04.03.14, 01:55
Witajcie,
chciałbym zasięgnąć rady bardziej doświadczonych. Doszedłem do momentu, w którym chcę wyjechać na staż zagraniczny do mocnego ośrodka za granicą. Doktorat obroniony miesiąc temu, pora więc zabrać się za nowy projekt naukowy. Niestety nie jest to takie proste. Z tego, co wiem, to w poszukiwaniu postdoca kluczowy bywa promotor. Mój niestety mi nie pomoże i nie ma to w tym miejscu znaczenia, dlaczego. Mogę jedynie liczyć na pozytywną jego rekomendację. Ofert w innych ośrodkach nie jest zbyt wiele i zwykle nie do końca pokrywają się z moimi zainteresowaniami. Sam mam tymczasem, jak sądzę, ciekawy pomysł na badania. Niestety nie mam jeszcze dorobku, bo przez pisanie naszych polskich doktoratów nie ma czasu na pisanie publikacji. Z zazdrością można patrzeć na kolegów z zachodu, którzy broniąc się mają już solidny dorobek... Wiem wiem, u nas też tak już można, ale ja nie z tego rocznika jestem.
A więc moje pytanie jest następujące: co sądzicie o pomyśle, aby pisać osobiście do szefów dobrych zespołów za granicą i spróbować zainteresować własnym pomysłem na badania? Czy nie będzie to wyglądało idiotycznie, że ktoś całkiem anonimowy, w zasadzie bez dorobku, z publikacjami w trakcie pisania, chce się u nich załapać na postdoca? Cholera, może macie
inny pomysł?
Obserwuj wątek
    • piotrek-256 Re: Postdoc 04.03.14, 08:12
      No ja tylko mogę powiedzieć, że to chyba nie musi być promotor, mogą być inni znajomi profesorowie, może recenzenci doktoratu.

      Na swoje badania, raczej chyba musisz dostać swoje pieniądze, czyli swój grant. Postodców raczej zatrudnia się w ramach projektów, oczywiście mają jakąś swobodę badań, ale w obrębie tematyki grantu z którego są finansowani, lub planowanego przyszłego grantu profesora, który ich zatrudnia. Ale sam jestem młody i mogę błądzić...

      Jeśli nie masz dorobku i kontaktów to będzie bardzo trudno wbić się do dobrej grupy, właściwie to nie mam pojęcia jak to by się mogło udać, bez własnych pieniędzy.
      Możesz poszukać, jakiś stypendiów dla młodych ludzi po doktoracie, ale tam chyba patrzą na publikacje, nagrody, osiągnięcia itd.
      • dobrycy Re: Postdoc 04.03.14, 16:15
        piotrek-256 napisał:

        > Jeśli nie masz dorobku i kontaktów to będzie bardzo trudno wbić się do dobrej g
        > rupy, właściwie to nie mam pojęcia jak to by się mogło udać, bez własnych pieni
        > ędzy.

        Jak nie ma dorobku i wymagań to może się bez większego problemu wbić
        do jakiejś galery gdzie wyznają filozofię ilość przechodzi w jakość. Zawsze jest
        co prawda konkurencja z iranu, chin i ukrainy i dlatego postdoc
        to taka tańsza wersja technika w naukach eksperymentalnych z dodatkową funkcją
        pisania publikacji.

        O tu jest komentarz rysukowy
        www.sfu.ca/dean-gradstudies/blog/tips/ScienceChart.html
        • kardla Re: Postdoc 04.03.14, 17:07
          Najbardziej prawdziwy wykresik EVER!
    • dala.tata Re: Postdoc 04.03.14, 09:31
      A dlaczego mialoby wygladac idiotycznie? Napisz koniecznie, wyslij cv, opisz dlaczego tam (ale konkretnie! A nie komplementami o wielkosci osoby). I juz. To dobry pomysl, pod warunkiem,z e przygotujesz porzadny list, a nie tylko taki, ktory mowi, chce, bo chce.
    • felisdomestica Re: Postdoc 04.03.14, 10:12
      Troche późno na szukanie postdoka, trzeba to było robić jeszcze przed obroną...byłoby trochę czasu na zdobycie pieniędzy. Nie wiem, jak w działkach humanistycznych, w biol med raczej trzeba mieć swoje finansowanie, albo mieć dobry dorobek i wywodzić się z dobrego ośrodka. To jest jakąś gwarancją dla przyszłego szefa, że nie zawalisz jego projektu. Żeby dostać pieniądze też trzeba miec jakiś dorobek i bo nikt nie da dużej kasy na piękne oczy.
    • sendivigius Re: Postdoc 04.03.14, 13:18
      migind napisał:

      > Witajcie,
      > chciałbym zasięgnąć rady bardziej doświadczonych. Doszedłem do momentu, w który
      > m chcę wyjechać na staż zagraniczny do mocnego ośrodka za granicą. Doktorat obr
      > oniony miesiąc temu, pora więc zabrać się za nowy projekt naukowy. Niestety nie
      > jest to takie proste. Z tego, co wiem, to w poszukiwaniu postdoca kluczowy byw
      > a promotor. Mój niestety mi nie pomoże i nie ma to w tym miejscu znaczenia, dla
      > czego. Mogę jedynie liczyć na pozytywną jego rekomendację. Ofert w innych ośrod
      > kach nie jest zbyt wiele i zwykle nie do końca pokrywają się z moimi zaintereso
      > waniami. Sam mam tymczasem, jak sądzę, ciekawy pomysł na badania. Niestety nie
      > mam jeszcze dorobku, bo przez pisanie naszych polskich doktoratów nie ma czasu
      > na pisanie publikacji. Z zazdrością można patrzeć na kolegów z zachodu, którzy
      > broniąc się mają już solidny dorobek... Wiem wiem, u nas też tak już można, ale
      > ja nie z tego rocznika jestem.
      > A więc moje pytanie jest następujące: co sądzicie o pomyśle, aby pisać osobiści
      > e do szefów dobrych zespołów za granicą i spróbować zainteresować własnym pomys
      > łem na badania? Czy nie będzie to wyglądało idiotycznie, że ktoś całkiem anonim
      > owy, w zasadzie bez dorobku, z publikacjami w trakcie pisania, chce się u nich
      > załapać na postdoca? Cholera, może macie
      > inny pomysł?

      Zwroc uwage na to ze jezeli bedziesz odpowiadal na publiczne ogloszenie to bedziesz jednym ze 100 kandydatow. Tym niemniej, nikt nie oczekuje od ciebie superdorobku w ogole, ale to abys umial to co konkretnie jest oczekiwane. Post-doc to wol roboczy, nikt nie bedzie cie nianczyl. Po drugie nie ciesz sie na byle co, bo w bagno wdepnac tez mozna. W tym sektorze spoleczenstwa jest wyjatkowo duzo dziwakow i sadystow o ego rozdetym do stratosfery, po spotkaniu z takim twoje CV bedzie wygladac gorzej a nie lepiej.

      Po trzecie i najwazniejsze post-doc i co dalej? Moze lepiej od razu wez sie za konkrety?

      I jeszcze BTW, tym kolegom z zachodu dorobku nie przyniosl swiety Mikolaj. O pardon, wiem ze niosl i do was, ale zly Putin/Kaczor/Baba Jaga ukradli i tylko dlatego nie ma.
      • dobrycy Re: Postdoc 04.03.14, 16:27
        sendivigius napisał:


        > Zwroc uwage na to ze jezeli bedziesz odpowiadal na publiczne ogloszenie to bedz
        > iesz jednym ze 100 kandydatow. Tym niemniej, nikt nie oczekuje od ciebie superd
        > orobku w ogole, ale to abys umial to co konkretnie jest oczekiwane. Post-doc to
        > wol roboczy, nikt nie bedzie cie nianczyl. Po drugie nie ciesz sie na byle co,
        > bo w bagno wdepnac tez mozna. W tym sektorze spoleczenstwa jest wyjatkowo duzo
        > dziwakow i sadystow o ego rozdetym do stratosfery, po spotkaniu z takim twoje
        > CV bedzie wygladac gorzej a nie lepiej.
        No tylko ze w Polsce mozę trafić na speców z ego rozdetym do księzyca (ktorzy maja dorobek
        porownywalny z zachodnim postdociem za to sa w wieku przedemerytalnym )
        ktorzy uwazaja ze mlody doktor powinien zasuwać jak w USA a dostac pensje asystenta
        czy technika i jeszcze codziennie prawic swojemu dobrodziejowi komplementy.
        Cenna za to jest uwaga że postdoc może czlowieka cofnąc w rozwoju i tak sie chyba
        coraz czesciej dzieje wraz z dynamicznym rozwojem zjawiska postdoc-glut.

        >
        > Po trzecie i najwazniejsze post-doc i co dalej? Moze lepiej od razu wez sie za
        > konkrety?
        >
        > I jeszcze BTW, tym kolegom z zachodu dorobku nie przyniosl swiety Mikolaj. O pa
        > rdon, wiem ze niosl i do was, ale zly Putin/Kaczor/Baba Jaga ukradli i tylko dl
        > atego nie ma.
        U nas wielu osobom przyniósł Dziadek Mróz. Ale są i tacy którzy się sami musieli
        o niego zatroszczyć.


      • pisiarz Re: Postdoc 04.03.14, 19:56
        sendivigius napisał:

        > I jeszcze BTW, tym kolegom z zachodu dorobku nie przyniosl swiety Mikolaj. O pa
        > rdon, wiem ze niosl i do was, ale zly Putin/Kaczor/Baba Jaga ukradli i tylko dl
        > atego nie ma.

        Sendi, jak rzadko się z Tobą zgadzam, tym razem popieram Cię w pełni. To oczywiście Putin z Kaczorem, Tuskiem i Babą Jagą nie pozwalają polskim doktorantom mieć publikacji. No, i jeszcze brak pieniędzy (na edytor tekstu nie starczyło, czy jak?).
        Ale jak taki młody doktor wyjedzie na Zachód, to od razu rozkwitnie. Tak...
    • pfg Re: Postdoc 04.03.14, 13:38
      Napisać do ludzi z zagranicy - dobry pomysł. Nie zrażać się brakiem odpowiedzi ani odpowiedziami negatywnymi, ale napisac ponownie, gdy twój dorobek się powiększy. Jednak na tym etapie nie liczyłbym na to, że będziesz mógł realizować swój pomysł bez własnego grantu, czyli za cudze pieniądze. Potencjalnemu szefowi postdoc potrzebny jest do roboty (do realizacji jego grantów i pomysłów), tobie do otrzaskania się w świecie, zapoznania z nową tematyką i metodami, wreszcie do napisania dobrych publikacji, zapewne we współautorstwie z owymi zagranicznymi.
      • komplexzbrojeniowy Re: Postdoc 04.03.14, 13:57
        Pisz i nie zrazaj sie brakiem odpowiedzi, szefowie dobrych grup sa zasypywani emailami potencjalnych postdokow z Chin, Indii, Iranu i innych. Wiekszosc z tych maili idzie to kosza bez czytania.

        Trudno o bardziej konkretne suggestie, twoj wpis byl zbyt ogolny zeby cos poradzic. W jakiej dzidzinie szukasz postdoka? w ktorym kraju?
    • dobrycy Re: Postdoc 04.03.14, 15:56
      Jak nie masz publikacji to nie dostaniesz grantów, ergo bedziesz musiał
      zasuwać na galerze u jakiegoś profa. Jak już ci tu napisali - celuj
      tak aby po pobycie na postdocu mieć wtedy te publikacje i móc samemu
      zdobyć jakieś granty. Omijaj biedronki dla postdoców w rodzaju dużych
      instytutów pozauczelnianych gdzie twoim szefem bedzie jakiś profesor
      z kilkudziesięcioma podwładnymi, których w kazdej chwili może wymienić, raczej myśl o jakimś uniwersytecie, tam z reguły króluje tak znienawidzone przez niektórych obecnie lewactwo i nie ma az takiego wyzysku.

      migind napisał:

      > Witajcie,
      > chciałbym zasięgnąć rady bardziej doświadczonych. Doszedłem do momentu, w który
      > m chcę wyjechać na staż zagraniczny do mocnego ośrodka za granicą. Doktorat obr
      > oniony miesiąc temu, pora więc zabrać się za nowy projekt naukowy. Niestety nie
      > jest to takie proste. Z tego, co wiem, to w poszukiwaniu postdoca kluczowy byw
      > a promotor. Mój niestety mi nie pomoże i nie ma to w tym miejscu znaczenia, dla
      > czego. Mogę jedynie liczyć na pozytywną jego rekomendację. Ofert w innych ośrod
      > kach nie jest zbyt wiele i zwykle nie do końca pokrywają się z moimi zaintereso
      > waniami. Sam mam tymczasem, jak sądzę, ciekawy pomysł na badania. Niestety nie
      > mam jeszcze dorobku, bo przez pisanie naszych polskich doktoratów nie ma czasu
      > na pisanie publikacji. Z zazdrością można patrzeć na kolegów z zachodu, którzy
      > broniąc się mają już solidny dorobek... Wiem wiem, u nas też tak już można, ale
      > ja nie z tego rocznika jestem.
      > A więc moje pytanie jest następujące: co sądzicie o pomyśle, aby pisać osobiści
      > e do szefów dobrych zespołów za granicą i spróbować zainteresować własnym pomys
      > łem na badania? Czy nie będzie to wyglądało idiotycznie, że ktoś całkiem anonim
      > owy, w zasadzie bez dorobku, z publikacjami w trakcie pisania, chce się u nich
      > załapać na postdoca? Cholera, może macie
      > inny pomysł?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka