Dodaj do ulubionych

WF w szkole

IP: skory:* / 10.2.13.* 14.02.03, 12:10
Dawno już skończyłem szkołę podstawową, liceum, a nawet studia. Najbardziej
jednak nie lubiłem - i unikałem jak mogłem - lekcji WF. Nie dlatego, żebym
był jakimś niedorajdą - wszystko fizyczie i anatomicznie ze mną OK! Niemniej
jednak obrzydliwością napawał mnie BRUD w sali gimnastycznej i BRAK
MOŻLIWOŚCI UMYCIA SIĘ po zajęciach. OBRZYDLIWY SMRÓD panujący w szatni i
potem na następnej lekcji (ok. 20 chopaków + 10 dziewczyn) był nie do
zniesienia. Dlatego unikałem tych lekcji jak tylko mogłem, a jeżeli już dla
przyzwoitości i zamydlenia oczu nauczycielowi udawałem, że w nich
uczestnicze, to starałem się jak najmniej się zmęczyć i spocić. Zarwóno w
podstawówce, jak i w liceum były prysznic, ale NIECZYNNE. Zresztą
pomiesczenie z prysznicami i same instalacje przypominały komory gazowe z
Oświęcimia (tak sobie przynajmniej ja je wyobrażałem).

A wszysko to przypomniało mi się po decyzji tej k...wy Łybackiej, żeby
wprowadzić CZWARTĄ i PIĄTĄ godzinę WF tygodniowo do szkół. Jak można się tak
znęcać nad uczniemi - godzina gry w piłkę, albo wycieranie się po korytarzu
(ba sala gomnastyczna zajęta przez inną klasę), a potem jeszcze 5-6 lekcji w
klasie bez możliwości umycia się.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: WF w szkole IP: *.chello.pl 14.02.03, 16:58
      Walczę jak moge z WF i nauczycielem tego przedmiotu w szkole mojego
      syna. "Uroczy" młodzieniec wymaga od 12-13 latków sprawności fizycznej
      sportowców. Mniej sprawnych usiłuje zmusić do większej aktywności stosując
      drakońskie kary ( np kilkadziesiąt pompek lub przysiadów).
      Wuefista czasem zmienia sie w poetę- po zakończonym meczu uczniowie otrzymują
      polecenie - drużyna przegrana niesie zwyciężców do szatni na barana-
      ewentuaqlnie nuci pod nosem "drużyna pokonana leży na murawie cała za.....".
      Komentarze na temat niedyspozycji dziewczynek także są mało wybredne. O umyciu
      sie w przyzwoitych warunkach nie ma mowy. Jakiekolwiek rozmowy z dyrekcja
      uznałam za bezskuteczne. Co pozostał? Poprosiłam kolezanke o zwolnienie
      lekarskie z ćwiczeń - dla syna.
      • Gość: abigail Re: WF w szkole IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 17:51
        U mnie na wf-ie za zgłoszenie nawet JEDNEJ niedyspozycji w miesiącu była
        obniżana ocena. Również choroba i zwolnenie z tego powodu wpływały na
        najważniejszą ocenę z frekwencji. Ja nie byłam w stanie ćwiczyć podczas okresu,
        czasem nie miałam siły pójść do szkoły. Zostałam za to ukarana oceną
        DOSTATECZNĄ z wf-u (trzeba jeszcze dodać, że to była III klasa gimnazjum i
        średnia była poważnym punktem w rekrutacji do liceum).
    • Gość: Nauczycielka Re: WF w szkole IP: *.internet.radom.pl 09.04.03, 17:26
      Gość portalu Mar ma rację. Sama uczę tego przedmiotu.Warunków do kąpieli nie ma
      żadnych! Kiedyś były natryski, które mnie również przypominały komory gazowe,
      ale zostały zlikwidowane, bo i tak nikt z nich nie korzystał. Aby dzieci miały
      możliwość korzystania z natrysków powinna być w planie lekcji wolna godzina,ale
      dyrekcja nigdy nie brała takiej ewentualności pod uwagę. Dlatego smród jest i z
      szatni i od samych nieumytych po WF- ie dzieci( a co niektóre miałyby wreszcie
      okazję się umyć!)Daleko nam do Europy- niestety!Zresztą nikt w szkołach nie
      przejmuje się tym ,że na sali gimnastycznej gnieździ się po 3 klasy,że
      sanitariaty czuć na kilometr,że brak jest możliwości kąpieli po lekcji,że nie
      mamy sprzętu sportowego, ani boisk na zewnątrz budynku i że często tego
      przedmiotu uczą przypadkowi nauczyciele np. przyrody , czy matematyki , bo
      przecież brakowało im do etatu ,a tzw."fikołków" może uczyć każdy nauczyciel,
      ale nauczyciel WF może uczyć tylko WF, ponieważ nie ma kwalifikacji do
      nauczania innych przedmiotów.Są tylko same wymagania ze strony dyrekcji. Mają
      być sukcesy sportowe, nauczyciele mają robić awanse zawodowe, stale się
      doskonalić zawodowo, wprowadza się kolejne godziny WF. Pytam po co??? Korytarze
      pękają w szwach, na sali gimnastycznej są tabuny dzieci, ogólnie KOSZMAR!Ale
      ktoś, kto nigdy nie uczył w szkole może wydawać bzdurne rozporządzenia- tylko
      DZIECI SZKODA!!!!!!!!!!!
      • Gość: Agata Re: WF w szkole IP: *.chello.pl 10.04.03, 11:49
        Nauczyciele pomyślcie jak uczycie i jak się zachowujecie! Przed chwilą
        wypisałam zwolnienie z ćwiczeń na lekcjach WF koledze mojego syna. Chłopiec
        poci się ( i mimo częstego mycia i używania dezodorantów efekt jest jaki jest.
        To powoduje chamskie uwagi nauczyciela WF ( było nie było mgr wychowania
        fizycznego,który powinien miec pojęcie o fizjologii). Nie pomogły rozmowy matki
        z wuefista i wychowawcą - chłopaka przecież trzeba ośmieszyć i upokorzyć. W
        oczach całej klasy! Przede mna lezy recepta, na której wypisałam ( na prośbę
        matki Bartka) zwolnienie. Do końca roku! Szkoda, że nauczycieli trzeba
        oszukiwać!
        • Gość: Kaczor Re: WF w szkole IP: *.internet.radom.pl 10.04.03, 14:15
          SZkoda,że na tym świecie są tacy głupi lekarze, którzy nie wiedzą ,że gorszą
          krzywdę robią pisząc zwolnienia.Pani droga Agato nadaje się jedynie "na mydło"
          i to najgorszej jakości. Nie wiem kto dał pani dyplom, ale chyba głuchy i
          ślepy,a może pomogła "KOPERTA"? Gdybym mógł odebrałbym pani prawo wykonywania
          zawodu za lewe zwolnionka. A swoją drogą , gdyby syn pani koleżanki najpierw
          się umył , a potem perfumował to napewno WFiści nie nazywaliby go brudasem.
              • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole IP: *.ny325.east.verizon.net 12.04.03, 04:16
                Syn uwielbia WF.
                Zawsze sie chwali,ze zdobywa wiekszosc punktow dla swojego zespolu w kosza.
                Tu sie nawet nie dziwie,bo czesto z nim gram w parku i widze co sie dzieje.
                Nawet nie pytalem go o prysznice,bo nigdy nie narzekal,zeby mial jakikolwiek
                problemy z WF.
                Ubikacje za to sa lsniace czystoscia.
                Jak chodze na wywiadowki lub dzisiaj na wystepach corki w szkole,to mam okazje
                obejrzec ubikacje.
                Drzwi wejsciowe do ubikacji sa caly czas otwarte,czyli nie ma powodow obawiac
                sie ,ze tam ktos rozrabia czy cos podobnego.
                Na dole przy drzwiach wejsciowych siedzial policjant,tak sie zazwyczaj dzieje
                gdy sa zebrania lub wystepy.
                Od razu przy wejsciu rodzicom wychodzi z glowek zeby atakowac nauczycieli.

                Problem WF-u w Stanach jest o tyle mniej istotny,ze w kazdym nawet najmniejszym
                parku sa korty tenisowe i do koszykowki,oczywiscie publiczne,bezplatne.
                Z mojego domu mam 500m do kortow.
                • Gość: Maria Re: WF w szkole IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 12.04.03, 17:53
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                  > Ubikacje za to sa lsniace czystoscia.
                  > Jak chodze na wywiadowki lub dzisiaj na wystepach corki w szkole,to mam
                  okazje
                  > obejrzec ubikacje.
                  > Drzwi wejsciowe do ubikacji sa caly czas otwarte,czyli nie ma powodow obawiac
                  > sie ,ze tam ktos rozrabia czy cos podobnego.
                  > Na dole przy drzwiach wejsciowych siedzial policjant,tak sie zazwyczaj dzieje
                  > gdy sa zebrania lub wystepy.
                  > Od razu przy wejsciu rodzicom wychodzi z glowek zeby atakowac nauczycieli.
                  Był czas, że i ja chodziłam na zebrania oraz występy do szkoły publicznej córki
                  w Polsce. Korytarze, hole, sale lekcyjne i toalety zawsze lśniły czystością, a
                  przy drzwiach wejściowych nigdy nie siedział policjant.
                  • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.03, 06:35
                    Gość portalu: Maria napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Ubikacje za to sa lsniace czystoscia.
                    > > Jak chodze na wywiadowki lub dzisiaj na wystepach corki w szkole,to mam
                    > okazje
                    > > obejrzec ubikacje.
                    > > Drzwi wejsciowe do ubikacji sa caly czas otwarte,czyli nie ma powodow obaw
                    > iac
                    > > sie ,ze tam ktos rozrabia czy cos podobnego.
                    > > Na dole przy drzwiach wejsciowych siedzial policjant,tak sie zazwyczaj dzi
                    > eje
                    > > gdy sa zebrania lub wystepy.
                    > > Od razu przy wejsciu rodzicom wychodzi z glowek zeby atakowac nauczycieli.
                    > Był czas, że i ja chodziłam na zebrania oraz występy do szkoły publicznej
                    córki
                    >
                    > w Polsce. Korytarze, hole, sale lekcyjne i toalety zawsze lśniły czystością,
                    a
                    > przy drzwiach wejściowych nigdy nie siedział policjant.

                    Tez mnie sie zdaje,ze gdy ja chodzilem do szkoly,bylo pod tym wzgledem lepiej.
                    A moze idealizujesz swoja mlodosc?
                    • Gość: Maria Re:Proszę uważniej czytać IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 13.04.03, 11:04
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Gość portalu: Maria napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > > Ubikacje za to sa lsniace czystoscia.
                      > > > Jak chodze na wywiadowki lub dzisiaj na wystepach corki w szkole,to m
                      > am
                      > > okazje
                      > > > obejrzec ubikacje.
                      > > > Drzwi wejsciowe do ubikacji sa caly czas otwarte,czyli nie ma powodow
                      > obaw
                      > > iac
                      > > > sie ,ze tam ktos rozrabia czy cos podobnego.
                      > > > Na dole przy drzwiach wejsciowych siedzial policjant,tak sie zazwycza
                      > j dzi
                      > > eje
                      > > > gdy sa zebrania lub wystepy.
                      > > > Od razu przy wejsciu rodzicom wychodzi z glowek zeby atakowac nauczyc
                      > ieli.
                      > > Był czas, że i ja chodziłam na zebrania oraz występy do szkoły publicznej
                      > córki
                      > >
                      > > w Polsce. Korytarze, hole, sale lekcyjne i toalety zawsze lśniły czystości
                      > ą,
                      > a
                      > > przy drzwiach wejściowych nigdy nie siedział policjant.
                      >
                      > Tez mnie sie zdaje,ze gdy ja chodzilem do szkoly,bylo pod tym wzgledem lepiej.
                      > A moze idealizujesz swoja mlodosc?
                      Proponuję czytać tekst z jego zrozumieniem. Moje spostrzeżenia są oparte na nie
                      tak odległych czasach lata (1994 – 2000).
                      • Gość: MACIEJ Re:Proszę uważniej czytać IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.03, 18:19
                        Gość portalu: Maria napisał(a):

                        > > > Był czas, że i ja chodziłam na zebrania oraz występy do szkoły public
                        > znej córki
                        > > > w Polsce. Korytarze, hole, sale lekcyjne i toalety zawsze lśniły czys
                        > tością, a przy drzwiach wejściowych nigdy nie siedział policjant.
                        > >
                        > > Tez mnie sie zdaje,ze gdy ja chodzilem do szkoly,bylo pod tym wzgledem lep
                        > iej.
                        > > A moze idealizujesz swoja mlodosc?

                        > Proponuję czytać tekst z jego zrozumieniem. Moje spostrzeżenia są oparte na
                        nie tak odległych czasach lata (1994 – 2000).

                        Wlasnie tych dat nie moglem wczesniej zauwazyc i stad brak zrozumienia tekstu.
        • caerme Re: WF w szkole 13.04.03, 18:46
          witaj,
          agata - popieram twoje dzialania w calej pelni, ja wiele lat temu [4-ta czy 5-
          ta podstawowki] mialem zwolnienie z ciezkich cwiczen fiz. co dla mojego wf-isty
          oznaczalo chyba dzwiganie sztang [waga wzorku - duza...] w kolejnej klasie tez
          byly ceregiele bo mialem zwolnienie w ogole i trzeba sie bylo fest nachodzic by
          on to uznal...
          ... a poza tym wf to bylo zasadniczo kopanie w pile kpanie w pile i to co
          trzeba bylo odwalic [musialem siedziec na sali przed dwie godziny...
          rewelacja...] nie wiem czy to komus cos dalo. w liceum gosc popijal wodeczke z
          matematykiem dyrektorem i kims jeszcze, wiedziala o tym cala szkola. 49% zajec
          to byl kosz 50% zajec to byla pilka nozna.
          a mimo wszystko fizycznie chyba stoje duzo wyzej niz krajowa srednia.
          pozdt
          piotrek
      • Gość: Maria Re: WF w szkole IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 12.04.03, 21:36
        Gość portalu: Nauczycielka napisał(a):

        > Gość portalu Mar ma rację. Sama uczę tego przedmiotu.Warunków do kąpieli nie
        ma
        >
        > żadnych! Kiedyś były natryski, które mnie również przypominały komory gazowe,
        > ale zostały zlikwidowane, bo i tak nikt z nich nie korzystał. Aby dzieci
        miały
        > możliwość korzystania z natrysków powinna być w planie lekcji wolna
        godzina,ale
        >
        > dyrekcja nigdy nie brała takiej ewentualności pod uwagę.
        A pomyślała pani, że dyrekcje brały pod uwagę taką ewentualność i musiały z
        niej zrezygnować? Wyjaśniam: czas pracy pani wydłużyłby się (45 min – w-f, 1h –
        otoczenie dziatwy opieką pod prysznicem i przerwa międzylekcyjna w szatni–
        opieka nad dziatwą przygotowującą się do lekcji w –fu), lecz wynagrodzenie pani
        pozostałoby takie samo; czas pobytu uczniów w szkole wydłuża się (3h w-fu
        tygodniowo x 2 na kąpiel, a to odrzucają uczniowie i rodzice); wydziały oświaty
        nie są zainteresowane zwiększaniem finansowania szkół (większe opłaty za
        zużycie wody, prąd – suszenie włosów, środki dezynfekujące i wzrost
        zatrudnienia nauczycieli w – fu).


        > Dlatego smród jest i z
        > szatni i od samych nieumytych po WF- ie dzieci( a co niektóre miałyby
        wreszcie
        > okazję się umyć!)Daleko nam do Europy- niestety!

        Miła pani, w Europie zawsze byliśmy i jesteśmy. Żali się pani na forum, a
        przecież nie kto inny jak pani i pani podobni wraz z „elitą” rządzących chcecie
        przystąpić do „mlekiem i miodem płynącej” UE. Zapomniała również pani, że m.
        i. „reforma oświaty” została przeprowadzona na skutek dostosowania polskiej
        oświaty do norm unijnych. Oto zemsta chciejstwa do UE, niby zemsta Nemezis –
        bogini, która karze ludzi spełniając ich marzenia.

        >Zresztą nikt w szkołach nie
        > przejmuje się tym ,że na sali gimnastycznej gnieździ się po 3 klasy,że
        > sanitariaty czuć na kilometr,że brak jest możliwości kąpieli po lekcji,że nie
        > mamy sprzętu sportowego, ani boisk na zewnątrz budynku i że często tego
        > przedmiotu uczą przypadkowi nauczyciele np. przyrody , czy matematyki , bo
        > przecież brakowało im do etatu ,a tzw."fikołków" może uczyć każdy
        nauczyciel,
        > ale nauczyciel WF może uczyć tylko WF, ponieważ nie ma kwalifikacji do
        > nauczania innych przedmiotów.Są tylko same wymagania ze strony dyrekcji. Mają
        > być sukcesy sportowe, nauczyciele mają robić awanse zawodowe, stale się
        > doskonalić zawodowo, wprowadza się kolejne godziny WF. Pytam po co???
        Korytarze
        >
        > pękają w szwach, na sali gimnastycznej są tabuny dzieci, ogólnie KOSZMAR!Ale
        > ktoś, kto nigdy nie uczył w szkole może wydawać bzdurne rozporządzenia- tylko
        > DZIECI SZKODA!!!!!!!!!!!
        Zapachy z sanitariatów szkolnych to jest sprawa dyrekcji – zależy od
        wyegzekwowania rzetelnej jakości pracy pracowników obsługi szkoły, ale także od
        kultury użytkowników sanitariatów. Znam szkoły, które bardzo dobrze potrafią
        utrzymać stan sanitarny placówki. Bzdurne wymagania rzeczywiście istnieją, ale
        nie dyrekcja szkół jest ich twórcą, lecz Ministerstwo Oświaty. Dyrektor musi
        dostosować prowadzenie szkoły do odgórnych przepisów. Tak to jest KOSZMAR –
        państwo, którego dyplomaci nie znają języków, którego moraliści nie mają
        wstydu, i którego intelektualiści cierpią na brak inteligencji nie urodzi
        prawdziwego arcydzieła – reformy oświaty i żadnej innej. Nawet sensownej
        konstytucji urodzić nie umiało. Kształt konstytucji jest wizytówką nie tylko
        ustroju politycznego, ale i kultury narodu – tak kształt krytyki jest lustrem
        całego kulturowego życia. W Polsce – lustrem krzywym.
        • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.03, 06:40
          Gość portalu: Maria napisał(a):

          > Gość portalu: Nauczycielka napisał(a):
          >
          > > Gość portalu Mar ma rację. Sama uczę tego przedmiotu.Warunków do kąpieli n
          > ie
          > ma
          > >
          > > żadnych! Kiedyś były natryski, które mnie również przypominały komory gazo
          > we,
          > > ale zostały zlikwidowane, bo i tak nikt z nich nie korzystał. Aby dzieci
          > miały
          > > możliwość korzystania z natrysków powinna być w planie lekcji wolna
          > godzina,ale
          > >
          > > dyrekcja nigdy nie brała takiej ewentualności pod uwagę.
          > A pomyślała pani, że dyrekcje brały pod uwagę taką ewentualność i musiały z
          > niej zrezygnować? Wyjaśniam: czas pracy pani wydłużyłby się (45 min – w-f
          > , 1h –
          > otoczenie dziatwy opieką pod prysznicem i przerwa międzylekcyjna w szatni̵
          > 1;
          > opieka nad dziatwą przygotowującą się do lekcji w –fu), lecz wynagrodzeni
          > e pani
          > pozostałoby takie samo; czas pobytu uczniów w szkole wydłuża się (3h w-fu
          > tygodniowo x 2 na kąpiel, a to odrzucają uczniowie i rodzice); wydziały
          oświaty
          >
          > nie są zainteresowane zwiększaniem finansowania szkół (większe opłaty za
          > zużycie wody, prąd – suszenie włosów, środki dezynfekujące i wzrost
          > zatrudnienia nauczycieli w – fu).
          >
          >
          > > Dlatego smród jest i z
          > > szatni i od samych nieumytych po WF- ie dzieci( a co niektóre miałyby
          > wreszcie
          > > okazję się umyć!)Daleko nam do Europy- niestety!
          >
          > Miła pani, w Europie zawsze byliśmy i jesteśmy. Żali się pani na forum, a
          > przecież nie kto inny jak pani i pani podobni wraz z „elitą” rządzą
          > cych chcecie
          > przystąpić do „mlekiem i miodem płynącej” UE. Zapomniała również pa
          > ni, że m.
          > i. „reforma oświaty” została przeprowadzona na skutek dostosowania
          > polskiej
          > oświaty do norm unijnych. Oto zemsta chciejstwa do UE, niby zemsta Nemezis R
          > 11;
          > bogini, która karze ludzi spełniając ich marzenia.
          >
          > >Zresztą nikt w szkołach nie
          > > przejmuje się tym ,że na sali gimnastycznej gnieździ się po 3 klasy,że
          > > sanitariaty czuć na kilometr,że brak jest możliwości kąpieli po lekcji,że
          > nie
          > > mamy sprzętu sportowego, ani boisk na zewnątrz budynku i że często tego
          > > przedmiotu uczą przypadkowi nauczyciele np. przyrody , czy matematyki , bo
          >
          > > przecież brakowało im do etatu ,a tzw."fikołków" może uczyć każdy
          > nauczyciel,
          > > ale nauczyciel WF może uczyć tylko WF, ponieważ nie ma kwalifikacji do
          > > nauczania innych przedmiotów.Są tylko same wymagania ze strony dyrekcji. M
          > ają
          > > być sukcesy sportowe, nauczyciele mają robić awanse zawodowe, stale się
          > > doskonalić zawodowo, wprowadza się kolejne godziny WF. Pytam po co???
          > Korytarze
          > >
          > > pękają w szwach, na sali gimnastycznej są tabuny dzieci, ogólnie KOSZMAR!A
          > le
          > > ktoś, kto nigdy nie uczył w szkole może wydawać bzdurne rozporządzenia- ty
          > lko
          > > DZIECI SZKODA!!!!!!!!!!!
          > Zapachy z sanitariatów szkolnych to jest sprawa dyrekcji – zależy od
          > wyegzekwowania rzetelnej jakości pracy pracowników obsługi szkoły, ale także
          od
          >
          > kultury użytkowników sanitariatów. Znam szkoły, które bardzo dobrze potrafią
          > utrzymać stan sanitarny placówki. Bzdurne wymagania rzeczywiście istnieją,
          ale
          > nie dyrekcja szkół jest ich twórcą, lecz Ministerstwo Oświaty. Dyrektor musi
          > dostosować prowadzenie szkoły do odgórnych przepisów. Tak to jest KOSZMAR R
          > 11;
          > państwo, którego dyplomaci nie znają języków, którego moraliści nie mają
          > wstydu, i którego intelektualiści cierpią na brak inteligencji nie urodzi
          > prawdziwego arcydzieła – reformy oświaty i żadnej innej. Nawet sensownej
          > konstytucji urodzić nie umiało. Kształt konstytucji jest wizytówką nie tylko
          > ustroju politycznego, ale i kultury narodu – tak kształt krytyki jest lus
          > trem
          > całego kulturowego życia. W Polsce – lustrem krzywym.

          Ja tez mam taka tendencje,by wymagac wiecej od siebie a nie czekac ze cokolwiek
          bedzie mnie dane.
    • pstosia Re: WF w szkole 14.04.03, 20:16
      jestem w III kl LO i baaardzo nie lubie wf-u, a to za sprawa nauczycielki. od
      roku mamy nowa sala gimnastyczna, wczesniej ciesnielismy sie w malej salce w
      piwnicy. niby jak tam siedzielismy to babka mowila ze wkoncu sobie pogramy, na
      kazdej lekcji w siatke, kosza, noge czy unihokeja. jak doszlo co do czego to
      teraz na wfie mamy jakies glupie uklady ze sklakankami, czy beznadziejne uklady
      taneczne. w mojej klasie jest 20 dziewczyn. 5 ma zwolnienia na caly rok i
      wogole nie chodza (wf jest ostatni), ok.5 nie ma na lekcji (oczywiscie nie
      ciagle te same), pozostale 5 sa na lekcji ale pod pretekstem choroby nie
      cwicza. co do prysznicow to mamy po jednym w szatni damskiej i meskiej. z
      brudem nie problemu bo sa nowe (maja ok 1,5 roku) ale przez 10 min 20 osob nie
      zdazy sie umyc
      dobrze ze mam tylko 2 h wf tygodniowo
      • Gość: MACIEJ WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZNE. IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 04:30
        pstosia napisała:

        > jestem w III kl LO i baaardzo nie lubie wf-u, a to za sprawa nauczycielki. od
        > roku mamy nowa sala gimnastyczna, wczesniej ciesnielismy sie w malej salce w
        > piwnicy. niby jak tam siedzielismy to babka mowila ze wkoncu sobie pogramy,
        na
        > kazdej lekcji w siatke, kosza, noge czy unihokeja. jak doszlo co do czego to
        > teraz na wfie mamy jakies glupie uklady ze sklakankami, czy beznadziejne
        uklady
        >
        > taneczne. w mojej klasie jest 20 dziewczyn. 5 ma zwolnienia na caly rok i
        > wogole nie chodza (wf jest ostatni), ok.5 nie ma na lekcji (oczywiscie nie
        > ciagle te same), pozostale 5 sa na lekcji ale pod pretekstem choroby nie
        > cwicza. co do prysznicow to mamy po jednym w szatni damskiej i meskiej. z
        > brudem nie problemu bo sa nowe (maja ok 1,5 roku) ale przez 10 min 20 osob
        nie
        > zdazy sie umyc
        > dobrze ze mam tylko 2 h wf tygodniowo

        A od kiedy zwolnienie z WF oznacza,ze mozna nie przychodzic na WF????????????
        Zwolnienie oznacza,ze nie mozna cwiczyc z jakichs tam wzgledow,ale obecnosc na
        WF musi byc w dalszym ciagu obowiazkowa.
        Mozna nie cwiczyc i rownie dobrze byc kibicem,a jak nie lubisz byc kibecem to
        przygladaj sie cwiczacym i wykonuj takie same cwiczenia w domu lub na podworku.
        Bo chyba nie masz problemu z bieganiem po podworku i wykapaniem sie w domu.
        Chyba ze Agata da ci zwolnienie z biegania po podworku rowniez.
        Wtedy prosze bardzo,chowajmy kalekie pokolenie na masowa skale.
        • pstosia Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ 15.04.03, 13:20
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > pstosia napisała:
          >
          > > jestem w III kl LO i baaardzo nie lubie wf-u, a to za sprawa nauczycielki.
          > od
          > > roku mamy nowa sala gimnastyczna, wczesniej ciesnielismy sie w malej salce
          > w
          > > piwnicy. niby jak tam siedzielismy to babka mowila ze wkoncu sobie pogramy
          > ,
          > na
          > > kazdej lekcji w siatke, kosza, noge czy unihokeja. jak doszlo co do czego
          > to
          > > teraz na wfie mamy jakies glupie uklady ze sklakankami, czy beznadziejne
          > uklady
          > >
          > > taneczne. w mojej klasie jest 20 dziewczyn. 5 ma zwolnienia na caly rok i
          > > wogole nie chodza (wf jest ostatni), ok.5 nie ma na lekcji (oczywiscie nie
          >
          > > ciagle te same), pozostale 5 sa na lekcji ale pod pretekstem choroby nie
          > > cwicza. co do prysznicow to mamy po jednym w szatni damskiej i meskiej. z
          > > brudem nie problemu bo sa nowe (maja ok 1,5 roku) ale przez 10 min 20 osob
          >
          > nie
          > > zdazy sie umyc
          > > dobrze ze mam tylko 2 h wf tygodniowo
          >
          > A od kiedy zwolnienie z WF oznacza,ze mozna nie przychodzic na WF????????????
          > Zwolnienie oznacza,ze nie mozna cwiczyc z jakichs tam wzgledow,ale obecnosc
          na
          > WF musi byc w dalszym ciagu obowiazkowa.
          > Mozna nie cwiczyc i rownie dobrze byc kibicem,a jak nie lubisz byc kibecem to
          > przygladaj sie cwiczacym i wykonuj takie same cwiczenia w domu lub na
          podworku.
          > Bo chyba nie masz problemu z bieganiem po podworku i wykapaniem sie w domu.
          > Chyba ze Agata da ci zwolnienie z biegania po podworku rowniez.
          > Wtedy prosze bardzo,chowajmy kalekie pokolenie na masowa skale.


          u mnie w szkole jest taka zasada, ze jak ktos ma zwolnienie z calego roku, to
          jak nie chce przychodzic na zajecia pisze podanie do dyrektora i zalacza
          pisemne pozwolenie rodzicow.
          ja z wfem nie mam problemu, cwicze prawie na kazdych zajceciach, dodatkowo
          rowniez w domu, ale denerwuja mnie glupie wymachiwanie skakanka. zadana agata
          ani nikt inny nigdy nie napisal mi zwolnienia z jakis cwiczen. i wcale nie
          jestem jadna z "kalekiego pokolenia na masowa skale".
          • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 19:28
            pstosia napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > pstosia napisała:
            > >
            > > > jestem w III kl LO i baaardzo nie lubie wf-u, a to za sprawa nauczyci
            > elki.
            > > od
            > > > roku mamy nowa sala gimnastyczna, wczesniej ciesnielismy sie w malej
            > salce
            > > w
            > > > piwnicy. niby jak tam siedzielismy to babka mowila ze wkoncu sobie po
            > gramy
            > > ,
            > > na
            > > > kazdej lekcji w siatke, kosza, noge czy unihokeja. jak doszlo co do c
            > zego
            > > to
            > > > teraz na wfie mamy jakies glupie uklady ze sklakankami, czy beznadzie
            > jne
            > > uklady
            > > >
            > > > taneczne. w mojej klasie jest 20 dziewczyn. 5 ma zwolnienia na caly r
            > ok i
            > > > wogole nie chodza (wf jest ostatni), ok.5 nie ma na lekcji (oczywisci
            > e nie
            > >
            > > > ciagle te same), pozostale 5 sa na lekcji ale pod pretekstem choroby
            > nie
            > > > cwicza. co do prysznicow to mamy po jednym w szatni damskiej i meskie
            > j. z
            > > > brudem nie problemu bo sa nowe (maja ok 1,5 roku) ale przez 10 min 20
            > osob
            > >
            > > nie
            > > > zdazy sie umyc
            > > > dobrze ze mam tylko 2 h wf tygodniowo
            > >
            > > A od kiedy zwolnienie z WF oznacza,ze mozna nie przychodzic na WF?????????
            > ???
            > > Zwolnienie oznacza,ze nie mozna cwiczyc z jakichs tam wzgledow,ale obecnos
            > c
            > na
            > > WF musi byc w dalszym ciagu obowiazkowa.
            > > Mozna nie cwiczyc i rownie dobrze byc kibicem,a jak nie lubisz byc kibecem
            > to
            > > przygladaj sie cwiczacym i wykonuj takie same cwiczenia w domu lub na
            > podworku.
            > > Bo chyba nie masz problemu z bieganiem po podworku i wykapaniem sie w domu
            > .
            > > Chyba ze Agata da ci zwolnienie z biegania po podworku rowniez.
            > > Wtedy prosze bardzo,chowajmy kalekie pokolenie na masowa skale.
            >
            >
            > u mnie w szkole jest taka zasada, ze jak ktos ma zwolnienie z calego roku,
            to
            > jak nie chce przychodzic na zajecia pisze podanie do dyrektora i zalacza
            > pisemne pozwolenie rodzicow.

            Zaraz,zaraz.
            A co ma dyrektor z tym wspolnego?????????
            Przeciez to sa zajecia z WF i podanie powinno pisac sie do NAUCZYCIELA WF A NIE
            DO DYREKTORA.
            I od kiedy to rodzice moga pozwalac,lub nie pozwalac na uczestniczenie dzieci w
            lekcjach WF.
            W POLSCE ISTNIEJE OBOWIAZEK NAUCZANIA I RODZICE MUSZA WYSYLAC DZIECI DO SZKOLY.

            ZWOLNIENIE Z WF POPRZEZ DYREKTORA NA PROSBE RODZICOW JEST DZIALANIEM WBREW
            KONSTYTUCJI.
            Sa tam jeszcze jacys ludzie myslacy w Polsce,czy juz raczej nie????

            > ja z wfem nie mam problemu, cwicze prawie na kazdych zajceciach, dodatkowo
            > rowniez w domu, ale denerwuja mnie glupie wymachiwanie skakanka.

            Mnie tez by denerwowaly.
            W takim wypadku ,uczniowie i rodzice powinni nalegac na nauczyciela WF,by bylo
            wiecej kosza,siatki czy nogi.
            Jesli nauczyciel bylby oporny,to wtedy trzeba isc do dyrektora.


            > zadana agata
            > ani nikt inny nigdy nie napisal mi zwolnienia z jakis cwiczen. i wcale nie
            > jestem jadna z "kalekiego pokolenia na masowa skale".

            To bardzo dobrze,bo Agata ma problemy z traktowaniem wszystkich jednakowo.
            Taka inteligencka "samoobrona".
            • pstosia Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ 16.04.03, 14:38
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              >
              > Zaraz,zaraz.
              > A co ma dyrektor z tym wspolnego?????????
              > Przeciez to sa zajecia z WF i podanie powinno pisac sie do NAUCZYCIELA WF A
              NIE
              >
              > DO DYREKTORA.
              > I od kiedy to rodzice moga pozwalac,lub nie pozwalac na uczestniczenie dzieci
              w
              >
              > lekcjach WF.
              > W POLSCE ISTNIEJE OBOWIAZEK NAUCZANIA I RODZICE MUSZA WYSYLAC DZIECI DO
              SZKOLY.
              >
              > ZWOLNIENIE Z WF POPRZEZ DYREKTORA NA PROSBE RODZICOW JEST DZIALANIEM WBREW
              > KONSTYTUCJI.
              > Sa tam jeszcze jacys ludzie myslacy w Polsce,czy juz raczej nie????
              >
              > > ja z wfem nie mam problemu, cwicze prawie na kazdych zajceciach, dodatkowo
              >
              > > rowniez w domu, ale denerwuja mnie glupie wymachiwanie skakanka.
              >
              > Mnie tez by denerwowaly.
              > W takim wypadku ,uczniowie i rodzice powinni nalegac na nauczyciela WF,by
              bylo
              > wiecej kosza,siatki czy nogi.
              > Jesli nauczyciel bylby oporny,to wtedy trzeba isc do dyrektora.
              >
              >
              > > zadana agata
              > > ani nikt inny nigdy nie napisal mi zwolnienia z jakis cwiczen. i wcale nie
              >
              > > jestem jadna z "kalekiego pokolenia na masowa skale".
              >
              > To bardzo dobrze,bo Agata ma problemy z traktowaniem wszystkich jednakowo.
              > Taka inteligencka "samoobrona".



              z tym dyrektorem to nie wiem o co dokladnie chodzi, bo nigdy czegos takiego nie
              zanosilam.
              a nauczycielka jest oporna (niby musi realizowac jakis program!!!) a co
              dyrektora to mojej szkole to straszny dupek, ktory widzi tylko kase i jakbysmy
              do niego poszly to by sie na nas wydarl bo nie znosi kobiet!!! a rodzice to w
              sumie moga do niego pojsc ale po co jak ona nawet nie bedzie chcial ich
              wysluchac. a jak to zrobi to sie wyzyje w pokoju na naszej wychowawczyni (wiem
              bo moja mama uczy tam bioli)
              • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 20:11
                pstosia napisała:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > >
                > > Zaraz,zaraz.
                > > A co ma dyrektor z tym wspolnego?????????
                > > Przeciez to sa zajecia z WF i podanie powinno pisac sie do NAUCZYCIELA WF
                > A
                > NIE
                > >
                > > DO DYREKTORA.
                > > I od kiedy to rodzice moga pozwalac,lub nie pozwalac na uczestniczenie dzi
                > eci
                > w
                > >
                > > lekcjach WF.
                > > W POLSCE ISTNIEJE OBOWIAZEK NAUCZANIA I RODZICE MUSZA WYSYLAC DZIECI DO
                > SZKOLY.
                > >
                > > ZWOLNIENIE Z WF POPRZEZ DYREKTORA NA PROSBE RODZICOW JEST DZIALANIEM WBREW
                >
                > > KONSTYTUCJI.
                > > Sa tam jeszcze jacys ludzie myslacy w Polsce,czy juz raczej nie????
                > >
                > > > ja z wfem nie mam problemu, cwicze prawie na kazdych zajceciach, doda
                > tkowo
                > >
                > > > rowniez w domu, ale denerwuja mnie glupie wymachiwanie skakanka.
                > >
                > > Mnie tez by denerwowaly.
                > > W takim wypadku ,uczniowie i rodzice powinni nalegac na nauczyciela WF,by
                > bylo
                > > wiecej kosza,siatki czy nogi.
                > > Jesli nauczyciel bylby oporny,to wtedy trzeba isc do dyrektora.
                > >
                > >
                > > > zadana agata
                > > > ani nikt inny nigdy nie napisal mi zwolnienia z jakis cwiczen. i wcal
                > e nie
                > >
                > > > jestem jadna z "kalekiego pokolenia na masowa skale".
                > >
                > > To bardzo dobrze,bo Agata ma problemy z traktowaniem wszystkich jednakowo.
                > > Taka inteligencka "samoobrona".
                >
                >
                >
                > z tym dyrektorem to nie wiem o co dokladnie chodzi, bo nigdy czegos takiego
                nie
                >
                > zanosilam.
                > a nauczycielka jest oporna (niby musi realizowac jakis program!!!) a co
                > dyrektora to mojej szkole to straszny dupek, ktory widzi tylko kase i
                jakbysmy
                > do niego poszly to by sie na nas wydarl bo nie znosi kobiet!!! a rodzice to w
                > sumie moga do niego pojsc ale po co jak ona nawet nie bedzie chcial ich
                > wysluchac. a jak to zrobi to sie wyzyje w pokoju na naszej wychowawczyni
                (wiem
                > bo moja mama uczy tam bioli)

                Cos mnie sie zdaje,ze te uklady ze skakanka na WF sa spowodowane narzekaniem
                rodzicow,ze dzieci im sie poca na WFie i zaraz za tym wystapila by armia lekarzy
                ktorzy by te wlasnie dzieci uratowali zwolnieniami z WF.
                Dlatego rola Agaty w dzisiejszym swiecie jest taka istotna.
                  • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 22:24
                    Gość portalu: Agata napisał(a):

                    > Cieszę się, że dostrzegasz moją role we współczesnym świecie. Wiele lat
                    > pracowałam nad tym! Robię wszystko co w mojej mocy, aby dobrze prowadzić
                    > oddział dializ i skutecznie leczyć.

                    Widze,ze wiesz o co chodzi.
                    Te rozne pocace sie dzieciaki moga bieznie zamiatac lub piaskownice do skoku w
                    dal grabic,ze nie wspomne o mierzeniu tychze wlasnie skokow.
                    No i wszedzie sa potrzebni sedziowie.
                    Ci pocacy sie moga sedziowac mecze koszykowki,siatkowki,pilki noznej itd.
                    Moga rowniez podawac pilki ktore wypadna na aut.
                    Nauczyciel WF znajdzie im duzo ciekawych zajec,pod warunkiem,ze dorosli nie
                    beda ich uczyli kombinowania od malenkosci.
                  • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ IP: *.ny325.east.verizon.net 24.04.03, 01:54
                    pstosia napisała:

                    > no nie wiem. moja mama na 42 l. jak byla w 4 lo to tak babka przyszla i im
                    tez
                    > wprowadzila te przeklete skakanki.

                    Juz zaczynam podejrzewac,ze jakies przeklestwo nad rodzina wisi.
                    Moja corka juz jest dobra w skakanki i niedlugo double dutch zacznie,to dwie
                    skakanki krecone w odwrotna strone.
                    Na moj gust WF dziewczat powinien wygladac podobnie jak u chlopcow,przeciez
                    teraz kobiety nawet w hokeja graja,ze o pilce noznej nie wspomne.
                    A jak bys powiedziala nauczycielce,ze chcecie w kosza pograc,bylby z tym duzy
                    problem?
                    • pstosia Re: WF w szkole.KALECTWO UMYSLOWE DOSCIGA FIZYCZ 25.04.03, 13:12
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > pstosia napisała:
                      >
                      > > no nie wiem. moja mama na 42 l. jak byla w 4 lo to tak babka przyszla i im
                      >
                      > tez
                      > > wprowadzila te przeklete skakanki.
                      >
                      > Juz zaczynam podejrzewac,ze jakies przeklestwo nad rodzina wisi.
                      > Moja corka juz jest dobra w skakanki i niedlugo double dutch zacznie,to dwie
                      > skakanki krecone w odwrotna strone.
                      > Na moj gust WF dziewczat powinien wygladac podobnie jak u chlopcow,przeciez
                      > teraz kobiety nawet w hokeja graja,ze o pilce noznej nie wspomne.
                      > A jak bys powiedziala nauczycielce,ze chcecie w kosza pograc,bylby z tym duzy
                      > problem?


                      my jej mowimy! chcemy grac w siatke lub noge, a ona ze musimy najpierw zrobic
                      to co ona ma w programie!! nie mam pojecia skad ona to wziela. przedpotopowe.
    • Gość: kan Re: WF w szkole IP: *.mega.tmns.net.au 25.04.03, 11:38
      Moi Drodzy Przeciwnicy i Zwolennicy WF,

      Przez wiele lat uczylam WF w Polsce i Australii. Problem jest ciagle ten sam i
      prawdopodobnie nie do rozwiazania. WF jest bardzo podobny na obydwu polkulach.
      Tutaj takze nie ma czasu na prysznic po WF a przedewszystkim kto by plinowal
      prysznica? Nawet w najdrozszych szkolach w Sydnej sytuacja jest dokladnie ta
      sama. Dzieciaki zmieniaja koszulki, buty i ida do klasy.
      Wszystkie nastolatki poca sie i beda sie pocic bo to jest fizjologia, ktorej
      nie da sie zmienic. Jest natomiast roznica miedzy starym "zakocurzalym" potem
      i 'swiezym". Jako ex nauczyciel WF moga wam o tym powiedziec, ze wiele wiecej
      razy "zbiralo mi sie na wymioty z powodu odoru" w Polsce niz Australii.
      Nadmierna potliwosc moze rowniez spowodowac czasowe zwolnienie lekarskie.
      Odnosnie zlych nauczycieli WF - nalezaloby ich zwolnic, ale kim ich zastapic?
      Nasz wyjazd z Polski byl z powodu zlych plac. Czy placimy lepiej?
      • Gość: MACIEJ Re: WF w szkole IP: *.ny325.east.verizon.net 27.04.03, 18:24
        Gość portalu: kan napisał(a):

        > Moi Drodzy Przeciwnicy i Zwolennicy WF,
        >
        > Przez wiele lat uczylam WF w Polsce i Australii. Problem jest ciagle ten sam
        i
        > prawdopodobnie nie do rozwiazania. WF jest bardzo podobny na obydwu polkulach.
        > Tutaj takze nie ma czasu na prysznic po WF a przedewszystkim kto by plinowal
        > prysznica? Nawet w najdrozszych szkolach w Sydnej sytuacja jest dokladnie ta
        > sama. Dzieciaki zmieniaja koszulki, buty i ida do klasy.
        > Wszystkie nastolatki poca sie i beda sie pocic bo to jest fizjologia, ktorej
        > nie da sie zmienic. Jest natomiast roznica miedzy starym "zakocurzalym" potem
        > i 'swiezym". Jako ex nauczyciel WF moga wam o tym powiedziec, ze wiele wiecej
        > razy "zbiralo mi sie na wymioty z powodu odoru" w Polsce niz Australii.
        > Nadmierna potliwosc moze rowniez spowodowac czasowe zwolnienie lekarskie.
        > Odnosnie zlych nauczycieli WF - nalezaloby ich zwolnic, ale kim ich zastapic?
        > Nasz wyjazd z Polski byl z powodu zlych plac. Czy placimy lepiej?

        Czyzby w Polsce w dalszym ciagu obowiazywalo mycie glownie na weekend i przed
        prywatkami?
      • Gość: Marta Re: WF w szkole IP: *.tkb.net.pl 22.07.03, 20:27
        Na w-fie zamiast wykonywać ćwiczenia poprawiajšce sylwetkę i złš postawę ( teraz wielu nastolatków ma skrzywione kręgosłupy) to gramy non stop w piłkę nożnš ,koszykówkę czy dwa ognie.Ponadto wiele osób w tym roku poniosło kontuzje,np.2 dziewczyny złamały rękę,jedna nogę ,a jeszcze inna miała złamany obojczyk.Po co mamy uczęszczać na wf?Po to by łamać ko�ci i bezmy�lnie kopać piłkę ?!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka