Dodaj do ulubionych

kompletny offtop pars VI

11.11.10, 21:00
Zapraszam do kolejnego odcinka. Poprzednie znajdują się tu:

pars I

pars II

pars III

pars IV

pars V
Obserwuj wątek
    • eeela wolność, bezpieczeństwo, narkofobia 11.11.10, 21:01
      Bardzo mi się spodobał ten artykuł.
      • tiger.in.cage Re: wolność, bezpieczeństwo, narkofobia 12.11.10, 14:11
        Ciekawa alternatywa i propozycja!

        Skoro istnieją zakazane substancje psycho... mniej szkodliwe (dla organizmu i otoczenia) niż Alkohol to powinny być dopuszczone... Co za tym idzie państwo mogłoby na tym zarobić nakładając niewspółmiernie wysoki podatek/akcyzę...

        Kiedyś w przyszłości- dziura budżetowa sama się nie załata!
        • eeela Re: wolność, bezpieczeństwo, narkofobia 12.11.10, 15:20
          W moich oczach to jedyna rozsądna i wręcz oczywista propozycja. W naszej kulturze nie da się zakazać picia alkoholu. Absurdem jest zaś zakazywanie substancji, które są od alkoholu mniej szkodliwe.
    • dala.tata grupa przejmujaca wladze 11.11.10, 21:26
      kiedy przeczytalem ten artykul o Grupie przejmujacej wladze, zaczalem sie zastnaawiac nad tymi, powiedzmy, 20 proc. glosujacych na Jaroslawa Nieugietego, ktorzy nie sa hardcorem PiS. i przypominam sobie nasze tu rozmowy o prawie do zmiany, o szansie itd. i se mysle: dzizus, jak to dobrze, ze ten czlowiek nie jest prezydentem. Nasz dupowaty mysliwy nigdy w zyciu nie bedzie w jednej czwartej tak zly, jak moglby byc ten Jaroslaw co sie nikomu nie klanial.
      • adept44_ltd Re: grupa przejmujaca wladze 11.11.10, 21:46
        mniej więcej od 2006 r. uderza mnie podobieństwo losów tej partii do losów WKPB... oczywiście toute proportion gardée...; rewolucja pożera swoje dzieci
        • dala.tata Re: grupa przejmujaca wladze 11.11.10, 21:55
          widze to. i pewnie powoli zostanie prezes, ktory bijac reka w stol, bedzie krzyczal, ze juz caly swait jest przeciwko niemu i nalezy zrobic czystke w niebie.
      • dala.tata prezes przejmujacy hymn.... 11.11.10, 21:59
        za kazdym razem mi sie to podoba.

        wyborcza.pl/1,75480,8642169,Spiewac_hymn_nie_kazdy_moze.html
    • charioteer1 Podmienili go!!! 12.11.10, 15:08
      Podmienili go
      • eeela Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 15:23
        Tak, prawdziwy posłużył na rozpałkę ogniska, przy którym Merkel, Tusk i Putin wyrabiają nocą macę z krwi niemowląt.
        • dala.tata Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 15:31
          ale to sa tylko niemowleta narodozne z poslow i poslanek PiS!
      • adept44_ltd Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 15:37
        ufff, myślałem, że podmienili Jarosława, a potem przenieśli go z kościoła św. Anny do kaplicy w pałacu prezydenckim...
        • dala.tata Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:17
          stary, ty tak skromnie, ja myslalem ze go podmienili, a prawdziwy wniebowstapil i siedzi po prawicy....
          • adept44_ltd Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:21
            a po lewicy Miller?
            • dala.tata Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:23
              z kotem Alfikiem
              • adept44_ltd Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:37
                Alikiem...

                swoją drogą, kot Alfik, to byłaby niezła hybryda ;-)
        • charioteer1 Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:43
          Jaroslawa podmienila Kluzik-Rostkowska. To juz zostalo wyjasnione.
          • adept44_ltd Re: Podmienili go!!! 12.11.10, 16:47
            dokonało się to na znanej z 4 pancernych i psa zasadzie "machniom"...
      • larusse dajcie spokój Jarkowi.. 12.11.10, 15:43
        Ja go lubię... :)
        • adept44_ltd Re: dajcie spokój Jarkowi.. 12.11.10, 15:48
          no trudno...
        • eeela Re: dajcie spokój Jarkowi.. 12.11.10, 16:05
          Nie za bardzo rozumiem, dlaczego my mamy mu dawać spokój, bo ty go lubisz.
        • dala.tata Re: dajcie spokój Jarkowi.. 12.11.10, 16:18
          no coz, to wiele o tobie mowi, jednak niespecjlanie jest to powod, by dac spokoj Lwu Zoliborza.
          • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 12.11.10, 16:21
            To bardzo dobrze, że wiele mówi...
            Jak Lew Żoliborza to jeszcze na dodatek z mojej rodziny :)
          • h_hornblower jasne dala 12.11.10, 17:14
            dala.tata napisał:

            > no coz, to wiele o tobie mowi

            Już nie tylko poglądy polityczne, ale nawet sympatie dają asumpt do błyskotliwych ocen innych uzytkowników forum? Ciekawe co będzie dalej...
            • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 18:05
              niepecjlanie wiem, o co ci, misiu, chodzi. czyz nasze wybory polityczne nie mowia o nas? chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszystko to samo i nic nie moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co mowisz?

              to, ze ty uwazasz, ze ja cos negatywnego powiedzialem o larusse, to juz twoja sprawa i najprawdowpodobniej problem. jednak ja niczego takiego nie powiedzialem. jesli jednak koniecznie chcesz sie czepiac mnie, z radoscia to skonstatuje.




              h_hornblower napisał:

              > dala.tata napisał:
              >
              > > no coz, to wiele o tobie mowi
              >
              > Już nie tylko poglądy polityczne, ale nawet sympatie dają asumpt do błyskotliwy
              > ch ocen innych uzytkowników forum? Ciekawe co będzie dalej...
              • chilly Re: jasne dala 12.11.10, 18:50
                Nowy szczyt perwersji?
                • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 18:56
                  ale ze to ja szczytuje?
              • h_hornblower Re: jasne dala 12.11.10, 19:20
                dala.tata napisał:

                > niepecjlanie wiem, o co ci, misiu, chodzi.

                Niespecjalnie mnie to dziwi, koziołku.


                czyz nasze wybory polityczne nie mow
                > ia o nas? chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszy
                > stko to samo i nic nie moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co
                > mowisz?

                Alez mozesz. Wszysto możesz. Tylko Larusse napisała, że LUBI JK, nie zaś, że na niego głosowała. To primo. Secundo - trzeba być bucem, żeby recenzowac wybory polityczne innych z pozycji: to własnie ja mam rację a wszyscy inni sa idiotami. Więc może ty też czasem pomyśl.

                > to, ze ty uwazasz, ze ja cos negatywnego powiedzialem o larusse, to juz twoja s
                > prawa i najprawdowpodobniej problem.

                Tak dala. Oczywiscie dala. Spokojnie dala.
                • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 20:59
                  horny, obawiam sie, ze od recenzowania jestes ty, nie ja. EOT.
                  • h_hornblower ależ nie... 15.11.10, 21:34
                    dala.tata napisał:

                    > horny, obawiam sie, ze od recenzowania jestes ty, nie ja. EOT.
                    >

                    Mylisz się. Sam siebie najlepiej recenzujesz. Subtelne Himalaje dowcipu, takie chocby jak powyższe "ja myslalem ze go podmienili, a prawdziwy wniebowstapil i siedzi po prawicy....", w których, piewco tolerancji (jak widać na pokaz), jakże uroczo szydzisz z dogmatów wiary katolików (jest ich pewnie na forum min. 50%), mówią o tobie wystarczająco dużo.
                    • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 21:51
                      uuuuuu... Aleś przywalił...
                      • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 22:01
                        no, przywalił, jeszcze jak będzie potrafił dowieść, że to było szyderstwo z wiary katolickiej, to będzie naprawdę niezły Chuck Norris riposty... problem w tym, że wszystko zdaje się wskazywać na to (tłumaczę - wszystko=tekst + kontekst), że szydziliśmy sobie tu z Pana, który uzurpuje sobie własności boskie, no ale to już pikuś, nie???
                        • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 22:30
                          Nie... Tutaj nawet nie trzeba dowodzić, Adepcie. Nie wiem czy zauważyłeś, ale wkroczyliśmy na terytorium wiary. I tutaj Wasze "dowodzenie" nie obowiązuje. Ten świat rządzi się innymi zasadami...
                          • dala.tata Re: ależ nie... 15.11.10, 22:36
                            larusse, co ty chrzanisz? zdecydowanie nie weszlismy na terytorium wiary, tylko odnoismy sie do zarzuty hornyego, ze ja szydzilem z dogmatow. jaka wiara? a ja bardzo chetnie uslysze taki dowod.

                            widzisz, gdyby horny pomyslal, zamiast klapac, moglby powiedziec: obraziles, bucu, moje uczucia religijne. i na to nie ma rady, zakladajac, ze nie klamie (a nie jestem w stanie wykazac ze klamie), musze zaakceptowac, ze obrazilem (zreszta na tym polega idiotycznosc przepisu). nie moge sie klocic i powiedziec: nie nie obrazilem. jego slowo przeciwko mojemu, a to horny jest ekspertem w sprawie tego, czy jego uczucia obrazone zostaly czy nie.

                            problem w tym, ze horny z kolei nie jest w stanie wykazac, ze ja z czegos szydzilem. bo to zaklada wglad w intencje, a nawet horny jeszcze nie ma takiej mocy (powinien miec, ale nie ma). i ja mowie: nie szydzilem. i to ja jestem ekspertem w sprawie moich szyderstw.

                            widzisz problem?

                            larusse napisała:

                            > Nie... Tutaj nawet nie trzeba dowodzić, Adepcie. Nie wiem czy zauważyłeś, ale w
                            > kroczyliśmy na terytorium wiary. I tutaj Wasze "dowodzenie" nie obowiązuje. Ten
                            > świat rządzi się innymi zasadami...
                            • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 22:56
                              nie, nie widzę i chrzanić dalej też nie mam zamiaru... Milczę sobie zatem jak poniżej nakazuje Adept... Larusse, nie takie rzeczy widziała... I tak na koniec: Logiką wszystkiego nie załatwisz, Dala...
                              • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 23:00
                                tak Dala, miej serce i patrzaj w serce...
                                • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 23:07
                                  :)) A weź mnie Adept nie wkurzaj... :)
                                  • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 23:11
                                    to weź nie rób tu za forumową Karusię... ;-)))
                                    • larusse Re: ależ nie... 15.11.10, 23:19
                                      Karusię?! Phi!
                                      Larusse stoi twardo obiema nogami na ziemi... czasami tylko sięga nieba.
                                      • dala.tata Re: ależ nie... 16.11.10, 00:03
                                        kurcze z karuskiem mi sie pomylilo, co czyniloby z larusse Anielke....
                                        • larusse Re: ależ nie... 16.11.10, 08:01
                                          Anielke?! odwal sie, Dala...
                                          • larusse Re: ależ nie... 16.11.10, 09:26
                                            Jestem lwem... Nie żadna Anielką :)
                                            • adept44_ltd Re: ależ nie... 16.11.10, 09:33
                                              mnie tam bardziej wyglądasz na Anielkę... ;-)))
                                              • larusse Re: ależ nie... 16.11.10, 10:28
                                                Co za zniewaga...
                                          • larusse poprawka 16.11.10, 13:29
                                            Dopiero teraz przeczytałam. Miało byc "odczep się, Dala". Za mocno wyszło... Jakoś mam wyrzuty sumienia...
                              • dala.tata Re: ależ nie... 15.11.10, 23:03
                                no skoro nie widzisz, to niie widzisz. damy rady.

                                nie sadze bym wszysko chial zalatwic logika.
                          • adept44_ltd Re: ależ nie... 15.11.10, 22:37
                            Larusse z faktu, że ty wkroczyłaś na ten teren, nie znaczy, że ja też wkroczyłem, nie wiem wpradzie jak Dala, ale też nie sądzę...
                            bo widzisz tu obowiązuje przede wszystkim umiejętność czytania i ja proponuję taką złotą zasadę - jak się nie umie czytać, to się nie wypowiada na temat słów napisanych... i wtedy można sobie o swojej wierze, ale nie angażując innych, amen...

                            umowa stoi?
                    • dala.tata Re: ależ nie... 15.11.10, 22:22
                      eh horny, horny, zdaje sie, ze jestes na tyle horny, juz nie starcza ci krwi na dotelnienie szarych komorek. przeczytaj sobie, co napisal adept, moze (watpie, ale jest szasna) zrozumiesz. pamietaj jednak, ze zawsze masz prokurature w odsieczy.

                      PS. nie sadzilem tez ze wniebowstapienie Jaroslawa jest dogmatem wiary, ale nie takie rzeczy snily sie filozofom.
              • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 19:32
                dala.tata napisał:
                >chcesz powiedziec, ze glosowanie na LPR, SLD, UPR czy PO to jest wszystko to samo i nic nie >moge o wyborcy powiedziec? moze wiec najpierw pomysl, co mowisz?

                Dala muszę powiedzeć, że bardzo ciekawy dobór partii: w pewien sposób skrajne (LPR, SLD, UPR) i dla stworzenia pozorów równowagi->nieokreślony moloch (PO). Żeby nie było, że jakieś uprzedzenia masz. Nic negatywnego nawet ci do głowy nie przyszło, nie? Ale nic to... Ja sie nie obrażam.
                • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 21:02
                  co mi do glowy przyszlo, to przyszlo - nie o tym jednak teraz rozmawiamy. bowiem nie napislaem nic, co wskazywaloby na to, co pomyslalem.

                  mnie po prostu dziwi, gdy ktos mowi: lubie [nazwisko polityka]. dla mnie to nie zachodzi. to wybor polityczny, ktory jest mi obcy. lubienie nie zachodzi.
                  • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 21:26
                    > co mi do glowy przyszlo, to przyszlo - nie o tym jednak teraz rozmawiamy. bowie
                    > m nie napislaem nic, co wskazywaloby na to, co pomyslalem.

                    Oczywiście, że napisałeś. I bardzo ładnie (i jasno) to wyłożyłeś w kolejnym poście.

                    > mnie po prostu dziwi, gdy ktos mowi: lubie [nazwisko polityka]. dla mnie to nie
                    > zachodzi. to wybor polityczny, ktory jest mi obcy. lubienie nie zachodzi.

                    Dala, zauważ, że ja nie powiedziałam "lubię Jarosława (Aleksandra) Kaczyńskiego" tylko powiedziałam: "ja go lubię". Z poprzedniego zdania przenieś sobie Jarka i gotowe. Zwyczajnie lubię taki typ ludzi. Mogę sobie, nie?
                    To nie jest żaden wybór polityczny. Nadinterpretujesz... Ale jak ja to mówię: roślinożerca prawdziwego drapieżnika nie zrozumie...

                    A tak na marginesie małe pytanie: jak "lubienie" nie zachodzi, to co zachodzi? Szacunek, że się ktoś stara... ale mu nie wychodzi, co?
                    • dala.tata Re: jasne dala 12.11.10, 21:31
                      sorry, larusse, jesli dla ciebie lubienie Jaroslawa nie jesst przy okazji wyborem politycznym, to mnie to w pale nie miesci. i mowie tyle, ze ja nie lapie i nie rozumiem. i to jest moje ograniczenie (horny powiedzialby: buc, bo on jest precyzyjny). i jak dla mnie to koniec tej dobrze zapowiadajacej sie wymiany.
                      • larusse Re: jasne dala 12.11.10, 21:42
                        W żaden sposób nie jest wyborem politycznym. Tak samo "lubię" inne osoby (raczej typ) z różnych innych partii i nie ma to nic wspolnego z tym na kogo głosuje (tak samo "lubie" jarka jak "lubię" janka, drugiego janka, drugiego jarka itp...). Nie rozumiem dlaczego Ci sie to nigdzie nie mieści... Praca to praca, rodzina to rodzina, polityka to polityka, a lubienie to lubienie...
                        • eeela Re: jasne dala 13.11.10, 20:14
                          No ale to znasz go jakoś bliżej, że go lubisz?
        • tuluz-lotrek Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 00:56
          A on da nam spokój? To jest podstawowe pytanie, bo JK ma na moje życie znacznie większy wpływ niż ja na jego...
          • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 08:14
            Jarek da spokój kiedy sam spłonie. Myślę, że to taki typ...
            Ja większego wpływu JK na swoje życie nie zauważam. Zwłaszcza od kiedy jest w opozycji. Jak dla mnie to rozdmuchane to wszystko do granic możliwości... (ale ja jestem z sekty i mam zaburzone widzenie świata, o czym zdążyli mnie juz poinformować szanowni forumowicze)
            • adept44_ltd Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 09:47
              jest żaroodporny, po wojnie atomowej pozostaną insekty i JK... niestety
              • tocqueville Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 09:53
                ciekawi mnie co będzie jeśli Kluzik i Poncyliusz zdecydują się na tworzenie nowej formacji, mogą przyciągnąć innych wyrzutków: Dorna, Rokitę
                może wyciągną ponownie wędrowniczka Ujazdowskiego i jego ludzi
                ma to wogle szanse
                • adept44_ltd Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 10:03
                  jestem za...

                  choć przyznam, że mam mieszane uczucia, kiedy patrzę na Poncyliusza i Rostkowską, którzy są autorami jednego z poważaniejszych oszustw wyborczych...
                  • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 10:47
                    Ja tego nie widzę za bardzo... Dla mnie to kolejna inicjatywa "antyJarek". Kolejna niepotrzebna, która nic nowego nie proponuje.

                    --
                    пить на свежем воздухе чай...
                    • adept44_ltd Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 11:02
                      tak, bo poza Jarkiem świat nie istnieje ;-)))
                    • dala.tata Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 11:05
                      taaaaa. to jest wersja Kurskiego: poza PiS nie ma nic.

                      larusse napisała:

                      > Ja tego nie widzę za bardzo... Dla mnie to kolejna inicjatywa "antyJarek". Kole
                      > jna niepotrzebna, która nic nowego nie proponuje.
                      >
                      > --
                      > пить на свеже
                      > м воздухе чай
                      > ...
                      • larusse panowie powyżej 13.11.10, 18:06
                        oczywiście nadinterpretują moje wypowiedzi. Nic nowego.
                    • tocqueville Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 14:33
                      nie wiem czy niepotrzebna - jest trochę ludzi o centrowych/centroprawicowych poglądach, które głosują na PO/PiS tylko dlatego, że nie lubią Tuska lub Kaczyńskiego
                      powstanie takiej centroprawicowej partii mogłoby dać im alternatywę
                      przecież elektorat PO jest sztucznie nadmuchany, tych ludzi trzyma przede wszystkim niechęc do PiSu

                      jest poniekąd fascynujące że w Polsce w ogóle nie ma klimatu dla tzw. liberalnej lewicy (takiej jak na zachodzie), np. nie ma zupełnie popytu na ugrupowanie progresywno-liberalne jakie chciał budować Palikot

                      • larusse Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 18:15
                        Źle się wyraziłam. Niepotrzebna w tym sensie, że moim zdaniem do niczego nowego nie doprowadzi... Cała ta sprawa wzmocni tylko PO. Chociaż mam cicha nadzieję, że tak sie jednak nie stanie.

                        > jest poniekąd fascynujące że w Polsce w ogóle nie ma klimatu dla tzw. liberalne
                        > j lewicy (takiej jak na zachodzie), np. nie ma zupełnie popytu na ugrupowanie p
                        > rogresywno-liberalne jakie chciał budować Palikot.

                        Polska to nie zachód (całe szczęście).
                      • dala.tata Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 20:19
                        tocq, nie martw sie, chyba tu zagladneli i juz wiemy ze PiS sie zmieni.

                        hehehehehehehe.
                      • tocqueville LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:00
                        Bezrefleksyjnie zaprzepaszczana jest dzisiaj wizja naszego miejsca w świecie, którą prezentował prezydent Lech Kaczyński.
                        O tym, że była to idea realna i skuteczna przekonaliśmy się gdy rosyjskie czołgi szły na Tbilisi a polski Prezydent skutecznie zjednoczył kraje naszego regionu w imię międzynarodowej sprawiedliwości i poszanowania prawa narodów do stanowienia o własnym losie.
                        Byliśmy wtedy dumni z Polski, Polski jako lidera regionu, a nie- wiecznego statysty.
                        Polityka Lecha Kaczyńskiego miała nie tylko wymiar duchowy, symboliczny, ale także praktyczny dla nas wszystkich.


                        nie ma nadziei - nawiedzeni BIS
                        www.polskajestnajwazniejsza.pl/
                        • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:08
                          tocq, niestety sie z toba zgadzzam. a juz mialem taka cicha nadzieje, ze z tego moze wyjsc cos ciekawego.
                          • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:16
                            Hoho... okazuje się, że larusse miała rację... Nie pierwszy raz zresztą. :)
                            • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:17
                              nie, larusse, przypomnij sobie dokladnie, co powiedzialas (bo ja pamietam) i okaze sie, ze nie mialas racji. ale zawsze sobie myslec, ze mialas (nie pierwszy raz zreszta, hehe).


                              larusse napisała:

                              > Hoho... okazuje się, że larusse miała rację... Nie pierwszy raz zresztą. :)
                              • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:33
                                Dala, pozwól, że przejmę na chwilę te Wasze dziwne zwyczaje i nawet Ci przytoczę (krótki aczkolwiek niezwykle błyskotliwy (hehe) cytacik: (inicjatywa) która do niczego nowego nie doprowadzi. Co się tyczy reszty ("cała ta sprawa wzmocni tylko PO") to tylko kwestia czasu...

                                Larusse, co za wnikliwe obserwacje... :D
                                • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:42
                                  larusse, nie chce mi sie szukac tej wymiany. ty wygrywasz.
                                  • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:02
                                    aaa zajrzalem. msz larusse, to powiedzialas:

                                    a tego nie widzę za bardzo... Dla mnie to kolejna inicjatywa "antyJarek". Kolejna niepotrzebna, która nic nowego nie proponuje.

                                    mialas racje? bardzo watpie. oni proponuja cos nowego, tyle ze za malo i za slabo. po troch u z powodu, o ktorym mowi tocq, a po trochu dlatego, ze boja sie isc na calego.
                          • tocqueville Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:40
                            wydaje mi się, że podstawowym celem obecnych działań Kluzik jest odzyskanie zaufania Jarosława Kaczyńskiego, żeby on powiedział "Joanno, przepraszam, miałaś rację, tęsknię, wyrzucę Ziobrę, tylko wróć"
                            • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:06
                              to jest polowa, bo oni w to nie wierza. druga polowa jest grupa ludzi, ktorzy do tej pory byli w partii wodzowskiej, w ktorej nie ppodejmowali za wiele decyzji. a jelsi podejmowali to takie, ktore wono bylo im podjac. i nagle, uwolniwszy ise od wodza, taneli troche bezreadnie. bo z jednej strony strach, z drugiej storny nie wiadomo co z soba zrobic. i stad ten niedopieczony 'potworek'. niby partia, ale nie partia. i do tego poncyljusz mowiacy ze jest i tu i tu i nie ma w tym sprzecznosci. Kaczor ich ubezwlanowolnil (jak ktos woli: dali sie ubezwlasnowolnic przez kaczora) i teraz maja tego konsekwencje.
                              • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:39
                                E tam. Dla mnie to wszystko kicha. Rozchodzi się o walkę o kapitał polityczny, i tyle. Widzieli, że przy agresywnej twarzy kapitał polityczny partii leci na łeb na szyję, więc zaczęli się odcinać, z drugiej strony boją się odcinać, bo nie mają żadnej pewności, co im samym może dać się ugrać. Chyba nie wierzycie w te bajki, że "ufali ludzkiej twarzy Jarosława", której jakoby przez tyle lat nie mogli dostrzec, aż nagle dostrzegli, kiedy wyrwało im się słowo krytyki i dostali po pysku. Przez tyle lat musieli widzieć, jaki jest i jakie ma zagrywki, i nic im to nie przeszkadzało, dopóki nie dotknęło ich samych - czego być może jako "zaufani mężowie" (i niewiasty) się nie spodziewali.

                                No i co mają nowego do zaproponowania? Oprócz oszczędzenia nam i sobie wstydu z krzyżami, kondominiami i królewskimi pochówkami? Ja nie twierdzę, że nowa inicjatywa nie jest potrzebna, ale zanim się ją ogłosi, to trza by było przemyślec program, propozycje, założenia. Bo w tym momencie to rzeczywiście wygląda - tu przyznam, o dziwo, rację Larusse - jak ruch antyjarkowy i tyle.
                                • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:46
                                  zaraz zaraz, tyle ze dla mnie to byl bardziej pozytywny ruch. to nie jest wymierzone przeciw kaczynskiemu. ja akurat mysle, ze to jest sposob na pozyskanie elektoratu odchodzacego od PiS. jesli pomyslisz, ze na Kaczynskiego glosowalo 40+ procent, a teraz PiS popiera ok 20, to masz 20 proc. ludzi do zagospodarowania.

                                  problem jest oczywiscie w tym, ze oni na razie tego nie przemysleli.
                                  • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 23:00
                                    Ależ ja się zgadzam, pisałam, antyjarkowa alternatywa jest prawicy potrzebna bardzo (mówię obiektywnie, nie od serca, bo od serca to bym prawicę posłała w diabły). Ale trudno mi mieć zaufanie do inicjatywy ludzi, którzy według mnie nie są warci zaufania. Cała historia wyrzucania Jakubiak świadczy o tym, że ona się próbowała trzymać partii zębami i pazurami, i gotowa była zamilknąć na wieki (to znaczy pewnie do czasu po wyborach) po "przyjaznej rozmowie" z ukochanym prezesem. Jak ją w końcu jednak wywalili, nikt za nią nie biegł spośród jej kolegów i koleżanek z "liberalnego PiSu", dopóki nie poleciała Kluzik (czy jak jej tam). Ja rozumiem, to wszystko polityka, oglądanie się na wyborców i takie tam, ale jak już mam widzieć odnowioną siłę w prawicy, to wolałabym taką odnowioną przez ludzi, którzy nie milkną na zawołanie, a krzyczą jak już naprawdę nie mają innego wyjścia.
                                    • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 17.11.10, 01:30
                                      eeelka, jestes fajna kumpelka i zgadzam sie w ogolnych zarysach z tym co mowisz.
                                      • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 17.11.10, 02:19
                                        Dzięki :-)
                                        • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 17.11.10, 14:59
                                          tak czy siak, horror - będziemy mieli teraz dwa PISY...
                                          • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 17.11.10, 15:25
                                            ale jeden PiS bedzie dobry, jak ci Niemcy z NRD!

                                            adept44_ltd napisał:

                                            > tak czy siak, horror - będziemy mieli teraz dwa PISY...
                                            • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 17.11.10, 17:26
                                              i bedziemy z nimi kręcić westerny... (oststerny)
                                    • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 10:21
                                      eeela napisała:

                                      > Ależ ja się zgadzam, pisałam, antyjarkowa alternatywa jest prawicy potrzebna ba
                                      > rdzo

                                      Nie wiem czy zauważyłaś, ale prawica to nie tylko PiS. No, ale o różnych "egzotycznych tworach" nie musisz nic wiedzieć...

                                      >(mówię obiektywnie, nie od serca, bo od serca to bym prawicę posłała w dia
                                      > bły)

                                      No to ja od serca to Ci powiem, że byłoby cudownie... Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy).

                                      >Cała historia wyrzucania Jakubiak świadczy o tym, że ona się
                                      > próbowała trzymać partii zębami i pazurami, i gotowa była zamilknąć na wieki (t
                                      > o znaczy pewnie do czasu po wyborach) po "przyjaznej rozmowie" z ukochanym prez
                                      > esem. Jak ją w końcu jednak wywalili, nikt za nią nie biegł spośród jej kolegów
                                      > i koleżanek z "liberalnego PiSu", dopóki nie poleciała Kluzik (czy jak jej tam

                                      Eeela, Ty najlepiej wiesz o czym świadczy... Fascynuje mnie ta "wnikliwość, głębia i ostrożność, z jakimi formułujesz wnioski" (hehe)

                                      Tak na marginesie: niezmiernie mnie także zadziwia szerokie zainteresownie wewnetrznymi sprawami partii (która od kilku lat jest w opozycji, żeby było smieszniej) ludzi, którzy ani do niej nie należą, ani z nia nie sympatyzuja. Sorry, ale nie twój cyrk i nie twoje małpy...
                                      • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 10:39
                                        .No to ja od serca to Ci powiem, że byłoby cudownie... Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy).

                                        dziecko, gdzie ty żyjesz??? pozwalam sobie na ten ton, bo bredzisz i to w sposób obraźłiwy dla ludzi, którzy tu żyją... by coś takiego napisać, trzeba być pozbawionym mózgu... tyle, bez odbioru!
                                        • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 10:55
                                          Sorry Adept, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia/lezenia. Nie uważam, żeby kogoś obraziła. Jeśli ktoś się poczuł obrażony to bardzo przepraszam.
                                          • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:00
                                            no, tu muszę się zgodzić, jeśli żyjesz w ZSRR, to rzeczywiście twoja sprawa, gorzej, gdy banda upośledzeńców zwąca się partią polityczną i korzystająca z publicznych pieniędzy nazywa mój kraj ZSRR
                                            • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:08
                                              obrażaj Adept dalej... wszystko przyjmę...

                                              Trudno, że Twój kraj był ZSRR. Jest tylko (moim skromnym zdaniem oczywiście) jego częścią... Tak Cie to straszliwie uraziło?
                                              • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:28

                                                mój kraj ani nie był ZSRR, ani nie jest, a ci, którzy tak twierdzą, nadają się do Tworek... tyle
                                                • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 12:23
                                                  Swoją droga Adept strasznie mnie zadziwia Twoja konsekwencja (ja to nazywam hipokryzja). Zawieszenie czlonków pewnej partii można nazwać czystkami (!), ale porownac EU do SSSR za nic nie wolno, bo Adept i in. czuja sie urazeni. To wielkie tabu.

                                                  Cale szczescie, ze nie wiem co to sa Tworki wiec nie mam okazji sie obrazic. Domyslam sie, ze to odpowiednik krakowskiego Kobierzyna... Tam mam blizej... Postaram sie odwiedzic w najblizszym czasie, zeby cie zadowolic.
                                                  • sosjolozka ależ wolno. 20.11.10, 20:20
                                                    > ale po
                                                    > rownac EU do SSSR za nic nie wolno, bo Adept i in. czuja sie urazeni. To wielki
                                                    > e tabu.

                                                    ależ wolno. nikt ci tego nie zakazuje. tyle tylko że się ośmieszasz po drodze. ale spokojnie, żyjemy w wolnym kraju (mimo, że ty pewnie w to wątpisz) i każdy ma prawo być tak śmiesznym i wygadywać takie bzdury jakie tylko ma ochotę :)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 20:42
                                                    Oczywiście, że nikt mi nie zakazuje. Dziwi mnie tylko, że wywołuje to taka gwałtowna reakcję.
                                                    Jest dla mnie zupełnie naturalne to, że w oczach osoby o innych poglądach (zwłaszcza lewicowych) sie ośmieszam. Tak samo w moich oczach śmieszne są wszystkie panie, które twierdzą, że są socjolożkami, filolożkami, psycholożkami, weterynarkami, pralkami, kosiarkami, ładowarkami...
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 20.11.10, 20:50
                                                    Tak samo w moich oczach śmieszne są wszystkie panie, które twierdzą, że są socjolożkami, filolożkami, psycholożkami, weterynarkami, pralkami, kosiarkami, ładowarkami...

                                                    a mnie się to podoba
                                                    filolożka brzmi ładniej niż filolog
                                                    ja właśnie takiej terminologii używam (mimo mych konserwatywnych ciągotek)
                                                    niby dlaczego ekspedientka/sekretarka/piosenkarka może być a psycholożka już cię razi?
                                                    co ci w tym przeszkadza?


                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 21:43
                                                    Tobie sie podoba, a mnie śmieszy. I o ile w sferze prywatnej jestem jeszcze w stanie (z wielkimi oporami) to zaakceptować, to w zawodowej jest to dla mnie niedopuszczalne. Jest zwyczajnie niepoważne.
                                                    Uważam, że lewackie Panie strzelają sobie gola do własnej bramki (co specjalnie mnie nie martwi).
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 20.11.10, 21:53
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:32
                                                    >widzisz larusse, problemem polskiej prawicy jest skupianie sie na dyrdymałach (filolożka->niedoposzczalna? - a jakie to ma znaczenie?), rzeczach absolutnie pięciorzędnych, a >tymczasem warto walczyć o imponderabilia.

                                                    ale ja się na tym nie skupiam i nawet nie poruszała bym tego tematu (chyba, ze chcialabym kogos zezloscic, ale pracuje nad tym, zeby sie ugryzc w jezyk w odpowiednim momencie).
                                                    Strasznie mnie tylko wkurza ta lewacka "tolerancja" (w przypadku sosjolozki to w dodatku bucowata teolerancja rodem nauczycielek z PRLu, ale to tylko moja opinia-pewnie jak zwykle bzdurna). Ja jestem w stanie zaakceptowac wszystkie poglądy, które mieszczą sie w granicach przyzwoitości (chodzi mi o taka przyzwoitosc moralna, zeby nie było), bo rozumiem, ze ludzie kieruja sie roznymi pobudki, maja rozne racje, poglady. I wcale nie uważam sie za osobe specjalnie tolerancyjna w przeciwienstwie do obecnych tu lewaków. Dla mnie takim imponderabilium (tak sie to odmienia?), a nawet punktem wyjscia jest właśnie walka o taka tolerancje z ludzmi, którzy sie uważaja za tolerancyjnych (zeby bylo smieszniej). Nawet kosztem tego, ze ktos mnie nazwie "upośledzeńcem" (tak to to było Adept?)

                                                    >typowym przykładem JKM który wbrew intencjom ośmiesza prawicowość lansując jakieś >troglodyckie wizje sprzeczne de facto z duchem klasycznego konserwatyzmu

                                                    Czy ośmiesza? Nie wiem... Raczej nie używam takich słów (przynajmniej sobie nie przypomniam). Na pewno doprowadza je w pewnych punktach do absurdu.
                                                    Zresztą juz gdzieś tutaj pisałam, że ja sie w istocie z pogladami UPRu zgadzam, ale nie widzę tego "w praktyce" (jak dla mnie są do zrealizowania w sytuacji, gdzie kupujesz kawałek ziemi na Marsie i budujesz panstwo od podstaw, bez zadnych obciazen)
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:37
                                                    nie uważam się za tolerancyjnego, z dnia na dzień staję się coraz mniej tolerancyjny... im więcej słucham takich oszustw werbalnych, jak te, które uprawiasz, tym mniej jestem tolerancyjny... i jak widzę coraz mocniejszą w naszym życiu politycznym (zwłaszcza po 10 IV) tendencję do tego, by innym narobić na wycieraczkę, a potem się oburzać, że ktoś stwierdził, że śmierdzi, wyłączam resztki mojej tolerancji...

                                                    upośledzeńcy natomiast odnosiło się do zorganizowanej i skupionej wokół przywódcy grupy ;-)))
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:48
                                                    Możesz mi Adept wymienic te moje "oszustwa werbalne", bo byc może ich nie zauważam (nie wykluczam, ze nieswiadomie sie ich dopuszczam)? Poważnie.

                                                    I jakbys mógł to napisz jeszcze raz o sieczce w moim mózgu, bo Dala niestety jeszcze tego nie przywrocil...

                                                    > upośledzeńcy natomiast odnosiło się do zorganizowanej i skupionej wokół przywód
                                                    > cy grupy ;-)))

                                                    To ja się do nich śmiało zaliczam...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:07
                                                    a to współczuję,

                                                    ok Larusse, dowiedź mi w takim razie, że kraj, w którym mieszkam i mieszkałem to Związek Radziecki, przy czym nie zadowolę mnie stałe fragmenty twojej gry, czyli twierdzenie - bo tak mi się wydaje, bądź - nie chce mi się tego rozwijać. Chciałbym dowodów historycznych, politologicznych, psychologicznych, etc., a nie bełkotu w stylu Jarosława, Antoniego czy Anny, którzy ciemnemu tłumowi - w stricte lewacki sposób - sprzedają nowe wersje historii. Widzisz, jak napisałem w skasowanym (na moją prośbą) poście - jeśli życie w zafałszowanym świecie czyni cię szczęśliwą - żyj sobie, niemniej, jak słusznie napisała sosjolożka, jeśli zaczynasz publicznie głosić brednie, musisz się liczyć z tym, że ktoś to nazwie po imieniu... I jeśli publicznie głosisz takie brednie, to też powinnaś być świadoma odpowiedzialności za swoje słowo - za to, że może ono trafić do kogoś, kto nie ma możliwości, by je zweryfikować, kupi je i będzie tkwił w kłamstwie. No chyba że kłamanie - jak to ma miejsce w przypadku owej zorganizowanej grupy - jest twoim celem. Ale wtedy w ogóle nie ma o czym mówić...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:14
                                                    oj czekam z zapartym tchem na racjonalny dowod, ze zyjemy w Zwiazku Radzieckim.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:47
                                                    >a to współczuję,

                                                    Nie masz czego. Dobrze mi z tym.

                                                    >ok Larusse, dowiedź mi w takim razie, że kraj, w którym mieszkam i mieszkałem to Związek >Radziecki, przy czym nie zadowolę mnie stałe fragmenty twojej gry, czyli twierdzenie - bo >tak mi się wydaje, bądź - nie chce mi się tego rozwijać.

                                                    Stałe? O ile wiem kategoria powszechnosci zaczyna sie od 70%...


                                                    >Widzisz, jak napisałem w skasowanym (na moją prośbą) poście - jeśli życie w >zafałszowanym świecie czyni cię szczęśliwą - żyj sobie, niemniej, jak słusznie napisała >sosjolożka, jeśli zaczynasz publicznie głosić brednie, musisz się liczyć z tym, że ktoś to >nazwie po imieniu...

                                                    Ja się z tym liczę... Przecież nie ja kazałam wyciąć.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:52
                                                    Larusse, produkujesz mało istotne posty, gdzie są dowody na to, że żyliśmy i żyjemy w ZSRR??? gdzieś się zapodziały???
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:56
                                                    Gdzie jest post???
                                                    Postaram sie uzasadnić swoją opinię jak będę mogła najpierw odpowiedzieć na wypowiedź o sieczce w moim mózgu.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:01
                                                    to ja poproszę o przywrócenie tego posta, bo Larusse bez niego nie znajdzie uzasadnień, prosiłbym wszakże cię, Larusse, byś później nie dziwiła się, że pisze per dziecko, bo ja takie teksty pamiętam z piaskownicy, a było to dawno...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:06
                                                    nikt nie wycial zadnych dodatkowych postow. przestancie sie napedzac.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > to ja poproszę o przywrócenie tego posta, bo Larusse bez niego nie znajdzie uza
                                                    > sadnień, prosiłbym wszakże cię, Larusse, byś później nie dziwiła się, że pisze
                                                    > per dziecko, bo ja takie teksty pamiętam z piaskownicy, a było to dawno...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:08
                                                    nie ma tu mowy o dodatkowych, ja prosiłem o tamten - bo bez niego Larusse nie wtajemniczy nas w sowiecką rzeczywistość... pojawił się tu nowy stały element gry...
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:11
                                                    ponieważ l. nie radzi sobie, wspomogę ją potencjalnymi argumentami a la Bukowski:
                                                    www.kapitalizm.republika.pl/ue/bukowski.html
                                                    co naturalnie nie oznacza, że się z ta tezą zgadzam
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:15
                                                    Tocq, ja ten tekst znam na pamieć...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:16
                                                    z szacunkiem tocq, jesli wrocisz do postu, w ktorym larusse zaczyna zwiazek radziecki, to okaze sie, ze ona mowi nie o UE, ale o PL. a to dosc zasadnicza roznica. dowodzeie ze uE to ZSRR jest tyle prymitywnie latwe, co falszywe.
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:21
                                                    dala ale bądźmy poważni - Polska jest częścią UE (republika składowa)
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:27
                                                    I? czekam niecierpiliwie ;-)))

                                                    natomiast jak zajrzysz do posta l., zobaczysz, że nie chodzi tylko o współczesność, ale i o przeszłość. I z tym pozwolę się nie zgodzić, jak nie znoszę PRL-u, to jednak nie był to fragment ZSRR...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:37
                                                    No, adept zadziwiasz mnie coraz bardziej... O przeszości tez mówiłam.. Hoho.. Czytasz w myslach czy jak? Chodzi Ci moze o to: "Trudno, że Twój kraj był ZSRR.", w którym jak byk widać, że nie dopisałam "by" po "że". Pisałam gdzieś, że nie panuje nad polskim... Ale nie aż tak...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:43
                                                    przykro mi, że nie potrafię odczytać tego, czego nie napisałaś... miałaś wszakże przestrzeń kilkudziesięciu postów, by to wyjaśnić..., czyż nie?
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:29
                                                    w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polska jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktorego sie odniosla w swej wypowiedzi larusse.

                                                    jelsi z kolei chcesz dowiesc, ze PL ma status Kazachstanu czy Kirgistanu przed rozpadem ZSRR, to whcodzimy na poziomy sceince-fiction, ktory wylacza, jak dla mnie, dyskusje. rownie dobrze mozna poweidziec, ze PL jest czlonkiem United Federation of Planets i rzadza nami Romulanie.

                                                    tocqueville napisał:

                                                    > dala ale bądźmy poważni - Polska jest częścią UE (republika składowa)
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:32
                                                    cholera, z tymi Romulanami to może nie być żartów...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:39
                                                    w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polska jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktorego sie odniosla w swej wypowiedzi larusse

                                                    Polska jako czesc UE jest w 100% suwerennym krajem?! Ciekawe...
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:45
                                                    Nie ma w 100% suwerennych państw- chyba, że je sobie założysz na Marsie.
                                                    To nie oznacza jednak, że PRL, w którym niemal o wszytskim decydowało pod przymusem obce mocarstwo w jakikolwiek sposob przypomina sytuacje obecną. Dlatego nie nalezy używać kulawych porównań.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 01:11
                                                    Oj, wiem, że nie ma. Niefortunnie skomentowałam. Przyznaje.
                                                    Ja nie mówiłam o PRLu. Nie wiem czy jest "kulawe porównanie". Jak dla mnie to raczej sprawa poglądów i dyskusja nad tym jest troche bez sensu. Dla kogoś PL w UE to jeszcze PL suwerenna, dla innych (np. dla mnie) juz nie... I w zależności od tego co jest dla Ciebie kluczowe dopuszczasz nazwanie UE ZSSR-bis albo nie... Ja dopuszczam.

                                                    Czy to wstyd? Ja tak nie myślę... Dla mnie to takiego rodzaju wstyd jak ten, na który pozwala sobie Dala w swoich żartach, których nie rozumiem...
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 10:46
                                                    Dla kogoś PL w
                                                    > UE to jeszcze PL suwerenna, dla innych (np. dla mnie) juz nie... I w zależności
                                                    > od tego co jest dla Ciebie kluczowe dopuszczasz nazwanie UE ZSSR-bis albo nie.
                                                    > .. Ja dopuszczam.

                                                    To nie jest kwestia pogladów - tylko faktow. W przeciwnym razie jakakolwiek dyskusja traci sens. Bo jezeli UE to to samo co ZSRR to dlaczego nie to samo co Chiny Mao; Kambodza Pol Pota itd.
                                                    Porównywanie totalitarnego rezimu - do przy wszystkich zastrzeżeniach jakie mozna miec do UE do demokratycznej struktury jest po prostu nieprawdziwe.
                                                    I lepiej gdybyś takimi złotymi myslami nie dzieliła sie z innymi - bo to jest ze szkodliwe dla Ciebie - jezeli oczywisice chcesz byc traktowana poważnie w dyskusji.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 11:52
                                                    Slazburg, ale to jest chyba oczywiste, że to w 100% nie jest to samo. Nic dwa razy się nie zdarza... I tego chyba (?) nie trzeba zastrzegać, bo to się rozumie samo przez się... Z zasady... Mimo wszytsko pod pewnymi względami można porównywać oba te sztuczne twory i ja też nie traktuję poważnie kogoś, kto całkowicie odrzuca porównanie dokonane np. przez Bukowskiego.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 11:58
                                                    Larusse, pomijając, że kombinujesz jak koń pod górkę na wrotkach, to ja tylko pragnę zaznaczyć, że nie wklejam sobie sygnaturki - adept, określony przez larusse zbliżoną do PIS mianem buca za to, że domagał się wyjaśnienia analogii PL - ZSRR, taki świat stworzyliście...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:04
                                                    Ale w czym znowu kombinuję? Przecież jasne jest dla mnie, że porównując coś do czegoś nie utożsamiam jedno z drugim. I że kwestią sporną jest to w jakim stopniu można to porównywać. I takich rzeczy chyba nie trzeba tłumaczyć. Czy trzeba?

                                                    > pragnę zaznaczyć, że nie wklejam sobie sygnaturki - adept, określony przez larus
                                                    > se zbliżoną do PIS mianem buca za to, że domagał się wyjaśnienia analogii PL -
                                                    > ZSRR, taki świat stworzyliście...

                                                    To mnie przeproś. Capslockiem. Dwa razy.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:09
                                                    Larusse, ale nie umiem przepraszać capslockiem, dwa razy... ;-), poza tym niewiele mogę poradzić na tę sieczkę ;-)))

                                                    a co do meritum - może ty nie wiesz, co piszesz? byłbym skłonny w to uwierzyć, bo, jak by ci to powiedzieć... w tym zdaniu nie chodzi o porównanie, tylko o tożsamość, więc, proponuję, nie ośmieszaj się dalej:

                                                    " Mielibyśmy związek radzecki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy)"
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:05
                                                    dodam, też, że oszukujesz, bo ani nie nazwałem cię upośledzeńcem, ani mój stosunek do twoich bredni nie ma nic wspólnego z tym, że są one znamienne dla Pisu... ale prawda to pikuś, nie? liczą się poglądy... larusse - na tym forum nie bardziej lewackiej postaci od ciebie, wstydź się ;-)))
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:17
                                                    Nazwałeś... mam Ci moją legitymację członkowską przeskanować?
                                                    Nie widzę tutaj żadnych bredni. Serio.

                                                    >larusse - na tym forum nie bar
                                                    > dziej lewackiej postaci od ciebie, wstydź się ;-)))

                                                    Między całkowita anarchią a totalnym porządkiem nie ma żadnej różnicy, nie?
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:26
                                                    1. no ale ja nie wiedziałem, że jesteś członkiem... teraz pewne sprawy są jaśniejsze... niemniej kiedyś twierdziłaś, że nie jesteś...
                                                    2. tym gorzej dla ciebie, pismo powiada, że można trwać w nieprawdzie, ale trwać uporczywie jest grzechem...
                                                    3. gdybym chciał dalej debatować, prosiłbym o rozjaśnienie, co znaczy ten koan o anarchii i porządku i jak się ma do moich słów, ale jako że nie chcę - nie proszę, proponuję wszakże wyciągnięcie dłoni, do zgody personalnej, ponad poglądami ;-)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:49
                                                    adept44_ltd napisał:
                                                    >proponuję wszakże wyciągnięcie dłoni, do zgody personalnej, ponad pogląda
                                                    > mi ;-)

                                                    Nie. Nie ma tak. Najpierw mnie przeproś. Dwa razy.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:58
                                                    myślę, że wystarczy raz, z kwiatami

                                                    https://www.dziennik.com/w_files/Image/Polska/2009.03/27/prezes%20570.jpg
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:11
                                                    Nie wystarczy. I odczep się od Jarka.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:20
                                                    ale, że musi być drugi raz?

                                                    https://www.dziennik.com/w_files/Image/Polska/2009.03/27/prezes%20570.jpg
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:14
                                                    Problem polega na tym, że jak weźmiesz kwestie fundamentalne np. sposob funkcjonowania system gospodarczego i jego efektywność, podmiotowosc spoleczenstw, poziom zycia ludzi, mechanizmy wyłaniania władz itd. to miedzy UE i ZSRR nie ma nawet cienia podobieństwa. I zdanie Bukowskiego nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    Jak juz chcesz cos porownywać to porównuj III Rzesze do ZSRR bo tu jakies podobieństwa mozna znaleźć.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:18
                                                    co więcej, nawet w samej zasadzie unifikacji nie ma żadnego podobieństwa, chyba, że brać na serio konstytucję Sojuza... ;-)))
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:28
                                                    Dala, Adept uczcie się jak się normalnie rozmawia...
                                                    Tak sobie pomyślałam, że głos Tocqa, który w przeciwieństwie do mnie próbował podjąć z Dala i Adeptem jakas dyskusje (choc wg mnie nie ma to najmniejszego sensu) brzmi w tym watku jak glos wołajacego na pustyni. Taka wytwarzacie atmosferę. I nie ma sensu podejmowac innych dzialan tutaj niż rzucić jakiś tak dyskusyjny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie da. Przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne.

                                                    > Jak juz chcesz cos porownywać to porównuj III Rzesze do ZSRR bo tu jakies podob
                                                    > ieństwa mozna znaleźć.

                                                    To juz dawno zrobiłam. :)
                                                    Teraz właśnie czekam na artykuł, w którym autor porównuje relacje UE-kraje czlonkowskie do relacji III Rzesza-państwa sojusznicze właśnie pod wzgledem (o ile mi wiadomo) gospodarczym.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:37
                                                    Zrobiłaś - to gratuluje - mam tylko pytanie w oparciu o jakie badania własne to zrobiłaś. W jakich archiwach prowadzilaś kwerende, jakie nowe ustalenia dotyczące funkcjonowania systemu gospodarczego, politycznego wprowadzasz do obiegu naukowego w porównaniu do gigantycznej literatury przedmiotu na ten temat.
                                                    To samo dotyczy kolegi, który bedzie "badał" podobienstwa UE z III Rzeszą.
                                                    No i gdzie się to jeszcze ukaże - tj. w Dziejach Najnowszych, Kwartalniku Historycznym, RDSiG itd.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:45
                                                    Nie, no przeceż, sama nie badałam (nie mam czasu na takie hobby :( ani przygotowania do niego). Ale mam przerobioną jakąś tam część tej gigantycznej literatury na ten temat. Tak dla potrzeb własnych.

                                                    > To samo dotyczy kolegi, który bedzie "badał" podobienstwa UE z III Rzeszą.
                                                    > No i gdzie się to jeszcze ukaże - tj. w Dziejach Najnowszych, Kwartalniku Histo
                                                    > rycznym, RDSiG itd.

                                                    To nie mój kolega:) To już się gdzieś ukazało. A ja chce sobie przeczytać. Lubię znać różne punkty widzenia. Tylko tyle.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:50
                                                    No i po tej lekturze - mam nadzieje, że nie doszłaś do wniosku, że totalitarny ZSRR ani na jote nie przypomina totalitarnych Niemiec.
                                                    Bo w przeciwnym razie okaże się, że jak ZSRR jest podobne do III Rzeszy, a UE jest ZSRR bis to nie przymierzając w istocie nazistowskiego Niemcy to syjamski bliźniak UE.
                                                    Ręce opadają
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:09
                                                    Oj, no przecież piszę cały czas, że to wszystko jest dyskusyjne, ale odrzucać tego całkowicie nie można (tak myślę). Nie porównuje tego przecież na zasadzie "syjamski bliźniak", "ani na jotę", ale uważam, że pewne podobieństwa można znaleźć i do pewnego stopnia można to porównywać.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:23
                                                    Argumentujac w ten sposob to wszystko jest podobne do siebie - krzesło do krzesła elektrycznego, Kuba Rozpruwacz do Matki Tersy, małpa do człowieka, Sachara do Antarktydy, Beria do Vidoka, UE do ZSRR itd.
                                                    Stwierdzenie, że UE jest jak ZSRR mozna sformułować co najwyżej w najnizszych lotów publicystyce - a i sam autor w to nie wierzy - chodzi tylko o bijacy po oczach nagłówek.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:28
                                                    Ale odrzucić całkowicie nie można, prawda?
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:39
                                                    Można i należy - zeby dyskusja miała sens trzeba odrzucic poglady absurdalne.
                                                    W przeciwnym razie bedziemy sie zajmowac czy Polska jest kondominium Niemiecko-Radzieckim, L. Kaczyńskim, który uratował strajk w 1980 r., spisku Tuska z Putinem, podobieństwami miedzy UE i ZSRR. Czyli absurdalnymi tezami, których dowieźć się co prawda nie da, no ale zawsze mozna powiedzieć, że wykluczyc tez się nie da.
                                                    Tylko pytanie - po co sie zajmowac takimi dyrdymałami.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:52
                                                    salzburg napisał:
                                                    > Można i należy - zeby dyskusja miała sens trzeba odrzucic poglady absurdalne.

                                                    Ja nie wiem, ale uważam, że taki skrajny punkt widzenia też ma do pewnego stopnia uzasadnienie. Naturalnie, że nie traktuje się tego śmiertelnie poważnie (stad moje zaskoczenie takim oburzeniem Adepta i Dali) i nie przyjmuje całkowicie za swoje (nawet autor podejrzewam nie przyjmuje), ale w dyskusji tez nalezy wziac pod uwage. Tak mysle.

                                                    > Tylko pytanie - po co sie zajmowac takimi dyrdymałami.

                                                    No jak to po co? Żeby się pokłócić :)
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:02
                                                    Punkty skrajne, ktorych nie mozna dowieść mozna formułować pod budka z piwem. Tam na pewno znajda fanatycznych obrońców. Wśród ludzi myslacych skrajność czy radykalność tezy nie jest zadna zaleta, zwłaszcza jak nie można jej dowieźć.
                                                    Podobno jesteś rusycystka - to zaproponuj jakiemuś uznanemu periodykowi tekst o wyższosci gospodarki sowieckiej nad rynkową, demokartycznym charakterze systemu sowieckiego, zakwestionuj istnienie sowieckich łagrów itd. I wówczas z recenzji sie przekonasz czy mozna gadać wszystko czy raczej myslec nad tym co sie pisze.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:16
                                                    No dobra, przyznaje racje.
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:35
                                                    :) No to miło - serdecznie pozdrawiam
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:38
                                                    Teraz właśnie czekam na artykuł, w którym autor porównuje relacje UE-kraje czlonkowskie do relacji III Rzesza-państwa sojusznicze właśnie pod wzgledem (o ile mi wiadomo) gospodarczym.
                                                    --

                                                    wrzucisz namiar, jak się ukaże? interesuje mnie kwestia dopłat dla rolników we Włoszech...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 12:51
                                                    jasne larusse, w ostatecznym rachunku, jak nie ma arguemntow, to mozna zazrzucic rzucanie obelg. prosze mi pokazac choc jednak obelge, ktora rzucilem w twoja strone. choc jeden argument ad personam.

                                                    larusse, powtorze: pomimo prosb nie uslyszalem ani jedno argumentu za teza, ktora postawilas. chlapenlas, przyparta do muru zaatakowalas ad personam. brawo!


                                                    larusse napisała:

                                                    > ny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie
                                                    > da. Przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne.
                                                    >

                                                    -
                                                    Doktorat - nauka - uczelnia
                                                    Forum dla doktorantów, doktorów, a nawet dla profesorow!
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:14
                                                    dala.tata napisał:
                                                    >jasne larusse, w ostatecznym rachunku, jak nie ma arguemntow, to mozna zazrzucic >rzucanie obelg. prosze mi pokazac choc jednak obelge, ktora rzucilem w twoja strone. choc >jeden argument ad personam.

                                                    Ty nie. Ostatnio to działka Adepta.

                                                    > larusse, powtorze: pomimo prosb nie uslyszalem ani jedno argumentu za teza, kto
                                                    > ra postawilas. chlapenlas, przyparta do muru zaatakowalas ad personam. brawo!

                                                    Nie musiałam. Tocq mnie częściowo wyręczył podając linka. I uważam, że całkowicie odrzucić tego nie można...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 13:58
                                                    larusse napisała:

                                                    > Ty nie. Ostatnio to działka Adepta.

                                                    to po jaka cholere napisalas to:

                                                    Tak sobie pomyślałam, że głos Tocqa, który w przeciwieństwie do mnie próbował podjąć z Dala i Adeptem jakas dyskusje (choc wg mnie nie ma to najmniejszego sensu) brzmi w tym watku jak glos wołajacego na pustyni. Taka wytwarzacie atmosferę. I nie ma sensu podejmowac innych dzialan tutaj niż rzucić jakiś tak dyskusyjny wniosek końcowy, a pozniej przetwrać lawinę obelg. Bo z Wami inaczej się nie da.

                                                    znow chlapnelas, bo moze sie uda, co? bo moze nie zaprotestuje i znow uda sie blotkiem obrzucic. musze przyznac, ze mam serdecznie dosc tego ciaglego obrazanie mnie. jako odnosze sie do twich pogladow i tylko do twoich pogladow, to laskawie prosze do odnoszenia sie do tego, co pisze, nie do mnie.

                                                    > Nie musiałam. Tocq mnie częściowo wyręczył podając linka. I uważam, że całkowic
                                                    > ie odrzucić tego nie można...

                                                    jasne, larusse, jasne.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 14:22
                                                    Nie gorączkuj się ta, Dala. Nie miałam nic złego na myśli oprócz tego, że wytwarzacie z Adeptem taką atmosferę (przynajmniej jesli chodzi o kwestie polityczne, swiatopogladowe), że się odechciewa (przynajmniej mnie) pisać czy probowac uzasadnic cokolwiek . Nie sądzę, żebym Cię tym obraziła w jakiś sposób. Jeśli tak... to przepraszam.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 16:16
                                                    by być ścisłym - pisać ci się nie odechciewa, uzasadniać ci się odechciewa... a zła atmosfera polega na tym, że się domagam uzasadnień... a ty ich nie masz, larusse mylisz forum z zebraniem partyjnym...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 18:28
                                                    Oj, bez sensu to wszystko... W dużym stopniu przeze mnie... Postaram się odzywać jak najmniej, ok? :) Będę sobie tylko czytać...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 18:37
                                                    ależ właśnie nie!!! tylko dyskutuj, a nie objawiaj i wykręcaj się...!!!
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 19:58
                                                    pochlebiasz sobie. i szantazujesz troche nie?

                                                    larusse napisała:

                                                    > Oj, bez sensu to wszystko... W dużym stopniu przeze mnie... Postaram się odzywa
                                                    > ć jak najmniej, ok? :) Będę sobie tylko czytać...
                                                    >
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 20:58
                                                    Nie pochlebiam. Mam tylko wyrzuty sumienia
                                                    Nie szantazuje tylko staram sie rozegrac strategicznie, bo jakbym tutaj zaczeła temat, nad ktorym obecnie sie zastanawiam (nie, nie badam... zastanawiam sie tylko... na badanie nie mam czasu) to kazdy kto ma jakiekolwiek watliwosci co do tego czy mam zaburzenia, po przeczytaniu tego w sekundzie by je stracił :)
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:46
                                                    proponuje, zebys przeczytala ze zrozumieniem. to twoje slowa o 100 proc, nie moje.

                                                    proponuje tez, zebys zapoznala sie z tym, czym jest dzisiaj suwerennosc panstwa. bo zdaje sie, ze nie masz pojecia i zatrzymalas sie gdzies na 19 wieku (choc nie jestem przekonany - moze warto poczekac, az wyluszczyc swoja teorie suwerennosci i zobaczymy czy 19 wiek by sie nie przestraszyl). i za chwile uslyszymy brednie na temat tego, ze jacys Niemcy moga przejezdzac przez nasze polskie granice.

                                                    jak dla mnie to koniec. ide sobie poczytac powiesc.

                                                    larusse napisała:

                                                    > w ten sm sposob jest czescia NATO. jednak jakos nie chcemy powiedziec, ze Polsk
                                                    > a jest organizacja militarna. bo przy okazji jest suwwerennym krajem, do ktoreg
                                                    > o sie odniosla w swej wypowiedzi larusse
                                                    >
                                                    > Polska jako czesc UE jest w 100% suwerennym krajem?! Ciekawe...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 01:18
                                                    Masz racje Dala. Nie wiem czym jest dzisiaj suwerenność. I nie sądzę, żeby ktokolwiek wiedział czym ona właściwie jest (nawet Ty, o zgrozo). Możesz sobie co najwyżej mówić czym jest ona dla Ciebie. Nic więcej.

                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:17
                                                    To żaden nowy staly element... Chociaż może i tak. Rzeczywiście, zazwyczaj najpierw żądam, pozniej ew. nonszalancko spelniam prośby.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:22
                                                    larusse napisała:

                                                    > To żaden nowy staly element... Chociaż może i tak. Rzeczywiście, zazwyczaj najp
                                                    > ierw żądam, pozniej ew. nonszalancko spelniam prośby.

                                                    miałaś ostrzegać przed postami, które wzbudzają niekontrolowaną wesołość...;-)
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:08
                                                    Bardzo dziękuję.

                                                    >prosiłbym wszakże cię, Larusse, byś później nie dziwiła się, że pisze
                                                    > per dziecko, bo ja takie teksty pamiętam z piaskownicy, a było to dawno...

                                                    Wcale się nie dziwię. Kwalifikuję tylko na tej podstawie do kategorii buców.
                                                    Mnie z paskownicą to kojarzy mi się raczej: wytnij, bo mi nerwy pusciły i nie biorę odpowiedzialnosci za to co powiedziałem.
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:10
                                                    larusse, tyle ze projektujesz. nikt nigdy tego nie powiedzial. ale fajnie tak pomyslec, a jeszcze fajniej odchodzic od tematu. ja caly czas zzekam na ten dowod, ze dzisiejsza PL to ZSRR.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Mnie z paskownicą to kojarzy mi się raczej: wytnij, bo mi nerwy pusciły i nie b
                                                    > iorę odpowiedzialnosci za to co powiedziałem.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:15
                                                    1. nerwy mi nie puściły,
                                                    2. nie ma to nic wspólnego z odpowiedzialnością... myślę, że stwierdzenie, że ktoś ma sieczkę w głowie, gdyż twierdzi, że żyje w ZSRR, jest łagodnym określeniem na przypadłość... po prostu staram się nie formułować sądów ad personam (o upośledzeńcach nie było przecież do ciebie),
                                                    3. no, Larusse, widzę, że zamiast argumentów, których ciągle nie podałaś (czyżbyś jak typowy tabloidowy elektorat kupowała brednie swoich idoli, nie potrafiąc ich uzasadnić...) pojawia się w odniesieniu do mnie i do sosjolożli słowo buc, gratuluję,

                                                    a na zakończenie małe wyjaśnienie, czemu twoje brednie sprowokowały mnie do dużej ilości postów - otóż ja coś tam wiem i coś pamiętam - i wiem dzięki temu, co to był Związek Sowiecki, a moja rodzina ledwo się wyratowała spod skrzydeł tegoż. Więc jak słyszę, jak jakiś cyniczny, w istocie bolszewicki politruk mówi mi o Związku Sowieckim tutaj, to zabieram głos. Zwłaszcza, że ten politruk mąci w głowach osobom, które nie mają pojęcia, czym był Związek Sowiecki,

                                                    dobranoc!
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:20
                                                    dokladnie tak adepcie. dokladnie tak. najsmieeszniejsze jest to, ze ten sam politruk burzy sie i oburza, gdy mowimy o nazistach zamiast o Niemcach. najwyrazniej polityka historyczna menadrami przeroznymi sie toczy.

                                                    adept44_ltd napisał:

                                                    > ej ilości postów - otóż ja coś tam wiem i coś pamiętam - i wiem dzięki temu, co
                                                    > to był Związek Sowiecki, a moja rodzina ledwo się wyratowała spod skrzydeł teg
                                                    > oż. Więc jak słyszę, jak jakiś cyniczny, w istocie bolszewicki politruk mówi mi
                                                    > o Związku Sowieckim tutaj, to zabieram głos. Zwłaszcza, że ten politruk mąci w
                                                    > głowach osobom, które nie mają pojęcia, czym był Związek Sowiecki,
                                                    >
                                                    > dobranoc!
                                                  • salzburg Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:28
                                                    No trzeba przyznać, ze porownywanie UE do ZSRR to jakas aberacja. Kiedyś modne było twierdzenie, że USA niczym sie nie rozniło od ZSRR - coz "papier" jest cierpliwy i wszystko zniesie, rownież wynurzenia, że zycie w PL niewiele się rózni od egzystencji w ojczyźnie robotników i chłopów.
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:35
                                                    pdobnie zreszat jak do dzisiaj powtarzane tezy, ze USA to kraj totalitarny. zawsze mi sie wtedy przypomina stary dowcip: amerykanin mowi do czlwieka radzieckiego:

                                                    u nas to jest prawdziwa wolnosc. mozna wyjsc przed Bialy DOm i krzyknac 'precz z Reaganem.

                                                    na co czlowiek radziecki niezrazony odpowiada:

                                                    phi, u nas jest dokladnie tak samo. tez moge wyjsc przed Kreml i krzyknac 'precz z Reaganem'.

                                                    i dobrze te roznice pamietac.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 21.11.10, 01:23
                                                    >a na zakończenie małe wyjaśnienie, czemu twoje brednie sprowokowały mnie do dużej >ilości postów - otóż ja coś tam wiem i coś pamiętam - i wiem dzięki temu, co to był Związek >Sowiecki, a moja rodzina ledwo się wyratowała spod skrzydeł tegoż. Więc jak słyszę, jak >jakiś cyniczny, w istocie bolszewicki politruk mówi mi o Związku Sowieckim tutaj, to >zabieram głos. Zwłaszcza, że ten politruk mąci w głowach osobom, które nie mają pojęcia, >czym był Związek Sowiecki,

                                                    Taaa, uwielbiam argumenty typu: byłem, zobaczyłem, zwyciężyłem, ew. byłem w wojsku, moja babcia...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 09:28
                                                    no cóż, jako że nie masz żadnych argumentów, bo stwierdzenie - to są poglądy, które padło tu trzy razy, nie ma o czym gadać, larusse, to jest słonik, wiesz...
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 21.11.10, 09:30
                                                    poza tym, jakbyś się wczytała w to, co napisałaś, zobaczyłabyś, że to nie jest tekst w stylu - byłem tam... no ale późna pora pewnie uniemożliwiła zrozumienie tekstu pisanego. to już naprawdę mój ostatni post w tej sprawie, nie widzę sensu dyskutowania ze ścianą...
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:38
                                                    Zresztą juz gdzieś tutaj pisałam, że ja sie w istocie z pogladami UPRu zgadzam, ale nie widzę tego "w praktyce"

                                                    nie rozumiem jak można popierać poglądy partii, o którym się ma się mniemanie, że są utopijne i nierealizowalne?
                                                    poza tym dla mnie upr jest partią niekonserwatywną


                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:40
                                                    musze powiedziec, ze ja troche watpie, czy UPR jest partia. jesli partia dazy do zdobycia wladzy i stworzenia rzadu, postawa UPR jest 'heglowska'. skoro ludzie sie nie zgadzaja z nami, tym gorzej dla ludzi.

                                                    tocqueville napisał:

                                                    > poza tym dla mnie upr jest partią niekonserwatywną
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:43
                                                    Ja tylko popieram (w duchu) istotę tych poglądów...

                                                    > poza tym dla mnie upr jest partią niekonserwatywną

                                                    Ciekawe... Jak znajdziesz chwilę to fajnie by było jakbyć rozwinął trochę.
                                                  • tocqueville Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:59
                                                    dużo by pisać, w skrócie -
                                                    konserwatyzm to ideologia: elitarystyczna, kolektywistyczna (prymat wspólnoty), solidarystyczna, kulturalistyczna, głosząca prymat dobra społecznego nad nieskrępowaną wolnością jednostki. Konserwatyzm nie absolutyzuje własności indywidualnej (niektóre cenne dobra powinny być własnością wspólnoty).

                                                    tymczasem UPR jest ugrupowaniem opartym na ideach: wolności i autonomii jednostki (wolność pięści i nosa, chcącemu nie dzieje się krzywda), indywidualizmu, atomizmu (taczerowsko-mikkowskie: nie ma społeczeństwa są jednostki), naturalistycznego darwinizmu, gloryfikująca rywalizację i konkurencję, absolutyzująca własność.
                                                    np. fetyszyzowanie rynku przez UPR jest hołdem oddanym demokratycznemu egalitaryzmowi (Prawa rynku oznaczają trumf mas. Cennym jest to to co się po prostu sprzedaje - a sprzedaje się to, co uzyskuje łaskę gawiedzi, co schlebia pospolitym gustom. Warunki dyktuje masowy odbiorca. Nastepuję komercjalizacja wartości - to rzeczywistość, której konserwatysta się obawia)
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 20:51
                                                    jako ze pije dobre wino i wlasnie poplulem sie ze miechu tracac lyka, uprasza sie o ostrzeganie przed postami stawiajacymi takie niezwykle tezy.



                                                    larusse napisała:

                                                    > Jest dla mnie zupełnie naturalne to, że w oczach osoby o innych poglądach (zwła
                                                    > szcza lewicowych) sie ośmieszam. Tak samo w moich oczach śmieszne są wszystkie
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 21:47
                                                    Widzisz więc Dala, że jestes żywym potwierdzeniem tej niezwykłej (!) tezy.

                                                    I jedno małe pytanie: jako, ze jesteś jednym z moderatorów nie wiesz może gdzie sie podział post Adepta, w którym po raz kolejny dzisiaj mu puściły nerwy i po raz kolejny mnie obraża? Bo (na szczęście) zdazylam przeczytac i chciałabym się do niego odnieść.
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 21:55
                                                    ja cos napisalem o osmieszeniu? wypraszam sobie.

                                                    nie tylko ja jestem moderatorem. nie ja go wycialem. moge go przywrocic, jesli bys chciala.
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 22:00
                                                    Ale ja nigdzie nie piszę o ośmieszaniu się. Mam na mysli te niezwykłe wg Ciebie tezy.

                                                    > nie tylko ja jestem moderatorem. nie ja go wycialem. moge go przywrocic, jesli
                                                    > bys chciala.

                                                    Bardzo proszę. I z góry dzieki.
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:13
                                                    jako ze zaintersowany adept sam chce, zeby jego post zostal wyciety, to jego zyczenie przebija, jak mi sie zdaje, twoje.

                                                    larusse napisała:

                                                    > > nie tylko ja jestem moderatorem. nie ja go wycialem. moge go przywrocic,
                                                    > jesli
                                                    > > bys chciala.
                                                    >
                                                    > Bardzo proszę. I z góry dzieki.
                                                    >
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:18
                                                    Dala, ale ktos mógł w tym czasie to przeczytać... A ja nie mam możliwości obrony.
                                                    Adept powinien brać odpowiedzialność za to co pisze.
                                                    Domagam się przywrócenia tej wypowiedzi!
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:19
                                                    nie ja wycialem, nie ja musze przywracac. umywam recej jak ten Pilat.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:22
                                                    droga Larusse, jeśli nie dasz tu dowodu, że żyjemy w ZSRRR, to ja sam jeszcze raz z pełną odpowiedzialnością i taką samą pewnością napiszę to, co tam napisałem... i będę się domagał, żeby to wisiało, zapewniam...
                                                    natomiast jeśli chodzi o obronę, to myślę, że powinnaś się bronić przed bredniami, które podpisujesz swoim nickiem, a nie przed tym, że ktoś to nazwie brednią...
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:45
                                                    Czekam więc... Kogo poprosiłeś o wycięcie? Bo wolałabym przywrócenie (na stałe!) niż nową wersję.
                                                    Ten post w żadnym wypadku mnie nie obraził. Nie wiem co byłoby w stanie mnie obrazić. Chyba nic... Nie rozumiem dlaczego został wycięty.

                                                    Jako, że zawsze staram się zachowywać pewną ciągłość, nie podejmę innego tematu dopóki nie będę miała możliwości obrony.

                                                    > natomiast jeśli chodzi o obronę, to myślę, że powinnaś się bronić przed brednia
                                                    > mi, które podpisujesz swoim nickiem, a nie przed tym, że ktoś to nazwie brednią

                                                    To, że uważasz to za brednie jest dla mnie zupełnie zrozumiałe...(wytłumaczyłam to wcześniej, jakoś w tym momencie, kiedy Dala zakrztusił sie winem)

                                                    Niniejszym podpisuję to swoim nickiem: Larusse-upośledzeniec (co Dala, teraz nie stygmatyzuje, nie?) z sieczką zamiast mózgu, do którego należy sie zwracać per: 1. dziecko (wersja Adepta) 2. drogie dziecko (wersja eeeli).
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:47
                                                    Larusse, obawiam się, że wydaje ci się, że jest zrozumiałe, bo nie ma tu nic z ideologii i poglądów politycznych - albo masz dowody - po raz kolejny proszę, byś je przedstawiła - albo po prostu jesteś oszustką..., zresztą podobnie jak ci, po których bezmyślnie powtarzasz różne - w istocie lewackie - hasła, i tyle, miłego samozadowolenia...
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:52
                                                    w razie czego proponowalbym, zeby larusse powiedziala nam cos na przyklad o szkodliwosci szczepionek, o wspoludziale USA w ataku 9/11, o roli premiera Tuska w wypadku samolotu. jak zabraknie tematow, to mozna jeszcze o UFO i area 52 (moge jeszcze pare tematow podac).
                                                  • larusse Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:54
                                                    Kolejny raz Dala stosujesz tanie chwyty?
                                                  • dala.tata Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:04
                                                    szczerze powiedziawzy, nie. bo adept po raz kolejny prosi cie o dowody na twoje tezy o tym, ze zyjemy w ZSRR i ich nie ma. twoja teza, z gruntu nie do udowodnienia, wchodzi wlasnie miedzy te o zabijajacych szczepionkach czy o UFO ladujacych w ogodkach Kornwalii. sciagnelas to sama na siebie.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Kolejny raz Dala stosujesz tanie chwyty?
                                                  • eeela Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:24
                                                    Przykro mi, Larusse, ale w regulaminie stoi, że wypowiedzi charakteryzujące się "poważnym obrażaniem innych użytkowników" wycinamy, a nie przywracamy. Jeśli poczujesz, że któryś wpis cię osobiście obraża (włączając w to wpisy moderatorów), to możesz nam to zgłosić, i się wytnie (w ramach rozsądku, oczywiście - nie będę wycinać wpisów z antyklerykalnymi żartami Dala.taty, bo obrażają czyjeś uczucia religijne). Ale przywracać obraźliwych postów nie będziemy.
                                                  • adept44_ltd Re: ależ wolno. 20.11.10, 23:27
                                                    ja bym tylko nieśmiało prosił, by nie przesadzać z tym poważnym obrażaniem... zwłaszcza, patrząc na całość tamtego postu
                                                  • eeela Re: ależ wolno. 21.11.10, 00:04
                                                    Nie ja usunęłam tamtem post, moim zdaniem nie jest on straszliwie obraźliwy, ot, w normie naszych codziennych dyskusji. Bardziej mi się nie podobał ten o upośledzeńcach, ale zostawiłam to do oceny pozostałych moderatorów. W ich decyzje wtrącać się nie chcę, chyba że w razie najwyższej konieczności. Jeśli Tocq uzna za stosowne przywrócic, to przywróci.
                                      • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:18
                                        wiesz co, larusse, przeszlas siebie w idiotyzmnach, ktore wygadujesz. nigdy nie zylas w komunizmie (i ciesz sie z tego) i masz o nim pojecie mniej wiecej takie, jakie sprzedaje obiecnie posel Maciarewicz. proponowalbym, zebys swoimi durnymi wynurzeniami nie obrazala wszystkich tych, ktorzy nie tylko siedzieli w wiezeniach, ale tych, ktorych torturowano i zabijano rowniez w Polsce za Zwiazku Radzieckiego. a za swoje slowa poszlabys do wiedzienia.

                                        sa granice pieprzenia i ciesz sie, ze dzis masz prawo do ich przekraczania. EOT.



                                        larusse napisała:

                                        > No to ja od serca to Ci powiem, że byłoby cudownie... Mielibyśmy związek radzec
                                        > ki-bis (Sorry, nie bis, bo taki juz mamy).
                                        >
                                        • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 11:33
                                          To, że Zwiazek Radziecki to tylko tortury, zabijanie i wiezienie dysydentow i nic a nic wiecej przyjmuje za swoje... Sorry, za te idiotyzmy, ale jestem upośledzeńcem jak nazwał mnie Adept i niestety musicie mnie czasami tolerować...

                                          Swoja droga bardzo ciekawe jest, ze porownanie zwiazku unijnego do sowieckiego okazuje sie takim strasznym tabu. Przyznam, ze sie nie spodziewałam...
                                          • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 12:48
                                            nie. zwiazek radziecki to tez szkola tartuska na przyklad. jednak, zawsze mozesz to powiezdiec tym w gulagu, zeby nabrali ducha. Bachtin z nimi! ty, porownujac PL do zwiazku radzieckiego, mialas na mysli oczywiscie przede wsyztskim dziela Lotmana, Uspienskiego i i Toporowa, nie?

                                            Maciarewicz z toba!
                                            • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 13:56
                                              Wiesz co, Dala? Miałam Ci odpowiedzieć cytatem z Twojego ulubionego poety, ale że tak głupio sie składa, że nie mam go pod ręką, a parafrazować nie zamierzam, wiec pozostawie bez komentarza.
                                      • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 19:39

                                        > Nie wiem czy zauważyłaś, ale prawica to nie tylko PiS. No, ale o różnych "egzot
                                        > ycznych tworach" nie musisz nic wiedzieć...

                                        Dlatego napisałam, że jest potrzebna prawicy, nie PiS-owi, prawda? Jak piszę prawica, to mam na myśli prawicę, czyli zbiór organizacji politycznych charakteryzujących się prawicowymi poglądami. Czytasz więcej niż napisano.



                                        > Tak na marginesie: niezmiernie mnie także zadziwia szerokie zainteresownie wewn
                                        > etrznymi sprawami partii (która od kilku lat jest w opozycji, żeby było smieszn
                                        > iej) ludzi, którzy ani do niej nie należą, ani z nia nie sympatyzuja. Sorry, al
                                        > e nie twój cyrk i nie twoje małpy...

                                        Jakie wewnętrzne sprawy? To są sprawy publiczne. Wewnętrzne sprawy partii, które docierają do informacji publicznej, są sprawami publicznymi. Czytam wiadomości, więc wiem. Nie zajmuję się specjalnie studiowaniem PiS-u.

                                        I doprawdy dziwnie bardzo brzmi postulat, że jak się z jakąś partią polityczną nie zgadzam, to powinnam zupełnie zarzucić interesowanie się nią. A jak, na Boga, miałabym sobie wyrabiać opinię, która partia wraz ze swym programem i działaczami mi bardziej odpowiada, a która mniej? Twoje zarzuty są absurdalne.
                                        • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 21:28
                                          >Dlatego napisałam, że jest potrzebna prawicy, nie PiS-owi, prawda? Jak piszę prawica, to >mam na myśli prawicę, czyli zbiór organizacji politycznych charakteryzujących się >prawicowymi poglądami. Czytasz więcej niż napisano.

                                          Ja nie wiem czy potrzebna jest kolejna partia "na prawo". Jest ich juz trochę i byłabym bardziej za tym, żeby modyfikować to co jest niz tworzyć kolejny twór bardzo podobny, a jednak inny... No chyba, że po to by osłabić Platformę. Wtedy to, moim zdaniem, ma jakiś sens.

                                          > Jakie wewnętrzne sprawy? To są sprawy publiczne. Wewnętrzne sprawy partii, któr
                                          > e docierają do informacji publicznej, są sprawami publicznymi. Czytam wiadomośc
                                          > i, więc wiem. Nie zajmuję się specjalnie studiowaniem PiS-u.

                                          Dla mnie są to wciąż wewnetrzne sprawy partii. To, ze media sie tym tak bardzo interesują i traktuja jako temat numer jeden jest dla mnie wielkim nieporozumieniem. Są ważniejsze kwestie w niż tworzenie wielkich teorii kolejnych zmian personalnych w partii (w dodatku partii opozycyjnej!). Kolejny dobry temat zastepczy i jak dla mnie tyle.

                                          > I doprawdy dziwnie bardzo brzmi postulat, że jak się z jakąś partią polityczną
                                          > nie zgadzam, to powinnam zupełnie zarzucić interesowanie się nią. A jak, na Bog
                                          > a, miałabym sobie wyrabiać opinię, która partia wraz ze swym programem i działa
                                          > czami mi bardziej odpowiada, a która mniej? Twoje zarzuty są absurdalne.

                                          Ale ja wcale tego nie postuluje. Uważam tylko, ze zajmowanie sie tego typu tematami to jak zajmowanie sie jakias postacia na zasadzie "kto, gdzie, kiedy, z kim", a nie "co ma do powiedzenia". Takie kwestie sa jak dla mnie warte tylko zarejstrowania i tyle. I uważam, ze bez sensu jest gdybanie na zasadzie "o czym to świadczy", bo niby skąd mam wiedzieć? Moge sobie tylko gdybać...
                                          • tocqueville Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 21:37
                                            Dla mnie są to wciąż wewnetrzne sprawy partii. To, ze media sie tym tak bardzo interesują i traktuja jako temat numer jeden jest dla mnie wielkim nieporozumieniem

                                            co to są wewnętrzne sprawy partii? na utrzymanie tej partii (w tym jej jej personalnych roszad) idą MILIONY złotych polskiego podatnika! a zwiazku z tym podatnik ma pełne prawo śledzić funkcjonowanie tych budżetowych utrzymanków
                                            • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 21:57
                                              Jak najbardziej ma pełne prawo śledzić (na ile pozwolą mu media tzn. bardzo wybiórczo) to co sie dzieje w każdej z partii. Śledzić a nie zajmować się tylko tym jeśli chodzi o politykę. Jak dla mnie gdybanie na zasadzie "świadczy/nie świadczy" nie ma najmniejszego sensu. Uważam, że jest to godne tylko zarejestrowania, ew. jakiegos komentarza na temat "jak to sie może skonczyć" (a i to niewielki ma sens). Niczego więcej.
                                          • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 23:13
                                            Uważam tylko, ze zajmowanie sie tego typu tema
                                            > tami to jak zajmowanie sie jakias postacia na zasadzie "kto, gdzie, kiedy, z ki
                                            > m", a nie "co ma do powiedzenia". Takie kwestie sa jak dla mnie warte tylko zar
                                            > ejstrowania i tyle. I uważam, ze bez sensu jest gdybanie na zasadzie "o czym to
                                            > świadczy", bo niby skąd mam wiedzieć?


                                            Kto, gdzie, kiedy i z kim stawia to, co mają do powiedzenia, w pewnym kontekście. W kontekście, z którego można wnosić, czy to, co mają do powiedzenia, mówią na poważnie, uczciwie i szczerze, czy też nie. A skąd to wiedzieć? Na podstawie obserwacji, wyciągania wniosków, logicznego myślenia. Wiem, że ty tego nie lubisz, już wielokrotnie to deklarowałaś (nie musisz po raz kolejny), ale pozwól, że ja wybiorę swoją drogę - i tu akurat pasuje stwierdzenie, że nic ci do tego.
                                            • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 23:54
                                              >Kto, gdzie, kiedy i z kim stawia to, co mają do powiedzenia, w pewnym kontekście. W >kontekście, z którego można wnosić, czy to, co mają do powiedzenia, mówią na poważnie, >uczciwie i szczerze, czy też nie. A skąd to wiedzieć? Na podstawie obserwacji, wyciągania >wniosków, logicznego myślenia.

                                              Dla mnie to tylko zgadywanki... Nie jesteś w stanie wziąć pod uwagę WSZYSTKICH elementów tej układanki, wykluczyć, że po drodzę Cię ktoś wkręcił albo wkręca teraz. Siłą rzeczy dostajesz tylko pewien obraz (do pewnego stopnia zafałszowany przez pośredników przez których dociera). I to wszystko jako takie jest, w moim przekonaniu, warte tylko zarejestrowania. No, ale jak mówisz każdy idzie swoją drogą i to byłoby na tyle w tym temacie.
                                              • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 20.11.10, 23:56
                                                Dla mnie to tylko zgadywanki... Nie jesteś w stanie wziąć pod uwagę WSZYSTKICH elementów tej układanki, wykluczyć, że po drodzę Cię ktoś wkręcił albo wkręca teraz. Siłą rzeczy dostajesz tylko pewien obraz (do pewnego stopnia zafałszowany przez pośredników przez których dociera). I to wszystko jako takie jest, w moim przekonaniu, warte tylko zarejestrowania. No, ale jak mówisz każdy idzie swoją drogą i to byłoby na tyle w tym temacie

                                                tja, ale na podstawie tego jesteś w stanie wysnuć wniosek, że mieszkasz w ZSRR... przecież to się kupy nie trzyma... w pewnej książce określano to dwójmyśleniem...
                                                • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:06
                                                  > Dla mnie to tylko zgadywanki... Nie jesteś w stanie wziąć pod uwagę WSZYSTKICH
                                                  > elementów tej układanki, wykluczyć, że po drodzę Cię ktoś wkręcił albo wkręca t
                                                  > eraz. Siłą rzeczy dostajesz tylko pewien obraz (do pewnego stopnia zafałszowany
                                                  > przez pośredników przez których dociera).



                                                  > tja, ale na podstawie tego jesteś w stanie wysnuć wniosek, że mieszkasz w ZSRR.
                                                  > .. przecież to się kupy nie trzyma... w pewnej książce określano to dwójmyśleni
                                                  > em...

                                                  Ditto :-)
                                                • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:13
                                                  Bez sensu gadasz Adept.
                                                  Nazwanie UE ZSRR-bis nie bierze się z tego: "Kto, gdzie, kiedy i z kim stawia to, co mają do powiedzenia, w pewnym kontekście. W kontekście, z którego można wnosić, czy to, co mają do powiedzenia, mówią na poważnie, uczciwie i szczerze, czy też nie".
                                                  • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:18
                                                    larusse, tyle ze ty ni emowila o UE. ale sciema fajna.

                                                    larusse napisała:

                                                    > Nazwanie UE ZSRR-bis nie bierze się z tego: "Kto, gdzie, kiedy i z kim stawia t
                                                    > o, co mają do powiedzenia, w pewnym kontekście. W kontekście, z którego można w
                                                    > nosić, czy to, co mają do powiedzenia, mówią na poważnie, uczciwie i szczerze,
                                                    > czy też nie".
                                                    >
                                                  • larusse Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:31
                                                    Mam Ci poszukać w tym drzewku (w którym juz nic nie widać) i przykleić tutaj, że mówiłam o PL jako części składowej unii?
                                                  • dala.tata Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:41
                                                    ja juz do poszukalem. powtorze: mowilas o PL. chyba ze teraz juz chcesz dowodzic, ze PL nie jest osobnym suwerennym panstwem. zycze ci powodzenia!

                                                    larusse, konczac te przydluga wymiane, ktora prowadze zamiast czytac powiesc, powiem ci tak: gadasz bzdury. tyle ze dzisiaj cie przyparto do muru i nie odpuszczono ci. nie dalas zadnego rzeczowego argumentu za tym, ze zyjemy w ZSRR-bis. sciemniasz i starasz sie wywinac. jednak fakt zostaje: argumentow brak.

                                                    podobnie jak adeptowi: za bardzo mnei wkurzaja teksty o PL czy UE jako ZSRR. podobnie jak u adepta mam rodzinne historie zwiazane z tamtymi czasami, jak i swoje wlasne zwizane z komuna. i mnie szlag trafia jak slysze pierdoly o dzisejszym ZSRR. i powtorze to, co powiedzialem wczesniej. takimi tekstami obrazasz wszystkich tych, ktorzy oddali zycie i zdrowie za to, zebys mogla te pierdoly wygadywac. nie zmeinia to jednak tego, ze wstyd.


                                                    larusse napisała:

                                                    > Mam Ci poszukać w tym drzewku (w którym juz nic nie widać) i przykleić tutaj, ż
                                                    > e mówiłam o PL jako części składowej unii?
                                                  • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 00:19
                                                    > Nazwanie UE ZSRR-bis nie bierze się z tego: "Kto, gdzie, kiedy i z kim stawia t
                                                    > o, co mają do powiedzenia, w pewnym kontekście. W kontekście, z którego można w
                                                    > nosić, czy to, co mają do powiedzenia, mówią na poważnie, uczciwie i szczerze,
                                                    > czy też nie".



                                                    No, że nie wykorzystałaś historyczno-politycznego kontekstu w swoim porównaniu, to łatwo się domyśleć.
                                • charioteer1 Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 22:59
                                  eeela napisała:

                                  > Chyba nie wierzycie w te bajki, że "ufali ludzkiej twarzy Jarosława"

                                  Oni te twarz stworzyli podczas ostatniej kampanii prezydenckiej.
                                  • eeela Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 21.11.10, 23:49
                                    Właśnie przeczytałam w komentarzach do artykułu z nowinami o klubie parlamentarnym taki tekst:

                                    "A w zasadzie wszyscy nie tylko brali udział, ale byli autorami Wielkiego Oszustwa podczas ostatnich wyborów. Skąd mam mieć gwarancję, że to co będą robić pod nowym szyldem oszustwem nie będzie? "

                                    No i takie coś właśnie miałam na myśli.
                        • adept44_ltd Re: LASCIATE OGNI SPERANZA 16.11.10, 21:17
                          Monty Python by tego nie wymyślił, jest sobie prezydent bez programu (no, poza odznaczaniem i akademiami ku czci), ogólnie klapa i rechot na sali, a teraz trwa walka o to, kto realizuje jego spuściznę... pytanie, czy może być jeszcze głupiej? myślę, niestety, że może...
        • adept44_ltd Re: dajcie spokój Jarkowi.. 13.11.10, 21:24
          wiesz, ja bym mu chętnie dał spokój, warunek jest jeden - niech on nam da spokój, zniknie, zajmie się tym, co potrafi, jeśli, w co wątpię, potrafi cokolwiek... wyprowadza kota na spacer, tylko niech zniknie... i wtedy - spokój..., a dopóki się ośmiesza, dopóty będzie rechot... to niestety jest taka mentalność, jak pewnego ex-forumowicza, nie wie, że jest żałosny i za wszelką cenę chce wszystkim zrobić na złość, w istocie smutne
    • eeela Henryk Górecki 12.11.10, 18:33
      dziś umarł:

      www.guardian.co.uk/music/2010/nov/12/polish-composer-henryk-gorecki-dies
      • dala.tata Re: Henryk Górecki 12.11.10, 18:40
        niedlugo po moim przyjezdzie do UK, Gorecki osiagnal tu niesamowita slawe. na listach przebojow Classic fm byl na pierwszym miejscu tydzien po tygodniu. mnie bylo troche glupio, bo wszyscy tu mowili o Goreckim, a ja o nim wczesniej nie slyszalem.
        • chilly Paweł Kukiz 12.11.10, 18:51
          pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Kukiz
          (tak, tak - ten od "Ksiądz proboszcz już się zbliża")

          • dala.tata Re: Paweł Kukiz 12.11.10, 18:58
            nic nie rozumiem.

            chilly napisał:

            > pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Kukiz
            > (tak, tak - ten od "Ksiądz proboszcz już się zbliża")
            >
            • adept44_ltd Re: Paweł Kukiz 12.11.10, 19:22
              no ten koleś, razem z Jankiem P. stanowią muzyczne zaplecze polskiej "prawicy", też nie rozumiem, to znaczy Kukiza... Janek ma traumę
              • eeela Re: Paweł Kukiz 12.11.10, 20:14
                A kto to jest Janek P.?
                • wedrowiec2 Re: Paweł Kukiz 12.11.10, 20:16
                  eeela napisała:

                  > A kto to jest Janek P.?

                  pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pospieszalski
                  :(
                • adept44_ltd Re: Paweł Kukiz 12.11.10, 20:27
                  a taki jeden, kiedyś razem z Sewkiem K. w dość rozrywkowych Czerwonych G...
        • eeela Re: Henryk Górecki 12.11.10, 20:12
          > niedlugo po moim przyjezdzie do UK, Gorecki osiagnal tu niesamowita slawe. na l
          > istach przebojow Classic fm byl na pierwszym miejscu tydzien po tygodniu. mnie
          > bylo troche glupio, bo wszyscy tu mowili o Goreckim, a ja o nim wczesniej nie s
          > lyszalem.

          Ja słyszeć słyszałam, ale nie słuchałam :-) Też poznałam jego muzykę dopiero po przyjeździe tutaj, bo rzeczywiście często w radiu leci - BBC 3 szczególnie. A dzisiaj to już prawie na okrągło puszczają.
    • adept44_ltd komu stać na szynkę, a komu na kaszankę... 12.11.10, 22:22
      www.youtube.com/watch?v=wAF4LbLb3Ew&feature=player_embedded#at=395
      • larusse Re: komu stać na szynkę, a komu na kaszankę... 13.11.10, 08:28
        Kilkanaście lat poźniej i niewiele lepiej:
        www.youtube.com/watch?v=gkAcC0cCC78&feature=player_embedded
        Młodzi, wykształceni... oświeceni. :D
    • dala.tata idziemy ku nowoczescnosci.... 13.11.10, 11:10
      bardzo wazne donisienie o rozwoju polskich egzorcystow. najbardziej mi sie podobaja 'kryteria diagnostyczne' opetania, takie jak na przyklad 'dziwne, pardon, niezwyczajne, zachowanie'. klarownosc powala na kolana.
      • adept44_ltd Re: idziemy ku nowoczescnosci.... 13.11.10, 11:22
        strach przed świętością ogarnia mnie dość często, nie określiłbym tego jednak mianem awersji..., nie jest to również rewersja...
        • dala.tata Re: idziemy ku nowoczescnosci.... 13.11.10, 11:42
          Czy jestes opetany? Podejrzewasz, ze nosisz w sobie niepozadanego ducha?

          NIE ZWLEKAJ!!

          Twoj egzorcyta czeka na ciebie! swiadczymy uslugi w szerokim zakresie usuwania duchow, dybukow, babokow oraz innych istot niecielesnych ze wszystkich czesci ciala!

          100% SATYSFAKCJI GWARANTOWANE.

          Za dodatkowa oplate, przekazujemy ducha w specjlanym hermetycznym pojemniku!
    • adept44_ltd o w mordę, ale trójca 13.11.10, 14:44
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8654982,Zyzak__emocje_z_rzadu_przekierowuje_sie_na_innych.html
      no, chłopak dryfuje...
    • tocqueville Re: kompletny offtop pars VI 13.11.10, 17:15
      naciągacz Ikonowicz
      www.youtube.com/watch?v=_lnyM27rO88
    • tocqueville Re: kompletny offtop pars VI 15.11.10, 15:21
      Tolerancyjny jak Ikonowicz
    • tocqueville Czy Michnik trafi do pudła? 15.11.10, 16:28

      tutaj
    • niewyspany77 Z dala od polityki 16.11.10, 07:50
      Taki dopisek na plakacie mają wszyscy startujący z listy PO, przynajmniej w stolicy.
      Hipokryzja pełną gębą, albo ja coś przeoczyłem.
      • larusse Re: Z dala od polityki 16.11.10, 20:13
        W innych miastach też... Nie róbmy polityki, budujmy boiska... Kobiety na traktory...
        • dala.tata Re: Z dala od polityki 16.11.10, 20:36
          straszne, po prostu straszne.

          larusse napisała:

          > W innych miastach też... Nie róbmy polityki, budujmy boiska... Kobiety na trak
          > tory...
          • larusse Re: Z dala od polityki 16.11.10, 20:44
            żałosne Dala, żałosne...
            • dala.tata Re: Z dala od polityki 16.11.10, 21:06
              eeeee? larusse, lwie Anielo, dajze spokoj!

              larusse napisała:

              > żałosne Dala, żałosne...
              • larusse Re: Z dala od polityki 16.11.10, 21:17
                Hasło żałosne...
    • sosjolozka Re: kompletny offtop pars VI 16.11.10, 14:14
      the economist o polskiej polityce


    • chilly Kiedy nauka w Polsce była mocna 17.11.10, 19:02
      opole.gazeta.pl/opole/1,35086,8677495,Pierwsza_wiagra_powstala_w_1276_r__w_Krakowie.html
      • eeela Re: Kiedy nauka w Polsce była mocna 17.11.10, 20:09
        Przyjechał dominikanin i dziewczę wianek zdjęło ;-)
    • adept44_ltd szykujcie się 17.11.10, 21:50
      ciekawe, co ten facet wącha, jeśli to ma być orędzie, to wydaje mu się, że wygral wybory prezydenckie...

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8678255,W_piatek_oredzie_Kaczynskiego_do_Polakow.html
      • dala.tata Re: szykujcie się 18.11.10, 00:26
        najbardziej mis ie podoba to: Mysl samodzielnie, glosuj na PiS. samodzielnsoc myslenia w PiS jest przeciez legendarna!
        • adept44_ltd Re: szykujcie się 18.11.10, 00:44
          może to jest pewien klucz do ostatniej bolszewickiej czystki w pisie? bo trzeba myśleć samodzielnie jak prezes, a ci wywaleni myśleli niesamodzielnie jak prezes...
          • chilly W walce wyborczej wytaczane coraz cięższe działa! 18.11.10, 17:31
            czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,8678560,Wyjatkowo_glupi_pomysl_wyborczy.html
            • tocqueville Re: W walce wyborczej wytaczane coraz cięższe dzi 18.11.10, 17:38
              widzę, że sprawę komentuje ekspert z całkiem porządnej uczelni

              :)
    • dala.tata szapo ba dla B16 20.11.10, 21:01
      zawsze sie zastanawialem, jak to bedzie, gdy kosciol uzna prezerwatywy. musze przyznac, ze nie sadzilem, ze to bedzie juz, spodziewalem sie, ze to nastepny papiez. a tu, niespodziewanka, B16 stweirdzil, ze juz mozna w prezerwatywie. musze przyznac, ze podziwiam tez scieme. bo tak po prostu powiedziec: juz mozna, z powodow oczywistych nie daloby sie. i wymyslili. szapo ba dla B16 - zalatwil to po mistrzowsku i mowie to bez przekasu i z prawdziwym podziwem.

      dodalbym tylko, ze KK musi byc w niezlych opalach.
      • adept44_ltd Re: szapo ba dla B16 21.11.10, 18:46
        dzisiaj słuchałem dookreśleń stosowalności prezerwatywy wg B16, nie potrafię powtórzyć, ale warto poszukać, dobre... naprawdę dobre...
        • dala.tata Re: szapo ba dla B16 21.11.10, 19:59
          u nas tu od ana komentuja, zachwycaja sie i wyrazaja poparcie.
          • adept44_ltd Re: szapo ba dla B16 21.11.10, 20:04
            no ale chyba przedwczesne, namaszczony przez B16 mówił dzisiaj, że to nie tak i jeszcze sporo o godności ludzkiej
            • dala.tata Re: szapo ba dla B16 21.11.10, 21:18
              zdaje sie ze przechytrzyl i teraz musi sie wycofywac. az mi troche go zal.
              • eeela Re: szapo ba dla B16 22.11.10, 15:41
                Eee, nie. On to po prostu bardzo ostrożnie sformułował, tak, żeby zarazem uspokoić trochę falę agresji przeciwko KK, ale też żeby nie rozdrażnić niedźwiedzi na własnym podwórku. Niedźwiedzie na własnym podwórku mają teraz rozległe pole do popisu, zajmując się uświadamianiem błądzących owieczek na temat "co papież miał na myśli" (tak jak tutaj), inni nie mogą już krzyczeć na papieża, że zakazuje prezerwatyw wbrew zagrożeniom dzisiejszego świata, i wszyscy są mniej lub bardziej zadowoleni.
    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:03
      ech, komitet Gamoni i krasnoludków zebrał w Warszawie tylko 0,7% dla swojego kandydata, szkoda...
      • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:13
        ciekaw jestem jaki jest krajowy rozklad glosow, ale chyba nikt takich sondazy nie robil niestety.
        • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:34
          a jednak tvp robi. i roznica miedzy PO i PiS to tylko 6 pkt. proc. bardzo ciekawy wynik. Jaro przetrwa, nie zeby byly jakies watpliwosci.....
          • larusse Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:44
            Jaro przetrwa, nie zeby byly jakies watpliwosci.....

            Naturalnie, że przetrwa... Po Jarku juz tylko potop... :)
            • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:47
              eee, chyba Zbyszek...
              • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:51
                he, he, cały dzień czekałem na Jara i warto było... otóż, gdyby nie ta perfidia i spiski, to byśmy wygrali te wybory... ;-))) chłopak jest w formie...
                • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:56
                  hehehe. mnei ten facet nie przestanie zadzwiac. przegral 5 czy 6 wybory i wszystko przez innych. :-) jeszcze bardziej mnie zadziwia partia i wyborcy, ale ci ostatni moga se robic co chca.
                  • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:03
                    tu pozwolę się nie zgodzić, wg mnie on może sobie robić, co chce, problem w tym, że ciągle ktoś to kupuje...
                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:08
                      Jaro ogłosił, że dzisiejszy wynika oznacza, że czas PO się kończy... może ktoś mu nie podał prawdziwych wyników? w każdym razie ładnie wygląda na tle dzieci...
                      • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:10
                        wow. to jest po prostu niesamowite. a ciemny lud to kupi....

                        adept44_ltd napisał:

                        > Jaro ogłosił, że dzisiejszy wynika oznacza, że czas PO się kończy... może ktoś
                        > mu nie podał prawdziwych wyników? w każdym razie ładnie wygląda na tle dzieci..
                        > .
                        • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:16
                          stolica ma być przeniesiona do Radomia, ale klub się sypie...

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8696124,Kolejny_polityk_odchodzi_z_PiS___Obserwujemy_koniec.html
                          mam jednak niesmak, jak słucham Misia Kamińskiego, jak nadaje na PIS tym samym tonem, którym kiedyś gloryfikował go...
                      • salzburg jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:15
                        Jakby nie liczyc to jarek wybory sromotnie przerżnął. Gdyby porownywać wyniki z przed 4 lat to PO przyrosło prawie 7%, PiS 2%. Gdyby porownac z wynikami z I tury prezydenckiej t0 PiS stracił około 9,5%, a PO 7,5%.
                        I oczywiscie jedno jest pewne Kaczyński ma około 1/4 elektoratu tj. tyle ile zawsze grupowały partie prawicowe i populistyczne. Ale szansa, że mu wzrosnie też jest minimalna.
                        • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:18
                          masz racje, z tym, ze, jak juz powiedzialem, niesadze, zeby przerznal sromotnie. myusle ze nie tylko ja oczekiwalem ze Jarek bedzie mial gorszy wynik (jak rowniez poweidziaelm, ten dorby wynik nie jest po prostu 'naturalny'). w tym sensie on nie przerznal zupelnie.

                          miedzkajac w UK od wielu lat, dziwi mnie niepomiernie to, ze szef partii moze przegrac kolejne wybory i nadal nie podac sie do dymisji. to jest nieslychane po prsotu.
                        • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:35
                          A czy nie należałoby też porównać z wynikami wyborów parlamentarnych z 2007 jako, że rzadzą sie "podobnymi" prawami? Czy to już nie podchodzi?
                          • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:42
                            chetnie uslysze, jakim cudem wybory parlamentarne rzadza sie podobnym i prawami co wybory do sejmikow wojewodzkich. takich wyborow nie da sie porownac, nawet jesli glosujemy na partie. inne motywacje, inne cele, inne komitety i wreszcie inna motywacja by pojsc na wybory. takie porownanie nie ma najmniejszego sensu.

                            i kiedy mowimy o rokladzie glosow w kraju mowimy o innym rozkladzie niz w wyborach parlamentarnych i rozumiemy, ze on sie na wybory parlamentarne nie przelozy. O ile zreszta dobrze pamietam, to nawet SAM ON odrzucal takie porownanie.



                            larusse napisała:

                            > A czy nie należałoby też porównać z wynikami wyborów parlamentarnych z 2007 jak
                            > o, że rzadzą sie "podobnymi" prawami? Czy to już nie podchodzi?
                            • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:47
                              To po co porównywać z wyborami prezydenckimi?
                              • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:56
                                no ja nie widze specjalnego sensu i dlatego nie porownuje. za swoje porownania niech sie Salzburg tlumaczy.

                                larusse napisała:

                                > To po co porównywać z wyborami prezydenckimi?
                                • salzburg Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:59
                                  ano taki sens, że były 3 mc wczesniej a nie 4 lata temu. Jezeli zatem mozna z czyms porównywac to albo z samorzadowymi z przed 4 lat, albo z ostatnim najbardziej miarodajnym sondazem.
                                  Nb. w porowaniu do wyborow paralamentarnych tez PiS spadło.
                                  • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:07
                                    pewnie tak, choc wybory prezydenckie to inna logika. ale to rzeczywiscie byl ostatni miarodajny sondaz.
                                  • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:09
                                    *sprzed Salzburg, zlituj się.. Nie, żebym się czepiała, bo sama nie umiem pisać.:)

                                    Mnie to, że były 3 miesiace wczesniej nie przekonuje.
                                    Piszac, ze rzadza sie "podobnymi prawami" chodziło mi tylko i wyłacznie o formę wyborow (sorry, ale zapomniałam jak sie to zwyczajowo nazywa).

                                    Tak Pis w porowaniu do parlamentarnych spadl, ale platforma tez spadla. Chyba nawet troche wiecej...
                                    • salzburg Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:23
                                      Zasadnicza roznica miedzy prezydenckimi i parlamentarnymi polega na eliminacji w tym drugim przypadku masowo wystepujacych samorzadowych komitetow lokalnych. Bo to jest po prostu zmarnowanie glosu. Poniewaz te komitety powstawały wokół popularnych prezydentow np. Wrocławia, Poznania czy Katowic to ludzie na nie głosujący raczej zaglosuja na PO a nie PiS - ergo zsumowany wynik komiteteow lokalnych i PO przewage tej ostatniej partii zwiekszy. .
                                      W przypadku wyborow prezydenckich scena sie polaryzuje i zadne osoby z poza głównych kandydatów nie rozpraszaja głosów.
                                      Wniiosek jest zatem prosty w wyborach parlamentarnych PO i PiS dostaną pewnie mniej niz w wyborach prezydenckich, ale za to PO dostanie wiecej niz w samorzadowych.
                            • salzburg Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 21.11.10, 23:50
                              Oczywiscie, ze wybory do sejmików rzadza się inna logika niz parlamentarne.
                              Duża role odgrywają Komitety lokalne - np. na DSL Dudkiewicza dostal 18%, choc w wyborach sejmowych z powodu 5% progu nie bedzie sie liczył. Nie trzeba byc zbyt przenikliwym zeby wiedziec, ze ludzie ci to przede wszystkim potencjalny elektorat PO
                              • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:02
                                jasna sprawa ze elektorat Dutkiewicza to elektorat PO. Wroclaw zreszta jest o tyle ciekawy, ze byla tam najnizza frekwencja w kraju. dobrze to obrazuje sytuacje, w tkorey wyborcy nie ida do wyborow, bo wiedza, co sie stanie. wiadomo byo, ze Dutkiewicz wygra i wygral. rowniez stad zreszta gorszy niz oczekiwany wynik PO (pewnie do polaczenia z tym, ze wyborcy PiS klamia ze nie beda na PiS glosowac - PiS dolaczylo do Samoobrony w klubie partii, ktorych wyborcy wstydza sie, ze sa ich wyborcami), choc zapewne nie tylko stad.
                                • adept44_ltd Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:10
                                  tak, ta sytuacja w ogóle może się nie przekładać na wybory parlamentarne,
                                  1. wyborcy PO olali wybory, raczej,
                                  2. ta idiotyczna wielka polityka posmoleńska mniej przekłada się na to, co dzieje się w regionie
                                  • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:19
                                    tego akurat nie jestem tkai pewien w wypadku elektroatu PiS. cholera wie ile to roznych spiskow odkryto w gminach podprzemyskich. tyle ze w przyszlym roku najprawdopodobniej ludzie beda mieli juz katastrofy bardziej dosc.

                                    i wlasciwe prezio moze sie juz zastanawiac, jaka to perfidia nie pozwoli mu wygrac wyborow.

                                    adept44_ltd napisał:

                                    > 2. ta idiotyczna wielka polityka posmoleńska mniej przekłada się na to, co dzie
                                    > je się w regionie
                                    • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:26
                                      Jak widze potwierdza sie moja opinia, ze spiskami zyja niemal wylacznie antypisowcy...

                                      > i wlasciwe prezio moze sie juz zastanawiac, jaka to perfidia nie pozwoli mu wyg
                                      > rac wyborow.

                                      Polityka to nie nauka, Dala. Polityka to polityka. Rzadzi sie swoimi prawami.
                                      • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:35
                                        Larusse, Aforyzmy, tom I.

                                        larusse napisała:

                                        > Polityka to nie nauka, Dala. Polityka to polityka. Rzadzi sie swoimi prawami.
                                        >
                                  • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:20
                                    Wyborcy PiSu też raczej olali...
                                    Czy "polityka posmolenska" to sytuacja w polityce po 10.04.2010 czy cos wiecej?
                                    • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:26
                                      nie, to duzo wiecej. pewnie nie zauwazylas np. akcji Maciarewicza i Fotygi, by wymienic ostatnia.

                                      larusse napisała:

                                      > Wyborcy PiSu też raczej olali...
                                      > Czy "polityka posmolenska" to sytuacja w polityce po 10.04.2010 czy cos wiecej?
                                      >
                                    • adept44_ltd Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:34
                                      myślę, że to jest granica żelaznej gwardii
                                      tak, po tej dacie
                                • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:13
                                  dala.tata napisał:

                                  > PiS dolaczylo do Samoobrony w klubie partii, ktorych wyborcy wstydza sie
                                  > , ze sa ich wyborcami

                                  Fajne porównanie Dala. Nie ma co. Tylko sobie odpowiedź dlaczego wyborcy Samoobrony sie wstydza, a dlaczego "wstydza sie" wyborcy PiS ( i nie zapomnij o pomyslec przy tym o uposledzeńcach adepta)
                                  • adept44_ltd Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:16
                                    spisek larusse, spisek... nawet spin doktorzy już się wstydzą, tylko Radom trzyma się dzielnie
                                    • larusse Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:21
                                      Jak widze spiskiem opetani sa najbardziej antypisowcy...
                                      • adept44_ltd Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:35
                                        źle widzisz, tylko parafrazuję mowę prezesa, spiski, same spiski...
                                  • dala.tata Re: jarek przegrał ale tego niewidzi 22.11.10, 00:24
                                    larusse, daj se spokoj ze swoimi insynuacjami. wiem, ze cie boli, jednak wez na klate.

                                    to ze sondaze PiS systematycznie zanizaja preferencje wyborcow PiS jest faktem. ludzie nie przyznaja sie do glosowania na PiS, to rowniez jest faktem. o ile wiem, (tylko) w wypadku Samoobrony tez tak bylo - to jest rowniez fakt.

                                    jesli wolisz interpretowac te fakty jako wyborcy PiS zapominaja o tym, ze sa wyborcami PiS, prosze cie bardzo. wedle mnie najsensowniejsza interpretacja jest to, ze wyborcy PiS nie chca sie przyznawac do tego, ze glosuja na PiS.

                                    larusse napisała:

                                    > Fajne porównanie Dala. Nie ma co. Tylko sobie odpowiedź dlaczego wyborcy Samoob
                                    > rony sie wstydza, a dlaczego "wstydza sie" wyborcy PiS ( i nie zapomnij o pomys
                                    > lec przy tym o uposledzeńcach adepta)
                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:16
                    Zawsze mnie zadziwiali wyborcy Platformy, głosujący na partię, która politykę "robi", ale nic to... Jeszcze bym zrozumiała jakby coś rzeczywiście robiła... Nawet tę nieszczęsną politykę...
                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:26
                      problem polega na tym, że wszędzie w świecie tak się robi politykę, Jarek usiłuje nas przekonać, że powinno być jakieś powstanie, etc... no ale to jakby nie ten moment (jeszcze ;-)
                    • salzburg Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:28
                      A co to twoim zdaniem znaczy robic politykę - maszerowac po Krakowskim Przedmieściu z pochodniami, udawać, że sie jest prezydentem na uchodzctwie, domagac sie przeprosin nie wiadomo za co.
                      Najpierw napisz co nalezy zrobic zebys uznala, ze robi sie polityke to wtedy pogadamy.
                      • larusse Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:38
                        No właśnie polityki się nie robi (tzn. ja tak myślę). Politykę sie uprawia. Robi to się karierę, nie politykę.
                        • eeela Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:42
                          Czyli jak robisz w ogródku, to go nie uprawiasz? :-D
                          • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:02
                            Oczywiście, że nie.
                            • eeela Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:36
                              To co w takim razie robisz z tym ogródkiem? :-D
                        • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:42
                          ale podasz jakąś różnicę między PIS a PO, która byłaby różnicą robienia i uprawiania?
                          • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:02
                            O tym już było w innym wątku na innymi forum, więc chyba nie mogę dublować... A tam, najwyzej mnie ktos wytnie.
                            Generalnie robi się "dla czegoś/po coś" uprawia "o coś/za coś"... Ja cos robisz to impuls Ci idzie "z zewnatrz", jak uprawiasz to idzie "z wewnatrz"... Jak robisz to czesciowo udajesz ze robisz, jak uprawiasz to uprawiasz. Ja wyłapuję takie mniej wiecej różnice...
                            • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:09
                              no więc ja powiem tak - po co jest ta para pojęć? otóż po to, by mówić, że my uprawiamy, a oni robią; czyli to czysto retoryczna opozycja. Problem (jeden z problemów) z PIS-em jest taki, że wielkie oszustwo (tak, jest tu pewna aluzja do Sex Pistols), które nam przyrządzili świetnie trafiło w kompletnie anachroniczne (a skąd miałoby być inne) w Polsce myślenie o polityce. PiaRowcy Pisu (mówiło się spin doktorzy) ukuli taką wizję, że PIS jest prawdziwy, a PO marketingowa... powtórze - ukuli to specjaliści od marketingu... obie partie dokładnie tak samo robią politykę... tylko PIS kłamie, że uprawia, i tu jest różnica
                              • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:16
                                Tego nie uknuli piarowcy pisu (przynajmniej ja o tym nic nie wiem) tylko uknułam to ja w drodze do pracy obserwujac plakaty wyborcze PO... (hehe)
                                • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:22
                                  z tego, że czegoś nie wiesz, nie wynika, że tego nie było...
                                  to był fundament kampanii 2005 roku...
                                  nb. jeszcze niedawno, jak w trójce panoszyli się Lichockie, Karnowskie, Sakiewicze, niejaki Marek Kochan poddawał to zjawisko analizie... został przez pana Sakiewicza przedstawiony jako specjalista od piaru politycznego, pracownik UW, pan Sakiewicz zapomniał dodać - piarowiec Jarosława Kaczyńskiego... ;-), takie małe niedopatrzenie ;-), zresztą w trakcie tej rozmowy było więcej takich małych niedopatrzeń
                                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:28
                                    Co za przeoczenie... :) Jak znajdziesz chwile to wrzuć jakiegos linka.
                                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:39
                                      w sumie to oszustwo... bo jeśli piarowiec Jara (który to ukrywa) mówi, że Tusk jest ukształtowany przez piar, i to jest zarzut, no to są jaja ;-)
                                      • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 01:05
                                        dorzucę jeszcze tu, by nie psuć tamtego wątku

                                        Jaro zapowiedział wszelkiego rodzaju inwencję, którą uruchomi, będzie ciekawie... ;-)
                            • eeela Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 00:38
                              > Generalnie robi się "dla czegoś/po coś" uprawia "o coś/za coś"... Ja cos robisz
                              > to impuls Ci idzie "z zewnatrz", jak uprawiasz to idzie "z wewnatrz"...

                              Larusse, nie mówiłaś ty kiedyś przypadkiem, że "nie czujesz" języka polskiego?
                              Rzeczywiście, przyznaję ci rację.
                              • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 08:12
                                Nie wyczywasz jako rodzimy użytkownik języka żadnej różnicy? Serio?
                                • eeela Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 09:46
                                  Różnic można ujrzeć sporo, w zależności od kontekstu, ale wyżej zacytowane przykłady są kompletnie od czapy i nie mają nic wspólnego z zakresem semantycznym tych wyrazów.
                                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 09:58
                                    Z Twojego tonu wnioskuje, że wiesz lepiej.
                                    Więc niech będzie, że rzeczywiście wiesz lepiej.
                        • larusse Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:44
                          To sie ma mniej więcej tak jak robienie nauki do uprawiania nauki... Tak myślę.
                        • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:46
                          i powiedz mi jeszcze, co ten facet tu uprawia?

                          www.youtube.com/watch?v=gJbIN80U0_Y
                          • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 23:50
                            bo cu uprawia tu, to jest mniej więcej jasne ;-)

                            www.youtube.com/watch?v=L-M2O34oKFk&list=PL1722AC9CBA7744CA&index=49&playnext=2
              • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:52
                tak czy owak, Jaro moze spac spokojnie. wygral (bo go nie zmietli), chociaz przegral. nawet zakladajac ze te dzisiejsze 27 proc. przelozy sie na 20-22 proc w wyborach do sejmu, to ten hardocre PiSu jest z teflonu. cokowliek Jaro zrobi,oni i tak zaglosuja na niego.

                a Kluzik raczej moze odbierac glosy SLD i PO.
          • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:44
            tak, twardy elektorat trwa..., ciekawe były zawirowania przez ostatnie dwa tygodnie - tąpnęło na fali różnych rozrób i wróciło do normy, eksperyment z zasadą konsekwencji...; niestety to konserwuje naszą scenę, liczyłem na to, że ten binaryzm zacznie się sypać...
        • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:42
          w sejmikach 37 do 27 PO - PIS, przybliżone...
          • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:47
            no wlasnie. kleski PiS nie bedzie (za 3 dni uslyszymy Kaczynskiego, ktory powie, ze PiS wygral). powody sa pewnie skomplikowane, zwiazane z lokalnymi uwarunkowaniami, potencjalna mobilizacja elektoratu PiS i demobilizacja pewnych siebie wyborcow PO. tak czy owak to piate (czy szoste?) przegrane wybory przez prezesa PiS. ale to wszystko przez uklad, szara siec i wrogie media. i jak nie zrezygnowal, tak nie zrezygnuje.
            • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:56
              już powiedział, że wygrał, zdaje się (słyszałem kątem ucha) dopadła go "czarna groteska", która knuła etc.
          • larusse Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:54
            *33,8 chyba
            • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 21.11.10, 22:57
              tak :), słucham z oddali
            • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 10:20
              wynik sie rozszerza. PO - 33, PiS 23. o klesce PiS trudno mowic, jednak wynik wskazuje na solidne prowadzenie PO. Kurski mowiacy o tym, ze PO musi sie zaczac przyzwyczajac do kleski gada bzdury. to sie nazywa myslenie arcyzyczeniowe.
              • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 12:40
                > Kurski[/url] mowiacy o tym, ze PO musi sie zaczac przyzwyczajac do kleski gada
                > bzdury. to sie nazywa myslenie arcyzyczeniowe

                No naturalnie, że gada bzdury. Co w tym dziwnego? To mniej wiecej tak jak ja chodze co miesiac czy dwa na zabrania czy kole pod tytulem: we should be proud of our achievements... Nikt tego przecież poważnie nie traktuje... Morale druzyny trzeba podniesc, nie?
                • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 12:42
                  i to się nazywa robienie polityki ;-)
                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 12:57
                    Nie Adept, to jedna ze składowych uprawiania polityki.
                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 13:01
                      jeśli jest w "naszym" wydaniu to tak, jeśli w "ich" - jest to robienie, patrz post niżej (bądź wyżej ;-)
                      • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:28
                        Nie Adept, podobną składową ma "robienie" polityki, ale troche w innym wymiarze (wybraliście uśmiechnięte państwo.. czy jak tam było).

                        Wybrałeś Adept usmiechniete państwo? Bo jeśli tak, to odpowiedź mi na takie pytanie: Załóżmy, że masz możliwość publikowania swojego artykułu kilka razy i to robisz... Za każdym razem dostaje on marne recenzje (za pierwszym, drugim, piatym, dziesiatym..) czy mimo wszystko zdecydowałbys sie opublikowac go po raz jedenasty?

                        Myślę, że nie... Przeciez to nielogiczne. Wiec jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy na wyjasnienie fenomenu PO (tzn. tego, dlaczego ludzie wciaz na nia glosuja) to "syndrom bitej żony" :)
                        • salzburg Apel 22.11.10, 19:37
                          Larusse z- aczynasz byc marudna. Najpierw cos tam piszesz o robieniu polityki i jej uprawianiu - choc to wielkiego sensu nie ma; teraz jakis syndrom bitej zony itd.
                          Jak chcesz dyskutować to napisz PO mi sie nie podoba ponieważ postepuje tak i tak; akceptuje PiS ze wzgledu na takie i taki działania.
                          W przeciwnym razie dyskusja nie ma sensu - bo jest o twoich wrazeniach a nie faktach
                          • adept44_ltd popieram Apel n/t 22.11.10, 19:44

                          • larusse Re: Apel 22.11.10, 19:56
                            O rany, bo Wy nie łapiecie. I muszę tłumaczyć... To takie frustrujące...:)
                            Ci, którzy mnie dobrze znają, od razu wiedzą o co chodzi. Serio.

                            Oj dobra, będę tylko czytać, ew. pytać... tzn. postaram się :)
                            • salzburg Re: Apel 22.11.10, 20:07
                              Ale my Ciebie nie znamy wiec do dyskusji konieczne są fakty - bo nie ty jestes obiektem naszych analiz. Wiec jak piszesz, ze szanujesz Kaczyńskiego to napisz dlaczego, jezeli uwazasz, ze elektorat PO prezentuje syndrom Sztokholmski to równiez nam wyjasnij dlaczegoitd.
                              • sosjolozka Re: Apel 22.11.10, 21:14
                                no a teraz czekamy na odpowiedź larusse, w stylu "kaczyński ma oczywiście swoje wady, ale ogólnie, jako człowiekowi, człowiekowi z zasługami, chociaż nieidealnemu, bo przecież nigdy nie twierdziłam że idealnemu, z całą pewnością należy mu się szacunek" :-)

                                pozdrowienia rosjanka,
                                podpisano
                                "pani sosjolog" :-)
                                • adept44_ltd Re: Apel 22.11.10, 21:21
                                  swoją drogą, jakie mogą być zasługi polityka, który w czasach, gdy odwaga była w cenie, nie okazywał jej, a w czasach, kiedy w cenie było tworzenie, zniszczył wszystko? skończmy już z tymi bajkami... pakt stabilizacyjny to jest szczytowe dzieło Jarka... a dzieło ciągle niedocenione to Telegraf... ;-)))
                                • larusse Re: Apel 22.11.10, 21:49
                                  Ja nie mówię, że mu się należy (tak samo jak nie twierdzę, że Tobie czy mnie się należy).
                                  Ja tylko powiedziałam (o ile dobrze pamietam), że JA go szanuję (z orientacja na "ja", a nie na "inni")...
                                  Ale czegóż się spodziewać po sosjolożkach...

                                  podpisano:
                                  Larusse,
                                  zbrodniarka
                                  z zawodu weterynarka,
                                  z wykształcenia filolożka

                                  (rany, co za kretyńska moda)
                                  • sosjolozka Re: Apel 22.11.10, 22:08
                                    larusse napisała:

                                    > Ja nie mówię, że mu się należy (tak samo jak nie twierdzę, że Tobie czy mnie s
                                    > ię należy).
                                    > Ja tylko powiedziałam (o ile dobrze pamietam), że JA go szanuję (z orientacja n
                                    > a "ja", a nie na "inni")...


                                    a gdzie argument? :) jeden argument, który pokazał by mi, że się mylę. :) same oceny i argumenty ad personam.

                                    ja nie mam ani tyle motywacji ani czasu jak panowie powyżej, żeby próbować dyskutować z osobą, której studia nie nauczyły podstawowych reguł argumentacji i logicznego myślenia. może jednak spróbowałabyś wziąć krytykę do siebie i nie reagować infantylnie (nie, nie sądzimy, że "jesteś upośledzona"...).

                                    ps. na filologiach, przynajmniej na tych kilku, na których studiowałam, są zajęcia z pisania na poziomie akademickim. z tego co pamiętam kładziono na nich nacisk nie tylko na znajomość języka, również na logikę, spójność, itd. na rusycystyce nie ma takich zajęć?
                                    • larusse Re: Apel 22.11.10, 22:29
                                      > a gdzie argument? :) jeden argument, który pokazał by mi, że się mylę. :) same
                                      > oceny i argumenty ad personam.


                                      tu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,87574,118607448,119023938,Re_kompletny_offtop_pars_VI.html?wv.x=2
                                      (wyrażenie: "argumenty ad personam" jest zarezerwowanie przez pana "nostryfikacja")

                                      > ja nie mam ani tyle motywacji ani czasu jak panowie powyżej, żeby próbować dysk
                                      > utować z osobą...

                                      Panom powyżej dziękuję. Kupię Wam coś za to... :) Mam nadzieję, że coś wnoszę do Waszej dyskusji (nie tylko ścianę).


                                      >(nie, nie sądzimy, że "jesteś upośledzona"...)

                                      Nie, w niczym mnie to nie wyróżnia... (hehehe)

                                      > ps. na filologiach, przynajmniej na tych kilku, na których studiowałam, są zaję
                                      > cia z pisania na poziomie akademickim. z tego co pamiętam kładziono na nich nac
                                      > isk nie tylko na znajomość języka, również na logikę, spójność, itd. na rusycys
                                      > tyce nie ma takich zajęć?

                                      Nie ma. Są za to zajęcia z kreatywnego myślenia (na tych innych nie ma?), jako, że osoby na rusycystyce myslą raczej kategoriami: turkusowy ptak wyleciał przez okno (a nie kategoriami: czarny kamień leży na stole) to rozwija się u nich te umiejetnosci...
                                      Logikę i spójność to tylko w pracy (u mnie dodatkowo po przeczytaniu Czechowa), na co dzień wolę modernizm... Bardziej mnie interesuje...
                                      • eeela Re: Apel 23.11.10, 00:33
                                        Mam nadzieję, że coś wnoszę d
                                        > o Waszej dyskusji (nie tylko ścianę).


                                        Trochę zabawy, sporo przerażenia. W moim odczuciu, oczywiście.
                                        • larusse Re: Apel 23.11.10, 08:02
                                          Ktoś musi robić za błazna :)
                          • larusse masz rację Salzburg 23.11.10, 08:01
                            Z bólem serca, ale co tu dużo mówić...
                            Wiem, wiem: When in Rome...
                            Tylko, że ja mieszkam w Петербурге... w Петербурге Белого... W Rzymie bywam tylko czasami... przejazdem...:)
                        • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:40
                          Larusse, spróbuj to jakoś inaczej napisać, bo w ząb nie rozumiem, o co ci chodzi... poradzę wam wszakże to, co Brecht radził rządowi NRD - rozwiążcie społczeństwo i spróbujcie związać je raz jeszcze, lepiej pilnując, może wtedy zrozumie geniusz Jarka... co do reszty - z tym robieniem i uprawianiem, jak już napisałem, to taki prostacki chwyt, możesz go używać na partyjnych wiecach, tu tego nie rób...
                          • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:43
                            przyszło mi jeszcze coś do głowy - szczytem uprawy polityki był chyba pakt stabilizacyjny II, który miał stabilizować pakt stabilizacyjny I, zawarty między Jarosławem, Andrzejem i Romanem, największy majstersztyk Jara (który zresztą chwilę wcześniej bądź chwilę później nasłał CBA na chłopaków stabilizatorów) - myślę, że ten absurd płynął bez wątpienia z jego wnętrza ;-)))
                          • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:53
                            To nie jest żaden prostacki chwyt... To znaczy możesz to tak odbierać. Masz prawo.
                            Dla mnie różnica jest namacalna (matérielle) i oczywista.
                            (mam zaburzenia, nie? Serio pytam.)
                            • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 20:02
                              nie wypowiadam się na twój temat... tym bardziej na temat zaburzeń (myślę, że nadużywasz tego słowa), mówię ci jako osoba nieco zajmująca się takimi chwytami, to jest chwyt, piszę prostacki, bo on działa tylko na mało rozgarniętego odbiorcę..., takiego, który nie ma zbyt zróżnicowanej wizji świata
                              • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 20:25
                                Ale to nie jest z mojej strony żaden chwyt... Jako chwyt to jest to rzeczywiście żałosne...
                                Ja raczej mówię o tym co wg mnie jest... bo przyznasz Adept, że jest różnica między robieniem nauki a uprawianiem? Więc co? Ty uprawiasz naukę czy robisz naukę? Czy wg Ciebie wszystko jedno? (sorry, za "prostackie" pytanie)
                                • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 21:18
                                  uzywasz tego jako chwytu i co więcej, jak znam życie, nie będziesz umieć dowieść swoich tez...

                                  co do samego wyczucia językowego - moje jest takie, że naukę się robi, a nie uprawia i robi się albo dobrze, albo źle, więc już się sypie twoje rozróżnienie; podobnie uprawa może być zła...; sama sprawa wewnętrzności etc. to pomysł z kosmosu...; przede wszystkim - to, ci proponujesz to ideologia i to bardzo sztampowa

                                  co do polityki - to politykę się robi, a nie uprawia (uprawia się przede wszystkim naturę, a formuła kultury jako uprawy niesie w sobie już pewien przekaz ideologiczny), i ci, którzy twierdzą inaczej, ściemniają i należy się ich wystrzegać, bo zazwyczaj twierdząc tak, ukrywają to, jak chcą nam zrobić wodę z mózgu...
                                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 22:30
                                    Żeby dowieść, że używam to jako chwytu musiałbys mieć wgląd w moje intencje Adept, a nie masz takiej mocy (hehe, tak to było?). (chyba nie sądzisz, że stosuje takie słabe chwyty?)

                                    > co do samego wyczucia językowego - moje jest takie, że naukę się robi, a nie up
                                    > rawia i robi się albo dobrze, albo źle, więc już się sypie twoje rozróżnienie;

                                    Nie sypie się Adept... To tylko inny punkt widzenia. Zreszta ja nie napisałam, że robienie jest lepsze lub gorsze (o ile dobrze pamietam) tylko, ze mnie sie w glowie nie miesci. Ale to tez poglady... :)

                                    > podobnie uprawa może być zła...;

                                    Oczywiśce, że może być zła (jak piszę wyżej ja nie rozdzielam na złe czy dobre), ale to będzie płód/płody (z "uprawiania" masz zazwyczaj jakieś płody, nie?), z roboty masz "wytwory".

                                    >sama sprawa wewnętrzności etc. to pomysł z kos
                                    > mosu...;
                                    udowodnij... bo ja niestety nie mogę (hehe). Dala, mówił, że nie można dowodzić, że czegoś nie ma. (tutaj jestem w komfortowej pozycji :) ) Podstawy Adept, podstawy...

                                    > co do polityki - to politykę się robi, a nie uprawia (uprawia się przede wszyst
                                    > kim naturę, a formuła kultury jako uprawy niesie w sobie już pewien przekaz ide
                                    > ologiczny)

                                    A poezja to natura, tak? I też sie ją robi, co?
                                    Politykę się uprawia. Naukę też. Robi to się na drutach...

                                    >i ci, którzy twierdzą inaczej, ściemniają i należy się ich wystrzeg
                                    > ać, bo zazwyczaj twierdząc tak, ukrywają to, jak chcą nam zrobić wodę z mózgu..
                                    >
                                    Wyśliłam to sama, Adept. Serio.
                                    Nie węsz wszędzie spisków... (moja teoria znowu się potwierdza... ehh, nic nowego... :))
                                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 23.11.10, 09:23
                                      poddaję się, nie mam czasu na takie zabawy, miłego larusse, jak ci dobrze z tym poplątaniem, to ci dobrze ;-)))
                                      • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 23.11.10, 09:24
                                        dodam tylko a propos poezji

                                        robi się, jak najbardziej robi się w myśl twoje rozróżnienia, zresztą, jeśli powołujesz się na modernizm (skądinąd mocno matematyczny, vide Valery, Przyboś etc.), to tam właśnie, w jego centrum znajduje się ta myśl, że się ją robi.... uprawiało się w XIX wieku...
                                        bez odbioru
                            • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 20:03
                              ja mam jeszcze jeden apel. bardzo cie prosze, przestan wreszcie pytac o zaburzenia. szafowanie takim slownictwem ani nie jest szczegolnie atrakcyjne, ani szczegolnie madre, jest tylko stygmatyzacyjne (i nie, nie wobec ciebie). jesli masz podejrzenia, to udaj sie po profesjonalna pomoc. jesli nie i to jest taka sciema, to daje se spokoj.

                              larusse napisała:

                              > (mam zaburzenia, nie? Serio pytam.)
                              • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 20:18
                                Wiedziałam, że to napiszesz.
                • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 13:12
                  to z tego, ze PiS ni ejest w stanie zanalizowac swych wynikow. jesli wszystko co potrafia pwoiedziec to, ze wygaliby gdyby nie perfidia, a tak naprawde to PO musi zaczac przygotowywac sie do kleski, to gdzie jest zdrowa ocena sytuacji?

                  wiem, mozesz powiedziec, ze ona nastepuje za zamknietymi drzwiami. tyle, ze nie ma na to zadnego dowodu, nie? bo ze strategii, ktora dzialala w wyborach prezeydenckich, weszli w strategie, ktora nie zadzialala - PO wygrywa na wszystkich szczeblach wyborow. jesli to nie jest sromotna porazka, to ja nie wiem, co jest.

                  a dlaczego mnie to obchodzi? a dlatego, ze wladza na wszelkich poziomach pownna miec opozycje. a nie ma.

                  larusse napisała:

                  > No naturalnie, że gada bzdury. Co w tym dziwnego? To mniej wiecej tak jak ja ch
                  • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:09
                    dala.tata napisał:
                    >to z tego, ze PiS ni ejest w stanie zanalizowac swych wynikow. jesli wszystko co potrafia >pwoiedziec to, ze wygaliby gdyby nie perfidia, a tak naprawde to PO musi zaczac >przygotowywac sie do kleski, to gdzie jest zdrowa ocena sytuacji?

                    >wiem, mozesz powiedziec, ze ona nastepuje za zamknietymi drzwiami. tyle, ze nie ma na to >zadnego dowodu, nie?

                    Dala, salzburg gdzieś tam wyżej powiedział, że należy odrzucić skrajne punkty widzenia, bo inaczej rozmowa nie ma sensu... I nie kupuje tego, że Ty sam wierzysz w to co napisałeś. Ludzie nie są kretynami. O Jarku można powiedzieć wiele (zarówno dobrego i złego) ale na pewno nie to, że jest głupcem... bo nie jest.

                    bo ze strategii, ktora dzialala w wyborach preze
                    > ydenckich, weszli w strategie, ktora nie zadzialala - PO wygrywa na wszystkich szczeblach wyborow. jesli to
                    > nie jest sromotna porazka, to ja nie wiem, co jest.

                    Nie wiem czy ta strategia działała... W sensie takim "obiektywnym" może i tak. W wymiarze osobowym koszty jakie za soba pociagneła były nieporównywanie wieksze. I uważam, że w żadnym wypadku nie zrównoważyły one zysków (jak sie robi politykę to kosztów "osobowych" zwyczajnie nie ma, bo sa one w jakims stopniu naturalne dla "robiących", jak się politykę uprawia, to te koszty są czasami nie do przeskoczenia). Ja tak to widzę (i doskonale rozumiem).
                    • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:27
                      ale w co nie wierze? ze PiS nie jest w stanie zanalizowac swoich wynikow? a masz cien dowodu, ze jest?

                      ja wiem, ze strategia Kaczynskiego jest tak nonsensowna, ze mi dech odbiera. facet, ktory wlasnorecznie dezawuuje kampanie, w ktorej sam z wlasnej woli brak udzial i osiagnal niesamowity sukces. dezawuuje strategie, ktora mu ten sukces przyniosla. na pare dni przed wyborami wyrzuca rozpoznawalne twarze swojej partii , facet, ktory nie ma nic do powiedzenia lokalnym wyborcom, bo nieustannie mowi o problemach duzego panstwa, ktory program partii sprowadza do jednego zadania - wyjasnienia katastrofy smolenskiej. przyklady mozna ciagnac. jelsi ty mi chcesz dowiesc, ze to jest zachowanie wielkiego stratega, to ja ci zycze powodzenia.

                      i na koniec: to sa kolejne wybory przegrane przez PiS pod wodza Kaczynskiego, kolejne wybory, w ktorych winni sa wszyscy inni poza samym prezesem. i to ma byc dowod na wybitny umysl i na rzeczowa analize wynikow?

                      Kaczynskiego nie znam i nie chce poznac. byc moze to uroczy i i blyskotliwy czlowiek prywatnie, glupcem nie jest, bo glupiec nie zostaje premierem. jednak jako polityk, poza chwila sukcesu czy to on do niego doprowadzil, czy raczej sytuacja mu sprzyjala, nie jest wazne tak naprawde) jest od kilku lat najbardizej nieskutecznym politykiem na scenie politycznej Polski.

                      co sensu obiektwynego, polityki kosztow osobowych itd, za cholere nie rozumiem tego, co mowisz. ale ciesze sie ze ty doskonale rozumiesz. ale nie tlumacz. ja juz mam dosc o wyborach, PiS I Kaczynskim.
                      • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:44
                        A masz cień dowodu na to, że nie jest?

                        Nie, nie wielkiego stratega (a szkoda) ... ale pod pewnym względem wielkiego człowieka... ze wszystkimi jego niezaprzeczalnymi wadami... Tak myślę. Ja takich ludzi szanuję.



                        Ale dobra, ja też już mam dosyć...
                        • dala.tata Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:57
                          larusse, na przyszlosc: nie mozna dowodzic, ze czegos nie ma udowodnij na przylklad ze nie ma ciamciagow dzikich oraz szczabunkow afrykanskich. nie da sie - i to jest podstawa racjonalnego rozumowania czy dyskusji. rozumiesz?

                          juz ci powiedzialem, o Kaczynskim dalej nie rozmawiam.

                          larusse napisała:

                          > A masz cień dowodu na to, że nie jest?
                          >
                          > Nie, nie wielkiego stratega (a szkoda) ... ale pod pewnym względem wielkiego c
                          > złowieka... ze wszystkimi jego niezaprzeczalnymi wadami... Tak myślę. Ja takich
                          > ludzi szanuję.
                          >
                          >
                          >
                          > Ale dobra, ja też już mam dosyć...
                          >
                    • adept44_ltd Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 19:36
                      Larusse, ale w partii jest teraz taka dyrektywa uprawy magicznej, nie?
                      dzisiaj od kilku polityków słyszałem to samo zdanie - ludzie samodzielnie pomyśleli i wbrew rzeczywistości otaczającej zagłosowali na PIS...
                    • eeela Re: kompletny offtop pars VI 23.11.10, 00:38
                      O Jarku można powiedzieć wiele (
                      > zarówno dobrego i złego) ale na pewno nie to, że jest głupcem... bo nie jest.


                      Och, och :-) Pozwól, że pozostanę przy swej jakże odmiennej opinii :-)
                • larusse Re: kompletny offtop pars VI 22.11.10, 15:39
                  Te zebrania i kole to w firmie oczywiscie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka