Dodaj do ulubionych

stypendia Postdoc

27.02.08, 19:10
Witam wszystkich!

Mam pytanie do doswiadczonych naukowcow odnosnie wlasnych funduszy
na postdoca. Wiecie cos na ten temat? Ja slyszalam jak narazie o:
'Marie Curie funding for individual researchers' i ewentualnie
'human frontiers program', dodam ze jestem z dziedziny chem.
organicznej. Co prawda moj szef podal mi kilka propozycji,ale nie
podoba mi sie opcja Niemiec albo Kanady...Zastanawialam sie nad
UK,ale koledzy mi mowia ze wiekszosc dobrych grup przyjmuje na
postdocki pod warunkiem ze kandydat ma swoj fundusz...:)
macie jakies ciekawe linki odnosnie stypendiow indywidualnych, gdzie
warto aplikowac??A tak przy okazji,byl ktos na postdocu w Australii?
Jak wyglada sprawa postdoca w tym kraju?macie jakis znajomych ktorzy
tam byli??

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aloalo2001 Re: stypendia Postdoc 29.02.08, 16:36
      Zdecydowanie radze kierowac sie tematem i zainteresowaniami, mierzyc
      wysoko. Aplikowac do konkretnego Profesora nawet jesli taka osoba
      nie poszukuje postdoc aktualnie. W aplikacji nie byc skromnym i
      przedstawic sie w jak najlepszej formie (unikaj pomiejszania
      spowodowanego polska mentalnoscia) uwglegniajac personalne walory i
      umiejetnosci. tak, tak w nauce duzo jest osob z nadmiernie
      rozbudowanym ego, takze liczy sie personality. Jesli jest mozliwosc
      wybieraj zdecydowanie grupy miedzynarodowe, zecydowanie odradzam
      grupy skladajace sie w przewadze z jednej narodowosci (uwaga na
      chinskie laby - koszmar dla ludzi z innych kultur), moze poza
      narodowoscia dominujaca w danym kraju. Jesli chodzi o wlasne
      fundusze, mozna proponowac znalezienie funduszy po roku pobytu. To
      znaczy nowy szef placi Tobie przez pierwszy rok, a Ty w tym czasie
      szukasz fundacji, ktora moglaby Cie sponsorowac. Wydaje mi sie, ze
      jest zdecydowanie latwiej w ten spoob, bo w kazdej aplikacji do
      fundacji musisz juz znac nazwisko profesora, ktory Cie przyjmie i
      projekt, ktorym bedziesz sie zajmowac. To jest dosc trudne.
      Natomista przez pierwszy rok postdoca mozesz wyprodukowac wstepne
      wyniki, ktore sa podstawa aplikacji o fellowship.
    • oxygen35 Re: stypendia Postdoc 06.03.08, 05:33
      Ja mialam wlasne stypendium na postdocu w USA.
      Z Fundacji Nauki Polskiej, polecam szczerze, niezwykle solidna firma :)
      • lunarosa Re: stypendia Postdoc 06.03.08, 12:22
        Obadalam strone internetowa tej fundacji,wyglada ok!mam tylko jedno
        pytanie (na pewno sie orientujesz lepeij niz ja):w momecie skladania
        wniosku,musze byc przypisana do jakiejs uczelni koniecznie
        krajowej!??co z ludzmi ktorzy robia dokt. za granica!!????wiesz cos
        na ten temat!!
        dzieki za info:)))
        pozdrowienia
        • oxygen35 Re: stypendia Postdoc 06.03.08, 20:29
          Ja pracowalam na polskiej uczelni. Niestety nie wiem jak jest w
          przypadku robienia doktoratu za granica.
        • aloalo2001 Re: stypendia Postdoc 07.03.08, 22:57
          w momecie skladania
          > wniosku,musze byc przypisana do jakiejs uczelni koniecznie
          > krajowej!??

          FNP napewno, inne najparwdopodobniej. Fundacje te z zasady
          sponsoruja osoby, ktore sa zwiazane z polska placowka naukowa i
          planuja powrot do kraju.
    • ex-rak Re: stypendia Postdoc 16.03.08, 17:39
      lunarosa napisała:

      > Witam wszystkich!
      >
      > Mam pytanie do doswiadczonych naukowcow odnosnie wlasnych funduszy
      > na postdoca. Wiecie cos na ten temat? Ja slyszalam jak narazie o:
      > 'Marie Curie funding for individual researchers' i ewentualnie
      > 'human frontiers program', dodam ze jestem z dziedziny chem.
      > organicznej. Co prawda moj szef podal mi kilka propozycji,ale nie
      > podoba mi sie opcja Niemiec albo Kanady...Zastanawialam sie nad
      > UK,ale koledzy mi mowia ze wiekszosc dobrych grup przyjmuje na
      > postdocki pod warunkiem ze kandydat ma swoj fundusz...:)
      > macie jakies ciekawe linki odnosnie stypendiow indywidualnych,
      gdzie
      > warto aplikowac??A tak przy okazji,byl ktos na postdocu w
      Australii?
      > Jak wyglada sprawa postdoca w tym kraju?macie jakis znajomych
      ktorzy
      > tam byli??
      >
      > pozdrawiam

      Jak tam Lunaroso, udalo Ci sie cos ciekawego znalezc?
      • lunarosa Re: stypendia Postdoc 17.03.08, 21:48
        Witam,witam!

        co prawda nie wyslalam jeszcze ani jednego cv,ale niedlugo
        rozpoczynam poszukiwania.Bede aplikowac na Marie Curie for I.R. w
        UK.Mam trzy wypatrzone laby...:)zobaczymy co z tego bedzie!
        Pozdrowienia dla 'organikow'
        • ex-rak Re: stypendia Postdoc 18.03.08, 00:21
          Ciekaw jestem jakie laby wybralas?
          • lunarosa Re: stypendia Postdoc 18.03.08, 18:57
            Juz Ci pisze!

            Myslalam o S.Ley, M.Gaunt albo V.Gouverneur.Nie wiem czy mnie tam
            zechca ale bede probowac.Szef powiedzial ze mi pomoze,zobaczymy!Mam
            nadzieje ze laby sa ok.Co myslisz?Jak cos to pisz
            na:lunarosa@gazeta.pl

            pozdrawiam!!!
            • ex-rak Re: stypendia Postdoc 19.03.08, 00:16
              lunarosa napisała:

              > Juz Ci pisze!
              >
              > Myslalam o S.Ley, M.Gaunt albo V.Gouverneur.Nie wiem czy mnie tam
              > zechca ale bede probowac.Szef powiedzial ze mi pomoze,zobaczymy!
              Mam
              > nadzieje ze laby sa ok.Co myslisz?Jak cos to pisz
              > na:lunarosa@gazeta.pl
              >
              > pozdrawiam!!!

              Czyli Oxbridge....oczywiscie probuj. Warto tez probowac na innych
              uniwersytetach np. Darren Dixon z Manchesteru ma ciekawe pomysly,
              ale nie jestem pewnien jak podchodzi do faktu postdokow. Niektorzy
              akademicy nie wola doktorantow niz postdockow.

              Trudno mi Ci doradzac, bo kazdy ma troszke inne zainteresowania.

              Ja bym Veronique postawil z tej trojki na ostatnim miejscu, ale
              jesli interesuje Ciebie chemical biology, ligandy do PET,
              asymetryczne fluorowanie, to moze byc dobry wybor. Dobra stona jest,
              ze chetnie pomaga w zdobyciu funduszy. Duzy plus.

              W Oxfordzie moze jeszcze : Donohoe, Hodgson albo Willis?


              • ex-rak Re: stypendia Postdoc 19.03.08, 00:40
                ex-rak napisał:

                > Czyli Oxbridge....oczywiscie probuj. Warto tez probowac na innych
                > uniwersytetach np. Darren Dixon z Manchesteru ma ciekawe pomysly,
                > ale nie jestem pewnien jak podchodzi do faktu postdokow. Niektorzy
                > akademicy nie wola doktorantow niz postdockow.

                Ha, ha, dlaczego akademicy niewola doktorantow???
                • kot.behemot Re: stypendia Postdoc 19.03.08, 03:41
                  > Ha, ha, dlaczego akademicy niewola doktorantow???

                  Bo postdoka trudniej zniewolić niż zahukanego doktoranta, a kogoś trzeba, bo
                  robota musi iść.
              • lunarosa Re: stypendia Postdoc 19.03.08, 22:01
                Willis tez jest ok.Co do Veronique.Mialam wczesniej do czynienia
                z 'fluorine chemistry' dlatego myslam o tej grupie.Pozatym sam
                widziales,pomaga w znalezieniu funduszy,no i grupa wyglada
                sympatycznie,z pieskiem wlacznie..:)dobre.....Niektorzy mowia ze
                wiecej sie publikuje pracujac nad metod. niz total synthesis..ale to
                chyba zalezy od projektu no i szczescia...:)
                • ex-rak Re: stypendia Postdoc 20.03.08, 00:15
                  Zgadza sie. Steve Ley robil azadirachtine "tylko" 22 lata.

                  www.rsc.org/chemistryworld/News/2007/August/10080702.asp
                  jak dobrze pojdzie w totalnej syntezie mozna z postdocka isc od razu
                  na emeryture.


                  Najwazniejsze zebys mogla robic to co lubisz. Co Ciebie interesuje.

                  Ja dzisiaj zajmowalem sie 4 zwiazkami, z czego 3 mialy atom lub
                  atomy fluoru.

                  Oxbrigde samo w sobie jest dobrym miejscem do naukowego natchnienia.
                  Wczoraj proponowalem Ci Manchester, ale bylem niedawno i chyba nie
                  jest to najprzyjemnejsze z miast w UK. Za duze jak dla mnie.
                  • lunarosa Re: stypendia Postdoc 20.03.08, 17:57
                    Ma koles cierpliwosc...czasami patrzac na te wszystkie 'total
                    synthesis' zastanawiam sie czy nie szybciej by bylo uzyskac produkty
                    naturalne droga inzyn.genetycznej...z drugiej strony az milo
                    popatrzec co moze zdzialac chemia organiczna:))Ja do tej pory
                    zajmowalam sie synteza ale malych zwiazkow (inhibitory),przynajmniej
                    nie trwa to az 22 lata:)Teraz pracuje nad 'total synthesis' i jest
                    inaczej.dzisiaj np. odkrylam ze podczas deprotekcji Boc
                    (TFA,DCM,r.t.) odczepil sie tez MOM...(wczesniej sie to nie
                    zdazylo)w przedostatnim etapie..teraz musze zaczac od nowa!no
                    coz,takie zycie...zdecydowanie latwiej syntetyzowac male
                    inhibitory:)
                    • kot.behemot Re: stypendia Postdoc 20.03.08, 19:33
                      > coz,takie zycie...zdecydowanie latwiej syntetyzowac male
                      > inhibitory:)

                      Na marginesie, to jest problem współczesnej chemii medycznej, że syntezuje się
                      to, co łatwo, a nie to, co warto. :)
                      • ex-rak Re: stypendia Postdoc 20.03.08, 20:44
                        problem w tym, ze "co warto" moze miec rozne oblicza.

                        Inaczej patrzy chemik medyczny, toche inaczej chemik duzej skal i
                        inaczej analityk biznesowy.

                        Teraz pracuje w programie, w ktorym z definicji czyli przyjetej
                        strategii struktura ma byc jak najprostsza, wiec np. na razie o
                        wielu centrach chiralnych lub wyuzdanej architekturze lepiej
                        zapomniec.
                        • kot.behemot Re: stypendia Postdoc 20.03.08, 22:28
                          Zwłaszcza z tym analitykiem biznesowym masz rację. Dla analityka (i zarządu
                          tudzież akcjonariuszy) zsyntezowanie 5000 związków to coś, co się da dotknąć,
                          policzyć i rozliczyć. Syntezowanie czegoś przez 10 lat musi wywołać pytanie "a
                          gdzie efekty", i to nie po 10 latach, a po pół roku.

                          Problem polega na tym, że nie uprawiamy sztuki dla sztuki, tylko ostatecznym
                          celem całej zabawy jest lek. I tu punkt widzenia naukowca powinien przeważać nad
                          wszystkimi innymi, bo co z tego, gdy na papierze biznes gra, ale lek nie
                          przechodzi prób klinicznych... Albo gorzej - przechodzi, a potem wychodzi z tego
                          afera. Lek ma być skuteczny, specyficzny, nie toksyczny, te rzeczy. A tu
                          wyuzdana architektura i centra chiralne są, no, jeśli nie absolutnie konieczne,
                          to wysoce wskazane. Tak jak klucz z 20 ząbkami jest bardziej specyficzny dla
                          zamka niż ten z dwoma, tak i nieco większa (a więc trudniejsza do zsyntezowania)
                          cząsteczka ma większą szansę na selektywne (a więc bez skutków ubocznych)
                          oddziaływanie z receptorem. Poza tym warto się przyjrzeć temu, co robi natura:
                          te wyuzdane makrocykle nie tylko wyglądają sexy, ale i utrwalają właściwą
                          konformację (czyli dają korzystny czynnik entropowy w energii swobodnej wiązania
                          z receptorem). A my co robimy? Łączymy liniowo parę bloków budulcowych w
                          kobinacji takiej i owakiej i zadowoleni i szczęśliwi piszemy sprawozdanie bądź
                          kolejną publikację...

                          Oczywiście, każdy klasycznie wykształcony chemik medyczny doskonale wie o tym,
                          co napisałem. Ale dajemy sobie wmawiać "business considerations". Tymczasem o
                          tym, kto ma rację, decyduje efekt ostateczny. A tu, koszt obiecującego NME sięga
                          posiomów absurdalnych, a pipelines i tak są puste. Nie powiem jaka to średniej
                          wielkości firma, ale nasłuchałem się na proszonym obiedzie biadolenia, że jedyny
                          posiadany obiecujący związek KUPILI. Firma utrzymuje dział chemii medycznej
                          (który urabia ręce i syntezuje, co SIĘ DA), dział modelowania molekularnego
                          (który dokuje to, co znane, zamiast szukać tego, co nowe i obiecujące), a efekt
                          jest dokładnie ZEROWY. Analityk biznesowy nie lubi skomplikowanych cząsteczek?
                          No to może powinien policzyć, ile pary idzie w gwizdek u tych moich znajomych.
                          Ale takim policzeniem nikt, tak naprawdę, nie jest zainteresowany.

                          Ja się przychylam do wypowiadanych, na razie nieśmiało, opinii, że z małych
                          cząsteczek co miało zostać znalezione, to już z grubsza zostało. Będzie się
                          niedługo trzeba przyjrzeć "large small molecule drugs", a co do problemów
                          syntetycznych i scale-up, to chyba lunarosa już podała rozwiązanie: biosynteza.
                          Albo może ekspresja odpowiednych enzymów i katalizowana nimi synteza, być może
                          połączona z prostą chemiczną modyfikacją. To by było rozwiązanie na jakieś 20
                          najbliższych lat. A potem? Potem pewnie się przyjrzymy enzymom syntezującym
                          takie wyuzdane cząsteczki i nauczymy projektować takie enzymy, które zsyntezują,
                          co się zamarzy.
                          • ex-rak Re: stypendia Postdoc 21.03.08, 00:44
                            Tak, tylko, ze lek jest niestety tez produktem komercyjnym. Musi w
                            sumie sie koszt jakos zwrocic i tutaj wchodzi aspekt biznesowy.

                            Zawsze najlepiej jest byc "best in class", pod warunkiem, ze nie
                            jest sie 20 lat za konkurencja albo na rynku jest juz 20 tanich jak
                            barszcz generykow itd. Jakos na razie dzialania aspiriny czy nawet
                            nie tak starej viargy nikt nie stara zastapic infuzjami preparatow
                            bialkowych. Ale w obszarach, ktorych tanie, male molekuly jeszcze
                            nie zawladnely albo z ktorymi sobie kiepsko radza, jest miejsce dla
                            bardziej skomplikowanych struktur (np. onologia, MS).

                            Dla analitykow mniejsze znaczenie struktura ma czasteczki, ale
                            analiza rynku, znajomosc tego co robi i gdzie jest konkurencja,
                            finansowa wydolnosc funduszy zdrowia itd.

                            Co do "biologicals" to nie sa niesmiale opinie. Na pewno maja wielka
                            przyszlosc. Nauka idzie do przodu. To co bylo 10 lat temu prawie
                            niemozliwe, teraz jest rzecza normalna.
                            Duzy przemysl farmaceutyczny juz od kilku lat sie przestawia na to
                            co od wielu lat robi biotech, czyli duze czasteczki. AZ ostatnio na
                            Medimmune wylozyla 15 miliardow US. Merck od jakis 7 lat podkupuje
                            male firmy np. Rosetta, Sirna. Biologicals zaczynaja odgrywac coraz
                            wieksza role w portfolio. A jak przychodzi do zwolnien to pod noz
                            ida "small molecules". Mysle, ze to troche taka strategia "duzego"
                            przemyslu. Czeka, az sie cos konkretnego wykluje i pozre tylko tych,
                            ktorym sie udalo, a jesli nie to sam zostanie pozarty.

                            • ex-rak Re: stypendia Postdoc 21.03.08, 01:17
                              jeszcze przed snem i wyjazdem dodam, ze biologicals nie sa wolne od
                              tksycznych efektow ubocznych. Przykladem nie bedzie znany przypadek
                              testow I fazy przeciwcial monoklonalnych. Bylo to jakies dwa lata
                              temu w Londynie. Efekt byl piorunujacy. Ledwo ich odratowali.

                              Inny przyklad: Rituximab

                              Serious adverse events, which can cause death and disability,
                              include:[9]

                              Severe infusion reactions
                              Cardiac Arrest
                              Tumor lysis syndrome, causing acute renal failure
                              Infections
                              Hepatitis B reactivation
                              Other viral infections
                              Progressive multifocal leukoencephalopathy (PML)
                              Immune toxicity, with depletion of B cells in 70% to 80% of patients
                              with non-Hodgkins lymphoma
                              Pulmonary toxicity[10]

                              Teoria teoria, a w praktyce....


                              • kot.behemot Re: stypendia Postdoc 21.03.08, 01:46
                                Rituximab, jeśli dobrze rozumiem mechanizm, to nie kwestia przypadkowego
                                oddziaływania cząsteczki na niepożądany receptor, tylko kwestia wyboru
                                "targetu", który odpowiada nie za jeden konkretny mechanizm biologiczny, tylko
                                za całe spektrum. Jak się pakują w zbyt skomplikowany mechanizm, to się można
                                przejechać (czyli na poziomie molekularnym lek się wiąże dokładnie tak, jak
                                powinien, ale modululowany mechanizm odpowiada za więcej rzeczy, niż byśmy chcieli).
                            • kot.behemot Re: stypendia Postdoc 21.03.08, 01:39
                              Moje nieśmiałe opinie nie dotyczą biofarmaceutyków. Dotyczą "large small
                              molecules", czyli związków gdzieś pomiędzy małymi cząsteczkami a
                              biofarmaceutykami. Te związki to pewien ewenement: są znane od dawna, ludzie za
                              nie Noble dostawali, są używane jako leki, ale jeży sie na nie (i udaje, że nie
                              istnieją) zarówno obóz "small molecules", jak i biofarmaceutyków, z kompletnie
                              zaprzeczających sobie powodów (tu się przypomina kawał o rabinie, trzech
                              uczniach i racji).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka