Narodowy Program Publikacji Naukowych

03.07.10, 15:29
vls.icm.edu.pl/zasady/2010/krajowe/SpringerOpenChoice.html
W mojej dziedzinie Springer publikuje jeden kiepski zurnal (kategoria B w
ERIH). Jeszcze sie zastanowie, czy z tego skorzystac.
    • pr0fes0r Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 15:32
      Lepsze to niż nic.
    • niewyspany77 Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 16:59
      przyznam, ze nie do konca rozumiem, jakie to super korzysci dostaja polscy autorzy.
      • pfg Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 17:20
        Idea jest taka: Publikujesz w renomowanym żurnalu, ale jednocześnie
        na zasadach Open Access. Renoma żurnalu sprawi, że po twój artykuł
        sięgnie żywy i umarły, tym bardziej, że skoro to jest Open Access,
        full text będzie w internecie dostępny dla wszystkich, nie tylko dla
        subskrybentów. W ten sposób zyskasz kontakt z nauka światową, ludzie
        będą cię czytać i cytować, a zapłaci za to Ministerstwo.
        • niewyspany77 Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 17:43
          ok, czyli ten killer ficzer polega wlasnie na tym, ze placi ministerstwo.
          fajnie, tyle ze ludzie cytuja to co jest dobre, a nie to co jest za friko
          (przynajmniej tak wlasnie powinni). tak czy siak, dzieki za rozjasnienie sprawy.
    • pfg Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 17:02
      Nie wiem, chario, czy zauważyłaś, gdzie jest haczyk: Użytkownicy
      (czytelnicy) nie płacą za dostęp. Autor (bądź finansująca go
      instytucja) płaci za publikację. Jeżeli Springer przyjmie stawki
      takie, jakie obowiązują w znanych mi czasopismach z fizyki, które
      stosują politykę Open Access, to będą to stawki wysokie. Jak
      rozumiem, instytucją finansującą ma być w tym programie MNiSW.
      Stwierdzam więc, że idea jest szczytna, ale współczuje autorom,
      którzy zechcą z niej skorzystać, mordęgi biurokratycznej.
      • charioteer1 Re: Narodowy Program Publikacji Naukowych 03.07.10, 20:10
        Rozumiem idee i uwazam za szczytna. Tym bardziej, ze wnioski grantowe skladam do
        takiej komisji ministerialnej, w ktorej uwzglednienie kosztow publikacji open
        access raczej na pewno zabiloby wniosek.

        Zastanawia mnie jedynie, na ile trafny byl wybor Springera. Wiem, ze Springer
        jest znanym wydawnictwem naukowym, ale do mojej dziedziny ma to na tyle slabe
        odniesienie, ze zastanawiam sie, czy skladac tekst do tomu, ktory wlasnie w
        Springerze ma wyjsc.
      • spectrumy rachunek zapłaci MNiSW, tak czy nie? 16.07.10, 14:39
        Skąd przekonanie, że Autorzy z polskich instytucji naukowych wybierając Open Access muszą cokolwiek tłumaczyć administracji w swojej jednostce?
        Nigdzie, ani na stronach Springera, ani w linkowanym tekście z ICM nie ma śladu, że autor musi o czymkolwiek informować swoją jednostkę.
        Rachunek ze Springerem reguluje Ministerstwo. Myślisz, że po fakcie mogą chcieć od jednostki zwrotu części kosztów?
        • pfg Re: rachunek zapłaci MNiSW, tak czy nie? 16.07.10, 18:51
          spectrumy napisał:

          > Skąd przekonanie, że Autorzy z polskich instytucji naukowych
          > wybierając Open Ac
          > cess muszą cokolwiek tłumaczyć administracji w swojej jednostce?

          Sądzą po pozycji w drzewku, powyższe jest skierowane do mnie. Nie
          rozumiem. Gdzie ja pisałem coś o "tłumaczeniu się swojej jednostce"?
          • spectrumy Re: rachunek zapłaci MNiSW, tak czy nie? 16.07.10, 22:16
            pfg napisał:
            > Gdzie ja pisałem coś o "tłumaczeniu się swojej jednostce"?

            Nigdzie. W ostatnim zdaniu poprzedniej wypowiedzi pisałeś, że
            współczujesz autorom biurokratycznej mordęgi. Co miałeś na myśli,
            jeżeli nikogo o niczym nie trzeba informować (to lepsze słowo).
            • pfg Re: rachunek zapłaci MNiSW, tak czy nie? 17.07.10, 13:02
              spectrumy napisał:

              > Co miałeś na myśli,
              > jeżeli nikogo o niczym nie trzeba informować (to lepsze słowo).

              Nikogo? Ministerstwo trzeba poinformować :-) I udowodnić mu, że
              przysługuje ci uczestnictwo w tym programie, w związku z czym
              Ministerstwo powinno zapłacić. Jeszcze raz, wyrazy współczucia z
              powodu biurokratycznej mordęgi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja