adept44_ltd 16.05.12, 21:37 wyborcza.pl/1,75248,11736662,Harvard_buntuje_naukowcow.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dr_pitcher Re: coś dla proona 16.05.12, 22:11 3.5 mln na 2,100 profesorow i 20,000 studentow to nie jest tak duzo. Znacznie wiecej kosztuje ich internet. Koszty wydawcow mimo wszystko sa duze (nawet jesli niektore czasopisma zrezygnwaly z druku) Odpowiedz Link
h_hornblower Re: coś dla proona 17.05.12, 18:21 dr_pitcher napisał: > Koszty wydawcow mimo wszystko sa duze Ale bez przesady. 20.000 USD za rok prenumeraty , liczmy 600 prenumaratorów. No to mamy 12 mln USD rocznie przychodów ze sprzedaży. Jakie oni mogą mieć koszty? Milion dolarów rocznie? ZRESZTĄ oczywiście zestawianie kosztów i przychodów ma mały sens, bo w dzisiejszym biznesie pricing zwykle nie bierze za punkt wyjścia kosztów :) pzdr horny pzdr horny Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: coś dla proona 23.05.12, 03:49 $20,000 to oplata za wszystkich uzytkownikow. Oplaty indywidualne to kwoty rzedu $300-600 rocznie. Wydanie jednego czasopisma rocznie to kwota rzedu paru/parunastu milionow dolarow Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: coś dla proona 23.05.12, 09:29 dr_pitcher napisał: Wydanie jednego czasopisma rocznie to kwota rzedu paru/par > unastu milionow dolarow przykuło to moją uwagę, jakie koszty wchodzą w tę kwotę? Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: coś dla proona 24.05.12, 02:09 Czasopismo z Wiley - okolo 6000 subskrypcji Pensja dla redaktora + jego sekretarki + 1.5 osob z WIleya na codzien zajmujacych sie wydawnictwem. Dolicz koszty druku, licencje softwaru, oplaty Web of Science Mimo, ze czaspismo jest obecnie elektroniczne szereg bibliotek wymaga wydruku na papierze. Koszt druku 200 egzemplarzy nie jest wile mniejszy niz 6,000 (pomijajac papier) Odpowiedz Link
h_hornblower czemu tak dużo? 23.05.12, 20:42 dr_pitcher napisał: > $20,000 to oplata za wszystkich uzytkownikow. Oplaty indywidualne to kwoty rzed > u $300-600 rocznie. Miałem na mysli uczelnie. Przyjąłem (z sufitu), że szanghajczycy wykupią dostęp. > Wydanie jednego czasopisma rocznie to kwota rzedu paru/par > unastu milionow dolarow Czemu tak dużo? pzdr horny Odpowiedz Link
dr_pitcher Re: czemu tak dużo? 24.05.12, 02:20 pensje, matryce druku, archiwizacja. Czasopismo w Radzie ktorego kiedys zasiadalem wydawalo rocznie $500,000 na pensje, $100,000 na licencje softwaru, $800,000 na przeksztalcenie starych rocznikow na forme elektroniczna. Dodaj do tego oplaty IF i w koncu sama produkcje 5000 stron. Jest to "oficjalne" czasopismo towarzystwo naukowego. Pare lat temu przechodzilismy z Elsevier do Wileya. Przez pol roku towarzsytwo wydawalo czasopimso bez nominalnego wydawcy. Obarczono tym czlonkow towarzystwa po tzw. kosztach - wynioslo prawie dwa miliony. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: czemu tak dużo? 24.05.12, 08:25 co do pensji, ktoś tu kiedyś twierdził, że w świecie to jest bez pensji, jak powiedziałem, że polskie pisma nie mają pieniędzy ;-), no to debatę nad naszymi pismami możemy zacząć od pieniędzy, wg mnie w sytuacji, w której za swoją - ciężką - pracę nie dostaje się nic, nie ma się pieniędzy na redakcję techniczną i co roku drży się, że może nie być pieniędzy na wydanie pisma, to fakt, że one jakoś wychodzą, jest cudem... bo myślę, że mówisz o budżecie jednego pisma, jakiego to (budżetu) nie mają w PL wszystkie wychodzące pisma... Odpowiedz Link
nullified Re: czemu tak dużo? 24.05.12, 15:42 Koszta "techniczne" (licencje na oprogramowanie np.) można stosunkowo łatwo ściąć rezygnując bez większej straty z oprogramowania, które go wymaga - wyrzucanie pieniędzy na "Office" et consortes to marnowanie pieniędzy w większości przypadków. Przy zrezygnowaniu z druku, bądź drukowaniu "na żądanie klienta" (za opłatą) hosting, obsługa bazy, profilowanie etc. to w sumie grosze, DOI tez nie kosztuje wiele w sumie. Na płatne bazy cytowań można się wypiąć na upartego choć to uderzy w rangę czasopisma oczywiście.* Jednak nawet biorąc pod uwagę mało wdzięczny obyczaj braku wynagrodzeń (choćby symbolicznych) za artykuły i recenzje, koszta "ludzkie" są nie do przeskoczenia, choć krajowe oczywiście znacznie niższe. No chyba, że zakłada się z góry, że wszyscy od sekretarki po redaktora pracują ku chwale Nauki. *przeliczałbył to i wzdychałbyl, że nie ma wujakulczyka albo czegoś takiego ^^ Odpowiedz Link
ford.ka Re: coś dla proona 17.05.12, 08:44 Mogę mówić tylko za siebie, ale gdybym to podpisał, czułbym się jak przysłowiowa żaba podkładająca łapę do kucia. Ani ja, ani większość polskich naukowców nie ma tego problemu, bo ani żadnych artykułów u E. nie wydają, ani nikt ich o recenzje nie prosi. Odpowiedz Link
mmsps Re: wcale nie tak dużo 17.05.12, 10:13 Te 3 mln dol. to wcale nie jest dużo! U nas niejedna uczelnia wydaje na czasopisma co najmniej 1/10 tej kwoty, przy całkowitym budżecie zdecydowanie bardziej nieporównywalnym. Odpowiedz Link