dobrycy
23.07.11, 16:24
Temat związany częściowo z pracą naukową bo w niektórych dziedzina publikuje się książki a nie artykuły, wiec umieszczam tu pewną koncepcje na którą ostatnio wpadłem.
W dzisiejszych czasach istnieje problem opłacalności publikowania niektórych książek, gdyż mogą być łatwo skopiowane/skserowane i w rezultacie wydawca oraz autor książki nie dostaną wynagrodzenia – wydawca za poniesione ryzyko a autor za napisanie książki. To ryzyko powoduje że wydawca musi otrzymywać większość zysków z publikowanych książek po to aby skompensować brak sprzedaży tych książek których nikt nie kupił bo wcześniej przeczytał je np. na komputerze.
Proponuję następujący model wydawniczy:
1.Książka dostępna byłaby jedynie w formie elektronicznej (np. pdf)
2.Czytelnicy (sponsorzy) deklarowali by się że wpłacą najwyżej określoną kwotę q za napisanie książki
3.Autor rozpoczynałby pisanie książki, w momencie gdy czytelnicy (sponsorzy) zadeklarowali by gotowość zapłacenia autorowi minimalnej satysfakcjonującej go kwoty Q za napisanie książki plus kosztów obsługi U wydawcy razy pewien współczynnik x (np. 1<a<1+e, 0<e<1). Inaczej mówiąc gdy n czytelników (sponsorów) zadeklarowałoby kwotę maksymalna q to autor zaczynałby prace gdy q*n>(Q+U)*x. Jeśli ten warunek nie zostałby spełniony do ustalonego przez autora terminu, to czytelnicy nic by nie płacili a autor nie zaczynałby pracować nad książką.
4.Kwota ta byłaby wpłacana przez czytelników po zakończeniu pisania przez autora ksiażki, na jego konto. Wpłacana przez czytelnika kwota wynosiłaby (Q+U)/n. Czytelnik oceniałby książkę dając ocene O w skali od 0 do 10 (10 najlepsza). Czytelnicy (sponsorzy) dostawali by po napisaniu książki a przed zapłatą preprint (bez listy sponsorów).
5.Autor otrzymywałby po napisaniu książki kwotę Q*(1+e*średnia ocena O/10)
6.Na początku książki zaraz po stronie tytułowej wypisani byliby sponsorzy, czyli Ci którzy zapłacili za powstanie książki. Ci którzy zadeklarowali wpłatę lecz jej nie złożyli byliby w książce na osobnej czarnej liście.
7.Model można rozszerzyć o dużych i małych sponsorów, np. pierwsza strona listy sponsorów zarezerwowana byłaby dla kilku dużych sponsorów którzy zadeklarowaliby wpłatę przynajmniej kilkunastu % kwoty x*(Q+U) (np. różne firmy )
8.Pliki nie byłyby chronione przed rozpowszechnianiem. W większości cywilizowanych państw istnieją biblioteki z których można korzystać za darmo, idea tego systemu jest podobna. Autor otrzymuje wynagrodzenie Q*(1+e*średnia ocena/10), dystrybutor/wydawca U*(1+e*średnia ocena/10) a czytelnik/sponsor książkę. Wydawca nie ponosi ryzyka więc jego zyski mogą być mniejsze.
Widzicie w tym systemie jakieś dziury ?