ford.ka 27.02.12, 09:57 Czy zrobili dobrze, to możemy dyskutować, ale jest przynajmniej jasne stanowisko, jaka jest polityka uczelni. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11239267,Bez_habilitacji_nie_ma_dla_nich_miejsca_na_uczelni.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flamengista raczej bacik 27.02.12, 10:24 Przecież oni (UO) maksymalnie - na tyle, na ile pozwala ustawa - przedłużyli okres zatrudnienia - do 31 września 2021. Dotyczy to nie tylko adiunktów bez habilitacji, ale także asystentów bez doktoratu. Ciekawi mnie, czy są uczelnie które zastosowały jednak mniej liberalne rozwiązania. Przy okazji: robi się też spora dysproporcja między tymi, którzy zostali zatrudnieni przed 1.10.2011, a tymi, których okres zatrudnienia rozpoczął się po wejściu w życie ustawy. Jedni dostali dodatkowe 10 lat, drudzy muszą się zmieścić w ośmiu. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: raczej bacik 27.02.12, 10:36 zdaje się uni w Łodzi poszedł na całość, ale to niesprawdzona pogłoska... Odpowiedz Link
nullified Re: raczej bacik 27.02.12, 14:39 stopień "widzimisiowania" sie zwiekszył i zaleznosc średniej kadry od Świetych. łądnie nie? ;) Odpowiedz Link
chilly Re: raczej bacik 28.02.12, 20:28 O jakim baciku mówicie? Ja widzę tylko tyle, że pracownikom "załatwiono" święty spokój na kolejnych 9 czy 10 lat. Niezależnie od tego czy przepracowali dwa, czy 32 lata. Co raczej sprawiedliwe nie jest. Ale, co ważniejsze, jeśli to przedłużenie jest tak automatyczne, to kolejni rektorzy mają związane ręce w kwestii tzw. gospodarki kadrowej. A w 2021 roku problem wróci ze zwielokrotniona mocą. No, ale wtedy będzie już nowy minister, zapewne tez nowa ustawa (po kolejnej reformie). Zdumiewające jest to, że ogłaszano wprowadzenie radykalnych rozwiazań, po czym "szczegóły" pozostawiono do rozpatrzenia uczelniom. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: raczej bacik 28.02.12, 20:51 to zależy od uczelni, a nawet od wydziałów, są takie miejsce, gdzie dzieje się rzeź... z automatu, czasem w związku z tym idiotycznie. Odpowiedz Link
nullified Re: raczej bacik 28.02.12, 21:11 exacly; "jak pan da, to da może cukru, może w pysk". to tak a propos "odfeudalnienia" i tak dalej. Odpowiedz Link
jael53 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 10:25 Wcześniejsze regulacje prawne też pozwalały rozstawać się z adiunktami bez wekowania ich na wieki. I co? Ktoś się może tym specjalnie przejmował? Jeśli już, to raczej w drugą stronę. Czyli tak - że zdarzało się "przeczołgiwać" adiunktów, którzy pośpiesznie (tj. po 8 - 9 latach) zabierali się do habilitacji. Wiem, byłam w tym gronie... ale i tak, ponieważ z habilitacją uciekłam na inną uczelnię, nie przeżyłam tego, co się niektórym Kolegom w takiej sytuacji przytrafiało. Czyli od lat uczelnie najspokojniej obchodziły przepisy. Wszystkie, z UJ i UW na czele. I w takich manewrach nasze ośrodki bywają naprawdę świetne. I (no, właśnie) nie ma bata - mogą takie pozostać. Odpowiedz Link
kramka1 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 10:39 Chyba dawniej bywało tak, ze co uczelnia, to inny obyczaj. U mniej juz od jakiegoś czasu było na habilitacje 9 lat +2, ale słyszałam, że np. na AGH było to 21 lat (jeżeli dobrze pamietam). Teraz też, ustawa nie ma precyzyjnego zapisu i jasno opisanego vacatio legis. Na forum czytam, ze niektóre uczelnie zmierzają do daty 2021, ale przeciez nie kazda. Dla mnie to przejaw jednego wielkiego bajzlu. A okres 8 lat jest wyjatkowo krótki przy obecnej mizerii finansowej. Owszem, ktos nawet przecietny, ale z bogatego i mocnego ośrodka da sobie radę, ale co z geniuszami z ośrodków słabszych i biednych? Bez szans? Cos czuję, ze ten krótki termin na habilitacje, zamiast wykosic słabeuszy, spowoduje obnizenie wartości habilitacji. Bo skoro nie da sie w masie zrobić tych habilitacji w tak krótkim czasie, to bedzie parcie środowiska na obnizenie wymogów habiliatacyjnych. Poprzednio była mowa o jakiejs minimalnej liczbie punktów do habilitacji, większej na mocnych uczelniach, mniejszej na słabszych, a teraz jakie będzie wymagane minium? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 10:45 myślę, że jest tu jeszcze intencja zwiększenia rotacyjności, adiunktowi płaci się mniej niż habilitowanemu... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 10:50 a tak na marginesie - 700 osób, jaki to % kadry uni w Opolu... niewywiązujący się ze swoich zobowiązań... masakra... to też jest powód - może główny - dla którego nigdy nie będzie protestów na uniwersytetach... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:07 na uni 400. ale to i tak wyatarczjaco duzo. pokazuje to, jak zle sie dzieje. adept44_ltd napisał: > a tak na marginesie - 700 osób, jaki to % kadry uni w Opolu... niewywiązujący s > ię ze swoich zobowiązań... masakra... to też jest powód - może główny - dla któ > rego nigdy nie będzie protestów na uniwersytetach... Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:17 a doktorantowi można w ogóle... zatem... ;) Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:19 kramka1 napisała: > a teraz jakie będzie wymagane minium? Formalnie wymagan nie ma ujetych w ramy rozporzadzenia. natomiast chodza pogloski (przynajmnije u mnie), ze nieformalnie CKK ustalilo: na hab. 250 pkt, h-indeks = 4 na profesure 400 pkt h-indeks = 6 Niestesty sumaryczne IF wypadly mi z glowy. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:24 no ale w twojej dyscyplinie, ponadto nieformalnie to sobie mogą krążyć co najwyżej pogłoski :) Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:27 adept44_ltd napisał: > no ale w twojej dyscyplinie, ponadto nieformalnie to sobie mogą krążyć co najwy > żej pogłoski :) totez wlasnie mowie :D Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:37 adept44_ltd napisał: > ponadto nieformalnie to sobie mogą krążyć co najwyżej pogłoski :) Wiesz masz racje, ale praktyczny wydzwiek tych poglosek jest taki, ze (znowu nieformalnie) dziekan przekazal adiunktom, ze wnioski ponizej tych wymagan bedzie rekomendowal RW jako negatywne (tzn. ze wydzial nie zgadza sie na prowadzenie danej sprawy). Ciekawe tylko co bedzie jak CKK nakaze mu (bo ma taka mozliwosc ) mimo wszystko przeprowadzenie takiego przewodu. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:42 sprawa wygląda tak, że była komisja, która miała ustalić limity punktowe, komisja się zebrała x razy, nic nie ustaliła, solidnie się pożarła i skończyło się... a ja się dziwię gatunkowi, który ponoć jest sapiens, że nie widząc żadnego rozporządzenia w tej sprawie, jednak trwa przy takich pomysłach...; wg mnie to pochodna braku solidnych dorobków, jak się ma takie, nie zawraca się sobie i innym głowy punktami Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:27 No to ja czekam na tych polonistów z 250pkt.. (sorry adept, nmspanc :) ) Odpowiedz Link
andantee Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:29 Ale to chyba jakoś dyscyplinarnie jest zróżnicowane? Nie wyobrażam sobie ciułania takiej ilości w humanistyce... 25 artykułów w tekstach drugich w przeciągu 8 lat, plus książka Odpowiedz Link
kramka1 Re: ws. tych punktów 27.02.12, 13:49 donnajohnson napisała: > Formalnie wymagan nie ma ujetych w ramy rozporzadzenia. natomiast chodza pogloski (przynajmnije u mnie), ze nieformalnie CKK ustalilo: na hab. 250 pkt, h-indeks = 4 To ciekawe... Ale te 250 pkt to cały dorobek delikwenta, czy tylko na sama habilitacje? U nas kiedys było ok. 200 w całości. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: ws. tych punktów 27.02.12, 13:52 Aaaa dokladnie to nie wiem :D Ale dotychczas bylo tak, ze cykl publikacji nie wliczal sie do punktow tzw. "dorobku" Odpowiedz Link
yellow_tiger Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 14:33 A w której działce robisz, jeśli można spytać? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:26 co za kompletny absurd. donnajohnson napisała: > Formalnie wymagan nie ma ujetych w ramy rozporzadzenia. > natomiast chodza pogloski (przynajmnije u mnie), ze nieformalnie CKK ustalilo: > na hab. 250 pkt, h-indeks = 4 > na profesure 400 pkt h-indeks = 6 > Niestesty sumaryczne IF wypadly mi z glowy. > > Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:30 dala.tata napisał: > co za kompletny absurd. > Ale co dala jest absurdem? Proponowane nieformalne wymagania czy proponowane limity punktow? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:49 absurdem sa limity punkotw oczywiscie. na jakiej podstawie sa tworzone? palec na wiatr i wychodzi ze h ma byc 6, a nie 8. a h wedlug PoP czy WoS, moje bowiem rozni sie o 10 pkt. dla wszystkich rakie samo, czy dyscyplinarnie niuansujemy? a dyscylinarnie czy subdycyplinarnie. a co ze wspolautrostwem, co z 'doniosloscia' pubkikacji? a lepiej miec 10 x 25, czy 25 x 10? kazdy tego typu limit, kazde minimum jest pdoobno do kardiologa operujacego siekiera. i dlatego jest kompletnym absurdem. donnajohnson napisała: > Ale co dala jest absurdem? > Proponowane nieformalne wymagania czy proponowane limity punktow? > Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:05 I tak i nie. Oczywiscie kazdy przypadek hab. czy prof. jest indywidualny i tak powinien byc traktowany (wiec cale te limity sa bezsensowne). Ale... Poniewaz CKK moze niestety uwalic i hab. i profesury (co skutkuje negatywnymi konsekwencjami dla wydzialow) dziekani probuja sie zabezpieczyc stosujac (podkreslam) nieformalne progi, ktore teoretycznie zabezpieczaja kandydata przed negatywna ocena. Dlaczego 6 i 8 itd ??? No bo tak sie umowilismy my (czyt. srodowisko) i ludzie bedacy w CKK (to dalej wbrew pozorom to samo srodowsiko) na podstawie naszych doswiadczen. Czy dobre kryteria przyjeto ??? tego nie wiem, pewnie praktyka to zweryfikuje. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:31 Jestem pańskiego zdania. A ten sumaryczny IF to wcale z głowy nie wypadł. Coś tak kretyńskiego się po prostu w głowie nie mieści. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:43 Bez urazy, ale co takiego kretynskiego w tym jest? Skoro w recenzjach pojawiaja sie informacje o liczbie punktow, wartosci h-index i sumarycznym IF (mowie na podstawie "obradowanych" u nas dwoch ostatnich przewodow hab. i jednego postepowania prof.) to czlonkowie RW musza miec jakis punkt odniesienia. Inaczej te wartosci sa nic nie warte. > Jestem pańskiego zdania. > A ten sumaryczny IF to wcale z głowy nie wypadł. Coś tak kretyńskiego się po pr > ostu w głowie nie mieści. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:48 a co to jest sumaryczny IF dla pracownika naukowego??? Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:49 Zsumowany IF z wszystkich publikacji z LF. Wiem wiem , my jestesmy dziwni ..... Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 15:52 Po wygooglowaniu "sumaryczny IF" 2 trafienie jest takie. W zasdzie oddaje istote rzeczy. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:00 ale to jest chyba jakiś lokalny wynalazek, gdyż kategoria IF powstała i odnosi się do pism... nie do autorów... na podstawie czego robicie sobie te wyliczenia? Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:02 adept44_ltd napisał: > ale to jest chyba jakiś lokalny wynalazek, gdyż kategoria IF powstała i odnosi > się do pism... nie do autorów... na podstawie czego robicie sobie te wyliczenia > ? No to chyba proste jest. :]]] Jesli masz X publikacji z IF to sumujesz IF tych artykulow i ci wychodzi twoj "prywatny sumaryczny IF" za okreslone lata. Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:38 donnajohnson napisała: > No to chyba proste jest. :]]] > Jesli masz X publikacji z IF to sumujesz IF tych artykulow i ci wychodzi twoj " > prywatny sumaryczny IF" za okreslone lata. dobre... dobre ... tym sposobem okreslasz donna "jakim jestem czasopismem" xD ? Rekursywnie już nie liczymy? (cytowania cytujacych odrzucając (bądx nie) cytaty zwrotne). Metrem mierzyć wagę .. oh well. to tak z cyklu: "weź coś głupiego i daj Polakowi, on to udoskonali". Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:43 Tym sposobem okreslamy gdzie publikowalismy w okreslonym przedziale czasu. A cudzyslow byl nie bez powodu bo taki sumaryczny IF jest liczony na prywatny uzytek zainteresowanej osoby. Nie rozumiem zreszta aluzji "metrem mierzyc wage". Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:13 donnajohnson napisała: > Nie rozumiem zreszta aluzji "metrem mierzyc wage". see -> dala_tata Używanie do pomiarow miar stworzonych do mierzenia czego innego prowadzi do uzyskiwania pozbawionych sensu wyników. Dalej jest juz de falso quod libet. spox... wiem, że nie Ty to wymyśliłaś. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:53 toja moze powtorze, co powiedzial adept. kategoria imapct factor powstala po to, by oceniac czasopisma, a nie artykuly. nie ma czegos takiego, jak impact factor artykulu. donnajohnson napisała: > No to chyba proste jest. :]]] > Jesli masz X publikacji z IF to sumujesz IF tych artykulow i ci wychodzi twoj " > prywatny sumaryczny IF" za okreslone lata. > > > Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:57 dala.tata napisał: > toja moze powtorze, co powiedzial adept. kategoria imapct factor powstala po to, by oceniac czasopisma, > a nie artykuly. nie ma czegos takiego, jak impact factor artykulu. > Dala pretensje kieruj nie do mnie ale do dziekanow ktorzy wymagaja takich 'durnych i nie prawidlowych" wyliczen. i co ma zrobic czlowiek starajacy sie o wszczescie przewodu habilitacyjengo?? Odpowiedziec dziekanowi - nie przedstawie sumarycznego IF bo takowy nie istnieje? Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:02 no tak, tak, ale to jest jeden wielki dom wariatów... Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:08 > no tak, tak, ale to jest jeden wielki dom wariatów... Tu pelna zgoda. Wiesz, sytuacja jest dodatkowo o tylke idiotyczna ze w samych naukach przyrodniczych rozpietosc IF jest ogromna. Dla przykladu posluze sie onkologiem (niebotycznie wysokie IF) i parazytologiem (przecxietne IF). Obydwaj bedac pracownikami tego samego wydzialu musza spelniac identyczne kryteria. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:11 nie mam do ciebie pretensji. zapytalas dlaczego to absurd, no to ci mowie. donnajohnson napisała: > Dala pretensje kieruj nie do mnie ale do dziekanow ktorzy wymagaja takich 'durn > ych i nie prawidlowych" wyliczen. i co ma zrobic czlowiek starajacy sie o wszcz > escie przewodu habilitacyjengo?? > Odpowiedziec dziekanowi - nie przedstawie sumarycznego IF bo takowy nie istniej > e? > > Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:17 adept44_ltd napisał: > ale to jest chyba jakiś lokalny wynalazek, Nie wydaje mi sie zeby to byl lokalny wynalazek Chemia biologia Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:25 no tak, łączycie się z biologią ;), chemicy mówią o IF czasopism Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 16:36 Szczerze mowiac nie wiem co powiedziec.... Odpowiedz Link
