Gość: aklo
IP: *.chello.pl
29.03.05, 18:58
pisze o tym juz na drugim forum, gdyz jestem jednym z wielu niezadowolonych
uczniow. najpierw bardzo mila pani namawia nas i zapewnia, ze ten kurs jest
WLASNIE DLA NAS! chociaz opiera sie glownie na pracy w domu, chociaz po
zaplaceniu rachunku juz nikt sie nami nie zainteresuje, chociaz kazda
zapytana na korytarzu osoba kreci glowa z niezadowolenia. jedynie ci, ktorzy
siedza w domu caly dzien i maja mnostwo czasu na nauke-oni po wkuciu ksiazki
twierdza, ze jest ok. ale to chyba nie o to chodzi. jesli ruchome sa godziny
zajec to chyba zalozeniem jest fakt klientow z niedoborem wolnego czasu.
nauka opiera sie na poswieceniu minimum paru godzin tygodniowo, nie wliczam
pracy w szkole. za ogromne pieniadze otrzymujemy jedna ksiazke-podrecznik na
jeden poziom oraz kilka godzin na komputerze i zajecia z native. do tego
mozliwosc korzystania z klubow, na ktore trzeba sie zapisywac chyba 3
miesiace wczesniej bo nigdy nie ma wolnych miejsc- na te ciekawsze. zajecia
na komputerze obejmuja kretynskie, przepraszam za wyrazenie, ale inaczej sie
tego ocenic nie da, filmiki, animowane ludziki i gadanie do mikrofonu.
wszystkie wypociny nasze ocenia maszynka, wiec musimy akcentowac i uzywac
dokladnie takich slow i zwrotow, o jakie chodzi autorowi lekcji. kazda lekcja
konczy sie testem - banalnie prostym i do tego skonstruowanym tak, ze nawet
ci mniej rozgarnieci na zasadzie analogii rozwiazuja j bez wiekszych
trudnosci. wyniki nie schodzace ponizej 85% to normalnka. a faktycznie - zero
wiedzy!!! oddzielnym tematem na dwa razy tyle obszerniejsze wywody jest
przygotowanie do egzaminow.