Dodaj do ulubionych

praca na dwóch etatach

07.03.13, 13:14
witam serdecznie.
Pierwszy raz na forum i tak sobie czytam wasze posty i chciałem dołączyć swój. Na czym polega mój problem: jestem nauczycielem dyplomowanym, długo kilka lat temu szukałem pracy więc jak ją otrzymałem to szedłem ostro do przodu aby osiągnąć jak najwięcej, uczę już prawie 14 lat w szkole. Wiadomo jak sie jest młodym z rodziną to każdy grosz jest wart dlatego jak znalazłem pracę w szkole postarałem się dorobić w innej szkole. Udało mi się zatrudnić na uczelni, najpierw na zlecenie o dzieło potem na rok na asystenta, potem mianowanie na asystenta. Czyli praca na dwa etaty, niestety obydwie słabo opłacane. Dodatkowo zaczęły się zwolnienia więc wolałem nikomu nie przyznawać się że pracuję w dwóch pracach. Wiem że to może niemoralne ale tak dużo włożyłem wysiłku w znalezienie pracy (byłem wcześniej bezrobotnym) że nie wyobrażałem sobie utratę żadnej z nich. Oczywiście musiałem zrobić na uczelni w ciągu 8 lat doktorat co też udało mi się po wielu trudach i ciężkiej walce osiągnąć. Jednak teraz zaczynają sie problemy. Zatrudniony zostałem jako doktor na stanowisku adiunkta na 9 lat (takie wymaganie aby zrobić habilitację) i dalej chcę pracować w szkole z dwóch powodów: po pierwsze prawdopodobnie nie zrobię habilitacji bo nie mam "pleców" i po 9 latach rektor mi powie "dowidzenia" a wcześniej nie zgłaszełm że pracuję w szkole i jak się dowie to może mnie zwolnić. Po drugie umowę w szkole mam na czas nieokreślony i dobrze mi się tam pracuje, zżyłem się z nią i traktuję ją jako zabezpieczenie jakbym nie zrobił habilitacji. Okres pracy na adiunkcie kończy mi się w 2016 roku, wiec pozostały 3 lata.
Mam pytanie, jak mogę zawiadomić uczelnię o tym że pracuję w innej szkole wcześniej nic nie mówiłem i było spoko) lub też jak powiadomić że zacząłem pracę w szkole, niestety musiałbym trochę skłamać aby uczelnia nie skapnęła się a wiedziała że pracuję gdzieś indziej i nie miała podstaw do ewentualnego wyciągnięcia konsekwencji wobec mnie. Według nowego prawa o szkolnictwie wyższym mogę pracować dodatkowo w jednej dodatkowej pracy ale rektor musi wyrazić zgodę. Tylko o co prosić rektora bo nie o możliwość kontynuacji pracy tylko o wyrażenie zgody na zatrudnienie od 1.09.2013, ale to chyba też nie jest dobre.Tylko jak to teraz zrobić?????
Może ktoś doradzi?
Marek T.[/hide][/center][/scroll]
Obserwuj wątek
    • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 13:20
      mam nadzieję, że to jest jakaś prowokacja... habilitację wypracowujesz dorobkiem, a nie plecami...
      co do reszty, stosowne informacje znajdziesz u siebie w dziekanacie.
      • dala.tata Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 13:32
        Wlasnie to chcialem napisac. Te legendy miejskie nt plecow i habilitacji sa nuzace.
      • rudamaruda1949 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:01
        hi hi, ale się ubawiłam
        obaj wiecie dobrze jak jest, ale oficjalnie: "dorobkiem" i "wkładem w dziedzinę"
        ale jak się nie ma pleców, to najlepsza habilitacja jest uwalana w świetle reflektorów - "z powodów obiektywnych" tj. "z braku wkładu", a jak ma się "plecy" to malutki ilościowo lokalny dorobek w poradnikach w pismach kobiecych jak nie płakać po zerwaniu z chłopakiem, wystarczy na habilitację.
        Wystarczy obejrzeć strony CK. I proszę sobie nie żartować tak okrutnie udając, że jest niby inaczej.
        • dala.tata Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:05
          No to pokaz choc jedna taka najlepsza habilitacje uwalona w swietle reflektorow.
          • charioteer1 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:12
            Dala, po czym to poznasz? Po tresci recenzji? Habilitacja Urbanika pokazala, ze mozna uwalic nawet przy trzech laurkach i jednoglosnym stanowisku komisji.

            Swoja droga, na stronach CK naprawde widac niewiele i chyba jednak poprzeczka poszla w gore. Na razie wszyscy na rzesach staja, zeby przepchnac w starym trybie to, co wstyd by bylo pokazac publicznie.
            • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:15
              Chario, racja w przypadkach wątpliwych, jasne - przechodzą ci, którzy są znani radzie (albo odwrotnie, nie ma reguły), a nie przejdzie ktoś nieznany (albo znany...); jako że teraz jest masówka kolokwium za kolokwium widzę to. Natomiast stwierdzenie -i tak nie zrobię habilitacji, bo nie mam pleców, pokazuje, że delikwent nie ma głowy i powinien się pożegnać nie tylko z uczelnią, ale i ze szkołą, bo tam też ta część ciała powinna się przydawać.
              • charioteer1 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:21
                Nie wiem, co OP mial na mysli i nie mam zamiaru zgadywac, wiec stwierdzenia kolegi bronic nie zamierzam. A poza tym i w najszerszej ogolnosci, rozne bywaja uklady. Jak widze, kto ze znajomych idzie starym trybem, a kto wybiera nowy, to patrze i dziwuje sie.
                • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:26
                  niemniej z moich obserwacji wynika, że problem polega na tym, że się przepuszcza słabe hab... i czasem jakąś się urwie, bo ktoś miał pecha...; a nie na tym, że się uwala świetne i trzeba mieć plecy, żeby przez to przejść.
                  • charioteer1 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:31
                    Wciaz sa miejsca, w ktorych trzeba miec plecy, zeby zgromadzic dorobek do habilitacji. Bez plecow sie nie da.
            • dala.tata Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 22:44
              Chario, no to po czym to poznajesz? Wszystko, co moge powiedziec, to to, ze nie widzialem jeszcze uwalonej dobrej habilitacji. A widzialem juz niejedno. i slysze o tych plecach i slysze. i za cholere ich nie widze. Co nie znaczy, ze nie ma utrudnien i roznych takich upierdliwosci.

              jednak stwierdzenie, ze by zrobic habilitacje trzeba miec plecy jest zwyczajnym alibi, zeby jej nie robic.
              • charioteer1 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 23:45
                Po niczym nie poznaje. Po prostu zyje z tym, ze nie wiem, czy uwalona habilitacja byla dobra, czy kiepska. Za to, jak widze, ze negatywny recenzent pisze, ze ksiazka jest do niczego, bo autorka mylnie rozumie pojecie absyda, to zastanawiam sie, czy recenzent wie, o czym mowi. Czasem sie zastanawiam, czy w ogole prace przeczytal.

                Uwazasz, ze ta habilitacja nie byla dobra?

                Szklanego sufitu tez nie widac. Wlasnych plecow tez zazwyczaj nie ogladasz. To, ze nie widzisz, nie oznacza, ze nie istnieje.

                Co do alibi, znam ze dwa przypadki, w ktorych do robienia habilitacji zachecali ludzie z innych osrodkow, czyli potencjalni recenzenci, przy usilnym rzucaniu klod pod nogi przez wladze w osrodku habilitanta in spe. Jedna z tych habilitacji jest obecnie w toku, druga pewnie bedzie za pare lat.
                • dala.tata Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 00:02
                  Nie mam zdania na temat tej habilitacji, nie znam sie, mam problemy z rada naukowa idaca wbrew opinii komisji. jak wiesz, sam jestem ofiara takich postepowan. I nadal uwazam, ze to o tych plecach habilitacyjnych to legendy miejskie.

                  z jednego przykladu nie wyciagalbym jednak wnioskow na calosc nauki. Potrafie sobie wyrobic zdanie na temat habilitacji w pewnej czesci nauk spolecznych i humanistycznych. dosc regularnie zagladam na storny CK (jak czlowieka chandra cisnie, to starczy do jakiegos autoreferatu zagladanac i sie lepiej robi!). Jeszcze nie widzialem zadnej dobrej habilitacji uwalonej. Nie mowie, ze ich nie ma, jednak ja ich nie widzialem. jak juz wszystko bedzie na stornach CK, beziemy mogli z pewna pewnoscia powiedziec: nie ma.
                  • charioteer1 Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 00:25
                    Zgoda, w tamtym przypadku problem dotyczyl rozgrywek wewnatrz rady. Jednak to jest przyklad na to, ze mozna uwalic wszystko, nawet przy samych laurkach ze strony recenzentow. Mysle, ze uwalonych wybitnych raczej nie bedzie predko. Ludzie na ogol maja instynkt samozachowawczy i, widzac, co sie swieci, daja sobie spokoj z habilitacja. Albo wyjezdzaja, albo obnizaja loty, albo w ogole daja sobie spokoj z nauka. Potem sa spektakularne powroty do pracy naukowej po kilkunastu latach przerwy, bo zmienily sie uwarunkowania kadrowe i zaswitala nadzieja, w wiekszosci przypadkow zludna. Mysle, ze o wiele latwiej bedzie znalezc habilitacje zdecydowanie odstajace w dol od sredniej w dziedzinie, ktore przejda przy ochach i achach recenzentow, jaki to ten dorobek wybitny i blyskotliwy mimo swego ubostwa. Na pewno wiele ciekawych rzeczy zobaczymy jeszcze, gdy skonczy sie mozliwosc aplikowania w starym trybie.
        • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:08
          jeden przykład... i będziesz mogła się ubawić do woli...
    • pfg Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 13:53
      Cóż, szkoła niewątpliwie prowadzi działalność dydaktyczną, więc zgodnie z Art. 129 ust. 1 Ustawy zgoda rektora jest wymagana. Informujesz więc rektora, że jesteś zatrudniony w takiej a takiej szkole i prosisz o zgodę na kontynuację tej pracy po 1.10.13.
      • 40marek Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 15:26
        dziękuje za odpowiedź, a nie po 1.10.2014?
    • mn7 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 14:30

      "po pierwsze prawdopodobnie nie zrobię habilitacji bo nie mam "pleców" i po 9 latach rektor mi powie "dowidzenia" a wcześniej nie zgłaszełm że pracuję w szkole i jak się dowie to może mnie zwolnić."

      O co to chodzi z tymi "plecami" i dlaczego miałby mówić "dowodzenia"? Chyba raczej "do widzenia"?
      • rudamaruda1949 Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:09
        nie użył "plecy" ale "mieć plecy"
        www.miejski.pl/slowo-Plecy CytatPlecy
        plecy-mieć plecy oznacza mieć znajomości, ludzi którzy stoją za tobą
        A ten co tak cwaniaczy?
        Jest cwaniak, bo ma plecy!

        oraz podobnie:
        Cytatplecy znaczy mieć obstawe u kumpli jak masz problem ;]

        -ale masz w*ier#ol po szkole, potem kumpel mu opowiada o gostku
        -lepiej go nie atakuj, on ma takie plecy że jeśli już to lepiej wziąć wszystkich kumpli


        Ustawa o stopniach i tytule operuje oczywiście oficjalną terminologią, dlatego do miejskiego słownika można dopisać:

        Cytatplecy znaczy mieć większość na głosowaniu rady naukowej jak masz otwarty postępowanie

        -ale X ma lokalny i mierny dorobek,
        -lepiej tak głośno nie mów, bo X masuje plecy prof Y z CK
        -acha, no to X ma świetny i zróżnicowany dorobek, wnoszący wiele w rozwój dziedziny


        • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 07.03.13, 21:11
          no to ja proponuję zamiast pleców i problematycznych osiągnięć mieć głowę i przyzwoity dorobek oraz przyzwoitą książkę, proste? proste...
          • klamczuchosiedlowy Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 15:45
            adept44_ltd napisał:
            > no to ja proponuję zamiast pleców i problematycznych osiągnięć mieć głowę

            No tak - naukowiec musi mieć głowę - mocną głowę, bo pracuje głową
            I właśnie ci z mocną głową mają mocne plecy.
            Na konferencjach naukowych po 1 w nocy, nadal siedzą w gronie swoich szefów i recenzentów, niszcząc wątroby i testując głowy habilitantów. Mocna głowa to najistotniejszy atrybut habilitanta.
            • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 15:53
              tak, oczywiście, habilitacje się dostaje za odpowiednią ilość spożytego alkoholu, ciekaw jestem, jaki idiotyzm tu jeszcze padnie... może jakieś nagrody w konkursie zaproponować???
              • chilly Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 16:39
                adept44_ltd napisał:
                > tak, oczywiście, habilitacje się dostaje za odpowiednią ilość spożytego alkoholu
                No, nie zawsze i nie tylko. Ale sam znam osoby, które chwalą się: z tym piłem(-am), z tamtym piłem. I, jakoś tak, poziom naukowy tych habów skłania do zadumy. A zasłyszane opowieści pań habilitantek o otrzymanych propozycjach też nie zawsze zaliczyłbym do "miejskich legend". Dziwnym trafem, nie dotyczy to nauk ścisłych i przyrodniczych.
                Żyjesz trochę w wieży z kości słoniowej, adept. Co jest jednak refleksja optymistyczną,
                • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 16:51
                  ja tylko przypomnę warunki semantyczne wypowiedzi - 'nie mam pleców, nie zrobię hab.' i ciąg dalszy, jak wnoszę (choć było to wypowiedziane inaczej) 'nie piję, nie zrobię hab'. Tylko o to mi chodzi, pewnie są tacy, którzy robią to plecami i wątrobą, ale oni mnie nie interesują, powinni zniknąć, chodzi mi o to, że hab. można zrobić swoją pracę i nawet, jak się ma, z różnych względów, pod górkę, to można tym tak posterować, że się będzie hab. Tylko o tym piszę :)
                  • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 16:53
                    a mówiąc jeszcze inaczej, jeśli ktoś wie, że potrafi tylko plecami bądź wątrobą, to nie rozumiem, dlaczego zajmuje miejsce tym, którzy potrafią inaczej...
                    • chilly Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 19:08
                      Masz oczywiście rację. Nie mam wątpliwości, że habilitacje można zrobić i większość robi uczciwie - z racji odpowiednio dużego dorobku naukowego. Jednak w drugim wpisie:
                      "jeśli ktoś wie, że potrafi tylko plecami bądź wątrobą, to nie rozumiem, dlaczego zajmuje miejsce tym, którzy potrafią inaczej...".
                      wykazujesz zadziwiające niezrozumienie. Zajmuje, bo może, bo to dla niego życiowa nobilitacja. A jak już jest habem, to z sobie podobnymi, korzystając z uroków demokracji tworzy GTW. Na czym cierpią nie tylko nie-haby, ale i haby "normalne".
                      P.S. Plecy, wątroba - było jeszcze takie powiedzenie: "miejsce, w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę". I przyznam, że ciekawi mnie, jakie są faktyczne rozmiary tego zjawiska.
                      • chilly Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 19:09
                        P.S. Co zdumiewa mnie tym bardziej, że widzę na konferencjach te umizgi do profów, którzy nawet na konklawe mogliby robić za seniorów.
                      • adept44_ltd Re: praca na dwóch etatach 08.03.13, 22:15

                        wykazujesz zadziwiające niezrozumienie


                        będę dalej wykazywał :)
                      • klamczuchosiedlowy Re: praca na dwóch etatach 09.03.13, 09:51
                        > P.S. Plecy, wątroba - było jeszcze takie powiedzenie: "miejsce, w którym plecy
                        > tracą swą szlachetną nazwę". I przyznam, że ciekawi mnie, jakie są faktyczne ro
                        > zmiary tego zjawiska.

                        Kierując się rozsądnym oczekiwaniem, należy się spodziewać dominacji.
                        Prawdziwego naukowca interesuje odkrywanie świata.
                        Miernoty bez talentu naukowego, z kolei, będą zainteresowane tylko władzą, i trafią tam na takich samych jak oni sami. W ciemno można powiedzieć, że nasycenie we wszystkich gremiach to będzie jakieś 99% no może przesadziłem, raczej 99,8% z tendencją wzrostową.
                        Nawet jak przypadkowo prawdziwy naukowiec się tam znajdzie - to unika tego - bo wie, że nic a nic nie zmieni a narobi sobie tylko potężnych wrogów. Woli więc utrzymywać pozory.
                        W komisjach nie szukałbym ani jednego uczciwego - szkoda czasu na szukanie.
    • dala.tata bumcyk 09.03.13, 12:57
      wycialem twojego posta, bo wypraszam sobie teksty o 'permanentnym zapaleniu mozgu'.
      • bumcykcyk2 ;-) 09.03.13, 16:51
        oj dala, nie przesadzaj

        wyciąłeś i nie wiem, czy nasz Kolega przeczytał moją poradę, aby grał dalej cichociemnego i nie przyznawał się do pracy w szkole. drugi raz tak długo i starannie pisał nie będę, więc pozbawiłeś go harmonii poznawczej :)

        pozdrawiam dala.tatę ze zdrowym mózgiem na wyśrubowanych obrotach
      • charioteer1 Re: bumcyk 09.03.13, 17:40
        Dala, uwaga o zapaleniu mozgu byla na tyle niedorzeczna, ze trudno ja uznac za obrazliwa. Nie da sie uznac za obrazliwe czegos, czego nie da sie zinterpretowac doslownie.

        Przywroc ten post pls, bo bumcyk mimo prowokacyjnego dyskursu mial sporo racji, piszac o habilitacjach. Poza statystycznie nieistotnymi wyjatkami, wszystkie habilitacje w hum-spol sa kiepskie. Niektore przechodza, a inne nie, i to wcale nie oznacza, ze te, ktore nie przeszly, sa znaczaco slabsze od tych, ktore przechodza. Punkt na czasie, poniewaz teraz jest spina, zeby zdazyc ze starym trybem i tu beda przechodzic naprawde kiepskie habilitacje. Kto jest w radzie z uprawnieniami, ten wie, o czym mowie.
        • dala.tata Re: bumcyk 09.03.13, 17:48
          Ja rowniez uwazam, ze bumcyk mial sporo racji i napisal sensowny post. Ae mnie naprawde wku..wiaja takie uwagi. Nie,ja sie nie czuje obrazony, ale nie mam ochoty na takie uwagi pod moim adresem. Naprawde nie mam problemu z tym, zeby mi ktos nawtykal i nie wycinam takich postow. Ale nie mam ochoty na argumenty 'medyczne'.
          • mn7 Re: bumcyk 09.03.13, 18:08

            "Ale nie mam ochoty na argumenty 'medyczne'."

            Widzę to zdanie któryś juz kolejny raz. O co chodzi? Czy to jakaś obsesja?
            • dala.tata Re: bumcyk 09.03.13, 18:15
              Skrzywienie zawodowe.

              mn7 napisała:

              >
              > "Ale nie mam ochoty na argumenty 'medyczne'."
              >
              > Widzę to zdanie któryś juz kolejny raz. O co chodzi? Czy to jakaś obsesja?
              • mn7 Re: bumcyk 13.03.13, 13:13
                Aha. To wiele tłumaczy.
                Co do meritum - popieram.
        • spokojny.zenek Re: bumcyk 09.03.13, 20:10
          Przyłączam się do prośby o oddanie zabranego postu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka