Dodaj do ulubionych

Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne?

07.11.13, 08:44
Witam

chcialam zapytac czy Centralna Komisja bedzie rozpatrywac wniosek o przynynanie habilitacji jesli nie zostaly dostarczone oswiadczenia o udziale w publikacji jednego ze wpolautorow? Ten wspolautor jest autorem 45% publikacji przedstawionych jako dorobek.

Bardzo prosze o odpowiedz, bo nie wiem jak interpretowac zalecenia komisji.
Obserwuj wątek
    • misiekc1 Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 09:10
      Moim zdaniem oświadczenia są potrzebne wyłącznie dla prac wchodzących w skład cyklu.
      • awelin Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 09:42
        Tak jest! Oświadczenia o współudziale w publikacji potrzebne są tylko odnośnie prac wchodzących w skład cyklu. I teraz już nie trzeba mieć potwierdzeń procentowych. Współautorzy muszą napisac co zrobili w danej publikacji, np. "wykonali doświadczenia, z których wyniki są umieszczone w tabeli numer...".
        A dorobek to co innego.
        Rezenzenci piszą opinię w trzech rozdziałach: o cyklu publikacji, o pracach z dorobku i o działalności dydaktycznej.
        Pozdrawiam.
        • kramka1 Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 10:02
          Doktorze987, obowiązkową lektura przed zebraniem papierów do CK powinny być komunikaty CK zamieszczone na jej stronie, ze szczególnym uwzględnieniem komunikatów 3/2012 i 6/2011. W komunikatach CK jest wyraźnie napisane, jakie oświadczenia są wymagane przez CK i w jaki sposób należy je sporządzać.
          • awelin Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 10:16
            Trzeba też pamiętać, ze co pewien czas pojawia się nowy komunikat na stronie CK, wg którego należy coś dodać/uzupełnić w przygotowywanych dokumentach do habilitacji. Tak jak nigdzie nie ma oficjalnego wymogu dodania do dokumentacji kopii publikacji. A potem recenzenci albo sami sobie radzą i/lub proszą komisję/sekretarza/kandydata o publikacje, albo wyrażają swój żal w recenzjach.
    • dala.tata Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 15:08
      Witam,

      Moim zdaniem nie sa potrzebne. I wniosek bedzie rozpatrzony. Ck chce tych oswiadczen dla jaj.

      Pozdraiwam i zegnam.
      • adept44_ltd Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 15:11
        dala.tata napisał:

        > Witam,
        >
        > Moim zdaniem nie sa potrzebne. I wniosek bedzie rozpatrzony. Ck chce tych oswia
        > dczen dla jaj.
        >
        > Pozdraiwam i zegnam.
        >
        >

        myślisz?
        • doktor987 Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 15:19
          no wlasnie to jest bardo dobra sugestia. Czy ktokolwiek te oswiadczenia weryfikuje? czy ktokolwiek kontaktuje sie ze wspolautorami zeby potwierdzic zadeklarowany udzial procenowy? bo jesli nie to kazdy skladajacy wniosek o habilitacje moze sobie napisac co tylko bedzie chcial i nikt prawdziwosci tego nie zweryfikuje.
          • kramka1 Czyje niby jaja? 07.11.13, 15:23
            dala.tata 07.11.13, 15:08 Odpowiedz
            <Moim zdaniem nie sa potrzebne. I wniosek bedzie rozpatrzony. Ck chce tych oswiadczen dla jaj. >

            Czyich jaj, dala?
            Wniosek bez oswiadczeń odnośnie tzw. składanki nie jest akceptowany przez CK i jest zwracany do wnioskodawcy.
            • doktor987 Re: Czyje niby jaja? 07.11.13, 15:37

              > Czyich jaj, dala?
              > Wniosek bez oswiadczeń odnośnie tzw. składanki nie jest akceptowany przez CK i
              > jest zwracany do wnioskodawcy.

              Ale jesli jest opublikowany na stronie ck.gov.pl to oznacza ze przeszedl juz ocene formana i zostal przez CK zaakceptowany i rozpatrywany?
              • awelin Re: Czyje niby jaja? 07.11.13, 16:04
                Doktor987 przeczytaj uważnie te maile, w których usiłujemy Ci pomóc, bo plączesz trochę informacje! Pytałaś o brakujący podpis współautora w publikacji należącej do DOROBKU. Do dorobku nie są wymagane oświadczenia współautorów. Więc nic dziwnego, że dokumenty znalazły się już na stronie CK.
                A co do dokonania habilitacyjnego, to nie są jaja - tam są wymagane oświadczenia. Znam osobę, której brakowało jednego oświadczenia i sekretariat CK zwrócił dokumenty.
                • doktor987 Re: Czyje niby jaja? 08.11.13, 09:08
                  awelin napisał(a):

                  > Doktor987 przeczytaj uważnie te maile, w których usiłujemy Ci pomóc, bo plączes
                  > z trochę informacje! Pytałaś o brakujący podpis współautora w publikacji należą
                  > cej do DOROBKU. Do dorobku nie są wymagane oświadczenia współautorów. Więc nic
                  > dziwnego, że dokumenty znalazły się już na stronie CK.
                  > A co do dokonania habilitacyjnego, to nie są jaja - tam są wymagane oświadczeni
                  > a. Znam osobę, której brakowało jednego oświadczenia i sekretariat CK zwrócił d
                  > okumenty.

                  Dziekuje bardzo awelin za pomoc. Gdybym znal dokladna interpretacje ustawy i zarzadzen to bym nie pisal na forum.
                  Moje pytanie jest nastepujace. Jesli ktos chce uzyskac habilitacje na podstawie cyklu monotematycznych publikacji, a nie ma oswiadczenia od jednego ze wspolautorow, ktory jest defacto wspolautorem 45% publikacji przedstawionych jako cykl czy bedzie taki wniosek rozpatrywany przez komisje? Jak zachowa sie CK? Czy dokumenty zostana przyjete? I czy jest to rownoznaczne z umieszczeniem ich na stronie internetowej? Czy jesli wniosek i autoreferat ukazal sie na stronie to oznacza, ze wniosek jest rozpatrywany i rada wydzialu uczelni na ktorej proces habilitacji ma byc prowadzony zostanie poproszona o wyznaczenie recenzentow?
                  Czy osoba ubiegajaca sie o przynanie habilitacji moze w jakis sposob uzasadnic brak oswiadczenia od jednego ze wspolautorow. Dodam, ze wspolautor jest czynnie dzialajacym naukowcem.

                  • trzy.14 Re: Czyje niby jaja? 08.11.13, 09:26
                    A dlaczego tych pytań nie zadasz komuś w CK? Poważnie piszę.

                    Może być przecież tak, że współautor może Ci teraz chcieć zrobić koło pióra.
                    Może być nawet tak, że nie zgadzasz się ze współautorem z jego oceną jego udziału w przygotowaniu prac. A może on chce zrobić habilitację na podstawie tego samego dorobku?
                  • ewa_65 Re: Czyje niby jaja? 08.11.13, 11:33
                    Mnie odesłali do uzupełnienia. Bynajmniej nie dlatego, że nie miałam ale dlatego, że nie zauważyli jednej kartki. Kolega pracujący w Australii podpisał mi na oddzielnej kartce (z oszczędności czasu, jego podpis "szedł" pocztą), niż reszta współautorów i tej kartki nie zauważyli. Wniosek, że podpisy wszystkich współautorów są sprawdzane. Były, w każdym razie 2 lata temu...
        • dala.tata Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 07.11.13, 18:39
          Nie jestem pewien.

          adept44_ltd napisał:
          >
          > myślisz?
          • kramka1 Re: Czy oswiadczenia o udzialach sa konieczne? 08.11.13, 09:30
            Doktor, najprostszym sposobem uzyskania informacji jest telefon do swojej sekcji w CK. Polecam ten sposób postepowania.
            U mnie jest bardzo mila pani, która mi detalicznie wyjasniła, ze przy braku oświadczenia należy wyłączyć artykul ze składanki. Nie ma w ustawie opcji, ze brak może być czymś innym uzasadniony poza śmiercią współautora (i może chorobą z brakiem swiadomości, nie pamiętam dokladnie). A miało być, ze wspołautorzy niepracujący w nauce (tacy np. jak magistranci) oswiadczen mogą nie składać. Ale nie przeszło, jest jak jest. Czyli jak się trafi na wrednego współautora, to kicha.
            • kramka1 Jestes wspolautorem? 08.11.13, 09:46
              Doktor, a czy przypadkiem nie pytasz o oswiadczenia, bo sam jesteś wspolautorem publikacji z wiszącej na stronie CK habilitacji? I chociaż jesteś wa, to nie pisałeś zadnych oswiadczeń dla habilitanta? Takie przewrotne pytanie przyszło mi właśnie do głowy....
              • awelin Re: Jestes wspolautorem? 08.11.13, 11:04
                Mnie opadły ręce, bo to wygląda na szwindel habilitanta, który jakimś cudem uszedł uwadze CK. Tak jak tu radzą - trzeba się kontaktować z CK, a nie czekać aż się sprawa ujawni i będzie skandal(ik).
              • doktor987 Re: Jestes wspolautorem? 08.11.13, 13:15
                kramka1 napisała:

                > Doktor, a czy przypadkiem nie pytasz o oswiadczenia, bo sam jesteś wspolautorem
                > publikacji z wiszącej na stronie CK habilitacji? I chociaż jesteś wa, to nie p
                > isałeś zadnych oswiadczeń dla habilitanta? Takie przewrotne pytanie przyszło mi
                > właśnie do głowy....

                Moze masz racje i jestes dobrym detektywem...
                Sa 3 opcje:
                1. moge byc wspolautorem...i jesli tak to co powinienem zrobic? Mam zadzwonic do CK i powiedziec, ze widze moje artykuly w habiitacji XYZ, a oswiadczen mu nie napisalem. Jesli one sa dolaczone to co zrobie? powiem, ze nie sa prawdziwe?
                2. Moge tez ubiegac sie o habilitacje i nie mialem oswiadczen od wspolautora, bo nie chial mi podpisac tego co mu dalem, a wyslalem dokumenty do CK liczac ze przejdzie.
                3. Moge tez byc tylko obserwatorem tego procederu, przygladac sie kolezankom i kolegom walczacym o procenty w wyscigu habilitacyjnym. Zastanawiam sie jak to wszystko wyglada w praktyce.
                Forum to miejsce gdzie mozna pytac i madrzy ludzie cos doradza i rozjasnia te zagmatwana sytuacje.
                • kramka1 Re: Jestes wspolautorem? 08.11.13, 15:36
                  "1. moge byc wspolautorem...i jesli tak to co powinienem zrobic? Mam zadzwonic do CK i powiedziec, ze widze moje artykuly w habiitacji XYZ, a oswiadczen mu nie napisalem. Jesli one sa dolaczone to co zrobie? powiem, ze nie sa prawdziwe? "
                  Tak właśnie powinieneś zrobić. Pytanie, czy jesteś w stanie ponieść konsekwencje takiego ruchu. Albo inaczej, czy wyżej cenisz karierę i dobre układy ze środowiskiem nieuczciwych naukowców, czy swoje sumienie i uczciwość gry pt. praca w nauce.
                  Na podstawie pewnych własnych doswiadczeń już wiem, ze zadarcie z np. szefem dużo kosztuje, ale ci, którzy poszli z szefem na układ zapłacili więcej, bo taki szef nie ma skrupułów także wobec swoich własnych włazidupców i jest skłonny ich wyrolować, gdy zobaczy interes gdzie indziej. Czyli per saldo, uczciwośc w końcowym efekcie może bardziej się opłacić niż przymykanie oczu na nieuczciwości. A poza tym, obowiązuje nieśmiertelny cytat z Wołodyjowskiego: albo będą się ciebie bali, albo będą się z ciebie śmiali. Chyba lepsze to pierwsze...
                  • sendivigius Re: Jestes wspolautorem? 08.11.13, 17:27
                    kramka1 napisała:

                    > "1. moge byc wspolautorem...i jesli tak to co powinienem zrobic? Mam zadzwonic
                    > do CK i powiedziec, ze widze moje artykuly w habiitacji XYZ, a oswiadczen mu ni
                    > e napisalem. Jesli one sa dolaczone to co zrobie? powiem, ze nie sa prawdziwe?
                    > "
                    > Tak właśnie powinieneś zrobić.

                    Kramko, to nie jest forum o polityce, ale prawde mowili klasycy ze jak nie interesujesz sie polityka to ona zainteresuje sie toba. Sytuacja jest jednym z miliona przykladow legislacyjnych bubli, ktore laczy jedna cecha - brak przewidywania mozliwych zachowan ludzkich, czyli dobre intencje przelaniaja skutki uboczne, ktore z czasem staja sie glownym efektem dobrych intencji. Czyli, jesli tam gdzie drwa rabia to wiory leca, daje efekt ze sa same wiory, a malo narabanego drewna.

                    Sama piszesz powyzej co zrobic jak wspolautor ma fochy i nie da oswiadczenia? Nie bo nie! I juz! Albo zada wiecej udzialu niz rozsadnie sie nalezy - a zada bo moze i juz!

                    Czyli otworzono nowe pola walki i konfliktow. Szatan zaciera rece, beda zniwa.
                    • kathy741 Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 09:18
                      Przyglądam się tej dyskusji od jakiegoś czasu...martwi mnie to, że pewnie racja leży po stronie mocniejszego. Komisja będzie rozstrzygać na korzyść tego, kto ma lepsze plecy i jest w tzw. układzie. Co może zrobić ktoś, kogo artykuły wykorzystano? Nic tylko sobie kłopotu narobi jeśli nie ma poparcia. Nikt go pewnie nie zatrudni, nie będą go chcieli do zespołu i zostanie okrzyknięty złośliwym typem, który robi koło pióra...ktoś użył na forum tego stwierdzenia...
                      Smutne to, że nauka polska dalej rządzi się prawami układów!
                      • koszyk73 Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 09:26
                        Ale zaraz przecież to jest jakiś kryminał. Jak ukradłeś artykuły to powinien się zainteresować tobą prokurator. Ktoś wie ile lat przewiduje KK za sfałszowanie podpisu i poświadczenie nieprawdy? Za to można iść do kicia.
                    • nullified Re: Jestes wspolautorem? 12.11.13, 22:43
                      sendivigius napisał:

                      >[...] Szatan zaciera rece, beda zniwa.

                      Ja tylko w kwestii formalnej ;) inkryminowany rzełby zapewne "prosze mnie do tego nie mieszać" ;)
                      • adept44_ltd Re: Jestes wspolautorem? 12.11.13, 22:48
                        i jak powszechnie wiadomo, to jest właśnie dowód na jego istnienie ;-)
                        • nullified Re: Jestes wspolautorem? 12.11.13, 22:55
                          ciii
                          Rząd słucha! Jeszcze zrobi nowelizację i się nie pozbieramy...
                  • dala.tata Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 12:57
                    Zgadzam sie z kramka. Jesli ktos sfalszowal oswiadczenie, albo bez pytania przypisal sobie znaczaco woecej udzialu, to to jest oszustwo i nalezy zglosic. W idealnym swiecie szczegolnie...

                    Problem w tym, ze poniesiesz konsekwencje. I musisz polozyc na szali moralnosc i wlasny interes. Niestety.
                    • doktor987 Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 13:07
                      dala.tata napisał:

                      > Zgadzam sie z kramka. Jesli ktos sfalszowal oswiadczenie, albo bez pytania przy
                      > pisal sobie znaczaco woecej udzialu, to to jest oszustwo i nalezy zglosic. W id
                      > ealnym swiecie szczegolnie...
                      >
                      > Problem w tym, ze poniesiesz konsekwencje. I musisz polozyc na szali moralnosc
                      > i wlasny interes. Niestety.

                      Tylko jak mozna sie dowiedziec ile % zadeklarowano w oswiadczeniu i jak ono wzglada. CK oswiadczen nie publikuje. A jak sie zadzwoni, zeby o nie zapytac to przeciez jest ochrona danych osobowych i nie podadza takiej informacji tym bardziej telefonicznie.
                      • dala.tata Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 13:49
                        No ale jesli publikacja jest w osiagnieciu, czyli autor musial zlozyc oswiadczenie, a ty go nie podpisywales, no to iwesz wszytsko, co masz wiedziec.
                      • awelin Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 13:52
                        Obecna forma oświadczenia nie zmusza do deklaracji procentów współudziału. Współautor pisze co zrobił w danej publikacji. Tych procentów po prostu pewnie tam nie ma.
                    • sendivigius Re: Jestes wspolautorem? 09.11.13, 14:26
                      dala.tata napisał:

                      Jesli ktos sfalszowal oswiadczenie, albo bez pytania przy
                      > pisal sobie znaczaco woecej udzialu, to to jest oszustwo


                      Get real, Dala. Tego nie wezmie nawet amerykanski lojer a oni nie takie numery wykrecali. Bo kto to rozsadzi i jak? Byla dyskusja na ten temat na tym forum.

                      Tym ktorzy nie czytali proponuje taki eksperyment. Abys sie przekonac ze dzielic mozna tylko rzeczy podzielne, proponuje podzielic swojego kota na dwa udzialy po 50% kota.
                • savanna A z jakiej dziedziny to postepowanie? 12.11.13, 18:39
                  Doktor, zakładam, że mamy do czynienia z opcją 1. ....
                  Jeśli takie postępowanie wisi, to aż się chce zapytać: a jaka to dziedzina, że CK i komisja takie nagle liberalne się zrobiły? Hmm ... czyżby (strzelam) jakieś szeroko pojęte nauki humanistyczne?
                  Mnie bowiem, podobnie jak Kramce, pani z CK nakazała wykopanie WSZYSTKICH współautorów zszywki spod ziemi, w przeciwnym razie należało usunąć daną pracę z cyklu. Amen. Żadnych tłumaczeń, żadnych odwołań. Wykopałam więc (3 miesiące przeszukiwania Europy, Ameryki Płn. oraz Afryki saharyjskiej ... poważnie :)). Długo by opowiadać.
                  Poza tym, po otrzymaniu papierów i na etapie sprawdzania czy wniosek spełnia wymagania formalne, CK samo zadzwoniło do mnie prosząc o wyjaśnienia dot. zeznania jednego ze współautorów (chodziło o to, że opisał swój udział we wszystkich naszych wspólnych pracach, zamiast tylko w 4, które wchodziły do zszywki - czyli w sumie pikuś, ale musiałam się i jego tłumaczyć). Wynikałoby więc z mojego doświadczenia, że CK skrupulatnie pilnuje, aby papiery były kompletne. Tym bardziej sytuacja przez Ciebie opisana zdumiewa i niepokoi.
                  • dala.tata Re: A z jakiej dziedziny to postepowanie? 12.11.13, 18:48
                    To raczej oznacza jedno. Jest oswiadczenie, tyle ze nie napisane przez wspolautora.
                  • adept44_ltd Re: A z jakiej dziedziny to postepowanie? 12.11.13, 22:22
                    w szeroko pojętych naukach humanistycznych raczej rzadko miewa się współautorów, ale zawsze można sobie ulżyć, zwłaszcza jak jest ciężko...
                  • doktor987 Re: A z jakiej dziedziny to postepowanie? 13.11.13, 11:12
                    dziedzina scisla...slyszalem ostatnio, ze mozna przeslac zamiast oswiadczen wspolautora oswiadczenie innego prominentnego naukowca, ktory tez jest wspolautorem i on oswiadcza, ze udzial tego innego wspolautora wynosi tyle i %, ze zrobil to i owo oraz ze z tym wspolautorem nie mozna sie skontaktowac
                    • kramka1 Re: A z jakiej dziedziny to postepowanie? 13.11.13, 11:21
                      "slyszalem ostatnio"

                      Słyszałeś... A gdzie i od kogo? Bo ze jedna pani drugiej pani... to częsta droga komunikacji międzyludzkiej. Tyle że równie często zda się jedynie psu na budę.
                    • savanna nie można 21.11.13, 09:10
                      Nie, nie można. Nikt nie może niczego oświadczać w cudzym imieniu.
                      Byłam w podobnej sytuacji - w CK poinformowano mnie, że jesli nie odnajdę współautora i nie wydostane jego oświadczenia muszę usunąć taką pracę ze zszywki.
                      -----
                      • doktor987 Re: nie można 21.11.13, 09:17
                        savanna napisała:

                        > Nie, nie można. Nikt nie może niczego oświadczać w cudzym imieniu.
                        > Byłam w podobnej sytuacji - w CK poinformowano mnie, że jesli nie odnajdę współ
                        > autora i nie wydostane jego oświadczenia muszę usunąć taką pracę ze zszywki.
                        > -----

                        o to ciekawe...czyli kiedy moge sie spodziewac, ze ktos bedzie sie ze mna kontaktowal...wniosek jest juz na stronie ck...
                        ale mysle ze nikt sie nie odezwie i ta osoba bedzie dumnym habilitantowym....
                        • kramka1 Re: nie można 21.11.13, 10:05
                          savanna napisała: > w CK poinformowano mnie, że jesli nie odnajdę współautora i nie wydostane jego oświadczenia muszę usunąć taką pracę ze zszywki.>

                          doktor987 napisał(a):
                          > o to ciekawe...czyli kiedy moge sie spodziewac, ze ktos bedzie sie ze mna kontaktowal...wniosek jest juz na stronie ck... ale mysle ze nikt sie nie odezwie i ta osoba bedzie dumnym habilitantowym....>

                          Czego oczekujesz teraz, gdy wniosek wisi? Przeciez, skoro przed złozeniem wniosku przez Twojego X-a nikt nie dzwonił do ciebie, to znaczy, że Twój podpis jest już na stosownym oświadczeniu. Twoja decyzja, czy zawiadomisz o podrobieniu podpisu CK czy nie. Czy jest możliwa opcja, że CK przyjęła wniosek bez oświadczenia jednego ze wspołautorów? Moim zdaniem nie, a przynajmniej nie w mojej lub Savanny sekcji, skoro urzędnicy a priori tak detalicznie uprzedzają o konsekwencjach braku tegoz. Ja bym rozpoznała sprawę i zrobiła afere, że X podrobił mój podpis.
                        • savanna Re: nie można 25.11.13, 11:40
                          Doktor987 - bardzo współczuję Ci tej sytuacji, bo jest i wkurzająca i wymaga podjęcia jakiejś decyzji co z tą sprawą robisz dalej, a skutki mogą być różne.
                          Czy na 100% masz pewność, że praca której jesteś współautorem weszła do cyklu habilitacyjnego X-a i że X się z Tobą nie kontaktował (np. zaginiony email, email w spamie, no różnie czasem może być)?
                          W mojej sekcji w CK pani powiedziała, że jeśli nie zdobędę oświadczenia bezpośrednio od współautora, bo nie znam miejsca jego przebywania, nie reaguje na maile czy telefony, mogę spróbować napisać tzw. wyjaśnienie. W wyjaśnieniu należy szczegółowo wytłumaczyć powody braku oświadczenia i udokumentować podjęte próby skontaktowania się ze współautorem (np. załączyć emaile do niego, ośiadczenie od jego szefa że przeszedł na emeryturę po czym zaginął w puszczy amazońskiej, oświadczenie od żony że wyszedł po papierosy i nie wrócił, etc.), a wówczas komisja rozpatrzy sytuację i być może wykaże zrozumienie i przyjmie taki wniosek. Na szczęście nie musiałam testować tej opcji, więc nie wiem czy komisja się zwykle przychyla czy nie.
                          Ale rozumiem, że problem leży w fakcie iż nie jesteś wcale trudny do odnalezienia i ta osoba po prostu Cię celowo pominęła. Pytanie na ile "ważnym" jesteś współautorem w tej/tych pracach? Czy masz powody, aby przypuszczać, że osoba X w obawie że wykażesz w swoim oświadczeniu zbyt duży (jej zdaniem) własny wkład w pracę, wolała Cię olać i np. sobie ten udział przypisać.
                          Inna sprawa to to, czy Ty będziesz chciał tą samą pracę wykorzystać do swojej habilitacji. Wtedy znowu pojawi się kwestia udziałów % - Twoich i współautorów. Jeśli chcesz mieć daną pracę w cyklu to przyjęło się , że udział habilitanta nie powinien być mniejszy niż 50%. No i będziesz też zmuszony skontaktować się z osobą X i poprosić ją o oświadczenie .... Może się zrobić naprawdę interesująco, szczególnie że wasze wzajemne zeznania we wnioskach habilitacyjnych w sprawie udziałów w pracy powinny być z grubsza spójne ...
                          Acha, jeśli wniosek "wisi" na stronie, to znaczy że został już sprawdzony pod względem formalnym i zaakceptowany, a postepowanie się toczy. Ciekawe na jakiej w takim razie podstawie CK go przyjęła, skoro brakowało Twojego oświadczenia ...
                          • doktor987 Re: nie można 10.12.13, 14:07
                            To prawda, ze sytuacja jest nad wyraz ciezka...ale nie jestem jedynym wspolautorem, ktory nie podpisal oswiadczenia. Jest jeszcze ktos inny. nie jestesmy w stanie zobaczyc czy nasze pospisy sa podrobione czy nie...bo nie ma dostepu do oswiadczen a na stronie komisji jest tylko autoreferat. Dokumenty zwiazane z habilitacja x nie sa dostepne nigdzie...na tej uczelni jest taka prawidlowosc, ze informuje sie o postepowaniach habilitacyjnych...umieszcza sie na stronie dokumenty (wniosek, autoreferat i liste publikacji wraz z udzialami procentowami habilitanta) w tym przypadku tego nie ma. Jakas wielka tajemnica ogarnia to cale postepowanie i wielka osobowosc nad nia czuwa skoro jak mowicie przeszlo ono ocene formana wniosku.
                            • dala.tata Re: nie można 10.12.13, 14:10
                              We dwojke razniej. Macie duza decyzje do podjecia.
                      • kardla Re: nie można 10.12.13, 14:43
                        A czy ktoś wie co zrobić jak jeden z współautorów przeniósł się już na drugi świat?
                        • kardla Re: nie można 10.12.13, 14:45
                          Doczytałam niżej :)
            • eni_huso Kramka 08.11.13, 22:39
              > rakiem swiadomości, nie pamiętam dokladnie). A miało być, ze wspołautorzy niepr
              > acujący w nauce (tacy np. jak magistranci) oswiadczen mogą nie składać. Ale nie
              > przeszło, jest jak jest.

              czyli nawet taki magistrant musi podpisac oświadczenie ??
              • kramka1 Re: Kramka 09.11.13, 09:54
                eni_huso napisała:

                > czyli nawet taki magistrant musi podpisac oświadczenie ??>
                Rzecz jasna, ze tak, jeżeli widnieje jako współautor publikacji. Znalezienie takiego magistranta po kilku latach od dyplomu i przy przepisach o ochronie danych osobowych, to trudna sprawa, ale jak mus to mus. Mnie to zajęło jakiś miesiąc.
                • dr_pitcher Re: Kramka 11.11.13, 05:35
                  Zastanawiam sie kto w koncu wytlumaczy szacownej CK, ze to strata czasu. A co w wypadku gdy wspolautor umarl, zaginal lub nie ma ochoty podpisac?
                  • dala.tata Re: Kramka 11.11.13, 07:33
                    Nikt nie wytlumaczy, a dopoki beda ludzie, ktorzy wysylaja dete oswiadczenia, CK nie zrozumie.

                    A ze to strata czasu... Bo to jedna?
                    • kramka1 Kowal zawinił, Cygana powiesili 11.11.13, 10:01
                      "Zastanawiam sie kto w koncu wytlumaczy szacownej CK, ze to strata czasu. A co w wypadku gdy wspolautor umarl, zaginal lub nie ma ochoty podpisac?"
                      "Nikt nie wytlumaczy, a dopoki beda ludzie, ktorzy wysylaja dete oswiadczenia, CK nie zrozumie. A ze to strata czasu... Bo to jedna?

                      A kiedy szanowni PT autorzy powyższych słów, skupieni na wytykaniu błędów CK, zauważą takie rozporządzenie Ministra?

                      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 1 września 2011 r.w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego

                      § 13. W przypadku gdy osiągnięciem naukowym albo artystycznym jest część pracy zbiorowej, habilitant przedkłada oświadczenia wszystkich jej współautorów, określające indywidualny wkład każdego z nich w jej powstanie. Habilitant jest zwolniony z obowiązku przedłożenia oświadczenia w przypadku śmierci współautora, uznania go za zmarłego albo jego trwałego uszczerbku na zdrowiu, uniemożliwiającego uzyskanie wymaganego oświadczenia.

                      • sendivigius Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 11.11.13, 11:54
                        kramka1 napisała:


                        > ROZPORZĄDZENIE MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO z dnia 1 września 2011 r.w
                        > sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia dokt
                        > ora habilitowanego.....



                        - Kiedy w XVIII w. szlachta zauważa, że powracający z Francji czy Włoch młodzi szlachcice przywożą nowe idee, zgłasza projekt prawa, które zakazuje wyjazdów na Zachód. Żeby rozumów nie psuć.

                        wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14921443,Rozbiory_oznaczaly_dla_Polski_postep_i_modernizacje.html#TRNajCzytSST
                        Polecam ten cytat do rozwazan przy okazji swieta (jeszcze) niepodleglosci.

                        Aby wyjasnic o co chodzi: teraz roznica jest tylko taka ze jest inny PR, gada sie pieknie ale robi swoje jak poprzednio.
                      • dr_pitcher Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 13.11.13, 02:49
                        Szanowna Kramko:
                        o habilitacje sie nie staram. Przydlugich ustaw czytac mi sie nie chce. I nie mam takiego obowiazku. Natomiast czasem jestem proszony o owe oswiadczenia. Konia z rzedem temu kto pamieta procenty wkladu po paru latach. Te sie nie da ocenic! Dlatego w cywilizacji istnieja jedynie trzy kategorie: first author, senior author, primary author. I tylko te pozycje licza sie jako indywidualny dorobek delikwenta. No ale czy minster musza sie wykazac. STad bezsensowne zarzadzenia, a w efekcie polscy naukowcy albo sobie licza punkty albo czytaja Dziennik Ustaw miast uprawiac nauke.
                        • eni_huso Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 13.11.13, 08:07
                          podpisujesz oświadczenia i nie robisz np xero na pamiatkę? a co jesli 2 osoby od tego samego artykułu poproszą o oświadczenie i raz napiszesz udział 20% a za drugim razem 5 %??

                          czym sie rózni first author od primary?
                        • kramka1 Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 13.11.13, 10:02
                          dr_pitcher napisał:
                          > o habilitacje sie nie staram. Przydlugich ustaw czytac mi sie nie chce. I nie mam takiego obowiazku. Natomiast czasem jestem proszony o owe oswiadczenia. Konia z rzedem temu kto pamieta procenty wkladu po paru latach. Te sie nie da ocenic!>

                          A to szkoda, dr-pitcher, że przy swojej aroganckiej postawie wobec obowiązującego prawa nie zauważyłeś, że obecnie współautor nie wpisuje %, lecz wykazuje czynności, jakie wykonał przy projekcie. Jak zatem piszesz te oświadczenia pod rządami obowiązujących przepisów?
                          • dala.tata Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 13.11.13, 10:29
                            Bez jaj, kramko, nie przyszloby mi do glowy na biezaco zbierac oswiadczenia. Przeciez one sa tylko i wylacznie przykladem creative writing. Wspolautorzy sie umawiaja i tyle.
                          • dr_pitcher Re: Kowal zawinił, Cygana powiesili 10.12.13, 18:46
                            Ostatnim razem (a bylo to pol roku temu) wspolautor wymagal procentow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka