Dodaj do ulubionych

czym jest post-doc?

09.12.07, 04:13
Witajcie,
chciałam zapytać i o kilka ogólników i szczegółów:
-na czym to właściwie polega? jest to stypendium umożliwiające dalszą naukę
czy raczej rodzaj asystentury na obcej uczelni?
-kto to organizuje (uczelnie czy wszelkie jednostki badawcze)?
-wiąże się z zajęciami dydaktycznymi (w ramach stypendium czy za osobne
wynagrodzenie)?
-czy w ramach tych studiów (o ile jest to rodzaj studiów) prowadzi się
projekty indywidualne czy raczej zespołowe?
-na jak długie terminy przewidywane są takie programy?
-kiedy można zacząć się starać (składa się papiery już po obronie)?
-co to tak naprawdę daje (oprócz ładnego punktu w CV)? czy otwiera jakieś
możliwości (np. pracy za granicą)?
-gdzie można znaleźć informacje na temat ofert?
-czy ktoś z uczestników forum uczestniczył w takim programie? Jak to wygląda
tak od kuchni?

Byłabym wdzięczna za odpowiedzi i wskazówki.Może podzielicie się swoimi
doświadczeniami?
Dodam, że interesują mnie dziedziny humanistyczne (nauki o sztuce/
literaturoznawstwo).
Sorki za może banalne pytania, ale jestem zielona w tym temacie. A gdzie
uzyskać rzetelną informację (a nie linka do strony), jak nie tu?
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 10:11
      Ty sie raczej nie ludz. Humanistycznych postdokow jest tyle co kot naplakal albo
      wogole. Wiekszosc odpowiedzi na twoje pytania znajdziesz w ofertach postdokow
      gdzie jest pieknie wylozone: za ile, kto organizuje, kogo szukaja, i czego tak
      naprawde chca. Poza tym zyjemy w XIX wieku o ile dobrze pamietam, a google
      dziala i zwraca sporo wynikow na proste zapytanie "post-doc". I nie przepraszaj,
      bo uzywac googla uczy sie w gimnazjum ;/

    • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 11:15
      post-doc to pozycja badawcza, w zaleznosci od instytucji
      oglaszajacej od 1 roku do 5 lat (choc sa i 7-letnie). jestes
      samodzielnym pracownikiem naukowym, robisz sobie badania, wiele osob
      wykorzystuje ten czas, zeby przygotowac publikacje oparte na
      doktoracie. moj trwal 3 lata, nazywal sie dumnie 'post-doctoral
      prize research fellowship', ale w innych miejscach juz nazywal
      sie 'junior research fellowship' albo 'research fellowship'. w
      zaleznosci od ograniczen/warunkow, mozna skladac nawet przed obrona -
      zazwyczaj musisz sie obronic w jakims okresie od podjecia pracy
      jako post-doc. czesto takie pozycje sa oglaszane w ramach jakiegos
      szerszego projektu (niedawno oglaszalam na forum linki do takich
      ogloszen na Erasmus University i Juan March).
      Czy warto? No pewnie! to wspaniala rzecz, ktos ci placi za to, zebys
      mogla sie zajmowac tym, co cie interesuje (choc zdarzaja sie
      pozycje, z ktorymi nie lacza sie pieniadze; daja one tylko afiliacje
      instytucjonalna, a pieniadze musza byc z jakiegos grantu). nie
      chodzi tylko o punkt w cv, ale po kilku latach zajmowania sie tylko
      badaniami masz zwyczajnie lepsze cv, z publikacjami, konferencjami
      itp. i to sprawia, ze stajesz sie bardzo pozadanym pracownikiem dla
      wielu instytucji.
      dobrym miejscem do poszukiwania brytyjskich post-docow jest ta
      strona:
      www.jobs.ac.uk/powodzenia.
      • gagolek Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 15:52
        warto tez zwyczajnie przejrzec strony internetowe interesujacych
        ciebie miejsc, rozmawiac z ludzmi na konfernecjach. Czesto nie ma
        wprawdzie ogloszenie, ale jak napiszesz do konkretnej osoby, moze
        sie okazac, ze bardzo chetnie kogos zaprosi do swojej grupy. Czasami
        trzeba postarac sie o wlasny grant (w naukach humanistycznych
        zapewne znacznie czesciej niz w przyrodniczych), czasami szef moze
        miec jednak pieniadze na pensje. Z reguly masz takie prawa jak
        normalny pracownik no i jest to okres kiedy zdobywasz rzeczywiscie
        samodzielnosc naukowa. Tutaj juz szef nie musi sie martwic czy sie
        obronisz, jesli ktos sobie nie radzi to wylacvznie jego problem.
        Oczywiscie w normalnym miejscu ludzie ze soba wspolpracuja i mozna
        sie bardzo duzo nauczyc. Polecam
    • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 16:22
      Przechowalnia miedzy doktoratem a normalnym etatem (tudziez kolejnym postdokiem).

      Pzdr.
    • madaminka Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 16:51
      a tak w ogole to ile trwaja postdoki (tzn. staze ktore sie tak
      nazywa)? czy powiedzmy 3 miesieczny pobyt gdzie mozna uznac za staz
      typu postdok, czy raczej jako zwykly staz, nie podpadajacy do tej
      kategorii?.
      • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 20:36
        do carnivore69: przesadziles z ta 'przechowalnia'. post-doc w dobrej
        instytucji jest bardzo prestizowy, np. sklada 360 osob z calego
        swiata o 5 miejsc (tak bylo u mnie). tam, gdzie bylam, istnialy
        tylko 3 formy zatrudnienia: post-doc, research fellow (czyli
        asystent projektu badawczego) i fellow (czyli po naszemu profesor),
        z czego tylko ten pierwszy i ostatni to byly niezalezne pozycje
        badawcze.

        amerykanie je bardzo lubia, bo oznacza dla nich zatrzymanie czasu,
        ktory sie odlicza pomiedzy doktoratem a tenured position, a
        jednoczesnie czas na publikacje jest, wiec taka osoba jest duzo do
        przodu.

        podsumowujac: osoba, ktora miala/odbywala taka forme zatrudnienia,
        zwlaszcza w dobrej instytucji, ma lepsza i mocniejsza pozycje, niz
        taka, ktore jej nie odbywala.

        do madaminki: chyba nie ma zadnych pisanych regul, ale mi sie
        wydaje, ze krocej niz rok to taki post-doc nie powinien trwac; 3 i 9
        miesiecy to raczej jakas 'visiting position', prawda?
        • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 09.12.07, 21:06
          Zgoda, niemniej to o czym piszesz w zaden sposob nie jest sprzeczne z moja
          wypowiedzia. Pewnie, ze taki postdoc na Stanfordzie to fajna rzecz, niemniej
          etat assistant profesora tamze mysle, ze wiekszosc uzna za duzo bardziej
          prestizowy i atrakcyjny.

          Sens robienia postdoka moim zdaniem jest taki (przynajmniej w
          ekonomii/finansach), ze pozwala na skonsolidowanie dorobku przed udaniem sie na
          wlasciwy job market, jesli z jakichs powodow nie udalo sie tego uczynic podczas
          studiow doktoranckich. Natomiast zatrzymaniem czasu postdoc zadnym nie jest -
          chyba, ze ktos w polowie czwartej dekady zycia ceni sobie zycie na walizkach i
          dochod niewiele wiekszy niz ten doktoranta ;)

          Pzdr.
          • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 10.12.07, 10:15
            w takim razie oczywiscie sie zgadzam, tylko ta 'przechowalnia' tak
            mi niefajnie zabrzmiala:-)

            oczywiscie, etat assistant profesora na stanfordzie czy jakimkolwiek
            innym dobrym uniwersytecie to fajna rzecz, tylko ze trudno go
            dostac, jak sie nie ma dobrych publikacji itp., a taki maly post-doc
            daje troche czasu, zeby je wyprodukowac (nie wiem, jak w Twojej
            dziedzinie, ale w mojej czasopismo moze siedziec na artykule nawet
            rok, wiec zdobycie publikacji w ktoryms czolowym pismie moze zajac
            nawet 2-3 lata samego czekania).

            dla osob na rynku amerykanskim jest 'zatrzymaniem czasu' o tyle, ze
            od momentu zakonczenia doktoratu a ocena na 'tenured position' maja
            (bodajze) 7 lat, i okres 'assistant professor' jak najbardziej sie
            do tych 7 lat liczy, a post-doc nie. tak przynajmniej twierdzili
            wszyscy Amerykanie, ktorzy skladali o/odbywali post-doc w tym
            czasie, co ja. i traktowali go jako okres na konsolidacje dorobku +
            przystepowanie do konkursow o prace w roznych miejscach.

            a dlaczego w polowie czwartej dekady??? ja swojego dostalam jak
            mialam 29 lat i wiekszosc osob, ktore poznalam, byla w tym wieku
            (niektore mlodsze). dochod byl duzo lepszy niz podczas doktoratu,
            zycie normalne, nie na walizkach, bo bylam pracownikiem naukowym, a
            nie studentem. moze to zwyczajnie zalezy od post-doca??
            :-)
            pozdr.
            • madaminka Re: czym jest post-doc? 10.12.07, 10:32
              owszem, pracownikiem naukowym zapewne byles, i super, tylko ze
              pracownikiem na okresliony czas, bez mozliwosci jakiegokolwiek
              planowania, myslenia o stabilonosci zyciowej itd. Jasne, ze pozycje
              typu postdok sa fajne, duzo daja, pozwalaja troche zarobic,ale jest
              to dobre dla ludzi mlodych, BEZ rodzin, ktorzy lubuja sie w
              mobilnosci za praca i w najblizszej przyszlosci nie mysla o
              rodzinie. Te koszty uplywajacego czasu trzeba wkalkulowac w
              przesdsiewziecie. Choc dla chcacego nic trudnego. Sa i tacy co z
              calymi rodzinami przenosza sie z miejsca w miejsce. Z tym, ze to
              trudne.
              • magdula_b Re: czym jest post-doc? 10.12.07, 12:04
                pewnie, ze dla osob z rodzina bycie post doc-iem nie jest latwe, ale w
                niektorych dziedzinach, jak np biologia, bez post doca mozna zapomniec o
                pracy/karierze naukowej (przynajmniej akademickiej)- w wiekszosci krajow zaraz
                po doktoracie raczej nikt nie zaporoponuje pozycji profesora...a to jedyny etat
                na czas nieokreslony (i to tez nie zawsze). Dlatego tez wiekszoc kobiet
                naukowcow jakie znam pierwsze dziecko rodzily po 30. Taka uroda obranej sciezki:)
                U mnie w lab (gdzie jestem na post docu) dwie pozostale panie post-doc maja
                rodziny i daja rade, tak wiec jak powiedzialas dla chcacego nic trudnego - a
                mobilnosc i zycie rodzinne dyskutowane na tym forum kiedys burzliwie, daja sie
                jak najbardziej pogodzic
                • gagolek Re: czym jest post-doc? 10.12.07, 19:00
                  dolaczam do zdania Magduli. W naukach przyrodniczych posdok to
                  koniecznosc i ludzie daja sobie jakos rade. Acha nie ma to nic
                  wspolnego z zarobieniem troche pieniedzy, szczegolnie jesli jest sie
                  w drogim miescie typu Boston, Nowy Jork, San Francisco, a w lasnie z
                  rozwojem naukowym. Bez takiego stazu w zadnym przyzwoitym miejscu
                  nikt nie zaproponuje pracy.
                  • madaminka Re: czym jest post-doc? 11.12.07, 07:52
                    czy mowiac "przyzwoite miejsce" masz na mysli miejsca w
                    polsce?????!!! jesli tak, to wiedz, ze w wielu jednostkach zbytnie
                    doswiadczenie jest przeszkoda w zdobyciu pozycji (zazdrosc,zawisc o
                    wieksze doswiadczenie, znajomosci i inego tego typu "problemy
                    naukowe"). Ale jesli masz na mysli zagranice to pewno jest prawda.
                    • gagolek Re: czym jest post-doc? 11.12.07, 14:37
                      Za granica w naukach przyrodniczych postdoc to norma, a nie
                      dodatkowy atut.
                      W Polsce niestety to jeszcze nie jest norma, ale sa miejsca gdzie
                      jest wymagany. Bez niego niego bardzo trudno uzyskac staly etat i
                      awansowac, a czasami jest to wrecz niemozliwe. Sadze, ze jest to
                      jeden ze sposobow sprawdzania miejsca robienia doktoratu.
                      Miejscami gdzie doswiadczenie z innych instytucji naukowych
                      przeszkadza nie nalezy zaprzatac sobie glowy.
            • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 10.12.07, 22:11
              > a dlaczego w polowie czwartej dekady???

              Zgoda. Ja natomiast mialem na mysli 35-latka po dwoch trzyletnich postdokach
              zastanawiajacego sie dopiero co w zyciu poczac... ;-)

              Wracajac jeszcze do kupowania czasu - rynek mimo wszystko jest dosc efektywny i
              potencjalnie nieco dluzsza lista publikacji takiego 'time travellera' bedzie
              prawdopodobnie adekwantnie zdyskontowana (w porownaniu z ta wyprodukowana przez
              AP wkraczajacego na tenure track bezposrednio po doktoracie).

              Niemniej priorytety i ow czynnik dyskontujacy roznia sie pewnie miedzy
              dyscyplinami :-)

              Pzdr.
              • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 11.12.07, 10:51
                hej,

                z tego, co sie orientuje, to nie wypada miec wiecej niz jednego post-
                doca, wiec 35-latek po dwoch juz chyba trzeciego nie dostanie:-)

                nie zapominajcie, ze srednia wieku w momencie zakladania rodziny
                jest na zachodzie duzo wyzsza niz u nas - malo kto w wieku 28-30 lat
                ma juz meza/zone i dzieci. przenoszenie sie 'za praca' jest w ogole
                trudne i zawsze konieczne sa kompromisy, bo trudno znalezc wymarzona
                prace dla dwoch osob w tym samym miejscu (zwlaszcza w tej samej
                dziedzinie). wiec jezeli ktos nie planuje kariery pt. mgr, dr i
                habilitacja na uniwesytecie w miescie rodzinnym, skad jest tez moj
                partner/moja partnerka (a takie rozwiazanie ma wiele zalet, wcale go
                nie krytykuje), to moment decyzji o tym, gdzie i kiedy sie przeniesc
                nadejdzie i trudno bedzie, bo musi byc.

                carnivore: w dalszym ciagu sie a Toba nie do konca zgadzam. jezeli
                mozesz zatrudnic kogos, kto wlasnie konczy doktorat i choc dobrze
                sie zapowiada, nie ma jeszcze zadnych istotnych dokonan (poza
                doktoratem) albo kogos, kto skonczyl doktorat 1-2 lata temu, ma post-
                doca w prestizowej uczelni i kilka publikacji (przynajmniej jako
                forthcoming), to chyba dziwne bedzie, jezeli zatrudnisz te pierwsza
                osobe. Poradzisz jej, zeby zdobyla dobrego post-doca i cos
                opublikowala i dobiero wtedy wybierala sie na job-market. i dlatego
                amerykanie, nawet ci z rodzinami, szturmuja dobre instytucje
                europejskie w poszukiwaniu post-docow:-)
                • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 11.12.07, 23:34
                  > carnivore: w dalszym ciagu sie a Toba nie do konca zgadzam.

                  Po prostu nie wierze ;-) Moim zdaniem w tym celu wymyslono tenure track, zeby
                  potencjal delikwenta zbadac. Jesli nie wymysli on niczego szczegolnego przez owe
                  np. 6 lat, to i postdok wczesniej niewiele pomoze. Ryzyko dla uczelni
                  niewielkie, a nie ma obaw, ze co lepsi rookies pojda do pracy gdzie indziej.

                  Pozdrawiam
                  • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 12.12.07, 10:32
                    oryginalny cel tenure track nie ma tu nic do rzeczy! po pierwsze
                    dlatego, za konkurencja o tenure-track position jest mordercza, a
                    kontrakt nie jest na 3 miesiace, tylko na kilka lat, wiec przy
                    zatrudnianiu lepiej bledu nie popelnic. po drugie, nie bardzo masz
                    kiedy skladac - interviews sa w takim czasie, ze albo jeszcze
                    konczysz pisac, albo juz obroniles sie w zeszlym roku i jestes... no
                    wlasnie, gdzie? a po trzecie, jak juz zaczniesz uczyc i wejdziesz w
                    admin, to czas na prace ci sie gwaltownie kurczy - dla wiekszosci
                    osob, ktore znam, prowadzenie zajec to istotne obciazenie, i jesli
                    mozna tego przez jakis czas uniknac, to fajnie... zgadzam sie, z
                    tym, co inni tu pisali - wlasciwie niemozliwe jest dostanie dobrej
                    pracy bez post-doca.
                    a moze zrobimy ankietke? zapytamy na forum, kto bezposrednio po
                    doktoracie dostal tenure track, a kto przeszedl wczesniej przez post-
                    doca? :-)
                    • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 12.12.07, 11:46
                      Fakt istnienia konkurencji moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy. (Jako, ze
                      problem ten dotyczy wszystkich w jednakowym stopniu i postdok nie jest tu
                      sciezka via drzwi kuchenne.) Wiadomo, ze AP jest kontraktem na kilka lat, tyle,
                      ze jakosc kandydata wlasnie tak dlugo sie bada. Nie jest tak, ze tenure track
                      trwa 6 lat, a pracodawca po 6 m-cach jest w stanie powiedziec czy wybor jest
                      dobry, czy zly (poza skrajnymi przypadkami). Kontrakt jest na 6 lat, bo tyle
                      wlasnie zajmuje poznanie mozliwosci kandydata.

                      Zakladajac, ze szkoly chca miec najlepszych kandydatow pomysl co by sie dzialo,
                      gdyby droga via postdok byla jedyna sluszna. Wtedy Harvard czy inny Stanford
                      zaczelyby zatrudniac nabardziej utalentowanych ludzi na AP bezposrednio po
                      doktoracie w celu unikniecia ryzyka ich przejcia do konkurencji. Gorsze uczelnie
                      zaczelyby robic to samo i postdok jako taki bylby de facto etapem zbednym. Tak
                      jest wlasnie w finansach czy ekonomii, gdzie mimo wszystko uczelnie nie moga
                      sobie zbytnio pozwolic na "przebieranie" w talentach. Moze w innych dyscyplinach
                      jest nadpodaz doktorow i uczelnie nie sa sklonne do podejmowania ryzyka nawet
                      zwiazanego z kilkuletnim tenure track, bo i tak delikwenci sie znajda.

                      Co do terminow - w dyscyplinach o ktorych pisze rynek zaczyna sie w pazdzierniku
                      (ogloszenia, wysylanie aplikacji) a konczy w lutym/marcu (akceptowanie ofert).
                      Kazdy o tym wie i konczy pisac w terminie kompetybilnym z owym cyklem.

                      Co do ankiety - hehe, to ja moge byc piewszym respodentem (odpowiedz znasz) ;-)
                      Gdybym podeslal linka paru tuzinom znajomych, to moze ze 2-3 odpowiedzi bylyby
                      "postdok".

                      Pozdrawiam
                      • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 12.12.07, 16:37
                        uff, to chyba wszystko sie wyjasnia: dziedzina. mozliwe, ze w
                        przypadku ekonomii, gdzie istnieje konkurencja ze
                        strony 'prawdziwego rynku pracy', nie ma az takiej liczby
                        kandydatow, co sprawia, ze uczelnie zatrudniaja nawet zaraz po
                        doktoracie. w mojej dziedzinie jak ktos juz dobrnal do konca
                        doktoratu, to raczej chce pracowac naukowo. w zwiazku z tym
                        konkurencja jest mordercza, a jesli zrobienie doktoratu zajelo ci 3
                        lata (u mnie byly takie wymagania), to nawet specjalnie nie ma
                        czasu, zeby wyprodukowac szereg publikacji. konczenie pisania w
                        cyklu kompatybilnym z cyklem job market oznacza skladanie podan
                        jesienia 3 roku pracy nad doktoratem - moim zdaniem troche wczesnie.
                        co do ankietki: tez moge podeslac kilku znajomych i WSZYSCY
                        odpowiedza 'post-doc':-)
                        serdecznie pozdrawiam.
                        • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 13.12.07, 00:23
                          Dorzucilbym jeszcze rozniace sie staff-student ratios oraz rozne proporcje
                          dochodu wydzialow z badan i dydaktyki. I teorie wyjasniajaca rozbieznosci juz
                          mamy :)

                          Pozdrawiam
                          • bionicteddy Re: czym jest post-doc? 13.12.07, 09:18
                            to co, artykulik? "the trajectory of career in different academic
                            fields"?? moznaby nawet zrobic model hierarchiczny:-)
                            • carnivore69 Re: czym jest post-doc? 14.12.07, 00:41
                              Ja bym dodatkowo sprawdzil przy jakich warunkach istnieja w stanie rownowagi
                              dwie rozne sciezki i czy wybor ktorejs z nich jednoznacznie informuje o
                              parametrach delikwenta ;)

                              Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka