nieprzekonany
14.03.14, 09:56
Na blogu ProfPed sliwerski-pedagog.blogspot.de/2014/03/przedwczesna-strata-w-srodowisku.html pojawiła się kolejna nekrologowa wiadomość (chyba 3 w ostatnim czasie), i to wyzwoliło we mnie pytanie - czy są może jakieś badania, analizujące wiek i śmiertelność naukowców w Polsce (i jak to wygląda na świecie?)
Na mojej uczelni na ponad kilka tysięcy naukowych pracowników (licząc z doktorantami) co chwila są świeże nekrologi i wspólne spotkania na kilku pobliskich cmentarzach. Niestety za często.
I co ciekawe, mam wrażenie, że najczęstszy spośród zgonów jest przypadek, że po uzyskaniu stopnia doktora habilitowanego, kolejnym etapem awansu jest uroczystość z udziałem władz rektorskich na cmentarzu. Jak po habilitacji uda się ustabilizować zdrowie, to potem dożywa się wieku okołoemerytalnego.