Dodaj do ulubionych

Tu tez.........

29.04.09, 01:07
Tu tez sie zmusza do pracy tylko ze nie groza nam smiercia a
zwolnieniem z pracy,madruja sie tu ludzie ktorzy probuja nie widziec
jak jest chujowo,pewnie prace mozna zmienic ale na terazniejszym
rynku pracy jest ciezko a rodzin nie zostawimy bez srodkow do
zycia.To forum powstalo wlasnie po to zeby ludzie mogli sie
wypowiedziec,zobaczymy jak pojdzie to wyzej czy ktos z kierowniczkow
powie jak sie nie podoba to wypierdalac,mysle ze nie zdaza oproznic
swoich szafek.I tylko my walimy w chuja, a kiedy nie ma dyrektora w
reklamie sie gotuje jak w koszu z grzechotnikami,sa ciastka,filmy i
duzo barwnych tematow do poruszenia i sami obgaduja jak tu kogos
wyjebac,a kiedy ktos z ich ekipy ma wyleciec to odsuwaja sie do
niego jak od chorego psa,mysle ze kazdy pracuje na swoj sukces ale
my robimy ta robote podwojnie bo zapierdalamy jeszcze na ich sukcesy
i awanse bo sami kierownicy bardzo malo interesuja sie tym co dzieje
sie na dziale,ale najwazniejsze jest czy zolnierze dali rade i czy
beda mogli dopierdolic nastepne 11 godzin na drugi dzien.
Obserwuj wątek
    • zlykierownik Re: Tu tez......... 29.04.09, 01:23
      martwi mnie twój sposób wysławiania, wypowiadając się takim tonem, na pewno
      zostaniesz poważnie potraktowany przez kogoś z warszawy lub nawet swojego
      dyrektora, on na pewno, będzie trzymał twoją stronę, i przymknie oko na buracki
      sposób wyrażania myśli, życzę powodzenia, takim postępowaniem, na 100% powalicie
      wszystkich kierowników na kolana i nauczycie ich pokory, myślę że w ciągu kilku
      dni sytuacja powinna się odwrócić, oni zaczną dwa razy więcej pracować, wy
      dostaniecie spore podwyżki i nic nie będziecie musieli robić, zbierz listę
      chętnych do podwyżki i wymień ją poniżej, może coś załatwimy, przecież jesteście
      śmietanką wśród doradców.
      • pogromca_mitow Re: Tu tez......... 29.04.09, 09:44
        Heh... Co by nie gadać, ukryte formy nacisku są. Najprostsza forma - grafik.
        Niedawanie niedziel, skaczące zmiany, rozstrzelone dni wolne, nieuwzględnianie
        dyspozycji... Pogróżki słowne pomijam. Wymaga się od nas coraz więcej przy stale
        chudnącej obsadzie (bo są oszczędności...). Dlaczego nikt nie pomyśli, że
        dodatkowa osoba nie tylko by na siebie zarobiła, ale i podniosła sprzedaż? Może
        warto się zainteresować dlaczego tak wielu klientów rezygnuje z Castoramy? Mamy
        się "spinać" a jak się nie wyrabiamy, to znaczy że "źle organizujemy sobie
        pracę". Kierownicy chcą trzymać pieczę nad wszystkim, nad zamówieniami, a gdy
        coś wymyka się spod kontroli i dyrektor wzywa na wyjaśnienia, to zwala się
        zazwyczaj winę na niekompetentnych doradców. Nic dziwnego, że tak ciężko dać nam
        później podwyżkę lub awans. Czy myślę o zmianie pracy? Tak, myślę bo w naszej
        firmie nie ma przyszłości dla uczciwie pracujących ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka