Dodaj do ulubionych

Grantoza: Einsteinów dziś w UK nie trzeba ??

27.10.13, 07:43
fakty.interia.pl/nauka/news-ekspert-einstein-nie-utrzymalby-sie-dzis-na-brytyjskim-uniwe,nId,1049226
Ekspert: Einstein nie utrzymałby się dziś na brytyjskim uniwersytecie
Twórca ogólnej teorii względności Albert Einstein, gdyby pracował dziś na którymś z brytyjskich uniwersytetów, to byłby zagrożony zwolnieniem, ponieważ jego teoretyczne dociekania nie miałyby przełożenia na granty - twierdzi oksfordzki profesor Fergus Millar.

za: fakty.interia.pl/nauka/news-ekspert-einstein-nie-utrzymalby-sie-dzis-na-brytyjskim-uniwe/podglad-wydruku,nId,1049226
Obserwuj wątek
    • herr7 Charles Darwin również.... 27.10.13, 08:00
      obaj za mało publikowali i mieli też długie przerwy pomiędzy publikacjami. Np. Darwin zaczął na serio publikować dopiero po ukończeniu 50 lat. Jaka jednostka naukowa chciałaby trzymać u siebie takiego gamonia?!
      • spokojny.zenek Kopernik po raz 101 27.10.13, 08:16
        W takim kontekście 100 razy przywoływano też Kopernika.
        • dala.tata Re: Kopernik po raz 101 27.10.13, 08:56
          No i Archimedes. Na dodatek dzisiaj trudno o korony krolewskie, co jeszcze bardziej utrudnialoby jego sytuacje.

          Zastanawiam sie, czy umiejetnosc cyztania ze zrozumieniem juz zupelnie zamarla.
          • herr7 można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 09:15
            i pouczać innych, że nie rozumieją prostego tekstu. Słowem, "tak trzymaj, nie popuszczaj".
            • dala.tata Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 09:53
              Mozna i orzyklady beda jeszcze absurdalniejsze. Porownywac dzisiejsza nauke z czasami kopernika jest tak kompletna bzdura, ze trudno sie do tego odnosic.

              To wszystko jednak nie zmienia faktu, ze artykul nie jest o tym, a problem brytyjski jest jeszcze zupelnie inny. To, o czym mowa, to dazenie rzadu do tego, by kazde badania mialy przelozenie spoleczne. To dlatego Einstein nie orrzymalby grantu. A do tego oczywiscie dochodzi to, ze uczelnie sa oceniane rowniez na podstawie ilosci pieniedzy, ktore zdobyly. Presja na granty dla grantow jest fenomenalna. Publikacje, na ktorych skupili sie przedpiscy, zupelnie nie sa problemem.

              Nawiasem mowiac, jakies 5 lat temu pisal o tym Stephen Hawking, apelujac o pozostawienie w UK tzw. Bkue skies research. Z miernym skutkiem. Jego jest coraz mniej. Nie przypadkiem pisze tez o tym historyk starozytnosci. Jemu rownie ciezko jest udowodnic spoleczny impact.
              • spokojny.zenek Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:06
                Społeczny impact ciekawej choć nowatorskiej koncepcji Kopernika był niewątpliwie gigantyczny. Społeczeństwo wielkim głosem domagałoby sie sfinansowania jego badań. Pewnie by nawet do jakichś rozruchów doszło.
              • podworkowy Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:06
                nie jest absurdalne z bardzo prostego powodu - otóż NIGDY, niezależnie od kontekstu historycznego, miara naukowej wartości czyjejś aktywności nie powinno być to, skąd pochodzą środki na badania. Tylko tyle i aż tyle.
                W kontekście polskim, o ile pracodawca może oczywiście wymagać od pracownika zabiegania o zewnętrzne środki finansowania, o tyle uzależnianie nadania stopnia czy tytułu naukowego od umiejętności zdobywania takich środków jest zapierającym dech w piersiach absurdem. Mnie interesuje efekt końcowy czyichś prac, a nie to, jak zostały sfinansowane. Nie widzę najmniejszego powodu, by wyżej oceniać książkę habilitacyjną finansowaną z grantu od książki habilitacyjnej finansowanej siłami uczelni i habilitanta.
                • dala.tata Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:16
                  Z tym sie zgadzam, jednak nie ma zadnego sensu porownywac praktyk publikacyjnych za czasow Kopernika i dzisiaj. to zupelnie inny swiat.

                  Niestety, czy i sie to podoba czy nie, nie mozna dzisiaj w UK zostac profesorem (no, moze poza kilkoma dyscyplinami humanistycznymi) bez znacznego portfolio grantow. Moje stanowsko w tej sprawie jest dosc ambiwalnetne.
              • herr7 Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:12
                Problem jest poważny i w prasie anglojęzycznej poruszany był wielokrotnie. W skrócie polega on na tym, że państwowa biurokracja z właściwymi dla siebie metodami próbuje ocenić działalność naukową, która jest z istoty rzeczy niewymierna. To może prowadzić do "wylewanie dziecka z kąpielą", choćby z tego powodu, że nauka wymaga pewnej stabilizacji a nie absurdów tworzonych przez biurokratów. Możemy się jedynie pocieszyć, że jest to trend ogólnoświatowy i dotyka nawet takich krajów jak Stany, gdzie do niedawna nauka funkcjonowała w oparciu o zasadę zaufania co do uczciwości z zdrowego rozsądku środowiska naukowego.
                • dala.tata Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:22
                  W rzeczywistosci, to nie rzadowa biurokracja ocenia. Brytyjska parametryzacja to system peer-review. Rzad natomiast ostatnio wprowadzil ow impact do najnowszej parametryacji (termin w przyszlym miesiacu). O to bylo rzeczywiscie duzo zamieszania., szczegolnie w prasie akademickiej (THES). Ten impact jest rozumiany bardzo szeroko, jednak sa dyscypliny, ktore beda mialy z nim problem. Jakie beda dlugotrwalye konsekwencje, nie wiadomo.

                  Co ciekawe, najbaerdziej narazone na te konsekwencje sa czolowe uniwersytety. To one sa najbardziej uzaleznione od pieniedzy z paametryzacji i grantow i to one beda dazyly do tego, by badania miala jak najwiekszy impact.
                  • herr7 Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:37
                    Za tym systemem peer-review to, jak sądzę nie stoją Marsjanie, ale jakieś ciało biurokratyczne. Poza tym zasady ocenianie placówek naukowych nawet w UK są narzucane przez polityków, a nie środowiska naukowe. Różnica pomiędzy Polską i UK jest jedynie taka, że w UK są tradycje skutecznego administrowania. Pomimo istniejących absurdów.
                    • dala.tata Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 10:49
                      Peer review to peer review. Ocena jest ze srodowiskowa i tylko srodowiskowa. Kategorie, jak impavt, narzucane sa przez politykow, co jest naturalne. Panstwo prowadzi polityke naukowa.
                      • pufciu peer review 27.10.13, 14:46
                        mam pytanie dotyczące samego peer review
                        co to dokładnie jest?

                        Ktoś mówił mi, że to peer review oznacza dokładnie recenzję PRZED na przykład wydaniem książki - nawet przed jej napisaniem. Podobnie z grantem przed przyznaniem grantu.

                        Ktoś inny używał tego terminu jako po prostu recenzji - przed, po, lub w trakcie.

                        Co jest najwłaściwsze??
                        • petrucchio Re: peer review 27.10.13, 15:01
                          pufciu napisał:

                          > Co jest najwłaściwsze??

                          Peer review jest formą kontroli jakości przed publikacją lub decyzją o przyznaniu grantu. W przypadku publikacji recenzenci mogą zalecić uzupełnienia lub poprawki, w związku z czym publikacja przybiera ostateczną formę dopiero po recenzji.
                          • herr7 Re: peer review 27.10.13, 22:34
                            Ocena zależy od oceniającego - jego kompetencji. A także od zasad będących wynikiem praw spisanych lub zwyczajowych. Pan Bóg nie uczestniczy w tym procesie.
                            • petrucchio Re: peer review 27.10.13, 22:47
                              herr7 napisał:

                              > Ocena zależy od oceniającego - jego kompetencji. A także od zasad będących wyni
                              > kiem praw spisanych lub zwyczajowych. Pan Bóg nie uczestniczy w tym procesie.

                              Nie rozumiem. Nigdzie nie twierdziłem, że uczestniczy. Wtedy byłoby to "divine review".
                              • adept44_ltd Re: peer review 27.10.13, 23:01
                                czy te pingwiny stopkowe to te pingwiny???
                                • dala.tata Re: peer review 27.10.13, 23:25
                                  te z malinami :)
                                • petrucchio Re: peer review 27.10.13, 23:35
                                  adept44_ltd napisał:

                                  > czy te pingwiny stopkowe to te pingwiny???

                                  Oczywiście. Szacunek dla tradycji to moja dewiza.
                                  • adept44_ltd Re: peer review 27.10.13, 23:44
                                    ech, łza się w oku kręci...
                              • herr7 Re: peer review 28.10.13, 09:14
                                Odchodzi Pan od tematu. To jest jeden z zabiegów erystycznych, ale nie posądzam Pana o to, że stosuje go celowo. Istota sporu dotyczy tego, że jakieś ciało (nie bardzo mi wiadomo jakie) ma stosować zasady "peer-review", w oparciu o kryteria które też budzą wątpliwości. Stąd list tego historyka. Odbieram to jako zaniepokojenie coraz większą władzą biurokracji nad nauką, której "modus operandi" opiera się o przepisy (często pozbawione sensu), a nie o zdrowy rozsądek.
                                • petrucchio Re: peer review 28.10.13, 09:24
                                  herr7 napisał:

                                  > Odchodzi Pan od tematu. To jest jeden z zabiegów erystycznych, ale nie posądzam
                                  > Pana o to, że stosuje go celowo. Istota sporu dotyczy tego, że jakieś ciało (n
                                  > ie bardzo mi wiadomo jakie) ma stosować zasady "peer-review", w oparciu o kryte
                                  > ria które też budzą wątpliwości. Stąd list tego historyka. Odbieram to jako zan
                                  > iepokojenie coraz większą władzą biurokracji nad nauką, której "modus operandi"
                                  > opiera się o przepisy (często pozbawione sensu), a nie o zdrowy rozsądek.

                                  To nadinterpretacja. Pytanie Pufcia było proste (o samą definicję peer review) i nie widzę w nim ukrytych znaczeń. A uwagi o nieuczestniczeniu w tym procesie Boga nadal nie rozumiem.
                                  • herr7 Re: peer review 28.10.13, 13:24
                                    OK. Czyli mówimy o zupełnie różnych sprawach.
                  • nullified Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 14:25
                    dala.tata napisał:

                    >. Jakie bed
                    > a dlugotrwalye konsekwencje, nie wiadomo.
                    >

                    marne
              • nullified Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 27.10.13, 14:22
                "which is why" innowacyjność zastąpiła twórczość i nie jest to zmiana czysto retoryczna. Zmieniły się też typy elit (w zasadzie zanika typ elity ukształtowany w kulcie "szlachetnego dyletantyzmu" który przez wieki finansowa róne badania zbyteczne albo poronione).
              • dr_pitcher Re: można się jeszcze cofnąć do neolitu... 08.11.13, 21:56
                Miedzy innyi dlatego Hawkings pracuje teraz w Perimeter Institute, ktory orzyjalby Einsteina z otwartymi rekoma
          • rudamaruda1949 Archimedes i korona 27.10.13, 10:27
            Archimedes niestety łapałby się pod odmowę nadania stopnia, gdyż robiąc numer z koroną udowodnił, że nie są to badania podstawowe. Odpada NCN i przepada habilitacja (patrz recenzja prof. Romanowskiej na temat habilitacji dr Staniec - na temat jej "nienaukowych" grantów w NCBiR).
            • petrucchio Re: Archimedes i korona 27.10.13, 23:54
              rudamaruda1949 napisała:

              > Archimedes niestety łapałby się pod odmowę nadania stopnia, gdyż robiąc numer z
              > koroną udowodnił, że nie są to badania podstawowe. Odpada NCN i przepada habil
              > itacja (patrz recenzja prof. Romanowskiej na temat habilitacji dr Staniec - na
              > temat jej "nienaukowych" grantów w NCBiR).

              Archimedes miał za to całe mnóstwo wdrożeń i patentów (śruba Archimedesa, machiny bojowe, dźwignie i wielokrążki), więc w wolnej chwili miał prawo się zajmować niepraktycznymi bzdetami w rodzaju liczenia ziaren piasku, określania przybliżonej wartości π i wyprowadzaniem wzorów na powierzchnię i objętość za pomocą prymitywnego całkowania. Komitet grantowy był wtedy jednoosobowy: tyran Syrakuz sam oceniał wszystkie wnioski.
              • sendivigius Re: Archimedes i korona 28.10.13, 08:52
                petrucchio napisał:

                Komitet grantowy był wtedy jednoosobowy: tyran Syrakuz sam oceniał wszystkie wnioski.


                To nie bylo takie glupie jak widac po owocach.

      • rudamaruda1949 Re: Charles Darwin również.... 27.10.13, 10:20
        Darwin się nie liczy - zaczepiłby się na teologii i jakoś dałby radę jako profesor i naukowiec.

        Na wydziale mamy kilku takich profesorów, którzy prowadzą bardzo ważne badania trwające długo zanim otrzyma się wynik - o wysokich kosztach utopionych i bardzo licznych błędnych ścieżkach, z których trzeba zawracać. Dopóki były statutowe nie było problemu, teraz statutowe niemal zniknęły a grantu nie za bardzo mogą się doczekać. Od lat dzieli się taki projekt na kilka mniejszych. Niestety nie zawsze znajduje to zrozumienie. A w NCN jest zastrzeżenie, aby informować i deklarować, że zadania z obecnego grantu różnią się od zadań z poprzedniego. Tu się nie różnią i trzeba napisać, że zadanie trwa 10-12 lat, i dlatego tytuł grantu jest identyczny jak ten jeszcze sfinansowany przez MNiSW i poprzednio przez KBN, i że będzie taki sam następny jak ten grant się skończy. Część recenzentów zna temat i popiera. Część niestety deklaruje, że zna i popiera ale formuła narzucona przez NCN nie pozwala.
    • pisiarz Re: Grantoza: Einsteinów dziś w UK nie trzeba ?? 28.10.13, 11:08
      Cóż mam wrażenie, ze w gdyby Einstein żył w dzisiejszych czasach, na pewno występowałby o granty i na pewno robiłby to skutecznie. wtedy po prostu nie było takiej potrzeby.

      Ale - za to miło jest powiedzieć sobie, ze jednak mam coś wspólnego z Einsteinem. Ani jemu, ani mnie nie przyznawano grantów ;-)
      • adept44_ltd Re: Grantoza: Einsteinów dziś w UK nie trzeba ?? 28.10.13, 11:16
        otóż i to... rozkłada mnie to bredzenie o Kopernika i spółce dzisiaj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka