dala.tata
10.06.13, 01:15
Wlasnie przeczytalem artykul o ocenie dorobku naukowego w biezacym numerze Polityki. I artykul, jak artykul, dosc polski jest. Jednak zwrocil moja uwage jeden szczegol. Otoz autor tlumaczy 'Master list' jako 'lista mistrzowska', uzywajac tego mistrzostwa w swej argumentacji.
I sie zastanawiam: skad sie ci ludzie biora? Czy naprawde nie da sie spawdzic w slowniku slowa 'master'? Oczywiscie 'Master list' nie ma nic nic wspolnego z mistrzostwem. "Master list' to 'lista glowna/podstawowa', podobnie jak 'master key' nie jest zadnym kluczem mistrzoswskim, ale kluczem, ktory pasuje do wszystkich zamkow.
I thank you from the mountain for all your warning.