siedemlatwtybecie
18.01.13, 04:58
czytam te forum od kilku lat, na prawdę jest fajne i potrzebne, ale tym razem debiut, umieszczam post :-) Czytam sobie wnioski o hab. wedle nowej procedury i jeden, pozytywnie zrecenzowany pozytywnie "pokochałem". W związku z tym ogłaszam konkurs na najsłabszą hab z nauk nie humanistycznych (tam to juz ze strachu nawet nie zaglądam ;-) która przeszła! Jako pierwszy zgłaszam ten wniosek
www.ck.gov.pl/images/PDF/Awanse/WarminskaKatarzyna/autoreferat.pdf
1. Pani zgłasza (min.) jako jako osiągnięcie naukowe - członkini Polskiego Towarzystwa Socjologicznego !!!
2. Poziom "umiędzynarodowienia" publikacji prawie zerowy - wiem że część osób tutaj sugeruje że o polskich sprawach da się tylko w Polsce, ale ta Pani pisze o tatarach i międzykulturowości... moim zdaniem tematyka bardzo łatwa do pokazania światu
3. Zdecydowana większość dorobku to pokonferencyjniaki (co więcej te kilka artykułów w czasopismach, tylko w 5 na 9 przypadkach w czasopismach punktowanych), wiem wiem, nie ważne gdzie, liczy się zawartość i jakość... co zatem dowiemy się o pracach z recenzji:
- "Dominująca w dorobku problematyka stanowi kontynuację pracy doktorskiej, obronionej przez dr Warmińską w 1998 roku, pt. ,,Tożsamość religijna i etniczna Tatarów polskich"
- "W większośći artykułów odesłania do literatury przedmiotu są rzadkie, bibliografie liczą kilka pozycjii, (...) Podobny brak odczuwam w odniesieniu do referowanego stanu badań, gdzie często spotkac się możemy z ogólnikami typu "jak twierdzili badacze" nie popartymi odniesieniami. (za coś takiego ja obniżam ocenę w pracach u studentów)
- Może fragment o zawartości prac: "Z artykułów dr Warmińskiej możemy się dowiedzieć ciekawych i aktualnych informacji o tym, czym mniejszość żyje. (...) np. w Kruszynianach powstało gospodarstwo agroturystyczne wprost odwołujące się do etniczności jako atrakcji. Jego właściciele w materiałach reklamowych zachęcają do poznania ,,polskiego Orientu", kosztowania dan tatarskich, a w Bohonikach zorganizowano tatarski piknik ..."
I oczywiście 3 recenzje pozytywne, ale co tu się dziwić jeśli pisze je np. prof Burszta (ten od plagiatu). Niestety to (moim zdaniem) modelowy przykład słabości polskich nauk społecznych, przyklepany w dodatku laurkami od 2 recenzentów (modelowych profów bez większego dorobku, ale z zapewne znanym nazwiskiem).