Dodaj do ulubionych

sfrustrowałem się...

20.05.10, 00:17
No więc, jak w temacie. Właśnie mi dzis ukradli rower spod uczelni (Na marginesie gratuluję wyboru nowemu "włascicielowi" lecz chciałbym go przestrzec przed tym, że kilka części jest do ewidentnej wymiany ze względu na postępujący proces zużycia ;-) ).

Strata niby niewielka, chociaż po raz kolejny:
a) monitoring nie działał, nic się nie nagrało, a w ogóle to kamery były skierowane w inną stronę i obserwowały smietnik (grunt to zapewnić bezpieczeństwo śmieciom),
b) ochrona nic nie widziała, nic nie wie i w ogóle nie,

Strata oczywiście całkiem nieduża. W związku z tym mam pytanie, co zrobić:
a) czy zacząć zbierać setki podpisów wszystkich, których się da za tym, żeby w końcu monitoring zaczął działać?
b) zadzwonić do znajomego w tv i zapytać się go, czy nie chce zrobić malego reportażyku o niektórych aspektach syfu na miejscowej uczelni.

Niestety racjonalne i ludzkie metody dyskusji z betonem zasiadającym we władzach mają zerową skuteczność (znajomy przerabiał to całkiem niedawno, gdy ktoś przerysował mu samochód zaparkowany na uczelnianym parkingu bezpośrednio na przeciw budy strażniczej pod okiem dwóch kamer) - dla tych ludzi to chyba ekstremalna ujma na honorze, splamienie się jakąkolwiek pracą, która odniosłaby jakikolwiek pozytywny skutek.
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: sfrustrowałem się... 20.05.10, 00:29
      jestes w takim
      towarzystwie.
    • zimnozimno1 Re: sfrustrowałem się... 20.05.10, 09:15
      :(( faceci na rowerach sa seksowni.z zazdrosci Ci ukradl
    • adept44_ltd Re: sfrustrowałem się... 20.05.10, 10:07
      podkleję to tutaj, może to coś tłumaczy?

      deser.pl/deser/1,97052,7909201,Narodowy_talent_Polakow_to___.html
    • q_vw Re: sfrustrowałem się... 20.05.10, 11:00
      Zaminuj kolejny rower.

      Śmieci są ważne, nadzór nad nimi chroni planetę.

      :)))

      Odstresuj się, nie masz już wpływu na to, co się stało. Należy życzyć "nowemu
      nabywcy" aby wyrżnął główką w murek.
      • chilly sfrustrowałbym się... 29.05.10, 11:00
        ... gdybym nie był sfrustrowany od lat.
        Zajrzałem w spis członków senatu mojej uczelni. Jedną piątą składu tej
        "reprezentacji" stanowią studenci. Do tego przedstawiciele
        administracji, pracowników technicznych i innych grup niewątpliwie
        ważnych dla funkcjonowania uczelni, ale nie mających nijakiego związku
        z nauką. Cały szereg osób, których kariera mocno zależy od rektora.
        Czemu takie ciało ma służyć?
    • frusto Rower jak rower.. 29.05.10, 12:32
      U nas w ramach oszczedności wywalono sprzątaczki i zatrudniono firmę
      sprzątającą. Taniej pewnie jest, ale za to mamy syf w ubikacjach,
      byle jak przetarte korytarze, a przychodzac do pracy o 8smej zdarza
      mi się zastać sprzątaczki w swoim pokoju jeszcze.

      Do tego podobno ostatnio dwóm osobom coś już zginęło.

      W obronie "naszych" sprzątaczek podobno nawet interweniowali
      profesorzy (!), czemu się nie dziwię. I co? I nic. Ale za to jest
      taniej.
      • chilly Re: Rower jak rower.. 29.05.10, 13:06
        U nas, nie wiedzieć po co (bo na pewno nie dla oszczędności),
        zatrudniono ochroniarzy. Pewno - jak wszędzie. Tyle, że porządek dziś
        jakby mniejszy, gdy "rządziła" portierka. A i sami ochroniarze nawet we
        mnie nie budzą respektu swoja posturą. Mógłbym przyjąć, że znają sztuki
        walki, ale w czasach gdy dorastali nie było jeszcze na nie mody.
        • scrider Re: Rower jak rower.. 29.05.10, 15:23
          chilly napisał:
          > Mógłbym przyjąć, że znają sztuki
          > walki, ale w czasach gdy dorastali nie było jeszcze na nie mody.

          oj nie, nie znają. Poza tym, jak przypuszczam do ochroniarzy im daleko, są więc
          statystami ;)
          • frusto Re: Rower jak rower.. 29.05.10, 16:09
            U nas też tacy chodzą, ale jeden z nich ma taką twarz, że aż mnie
            ciarki przechodzą. Musiał być niezłym zakapiorem za młodu. Ten jeden
            wystarcza za całą resztę, którzy są całkiem miłymi, nieco
            zreumatyzowanymi starszymi panami wynajętymi głównie po to, by było
            z kim pogadać w czasie przerw między zajęciami (No chyba o to
            rektorowi chodziło, bo o co innego...).
    • popisuar Re: sfrustrowałem się... 30.05.10, 20:47
      A smieliscie sie ze mnie, jak mi na Cyprze ukradli skuter...
      • eeela Re: sfrustrowałem się... 30.05.10, 20:57
        Misiu, kto, my? Na pewno nikt się nie śmiał akurat z tego, że straciłeś skuter
        na Cyprze! Musiała być jakaś inna przyczyna!
        • ford.ka Re: sfrustrowałem się... 30.05.10, 22:01
          Jesteś pewny, że to był skuter a nie melex? Bo jak melex, to uderzaj jak w
          dym do dr. Karskiego. Na pewno wie, co się z nim stało ;)
          • popisuar Re: sfrustrowałem się... 31.05.10, 09:08
            Byl to na 100% skuter marki Honda, poj. 125 cm3. Odzyskalem go po
            kilku dniach w stanie zalosnym, choc wciaz zdatnym do jazdy
            (zlodzieje wylamali stacyjke aby go uruchomic)...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka