem: zaopatrzenie elektrowni Dolna Odra w wegiel ze Slaska. Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:48 Aby policzyc, musial bym najpierw zebrac wiarygodne dane. Inaczej to bedzie tylko GIGO (Garbage In -> Garbage Out). Niemniej wszedzie w cywilizowanych krajach, gdzie sa wieksze rzeki, to masowke typu wegla wozi sie barkami, jesli to jest tylko technicznie mozliwe. Pomysl zreszta kto i dlaczego wybudowal Kanal Gliwicki? pl.wikipedia.org/wiki/Kana%C5%82_Gliwicki www.kanalgliwicki.net/ www.gkw.pl/images/_kanal_gliwicki_w_centrum_gliwic_z_barka_1200.jpg Odpowiedz Link
cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:15 No coz, w "jedynie slusznym" systemie gospodarki, jaki wprowadono w Polsce po roku 1989, infrastruktura Odry ulegla daleko idacej dekapitalizacji... :( Odpowiedz Link
flamengista jaka autonomia? 17.03.10, 20:28 1. Wymóg minimów kadrowych oznacza, że uczelnie są więźniami samodzielnych, nawet jeśli niektórzy nic nie opublikowali w XXI wieku. Co więcej, również z tego powodu praktycznie nie da się zatrudnić sensownych Polaków zza granicy - bo nie mają habilitacji. 2. Z kolei minima ministerialne oznaczają, że 60-70% zajęć jest ustalona odgórnie, na poziomie ministerialnych rad eksperckich. 3. Dotacja ministerialna wyliczona "od łebka" - to z kolei oznacza, że uczelnie muszą iść na ilość, nie jakość jeśli chodzi o dydaktykę. A więc im więcej studentów, tym lepiej. 4. Dotacja na badania - śmiesznie małe pieniądze w trybie konkursowym, przez co nie sposób przygotować badania, które dają później szanse na granty europejskie. O jakiej więc autonomii piszesz? To jest autonomia w ramach tkwienia w maraźmie. A chodzi o taką autonomię, w ramach której można realizować długofalową strategię rozwoju. W ramach której można odważniej postawić na jakość dydaktyki, albo więcej: na badania naukowe. W obecnej sytuacji nawet światli i postępowi rektorzy uczelni publicznych mają znikome szanse na porządną reformę swoich uczelni. Odpowiedz Link
sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 15:33 flamengista napisał: > W obecnej sytuacji nawet światli i postępowi rektorzy uczelni publicznych mają znikome szanse na porządną reformę swoich uczelni. To czemu ida w zaparte? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: jaka autonomia? 18.03.10, 15:44 Moglbys sprecyzowac kto i czego sie zapiera? Odpowiedz Link
dala.tata Re: jaka autonomia? 18.03.10, 16:11 sedni, chodzenie w zaparte jest rownowazne z a. niekonsultowaniem sie u ciebie. b. niezgadzaniem sie z toba. czy moze jest jeszcze jakas inna opcja? Odpowiedz Link
sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 16:47 dala.tata napisał: > sedni, chodzenie w zaparte jest rownowazne z > > a. niekonsultowaniem sie u ciebie. > b. niezgadzaniem sie z toba. > > czy moze jest jeszcze jakas inna opcja? Owszem jest, ale ze wzgledu na moralnosc publiczna jej nie ujawnie. Odpowiedz Link
dala.tata Re: jaka autonomia? 18.03.10, 17:08 czyzbys byl kolejnym wcieleniem Dalajlamy? to by wiele wyjasnialo! Odpowiedz Link
sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 17:56 dala.tata napisał: > czyzbys byl kolejnym wcieleniem Dalajlamy? to by wiele wyjasnialo! > Nie, jestem przybyszem z ukladu Proxima Centauri. Nawet mam dokument na ktorym pisze "alien". Odpowiedz Link
cipuchna Re: jaka autonomia? 18.03.10, 18:22 Po naszemu to bedzie chyba Proksima Centaura... Odpowiedz Link
flamengista na zaparcia 18.03.10, 17:26 to dobry jest stoperan. A do rzetelnej dyskusji potrzebne są argumenty, Drogi Sendi - a nie frazesy. Chcesz przykładu, to daję. Mój szef - absolwent czołowej amerykańskiej uczelni, z kontaktami międzynarodowymi. Firmujemy jako katedra jeden kierunek na przyzwoitej krakowskiej uczelni. Szef ma mnóstwo pomysłów, projektów międzynarodowych - bardzo niewiele daje się zrealizować. Dlaczego? Ano dlatego, że nic się nie da zrobić. Minima programowe ustalone odgórnie, przez ministerstwo. Zatrudnienie kogoś z zewnątrz - zagraniczni wykluczeni, bo nie mają habilitacji. A stawki za prowadzenie kursów na umowę-zlecenie są śmieszne. Nikt nie będzie prowadził kursu 30-godzinnego za 1500 zł brutto. A tym bardziej profesor zagraniczny. I to wszystko blokowane jest nawet nie na poziomie uczelni. To wynika z tzw. "systemu". Wymogów kadrowych, lichego finansowania, żmudnych procedur etc. Ja nie piszę tego by narzekać. To są po prostu obiektywne trudności, z którymi borykamy się na co dzień. Więc nie opowiadaj mi tu o autonomii uczelni, bo ona jest na papierze. W praktyce o niemal wszystkim decyduje ministerstwo. Odpowiedz Link
dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 17:36 fla, znam wielu zatrudnionych w polsce profesorow zagranicznych. i jakos sobie z tym uczelnie radza. co weicej, o ile wiem, mozna ich wliczac do minimum kadrowego (jednego na jednostke, o ile wiem). Odpowiedz Link
dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 18:01 co nie znaczy, ze nie mozna zatrudnic wiecej, Lesiu. no i niestetty jeszcze nie doszlismy do etapu pelnego docenienia ciebie. idalny system to oczywiscie ty jako minimum kadrowe. cipuchna napisała: > JEDNEGO na cala jednostke. Smiechu warte... Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:24 Ja prace (etaty, znaczy sie, i pensje z nimi powiazane) mam i w PL i za jej granicami. Co nie znaczy, ze nie zmienil bym ich na cos jeszcze lepszego... Pozdr. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:28 adept44_ltd napisał: > maksimum... Przy dwoch Lesiach kazdy kierunek by upadl. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:29 To zalezy. Jest roznie na roznych kierunkach. Tak stanowi rozporzadzenie ministra o minimach kadrowych. Odpowiedz Link
sendivigius Re: na zaparcia 18.03.10, 18:14 flamengista napisał: > to dobry jest stoperan. > > A do rzetelnej dyskusji potrzebne są argumenty, Drogi Sendi - a nie frazesy. > > Chcesz przykładu, to daję. Mój szef - absolwent czołowej amerykańskiej uczelni, > z kontaktami międzynarodowymi. Firmujemy jako katedra jeden kierunek na > przyzwoitej krakowskiej uczelni. Szef ma mnóstwo pomysłów, projektów > międzynarodowych - bardzo niewiele daje się zrealizować. Dlaczego? > > Ano dlatego, że nic się nie da zrobić. Minima programowe ustalone odgórnie, > przez ministerstwo. Zatrudnienie kogoś z zewnątrz - zagraniczni wykluczeni, bo > nie mają habilitacji. A stawki za prowadzenie kursów na umowę- zlecenie są > śmieszne. Nikt nie będzie prowadził kursu 30-godzinnego za 1500 zł brutto. A ty > m > bardziej profesor zagraniczny. > > I to wszystko blokowane jest nawet nie na poziomie uczelni. To wynika z tzw. > "systemu". Wymogów kadrowych, lichego finansowania, żmudnych procedur etc. > > Ja nie piszę tego by narzekać. To są po prostu obiektywne trudności, z którymi > borykamy się na co dzień. > > Więc nie opowiadaj mi tu o autonomii uczelni, bo ona jest na papierze. W > praktyce o niemal wszystkim decyduje ministerstwo. Nie jest dla mnie jasne na czym polega "firmowanie" kierunku, czy czasem nie na tym ze ktos pracuje a wy bierzecie kase bo macie "tytuly". Ministerstwo chce to uciac wiec jest krzyk. To samo jak piszesz ze zagranicznych nie mozna bo nie maja habilitacji - a kto podnosil larum jak ministerstwo chcialo habilitacje zniesc? Minima programowe sa i beda ustalane odgornie. Czy naprawde sadzisz ze jakies Amerykanskie Towarzystwo Medyczne da certyfikat szkole ktora nie bedzie spelniac jego wymogow co do minimum? 1500 za 30 godzin kontaktowych to wiecej niz ma nauczyciel w szkole, trudno mi uwierzyc ze nie ma chetnych, coz nalezy podniesc stawke i nie wykrecac sie ministerstwem bo ono jej nie narzuca. A jesli chodzi o duzo dobrych pomyslow, ktorych nie da sie zrealizowac - coz kiedys mowili ze naukowiec powinien miec duzy kosz na smiecie. I na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was ministerstwo to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma nastapic: decyduje ministerstwo --> bedzie decydowac ministerstwo. Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:26 Jak pisalem: ja bym wzial te 30 godz. za 1500 zl, jesli to by bylo w dobrej uczelni, co (w 99.99%) automatycznie oznacza ciekawe miasto.. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: na zaparcia 18.03.10, 18:33 nie watpimy. w koncu dyskutowac o wszystkim mozesz godzinami, jeszcze by ci placili. no i dobra uczelnia, to cos jak ahe, nespa? Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:49 AHE jest dobra uczelnia, ale ja szukam bardzo dobrej... Odpowiedz Link
dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 18:54 to moze zagladnij do rankingu? zebys sie nie meczyl tak samodzielnie szukajac. wiesz, moglbys tez poczekac - ty jestes tak wybitna jednostka, ze nie ma sily, zeby te superuczelnie nie kontaktowaly sie z toba! nawet na merlinie publikujesz! mysle, ze bardzo niewielu ma takie publikacje. cipuchna napisała: > AHE jest dobra uczelnia, ale ja szukam bardzo dobrej... Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:57 Daj sobie spokoj z Merlinem. To mniej niz 1% mych publikacji... Odpowiedz Link
flamengista nie obraź się 19.03.10, 18:49 ale ja miałem na myśli solidnego zagranicznego naukowca. Ale nie martw się, na wszelki wypadek powiem szefowi, że ty jesteś zainteresowany, jeśli ma ci to poprawić samopoczucie. Tyle, że niczego nie mogę obiecać:) PS. wiem, że jesteś człowiekiem renesansu, więc nie wchodzę w takie szczegóły jak nazwa kursu i kierunek, bo i po co? Z pewnością sobie i tak byś poradził. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:37 Sendi, nie masz absolutnie pojecia, o czym piszesz. "Firmowanie" kierunku polega na spelnianiu ustalonych przez ministerstwo wymogow kadrowych. Ministerstwo nic nie chce uciac. Ministerstwo tego wymaga. Zacznij pisac kryminaly. Ale kto ci broni wrocic do Polski i uczyc te 30 godzin kontraktowych za 1500 PLN? Z pocalowaniem reki cie przyjma i jeszcze dadza profesora wizytujacego. Zawsze ladnie na wizytowce wyglada. sendivigius napisał: > Nie jest dla mnie jasne na czym polega "firmowanie" kierunku, czy > czasem nie na tym ze ktos pracuje a wy bierzecie kase bo > macie "tytuly". Ministerstwo chce to uciac wiec jest krzyk. To samo > jak piszesz ze zagranicznych nie mozna bo nie maja habilitacji - a > kto podnosil larum jak ministerstwo chcialo habilitacje zniesc? > > Minima programowe sa i beda ustalane odgornie. Czy naprawde sadzisz > ze jakies Amerykanskie Towarzystwo Medyczne da certyfikat szkole > ktora nie bedzie spelniac jego wymogow co do minimum? > > 1500 za 30 godzin kontaktowych to wiecej niz ma nauczyciel w szkole, > trudno mi uwierzyc ze nie ma chetnych, coz nalezy podniesc stawke i > nie wykrecac sie ministerstwem bo ono jej nie narzuca. > > A jesli chodzi o duzo dobrych pomyslow, ktorych nie da sie > zrealizowac - coz kiedys mowili ze naukowiec powinien miec duzy kosz > na smiecie. > > I na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was > ministerstwo to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma > nastapic: > > decyduje ministerstwo --> bedzie decydowac ministerstwo. Odpowiedz Link
flamengista ups 19.03.10, 18:46 CytatI na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was ministerstwo to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma nastapic: decyduje ministerstwo --> bedzie decydowac ministerstwo. No właśnie, więc czemu naskakujesz na "autonomię uczelni", skoro de facto jej nie ma? Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi rację;) Odpowiedz Link
sendivigius Re: ups 19.03.10, 18:59 flamengista napisał: > Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi rację;) Nie, nie przyznaje ci racji, to tylko satyra na leniwych akademikow, ktorzy opanowali do perfekcji sztuke odwracania kota ogonem i sprzedawania publicznosci zupelnie nieprawdziwego obrazu zycia wyzszych uczelni. Autonomia akademicka jest faktem, tak uwazam ja, ale tez uwazam ze trzeba z nia skonczyc i minister powinien wziac wszystkich za pysk, ty natomiast uwazasz ze autonomii nie ma, ze jest jedynie zludzeniem optycznym. No wiec jak ministerstwo wszystko scentralizu to moim zdaniem nastapia wielkie zmiany a twoim zadne. Wiec ostatecznie ja mam powod kibicowac procesowi a dla ciebie powinno byc wszsytko obojetne. Zaden z nas nie ma powodu zmianom sie przeciwstawiac. Dlatego tez powstaje pytanie o co chodzi Weglenskiemu gdy tak zwolennicy i przeciwnicy autonomii nie maja powodow do krytyki procesy choc z zupelnie innych powodow. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: ups 19.03.10, 20:39 Tak, sendi, swiat jest zly i wszyscy klamia, a ciebie nikt nie chce posluchac. Furda tam jakies przepisy. Ma byc jak sendi powiedzial i juz. sendivigius napisał: > flamengista napisał: > > > > Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi > rację;) > > Nie, nie przyznaje ci racji, to tylko satyra na leniwych akademikow, > ktorzy opanowali do perfekcji sztuke odwracania kota ogonem i > sprzedawania publicznosci zupelnie nieprawdziwego obrazu zycia > wyzszych uczelni. > > Autonomia akademicka jest faktem, tak uwazam ja, ale tez uwazam ze > trzeba z nia skonczyc i minister powinien wziac wszystkich za pysk, > ty natomiast uwazasz ze autonomii nie ma, ze jest jedynie zludzeniem > optycznym. No wiec jak ministerstwo wszystko scentralizu to moim > zdaniem nastapia wielkie zmiany a twoim zadne. Wiec ostatecznie ja > mam powod kibicowac procesowi a dla ciebie powinno byc wszsytko > obojetne. Zaden z nas nie ma powodu zmianom sie przeciwstawiac. > Dlatego tez powstaje pytanie o co chodzi Weglenskiemu gdy tak > zwolennicy i przeciwnicy autonomii nie maja powodow do krytyki > procesy choc z zupelnie innych powodow. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:28 lesiu, jesli na 21 postow (wlacznie z tym) jest 9 twoich, to nigdy nie bedzie powazna dyskusja, i tu nie chodzi o cenzure, tylko o to, ze zarzynasz watek, standardzik. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:24 he he he,jak nie dasz tu adresów bibliograficznych (i nie chodzi, przypominam o portal gazeta.pl...), to zostaniesz LesiemPinokio... Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:34 Podalem swa bibliografie, ale mi ja pewnie zaraz usuna... Odpowiedz Link
dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 19:40 co ci usunieto cipuchno? cipuchna napisała: > No wlasnie ja juz usunieto... Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:44 Liste Publikacji, a nie cipke. Cipke to ja mam tylko na tym forum, aby sie przypodobac feministkom, ktore dzis terroryzuja wiekszosc nieislamsmkich uniwersytetow. W realu mam zas jej meskiego odpowiednika... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:48 cipuchna napisała: W realu mam zas jej meskiego odpowiednika... możesz coś więcej na ten temat? to może być interesujące, myślisz o cipku??? Odpowiedz Link
dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 19:49 cipuchno, lista publikacji trzyma sie niezle. co prawda linki nie dzialaja, podrecznikami sa 'documents for internal use', ale wiesz, spoko. cipuchna napisała: > Liste Publikacji, a nie cipke. Cipke to ja mam tylko na tym forum > , > aby sie przypodobac feministkom, ktore dzis terroryzuja wiekszosc nieislamsmkic > h > uniwersytetow. W realu mam zas jej meskiego odpowiednika... Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:52 W prywatnych firmach jest cos takiego jak tajemnica sluzbowa... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:54 odkąd zalicza się do bibliografii rzeczy niepublikowane??? Odpowiedz Link
cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:58 Zalicza sie do dorobku referaty zaprezentowane na naukowych konferencjach. Odpowiedz Link
adept44_ltd słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:28 możemy się umówić, że jak podasz tu bibliografię twoich 100 prac naukowych (poza forami netowymi), to ja nie będę komentował więcej twoich bredni, ok? Odpowiedz Link
cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) 18.03.10, 19:32 Podam, ale mi zaraz ja skasuja. Dr Lech Keller-Krawczyk – Original Research and Publications I. Books, brochures and chapters in books 1. Monographs • Changes In Economic Policy of Australia and New Zealand 1983-2003 Under the Influence of Liberal Tendencies and Their Effects on Economic Competitiveness of Those Countries Warszawa: Szkoła Główna Handlowa (Warsaw School of Economics); in preparation - See also: Graham Willett (Ed.) Thinking Down Under: Australian Politics, Society and Culture in Transition, Wissenschaftlicher Verlag Trier (WVT), 2006 • Development of Manufacturing Industry in Poland Since the Late Nineteenth Century Clayton, Victoria (Australia): Monash University, 2000 • Spatial Structure of Manufacturing in Poland Clayton, Victoria (Australia): Monash University, 2000 • ANZ/ENS EFT-POS (Electronic Fund Transfer-Point of Sale) System - Technical Overview Melbourne: Australia and New Zealand Bank, Electronic Network Services, 1987 (Document for Internal Use) • Wdrażanie Systemów Zarządzania Bazami Danych (Implementation of Data Base Management Systems) Warszawa: Szkoła Główna Planowania i Statystyki (Warsaw School of Economics), 1976 2. Textbooks • Introduction to Business Ethics (Study Materials) Nicosia, Cyprus: Americanos College, (in preparation) • C Language for Tandem Computers – A Brief Introduction; Melbourne, Australia: Compaq Computer, 1999 (Document for Internal Use) • Study Materials: Programming in COBOL Language Johannesburg, Republic of South Africa: Witwatersrand University & Computer Science Corp., 1984 • Materiały Pomocnicze na Temat: Projekt Techniczny Systemu Informacyjnego Zarządzania (Study Materials: Design of the Management Information Systems) Warszawa: TNOiK (Scientific Society for Organisation & Management), 1979 • Programowanie w języku Databus (Programming in Databus Language) – editor and author of the majority of chapters; Warszawa: Instytut Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr (Management and Business Training Institute), 1979 • System Datapoint 5500; System manipulowania zbiorami tekstowymi w Datashare – Dstext (Datashare Text File Handling System), translation from English; Warszawa: Instytut Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr (Management and Business Training Institute), 1979 • Banki i Bazy Danych – Wprowadzenie (Introduction to Data Bases) in Materiały Szkoleniowe Ośrodka Doskonalenia Kadr Kierowniczych i Szkolenia Zawodowego Ministerstwa Przemysłu Chemicznego (Training Materials of the Ministry of Chemical Industry), Warszawa: Training Centre for Managers, Ministry of Chemical Industry, 1978 3. Chapters in books • Otwarte Fundusze Emerytalne - zabezpieczenie na przyszłość czy piramida finansowa? (Private Pension Funds – A Secure Future or a Financial Pyramid?) In: Tomasz Bernat (Ed.) Teoretyczne i praktyczne aspekty funkcjonowania gospodarki (Theoretical and Practical Problems of Economy) Szczecin: Szczecin University, 2009 • With Shamseddin G. Gadziyev & Yuriy Bilan Transport Corridors of TRACECA: Realities and Perspectives In: Shamseddin G. Gadziyev, Dainora Grundey, Yurij Bilan & Bruno S. Sergi (Eds) Business Development and Markets in the European Economic Area Kyiv: Foundation of International Studies, 2009 • Czynniki Poprawy Konkurencyjności Unii Europejskiej Wobec Chin, Japonii i Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (Factors of Improvement of Competitiveness of European Union versus China, Japan and United States of America) In: Danuta Kopycińska (Ed.) Polityka Unii Europejskiej (The Policy of the EU), Szczecin: Szczecin University, 2008 • The Effects of Socio-Economic Changes in Australia, 1984-2004 In: Graham Willett (Ed.) Thinking Down Under: Australian Politics, Society and Culture in Transition Trier: WVT (Wissenschaftlicher Verlag Trier), 2006 • Nudny romans w kosmosie – recenzja filmu "Solaris" Steven'a Soderbergh'a i James'a Cameron'a (A boring love story in space – a review of film “Solaris" by Steven Soderbergh & James Cameron) In: Proza proza proza... (Prose Prose Prose...) Kraków: Związek Literatów Polskich & Wydawnictwo Pijarów, 2003 • Visions of the Future in Early Works of Stanisław Lem In: Atzert, Stephan (ed.) Literature in Times of Crisis Melbourne: Melbourne University, 1997 • Trudności i Przeszkody Występujące Podczas Wdrażania Banku Danych (Difficulties and Obstacles in Implementation of Data Bases) in: Systemy Informowania Kierownictwa (Management Information Systems) – Proceedings of Conference “Systemy Informowania Kierownictwa” (“Management Information Systems”) Kozubnik: Polska Akademia Nauk (Polish Academy of Sciences), Zakład Ogranizacji i Zarządzania (Institute of Organisation and Management) and Katowice Division of TNOiK (Scientific Society for Organisation & Management), 1980 • Efekty Ekonomiczne Zastosowania Nowych Technologii Komputerowych w Przemyśle Przetwórczym (Economic Effects of Applying New Computer Technologies in the Industry) Proceedings of Conference “Zastosowania Systemów Zarządzania Bazami Danych” (“Application of Database Management Systems”), Bydgoszcz: Towarzystwo Naukowe Organizacji i Kierownictwa (Scientific Society for Organisation & Management), 1980 4. Monash University (Melbourne, Australia) – Polish Studies Occasional Papers Series • Annotated and Cross-Referenced Primary and Secondary Bibliography of Stanisław Lem Melbourne: Monash University, 2000 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 17): • The Political Science Fiction of the Strugatski Brothers Melbourne: Monash University, 1997 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 14) • Stanisław Lem’s Theory of Science Fiction Literature Melbourne: Monash University, 1997 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 11) • Rise and Structure of Unemployment in Poland 1990-1996 (III volumes); Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 7) • Hans-Christian Trepte Polish Literature and Culture in East Germany – A Window to the West? (editor) Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 5) • Is South Korean Model of Market System Appropriate for Poland as the Goal of the Transition? Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 1) 5. Monash University (Melbourne, Australia) – East Europe Forum Working Papers Series • Social Consequences of Unemployment in Poland 1990-1994 Melbourne: Monash University, 1995 (East Europe Forum – Working Papers Series Number 3) 6. Editor of: • Acta Lemiana Monashiensis (Monash University: Melbourne, Victoria, Australia)– special Lem edition of Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003; also on: www.acta-lemiana.prv.pl/ • review by Monika Krajewska in “Konspekt” of May 2004 on: www.wsp.krakow.pl/konspekt/18/lemiana.html Reviewer of: • M. Kunasz Przedsiębiorcze zarządzanie w sektorze MSP (Entrepreneurial Management in the SMEs Sector) Uniwersytet Szczeciński: Szczecin, 2009 • Social and Economic Condition of Regional Development (Series of Monographs Macro & Microeconomics, Case Studies Vol. 5) University of Szczecin 2008, edited by Tomasz Bernat & Barbara Czerniachowicz • Przedsiębiorstwo i państwo – wybrane problemy konkurencyjności (Enterprise and State – Selected Problems of Competitiveness) University of Szczecin 2007, edited by Tomasz Bernat • Przemiany rynku Odpowiedz Link
cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:33 • Economics & Competition Policy No. 7 “Flexibility of Labour Market” (University of Szczecin 2007, edited by Danuta Kopycińska) • Economics & Competition Policy No. 2 “Entrepreneurship in Economy” (University of Szczecin 2006, edited by Danuta Kopycińska) II. Papers and articles 1. Social Sciences 1.1. Economics and Management • Employment Policy in the Times of Recession In: Journal of International Studies, No. 1, Vol. 2/2009 (R) • Transformation of Australian Labour Market In: Market's Behaviour of Decision Makers (Studia i Prace Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania No. 4) Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin 2008 (R) www.wneiz.pl/content/view/1318/694/ • Competitiveness of Polish Economy at the Beginning of the 21st Century: Implications for Economic Policy In: International Journal of Economic Policy in Emerging Economies No.2, Vol. 1/2008 (R) www.inderscience.com/browse/index.php?journalID=219&year=2008&vol=1&issue=2/3 • Labour Market Institutions in the Transition Countries of Europe and their Influence on Labour Market Performance In: Danuta Kopycińska (Ed.) Labour Market Institutions (Economics & Competition Policy No. 6), Department of Microeconomics, Szczecin University, 2006 (R) mikro.univ.szczecin.pl/bp/index.php?a=f57f0 • Społeczne Konsekwencje Bezrobocia w Polsce 1990-1995 (Social Consequences of Unemployment in Poland 1990-1995) In: Biuletyn IGS Number 3-4 (Year XXXIX), Warszawa, Poland: Szkoła Główna Handlowa (Warsaw School of Economics), 1995 (R) 1.2. International Relations • Problem cypryjski w świetle starań Turcji o wejście do Unii Europejskiej (The Cyprus Problem in the Context of European Aspirations of Turkey) In: Stosunki Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw University, No. 1-2, Vol. 37/2008, (R) www.ceeol.com/aspx/issuedetails.aspx?issueid=5bded5d7-0a78-4632-86ec-4fd9d453d759&articleId=393b8aed-9645-4cd2-b0af-8f03d5ad57d5 • Bar’eri na szljachu integracji Turieczczini v EC (Barriers on the Way of Integration of Turkey with the EU) in Strategija Rozvitku Ukrajini - Ekonomika, Sociologija, Pravo (Strategy of the Development of Ukraine – Economy, Sociology, Law) No 7 of 2007, (R) • Problemy globalnej dominacji USA (Problems of American Global Domination) In: Stosunki Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw University, No. 3-4, Vol. 32/2005, (R) • Terrorists Turned into the Statesmen, or: Who is a Terrorist, and Who is Not? In: Stosunki Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw University, No. 3-4, Vol. 28/2003, (R) 1.3. Science Fiction and Stanisław Lem • Doskonałe, ale nie dla wszystkich (Excellent, but not for Everyone) - A Review of "Apokryfy” (“Apocrypha”) by Stanisław Lem (Kraków: Znak, 1998) in: www.merlin.com.pl/frontend/towar/10191 • A Review of "Solaris" the movie by Steven Soderbergh and James Cameron In: Science Fiction Nedlands (University of Western Australia), forthcoming • Stanisław Lem's Theory of Science Fiction: Structures and Sociology of the Genre In: Australian Slavonic and East European Studies Volume 17, Numbers. 1-2 of 2003 (R) • Optimistiche (utopische) Zukinftsvisionen in Lems Frühewerk (Optimistic [utopian] Visions of the Future in Early Works of Lem) In: Quarber Merkur No. 97/98 of 2003 (translated form the English language by dr. F. Rottensteiner) - www.edfc.de/frame-quarbermerkur.htm • Review of the Major Studies of Lem's Authorship In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) • Recenzja książki S. Lema “Świat na krawędzi” (A Review of Lem's book “World on the Edge”) In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) • Evolution of Lem's Visions of the Future In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) • Short Bibliography of Lem In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) • Filmography of Stanisław Lem In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) • Nudny romans w kosmosie – recenzja filmu “Solaris” Steven'a Soderbergh'a i James'a Cameron'a (A Boring Romance in Space – A Review of “Solaris” the movie by Steven Soderbergh and James Cameron) In: Ulica Wszystkich Świętych No. 4 (42) of 7 April 2003 • Non-Science Fiction Prose of Stanisław Lem In: The Soviet and Post-Soviet Review Vol. 29 No. 3 of 2002 (R) www.arts.monash.edu.au/lcl/research/projects/pcpapers/pc_paper_keller.pdf • Stanisław Lem as a Political Writer In: Acta Polonica Monashiensis Volume 1 Number 1 of September 2001 (R) • Review of: Stanisław Lem “Okamgnienie” (“A Split Second”) Kraków, Poland: Wydawnictwo Literackie, 2000 In: Science Fiction # 42- Volume 15, Number 2 – 2000 Nedlands (University of Western Australia), 2000 www.labyrinth.net.au/~geoffm/sf/42.shtml • Translating Stanisław Lem's “Niezwyciężony” In: Alïtra Journal; Clayton (Victoria, Australia), Summer 1998 • Review of: Pavel Weigel “Stanisław Lem – Zivotopis” (“Stanisław Lem - A Biography”) Praha: Magnet Press, 1995 In: Science Fiction # 41 - Volume 15, Number 1 – 1988 Nedlands (University of Western Australia), 1998 - www.labyrinth.net.au/~geoffm/sf/41.shtml Translated Papers: • Wojciech Kajtoch Introduction to “Solaris” In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R) – translation from Polish to English 2. Transport • Pociągi na antypodach (Trains on the Antipodes) In: Świat Kolei Number 11 of November 2008 • Szynowy transport miejski w Polsce (Tramways, Metro Systems and Urban Railways in Poland) In: Transport Szynowy Number 2 of April 2008 • Polityka zakupu tramwajów w Polsce po roku 1989 (Policy of Tramways Procurement in Poland after Year 1989) In: Transport Szynowy Number 2 of April 2008 3. Popular Science 3.1. Transport • Wio koniku (Walk on, Horsie) – about Rudka-Mrozy and Isle of Man horse tramways In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008 • Okrakiem na amerykanie (Astraddle on an American) – about a miniature park railway in Box Hill, Victoria, Australia In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008 • Niegdyś pod Melbourne (Once in a Melbourne Suburb) – about park railway in Wobbies World, Victoria, Australia In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008 • W Londyńskim Science Museum (In the Science Museum of London) In: Skrzydlata Polska Number 12 of December 2001 • Dromader na Antypodach (‘Dromedary’ at the Antipodes) – about ‘Dromader’ airplanes in Australia In: Skrzydlata Polska Number 5 of May 1997 3.2. Information Technology • Mały Poradnik Internetowego Konspiratora (A Little Guide-Book for the Internet Conspirators) In: Ulica Wszystkich Świętych No. 2 ( Odpowiedz Link
cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:33 4. Unpublished Conference Papers • Effects of Immigration on Unemployment and Real Wags in Australia - paper presented at the Workshop “Imigração e Desenvolvimento” (“Immigration and Development”) at the Universidade Católica Portuguesa (Catholic University of Portugal) in Porto, November 2009 • Financing Science and Higher Education During the Major Recession – paper presented at the 15th Conference of Young Economists “Future of the Economy after the World Crisis” (XV Konferencja Naukowa Młodych Ekonomistów „Przyszłość gospodarki po światowym kryzysie”) at the Warsaw School of Economics (Szkoła Główna Handlowa) in Warsaw, Poland, September 2009 • Market Concentration in the Economic Model of John Kenneth Galbraith –paper presented at the Seventh International Economics Workshop “Economy and Market Concentration” at Szczecin University in Kulice, Poland, September 2009 • Long-Term Effects of the Balcerowicz Plan on Higher Education and Scientific Research in Poland - paper presented at the Warsaw East European Conference, Warsaw University, Warsaw, Poland, July 2009 • Private Superannuation Funds in Poland – security for the future or financial pyramid? -paper presented at Conference “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World”, Department of Microeconomics, Szczecin University, Międzyzdroje, Poland, June 2009 • Employment Policy in the Times of Recession – paper presented at the Conference “Osoblivosti organizacji menedzhmentu innnovaszczinoj dijalnosti v umovach regionu” (“Particular Elements in the Organisation of Management of Innovations in the Regions”) at the State Technical University in Ternopil, Ukraine, February 2009 • The Spatial Structure of Unemployment In Poland 1989-2009 - paper presented at the Conference “Summarizing up the outcomes of LAMA Project” at Szczecin University, Poland, February 2009 • Wpływ autostrad, dróg szybkiego ruchu i szybkiej kolei na rozwój regionów na przykładzie Japonii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych (Effects of Development of Motorways and Fast Railways on the Regional Development on the Examples of Japan, Germany and The United States) - paper presented at the Conference “Wpływ autostrady na rozwój gospodarczy jednostek samorządu terytorialnego” (“Influence of Motorway on Economic Development of the Units of Local Governments”) at the Academy of Humanities and Economics in Lodz, Konin campus, Poland, November 2008 • Bariery na drodze integracji Turcji z Unią Europejską (Barriers on the Way of Integration Between Turkey and European Union) – paper presented at The Sixth International Economic Workshop “Competition of Entities with Reference to Competition of the Economy” at Szczecin University in Kulice, Poland, October 2008 • The Decline of Stanisław Lem - paper presented at the Conference “Contemporary Literature” (Study Group for Literature of the Twentieth Century and Beyond, British Association for Slavonic and East European Studies) at Mansfield College, Oxford, England (UK), September 2008 • Religia i nowe technologie w “Dialogach” Lema (Religion and New Technologies in Lem’s “Dialogues”) – paper presented at the Conference „Religia i nowe technologie” (“Religion and New Technologies”), Jagiellonian University in Poronin, Poland, June 2008 • Czynniki Poprawy Konkurencyjności Unii Europejskiej Wobec Chin, Japonii i Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (Factors of Improvement of Competitiveness of European Union versus China, Japan and United States of America) – paper presented at the Conference of Departments of Economics “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World in Międzyzdroje, Poland, in June 2008 • Zielona linia na Cyprze (The Green Line on Cyprus) – paper presented at the Conference „Problem granic w kulturze współczesnej” (“The Borders Problem in Contemporary Culture”), Nicolaus Copernicus University in Toruń, Poland, May 2008 • Neoliberal Reforms of Australian Economy in Years 1983-2003 and its Results in the Areas of Employment, Inflation, Dynamics of GDP and Real Wages - Paper presented at he Conference “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World”, Department of Microeconomics, Szczecin University, Międzyzdroje, Poland, June 2007 • Transformation of Australian Labour Market 1983-2003 Paper Presented at the Conference “Labour Market and Competitiveness”, Szczecin University, Szczecin, Poland, April 2007 • Unemployment Rate as an Indicator of Labour Market Competitiveness– Paper presented at the LAMA Workshop No. 9 “The Competitiveness of a Labour Market vs. the EU Member States Policy”, Budapest, Hungary, February 2007 • Labour Market Institutions in the Transition Countries of Europe and Their Influence on Labour Market Performance – Paper presented at the Conference “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World”, Department of Microeconomics, Szczecin University, Międzyzdroje, Poland, June 2006 • Social and Economic Effects of Changes in Economic Policy in Australia and New Zealand 1983-2003 – Paper presented at the Conference “On the Right Path? Reform and Reaction in Australia”, Institut fur Englische Philologie, Freie Universität Berlin, Germany, September 2005 • Critique of the Internet by a Humanist on Example of Stanisław Lem – Paper presented at a the Conference „Media and Education”, Adam Mickiewicz University in Poznań, Poland, April 2004 • European Context of Polish History - Paper presented at the Conference “Enlargement of the European Union: the Example of Poland”, Marie Curie University in Lublin, Poland, November 2003 • Polish Cultural Identity Within The European Union - Paper presented at the Australian and New Zealand Slavists Association Study Group Meeting, Macquarie University, Sydney, NSW, Australia, July 2003 • Stanisław Lem as a Political Writer – Paper presented at the Mezinárodni Sympozium “Stanisław Lem – Fantastika, Veda, Civilizace”, (International Symposium “Stanisław Lem – Science Fiction, Science, Civilisation”), Národní Knihovna, (National Library), Klementinum, Prague, Czech Republic, April 2001 • Poland and the European Union – Threats and Barriers of Entry - Paper presented at the Conference “New Talents in Political and Social Inquiry” Clayton, Victoria (Australia): Monash University, November 2000 • Polish Fantastic Literature in Crisis - Paper presented at the Australian and New Zealand Slavists Association Study Group Meeting, at Monash University in Clayton, Victoria, Australia, July 1997 • Visions of the Future in the Writings of Stanisław Lem - Paper presented at the Conference “Speaking Science Fiction”, The University of Liverpool, England (UK), August 1996 • Visions of the Future in Early Works of Stanisław Lem - Paper presented at the Conference “Literature in Times of Crisis”, The University of Melbourne, Australia, April 1996 • Trudności i Przeszkody Występujące Podczas Wdrażania Banku Danych (Difficulties and Obstacles in Implementation of Data Bases) - Paper presented at the Conference “Systemy Informowania Kierownictwa” (“Management Information Systems”) Polska Akademia Nauk (Polish Academy of Sciences), Zakład Ogranizacji i Zarządzania (Institute of Organisation and Mana Odpowiedz Link
niewyspany77 fake! 18.03.10, 19:46 adept: "możemy się umówić, że jak podasz tu bibliografię twoich 100 prac naukowych" lesio: > 4. Unpublished Conference Papers nie rozumiem, publikacja prac naukowych zawiera spis referatow i recenzji na portalu? lesio, naukowy = recenzowany! Odpowiedz Link
cipuchna Re: fake! 18.03.10, 19:49 A co zlego jest w publikowaniu na Internecie? Mamy XXI wiek! Publikacje elektroniczne tez sie wiec licza! Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 19:51 nie lesio, nie w internecie przeliteruje U-N-P-U-B-L-I-S-H-E-D!!! Odpowiedz Link
cipuchna Re: fake! 18.03.10, 19:57 Unpublished, but presented at conferences and seminars... Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 20:01 lesio napisał: > Unpublished, but presented at conferences and seminars... unpublished publications, mistrzu! Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 20:21 unpublished papers w liscie publikacji. bezdyskusyjnie! Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:05 jako spec od bibliografii powinieneś wiedzieć, że nie... Odpowiedz Link
cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:22 Mysle, ze poniewaz cytuje sie niepublikowane referaty, to... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 19:57 przyznaję, nie jest aż tak źle, jak myślałem, jest po prostu tak sobie, mniej więcej jak polski przyzwoity adiunkt, mający przed sobą jeszcze dużo pracy, by stać się naukowcem...no i 100 nie ma, pinokio... Odpowiedz Link
sendivigius Re: fake! 18.03.10, 20:09 adept44_ltd napisał: > przyznaję, nie jest aż tak źle, jak myślałem, jest po prostu tak sobie, mniej > więcej jak polski przyzwoity adiunkt, mający przed sobą jeszcze dużo pracy, by > stać się naukowcem...no i 100 nie ma, pinokio... Oh boy. O k.. Wymiekam, wypadam i sie wylogowuje. Jeden facet podaje jakies dziennikarstwo za prace naukowe a drugi twierdzi ze w Polsce to przyzwoity poziom. Trzymajcie sie, ide na basen. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:14 jak się wczytasz w moją wypowiedź, zobaczysz, że niezupełnie to napisałem, możesz się zalogować ;-))) Odpowiedz Link
cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:15 'Dziennikarstwo' jest wyraznie w sekcji "paranaukowej"... Odpowiedz Link
charioteer1 Re: fake! 18.03.10, 23:52 A reszta jest objeta tajemnica sluzbowa! cipuchna napisała: > 'Dziennikarstwo' jest wyraznie w sekcji "paranaukowej"... Odpowiedz Link
cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:16 Zalezy jak policzyc... Chodzilo mi o 1% calej masy, raczej niz ilosci tytulow... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:21 tu muszę ci przyznać rację, masa jest ważniejsza od tytułów Odpowiedz Link
dala.tata Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:39 Lesiu, widze, ze publikacja na merlinie trzyma sie niezle. twoja pierwsza, wiec zakladam, ze flagowa publikacja o Lemie! brawo, Lesiu. po starej znajomosci, doradzilbym ci umiedzynarodownienie dorobku na www.amazon.com! Odpowiedz Link
cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:47 Juz pisalem, ze to mniej niz 1% mych publikacji! Odpowiedz Link
dala.tata Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:52 tak, Lesiu, a biorac twoje wszystkie publikacje na forum, to to jest mniej niz promil. cipuchna napisała: > Juz pisalem, ze to mniej niz 1% mych publikacji! Odpowiedz Link
cipuchna Re: słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:46 Podalem, ale dalatata zaraz mi ja wykasowal! Jak chcesz, to podam ja na moim forum forum.gazeta.pl/forum/f,93974,Doktoraty_naukowcy_i_uczeni.html Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:50 dobrze, podaj na swoim forum! tylko ciii, żeby i tam ci nie wykasował Odpowiedz Link