Dodaj do ulubionych

Obraz nauki USA w GW

26.02.13, 14:08
To brzmi nieomal jak tytul rozprawy tej na "h" ale tu nie o tym. Oto cytat:

Ukończył Politechnikę Warszawską, po stanie wojennym wyjechał do USA. Inżynier, redaktor pisma naukowego, profesor i dziekan wydziału inżynierii cywilnej na Uniwersytecie Akron (niesklasyfikowanym w rankingach amerykańskich uczelni).

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13460888,Czterej_muszkieterowie_od_Macierewicza.html#ixzz2M0e8KKCg

I jeszcze:

Od dłuższego czasu prof. Biniendę, obywatela polskiego, usiłuje przesłuchać prokuratura wojskowa.

Wiec, wicie - rozumicie. Akurat znam U of A. Jest to zupelnie przyzwoity uniwersytet stanowy. Dalby Bog aby takie ( i tak wyposarzone) byly w Polsce. Dodatkowo, jego wydzial polimerow, dzieki bliskiej obecnosci potentatow jak Firestone czy Goodyear jest akurat jednym z najlepszych jesli nie najlepszym w calych Stanach. No i oczywiscie nie ma tam zadnej "inzynierii cywilnej" tylko po prostu po polsku "Wydzial Budownictwa".

A ta "miernota bez habilitacji" nie dosc ze jest niby-profesorkiem w jakiejs Psiej Wolce to jeszcze jest klientem prokuratury.

Jak to mawiaja "kto pije z chlopem ten spi po plotem".
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 14:17
      Nie znam sie, ale ja tam widze College of Engineering na University of Akron. Ale oczyiwsice go nie ma tam i to GW zhakowala ich strone.
      • dala.tata Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 14:20
        sam Binienda tez oczywiscie nie wie, co mowi, bo sie identyfikuje z civil engineering.

        Tekst linka
        • carnivore69 Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 15:14
          A civil engineering nie mozna przetlumaczyc wlasnie jako budownictwo (bo co do tego ze nie jako 'inzynieria cywilna', jak wg sendiego probowala GW, to chyba sie wszyscy zgadzamy)?

          Pzdr.
          • dala.tata Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 16:00
            Nie znam sie za bardzo na inzynierii, ale po angielsku sobie radze. Civil engineering to dalibog nie budownictwo, ktore raczej tlumaczy sie jako built environment, przynajmniej na wyspie. Civil engineering to inzynieria ladowa z kolei.
            • carnivore69 Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 16:12
              > Civil engineering to dalibog nie budownictwo

              Chyba jednak nie masz racji.

              Absolwent inzynierii ladowej to inzynier budownictwa.

              A built environment to tlumaczenie terminu budownictwo nie w kontekscie nazwy dyscypliny.

              Pzdr.
              • dala.tata Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 16:24
                Mozliwe, ze nie mam, jednak brytyjska REF ma panel, architecture, built environment itd. Co ciekawe, Civil Engineering jest osobnym panelem.
                • carnivore69 Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 16:46
                  Bo zaplanowac i zaprojektowac to jedno, a umiec budowac i zbudowac to drugie ;-)

                  Pzdr.
            • sendivigius Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 08:44
              dala.tata napisał:

              > Nie znam sie za bardzo na inzynierii, ale po angielsku sobie radze. Civil engin
              > eering to dalibog nie budownictwo, ktore raczej tlumaczy sie jako built environ
              > ment, przynajmniej na wyspie. Civil engineering to inzynieria ladowa z kolei.
              >

              W Polsce na POlitechnikach sa wlasnie "Wydzialy Budownictwa" choc tez bywaja "Inzynierii Ladowej" ale nie slyszalem o ani jednym wydziale "Inzynierii Cywilnej". Prosze o przyklad jesli sie myle. Jezeli zas takiego wydzialu nigdzie nie ma to logiczne ze nie ma tez absolwentow. Jesli nie ma absolwentow to nie wykonuje sie takiej pracy (przynajmniej fachowo) - hm... tu i owdzie to widac.

              A tlumaczyc tak nalezy bo wedlug moich obserwacji absolwenci amerykanksich "civil engeenering" robia dokladnie to co polscy absolwenci budownictwa.
              • dala.tata Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 09:54
                Juz napisalem, ze nie ma zadnej inzynierii cywilnej. Civil engineering tlumaczy sie na inzynierie ladowa. Co do funkcjonalnosci w tlumaczeniu, to ja od dzisiaj na prezydenta Niemiec bede mowil 'king', bo robi mniej wiecej tyle, co brytyjski monarcha.
                • podworkowy Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 09:56
                  no to może racze "queen"?
                • sendivigius Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 10:09
                  dala.tata napisał:

                  > Juz napisalem, ze nie ma zadnej inzynierii cywilnej. Civil engineering tlumaczy
                  > sie na inzynierie ladowa. Co do funkcjonalnosci w tlumaczeniu, to ja od dzisia
                  > j na prezydenta Niemiec bede mowil 'king', bo robi mniej wiecej tyle, co brytyj
                  > ski monarcha.
                  >

                  Mnie chodzi o oto ze to taki sam blad jak "lasy deszczowe" albo "wieloryb spermowy" - jezeli jednak autor nie wie nawet tyle jak poprawnie rzeczy nazwac to do innych objawien i rewelacji tez nalezy podejsc z ostroznoscia.

                  Prezydent nie jest krolem bo jest kadencyjny - tu jest roznica. Dozywotni to jest I sekretarz - i tak mowili - czerwony car.
    • whiteskies Re: Obraz nauki USA w GW 26.02.13, 14:19
      No cóż. Jak widać nawet bycie profesorem w USA na zacnym uniwersytecie stanowym nie chroni przed robieniem głupot w Polsce....
      • w11mil ??? 26.02.13, 17:50
        whiteskies napisał:

        > No cóż. Jak widać nawet bycie profesorem w USA na zacnym uniwersytecie stanowym
        > nie chroni przed robieniem głupot w Polsce....
        • pfg Re: ??? 26.02.13, 18:20
          Zdaje się, że nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam: Whiteskies miał zapewne na myśli, że Binienda jest profesorem na zacnym uniwersytecie stanowym w USA, a w Polsce robi głupoty. I ja się z takim opisem w całej rozciągłości zgadzam.
          • adept44_ltd Re: ??? 26.02.13, 18:24
            e tam od razu głupoty, napędzanie żonie biznesu to żadne głupoty ;-)
          • w11mil Re: ??? 26.02.13, 20:30
            pfg napisał:
            > , że Binienda jest profesorem na zacnym uniwersytecie stanowym w USA, a w Polsc
            > e robi głupoty

            Dyskutujemy na forum naukowym a więc domyślam się że są to głupoty naukowe. Czy zechcialbys to wykazać?
            • dala.tata Re: ??? 26.02.13, 21:04
              I wlasnie dlatego ze to forum naukowe, nie bedziemy dyskutowac wypadku w smolensku. Nawet pod katem nauki dra Biniendy. Wszystkie posty na ten temat usune.
              • adept44_ltd Re: ??? 26.02.13, 21:29
                no to kicha :(
            • pfg Re: ??? 27.02.13, 11:03
              Och, to proste: Powołując się na swój autorytet naukowy, kreuje się na ekspertach w sprawach wykraczających poza jego kompetencje naukowe. Binienda nie jest w tym zresztą odosobniony - przeciwnie, w ostatnich tygodniach mieliśmy prawdziwy wysyp tego typu wypowiedzi (Pawłowicz, Nęcki, Longchamps de Berier, żeby przywołać najbardziej spektakularne przypadki).
      • sendivigius Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 08:37
        whiteskies napisał:

        > No cóż. Jak widać nawet bycie profesorem w USA na zacnym uniwersytecie stanowym
        > nie chroni przed robieniem głupot w Polsce....


        Tak tez moze byc, ale moze i nie. Chodzi o sposob argumentacji. Po to aby deprecjonowac Biniede deprecjonuje sie uniwersytet.
        • w11mil Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 08:42
          sendivigius napisał:
          > Tak tez moze byc, ale moze i nie. Chodzi o sposob argumentacji.
          Dawniej taki dziennikarz znalazłby babkę Żydówkę.
        • whiteskies Re: Obraz nauki USA w GW 27.02.13, 09:16
          No cóż... to mi się tez nie podoba. Niestety, chwyt stosowany jest szeroko i nie jest to bynajmniej polska specyfika, nie dotyczy tez tylko nauki i uniwersytetów, pisał już o tym Schopenauer...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka