flamengista
13.06.13, 10:54
Mam problem z moim artykułem, z którym chciałbym się podzielić z bardziej doświadczonymi forumowiczami. Nie ukrywam, że chodzi o mój pierwszy poważniejszy artykuł który próbuję opublikować - na razie bez powodzenia - w jakimś dobrym żurnalu z JCR.
Sprawa wygląda następująco: jest to artykuł empiryczny, badania wykorzystują nową, oryginalną bazę danych, próba jest dość duża jak na standardy w tej działce. Dodatkowo nowością jest kraj w którym zebrano dane i poziom analizy. Wyniki po części potwierdzają wcześniejsze rezultaty analiz, ale nie do końca. Przy czym na podobny temat opublikowano wcześniej tylko 3 artykuły - 2 wykorzystują eksploatowaną do bólu, ogólnodostępną bazę danych, 1 dotyczy bardzo specyficznego kraju stąd jest problem z generalizacją. Najstarszy artykuł jest z z 2010, więc temat nie jest "przestarzały".
No i teraz rezultaty moich wysiłków publikacyjnych:
1. Najlepszy żurnal w mojej działce - [spodziewane] desk rejection. Tyle, że argumentacja bez sensu: "artykuł jest interesujący i dobrze napisany, ale does not push the research frontier forward". Pomijam, że moja koleżanka rok wcześniej opublikowała tam nudny artykuł empiryczny, w którym uzyskała spodziewane wyniki, na oklepany temat i wykorzystując tą samą, ogólnodostępną bazę danych co 20 autorów przed nią. Ale z taką argumentacją trudno mi cokolwiek poprawić w artykule. Ok, uznałem że to typowe "nie, bo nie" i trzeba walczyć dalej.
2. Dobry żurnal, też z mojej działki - oczekiwałem minimum dopuszczenia do recenzji, bo jednak półka niżej i doczekałem się. Obie recenzje świetne i bardzo pomogą mi w ulepszeniu artykułu. Na czym jednak polega problem? Decyzja redaktora negatywna - odrzucenie manuskryptu. Odrzucenie argumentowane jest następująco: "mimo, iż recenzenci zgadzają się że artykuł wykorzystuje ciekawą bazę danych która umożliwia na opisanie ciekawych procesów [tu ich nazwa], obaj wyrażają brak entuzjazmu badaniami w kontekście ich oryginalności i korzyści dla czytelnika".
Tu przychodzą recenzje i jedna ma wymowę dość pozytywną, choć sugeruje szereg poprawek (choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że dostałem tylko część recenzji - możliwe że uwagi negatywne dotyczące "publikowalności" skierowane były do redaktora). Jednak recenzent właśnie zwraca uwagę na oryginalność danych, nowe podejście do tematu etc. Druga jest bardziej lakoniczna i zaczyna się od stwierdzenia: "ogólne wrażenie o artykule jest takie, że jest on właściwy, tzn nie zawiera żadnych większych błędów uniemożliwiających jego publikację, ale równocześnie nie stanowi przełomu usprawiedliwiającego jego publikację".
No więc znowu pada argument o oryginalności. Problem polega na tym, że skoro do tej pory zajmowano się analizą tego zjawiska z perspektywy:
- wysokorozwiniętego kraju i w oparciu o stare dane;
- maleńkiego, bardzo biednego kraju z niezwykle specyficzną sytuacją społeczno-ekonomiczną.
to badanie tego z perspektywy Polski i to na nieco innym poziomie analizy jest chyba usprawiedliwione?
I właśnie dlatego wykorzystuję tą samą metodę estymacji, by można było porównać nasze rezultaty z tymi wcześniejszymi. Myślałem, że właśnie na tym polega postęp naukowy i oryginalność moich badań. Że nie działam w próżni - robię coś nowego, ale odnoszę to do wcześniejszych badań.
Pytania są więc następujące:
1. Czy błąd polega na wyborze tematyki? [bo ktoś już to zbadał, ale gdzie indziej, kiedy indziej i na poziomie makro, nie mezzo]
2. Czy błąd polega na wyborze żurnala? Wysłałem to do czasopism, w których były opublikowane te wcześniejsze prace (2 z 3 istniejących). Po pierwsze dlatego, że to ich profil zainteresowań. Po drugie, że cytuję te właśnie prace i odnoszę się do ich wyników.
Chodzi o to, że zastanawiam się gdzie to posłać po wprowadzeniu poprawek. Naturalnym celem byłby żurnal w którym opublikowano paper nr. 3 na ten temat, ale może właśnie to jest zły pomysł? Mam też ograniczony wybór z uwagi na to, że moim zdaniem nie ma sensu celować w te topowe żurnale - strata czasu i tak odrzucą na poziomie redaktora.
No więc: macie jakąś podpowiedź?