ford.ka Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:11 Sumaryczny IF ma taką samą wartość poznawczą jak sumaryczna średnia opadów powstała przez dodanie średnich opadów na różnych kontynentach w nieznanym okresie czasu. Jest to jakaś liczba całkowita, z której nic konkretnego nie wynika, bo tyle samo wyjdzie z pięciuset artykułów publikowanych w "University of Dishwater Revue of Everything" i dziesięciu w "Nature". Pod warunkiem, że ten pierwszy ma liczony IF, oczywiście. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:13 ford.ka napisał: > Sumaryczny IF ma taką samą wartość poznawczą jak sumaryczna średnia opadów pows > tała przez dodanie średnich opadów na różnych kontynentach w nieznanym okresie > czasu. Jest to jakaś liczba całkowita, z której nic konkretnego nie wynika, bo > tyle samo wyjdzie z pięciuset artykułów publikowanych w "University of Dishwate > r Revue of Everything" i dziesięciu w "Nature". Pod warunkiem, że ten pierwszy > ma liczony IF, oczywiście. Sam w sobie IF rzeczywiscie nic nie mowi. Ale po zestawieniu z indeksem H, punktami Ministerstwa, liczba cytowan i iloscia publikacji oczywiscie juz mozna cos wywnioskowoac. jest narzedziem jednym z wielu. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:19 hm, w zestawieniu z tym, co wyliczasz, po prostu nie jest potrzebny, jego funkcja polega chyba głównie na sprawdzeniu, czy ktoś wie, o co chodzi i może dostać habilitację, czy też nie wie... i powinno się go przetrzymać; ewentualnie ten, kto wymyślił to cudo, chciał się pochwalić, jak absolutnie nic nie rozumie... udało mu się... Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:26 adept44_ltd napisał: > hm, w zestawieniu z tym, co wyliczasz, po prostu nie jest potrzebny, jego funkc > ja polega chyba głównie na sprawdzeniu, czy ktoś wie, o co chodzi i może dostać > habilitację, czy też nie wie... i powinno się go przetrzymać; chyba mozna tak to ujac.:DDD Niemniej jednak jak widzisz jest on formalnie wymagany w dokumentacji przewodu. Z drugiej jednak strony co powiedziec o osobniku, ktory ma 20 publikacji i sum IF=40 i osobniku ktory na 20 publikcji i SumIF=4?? Ten pierwszy pozytywnie bedzie sie odroznial na tle drugiego co daje mu "uznanie" w oczach recenzentow. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 18:28 bo oczywiscie, jesli pokazujesz takich 2 osobnikow, roznica jest uderzajaca i dlatego zreszta wybralas taki przyklad. a co jesli mamy z 45 i 55? 132 i 148? jestes pewna, ze te liczby cos nam mowia? a co jesli ow osobnik z sumIF=4 ma 4 razy wiecej cytacji niz ten pierwszy? niuansowac mozna by w nieskonczonosc. natomiast ja rozumiem, jak napisalem tu jakis czas temu, ze idzie o to, by jak najbardziej oddalic subiektywna ocene recenzenta. i w kontekcie polskich recenzentow niestety to ma sens. poza tym kontekstem tego sie nie da zrobic i nie powinno sie tego robic. donnajohnson napisała: > Z drugiej jednak strony co powiedziec o osobniku, ktory ma 20 publikacji i sum > IF=40 i osobniku ktory na 20 publikcji i SumIF=4?? > Ten pierwszy pozytywnie bedzie sie odroznial na tle drugiego co daje mu "uznani > e" w oczach recenzentow. > Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 18:45 przykro mi dala - ale są takie idiotyzmy, których nawet w PLandii jednak nie powinno sie robić. Skutkiem bedzie "konstrukcyjna rozbiórka nieustajacego cyrku w budowie". Nic więcej. Odpowiedz Link
ford.ka Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 18:48 Bieżnikowana papuga? Nawet błazny przestały się śmiać... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 18:58 musze pwoeidziec, ze znam glupsze rzeczy niz to. jednak problem w tym, ze nikt nie ma pomyslu na to, jak zmusic profesorow do pisania rzetelnych recenzji. nullified napisał: > przykro mi dala - ale są takie idiotyzmy, których nawet w PLandii jednak nie po > winno sie robić. > > Skutkiem bedzie "konstrukcyjna rozbiórka nieustajacego cyrku w budowie". Nic wi > ęcej. Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 19:21 dala.tata napisał: > bo oczywiscie, jesli pokazujesz takich 2 osobnikow, roznica jest uderzajaca i d > latego zreszta wybralas taki przyklad. a co jesli mamy z 45 i 55? 132 i 148? je > stes pewna, ze te liczby cos nam mowia? a co jesli ow osobnik z sumIF=4 ma 4 ra > zy wiecej cytacji niz ten pierwszy? niuansowac mozna by w nieskonczonosc. > natomiast ja rozumiem, jak napisalem tu jakis czas temu, ze idzie o to, by jak > najbardziej oddalic subiektywna ocene recenzenta. i w kontekcie polskich recenz > entow niestety to ma sens. poza tym kontekstem tego sie nie da zrobic i nie pow > inno sie tego robic. Rzeczywiscie pole do dywagacji jest duze. Dlatego tez w rezultacie sam SumIF nie ma znaczenia bez porownaia z innymi wskaznikami. Stad tez masz racje chodzi pewnie o to, zeby recenzentowi trudniej bylo byc nieobiektywnym jesli kandydat ma wszystkie parametry na "przyzwoitym poziomie". Stad tez SumIF jest podawany wylacznie przy awansach (nawet sie go przy grantach nie podaje). I zeby bylo jasne ja doskonale rozumiem, ze nasza dzialka jest specyficzna i u nas akurat biblimoetria sie sprawdza. Oczywiscie nie musi i pewnie nie sprawdza sie w innych dziedzinach wiedzy. Ja jej nawet nie bronie, nikomu jej nie narzucam i szczerze mowiac jest mi ona zupelnie obojetna. Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:22 > Sam w sobie IF rzeczywiscie nic nie mowi. Ale po zestawieniu z indeksem H, punk > tami Ministerstwa, liczba cytowan i iloscia publikacji oczywiscie juz mozna cos > wywnioskowoac. > jest narzedziem jednym z wielu. > przepis na bigos... -.- jej - dodajmy kolor oczu i włosów, wzrost i BMI tez sie przydadzą... why not? ehhh... wiecie co? Zmieńmy profil na "polska naukometrię kudrycką" i uderzmy do Ministerstwa po etaty. Tam to mają dopiero zycie ^^ Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:30 Null, ja nie mam zamiaru bronic tego systemu. Ja z nim (i w nim ) musze po prostu zyc i funkcjonowac. Akurat my nie narzekamy na te wszystkie parametry. Bierzcie pod uwage, ze 10 srednio-dobrych prac z n. przyrodniczych to okolo 250punktow (czyli tyle ile wymaga sie na hab.) i okolo 15 sumIF. Z h-indeks i liczba ogolna cytowan jest roznie. Zalezy czy ktos jest onkologiem czy parazytologiem :DDDD I nie, nie chce bynajmniej powiedziec, ze dorobek z 10 publikacji wystarczy na habilitacje :DDDDD Odpowiedz Link
kramka1 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 17:56 Faktem jest, ze te wszystkie IF-y to o kant tyłka... Np. jedno z najlepszych czasopism rolniczych, w pierwszej piatce rankingu JSTOR, ma IF jakies 2,5, jest tez na liscie czasopism biologicznych tyle że na pozycji około 100. Bo tam pewnie na czele jest Science z IF=31. I teraz jak taki rolnik ma jeden artykul w tym rolniczym, a drugi w Science, to ma z dwóch artykulów 33,5 pkt. IF. A jak nie da rady opublikowac czegos w Science (co raczej pewne, zwazywszy, ile prac rolniczych bywa w Science) to musi w zamian wyprodukowac 13,4 artykułow w tym swoim rolniczym liderze. No i ma na to te 8 lat na habilitacje. ;))) Jednym słowem, IF są moze miernikiem wartosci dorobku, ale bardziej miarodajne sa punkty ministerialne, bo nie dzielą naukowców na wybitnych (onkolodzy) i miernych (parazytolodzy). Te punkty kazdemu daja prawo byc prymusem w swojej własnej działce. No chyba, ze przyjmiemy, ze parazytologom mówimy stanowcze "nie". Tylko co bedzie, jak się okaże, że taki parazyt produkuje doskonałe lekarstwo na raka, a my sie o tym nie dowiedzielismy, bo parazyty wyrzucilismy razem ze stara ustawa do kosza? Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 19:43 kramka1 napisała: > Faktem jest, ze te wszystkie IF-y to o kant tyłka... Np. jedno z najlepszych cz > asopism rolniczych, w pierwszej piatce rankingu JSTOR, ma IF jakies 2,5, jest t > ez na liscie czasopism biologicznych tyle że na pozycji około 100. Bo tam pewnie na czele jest Science z IF=31. Przecietnego wzrostu (ok. 180 cm :d) czlowiek rasy bialej bedzie olbrzymem wsrod ludzi rasy żóltej. Czy swiadczy to ze ludzie rasy zoltej sa gorsi? jak dla mnie: > Jednym słowem, IF są moze miernikiem wartosci dorobku, ale bardziej miarodajne > sa punkty ministerialne, Z tym sie niestety nie zgodze. Wychodza na tej liscie takie kwiatki, ze ho ho. Odpowiedz Link
kramka1 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 20:11 donnajohnson napisała: > Przecietnego wzrostu (ok. 180 cm :d) czlowiek rasy bialej bedzie olbrzymem wsrod ludzi rasy żóltej. Czy swiadczy to ze ludzie rasy zoltej sa gorsi?" No tak... ale wymogi procedury każą startowac białym razem z żóltymi i na odwrót. Ogladałam czyjs autoreferat z biologii na stronie CK, ale cały dorobek klienta był raczej rolniczy. Czyli impakty tez w "rolniczej" wysokości. No ale aplikuje wsród biologów. Ale jak go ocenia tacy rasowi recenzenci-biolodzy, którzy zdobywaja swoje impakty wyłacznie w swojej wyższej pólce? Oczywiscie lista min. jest tez kiepska, ale sie chyba bardziej daje sumowac. Czyli zamiast pasztetu z połowy słonia i połowy zająca mamy wg przepisu z tej listy pasztet z kilograma słonia i kilograma zajaca. ;) Odpowiedz Link
donnajohnson Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 20:24 kramka1 napisała: > donnajohnson napisała: > > Przecietnego wzrostu (ok. 180 cm :d) czlowiek rasy bialej bedzie olbrzyme > m wsrod ludzi rasy żóltej. Czy swiadczy to ze ludzie rasy zoltej sa gorsi?" > No tak... ale wymogi procedury każą startowac białym razem z żóltymi i na odwró > t. > Ogladałam czyjs autoreferat z biologii na stronie CK, ale cały dorobek klienta > był raczej rolniczy. Czyli impakty tez w "rolniczej" wysokości. No ale aplikuje > wsród biologów. Ale jak go ocenia tacy rasowi recenzenci-biolodzy, którzy zdob > ywaja swoje impakty wyłacznie w swojej wyższej pólce? > Oczywiscie lista min. jest tez kiepska, ale sie chyba bardziej daje sumowac. Cz > yli zamiast pasztetu z połowy słonia i połowy zająca mamy wg przepisu z tej lis > ty pasztet z kilograma słonia i kilograma zajaca. ;) No ale co ja mam ci na to odpisac? Przeciez mowie, ze u nas te wspolczynniki sie sprawdzaja a u innych pewnie niekoniecznie. Nawet przytaczany "parazytolog" ma szanse spelnienia wymogow mimo, ze nigdy nie osiagnie poziomu "onkologa". Widze oczywiscie niedoskonalosci systemu ale poki co nikt nic lepszego nie zaproponowal. Przeciez tego twojego "rolnika" nikt tez nie zmusza do obrony wsrod "biologow" - to jego indywidualny wybor. Co do listy ministerialnej to do dzis nie moge zrozumiec jak to sie stalo, ze to samo czasopismo w przeciagu 3 lat mialo np. 10, 15 i 24 pkt podczas gdy IF w przeciagu tych trzech lat zmienial sie plus/minus 0,2. Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 18:18 donnajohnson napisała: > Z h-indeks i liczba ogolna cytowan jest roznie. Zalezy czy ktos jest onkologiem > czy parazytologiem :DDDD w jakim sezonie pisał (czy badania mróweczek czerwononożek dobrze się nosily w danym sezonie czy tez raczej modne były żuczki niebieskoskrzydłe) jaki byl nakład na badania, indeks H sluzy do mierzenia "ciężaru uczonego" w długich okresach czasowych, przy krótkich daje dane niewiele warte. Itd. itd. Tak mi to ogółem przypomina cos z tego, że Wacuś gdzieś tam po piatym piwie usłyszał w barze, że za siedmioma górami, siedmioma rzekami, są niebieskie krowy. Wrócił do gumna, rozejrzał się i postanowił, że też będzie światowy - wiec.... pomaluje sobie kury na czerwono. Sęk w tym, że teraz jeszcze Wacuś musi gdzieś skoczyć by rąbnąć farbę. No i kury. Tymczasem chodzi więc po wsi i wytyka sasiadom, że mają bydło "nietakie". > I nie, nie chce bynajmniej powiedziec, ze dorobek z 10 publikacji wystarczy na > habilitacje :DDDDD jak rzeczywiscie "światowy" w znaczeniu zasiegu i doniosłości to spokojnie starczyć powinien na wiele więcej. Odpowiedz Link
matdokt Re: Bat na wiecznych adiunktów 28.02.12, 01:30 donnajohnson napisała: > > > Formalnie wymagan nie ma ujetych w ramy rozporzadzenia. > > natomiast chodza pogloski (przynajmnije u mnie), ze nieformalnie CKK ust > alilo: > > na hab. 250 pkt, h-indeks = 4 > > na profesure 400 pkt h-indeks = 6 > > Niestesty sumaryczne IF wypadly mi z glowy. przy takich wskaznikach pare znanych mi ludzi z Oxfordu, UCLA oraz UCL musialo by zostac wyrzuconych, gdyby zastosowac to w mojej dzialce Odpowiedz Link
matdokt Re: Bat na wiecznych adiunktów 28.02.12, 01:51 Aby nie byś gołosłownym, to ostatnio spotkałem człowieka z www3.imperial.ac.uk/, ktory jest zatrudniony tam jako reader, opublikowal 7 prac (jakies 200 pkt.), dostał 'ERC Starting Grant' z funduszy unijnych oraz pare innych stypendiów/nagród. Wątpie, aby z powodu małej ilości prac, ktokolwiek chciał go wyrzucać. Takich przykładów jest znam dużo więcej. Z jednej strony, to dobrze, że ministerstwo dąży do wyrzucania zasiedziałych adiunktów, ale ustalanie jakiś globalnych minimów punktowych raczej nie ma najmniejszego sensu. Odpowiedz Link
mirusz Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:06 Czy tych przepisów przypadkiem nie będzie można obchodzić, tak, że po nieukończeniu habilitacji w rzeczonym okresie, osoba z ośrodka A pójdzie do B i tam okres będzie się jej liczył od nowa? Albo jeszcze lepiej, za chwilę wróci z B do A i okres na hab. od zera...? Odpowiedz Link
mirusz Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:06 Czy tych przepisów przypadkiem nie będzie można obchodzić, tak, że po nie ukończeniu habilitacji w rzeczonym okresie, osoba z ośrodka A pójdzie do B i tam okres będzie się jej liczył od nowa? Albo jeszcze lepiej, za chwilę wróci z B do A i okres na hab. od zera...? Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:17 Gdyby wszyscy zatrudnieni adiunkci robili habilitację w terminie, to po pierwsze uczelnie poszłyby z torbami, po drugie, wartość habilitacji byłaby żadna, a po trzecie, rozwaliłby się cały dotychczasowy model dydaktyki. Od lat niezmiennie mnie bawi wqrwienie niektórych wielkich profesurów na spokojne życie starszego wykładowcy :) Ps. Nie jestem starszym wykładowcą Odpowiedz Link
ciemnowidze Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:33 Zrobienie habilitacji przez wszystkich adiunktów jest głupie z założenia. Niby jak mają funkcjonować zespoły złożone z samych samodzielnych? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:56 oczywiscie tak by nigdy nie bylo, bo nawet w Polsce profesorowie kiedys odchodza na emerytute otweirajac etaty dla mlodych pracownikow. ale wymog habilitacji dla wszystkich jest oczywiscie idiotyczny. ciemnowidze napisał: > Zrobienie habilitacji przez wszystkich adiunktów jest głupie z założenia. Niby > jak mają funkcjonować zespoły złożone z samych samodzielnych? Odpowiedz Link
pzgr Re: Bat na wiecznych adiunktów 28.02.12, 08:05 korekta: kiedyś może odejdą na emeryturę. słyszałem ostatnio o świętowaniu 90 urodzin na pewnej uczelni... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 12:23 oczywiście, podobnie rację ma bumcykcyk, ale jeśli adiunkt nie daje rady, to trzeba go zwolnić i zatrudnić kogoś młodego, kto ma szansę robić swoja robotę lepiej... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 12:26 tak, nie ma sporu. ja tylko mowie, ze jesli adiunkt ma inne talenty, to nalezy je wykorzystac, ale niekoniecznie na stanowisku naukowo-dydaktycznym, na ktorym pracownik udaje, ze jest naukowcem, a pracodawca udaje, ze nie widzic, ze nie jest. adept44_ltd napisał: > oczywiście, podobnie rację ma bumcykcyk, ale jeśli adiunkt nie daje rady, to tr > zeba go zwolnić i zatrudnić kogoś młodego, kto ma szansę robić swoja robotę lep > iej... Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 12:39 tak, ale trzeba by uporządkować sytuację, bo w PL zatrudnia się na etaty dydaktyczne (zatrudnienie jest uzależnione od ilości studentów), a wymaga się jak na etatach naukowych... nic dobrego z tego nie może być Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 13:24 ok, ale co to znaczy "swoją robotę"? dydaktykę, naukę, czy może skuteczność w zdobywaniu forsy? nowy adiunkt to często golas, który ma za sobą praktykę dydaktyczną w ramach st doktoranckich, 50h rocznie, pozbywanie się doświadczonego dydaktyka na rzecz młodego newbie, który li jedynie "rokuje", wcale nie jest takie oczywiste... w dodatku wcale nie jest tak, że dobry dydaktyk to dobry naukowiec (i odwrotnie, plus warianty pochodne). bywa różnie. popatrz na uczelnie, popatrz wokół siebie, ci adiunkci bez dorobku też byli często młodymi zdolnymi... i doopa. Odpowiedz Link
flamengista i znowu wracamy do tematu maglowanego 27.02.12, 13:41 w nieskończoność przeze mnie i bumcykcyka. W naukach społecznych, a w ekonomii w szczególności jest taka bryndza z nowym narybkiem, że nie wyobrażam sobie by u nas rezygnowano ze starych adiunktów oraz ze starszych wykładowców. Po pierwsze: na studiach doktoranckich na ok. 50 osób 2-3 rokują pozytywnie do pracy naukowej. Po drugie: młodzi doktorzy przyjmowani z zewnątrz na ogół stroją takie fochy, że większość po 2-3 latach odchodzi. Nie chcą prowadzić zajęć ponad pensum, nie chcą prowadzić zajęć na których się nie znają (tzn. nie prowadzą z nich badań), nie chcą zajmować się działalnością organizacyjną etc. Co więcej, nie są to ekonomiści. Za to starzy "pozoranci naukowi" karnie robią wszystko, co szef im każe: dydaktykę, organizację no i czasem jeszcze skrobną artykulik. Profesorowie nie potrzebują "gwiazd" naukowych z wybujałym ego, tylko murzynów do ciężkiej pracy. Szczególnie że warunki pracy raczej będą gorsze, niż lepsze. Więc moim zdaniem zrobi się wszystko, by starszych stażem pracowników zatrzymać - nawet jeśli nie wyrobią się z habilitacją. Odpowiedz Link
nullified Re: i znowu wracamy do tematu maglowanego 27.02.12, 14:40 wiesz... skasowano asystentow "przedszkolem III stopnia"... moze nastepnym "etapem reformy" będzie "kółko różańcowe IV" stopnia (studia habilitacyjne) huh... Odpowiedz Link
dala.tata Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 11:53 problem w tym, zeby ci adiunkci stawali sie starszymi wykladowcami, a zatem mieli, jak sadze, inne pensum. nie ma sensu udawac, ze wprowadzenei do laboratorium czy lektoraty na filologiach, tudziez przerozne inne cwiczenia do wykladow, wymagaja jakiegos strasznego podloza badawczego. tyle ze dobrze jest skonczyc z udawaniem, ze wieczny adiunkt jest pracownikiem naukowym. na calym swiecie, na wszystkich uczelniach swiata jest jakas (na dobrych mala, na slabych duza) czesc ludzi, ktorzy sa badawczo nieaktywni, ale spelniaja mase pozytecznych rol administracyjnych czy dydaktycznych. tyle te role wypelniaja luke, ktora u innych wypelnia dzialalnosc badawcza. bumcykcyk2 napisał: > Od lat niezmiennie mnie bawi wqrwienie niektórych wielkich profesurów na spokoj > ne życie starszego wykładowcy :) Ps. Nie jestem starszym wykładowcą Odpowiedz Link
nullified Re: Bat na wiecznych adiunktów 27.02.12, 14:48 no tak dala; tyle, że trza powiedzieć (tez uczciwie) że na wiekszosci krajowych uczelni nie prowadzi sie badań za bardzo bo nie ma za co (chyba, ze za swoje prywatne jak dziedzina tania), wiec cale to nadymanie sie na reformy to tak... ehm. Jak z tymi kajakami flagowymi i ich admiralicją ^^ Większosc ośrodków spelnia rolę "koledży" (potrzebnych wszak i to bardzo), istotnej (a kompletnie ignorowanej przez reformatorów) infrastruktury cywilizacyjnej. Nie znaczy to, że nie ma tam tez badaczy - ludzie czasem uciekają od warszawki czy krakówka jak już mają dośc walk ratlerków pod dywanem, prężących sie kogutow i tym podobnych rzeczy. Prowincje maja swoje zalety. Odpowiedz Link
jael53 Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 16:57 ... sama Pani Minister winna się za własny dorobek ze wstydu spalić. Nadal jestem sceptyczna: bałagan powstaje trudny do ogarnięcia, a możliwości zastopowania recenzenckiej samowoli jest mniej, niż mierna. Już bywało, że negatywne recenzje otrzymywali autorzy bardzo dobrzy,z istotnym dorobkiem; za to szybko, sprawnie i bez dyskusji przechodziły gnioty straszne, popełnione przez osoby z dorobkiem symbolicznym ilościowo (o jakości lepiej zapomnieć). Mam zresztą wątpliwość jeszcze inną: co z takimi (jeszcze się zdarzają), którym najlepiej pisze się duże teksty? Słowem - którym poręczniej napisać książkę, niż artykuł? czy wymuszanie na takich autorach rozbijania na serie artykułów tego, co najchętniej przedstawiliby w formie zwartej ma jakiś sens? Odpowiedz Link
dala.tata Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 19:11 troche mi sie nie chce wierzyc, ze sa ludzie, ktorzy tylko maja pomysly na ksiazki. co wiecej, sa ksiazki i ksiazki, maja rozny zasieg, maja rozne procesy recenzyjne, itd itd. sa tez wydawnictwa i wydawnictwa. jael53 napisała: > Mam zresztą wątpliwość jeszcze inną: co z takimi (jeszcze się zdarzają), którym > najlepiej pisze się duże teksty? Słowem - którym poręczniej napisać książkę, n > iż artykuł? czy wymuszanie na takich autorach rozbijania na serie artykułów teg > o, co najchętniej przedstawiliby w formie zwartej ma jakiś sens? Odpowiedz Link
jael53 Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 19:18 Miałam na myśli normalną procedurę, jaką stosowały wydawnictwa, które występowały do Komitetu Badań Naukowych o grant na daną pozycję. Recenzent nie wiedział, kogo ocenia; recenzowany nie wiedział, kto oceniał. To w teorii; bo w dziedzinach niszowych (a w takiej się poruszam) o anonimowość bywa bardzo trudno. Widzisz, ludzie bywają naprawdę bardzo różni - staram się nie generalizować własnej przypadłości (czyli tego, że mnie się najlepiej pisze niewielkie, zwarte porcje). Odpowiedz Link
dala.tata Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 19:42 ludzie sa rozni, to prawda. ale nie wszyscy musza pracowac naukowo, prawda? troche nie rozumiem, dlaczego to akurat w wypadku pracownikow naukowych pracodawcy i caly swiat w okol nich ma sie dostosowywac do tej roznorodnosci. co do procedury, to zdecydowanie nie jest normalna procedura. a jesli jest, to wiele ksiazek wskazuje, ze recenzent rowniez nie mial zielonego pojecia, co czyta :-) jael53 napisała: > Miałam na myśli normalną procedurę, jaką stosowały wydawnictwa, które występowa > ły do Komitetu Badań Naukowych o grant na daną pozycję. Recenzent nie wiedział > , kogo ocenia; recenzowany nie wiedział, kto oceniał. To w teorii; bo w dziedzi > nach niszowych (a w takiej się poruszam) o anonimowość bywa bardzo trudno. > > Widzisz, ludzie bywają naprawdę bardzo różni - staram się nie generalizować wła > snej przypadłości (czyli tego, że mnie się najlepiej pisze niewielkie, zwarte p > orcje). Odpowiedz Link
nullified Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 21:09 dala.tata napisał: > ludzie sa rozni, to prawda. ale nie wszyscy musza pracowac naukowo, prawda? tro > che nie rozumiem, dlaczego to akurat w wypadku pracownikow naukowych pracodawcy > i caly swiat w okol nich ma sie dostosowywac do tej roznorodnosci. bo inaczej "świat nauki" (albo połświatek, jak kto woli) bedzie wyglądał tak: --------------------------------------- albo tak? ||||||||||||||||||||| cóż... z drugiej strony w końcu Geertz narzekał i zrzedził jak to uprawianie nauki stalo sie uprawianiem karier, albo uprawianiem jednakowych ogórków, albo... (sami wiecie, jak ten tak nieskłonny do polemik słodki dziadunio potrafił przygrzmocić ;) ). > co do procedury, to zdecydowanie nie jest normalna procedura. a jesli jest, to > wiele ksiazek wskazuje, ze recenzent rowniez nie mial zielonego pojecia, co czy > ta :-) oh well.. to samo wrażenie mam przy dziesiątkach artykułów, które przerabiam szukajac materiałów... tak wiem, kazdy pisać może, niestety w tym systemie *MUSI* produkować "artykułometr". Potem recenzenci to recenzują, teksty sie ukazują, ja je czytam i naprawdę nie wiem czemu tak zmarnowano czas, prąd, papier... (to offtopiczne i nie wymaga odpowiadania ;) ) Odpowiedz Link
dala.tata Re:Według podawanych tu kryteriow 28.02.12, 22:16 obawiam sie, ze tylko w PL. reszta swiata sobie radzi. nullified napisał: > bo inaczej "świat nauki" (albo połświatek, jak kto woli) bedzie wyglądał tak: > > --------------------------------------- Odpowiedz Link