Dodaj do ulubionych

numer z ERIH

15.05.12, 12:27
ERIH może pozostać na etapie stanu czasopism sprzed ok. 10 lat - ekulczycki.pl/warsztat_badacza/erih-nie-bedzie-aktualizowany/ - ciekawe jak sobie z tym poradzi ministerstwo nakazujące oceniać dorobek humanistów (przy habilitacji i grantach) m.in. według punktacji z ERIH, a tu teraz taki klops - trzeba będzie udawać, że jak jakieś czasopismo 10 lat temu było super, to takie będzie na wieki, a jak któreś wtedy dopiero raczkował, to na wieki pozostanie bezwartościowym brzdącem; mierniczy naszego dorobku będą mieli twardy orzech do zgryzienia
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: numer z ERIH 15.05.12, 13:03
      trudno powiedzieć, na ile to prawdziwa wiadomość - jesienią znane mi pismo weszło na ERIH..., niemniej, bajzel jak w Polszcze... albo lepszy.
      • megaborsuk2000 Re: numer z ERIH 15.05.12, 20:47
        Informacja raczej prawdziwa, też coś takiego słyszałem z różnych źródeł (m.in. mailowałem do prof. Dahlig-Turek). Na jesieni to chyba po prostu pojawiła się nowa lista w dziedzinie "Literature" - ale następna może się pojawić na św. Nigdy, więc jeśli ktoś się czuje pokrzywdzony przez absencję na liście albo niesprawiedliwą kategorię, problem jest poważny.
        Ale jeśli komuś udało się wprowadzić w ostatniej chwili pismo na listę, to teraz pełny luz - nie trzeba się bać, że usuną z listy, nie trzeba spełniać wyśrubowanych wymogów naszego ministerstwa, a punkciki będą lecieć.
        • nullified Re: numer z ERIH 15.05.12, 21:24
          Problem leży w pieniadzach, które się skończyły i w braku "widzenia sensu" - ERIH miał być "świeckim" :P (czyli niekomercyjnym) odpowiednikiem "list i baz" istniejących a dopieszczającym pisma nieanglojęzyczne i szczegolnie europejskie choc niewyłącznie; czasem bardzo niszowe. Inna rzecz, że niektorych bardzo niszowych a prominentnych tam nie ma bo dla redakcji i grona wyznawców funkcjonowanie na jakiejkolwiek liscie czegokolwiek byloby obelżywe xD

          Kwestia pienięzna jest oczywista. "nie widzenie sensu" może mniej (zwłaszcza dla milośnikow "listologii") - po prostu wiadomo co poszczególne pisma w poszczegolnych branżach są warte a to czy są po niemiecku, włosku czy francusku (bądź czesku :P ) - nie ma specjalnego znaczenia; teraz zresztą weszło trochę nowych, multijęzycznych, zwykle w necie. Z punktu widzenia uczonkow z krain dziwnych, gdzie nadeszła kolejna epoka 'rozwoju niedorozwoju' ;) może być to kłopotliwe - gdyz "ojej moje punkty" x.x ! No i cały cyrk "nowoczesnosci w domu i w zagrodzie".

          Nie licząc normalnosci (standardowa procedura recenzyjna, z ktorą w Kraju bedzie i tak róznie) wymagania ministerialne pełne sa kwiatkow typu "redaktor statystyczny" itd. Oj ... no i po Wacusiu - miało być pieknie, wyszło jak zawsze.

          Watpie by ERIH byl rozwijany, no chyba, że kudryckowo rzuci na to kasę skoro to takie potrzebne. ^^

    • dala.tata Re: numer z ERIH 15.05.12, 22:19
      Zal mi ERIHA. jego glowna zaleta bylo wlasnie to, ze nie byl komerycyjny. a na dodatek usilowal wyjsc poza anglojezycznosc (czy udanie, czy nie, to inna sprawa).

      Nie mam watpliwosci, ze przy takim zalewie informacji, kazda sensowna proba ulatwiajaca nawigacje w tym morzu chlamu jest wartosciowa. Nie ma oczywiscie listy idealnej, ERIH tez nie byl. ale byl przydatny. Dzisiaj zostaje nam Thomson i ranking australijski.
      • charioteer1 Re: numer z ERIH 16.05.12, 11:00
        Glowna zaleta ERIHa to zapelnienie dziury w kiepskiej z naszego punktu widzenia punktacji ministerialnej. ERIH nie wnosi nic nowego w klasie INT1 i NAT. INT1 to z reguly czasopisma, ktore sa w JCR. NAT to krajowe czasopisma, ktore i tak sa uwzgledniane na listach ministerialnych. Za to klasa INT2 to bardzo czesto niezle czasopisma miedzynarodowe, ktorych na listach ministerialnych nie ma. Jak nie bedzie ERIHa, to za publikacje w tych czasopismach bedziemy dostawac 2 punkty, czyli mniej niz za publikacje w slabszych od nich krajowych.
        • megaborsuk2000 Re: numer z ERIH 16.05.12, 11:06
          Ale ERIH będzie, w najgorszym razie będzie sobie wisiał po wsze czasy w obecnym kształcie. A w tych dziedzinach, w których w 2011/12 nie zostały ogłoszone nowe listy, za aktualne będą uznawane listy z 2007. Obstawiam, że ministerstwo mimo wszelkich wad tego rozwiązania będzie wykorzystywać nawet zamrożony ERIH, czasopismowe nowości są w stanie uwzględnić na własnej liście.
          • charioteer1 Re: numer z ERIH 16.05.12, 11:13
            Jezeli im sie zechce i jezeli bedzie grupa nacisku, ktora to na nich wymoze. To drugie ciemno widze. Raczej beda naciski, zeby dodawac krajowe do klasy NAT, ktore rozwala cala idee.
    • dala.tata Lista australijska 16.05.12, 11:16
      dla zainteresowanych przesylam linka do rankingu czasopsism Australian Research Council. Ma on wiele wad, szczegolnie na dole skali. Widzialem lokalne czasopisma ze Szczecina z ta sama ranga to czasopismo miedzynarodowe, ktore od tego roku ma IF. Przy zastosowaniu zdrowego rozsadku, lista jest przydatna.

      Niestety lista jest z 2010 roku, nad nowa ARC pracuje.
      • charioteer1 Re: Lista australijska 16.05.12, 11:34
        Chyba mam wiecej watpliwosci do tej listy. Czasopismo, ktore dla mnie jest bez watpienia nr 1 jest w klasie B, czasopismo z nizszej polki jest u nich w klasie A.
        • dala.tata Re: Lista australijska 16.05.12, 11:50
          ja takich kwiatkow znalazlem rowniez wiele. mam wrazenie, ze ta lista jest akontekstowa. Tak jakby dyscypliny nie mialy poddyscyplin, ktore rzadza sie wlasnymi prawami.

          charioteer1 napisał:

          > Chyba mam wiecej watpliwosci do tej listy. Czasopismo, ktore dla mnie jest bez
          > watpienia nr 1 jest w klasie B, czasopismo z nizszej polki jest u nich w klasie
          > A.
          >
          • charioteer1 Re: Lista australijska 16.05.12, 11:54
            Dokladnie tak. Poza tym jest problem z czasopismami, ktore naleza do kilku dyscyplin. W jednej czasopismo moze byc absolutnie topowe, w innej bedzie blizej dolu skali. Ta lista w ogole tego nie uwzglednia.
            • dala.tata Re: Lista australijska 16.05.12, 12:09
              nie wiem, jakim cudem, ale tutaj takie rozroznienia sa. Jak wpiszesz nazwe, to wyskoczy ci ranking w dyscyplinie.

              charioteer1 napisał:

              > Dokladnie tak. Poza tym jest problem z czasopismami, ktore naleza do kilku dysc
              > yplin. W jednej czasopismo moze byc absolutnie topowe, w innej bedzie blizej do
              > lu skali. Ta lista w ogole tego nie uwzglednia.
              >
              • charioteer1 Re: Lista australijska 16.05.12, 12:20
                Ale to jest tylko 2004 i 2008. Poza tym po wpisaniu slowa z tytulu i tak wyskakuje tylko jedna kategoria dla kilku dyscyplin.
                • dala.tata Re: Lista australijska 16.05.12, 12:26
                  to ja juz widzialem rozne kategorie. i tak, to jest jest juz nieco przestarzale.

                  Nie bronie kangurow. pokazuje, ze maja swoja liste i tyle. Przyznam, nawiasem mowiac, ze wola nasza ministerialna. Jest, wg mnie, neco bardziej realistyczna w ocenach. Problem w tym, ze ma luki, ktore nie sa na biezaco aktualizowane.
                  • charioteer1 Re: Lista australijska 16.05.12, 12:30
                    Ja wole ERIHa, poniewaz jest pelniejszy :-)
                    • dala.tata Re: Lista australijska 16.05.12, 12:36
                      tak, ale ERIH, jak dla mnie, siekiera robi operacje oka. Trzy kategorie ERIHA, wg mnie, strasznie upraszczaja sprawy. tak na oko, ja bym chcial 5 kategorii.

                      Nawiasem mowiac, najciekawszy ranking zrobilo Association of Business Schools. ma on zreszta 5 kategorii :-) Plus oczywiscie szosta: nie lapiace sie na liste :-)

                      charioteer1 napisał:

                      > Ja wole ERIHa, poniewaz jest pelniejszy :-)
                      >
                      • charioteer1 Re: Lista australijska 16.05.12, 22:35
                        Troche racji z ta sierkiera, ale jest to podzial prosty i zgadzajacy sie, przynajmniej w moim przypadku, z bardzo intuicyjnymi ocenami. Zurnale z gornej polki maja kategorie INT1 (dla mnie to sa czasopisma pierwszego i drugiego wyboru), sredniej klasy zurnale miedzynarodowe (ok. raczej trzeci niz drugi wybor) to kategoria INT2. Kategoria NAT to dla mnie zurnale, w ktorych i tak prawdopodobnie nie bede publikowac z roznych wzgledow, wiec mnie ani ziebi, ani grzeje.

                        W ERIHU bardzo dobra jest klasyfikacja zurnali, ktore obejmuja wiecej niz jedna dziedzine. Ten sam zurnal wystepuje na roznych listach i na roznych listach ma rozna kategorie. Co dla lingwisty byloby pierwszym wyborem, moze byc zurnalem trzeciego wyboru dla psychologa i, moim skromnym zdaniem, ta klasyfikacja dobrze oddaje istote rzeczy.


                        dala.tata napisał:

                        > tak, ale ERIH, jak dla mnie, siekiera robi operacje oka. Trzy kategorie ERIHA,
                        > wg mnie, strasznie upraszczaja sprawy. tak na oko, ja bym chcial 5 kategorii.
                        >
                        > Nawiasem mowiac, najciekawszy ranking zrobilo Association of Business Schools. ma on zresz
                        > ta 5 kategorii :-) Plus oczywiscie szosta: nie lapiace sie na liste :-)
                        >
                        > charioteer1 napisał:
                        >
                        > > Ja wole ERIHa, poniewaz jest pelniejszy :-)
                        > >
                        >
                        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka