Dodaj do ulubionych

Master List

10.06.13, 01:15
Wlasnie przeczytalem artykul o ocenie dorobku naukowego w biezacym numerze Polityki. I artykul, jak artykul, dosc polski jest. Jednak zwrocil moja uwage jeden szczegol. Otoz autor tlumaczy 'Master list' jako 'lista mistrzowska', uzywajac tego mistrzostwa w swej argumentacji.

I sie zastanawiam: skad sie ci ludzie biora? Czy naprawde nie da sie spawdzic w slowniku slowa 'master'? Oczywiscie 'Master list' nie ma nic nic wspolnego z mistrzostwem. "Master list' to 'lista glowna/podstawowa', podobnie jak 'master key' nie jest zadnym kluczem mistrzoswskim, ale kluczem, ktory pasuje do wszystkich zamkow.

I thank you from the mountain for all your warning.
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 01:42
      Hm, a master copy?
    • pfg Re: Master List 10.06.13, 09:15
      dala.tata napisał:

      > Czy naprawde nie da sie spawdzic w
      > slowniku slowa 'master'?

      Moim zdaniem kłopot bierze się właśnie stąd, że ludzie, którzy nie znają danego terminu, *sprawdzają* w słowniku. I nieodmiennie biorą pierwsze słownikowe znaczenie, a w każdym razie jedno z pierwszych. Widziałem już nawet "ręce zegara".
      • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 09:41
        Myślę, że sprawdzanie czegokolwiek w słowniku to w wypadku takich ludzi zamierzchła przeszłość. Dziś rządzi tłumaczarka. Chyba, że znaczenie wyrazu (np "master") jest "oczywiste"...
        • kramka1 Re: Master List 10.06.13, 10:06
          dala: " I artykul, jak artykul, dosc polski jest. "

          Dala, czemu kąśliwie: polski? Mnie się wydał przede wszystkim ciekawy. Inny sposób konstrukcji rankingu uczelni. I przede wszystkim to, że nie każda okrzyczana uczelnia jest naukowo dobra, a niektóre uczelnie prowincjonalne nie są tak złe , jak się o nich myśli.
          Kiedys mi się wydawało, ze nie warto pracować w średnio kiepskim (prowincjonalnym) srodowisku, że jak pracować, to na prestiżowej uczelni. Ale teraz widzę, ze należy tam pracować, gdzie są warunki do pracy i czasami oznacza to właśnie prowincję. A efekt jest taki, ze można tam stworzyć mocny zespól w jednej dziedzinie. To wychodzi w tym rankingu i takie właśnie przewartościowanie obiegowych opinii najbardziej mnie zainteresowało w tym artykule.
          • dala.tata Re: Master List 10.06.13, 13:59
            Cyba mowimy o innym tekscie. ja nie o rankingu, ale o ocenie pracownikow. A polski dlatego, mnie naprawde draznia te wszystki zale o demoralizacji, spiskach przeciwko Polakom. Swait sie zmienia, zmienia sie nauka, mozna powiedziec, ze niestety, ale trzeba z tym zyc.

            I jakos nie chce mi sie wierzyc, ze polskim uczonym lista filadelfijska przeszkadza w tym poszukiwaniu orawdy.
            • kramka1 Re: Master List 10.06.13, 14:37
              dala.tata napisał:

              > Cyba mowimy o innym tekscie. >
              Fakt, ja o: "Naukowy ranking uczelni POLITYKI", Ty o czyms, co zdaje się będzie w środowym numerze, a jest już w sieci. Tak to jest, dla mnie nowy numer to wyłącznie środę, a nie w necie.
              • dala.tata Re: Master List 10.06.13, 15:01
                Nie, kramko, to jest w biezacym numerze, nie w tym, co wyjdzie w srode.
                • kramka1 Re: Master List 10.06.13, 15:50
                  Dal, cos nieogarnieta jestem w tym tygodniu... :( Przecież ja ten artykuł, o którym piszesz, już przeczytałam... I nawet miałam opinię o nim. ;)
                  Co do tej opinii, co może nie w głownym temacie wątku, to zauważam dualizm tekstu. Kilka ciekawych i wyważonych spostrzeżeń pomieszanych z subiektywnym osądem świata. A stwierdzenie ws. demoralizacji: "naukowcy zamiast szukać prawdy w badaniach naukowych, głownie zajeci sa szukaniem punktów" mnie po prostu ruszyło. Czyli co, mam rozumieć, że naukowiec nieoglądający się za punktami, więc publikujący w Przeglądzie Nadwislanskim, jest OK, a ten piszący do Science niekoniecznie? Bo jak Science, to nie szukanie prawdy, tylko punktów i vice versa?
                  Teza, że artykuł ukraiński czy białoruski nie przyniesie cytowań, jest intrygująca. Mnie się dotąd zdawało, ze liczba cytowań plus minus zależy od rangi czasopisma, a nie od narodowości autora. Że przykładowe Science publikujące Białorusina nic nie straci na cytowaniach, bo dopuściło do druku artykuł dobry. Ale nie, zdaniem autora narodowość, a nie jakość przekłada się na cytowania...
                  Co do wstydu przy cytowaniu artykułów polskich autorów, jakoś nie odczuwam. Mam za to inny bardzo poważny problem: polscy koledzy z mojego tematu badawczego nie robią takich wyników, które by nadawały się do zacytowania w poważnym zagranicznym czasopiśmie. Bo albo leży metodyka, albo interpretacja statystyczna wyników. Autor artykułu chciałby, bym z patriotyzmu zacytowała rodaków publikujących w polskich czasopismach? Proszę bardzo, byle wyniki były światowe.
                  • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 18:35
                    kramka1 napisała:

                    > A stwierdzenie ws. demoralizacji: "naukowcy zamiast szukać prawdy w ba
                    > daniach naukowych, głownie zajeci sa szukaniem punktów" mnie po prostu ruszyło
                    > . Czyli co, mam rozumieć, że naukowiec nieoglądający się za punktami, więc publ
                    > ikujący w Przeglądzie Nadwislanskim, jest OK, a ten piszący do Science niekonie
                    > cznie? Bo jak Science, to nie szukanie prawdy, tylko punktów i vice versa?

                    Bądź łąskawa zauważyć, że ten argument jest ważny w tych dziedzinach, gdzie rzeczywiscie najlepsze pisma są wysokopunktowane. Wtedy pogoń za punktami idzie w parze z publikowaniem w najlepszych miejscach. Traci jednak sens tam, gdzie związek punktacji czasopisma z jego pozycją w danej dziedzinie jest luźny a zwłaszcza tam, gdzie takiego związku z ogóle nie ma.
                    • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 19:39
                      spokojny.zenek napisał:

                      > kramka1 napisała:
                      >
                      > > A stwierdzenie ws. demoralizacji: "naukowcy zamiast szukać prawdy w ba
                      > > daniach naukowych, głownie zajeci sa szukaniem punktów" mnie po prostu ru
                      > szyło
                      > > . Czyli co, mam rozumieć, że naukowiec nieoglądający się za punktami, wię
                      > c publ
                      > > ikujący w Przeglądzie Nadwislanskim, jest OK, a ten piszący do Science ni
                      > ekonie
                      > > cznie? Bo jak Science, to nie szukanie prawdy, tylko punktów i vice versa
                      > ?
                      >
                      > Bądź łąskawa zauważyć, że ten argument jest ważny w tych dziedzinach, gdzie rze
                      > czywiscie najlepsze pisma są wysokopunktowane. Wtedy pogoń za punktami idzie w
                      > parze z publikowaniem w najlepszych miejscach. Traci jednak sens tam, gdzie zwi
                      > ązek punktacji czasopisma z jego pozycją w danej dziedzinie jest luźny a zwłasz
                      > cza tam, gdzie takiego związku z ogóle nie ma.

                      Zenku, ja naprawde ostatnio mam bardzo obnizona odpornosc na zawartosc absurdu w stwierdzeniach szanujacych sie naukowcow i dlatego solennie cie zapewniam, ze takie stwierdzenia padaja rowniez z ust przedstawicieli dziedzin, w ktorych zwiazek miedzy punktacja a ranga czasopisma jest bardzo wysoki. Ich po prostu nie publikuja dlatego, ze sa z Polski, a ich prawda jest najprawdziwsza i nie da sie opunktowac.
                      • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 19:54
                        A teraz bądź łaskawa raz jeszcze, powoli i ze zrozumieniem przeczytać mój post na który rzekomo odpowiadasz. Zwłaszcza pierwsze jego zdanie.
                        • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 20:00
                          To teraz ty badz laskaw przeczytac uwaznie pierwsze zdanie postu, na ktory odpowiadasz. Najmocniej przepraszam za to, ze jest potrojnie zlozone.
                          • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 20:04
                            Dziękuję za radę. Zrobiłem to ZANIM odpoiwedziałem. Tym się niestety różnimy.
                            • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 20:11
                              Widzisz roznice tam, gdzie ich nie ma, wiec chyba jednak problem dotyczy tej zlozonosci.
                              • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 20:13
                                Wyrazem tej braku róznicy było takie zdanie:

                                "Zenku, ja naprawde ostatnio mam bardzo obnizona odpornosc na zawartosc absurdu w stwierdzeniach szanujacych sie naukowcow i dlatego solennie cie zapewniam, ze takie stwierdzenia padaja rowniez z ust przedstawicieli dziedzin, w ktorych zwiazek miedzy punktacja a ranga czasopisma jest bardzo wysoki."

                                Może słowo "również" zmieniło ostatnio znaczenie? A może tylko w zdaniach takich bardziej złożonych?
                                • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 20:49
                                  "Rowniez" zwraca uwage na redundancje twojego ceterum censeo.
                                  • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 22:05
                                    Może kiedyś zrobiłoby to na mnie wrażenie. Choć wątpię.
                                    • charioteer1 Re: Master List 10.06.13, 23:09
                                      Ja tez.
                                      • spokojny.zenek Re: Master List 10.06.13, 23:32
                                        No widzisz. Więc w przyszłości spróbuj sie skupić na meritum, nie na ornamentach i fajerwerkach. Na ile potrafisz.
                                        • charioteer1 Re: Master List 11.06.13, 01:59
                                          Meritum sprawy jest takie, ze twoja uwaga podkreslajaca istnienie dyscyplin, w ktorych ranga publikacji nie jest w zaden sposob skorelowana z miejscem publikacji, byla calkowicie zbedna i w zaden sposob nie zwiazana z meritum postu, w odpowiedzi na ktory zdecydowales sie uraczyc nas swoja madroscia, po raz n-dziesiaty n-ty zreszta.
    • podworkowy Re: Master List 10.06.13, 13:55
      to prawdziwe mastery of the globe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka