Dodaj do ulubionych

Zakład produkcji brojlerów

17.03.10, 11:47
Recenzja strategii E&Y


Bardzo trafna moim zdaniem.
Obserwuj wątek
    • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 13:24
      Też uważam, że recenzja jest bardzo trafna. Chciałem wszakże zwrócić
      uwagę na jedno: Węgleński zaczyna od opozycji rektor-profesor vs
      rektor-mianowany-menedżer. O ile zgadzam się, że mianowany menedżer
      na ogół będzie złym rektorem, trzeba pamiętać, że również daleko nie
      każdy profesor będzie rektorem dobrym. Nie należy się łudzić, że
      jakiś profesor zaraz po wyjściu z laboratorium lub biblioteki będzie
      mógł zostać kompetentnym rektorem, podobnie zresztą jak były rektor,
      zaraz po odwieszeniu gronostajów do szafy, będzie mógł wrócić do
      tegoż laboratorium lub biblioteki i natychmiast uprawiać badania na
      światowym poziomie. Kariera administratora nauki powinna być całkiem
      odrębną ścieżką kariery, którą część profesorów obiera. Nie wiem, czy
      należy wymagać jakichś szczególnych kwalifikacji formalnych do
      wejścia na tę ścieżkę (nie sądzę), ale na pewno nie dla każdego
      powinna być ona dostępna. Na pewno ci, którzy się na nią zdecydują,
      powinni się do niej przygotowywać i powinni mieć naturalne
      predyspozycje, co powinno być zauważane i doceniane przez ludzi,
      którzy ostatecznie dokonują wyborów. Trzeba dać spokój wybieraniu na
      rektorów (i dziekanów) w nagrodę za zasługi, za przymioty charakteru,
      za uprzednie dokonania naukowe. Łatwo można wymienić przykłady
      profesorów mądrych, przyzwoitych, pełnych dobrej woli, o znaczącej
      pozycji naukowej, którzy zostawszy rektorami, kompletnie sobie nie
      radzili.

      Jest wszakże prawdą, że nieudolnego rektora pochodzącego z wyboru
      można po prostu nie wybrać na drugą kadencję. Duża uczelnia przeżyje
      jedną kadencję kiepskiego rektora. Z nieudolnym lub skonfliktowanym
      ze środowiskiem ministerialnym nominatem będzie o wiele gorzej. A
      naprawdę przeraźliwe są te centralistyczne zapędy proponowanej przez
      E&Y strategii (sam o tym zresztą wspominałem na swoim blogu), które
      Węgleński tak celnie punktuje. To zdumiewające, że firma jak
      najbardziej rynkowa proponuje tak głęboko etatystyczno-socjalistyczne
      uregulowania.
      • chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 13:50
        "To zdumiewające, że firma jak najbardziej rynkowa proponuje tak
        głęboko etatystyczno-socjalistyczne uregulowania".
        Nie tak bardzo. Ten system na tym właśnie się opiera. Z jednej strony
        mamy "rynkowe" firmy, zarabiające na poziomie amerykańskim (no, nie
        wszystkie, ale zwłaszcza te, żyjące w symbiozie z państwem), z
        drugiej zaś "budżetówkę". W tej ostatniej zarobki są kiepskie
        (diagnoza E&Y - 2 mln zł, specjalistów z uczelni powołanych przez
        KRASP - 400 tys. zł) a nakłady na nią małe. Dzięki temu "rynkowym
        jest podwójnie dobrze, a i biedni mogą korzystać z oświaty czy służby
        zdrowia.
      • charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:04
        Rzeczywistosc jest taka, ze po prostu nie ma w Polsce kadry kompetentnych
        menedzerow, ktorzy specjalizowaliby sie w zarzadzaniu szkolnictwem wyzszym. Tu
        nie pomoze nawet najlepszy menedzer sprowadzony z zagranicy, poniewaz taki po
        prostu polegnie na krajowych przepisach. Dopoki takiej kadry menedzerskiej nie
        bedzie, nie ma mowy o tym, zeby wszystkie uczelni oddac w rece profesjonalnych
        menedzerow.

        Centralistyczne zapedy E&Y Weglenski punktuje bardzo celnie:

        Jeden czy kilku kiepskich rektorów nie rozłożą całego szkolnictwa wyższego,
        ale jeden kiepski minister mógłby tego dokonać w krótkim czasie
        .

        Kolejna rzecz, ktora bardzo celnie punktuje: taka strategia byc moze ma pewne
        zalety w przypadku malych uczelni, ale duze rozwalilaby w krotkim czasie.
        • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:18
          Tak samo sie bronili dyrekltorzy PGRow po roku 1989: PRGow ruszyc (tj. sprywatyzowac) nie mozna, gdyz po prostu nie ma w Polsce kadry kompetentnych menedzerow, ktorzy specjalizowaliby sie w zarzadzaniu duzymi prywatnymi gospodarstwami rolnymi...
          • charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:23
            I do dzisiaj, mlotku, ziemia w bylych pegeerach lezy odlogiem, zupelnie jak
            twoje szare komorki. Przejedz sie na Pomorze Zachodnie.
            • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:28
              Widze, zes zwolennikiem PGRow...
              To zmien te "PGRy" na "dize zaklady przemyslowe"...
              • chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:42
                Był taki dyrektor PGR, skądinąd chyba nawet członek KC PZPR. Michałek
                bodajże się nazywał, a PGR był na Opolszczyźnie, chyba w Kietrzu. PGR
                osiągał doskonałe wyniki, a jednak po "reformie Balcerowicza" padł.
                Leżała ziemia odłogiem, aż w końcu zakład (były zakład) kupili Anglicy.
                I... zatrudnili Michałka na stanowisko dyrektora.
                Myślę, ze w dyskusji n.t. reformy szkolnictwa wyższego warto pamiętać o
                wszystkich konsekwencjach "tamtej" reformy. Której skutkiem jest m.in.
                obecny brak związków nauki z przemysłem.
                • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:01
                  Slyszales kiedys o FALACY OF COMPOSITION? Co z tego, ze na cala Polske sie znalazlo kilku dobrych dyrektorow PGRow, ktorzy potrafili takze sie znalezc w nowej rzeczywistosci, skoro 99% tychze dyrektorow sie do niczego nie nadawala po roku 1989?
                  Rownie dobrze mozna by wysunac argument, ze Hitler byl dobry dla Polski, bo zostawil nam nie tylko ze autostrady w spadku, to tez wyburzyl, i to na wlasny koszt, warszawskie slumsy, szczegolnie te lewobrzezne...
                  • charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 21:10
                    cipuchna napisała:

                    > Slyszales kiedys o FALACY

                    Nie. Moj slownik tez nie slyszal.
                    • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:16
                      Odroznij drobny blad w pisowni od takich starsznych potworkow jak "working
                      papery" czy "deadliny"
                      ...
                      Slyszales cos o REDUNDANCY i o tym, ze angielska pisownia jest nielogiczna? I ze
                      portugalska miejscowosc, gdzie pracuje, nazywala sie dawniej Villa Real, a dzis
                      nazywa sie Vila Real? Ze dawniej pisano nazwe maista Kolonia (Cologne)
                      Coeln, a dzis pisze sie Koeln?
                      • niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:50
                        ale o co ci znowu chodzi? jakas meta-insynuacja a'la twoj ginekologiczny nick?
                        • adept44_ltd N77 - odbierz maila, pardonsik za prywatę n/t 17.03.10, 23:57

    • yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 15:45
      No dobra ja wymiękam, mówię poważnie poddaje się, osiągnięty został właśnie poziom, którego mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie ogarnąć o zrozumieniu nawet nie mówiąc. Może ktoś bardziej kumaty ode mnie może mi wyjaśnić jak można napisać coś takiego:
      "Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, nalezy przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA."
      w tydzień po tym jak się napisało coś takiego:
      "CERN i LHC nalezy wiec zamknac"?
      • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 15:55
        Apel o zmakniecie CERN byl w kontekscie zamkniecia tzw. Large Hadron Collider
        (LHC) w owym CERN, jako iz mimo iz jest on najwiekszy z akceleratorow, to ma on
        jednak za mala moc aby zejsc na poziom "podkwarkowy" i np. zweryfikowac
        empirycznie tak modne obecnie hipotezy superstrun i supermembran.
        Prosze wiec o nieodzielanie mych wypowiedzi z ich kontekstu...
        Pozdr.
        Kagan
        • yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:03
          Rozumiem, że kontekst się zmienił, LHC dwa dni temu zgodnie z twoim postulatem
          zamknięto...
          • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:19
            LHC nigdy dzialac nie bedzie na 100%. Po prostu ma powazny blad konstrukcyjny.
            Bedzie sie zawsze przegrzewac i tyle...
            • yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:10
              LHC nigdy dzialac nie bedzie na 100%. Po prostu ma powazny blad konstrukcyjny. Bedzie sie zawsze przegrzewac i tyle...
              No skoro ty tak mówisz... a możesz jeszcze powiedzieć dlaczego będzie się przegrzewał i co to konkretnie oznacza?
              • chilly Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 17:44
                Jestem pod wrażeniem renesansowych horyzontów cipuchny...
              • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:06
                To proste. Zuzywa on mnostwo energii, a ta, zamienia sie po wykonaniu pracy ("rozpedzeniu czastek") w cieplo, ktore trzeba gdzies odprowadzic. Problemem LHC est to, ze pomylono sie w obliczeniach (znow ta nieracjonalna wiara w matematyke), i w wyniku tego LHC ma zbyt slabe chlodzenie.
                To tak, jakby zaprojektowaqc w samochodzie zbyt mala chlodnice, na dodatek, nie zostawiajac miejsca na wieksza...
                A przegrzewanie sie oznacza, znow analogia do samochodu, ze LHC nie bedzie mogl rozwinac pelnej mocy, a nawet jesli tak, to na bardzo krotko, a mozliwe tez, ze sie tak przegrzeje, ze sie stopia jego uzwojenia...
                • yellow_tiger Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 08:57
                  Acha... rozumiem, że ty się w rachunkach nie pomyliłeś bo nie wierzysz w
                  matematykę... można i tak. Ale powiedz mi na jakiej podstawie twierdzisz, że
                  zrobiono błąd w rachunkach. Może mógłbyś zaprezentować swoją wersję tych
                  obliczeń? Czekam z niecierpliwością.
                  • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:00
                    Ja tylko wiem, ze 'oszczedzono' na chlodzeniu LHC, najprawdopodobniej
                    albo byla presja aby obciac koszta, wiec obcieto je na chlodzeniu, albo byl
                    zwykly blad w rachunkach, spowodowany niewlasciwa metoda.
                    Chyba wiesz dobrze, ze nie sposob abym ja to wyliczyl, nie majac dokladnych
                    parametrow owego LHC, ktore chyba nie sa ogolnodostepne...
                • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 09:12
                  cipuchna napisała:

                  > pomylono sie w obliczeniach (znow ta nieracjonalna wiara
                  > w matematyke), i w wyniku tego LHC ma zbyt slabe chlodzenie.

                  E, wiesz, że coś dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele.

                  LHC ma wielkie sekcje magnesów nadprzewodzących, które muszą być wykonane z
                  niesłychaną precyzją. Otóż (co najmniej) jedna nie była, ale był to błąd
                  wykonania - zresztą niezauważalny w urządzeniach mniej wymagających, niż LHC -
                  nie błąd projektu. W jednej z sekcji magnesów opór był rzędu mikroomów, a
                  powinien był być rzędu nanoomów. Do tego management LHC, który chciał mieć
                  sukces medialny, zaniedbał prawidłowej sekwencji rozruchu - puścili LHC od razu
                  na pełny prąd i oto jesienią 2008 ta wadliwa sekcja fizycznie odparowała (!),
                  niszcząc zresztą różne rzeczy dookoła. Ponad rok to naprawiano, teraz
                  uruchamiają na powrót, ale dużo czasu upłynie, zanim puszczą na pełny prąd -
                  przy niższych mocach i tak się zbierze dużo danych, więc gdyby znów wszystko
                  szlag miał trafić, fizycy będą mieli co robić w czasie kolejnej, Boże uchowaj,
                  przerwy technicznej.

                  Sama energia zderzenia, choć bardzo duża w przeliczeniu na jeden proton, nie
                  jest "obiektywnie" duża: to mniej więcej tyle, co energia wyzwalana przy jednym
                  klaśnięciu dłonią o dłoń. Ciepło wyzwolone w czasie zderzenia jest unoszone
                  przez cząstki, które się mierzy, czyli grzęzną one w detektorach. Nie w tym
                  cieple jest problem.
                  • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:03
                    Wyraznie pisalem o energii wymaganej do "puszczenia" LHC w "ruch", a nie o
                    energii zderzenia, gdyz zderzenie trwa krotko, a rozpedzanie dlugo, i to podczas
                    rozpedzania sie ow LHC przegrzewa.
                    • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:20
                      cipuchna napisała:

                      > rozpedzania sie ow LHC przegrzewa.

                      Nie przegrzewa się. Przecież napisałem, w czym był problem.
                      • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 14:50
                        Wiec niby od czego? Od tego, ze sie magnesy LHC przegrzewaja, bowiem zostaly one
                        wadliwie zaprojektowane i wykonane...
                        • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 18:00
                          cipuchna napisała:

                          > sie magnesy LHC przegrzewaja, bowiem zostaly one
                          > wadliwie zaprojektowane i wykonane...

                          Przegrzewały. I projekt był OK, a tylko wykonanie wadliwe,
                          przy czym wymagana tolerancja była wielekroć większa niż w przemyśle
                          kosmicznym. Wada wykonania - rzecz przykra i kosztowna, ale nie
                          tragedia. Tragedią była wadliwa sekwencja rozruchu, bo potrzebny był
                          sukces medialny.

                          wykonane
                          • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 18:18
                            Mysle, ze projekt nie byl OK, gdyz zakladal nierealistyczne wymagania wzgledem
                            wykonawcow. Dobry inzynier zostawia zawsze spory margines tolerancji na wypadek
                            bledow wykonawcy badz uzytkownika.
                            Pozdr.
        • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:09
          cipuchna napisała:

          > np. zweryfikowac
          > empirycznie tak modne obecnie hipotezy superstrun i supermembran.

          Czy ja już wspominałem, że wypowiadasz się w kwestiach, o których nie
          masz bladego pojęcia? Problem teorii strun polega na tym, że ona jest
          (a raczej, one są) nieweryfikowalna doświadczalnie. I to nie dlatego,
          że LHC ma za małą energię, ale z powodów znacznie głębszych.
          • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:22
            Wydaje mi sie, ze superstrtuny czy supermembrany sa bytami materialnymi, wiec
            mozna je bedzie kiedys wykryc (albo stwierdzic doswiadczalnie, ze ich nie ma).
            Piszesz tak jak XIX-wieczni profesorowie fizyki, ktorzy twierdzili, z eatomy to
            byc moze nawet istnieja, ale nigdy ich nie zobaczymy.
            A dzis: www.insidescience.org/research/first_detailed_photos_of_atoms
            Podobnie bylo tez z kwarkami. Tez twierdzono, ze one sa tylko rodzajem modelu, a
            nie bytami realnie istniejacymi...
            • sendivigius Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:59
              cipuchna napisała:

              A dzis: www.insidescience.org/research/first_detailed_photos_of_atoms


              W Charkowie na Ukrainie. W Polsce oczywiscie problemem jest brak
              pieniedzy.
              • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 18:08
                To pozostalosc po radzieckim programie budowy broni jadrowej. Niestety, ale
                fizyka rozwija sie najszybciej podzas wojen: goracych i zimnych...
            • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 20:09
              cipuchna napisała:

              > Wydaje mi sie, ze superstrtuny czy supermembrany sa bytami
              > materialnymi

              Zdefiniuj "byt materialny" i podaj jakieś doświadczalne sposoby jego
              "wykrycia". Poważnie mówię. Superstruny są czystymi obiektami
              modelowymi (a raczej niewyobrażalnie szeroką klasą obiektów
              modelowych). Kwarki, nawiasem mówiąc, *też* są obiektami modelowymi,
              nie zaś obiektami materialnymi w dziewiętnastowiecznym sensie tego
              pojęcia. Różnica jest taka, że z istnienia kwarków można wyprowadzić
              pewne przewidywania weryfikowalne doświadczalnie; z istnienia
              superstrun - wedle współczesnego stanu wiedzy, nie.

              Ale to chyba nie jest właściwe miejsce do dyskutowania tych
              zagadnień.
              • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:20
                Byt materialny to taki, ktorego istninie da sie wykryc metodami naukowymi, czyli
                empirycznymi.
                I o ile wiem, to kwarki zaobserwowano empirycznie.
                I gdzie mozna by te zagadnienia przedyskutowac. Z gory zaznaczam, ze ma
                znajomosc matematyki nie wykracza zasadniczo poza pierwszy rok studiow fizyki.
                Prosze mni wiec nie zniechecac zbyt zlozonym aparatem formalnym...
                • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:30
                  1-4-all napisała:

                  > I o ile wiem, to kwarki zaobserwowano empirycznie.

                  Samych kwarków nie, bo podlegają tak zwanemu uwięzieniu.
                  Zaobserwowano pewne konsekwencje istnienie kwarków. Wyizolowany kwark
                  jest "bytem materialnym" w dokładnie tym samym sensie, co "goły"
                  elektron, który ma nieskończony ładunek, przeciwko czemu ostatnio tak
                  protestowałeś.

                  > I gdzie mozna by te zagadnienia przedyskutowac.

                  Proponuję grupę Usenet pl.sci.fizyka. Ja co prawda ostatnio rzadko
                  tam bywam, ale są inni.
                  • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 22:49
                    1. OK. Wiem, ze sily laczace kwarki rosna w miare, gdy kwarki sie od siebie
                    odzielaja, ale rozumiem takze, ze empirycznie potwierdzono to, ze proton czy
                    neutron nie sa czastkami elementarnymi w takim sensie, jak jest nia np. elektron.
                    2. O ile dobrze rozumiem, to np. prad elektryczny jest 'zorganozowanym'
                    strumieniem elektronow. Czy mam wiec rozumiec, ze elektrownia dostarcza mi
                    nieskonczone ladunki elektrycznosci? I ze ja je odsylam elektrowni 50 razy na
                    sekunde?
                    3. Dzieki, ale obawiam sie, ze to moze byc zbyt "matematyczne" jak dla mnie...
                    • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 08:08
                      1-4-all napisała:

                      > empirycznie potwierdzono to, ze proton czy
                      > neutron nie sa czastkami elementarnymi w takim sensie, jak jest
                      > nia np. elektron.

                      To prawda. Ale od tego daleko jeszcze do "klasycznego" oglądu
                      kwarku, jak małej kuleczki bilardowej. Kwarki istnieją więc jako
                      obiekty modelowe, dające poprawne przewidywania eksperymentalne, ale
                      sposób istnienia kwarków jest jednak inny niż, powiedzmy, krzesła,
                      na którym właśnie siedzę. Z elektronami jest pod tym względem
                      lepiej, chociaż i one, im lepiej się im przyglądać, tym dziwaczniej
                      się zachowują.

                      > 2. O ile dobrze rozumiem, to np. prad elektryczny
                      > jest 'zorganozowanym'
                      > strumieniem elektronow.

                      ...uporządkowanym (niekoniecznie zorganizowanym) ruchem ładunków
                      elektrycznych (niekoniecznie elektronów). Elektrony, o których mówi
                      elektrodynamika kwantowa - te o nieskończonym ładunku - to jest coś
                      innego, niż elektrony rzeczywiste. Trzeba tu powiedzieć, co z punktu
                      widzenia fizyki jest "rzeczywiste" - otóż to, co daje się zmierzyć w
                      jakimś doświadczeniu. W wypadku elektronów, ale też kwarków, to, co
                      widzimy, może zależeć od tego, w jakiej skali rzecz oglądamy.
                      Gdybyśmy się zbliżyli do elektronu naprawdę bardzo blisko, zacząłby
                      on wyglądać zupełnie inaczej, widzielibyśmy go bowiem w postaci
                      zwanej "gołą". Ta "goła" pojawia się w rozważaniach teoretycznych, w
                      modelu, jakim jest elektrodynamika kwantowa, natomiast elektrownia
                      wysyła do ciebie elektrony "ubrane", otoczone chmurą cząstek
                      wirtualnych, które częściowo ekranują jej nieskończony ładunek. Ale
                      na razie nie ma strachu: do tej pory ludzkość nie jest się w stanie
                      zbliżyć do elektronu na mniej niż 10^{-17} cm, a to jest z punktu
                      widzenia elektronu nieskończność :-), więc w tej skali elektrony
                      jawią się jako ubrane.

                      W fizyce obowiązuje biblijna zasada "po owocach jego poznacie go".
                      Elektrodynamika kwantowa zawiera nieskończoności, ale też procedurę
                      radzenia sobie z tymi nieskończonościami, tak, że ostateczne wyniki
                      są skończone. W ten sposób elektrodynamika kwantowa doskonale, z
                      niezwykłą precyzją, przewiduje wyniki doświadczeń. W tym sensie -
                      aż, ale też tylko w tym sensie - elektrodynamika kwantowa, jako
                      dająca poprawne owoce, jest "prawdziwą" teorią fizyczną.

                      Rzeczywiście, prawdziwy z ciebie człowiek renesansu :-)
                      • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 13:14
                        1. A gdzie ja pisalem, ze kwarki sa jak kulki? Dla mnie sa to raczej jakies ulamkowe "naboje" elektryczne, zasadniczo bez wyraznego ksztaltu, na dodatek bardzo do siebie w trojkach przywizane...
                        2. Mozesz mi wyjasnic w jaki sposob wirtualne czastki moga neutralizowac nieskonczony ladunek jak najbardziej realnego elektronu? W laboratorium elektrycznym kiedys "trzepnal" mnie prad o napieciu ok. 380 V (pamietam, bo to bylo poczas mierzenia owego napiecia). Rozumiem, ze "trzepnely" mnie rzeczywiste elektrony, a nie jakies czastki wirtualne...
                        3. Dla mnie jednak, wybacz, ale elektrodynamika kwantowa jest jak teoria geocentryczna Ptolemeusza, ktorej epicykle, mimo iz byly calkowita fikcja, lepiej przepowiadaly zacmienia slonca niz heliocentryczna teoria 'naszego' Kopernika. Fizyka, moim skromnym zdaniem, wciaz czeka na swego Keplera, ktory dzieki odkryciu, iz orbity planet nie sa kolami, potrafil wreszcie lepiej przewidziec zacmienia niz Ptolemeusz...
                        4. A co do mej "renesansowosci" - zaczalem czytac Lema, zafascynowalem sie fizyka i astronomia (gl. kosmologia) i zaczalem czytac nie tylko ksiazki popularnonaukowe, ale tez i podreczniki akademickie, np. The Feynman Lectures on Physics ...
                        Pozdr.
                        • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 20:59
                          cipuchna napisała:

                          > 2. Mozesz mi wyjasnic w jaki sposob wirtualne czastki moga
                          > neutralizowac nieskonczony ladunek

                          W języku machania rękami: Cząstki naładowane się (częściowo)
                          ekranują, co akurat jest zjawiskiem doskonale znanym także na
                          poziomie klasycznym.

                          W języku nieco bardziej ścisłym: Ładunek elektronu (ale też kwarku -
                          kwarki lubisz, a z nimi jest *gorzej* niż z elektronami!), który
                          możemy zaobserwować w doświadczeniu, jest dany jako wynik sumowania
                          bardzo wielu (w zasadzie nieskończenie wielu) wyrazów pewnego
                          szeregu. Niektóre (to znaczy, większość) wyrazów tego szeregu, wzięte
                          każdy z osobna, są nieskończone, ale ich suma jest skończona, co
                          można udowodnić ściśle. Mówienie, że "ładunek elektronu jest
                          nieskończony", bierze się z przydawania znaczenia fizycznego
                          pojedynczym wyrazom szeregu, co jest błędem: Sensu fizycznego nie ma
                          żaden z nich z osobna, a tylko ich suma.

                          Nie, to wszystko akurat nie świadczy o nieadekwatności fizyki. Jak
                          pisałem poprzednio, elektrodynamika kwantowa niebywale, niesłychanie
                          dobrze zgadza się z wynikami doświadczeń. Moim zdaniem świadczy to
                          raczej o nieadekwatności naszej matematyki do modelowania obiektów
                          będących przedmiotem zainteresowania kwantowej teorii pola. Problem w
                          tym, iż innej matematyki nie mamy :-)

                          > 3. Dla mnie jednak, wybacz, ale elektrodynamika kwantowa jest jak
                          > teoria geocentryczna Ptolemeusza

                          Różnica polega na tym, iż w czasach Ptolemeusza, Kopernika, Keplera,
                          a nawet Newtona i Einsteina, uważano, że fizyka *opisuje* świat, że
                          to, co pojawia się w opisie teoretycznym, istnieje jak owe kulki
                          bilardowe. Tymczasem fizyka tylko modeluje świat, bez aspiracji
                          ontologicznych. Pamiętaj, po owocach jego poznacie go, to jest jedyne
                          kryterium.
                          • 14all Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 22:01
                            2. Czy to znaczy, ze te poszczegolne wyrazy ciagu maja rozne znaki? Bowiem jak
                            inaczej z wielu nieskonczonosci robi sie nagle jedna "skonczonosc"?
                            I czemu nikt nie szuka innej matematyki, niz ta, ktora dzis znamy?
                            3. OK. Ale modele maja tylko wtedy sens, gdy maja jakies odniesienie do
                            rzeczywistosci fizycznej. Inaczej to bedzie tak jak w ekonomii matematycznej,
                            ktora zeszla na manowce modelowania nieistniejacych gospodarek, bowiem te
                            realne, okazaly sie zachowywac niezgodnie z zyczeniami "ekonomicznych" noblistow...
                            Pozdr.
                            • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 18.03.10, 23:56
                              14all napisała:

                              > 2. Czy to znaczy, ze te poszczegolne wyrazy ciagu maja rozne
                              > znaki?

                              Nie ciągu, ale niech tam... Tak, mają różne znaki.

                              > modele maja tylko wtedy sens, gdy maja jakies odniesienie do
                              > rzeczywistosci fizycznej

                              Toż właśnie mówię, po owocach jego poznacie go. Jeśli model
                              poprawnie przewiduje wyniki pomiarów, jest dobry. Rzeczywistość
                              fizyczna to są wyniki pomiarów, nie ontologia.
                              • cipuchna Re: Zakład produkcji brojlerów 19.03.10, 11:28
                                1. OK. Rozumiem, ze to moze byc sumowanie, ale "innego rodzaju"...
                                2. A tu sie nie za bardzo zgodze, gdyz model geocentryczny (ten z epicyklami)
                                Ptolemeusza dobrze przewidywal zacmienia slonca, mimo iz byl on bledny, gdyz
                                blednie zakladal iz Slonce, pozostale gwiazdy i planety kraza wokol Ziemi, Co
                                wiecej, taki model przyjmije sie do dzis w nawigacji morskiej, i dziala on tam
                                praktycznie bezblednie...
                                Pozdr.
                                • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 19.03.10, 22:06
                                  cipuchna napisała:

                                  > Ptolemeusza dobrze przewidywal zacmienia slonca, mimo iz byl on
                                  > bledny

                                  Zastanów się: skąd wiadomo, że model Ptolemeusza był błędny?
                                  • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 21.03.10, 22:10
                                    Gdyz Kopernik udowodnil naukowo jego blednosc, a model Keplera, bedacy
                                    ulepszonym modelem Kopernika, daje dokladniejsze prognozy niz geocentryczny
                                    model oparty na epicyklach...
                                    • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 21.03.10, 22:15
                                      1-4-all napisała:

                                      > Gdyz Kopernik udowodnil naukowo jego blednosc

                                      Kopernik tego akurat nie zrobił :-)

                                      > a model Keplera, bedacy
                                      > ulepszonym modelem Kopernika, daje dokladniejsze prognozy niz
                                      > geocentryczny model oparty na epicyklach...

                                      Święte słowa.

                                      Dokładniejsze prognozy? Czyli po owocach jego poznacie go.
                                      • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 14:31
                                        1. Zrobil. Wykazal matematycznie i doswiadczalnie (choc korzystal glownie z
                                        oberwacji Tcho de Brache), ze Ziemia porusza sie wokol Slonca, a nie
                                        odwrotnie... Np. na zamku w Olsztynie mozna ogladac pozostalosci po notatkach,
                                        jakie robil Kopernik podczas swych obserwacji.
                                        2. A wiec model niezgodny z rzeczywistoscia (np. Ptolemeusza) moze dawac lepsze
                                        "owoce" niz model oparty na bardziej realistycznych zalozeniach...
                                        3. Postep nauki nie jest wiec liniowy i jednokierunkowy, a sklada sie z wielu
                                        "kilku krokow na przod i paru do tylu", jak to zauwazyl Wlodzimierz Uljanoff.
                                        Pozdr.
                                        • pfg Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 15:21
                                          1-4-all napisała:

                                          > 1. Zrobil. Wykazal matematycznie i doswiadczalnie (choc korzystal
                                          > glownie z
                                          > oberwacji Tcho de Brache)

                                          Kopernik?! Chłopie, sprawdź sobie w encyklopedii, że Tycho Brahe (y,
                                          samo h, wym. "brage", bez "de") urodził się kilka lat po śmierci
                                          Kopernika.

                                          To Kepler korzystał z obserwacji Tychona.

                                          > 2. A wiec model niezgodny z rzeczywistoscia

                                          Co to znaczy "(nie)zgodny z rzeczywistością"? To jest poważne
                                          pytanie filozoficzne, zadawane co najmniej od czasów św. Tomasza z
                                          Akwinu i jego definicji prawdy, zwanej nie wiedzieć czemu klasyczną.
                                          Nb, odpowiedź leninowska (skoro sam tego myśliciela zacytowałeś) też
                                          jest w duchu "po owocach jego..." :-)
                                          • 1-4-all Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 15:49
                                            1. OK. Mea culpa. Tycho Brahe, born Tyge Ottesen Brahe (de Knudstrup) byl 'dostarczycielem' obserwacji dla Keplera, a nie Kopernika. Kopernik korzystal z obserwacji innych, wczesniejszych astronomow.
                                            2. Z Tomaszem dajmy sobie spokoj. Dzis nikt go na serio nie bierze, poza katolicka, ekstremalna prawica...
                                            3. Jak pisalem, nawigatorow wciaz ucza na modalu geocentrycznym. A okrety na ogol znajduja droge do portu... "Praktycznosc" modelu nie oznacza zas jego prawdziowosci, a tylko jego praktycznosc. A to sa zupelnie inne sprawy. Najlepszy model to taki, ktory jest najbardziej zgodny z 'fizyczna' rzeczywistoscia. Poniewaz tejze tak "do konca" nie znamy, to czesto nie wiemy, ktory model jest "prawdziwszy". I na tym polega nauka: na odkrywaniu rzeczywistosci, a nie na slepej, religijnej wierze w nieudowadnialne dogmaty.
                                            W nauce czesto chodzi nie o to, aby dogonic kroliczka, gdyz ten kroliczek wciaz nam ucieka, ale by gonic go, a goniac go, to zblizamy sie coraz bardziej do "ostatecznej" prawdy...
                                            4. Lenina cytowalem, gdyz byl on przykladem b. efektywnego polityka, co nie znaczy, ze byl on przykladem polityka etycznego. Ale to samo mozna powiedziec tez i o Churchillu...
                                            Pozdr.
                                            Pozdr.
                                          • adept44_ltd Re: Zakład produkcji brojlerów 22.03.10, 17:20
                                            swoją drogą istnieje anegdotka o śmierci Tyche de Brahe, miał umrzeć na
                                            pęknięcie pęcherza na imprezie (u papieża chyba?)
                                            • adept44_ltd Re: Zakład produkcji brojlerów 23.03.10, 14:06
                                              jako że nie mogę odpowiedzieć na tamten post...

                                              naprawdę Lesiu, bez twoich podatków nie byłoby mojej pensji, dziękuję ci
      • niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:04
        yellow, ja bym Ci napisal, ale eeela pozniej to kasuje, ale dam namiary -
        austlii, grep keller ;)
    • charioteer1 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:19
      Lenin powiedzial, ze nawet kucharka moze rzadzic panstwem, wiec czemu kucharki
      nie mialyby rzadzic szkolami wyzszymi?

      Czy tego mlota na wlasna seksualnosc (kto czytal wczorajsze dyskusje na forum,
      ten wie, o co chodzi) mozna wykasowac z tego watku, zanim go w calosci zasmieci
      swoimi pomyslami?
    • sendivigius Reduta Weglenskiego 17.03.10, 16:24
      Ani - ani. Byla magnificencja probuje sprawe zakrzyczec rzucajac
      pare populistycznych hasel - typu "brojlery" i "socjalizm" i "PGR"
      i "Krecia Pataczkowna" i "minister Giertych" i wogole puszczaniem
      oka ze E&Y = PiS.

      Wszystko to po to aby uciec od problemu zasadniczego a mianowicie od
      przyznania ze grob polskim uczelniom i polskiej nauce wykopala
      autonomia uczelni. Gdy walka o autonomie w czasach PRLu byla walka o
      swobode mysli i badan naukowych to po koncu PRLu stala sie tym co w
      przemysle nazwano "uwlaszczeniem nomenklatury", ktora w przypadku
      uczelni polega na wieloetatowosci, traktowaniu uczelni wylacznie
      jako platnika ZUSu i miejsca do zdobywania i wykonywania wszelakich
      fuch i zlecen, te ostatnie czesto rekami podleglych pracownikow,
      podleglych do stopnia jak panszczyzniani chlopi, z jedyna roznica ze
      na uczelni sa trzymani nadzieja o staniu sie "wyzwolencami" czyli
      dopuszczeniu do habilitacji. Autonomia uczelni nie jest warta
      jednego grosza i nie zasluguje na obrone, pominawszy tu juz
      podstawowy problem: podatnik placi i wymaga, a profesorowie to nie
      wyzsza kasta mandarynow tylko nauczyciele w szkolach dla doroslych,
      czesto wieczorowych - zaden cud.

      Weglenski koncentruje sie na problemie: rektor wewnetrzny czy
      zewnetrzny. Problem jest sztuczny, i to i to powinno byc dozwolone.
      Slusznie tu krytykuje pomysly ministerstwa powolywania kolejnych
      rad, ale tu ja akurat rozumiem, ze owe rady to tak naprawde jedynie
      listek figowy aby przykryc zasadniczy fakt odzyskiwania wladzy
      podatnika nad, w koncu, panstwowym majatkiem. Moze lepiej aby
      minister byl odwazniejszy i powiedzial - zadnych rad, rzadze ja.
      "Skąd się bierze tak silna wiara w nieomylność i dobrą wolę
      ministra?"
      - pyta retorycznie. To, warto panu profesorowi
      przypominiec, jest sama esencja demokracji, systemu parlamentarnego
      i rzadow prawa. Byla magnificencja ma lek przed ministrem -
      szalencem, czy nawet wogole rzadem wariatow, ale po pierwsze nawet
      szeroka autonomia uczelni niewiele tu pomoze bo wariat to i prawo
      bedzie lamal tak jak zechce. Weglenskiemu wybitnie marzy
      sie "trzecia droga", wziac przywileje i z socjalizmu i z
      kapitalizmu, a odrzucic obowiazki i z socjalizmu (bo to socjalizm) i
      z kapitalizmu (bo nie jestesmy przedsiebiorstwem i brzydzi nas
      mamona, chyba ze plynie do naszej kieszeni).

      Dalej Weglenski juz tak sobie strzela po nogach ze nadaje sie wprost
      na ostry dyzur reimplantacji konczyn. Pisze ze nie ma dobrego
      systemu oceny pracownikow a wczesniej ze razem rektorem i
      prorektorem byl 14 lat i korzystal z uslug najlepszych mozgow
      wewnetrznych i zewnetrznych. Zadnych wnioskow? Pisze ze osiagniecie
      50% scholaryzacji jest powszechnie uwazane ze sukces. Ja sie nawet
      nie zapytam w jakich-to kregach pan profesor sie obraca. Pisze ze
      "Ministerstwo za nich [tj. studentow] zdecyduje, co i jak mają
      studiować.",
      gdy tymczasem nic takiego nie ma, ministerstwo
      jedynie zdecyduje za co zaplaci - a to co innego. Pisze: "Nie ma
      też obecnie dobrego systemu oceny uczelni"
      - otoz jest tylko
      jego magnificencja nie chce go uznac bo wystawia jej nienajlepsza
      ocene. Ja juz tu bardziej sie zgodze ze w istocie trudno o
      precyzyjna miare i wiele zalezy od punktu widzenia "po co jest
      uczelnia", ale jak juz odpowiemy na to pytanie to mierzyc nawet moze
      posel PSLu.

      Na koniec najwazniejsze czyli kasa. Weglenski pisze: Niewielka
      część środków, dotacja stabilizacyjna na utrzymanie infrastruktury,
      jest wyliczana przez BFSW na podstawie skomplikowanego wzoru: „BFSW
      określi, jakie kategorie i jaki odsetek kosztów w ramach
      poszczególnych kategorii będzie finansowany. (...) Zasadność kosztów
      zakwalifikowanych przez uczelnię do danej kategorii będzie poddana
      ocenie”. Biada uczelniom!"
      Oj biada - poddanie uczelni ocenie -
      toz to panie rektorze biada. Druga "biada" jest taka, ze kasa na
      hobbystyczna dzialalnosc w postaci kierunkow do niczego nie
      potrzebnych prowadzonych w objetosci studenckiej przekraczajacej
      kazdy zdrowy rozsadek zostanie przykrecona. I co gorsza - nawet
      wtedy prominentny UW nie moze liczyc na pewna i latwa jazde, bo moze
      mu zwedzic kierunek jakis, tfu, prowincjonalna szkola, gdzie rektor
      ma gronostaje "made in China". Ale sie bedzie dzialo!
      • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:00
        No i pan Bog zniszczyl redute w sposob sobie wlasciwy to znaczy
        odebral rozum jej obroncom:

        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,91734,7661844,Kierunek_na_nowy_kierunek.html

        Po przeprowadzeniu analiz zapotrzebowania rynku na konkretne
        profesje, na przeciw oczekiwaniom studentów postanowił wyjść
        Uniwersytet Szczeciński. Od roku akademickiego 2010/2011 uczelnia
        uruchamia mikrobiologię oraz oceanografię. ...

        Skąd uczelnie biorą pomysł na tworzenie nowych kierunków? Rektor
        Uniwersytetu Szczecińskiego prof. dr hab. Waldemar Tarczyński
        powiedział w rozmowie z PAP: "Nowe kierunki uruchamiamy nie po to,
        by przetrwać, ale by rozwijać się () by uniknąć zarzutu produkowania
        przez uczelnię bezrobotnych".


        Wiecej cytatow nie zamieszczam - odsylam do tekstu, skad mozna sie
        dowiedziec ze Polska juz jak patrzec bedzie liderem w ksztalceniu z
        kosmonautyki a nawigacje najlepiej studiowac we Wroclawiu i tak
        dalej. Ostrzegam: to material dla ludzi o silnych nerwach.

        Ten tekst to swietna ilustracja do czego prowadzi "autonomia"
        uczelni.
        • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:18
          ??? Czemu USz ma byc zlym miejscem do studiowania mikrobiologii i oceanografii?
          • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 19:49
            cipuchna napisała:

            > ??? Czemu USz ma byc zlym miejscem do studiowania mikrobiologii i
            oceanografii?


            Po pierwsze dlatego ze nie ma czegos takiego jak mikrobiologia, jest
            po prostu biologia. To nie jest ten etap aby tak dzielic, podobnie
            jak nie ma sensu kierunek: geografia Ursynowa.

            Po drugie i tak naprawde istotne, ten kierunek otwarto po
            przeanalizowaniu rynku pracy
            . ROTFL.
            • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:08
              Chyba jednak rozni sie nieco biologia stad sloni od biologii wirusow...
              Ostatecznie mamy geografie regionalna i "swiatowa", makro i mikroekonomie,
              psychologie kliniczna i psychologie spoleczna.
              A na oceanografow jest zapotrzebowanie. Np. dla tego, ze coraz wiecej surowcow
              wydobywa sie z morza, nie tylko z jego dna...
              Przynajmniej takie jest moje zadanie...
            • pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:26
              sendivigius napisał:

              > Po pierwsze dlatego ze nie ma czegos takiego jak mikrobiologia,
              > jest
              > po prostu biologia.

              Powiedz to gościom z MIT
              web.mit.edu/microbiology/faculty/fac_areas.htmlStanforda
              microimmuno.stanford.edu/Harvarda
              micro.med.harvard.edu/Cambridge
              www.path.cam.ac.uk/mpd/
              Athens (Georgia)
              www.uga.edu/mib/undergrad/undergradindex.htm
              i jeszcze kilku innych miejsc na świecie, bo wszyscy oni trwają w
              zastraszającej niewiedzy. Oświeć ich, uświadom i sprowadź na ziemię!
              • pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 20:28
                Ech, edytor jakoś źle linki poskeljał. Miało być tak:

                Powiedz to gościom z MIT
                web.mit.edu/microbiology/faculty/fac_areas.html

                Stanforda
                microimmuno.stanford.edu/

                Harvarda
                micro.med.harvard.edu/

                Cambridge
                www.path.cam.ac.uk/mpd/

                Athens (Georgia)
                www.uga.edu/mib/undergrad/undergradindex.htm
                • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 21:30
                  No wlasnie! Linki Stanforda, Cambridge, Harvarda sa do wydzialow
                  medycyny - a to zupelnie co innego, link MITu dotyczy studiow
                  doktoranckich - to tez co innego.

                  Natomiast w linku do U of G mozemy przeczytac:

                  What does a microbiologist do?

                  Microbiologists study the world of organisms that are too small to
                  be seen with the naked eye. Some of these microorganisms are
                  infectious agents to humans, animals, or plants. Many of these
                  microorganisms, however, carry out important functions in their
                  niches that are essential for all life on earth. Microbiologists
                  study the interaction of microorganisms with people and how they
                  affect our lives, as well as the roles these organisms play in the
                  environment.


                  Przykro mi ale mnie to przypomina jezyk podrecznika do V klasy.
                  Jezeli do tego poziomu mamy rownac to ja juz chce umrzec.

                  Mozesz tez zrobic nam wszystkim przysluge i podac jakie przedmioty i
                  w jakim wymiarze trzeba ukonczyc aby zostac mikrobiologiem z U of G.

                  Pamietaj tez ze ta polska mikrobiologia tez juz jest oparta na nowym
                  programie liceum ktory jak tu na forum przedyskutowalismy zawiera
                  lacznie 6 godzin z fizyki, chemii i biologii.

                  Ale oboje wiemy ze nie o to chodzi.

                  Chodzi o to ze zamiast tradycyjnych wydzialow i dyscyplin
                  akademickich powstaja nowe dziwolagi, ktore po czesci sluza
                  marketingowi a po czesci wyludzaniu pieniedzy z UE. Jak kazda
                  glupota ma swoje zrodla w USA, to tu powstaly "gender
                  studies", "Madona studies" i podobne w tym stylu.

                  Zwroc uwage tez na jeszcze jedno. W USA od absolwenta
                  prowincjonalnego collegu tak naprawde sie za duzo nie oczekuje, no
                  powiedzmy powinien umiec czytac i pisac i jak ma "major"
                  microbiology to znaczy ze widzial mikroskop. Jak ktos chce miec
                  naprawde fachowca to szuka PhD. W Polsce tradycja jest inna. Od
                  absolwenta uniwersytetu oczekuje sie za ma powazna, szeroka i
                  gruntowna wiedze w danej dziedzinie, oczekuje sie ze
                  rzeczy "przestudiowal" a nie tylko "widzial mikroskop".

                  Jezeli rzeczywiscie szkolnictwo wyzsze w Polsce sie amerykanizuje to
                  niestety zaczyna od zlej strony. Moze wpierw sie zamerykanizuje na
                  poziomie najwyzszych i najlepszych badan, potem wydolnosci
                  administracyjnej i podejscia do studenta, a dopiero potem dziwaczy z
                  kierunkami.
                  • pfg Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:00
                    sendi, przytoczone przez mnie linki były odpowiedzią na twoją dość
                    daleko idącą tezę

                    nie ma czegos takiego jak mikrobiologia, jest
                    po prostu biologia


                    Jeśli wszakże pominąć kwestię istnienia mikrobiologii jako dyscypliny
                    badawczej, masz dużo racji w tym, że tworzy się różne dziwaczne
                    kierunki studiów, już to modne, już to dziwadła służące mamieniu
                    publiki i wyciąganiu kasy z UE. Ale akurat mikrobiologia - in
                    principio - nie musi się do tej klasy zaliczać. W myśl strategii
                    ministerialnej/E&Y, która zdajesz się pochwalać, studia I stopnia
                    mają się zredukować do poziomu dawnych szkół pomaturalnych. Wyobrażam
                    sobie, że absolwent nowej mikrobiologii, który nie podejmie studiów
                    II stopnia, będzie mógł pracować w laboratoriach medycznych
                    oznaczających drobnoustroje w próbkach pobranych od pacjentów, na co
                    jest duże i rosnące zapotrzebowanie. Nie, w myśl przepisów unijnych
                    tego nie może robić ani "biolog ogólny", ani lekarz - może to robić
                    tylko osoba z odpowiednimi uprawnieniami, nawet jeśli praca polega na
                    wykonywaniu standardowych testów. Masz więc odpowiedź uczelni na
                    oczekiwania pracodawców czy jak to tam idzie. Czemu to krytykujesz?
                    Bądź konsekwentny.

                    sendivigius napisał:

                    > No wlasnie! Linki Stanforda, Cambridge, Harvarda sa do wydzialow
                    > medycyny - a to zupelnie co innego, link MITu dotyczy studiow
                    > doktoranckich - to tez co innego.
                    > W USA od absolwenta
                    > prowincjonalnego collegu tak naprawde sie za duzo nie oczekuje

                    Podlinkowany przeze mnie UoG to co prawda nie jest Emory (100 miejsce
                    na liście szanghajskiej), ale sroce spod ogona nie wypadł (na liście
                    szanghajskiej na pozycjach 101-151). Nie przesadzaj.

                    > Jezeli rzeczywiscie szkolnictwo wyzsze w Polsce sie amerykanizuje
                    > to
                    > niestety zaczyna od zlej strony. Moze wpierw sie zamerykanizuje na
                    > poziomie najwyzszych i najlepszych badan

                    Jestem jak najbardziej za! Ale somebody's gotta pay the rent,
                    jak napisał noblista. No więc kto zapłaci?
                    • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:18
                      Rzeczywiscie nazewnictwo powinno byc bardziej adekwatne do sprawy.
                      Mikrobiologia sugeruje za duzo. Nie twierdze ze nie jest to
                      dziedzina badan, tak ja nie twierdze ze nie jest nia fizyka
                      powierzni, ale nie maja sensu studia fizyki powierzchni tylko
                      po prostu fizyki gdzie fizyka powierzchni moze byc przedmiotem
                      specjalizacyjnym jak mikrobiologia, czy tez wspomniana w oryginalnym
                      artykule agrochemia.

                      Znam U of G, nie jest to sroce spod ogona, calkiem sobie szkola, ale
                      mimo wszystko, tego typu uniwersytety spelniaja zapotrzebowania
                      lokalne i glownie rekrutuja studentow ze swojej okolicy i spelniaja
                      ich oczekiwania. Poziom nauczania na uniwersytetach amerykanskich
                      bardzo szybko leci w do jak sie poruszamy po liscie rankingowej, o
                      wiele, wiele szybciej niz poziom naukowy. To jest problem dla
                      pracownikow tego typu miejsc jak U of G, ktore sa calkiem niezle
                      ale nie przyciagaja w zasadzie bardzo dobrych i wybitnych studentow.
                      Tych jest na tyle malo ze obsadzaja Ivy League.
              • 1-4-all Re: Reduta Weglenskiego 17.03.10, 22:21
                Otoz to. Rownie dobrze mozna powedziec, ze nie ma czegos takiego jak
                astronomia czy kosmologia
                , ze to po prostu czesc fizyki zajmujaca sie bardzo
                duzymi obiektami.
        • tocqueville Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 09:02
          a dlaczego nawigacji śródlądowej nie można studiować we Wrocławiu?
          • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 15:04
            tocqueville napisał:

            > a dlaczego nawigacji śródlądowej nie można studiować we
            Wrocławiu?


            Powodow jest wiele. Mozna by powiedziec ze do nawigacji przydalaby
            sie jakas rzeka. Ale przede wszystkim chodzi o to ze tu nie ma co
            studiowac. Podobnie jak nie "studiuje sie" prawa jazdy, nawet tego
            na ciezarowke ani na tramwaj.

            Choc kto wie, jak wszystko pojdzie dalej w tym kierunku to beda
            studia: "wedkarstwo jeziorowe", "cyklistyka" albo i
            lepiej "hujalnogistyka". Jak mi mowi moja szklana kula UE nie
            poskapi na to kasy.
            • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 15:37
              Nie ma? A probowales kiedys przeprwoadzic barke np. z Berlina do Kolonii?
              • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:03
                cipuchna napisała:

                > Nie ma? A probowales kiedys przeprwoadzic barke np. z Berlina do
                Kolonii?


                Nie, nie probowalem, ale znalem takiego co probowal. Dostal 4 lata
                paki, bo w jedna strone ukrywal NRD-owcow chetnych przez zielona
                granice a w druga mieso i wedliny. Nie mial zadnego fakultetu
                z "nawigacji".
            • dala.tata Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:05
              sendi, sprobuj zagladanac na mape Polski. i masz zadanie: odkryj nad jaka rzeka
              lezy Wroclaw. ale wiem, wy w najlepszym ze swiatow i tak wiecie lepiej.
              • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:09
                Odra (Oder) zostala uregulowana i skanalizowana przez Niemcy (kazjerowskie i
                nazistowskie). Jest to jedyna wieksza rzeka w Polsce, gdzie mozliwa jest zegluga
                na zasadach komercyjnych. Szkoda tylko, ze infrastruktura Odry sie
                dekapitalizuje po roku 1989...
              • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 16:58
                dala.tata napisał:

                > sendi, sprobuj zagladanac na mape Polski. i masz zadanie: odkryj
                nad jaka rzeka lezy Wroclaw. ale wiem, wy w najlepszym ze swiatow i
                tak wiecie lepiej.


                Bardziej wierze wlasnemu doswiadczeniu niz zrodlom. Te "rzeke" we
                Wroclawiu kiedys przeszedlem wbrod, byla do pol uda. Nawigowac po
                niej mozna na dmuchanym materacu.

                W naszym najlepszym ze swiatow plynie Mississippi, po ktorej plywaja
                oceaniczne statki oraz rekiny, aligatory i duch Marka Twaina. Choc
                prawda, zaden z mostow nad Miss nie jest taki duzy jak ten budowany
                we Wroclawiu. Moze zamiast nawigacji uczelnia powinna raczej
                proponowac kierunek "alpinistyka mostowa".
                • tocqueville Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:11
                  Bardziej wierze wlasnemu doswiadczeniu niz zrodlom. Te "rzeke" we
                  > Wroclawiu kiedys przeszedlem wbrod, byla do pol uda. Nawigowac po
                  > niej mozna na dmuchanym materacu.

                  Sendi wyrasta na kolejnego forumowe znawcę od wszystkiego

                  do poczytania:
                  www.terazodra.org/articles.php?article_id=1
                  • dala.tata Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:12
                    a moze sendi chodzil po wodzie, a nie przez wode!!!
                  • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:53
                    tocqueville napisał:

                    > do poczytania:


                    Lepiej wpierw przeczytac :

                    pl.wikipedia.org/wiki/Port_Miejski_we_Wroc%C5%82awiu
                    Port Miejski, to port rzeczny we Wrocławiu, położony nad rzeką
                    Odrą. .... Znaczna część infrastruktury portu została zlikwidowana.


                    Transport rzeczny na Odrze sie po prostu nie oplaci. Ta rzeka jest
                    za mala, za plytka i zbyt dlugo zamarznieta. Ale! UE nie takie
                    bzdury finansuje wiec moze i ta - zgodnie z prop-agitka nadeslana w
                    linku przez tocq.
                    • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:21
                      Nie oplaci sie, mimo ze jest on najtanszy, jeden z najbezpieczniejszych i
                      najmniej zuzywa energii? Czemu wiec Szwajcarom, Francuzom, Niemcom, Holendrom
                      czy tez innym Belgom sie on oplaca?
                      Zauwaz, ze jestem specjalista od ekonomiki transportu...
                      • sendivigius Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:37
                        cipuchna napisała:

                        > Nie oplaci sie, mimo ze jest on najtanszy, jeden z
                        najbezpieczniejszych i
                        > najmniej zuzywa energii? Czemu wiec Szwajcarom, Francuzom,
                        Niemcom, Holendrom
                        > czy tez innym Belgom sie on oplaca?


                        Bo u nich nie ma Odry, choc co do Szwajcarii to watpie.


                        > Zauwaz, ze jestem specjalista od ekonomiki transportu...


                        Wiec siadaj, policz i nam wszystkim podaj. Przykladowy problem:
                        zaopatrzenie elektrowni Dolna Odra w wegiel ze Slaska.
                        • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 18:48
                          Aby policzyc, musial bym najpierw zebrac wiarygodne dane.
                          Inaczej to bedzie tylko GIGO (Garbage In -> Garbage Out).
                          Niemniej wszedzie w cywilizowanych krajach, gdzie sa wieksze rzeki, to masowke typu wegla wozi sie barkami, jesli to jest tylko technicznie mozliwe. Pomysl zreszta kto i dlaczego wybudowal Kanal Gliwicki?
                          pl.wikipedia.org/wiki/Kana%C5%82_Gliwicki
                          www.kanalgliwicki.net/
                          www.gkw.pl/images/_kanal_gliwicki_w_centrum_gliwic_z_barka_1200.jpg
                • cipuchna Re: Reduta Weglenskiego 18.03.10, 17:15
                  No coz, w "jedynie slusznym" systemie gospodarki, jaki wprowadono w Polsce po
                  roku 1989, infrastruktura Odry ulegla daleko idacej dekapitalizacji... :(
      • flamengista jaka autonomia? 17.03.10, 20:28
        1. Wymóg minimów kadrowych oznacza, że uczelnie są więźniami samodzielnych,
        nawet jeśli niektórzy nic nie opublikowali w XXI wieku. Co więcej, również z
        tego powodu praktycznie nie da się zatrudnić sensownych Polaków zza granicy - bo
        nie mają habilitacji.
        2. Z kolei minima ministerialne oznaczają, że 60-70% zajęć jest ustalona
        odgórnie, na poziomie ministerialnych rad eksperckich.
        3. Dotacja ministerialna wyliczona "od łebka" - to z kolei oznacza, że uczelnie
        muszą iść na ilość, nie jakość jeśli chodzi o dydaktykę. A więc im więcej
        studentów, tym lepiej.
        4. Dotacja na badania - śmiesznie małe pieniądze w trybie konkursowym, przez co
        nie sposób przygotować badania, które dają później szanse na granty europejskie.

        O jakiej więc autonomii piszesz? To jest autonomia w ramach tkwienia w maraźmie.
        A chodzi o taką autonomię, w ramach której można realizować długofalową
        strategię rozwoju. W ramach której można odważniej postawić na jakość dydaktyki,
        albo więcej: na badania naukowe.

        W obecnej sytuacji nawet światli i postępowi rektorzy uczelni publicznych mają
        znikome szanse na porządną reformę swoich uczelni.
        • sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 15:33
          flamengista napisał:

          > W obecnej sytuacji nawet światli i postępowi rektorzy uczelni
          publicznych mają znikome szanse na porządną reformę swoich uczelni.


          To czemu ida w zaparte?
          • charioteer1 Re: jaka autonomia? 18.03.10, 15:44
            Moglbys sprecyzowac kto i czego sie zapiera?
          • dala.tata Re: jaka autonomia? 18.03.10, 16:11
            sedni, chodzenie w zaparte jest rownowazne z

            a. niekonsultowaniem sie u ciebie.
            b. niezgadzaniem sie z toba.

            czy moze jest jeszcze jakas inna opcja?
            • sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 16:47
              dala.tata napisał:

              > sedni, chodzenie w zaparte jest rownowazne z
              >
              > a. niekonsultowaniem sie u ciebie.
              > b. niezgadzaniem sie z toba.
              >
              > czy moze jest jeszcze jakas inna opcja?


              Owszem jest, ale ze wzgledu na moralnosc publiczna jej nie ujawnie.

              • dala.tata Re: jaka autonomia? 18.03.10, 17:08
                czyzbys byl kolejnym wcieleniem Dalajlamy? to by wiele wyjasnialo!
                • sendivigius Re: jaka autonomia? 18.03.10, 17:56
                  dala.tata napisał:

                  > czyzbys byl kolejnym wcieleniem Dalajlamy? to by wiele wyjasnialo!
                  >


                  Nie, jestem przybyszem z ukladu Proxima Centauri. Nawet mam dokument
                  na ktorym pisze "alien".
                  • cipuchna Re: jaka autonomia? 18.03.10, 18:22
                    Po naszemu to bedzie chyba Proksima Centaura...
          • flamengista na zaparcia 18.03.10, 17:26
            to dobry jest stoperan.

            A do rzetelnej dyskusji potrzebne są argumenty, Drogi Sendi - a nie frazesy.

            Chcesz przykładu, to daję. Mój szef - absolwent czołowej amerykańskiej uczelni,
            z kontaktami międzynarodowymi. Firmujemy jako katedra jeden kierunek na
            przyzwoitej krakowskiej uczelni. Szef ma mnóstwo pomysłów, projektów
            międzynarodowych - bardzo niewiele daje się zrealizować. Dlaczego?

            Ano dlatego, że nic się nie da zrobić. Minima programowe ustalone odgórnie,
            przez ministerstwo. Zatrudnienie kogoś z zewnątrz - zagraniczni wykluczeni, bo
            nie mają habilitacji. A stawki za prowadzenie kursów na umowę-zlecenie są
            śmieszne. Nikt nie będzie prowadził kursu 30-godzinnego za 1500 zł brutto. A tym
            bardziej profesor zagraniczny.

            I to wszystko blokowane jest nawet nie na poziomie uczelni. To wynika z tzw.
            "systemu". Wymogów kadrowych, lichego finansowania, żmudnych procedur etc.

            Ja nie piszę tego by narzekać. To są po prostu obiektywne trudności, z którymi
            borykamy się na co dzień.

            Więc nie opowiadaj mi tu o autonomii uczelni, bo ona jest na papierze. W
            praktyce o niemal wszystkim decyduje ministerstwo.
            • dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 17:36
              fla, znam wielu zatrudnionych w polsce profesorow zagranicznych. i jakos sobie z
              tym uczelnie radza. co weicej, o ile wiem, mozna ich wliczac do minimum
              kadrowego (jednego na jednostke, o ile wiem).
              • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 17:53
                JEDNEGO na cala jednostke. Smiechu warte...
                • dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 18:01
                  co nie znaczy, ze nie mozna zatrudnic wiecej, Lesiu.

                  no i niestetty jeszcze nie doszlismy do etapu pelnego docenienia ciebie. idalny
                  system to oczywiscie ty jako minimum kadrowe.

                  cipuchna napisała:

                  > JEDNEGO na cala jednostke. Smiechu warte...
                  • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:24
                    Ja prace (etaty, znaczy sie, i pensje z nimi powiazane) mam i w PL i za jej
                    granicami. Co nie znaczy, ze nie zmienil bym ich na cos jeszcze lepszego...
                    Pozdr.
                  • adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 18:24
                    maksimum...
                    • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:48
                      ???
                    • charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:28
                      adept44_ltd napisał:

                      > maksimum...

                      Przy dwoch Lesiach kazdy kierunek by upadl.
                      • cipuchna Re: na zaparcia 19.03.10, 11:29
                        Skad ta pewnosc?
              • adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 18:23
                dwóch na kierunek zdaje się
                • charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:29
                  To zalezy. Jest roznie na roznych kierunkach. Tak stanowi rozporzadzenie
                  ministra o minimach kadrowych.
            • sendivigius Re: na zaparcia 18.03.10, 18:14
              flamengista napisał:

              > to dobry jest stoperan.
              >
              > A do rzetelnej dyskusji potrzebne są argumenty, Drogi Sendi - a
              nie frazesy.
              >
              > Chcesz przykładu, to daję. Mój szef - absolwent czołowej
              amerykańskiej uczelni,
              > z kontaktami międzynarodowymi. Firmujemy jako katedra jeden
              kierunek na
              > przyzwoitej krakowskiej uczelni. Szef ma mnóstwo pomysłów,
              projektów
              > międzynarodowych - bardzo niewiele daje się zrealizować. Dlaczego?
              >
              > Ano dlatego, że nic się nie da zrobić. Minima programowe ustalone
              odgórnie,
              > przez ministerstwo. Zatrudnienie kogoś z zewnątrz - zagraniczni
              wykluczeni, bo
              > nie mają habilitacji. A stawki za prowadzenie kursów na umowę-
              zlecenie są
              > śmieszne. Nikt nie będzie prowadził kursu 30-godzinnego za 1500 zł
              brutto. A ty
              > m
              > bardziej profesor zagraniczny.
              >
              > I to wszystko blokowane jest nawet nie na poziomie uczelni. To
              wynika z tzw.
              > "systemu". Wymogów kadrowych, lichego finansowania, żmudnych
              procedur etc.
              >
              > Ja nie piszę tego by narzekać. To są po prostu obiektywne
              trudności, z którymi
              > borykamy się na co dzień.
              >
              > Więc nie opowiadaj mi tu o autonomii uczelni, bo ona jest na
              papierze. W
              > praktyce o niemal wszystkim decyduje ministerstwo.


              Nie jest dla mnie jasne na czym polega "firmowanie" kierunku, czy
              czasem nie na tym ze ktos pracuje a wy bierzecie kase bo
              macie "tytuly". Ministerstwo chce to uciac wiec jest krzyk. To samo
              jak piszesz ze zagranicznych nie mozna bo nie maja habilitacji - a
              kto podnosil larum jak ministerstwo chcialo habilitacje zniesc?

              Minima programowe sa i beda ustalane odgornie. Czy naprawde sadzisz
              ze jakies Amerykanskie Towarzystwo Medyczne da certyfikat szkole
              ktora nie bedzie spelniac jego wymogow co do minimum?

              1500 za 30 godzin kontaktowych to wiecej niz ma nauczyciel w szkole,
              trudno mi uwierzyc ze nie ma chetnych, coz nalezy podniesc stawke i
              nie wykrecac sie ministerstwem bo ono jej nie narzuca.

              A jesli chodzi o duzo dobrych pomyslow, ktorych nie da sie
              zrealizowac - coz kiedys mowili ze naukowiec powinien miec duzy kosz
              na smiecie.

              I na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was
              ministerstwo to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma
              nastapic:

              decyduje ministerstwo --> bedzie decydowac ministerstwo.
              • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:26
                Jak pisalem: ja bym wzial te 30 godz. za 1500 zl, jesli to by bylo w dobrej
                uczelni, co (w 99.99%) automatycznie oznacza ciekawe miasto..
                • niewyspany77 Re: na zaparcia 18.03.10, 18:33
                  nie watpimy. w koncu dyskutowac o wszystkim mozesz godzinami, jeszcze by ci
                  placili. no i dobra uczelnia, to cos jak ahe, nespa?
                  • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:49
                    AHE jest dobra uczelnia, ale ja szukam bardzo dobrej...
                    • dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 18:54
                      to moze zagladnij do rankingu? zebys sie nie meczyl tak samodzielnie szukajac.
                      wiesz, moglbys tez poczekac - ty jestes tak wybitna jednostka, ze nie ma sily,
                      zeby te superuczelnie nie kontaktowaly sie z toba! nawet na merlinie
                      publikujesz! mysle, ze bardzo niewielu ma takie publikacje.



                      cipuchna napisała:

                      > AHE jest dobra uczelnia, ale ja szukam bardzo dobrej...
                      • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 18:57
                        Daj sobie spokoj z Merlinem. To mniej niz 1% mych publikacji...
                • flamengista nie obraź się 19.03.10, 18:49
                  ale ja miałem na myśli solidnego zagranicznego naukowca.

                  Ale nie martw się, na wszelki wypadek powiem szefowi, że ty jesteś
                  zainteresowany, jeśli ma ci to poprawić samopoczucie. Tyle, że niczego nie mogę
                  obiecać:)

                  PS. wiem, że jesteś człowiekiem renesansu, więc nie wchodzę w takie szczegóły
                  jak nazwa kursu i kierunek, bo i po co? Z pewnością sobie i tak byś poradził.
              • charioteer1 Re: na zaparcia 18.03.10, 23:37
                Sendi, nie masz absolutnie pojecia, o czym piszesz. "Firmowanie" kierunku polega
                na spelnianiu ustalonych przez ministerstwo wymogow kadrowych. Ministerstwo nic
                nie chce uciac. Ministerstwo tego wymaga.

                Zacznij pisac kryminaly.

                Ale kto ci broni wrocic do Polski i uczyc te 30 godzin kontraktowych za 1500
                PLN? Z pocalowaniem reki cie przyjma i jeszcze dadza profesora wizytujacego.
                Zawsze ladnie na wizytowce wyglada.


                sendivigius napisał:

                > Nie jest dla mnie jasne na czym polega "firmowanie" kierunku, czy
                > czasem nie na tym ze ktos pracuje a wy bierzecie kase bo
                > macie "tytuly". Ministerstwo chce to uciac wiec jest krzyk. To samo
                > jak piszesz ze zagranicznych nie mozna bo nie maja habilitacji - a
                > kto podnosil larum jak ministerstwo chcialo habilitacje zniesc?
                >
                > Minima programowe sa i beda ustalane odgornie. Czy naprawde sadzisz
                > ze jakies Amerykanskie Towarzystwo Medyczne da certyfikat szkole
                > ktora nie bedzie spelniac jego wymogow co do minimum?
                >
                > 1500 za 30 godzin kontaktowych to wiecej niz ma nauczyciel w szkole,
                > trudno mi uwierzyc ze nie ma chetnych, coz nalezy podniesc stawke i
                > nie wykrecac sie ministerstwem bo ono jej nie narzuca.
                >
                > A jesli chodzi o duzo dobrych pomyslow, ktorych nie da sie
                > zrealizowac - coz kiedys mowili ze naukowiec powinien miec duzy kosz
                > na smiecie.
                >
                > I na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was
                > ministerstwo to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma
                > nastapic:
                >
                > decyduje ministerstwo --> bedzie decydowac ministerstwo.
              • flamengista ups 19.03.10, 18:46
                CytatI na koncu, wiec wlasnie - jak o wszystkim decyduje wg. was ministerstwo
                to o co ten krzyk. Zadna zmiana przeciez nie ma nastapic: decyduje ministerstwo
                --> bedzie decydowac ministerstwo.


                No właśnie, więc czemu naskakujesz na "autonomię uczelni", skoro de facto jej
                nie ma?

                Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi rację;)
                • sendivigius Re: ups 19.03.10, 18:59
                  flamengista napisał:


                  > Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi
                  rację;)


                  Nie, nie przyznaje ci racji, to tylko satyra na leniwych akademikow,
                  ktorzy opanowali do perfekcji sztuke odwracania kota ogonem i
                  sprzedawania publicznosci zupelnie nieprawdziwego obrazu zycia
                  wyzszych uczelni.

                  Autonomia akademicka jest faktem, tak uwazam ja, ale tez uwazam ze
                  trzeba z nia skonczyc i minister powinien wziac wszystkich za pysk,
                  ty natomiast uwazasz ze autonomii nie ma, ze jest jedynie zludzeniem
                  optycznym. No wiec jak ministerstwo wszystko scentralizu to moim
                  zdaniem nastapia wielkie zmiany a twoim zadne. Wiec ostatecznie ja
                  mam powod kibicowac procesowi a dla ciebie powinno byc wszsytko
                  obojetne. Zaden z nas nie ma powodu zmianom sie przeciwstawiac.
                  Dlatego tez powstaje pytanie o co chodzi Weglenskiemu gdy tak
                  zwolennicy i przeciwnicy autonomii nie maja powodow do krytyki
                  procesy choc z zupelnie innych powodow.
                  • charioteer1 Re: ups 19.03.10, 20:39
                    Tak, sendi, swiat jest zly i wszyscy klamia, a ciebie nikt nie chce
                    posluchac. Furda tam jakies przepisy. Ma byc jak sendi powiedzial i juz.

                    sendivigius napisał:

                    > flamengista napisał:
                    >
                    >
                    > > Nie wiem czy się zorientowałeś, ale właśnie sam przyznałeś mi
                    > rację;)

                    >
                    > Nie, nie przyznaje ci racji, to tylko satyra na leniwych akademikow,
                    > ktorzy opanowali do perfekcji sztuke odwracania kota ogonem i
                    > sprzedawania publicznosci zupelnie nieprawdziwego obrazu zycia
                    > wyzszych uczelni.
                    >
                    > Autonomia akademicka jest faktem, tak uwazam ja, ale tez uwazam ze
                    > trzeba z nia skonczyc i minister powinien wziac wszystkich za pysk,
                    > ty natomiast uwazasz ze autonomii nie ma, ze jest jedynie zludzeniem
                    > optycznym. No wiec jak ministerstwo wszystko scentralizu to moim
                    > zdaniem nastapia wielkie zmiany a twoim zadne. Wiec ostatecznie ja
                    > mam powod kibicowac procesowi a dla ciebie powinno byc wszsytko
                    > obojetne. Zaden z nas nie ma powodu zmianom sie przeciwstawiac.
                    > Dlatego tez powstaje pytanie o co chodzi Weglenskiemu gdy tak
                    > zwolennicy i przeciwnicy autonomii nie maja powodow do krytyki
                    > procesy choc z zupelnie innych powodow.
    • niewyspany77 Re: Zakład produkcji brojlerów 17.03.10, 16:28
      lesiu, jesli na 21 postow (wlacznie z tym) jest 9 twoich, to nigdy nie bedzie
      powazna dyskusja, i tu nie chodzi o cenzure, tylko o to, ze zarzynasz watek,
      standardzik.
    • adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:24
      he he he,jak nie dasz tu adresów bibliograficznych (i nie chodzi, przypominam o
      portal gazeta.pl...), to zostaniesz LesiemPinokio...
      • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:34
        Podalem swa bibliografie, ale mi ja pewnie zaraz usuna...
        • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:36
          No wlasnie ja juz usunieto...
          • dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 19:40
            co ci usunieto cipuchno?

            cipuchna napisała:

            > No wlasnie ja juz usunieto...
            • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:44
              Liste Publikacji, a nie cipke. Cipke to ja mam tylko na tym forum,
              aby sie przypodobac feministkom, ktore dzis terroryzuja wiekszosc nieislamsmkich
              uniwersytetow. W realu mam zas jej meskiego odpowiednika...
              • adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:48
                cipuchna napisała:

                W realu mam zas jej meskiego odpowiednika...


                możesz coś więcej na ten temat? to może być interesujące, myślisz o cipku???
              • dala.tata Re: na zaparcia 18.03.10, 19:49
                cipuchno, lista publikacji trzyma sie niezle. co prawda linki nie dzialaja,
                podrecznikami sa 'documents for internal use', ale wiesz, spoko.

                cipuchna napisała:

                > Liste Publikacji, a nie cipke. Cipke to ja mam tylko na tym forum
                > ,
                > aby sie przypodobac feministkom, ktore dzis terroryzuja wiekszosc nieislamsmkic
                > h
                > uniwersytetow. W realu mam zas jej meskiego odpowiednika...
                • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:52
                  W prywatnych firmach jest cos takiego jak tajemnica sluzbowa...
        • adept44_ltd Re: na zaparcia 18.03.10, 19:54
          odkąd zalicza się do bibliografii rzeczy niepublikowane???
          • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:58
            Zalicza sie do dorobku referaty zaprezentowane na naukowych konferencjach.
    • adept44_ltd słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:28
      możemy się umówić, że jak podasz tu bibliografię twoich 100 prac naukowych (poza
      forami netowymi), to ja nie będę komentował więcej twoich bredni, ok?
      • cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) 18.03.10, 19:32
        Podam, ale mi zaraz ja skasuja.
        Dr Lech Keller-Krawczyk – Original Research and Publications

        I. Books, brochures and chapters in books

        1. Monographs

        • Changes In Economic Policy of Australia and New Zealand 1983-2003 Under the
        Influence of Liberal Tendencies and Their Effects on Economic Competitiveness of
        Those Countries Warszawa: Szkoła Główna Handlowa (Warsaw School of Economics);
        in preparation - See also: Graham Willett (Ed.) Thinking Down Under: Australian
        Politics, Society and Culture in Transition, Wissenschaftlicher Verlag Trier
        (WVT), 2006
        • Development of Manufacturing Industry in Poland Since the Late Nineteenth
        Century Clayton, Victoria (Australia): Monash University, 2000
        • Spatial Structure of Manufacturing in Poland Clayton, Victoria (Australia):
        Monash University, 2000
        • ANZ/ENS EFT-POS (Electronic Fund Transfer-Point of Sale) System - Technical
        Overview Melbourne: Australia and New Zealand Bank, Electronic Network Services,
        1987 (Document for Internal Use)
        • Wdrażanie Systemów Zarządzania Bazami Danych (Implementation of Data Base
        Management Systems) Warszawa: Szkoła Główna Planowania i Statystyki (Warsaw
        School of Economics), 1976

        2. Textbooks

        • Introduction to Business Ethics (Study Materials) Nicosia, Cyprus: Americanos
        College, (in preparation)
        • C Language for Tandem Computers – A Brief Introduction; Melbourne, Australia:
        Compaq Computer, 1999 (Document for Internal Use)
        • Study Materials: Programming in COBOL Language Johannesburg, Republic of South
        Africa: Witwatersrand University & Computer Science Corp., 1984
        • Materiały Pomocnicze na Temat: Projekt Techniczny Systemu Informacyjnego
        Zarządzania (Study Materials: Design of the Management Information Systems)
        Warszawa: TNOiK (Scientific Society for Organisation & Management), 1979
        • Programowanie w języku Databus (Programming in Databus Language) – editor and
        author of the majority of chapters; Warszawa: Instytut Organizacji Zarządzania i
        Doskonalenia Kadr (Management and Business Training Institute), 1979
        • System Datapoint 5500; System manipulowania zbiorami tekstowymi w Datashare –
        Dstext (Datashare Text File Handling System), translation from English;
        Warszawa: Instytut Organizacji Zarządzania i Doskonalenia Kadr (Management and
        Business Training Institute), 1979
        • Banki i Bazy Danych – Wprowadzenie (Introduction to Data Bases) in Materiały
        Szkoleniowe Ośrodka Doskonalenia Kadr Kierowniczych i Szkolenia Zawodowego
        Ministerstwa Przemysłu Chemicznego (Training Materials of the Ministry of
        Chemical Industry), Warszawa: Training Centre for Managers, Ministry of Chemical
        Industry, 1978

        3. Chapters in books

        • Otwarte Fundusze Emerytalne - zabezpieczenie na przyszłość czy piramida
        finansowa? (Private Pension Funds – A Secure Future or a Financial Pyramid?) In:
        Tomasz Bernat (Ed.) Teoretyczne i praktyczne aspekty funkcjonowania gospodarki
        (Theoretical and Practical Problems of Economy) Szczecin: Szczecin University, 2009
        • With Shamseddin G. Gadziyev & Yuriy Bilan Transport Corridors of TRACECA:
        Realities and Perspectives In: Shamseddin G. Gadziyev, Dainora Grundey, Yurij
        Bilan & Bruno S. Sergi (Eds) Business Development and Markets in the European
        Economic Area Kyiv: Foundation of International Studies, 2009
        • Czynniki Poprawy Konkurencyjności Unii Europejskiej Wobec Chin, Japonii i
        Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (Factors of Improvement of
        Competitiveness of European Union versus China, Japan and United States of
        America) In: Danuta Kopycińska (Ed.) Polityka Unii Europejskiej (The Policy of
        the EU), Szczecin: Szczecin University, 2008
        • The Effects of Socio-Economic Changes in Australia, 1984-2004 In: Graham
        Willett (Ed.) Thinking Down Under: Australian Politics, Society and Culture in
        Transition Trier: WVT (Wissenschaftlicher Verlag Trier), 2006
        • Nudny romans w kosmosie – recenzja filmu "Solaris" Steven'a Soderbergh'a i
        James'a Cameron'a (A boring love story in space – a review of film “Solaris" by
        Steven Soderbergh & James Cameron) In: Proza proza proza... (Prose Prose
        Prose...) Kraków: Związek Literatów Polskich & Wydawnictwo Pijarów, 2003
        • Visions of the Future in Early Works of Stanisław Lem In: Atzert, Stephan
        (ed.) Literature in Times of Crisis Melbourne: Melbourne University, 1997
        • Trudności i Przeszkody Występujące Podczas Wdrażania Banku Danych
        (Difficulties and Obstacles in Implementation of Data Bases) in: Systemy
        Informowania Kierownictwa (Management Information Systems) – Proceedings of
        Conference “Systemy Informowania Kierownictwa” (“Management Information
        Systems”) Kozubnik: Polska Akademia Nauk (Polish Academy of Sciences), Zakład
        Ogranizacji i Zarządzania (Institute of Organisation and Management) and
        Katowice Division of TNOiK (Scientific Society for Organisation & Management), 1980
        • Efekty Ekonomiczne Zastosowania Nowych Technologii Komputerowych w Przemyśle
        Przetwórczym (Economic Effects of Applying New Computer Technologies in the
        Industry) Proceedings of Conference “Zastosowania Systemów Zarządzania Bazami
        Danych” (“Application of Database Management Systems”), Bydgoszcz: Towarzystwo
        Naukowe Organizacji i Kierownictwa (Scientific Society for Organisation &
        Management), 1980

        4. Monash University (Melbourne, Australia) – Polish Studies Occasional Papers
        Series

        • Annotated and Cross-Referenced Primary and Secondary Bibliography of Stanisław
        Lem Melbourne: Monash University, 2000 (Polish Studies Occasional Papers Series
        Number 17):
        • The Political Science Fiction of the Strugatski Brothers Melbourne: Monash
        University, 1997 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 14)
        • Stanisław Lem’s Theory of Science Fiction Literature Melbourne: Monash
        University, 1997 (Polish Studies Occasional Papers Series Number 11)
        • Rise and Structure of Unemployment in Poland 1990-1996 (III volumes);
        Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies Occasional Papers Series
        Number 7)
        • Hans-Christian Trepte Polish Literature and Culture in East Germany – A Window
        to the West? (editor) Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies
        Occasional Papers Series Number 5)
        • Is South Korean Model of Market System Appropriate for Poland as the Goal of
        the Transition? Melbourne: Monash University, 1996 (Polish Studies Occasional
        Papers Series Number 1)

        5. Monash University (Melbourne, Australia) – East Europe Forum Working Papers
        Series

        • Social Consequences of Unemployment in Poland 1990-1994 Melbourne: Monash
        University, 1995 (East Europe Forum – Working Papers Series Number 3)

        6. Editor of:

        • Acta Lemiana Monashiensis (Monash University: Melbourne, Victoria, Australia)–
        special Lem edition of Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003;
        also on:
        www.acta-lemiana.prv.pl/
        • review by Monika Krajewska in “Konspekt” of May 2004 on:
        www.wsp.krakow.pl/konspekt/18/lemiana.html
        Reviewer of:

        • M. Kunasz Przedsiębiorcze zarządzanie w sektorze MSP (Entrepreneurial
        Management in the SMEs Sector) Uniwersytet Szczeciński: Szczecin, 2009
        • Social and Economic Condition of Regional Development (Series of Monographs
        Macro & Microeconomics, Case Studies Vol. 5) University of Szczecin 2008, edited
        by Tomasz Bernat & Barbara Czerniachowicz
        • Przedsiębiorstwo i państwo – wybrane problemy konkurencyjności (Enterprise and
        State – Selected Problems of Competitiveness) University of Szczecin 2007,
        edited by Tomasz Bernat
        • Przemiany rynku
        • cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:33
          • Economics & Competition Policy No. 7 “Flexibility of Labour Market”
          (University of Szczecin 2007, edited by Danuta Kopycińska)
          • Economics & Competition Policy No. 2 “Entrepreneurship in Economy” (University
          of Szczecin 2006, edited by Danuta Kopycińska)

          II. Papers and articles

          1. Social Sciences

          1.1. Economics and Management
          • Employment Policy in the Times of Recession In: Journal of International
          Studies, No. 1, Vol. 2/2009 (R)
          • Transformation of Australian Labour Market In: Market's Behaviour of Decision
          Makers (Studia i Prace Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania No. 4)
          Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego, Szczecin 2008 (R)
          www.wneiz.pl/content/view/1318/694/
          • Competitiveness of Polish Economy at the Beginning of the 21st Century:
          Implications for Economic Policy In: International Journal of Economic Policy in
          Emerging Economies No.2, Vol. 1/2008 (R)
          www.inderscience.com/browse/index.php?journalID=219&year=2008&vol=1&issue=2/3
          • Labour Market Institutions in the Transition Countries of Europe and their
          Influence on Labour Market Performance In: Danuta Kopycińska (Ed.) Labour Market
          Institutions (Economics & Competition Policy No. 6), Department of
          Microeconomics, Szczecin University, 2006 (R)
          mikro.univ.szczecin.pl/bp/index.php?a=f57f0
          • Społeczne Konsekwencje Bezrobocia w Polsce 1990-1995 (Social Consequences of
          Unemployment in Poland 1990-1995) In: Biuletyn IGS Number 3-4 (Year XXXIX),
          Warszawa, Poland: Szkoła Główna Handlowa (Warsaw School of Economics), 1995 (R)


          1.2. International Relations
          • Problem cypryjski w świetle starań Turcji o wejście do Unii Europejskiej (The
          Cyprus Problem in the Context of European Aspirations of Turkey) In: Stosunki
          Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw University, No. 1-2,
          Vol. 37/2008, (R)
          www.ceeol.com/aspx/issuedetails.aspx?issueid=5bded5d7-0a78-4632-86ec-4fd9d453d759&articleId=393b8aed-9645-4cd2-b0af-8f03d5ad57d5
          • Bar’eri na szljachu integracji Turieczczini v EC (Barriers on the Way of
          Integration of Turkey with the EU) in Strategija Rozvitku Ukrajini - Ekonomika,
          Sociologija, Pravo (Strategy of the Development of Ukraine – Economy, Sociology,
          Law) No 7 of 2007, (R)
          • Problemy globalnej dominacji USA (Problems of American Global Domination) In:
          Stosunki Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw University,
          No. 3-4, Vol. 32/2005, (R)
          • Terrorists Turned into the Statesmen, or: Who is a Terrorist, and Who is Not?
          In: Stosunki Międzynarodowe (International Relations), Warszawa, Warsaw
          University, No. 3-4, Vol. 28/2003, (R)

          1.3. Science Fiction and Stanisław Lem
          • Doskonałe, ale nie dla wszystkich (Excellent, but not for Everyone) - A Review
          of "Apokryfy” (“Apocrypha”) by Stanisław Lem (Kraków: Znak, 1998) in:
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/10191
          • A Review of "Solaris" the movie by Steven Soderbergh and James Cameron In:
          Science Fiction Nedlands (University of Western Australia), forthcoming
          • Stanisław Lem's Theory of Science Fiction: Structures and Sociology of the
          Genre In: Australian Slavonic and East European Studies Volume 17, Numbers. 1-2
          of 2003 (R)
          • Optimistiche (utopische) Zukinftsvisionen in Lems Frühewerk (Optimistic
          [utopian] Visions of the Future in Early Works of Lem) In: Quarber Merkur No.
          97/98 of 2003 (translated form the English language by dr. F. Rottensteiner) -
          www.edfc.de/frame-quarbermerkur.htm
          • Review of the Major Studies of Lem's Authorship In: Acta Polonica Monashiensis
          Volume 2 Number 2 of 2003 (R)
          • Recenzja książki S. Lema “Świat na krawędzi” (A Review of Lem's book “World on
          the Edge”) In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of 2003 (R)
          • Evolution of Lem's Visions of the Future In: Acta Polonica Monashiensis Volume
          2 Number 2 of 2003 (R)
          • Short Bibliography of Lem In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2 of
          2003 (R)
          • Filmography of Stanisław Lem In: Acta Polonica Monashiensis Volume 2 Number 2
          of 2003 (R)
          • Nudny romans w kosmosie – recenzja filmu “Solaris” Steven'a Soderbergh'a i
          James'a Cameron'a (A Boring Romance in Space – A Review of “Solaris” the movie
          by Steven Soderbergh and James Cameron) In: Ulica Wszystkich Świętych No. 4 (42)
          of 7 April 2003
          • Non-Science Fiction Prose of Stanisław Lem In: The Soviet and Post-Soviet
          Review Vol. 29 No. 3 of 2002 (R)
          www.arts.monash.edu.au/lcl/research/projects/pcpapers/pc_paper_keller.pdf
          • Stanisław Lem as a Political Writer In: Acta Polonica Monashiensis Volume 1
          Number 1 of September 2001 (R)
          • Review of: Stanisław Lem “Okamgnienie” (“A Split Second”) Kraków, Poland:
          Wydawnictwo Literackie, 2000 In: Science Fiction # 42- Volume 15, Number 2 –
          2000 Nedlands (University of Western Australia), 2000
          www.labyrinth.net.au/~geoffm/sf/42.shtml
          • Translating Stanisław Lem's “Niezwyciężony” In: Alïtra Journal; Clayton
          (Victoria, Australia), Summer 1998
          • Review of: Pavel Weigel “Stanisław Lem – Zivotopis” (“Stanisław Lem - A
          Biography”) Praha: Magnet Press, 1995 In: Science Fiction # 41 - Volume 15,
          Number 1 – 1988 Nedlands (University of Western Australia), 1998 -
          www.labyrinth.net.au/~geoffm/sf/41.shtml

          Translated Papers:
          • Wojciech Kajtoch Introduction to “Solaris” In: Acta Polonica Monashiensis
          Volume 2 Number 2 of 2003 (R) – translation from Polish to English

          2. Transport
          • Pociągi na antypodach (Trains on the Antipodes) In: Świat Kolei Number 11 of
          November 2008
          • Szynowy transport miejski w Polsce (Tramways, Metro Systems and Urban Railways
          in Poland) In: Transport Szynowy Number 2 of April 2008
          • Polityka zakupu tramwajów w Polsce po roku 1989 (Policy of Tramways
          Procurement in Poland after Year 1989) In: Transport Szynowy Number 2 of April 2008

          3. Popular Science
          3.1. Transport
          • Wio koniku (Walk on, Horsie) – about Rudka-Mrozy and Isle of Man horse
          tramways In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008
          • Okrakiem na amerykanie (Astraddle on an American) – about a miniature park
          railway in Box Hill, Victoria, Australia In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008
          • Niegdyś pod Melbourne (Once in a Melbourne Suburb) – about park railway in
          Wobbies World, Victoria, Australia In: Wąskie Tory Number 2/2008 of June 2008
          • W Londyńskim Science Museum (In the Science Museum of London) In: Skrzydlata
          Polska Number 12 of December 2001
          • Dromader na Antypodach (‘Dromedary’ at the Antipodes) – about ‘Dromader’
          airplanes in Australia In: Skrzydlata Polska Number 5 of May 1997

          3.2. Information Technology
          • Mały Poradnik Internetowego Konspiratora (A Little Guide-Book for the Internet
          Conspirators) In: Ulica Wszystkich Świętych No. 2 (
          • cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:33
            4. Unpublished Conference Papers

            • Effects of Immigration on Unemployment and Real Wags in Australia - paper
            presented at the Workshop “Imigração e Desenvolvimento” (“Immigration and
            Development”) at the Universidade Católica Portuguesa (Catholic University of
            Portugal) in Porto, November 2009
            • Financing Science and Higher Education During the Major Recession – paper
            presented at the 15th Conference of Young Economists “Future of the Economy
            after the World Crisis” (XV Konferencja Naukowa Młodych Ekonomistów „Przyszłość
            gospodarki po światowym kryzysie”) at the Warsaw School of Economics (Szkoła
            Główna Handlowa) in Warsaw, Poland, September 2009
            • Market Concentration in the Economic Model of John Kenneth Galbraith –paper
            presented at the Seventh International Economics Workshop “Economy and Market
            Concentration” at Szczecin University in Kulice, Poland, September 2009
            • Long-Term Effects of the Balcerowicz Plan on Higher Education and Scientific
            Research in Poland - paper presented at the Warsaw East European Conference,
            Warsaw University, Warsaw, Poland, July 2009
            • Private Superannuation Funds in Poland – security for the future or financial
            pyramid? -paper presented at Conference “Economic Challenges of 21st Century:
            Poland - European Union - World”, Department of Microeconomics, Szczecin
            University, Międzyzdroje, Poland, June 2009
            • Employment Policy in the Times of Recession – paper presented at the
            Conference “Osoblivosti organizacji menedzhmentu innnovaszczinoj dijalnosti v
            umovach regionu” (“Particular Elements in the Organisation of Management of
            Innovations in the Regions”) at the State Technical University in Ternopil,
            Ukraine, February 2009
            • The Spatial Structure of Unemployment In Poland 1989-2009 - paper presented at
            the Conference “Summarizing up the outcomes of LAMA Project” at Szczecin
            University, Poland, February 2009
            • Wpływ autostrad, dróg szybkiego ruchu i szybkiej kolei na rozwój regionów na
            przykładzie Japonii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych (Effects of Development of
            Motorways and Fast Railways on the Regional Development on the Examples of
            Japan, Germany and The United States) - paper presented at the Conference “Wpływ
            autostrady na rozwój gospodarczy jednostek samorządu terytorialnego” (“Influence
            of Motorway on Economic Development of the Units of Local Governments”) at the
            Academy of Humanities and Economics in Lodz, Konin campus, Poland, November 2008
            • Bariery na drodze integracji Turcji z Unią Europejską (Barriers on the Way of
            Integration Between Turkey and European Union) – paper presented at The Sixth
            International Economic Workshop “Competition of Entities with Reference to
            Competition of the Economy” at Szczecin University in Kulice, Poland, October 2008
            • The Decline of Stanisław Lem - paper presented at the Conference “Contemporary
            Literature” (Study Group for Literature of the Twentieth Century and Beyond,
            British Association for Slavonic and East European Studies) at Mansfield
            College, Oxford, England (UK), September 2008
            • Religia i nowe technologie w “Dialogach” Lema (Religion and New Technologies
            in Lem’s “Dialogues”) – paper presented at the Conference „Religia i nowe
            technologie” (“Religion and New Technologies”), Jagiellonian University in
            Poronin, Poland, June 2008
            • Czynniki Poprawy Konkurencyjności Unii Europejskiej Wobec Chin, Japonii i
            Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (Factors of Improvement of
            Competitiveness of European Union versus China, Japan and United States of
            America) – paper presented at the Conference of Departments of Economics
            “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World in
            Międzyzdroje, Poland, in June 2008
            • Zielona linia na Cyprze (The Green Line on Cyprus) – paper presented at the
            Conference „Problem granic w kulturze współczesnej” (“The Borders Problem in
            Contemporary Culture”), Nicolaus Copernicus University in Toruń, Poland, May 2008
            • Neoliberal Reforms of Australian Economy in Years 1983-2003 and its Results in
            the Areas of Employment, Inflation, Dynamics of GDP and Real Wages - Paper
            presented at he Conference “Economic Challenges of 21st Century: Poland -
            European Union - World”, Department of Microeconomics, Szczecin University,
            Międzyzdroje, Poland, June 2007
            • Transformation of Australian Labour Market 1983-2003 Paper Presented at the
            Conference “Labour Market and Competitiveness”, Szczecin University, Szczecin,
            Poland, April 2007
            • Unemployment Rate as an Indicator of Labour Market Competitiveness– Paper
            presented at the LAMA Workshop No. 9 “The Competitiveness of a Labour Market vs.
            the EU Member States Policy”, Budapest, Hungary, February 2007
            • Labour Market Institutions in the Transition Countries of Europe and Their
            Influence on Labour Market Performance – Paper presented at the Conference
            “Economic Challenges of 21st Century: Poland - European Union - World”,
            Department of Microeconomics, Szczecin University, Międzyzdroje, Poland, June 2006
            • Social and Economic Effects of Changes in Economic Policy in Australia and New
            Zealand 1983-2003 – Paper presented at the Conference “On the Right Path? Reform
            and Reaction in Australia”, Institut fur Englische Philologie, Freie Universität
            Berlin, Germany, September 2005
            • Critique of the Internet by a Humanist on Example of Stanisław Lem – Paper
            presented at a the Conference „Media and Education”, Adam Mickiewicz University
            in Poznań, Poland, April 2004
            • European Context of Polish History - Paper presented at the Conference
            “Enlargement of the European Union: the Example of Poland”, Marie Curie
            University in Lublin, Poland, November 2003
            • Polish Cultural Identity Within The European Union - Paper presented at the
            Australian and New Zealand Slavists Association Study Group Meeting, Macquarie
            University, Sydney, NSW, Australia, July 2003
            • Stanisław Lem as a Political Writer – Paper presented at the Mezinárodni
            Sympozium “Stanisław Lem – Fantastika, Veda, Civilizace”, (International
            Symposium “Stanisław Lem – Science Fiction, Science, Civilisation”), Národní
            Knihovna, (National Library), Klementinum, Prague, Czech Republic, April 2001
            • Poland and the European Union – Threats and Barriers of Entry - Paper
            presented at the Conference “New Talents in Political and Social Inquiry”
            Clayton, Victoria (Australia): Monash University, November 2000
            • Polish Fantastic Literature in Crisis - Paper presented at the Australian and
            New Zealand Slavists Association Study Group Meeting, at Monash University in
            Clayton, Victoria, Australia, July 1997
            • Visions of the Future in the Writings of Stanisław Lem - Paper presented at
            the Conference “Speaking Science Fiction”, The University of Liverpool, England
            (UK), August 1996
            • Visions of the Future in Early Works of Stanisław Lem - Paper presented at the
            Conference “Literature in Times of Crisis”, The University of Melbourne,
            Australia, April 1996
            • Trudności i Przeszkody Występujące Podczas Wdrażania Banku Danych
            (Difficulties and Obstacles in Implementation of Data Bases) - Paper presented
            at the Conference “Systemy Informowania Kierownictwa” (“Management Information
            Systems”) Polska Akademia Nauk (Polish Academy of Sciences), Zakład Ogranizacji
            i Zarządzania (Institute of Organisation and Mana
            • niewyspany77 fake! 18.03.10, 19:46
              adept: "możemy się umówić, że jak podasz tu bibliografię twoich 100 prac naukowych"

              lesio:
              > 4. Unpublished Conference Papers

              nie rozumiem, publikacja prac naukowych zawiera spis referatow i recenzji na
              portalu? lesio, naukowy = recenzowany!
              • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 19:49
                A co zlego jest w publikowaniu na Internecie? Mamy XXI wiek! Publikacje
                elektroniczne tez sie wiec licza!
                • niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 19:51
                  nie lesio, nie w internecie
                  przeliteruje

                  U-N-P-U-B-L-I-S-H-E-D!!!

                  • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 19:57
                    Unpublished, but presented at conferences and seminars...
                    • niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 20:01
                      lesio napisał:

                      > Unpublished, but presented at conferences and seminars...

                      unpublished publications, mistrzu!
                      • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:17
                        Unpublished papers, not "publications"...
                        • niewyspany77 Re: fake! 18.03.10, 20:21
                          unpublished papers w liscie publikacji. bezdyskusyjnie!
                          • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:22
                            I co w tym zlego?
                    • adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:05
                      jako spec od bibliografii powinieneś wiedzieć, że nie...
                      • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:22
                        Mysle, ze poniewaz cytuje sie niepublikowane referaty, to...
                • adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 19:57
                  przyznaję, nie jest aż tak źle, jak myślałem, jest po prostu tak sobie, mniej
                  więcej jak polski przyzwoity adiunkt, mający przed sobą jeszcze dużo pracy, by
                  stać się naukowcem...no i 100 nie ma, pinokio...
                  • sendivigius Re: fake! 18.03.10, 20:09
                    adept44_ltd napisał:

                    > przyznaję, nie jest aż tak źle, jak myślałem, jest po prostu tak
                    sobie, mniej
                    > więcej jak polski przyzwoity adiunkt, mający przed sobą jeszcze
                    dużo pracy, by
                    > stać się naukowcem...no i 100 nie ma, pinokio...


                    Oh boy. O k..

                    Wymiekam, wypadam i sie wylogowuje. Jeden facet podaje jakies
                    dziennikarstwo za prace naukowe a drugi twierdzi ze w Polsce to
                    przyzwoity poziom.

                    Trzymajcie sie, ide na basen.
                    • adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:14
                      jak się wczytasz w moją wypowiedź, zobaczysz, że niezupełnie to napisałem,
                      możesz się zalogować ;-)))
                    • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:15
                      'Dziennikarstwo' jest wyraznie w sekcji "paranaukowej"...
                      • charioteer1 Re: fake! 18.03.10, 23:52
                        A reszta jest objeta tajemnica sluzbowa!


                        cipuchna napisała:

                        > 'Dziennikarstwo' jest wyraznie w sekcji "paranaukowej"...
                  • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:16
                    Zalezy jak policzyc...
                    Chodzilo mi o 1% calej masy, raczej niz ilosci tytulow...
                    • adept44_ltd Re: fake! 18.03.10, 20:21
                      tu muszę ci przyznać rację, masa jest ważniejsza od tytułów
                      • cipuchna Re: fake! 18.03.10, 20:23
                        OK
          • dala.tata Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:39
            Lesiu, widze, ze publikacja na merlinie trzyma sie niezle. twoja pierwsza, wiec
            zakladam, ze flagowa publikacja o Lemie! brawo, Lesiu.

            po starej znajomosci, doradzilbym ci umiedzynarodownienie dorobku na www.amazon.com!
            • cipuchna Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:47
              Juz pisalem, ze to mniej niz 1% mych publikacji!
              • dala.tata Re: słuchaj Pinokio( SIC) - c.d. 18.03.10, 19:52
                tak, Lesiu, a biorac twoje wszystkie publikacje na forum, to to jest mniej niz
                promil.

                cipuchna napisała:

                > Juz pisalem, ze to mniej niz 1% mych publikacji!
        • adept44_ltd Pinokio, 18.03.10, 19:36
          to ty masz też kłopoty z liczeniem???
      • cipuchna Re: słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:46
        Podalem, ale dalatata zaraz mi ja wykasowal!
        Jak chcesz, to podam ja na moim forum
        forum.gazeta.pl/forum/f,93974,Doktoraty_naukowcy_i_uczeni.html
        • adept44_ltd Re: słuchaj Pinokio, 18.03.10, 19:50
          dobrze, podaj na swoim forum! tylko ciii, żeby i tam ci nie wykasował
    • cipuchna Re: na zaparcia 18.03.10, 19:34
      I co z tego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka