kardla 11.03.14, 11:56 Ktoś coś wie? Bo z artykułu wynika, że sprawa jest dosyć oczywista. wyborcza.pl/1,75248,15600664,Dyscyplinarka_dla_prorektora_UMCS___Jestem_meczennikiem_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
spokojny.zenek Re: Prawniczy mobbing 11.03.14, 12:03 Nie dubluj wątków, zwłaszcza z nieadekwatnym tytułem. Odpowiedz Link
kardla Re: Prawniczy mobbing 11.03.14, 12:06 łoj. Wybaczcie. Nie zauważyłam że gdzieś indziej to zostało podlinkowane. Ale co ty masz do tytułu wątku, to już nie rozumiem... Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: Prawniczy mobbing 11.03.14, 12:10 Gdyby któryś z aktorów tej hezy był geologiem to ochoczo napisałabyś o "geologicznym mobbingu"? Odpowiedz Link
kardla Re: Prawniczy mobbing 11.03.14, 12:19 To zależy. Jeżeli jakiś geolog mobbingowałby swoją prywatną sprzątaczkę lub ogrodnika, to wtedy NIE. Ale jeżeli cała rzecz działaby się na wydziale geologii i dotyczyła geologicznych stołków i polityki wydziałowej. To odpowiedź brzmi: TAK. :) Odpowiedz Link
charioteer1 Re: Prawniczy mobbing 11.03.14, 13:21 CytatPostępowanie dyscyplinarne wobec prorektora teoretycznie prowadzi minister nauki. - Na razie nie zdecydowałem, czy skieruję do niej tę sprawę - mówi prof. Michałowski, rektor UMCS. - Te zarzuty wcześniej w rozmowach ustnych potwierdzali inny pracownicy katedry. Sprawa jest analizowana i nie mam nic więcej do dodania. Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,15600664,Dyscyplinarka_dla_prorektora_UMCS___Jestem_meczennikiem_.html#ixzz2veh5EaO7 Wyglada na to, ze rektor chce zamiesc sprawe pod dywan. Takie sprawy nie sa oczywiste i wyjasnienie, kto komu i co zrobil nie jest proste. Jezeli Mojak twierdzi, ze byl mobbingowany, to moze byc prawda. Jezeli sam niezbyt madrze sie zachowywal, dajac podstawy do oskarzen o mobbing, to moze byc druga strona medalu. Po pierwsze, przeciwdzialanie mobbingowi we wszelkich postaciach jest obowiazkiem pracodawcy, czyli do obowiazkow rektora nalezy wyjasnienie tej sprawy. Jezeli rektor jest do tego niezdolny, sprawa powinien zajac sie sad. Stad wynajecie przez prorektora kancelarii adwokackiej jest w pelni zrozumiale. Po drugie, prawo prawem, a w systemie szkolnictwa wyzszego i nauki nie ma zadnych instrumentow, ktore pomoglyby w rozwiazywaniu tego rodzaju konfliktow. Ktokolwiek czuje sie poszkodowany, moze pisac do ministra w nadziei, ze minister skieruje sprawe do Rady Etyki przy PAN. Odpowiedz Link