Dodaj do ulubionych

Tonący brzytwy się chwyta

11.07.14, 22:27
Tekst linka

Proponuję pójść o krok dalej: zaproponować wolnego słuchacza kończącym gimnazjum - po 3 latach, jak zrobią maturę zaliczy się im 3 lata hurtem i będą tylko musieli napisać pracę.

Rozczula mnie też dziewuszka, która ma słabą wyobraźnię:

CytatJeśli ktoś nie zdał matury, nie wyobrażam sobie, że zda egzaminy na poziomie uniwersyteckim

Na polskich uczelniach dzieją się od dawna takie rzeczy, które nie śniły się filozofom. Przekraczamy granice poznania:)
Obserwuj wątek
    • petrucchio Re: Tonący brzytwy się chwyta 11.07.14, 22:56
      flamengista napisał:

      > Proponuję pójść o krok dalej: zaproponować wolnego słuchacza kończącym gimnazju
      > m - po 3 latach, jak zrobią maturę zaliczy się im 3 lata hurtem i będą tylko mu
      > sieli napisać pracę.

      Następny krok to będą łapanki na ulicach: uniwersytecka suka zajeżdża z piskiem opon, blokując ulicę; tyraliera adiunktów zgarnia przypadkowych młodych ludzi i wlecze ich do dziekanatów, gdzie wystawiane są protokoły egzaminów dyplomowych, podpisywane na miejscu przez doraźne komisje, złożone z profesorów. Zanim ofiara ochłonie, ma już w kieszeni dyplom.

      > Na polskich uczelniach dzieją się od dawna takie rzeczy, które nie śniły się fi
      > lozofom. Przekraczamy granice poznania:)

      Ja na przykład przekraczam granicę Poznania co najmniej dwa razy dziennie: jadąc do pracy i wracając do domu.
      • dobrycy Re: Tonący brzytwy się chwyta 11.07.14, 23:09
        Ja to widze inaczej, jakimś alimenciarzom i prowadzącym po pijanemu
        można by na poczet wyroku zaliczać studia :-)

        petrucchio napisał:

        > Następny krok to będą łapanki na ulicach: uniwersytecka suka zajeżdża z piskiem
        > opon, blokując ulicę; tyraliera adiunktów zgarnia przypadkowych młodych ludzi
        > i wlecze ich do dziekanatów, gdzie wystawiane są protokoły egzaminów dyplomowyc
        > h, podpisywane na miejscu przez doraźne komisje, złożone z profesorów. Zanim of
        > iara ochłonie, ma już w kieszeni dyplom.
        >
        > > Na polskich uczelniach dzieją się od dawna takie rzeczy, które nie śniły
        > się fi
        > > lozofom. Przekraczamy granice poznania:)
        >
        > Ja na przykład przekraczam granicę Poznania co najmniej dwa razy dziennie: jadą
        > c do pracy i wracając do domu.
        >
        • flamengista nie ma szans 12.07.14, 09:54
          Strasbourg się upomni. Przecież to pogwałcenie podstawowych praw.
      • flamengista dobre:) 12.07.14, 09:53
        CytatJa na przykład przekraczam granicę Poznania co najmniej dwa razy dziennie: jadąc do pracy i wracając do domu.

        to powinno być waszym sloganem reklamowym.
    • ford.ka Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 00:11
      Jest też inna opcja - zdaj maturę z czegokolwiek, możesz u nas studiować:
      lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,16274269,Na_historie_przyjmuja_jak_leci__Moze_ktos_zlapie_bakcyla.html#BoxSlotI3img
      • trzy.14 Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 09:54
        ford.ka napisał:

        > Jest też inna opcja - zdaj maturę z czegokolwiek, możesz u nas studiować:

        Co w tym dziwnego? Przecież nie wymagasz, by kandydaci na filozofie mieli zdaną filozofię na maturze?

        Celem licencjackich studiów fizycznych powinno być wykształcenie studenta do poziomu dobrze rokującego na zaliczenie przez niego matury rozszerzonej z fizyki na poziomie co najmniej 50%. Nie ja to wymyśliłem i bynajmniej nie w tym roku.

      • flamengista nisko upadli 12.07.14, 09:56
        jednak mimo wszystko UMCS i KUL mają jakąś markę. To nie wyższa szkoła gotowania na gazie.

        A co do chwytania bakcyla... Większa szansa, że studenci na tych studiach podczas nieustannych imprez złapią coś innego.

        Ale to nie szkodzi, skorzystają miejscowe zoz-y na kontraktach z nfz.
        • pan.toranaga Re: nisko upadli 13.07.14, 21:38
          No, na imprezie jest nadzieja na złapanie bakcyla krętka bladego lub [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Dwoinka_rze%C5%BC%C4%85czki]Neisseria gonorrhoeae[/url]
      • trzy.14 Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 10:02
        ford.ka napisał:

        > Jest też inna opcja - zdaj maturę z czegokolwiek, możesz u nas studiować:

        Fordzie, weźmy inny przykład. Na pierwszy rok astronomii nabiera się 30 osób, studia licencjackie kończy 1. Kto kogo nabiera? I jakie znaczenie ma to, co stoi na świadectwie maturalnym każdej z tych 30 osób? System stworzony na miarę i realia lat 60-tych, może 70-tych, pęka w szwach.
        • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 20:50
          Leec ujął to inaczej: tonący brzydko się chwyta.
      • trzy.14 Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 10:10
        ford.ka napisał:

        > Jest też inna opcja - zdaj maturę z czegokolwiek, możesz u nas studiować:

        Jeszcze jeden aspekt sprawy. Rozpatrzmy trzy liczby: liczba studentów wykazywanych w sprawozdaniu dla ministerstwa (stan na koniec listopada), liczba studentów faktycznie uczęszczających na zajęcia, liczba studentów zaliczających 1. semestr. Jak porównasz te liczby, to niechybnie dojdziesz do wniosku, że treść świadectwa maturalnego nie ma żadnego znaczenia.
        • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 10:31
          Dość oczywiste, ze "wolnych słuchaczy" nigdzie się nie wykaże, bo oficjalnie będą uczestnikami jakiegoś "kursu", na pewno nie studentami.
    • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 08:46
      Kiedy przed laty pojawiło się hasło "otwarcia zawodów prawniczych", też na forach trwała licytacja:
      Po co wymagać jakiejś aplikacji, to blokowanie dostępu, powinno wystarczyć ukończenie studiów prawniczych.
      A po co prawniczych, co to za skandaliczne pomysły. Jakichkolwiek.
      Jak w ogóle można żądać ukończenia studiów. Niech wystarczy matura a rynek sam oceni.
      Dlaczego matura? Każdy powinien mieć prawo wykonywania dowolnie wybranego zawodu. Korporacje się bronią!
      • flamengista ale to jednak coś innego 12.07.14, 10:01
        na naszych oczach wyższe wykształcenie staje się "śmieciowe" i nic nie warte. Cały nasz wysiłek i wysiłek naszych mistrzów idzie na marne.

        Ja już mam do czynienia z nowymi absolwentami - z którymi współpracuję np. przy projektach unijnych. To przerażająca kombinacja kompletnej ignorancji i nieprawdopodobnej pewności siebie i samozadowolenia.

        Za 20 lat ci ludzie będą dyrektorami wydziałów, ministrami czy menedżerami w korpo.

        Nasza rola ogranicza się do "ekspertów", którzy mają "jakoś" sobie poradzić:

        Tekst linka
        • spokojny.zenek Re: ale to jednak coś innego 12.07.14, 10:23
          Dlaczego "coś innego"? To dokładnie to samo - przeświadczenie, że studia w zasadzie niczemu nie służą i niczemu nie powinny służyć. Na przykład nie powinny spełniać żadnej funkcji selekcyjnej. Matura też. Po prostu każdemu się wszystko "należy". A jeśli ktoś jest innego zdania, to "broni przywilejów". Ty na przykład bronisz swoich przywilejów i dlatego nie chcesz każdemu ocenić pracy na bdb. To dlatego zniesławiasz tych wspaniałych młodych ludzi takim postem, jak ten, na który tu odpowiadam. Przecież oni są znacznie lepsi od Ciebie - mają wiedze "praktyczną" a nie taka teoretyczną i oderwaną od życia jak Ty, mają skilsy, które dla Ciebie sa niedostępne, rozumieją współczesny świat a Ty już jesteś na to za stary. No i języki - przecież oni znają biegle po kilka języków a Ty co?
        • sendivigius Re: ale to jednak coś innego 12.07.14, 14:48
          flamengista napisał:


          > Ja już mam do czynienia z nowymi absolwentami - z którymi współpracuję np. przy
          > projektach unijnych. To przerażająca kombinacja kompletnej ignorancji i niepra
          > wdopodobnej pewności siebie i samozadowolenia.
          >
          > Za 20 lat ci ludzie będą dyrektorami wydziałów, ministrami czy menedżerami w ko
          > rpo.


          To oni cie beda leczyc i to oni ci wylicza emeryture. Taki bedzie rachunek za "doaganianie i wyprzedzanie" Ameryki, tym razem we wspolczynniku scholaryzacj. Nigdy wam mowili ze nie ma "free lunch" ?
      • pan.toranaga Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 21:49
        >Po co wymagać jakiejś aplikacji, to blokowanie dostępu, powinno wystarczyć ukończenie studiów prawniczych.

        A po co studiów w ogóle? w XIXwiecznej USA normalny kandydat na adwokata po nauczeniu się pisać i czytać szedł do praktykującego adwokata i najpierw nosił listy, potem przepisaywał pozwy, aż wreszcie otwierał własną praktykę. W wtedy to była sprawiedliwość, nie to co teraz.
        Daję duży emoktikonek :) bo na tym forum najgłupsze myśli bywają wypowiadane z całą powagą, więc moznaby pomyśleć że ja tak na serio.
        • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 08:42
          No a - jak wiadomo - XIX-wieczne USA to był szczyt rozwoju cywilizacji ludzkiej i najlepszy z możliwych ustrojów. Dzisiaj tez tak wszędzie powinno być.
    • spokojny.zenek Tilt / Tomasz Lipiński 12.07.14, 09:01
      We własnym domy trudno być prorokiem
      Ale mówię to co wiedzę ze swych okien
      I nie chcę was straszyć zobaczycie sami
      Że najciekawsze dopiero przed nami
      • chilly Ale to chyba dobrze... 12.07.14, 11:05
        ... świadczy o uczelni? W końcu, to Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Czegoś Tam.
        • spokojny.zenek Re: Ale to chyba dobrze... 12.07.14, 11:10
          Pomysł jest nad wyraz sprytny. Przecież oni nie przyjmują tych ludzi na studia. Oni dla nich robią KURS. Na studia przyjmą, gdy tamci zdadzą za rok maturę. Wtedy zaliczą im przedmioty z tego KURSU na poczet pierwszego roku.
          • zitterbewegung Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 15:07
            A to spryciarze, jak to sie w polskim szkolnictwie wyzszym kombinuje nad wyraz i na granicy pojęcia!

            Oh, wait, Amerykanie maja to nawet sformalizowane en.wikipedia.org/wiki/Advanced_Placement

            A jakie jaja odchodzą w Community Colleges! To jest dobre porównanie do WSPiA, i niech każdy ma własną markę.

            Na najlepszym wydziale matematycznym i informatycznym w Polsce licealisci dosc czesto sa wolnymi sluchaczami i jak sie dostana na studia to maja zaliczane to co sobie pozdawali, czesto potem dostaja indywidualne tutorowane toki i wychodza na naukowcow, znam szereg takich przypadkow. Pomijajac ze w UK 17-letni student to codziennosc, nota bene tak jak na Ukrainie
            • spokojny.zenek Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:11
              Tak, drogi ruchu drżący. Ci kandydaci z Lublina z pewnością w niczym nie ustępują licealistom z "piątki" chadzajacym na studia na ów najlepszy wydział. A jeśli dostaną tutorowane toki to z pewnością będą z nich wybitni naukowcy. W wyższym odsetku, niż ci z miasta K.
              • zitterbewegung Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:17
                Tu akurat bylo o UW. ÓJ daleko od lpeszosci nawet nad samym soba. Ale jak napisalem, porownania nie ma, a jest z Community College, gdzie takie stódiowanie jest /regułą/.
                • spokojny.zenek Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:20
                  Bez matury można studiować także w niektórych nieodległych krajach, na niektórych kierunkach. Tylko co z tego?
                  • zitterbewegung Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:24
                    No nic wlasnie, tak jak w tym watku chyba.
                    • spokojny.zenek Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:43
                      zitterbewegung napisał:

                      > No nic wlasnie, tak jak w tym watku chyba.

                      Fatum, panie. I konieczność historyczna.
                      A kto próbuje protestować - wywieziemy go na śmietnik historii.
                • zitterbewegung Re: Ale to chyba dobrze... 14.07.14, 16:22
                  I nie z dęytego lyceum, a pociągiem z Otwocka np. (znam), takzesamo te indywidualne toki, w miescie K. to rzeczywiscie polowa z piatki, a polowie z tej polowy powtarzaja sie nazwiska rodow uzdolnionych z urodzenia, w miescie W. nie spotkalem sie z taka grupa.
    • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 20:19
      Ajak zda egzaminy, to tez jest problem?

      Wg mnie problem nie polega na tym,ze sie przyjmuje bez zdanej matury. Problem polega na tym, co sie z tymi studentami pozniej robi. Bo ja podejrzewam, ze sie bedzie ich przpychac. Gdyby uczuciwie zdawali ucszciwe egzaminy, to niech ida i bez matury.
      • dobrycy Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 20:59
        dala.tata napisał:

        > bedzie ich przpychac. Gdyby uczuciwie zdawali ucszciwe egzaminy, to niech ida i
        > bez matury.
        >


        Niby prawda, ale jak w dalszym ciągu tak szybko będzie szła degradacja wymagań, to będziemy w końcu przyjmować takich którzy nie umieją sie podpisać (bo takich co nie umieją tabliczki mnozenia to już przyjmujemy)
        • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 21:42
          No ale zadaj sobie pytanie, co jest wazniejsze. To, zeby spelnic wymagania wstepne czy moze to, zeby student spelnil wymagania stawiane studentom. Wg mnie wazniejsze jest drugie.

          Oczywisxie, ja rozumiem, ze wymagania wstepne sa wazne, szczegolnie na niektorych kierunkach. Jednak wezmy sobie hipotetyczna, choc wcale nie z kosmosu sytuacje, w ktorej biznesmen po zawodowce, ktory zatrudnia kilka osob i radzi sobie niezle, stweirdza, ze jemu jednak sa potrzebne studia. Chce wyplynac na szerokie wody. I my mu bedziemy kazac mature zdawac? Przeciez to absurd.

          Ja widze roznice miedzy, powiedzmy, 30paroletnim biznesmenem z doswiadczeniem zawodowym, a 19latkiem, ktory nie zdal matury. I w wypadku tego drugiego wcale nie upieralbym sie. Pewnie mature powinien miec. Jednak w wypadku biznesmena? Przyjalbym go natychmiast bez matury.
          • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 08:47
            dala.tata napisał:

            > No ale zadaj sobie pytanie, co jest wazniejsze. To, zeby spelnic wymagania wste
            > pne czy moze to, zeby student spelnil wymagania stawiane studentom.

            To pytanie jest źle postawione. Nie chodzi o wymagania stawiane studentom lecz o takie, które powinno się studentom stawiać. A tu odpowiedź jest jasna - przytłaczająca większość z takich kandydatów nie jest w stanie takich wymagań spełnić.
            Nie sztuka obniżać w nieskończoność te wymagania.

          • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 10:52
            dala.tata napisał:
            > Ja widze roznice miedzy, powiedzmy, 30paroletnim biznesmenem z doswiadczeniem zawodowym, a 19latkiem, ktory nie zdal matury. I w wypadku tego drugiego wcale nie upieralbym sie. Pewnie mature powinien miec. Jednak w wypadku biznesmena? Przyjalbym go natychmiast bez matury.
            Kryteria przyjęc na studia nie mogą być ustalane indywidualnie i zależeć od widzimisię dala.taty.
            • dobrycy Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 12:56
              Jaki jest pożytek z 19 latka chyba że jest synem premiera ?
              Natomaiast taki biznesmen może wkręcić człowieka do rozmaitych
              fruktów i pewno o to dali chodzi ;-)

              chilly napisał:

              > dala.tata napisał:
              > > Ja widze roznice miedzy, powiedzmy, 30paroletnim biznesmenem z doswiadcze
              > niem zawodowym, a 19latkiem, ktory nie zdal matury. I w wypadku tego drugiego w
              > cale nie upieralbym sie. Pewnie mature powinien miec. Jednak w wypadku biznesme
              > na? Przyjalbym go natychmiast bez matury.
              > Kryteria przyjęc na studia nie mogą być ustalane indywidualnie i zależeć od wid
              > zimisię dala.taty.
              • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 13:13
                Takich ludzi nam trzeba, co nie dala?
              • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 17:13
                Nie do konca. Ja po prostu mysle, ze polskie uczelnie przypisuja zbyt wiele uwagi certyfikacji, odrzucajac np.doswiadczenie zawodowe.nie iwdze tez zadnych powodow, by kryteria przyjecia na studia byly elastyczne i zalezaloy np.od doswiadczenia zawodowego. Zreszta rymek dojrzalych ludzi, ktorzy moga byc studentami nadal jest wg mnie nietkniety. A niedawny watek, czy 30 latek moze byc na dziennych, swietnie ookazuje nastawienie uczelni i studentow. Absurd? Absurd. Ale kolega chilly chce kryteriow, bo kryteria dobre sa.

                Ale teraz zrozumialem, o co chodzi, czytaja post chillego. Chodzi o to, zeby bylo trudno i dostojnie, zeby kolega chilly mogl sie dowartosciwoac. Nie chodzi o to, zeby umiec, chodzi o to, zeby porobic przysiady i przykuce. Po co? Po nic, ale skoro mozemy kazac, to kazemy.
                • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 17:57
                  Kolega chilly po prostu uważa, że wszędzie tam, gdzie jakieś dobro jest reglamentowane i nie wszyscy mogą je otrzymać (np. studia stacjonarne na stomatologii we Wrocławiu - bodajże 56. kandydatów na miejsce), potrzebne są jasne reguły przyjęć. Pozwalające np. odrzucić brunetów a przyjąć blondynów o wzroście powyżej 185 cm (tu do ustalenia - w zależności od liczny kandydatów). Ale nawet ci blondyni muszą spełniać jakieś podstawowe warunki - np. umieć czytać i pisać (czyli 30% poziom dzisiejszej matury na poziomie podstawowym). I to nawet wtedy, gdy zamierzają studiować niestacjonarnie, płacąc czesne. Wciąż jeszcze nie mamy jakiejś sytuacji wyjątkowej, jak to było np. po wojnie.
                  • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 19:23
                    teraz nie mowimy o stomatologii ale o studiach, na ktore nie ma chetnych.

                    i twoje redukowanie do absurdu jest fajne, ale nie bardzo fajne. rozumiem jednak e nie masz nic wiecej do powiedzenia.
                    • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 16:05
                      Przypomnę, że wątek zaczął się od studiów w zakresie przedsiębiorczości i administracji, na które wciąż jeszcze jest sporo kandydatóów (choć zapewne nie tylu, ilu mogłaby i chciałaby przyjąć uczelnia). To po pierwsze. A po drugie - zamierzasz corocznie ustalać kryteria przyjęć w zależności od liczby kandydatów? To nie zapomnij o modyfikacjach w trakcie rekrutacji - na wypadek, gdyby prognozy miały się nie sprawdzić.
                      • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 16:12
                        chilly napisał:

                        > Przypomnę, że wątek zaczął się od studiów w zakresie przedsiębiorczości i admin
                        > istracji

                        Przypomnę, że w zalinkowanym wątku jako żywo nic nie ma o tym, o jakie studia chodzi.
                        • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 17:48
                          ?
                          "Miałeś pecha na maturze? Wciąż możesz zapisać się na studia!"- takim hasłem reklamuje się Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie proponując maturzystom, którzy oblali egzamin dojrzałości, rozpoczęcie studiów w charakterze wolnego słuchacza, możliwość zaliczenia egzaminów, a po zdanej maturze słuchacze mają zostać wpisani na listę studentów II roku.
                          • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 18:24
                            No i gdzie w tym fragmencie jest mowa o kierunku studiów? Jest nazwa szkoły, zbudowana jak większość tego typu nazw tego typu szkół. Czy gdyby takie ogłoszenia dał SWPS to znaczyłoby to, że chodzi o kierunek psychologia społeczna? A jeśli UJ to co? Jagiellonizm?
                            • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 15.07.14, 09:35
                              spokojny.zenek napisał:
                              > No i gdzie w tym fragmencie jest mowa o kierunku studiów? Jest nazwa szkoły, zb
                              > udowana jak większość tego typu nazw tego typu szkół.
                              Spokojnie, zenku. Proponuję abyś zasięgnął informacji u źródła. Może się okazać, że sprawa dotyczy wszystkich kierunków, przez co nasza dyskusja stanie się bezprzedmiotowa.
                              • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 15.07.14, 13:42
                                Mam ciekawsze rzeczy do roboty :-)
                                • ford.ka Re: Tonący brzytwy się chwyta 15.07.14, 20:18
                                  Bo nie ma jak research... Ale przecież gdyby ktoś sprawdził, o co chodzi, nie było takiej pięknej dyskusji:

                                  www.wspa.pl/uczelnia/aktualnosci/2014-07-08_letnia_akademia_maturzysty -

                                  Nie zdałeś matury z matematyki? Nic straconego - my Ci pomożemy!
                                  "Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie zaprasza na przyspieszony kurs z matematyki, dla osób, które zamierzają w sierpniu przystąpić do poprawkowego egzaminu maturalnego."
                                  • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 15.07.14, 23:05
                                    Nie byłoby? Czyli to wszystko o całym roku "kursów odpowiadających tym na pierwszym roku", o późniejszym zaliczaniu tego jako pierwszego roku z razie zdania ZA ROK matury i tak dalej to były wymysły dziennikarza?
                • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 17:59
                  dala.tata napisał:

                  > Nie do konca. Ja po prostu mysle, ze polskie uczelnie przypisuja zbyt wiele uwa
                  > gi certyfikacji, odrzucajac np.doswiadczenie zawodowe

                  W przypadku tych oblanych maturzystów przyjmowanych na kurs dziwnie przypominający pierwszy rok studiów "doświadczenie zawodowe" jest bez wątpienia powalające.

                  > Ale teraz zrozumialem, o co chodzi, czytaja post chillego. Chodzi o to, zeby by
                  > lo trudno

                  Tak. Przyjmowanie każdego kto się rusza ( a dno niżu jeszcze przed nami) to rzeczywiście jest baaaardzo trudno. Trafiłeś w samo sedno.


                  • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 19:25
                    dlatego tez napisalem, ze widze ronice miedzy 30letnim biznesmenem a 19latkiem, rozmiem, ze nie zauwayles.

                    tyle, ze to wy lubicie dramatyzowac. ten hipotetyczny 30latek po zawofdowce z frima tez jest taki, co sie tylko rusza?
                    • spokojny.zenek Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 20:34
                      dala.tata napisał:

                      > dlatego tez napisalem, ze widze ronice miedzy 30letnim biznesmenem a 19latkiem,
                      > rozmiem, ze nie zauwayles.

                      Jeszcze by tego brakowało :-))


                    • podworkowy Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 20:46
                      jako odwieczny wróg matury jestem z Panem:)
                      • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 15.07.14, 09:33
                        Więcej spokoju proszę. Na moim uni jest obecnie średnio 1,5 kandydata na miejsce. I nawet jeśli na pewne kierunki brakuje chętnych, to jestem dziwnie spokojny o nabór. Przynajmniej w tym roku.
                        Nie wiadomo, jak będzie z niestacjonarnymi (niezbędnymi ze względu na szczupłość dotacji ministerialnej). Ale i tutaj kilka popularnych kierunków pozwoli żyć innym.
            • dala.tata Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 17:06
              Oh absolutnie, powinny byc ustalone ustawa i dekretem prwzydenckim, zeby mialy stosowna wage.
              • charioteer1 Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 17:55
                dala.tata napisał:

                > Oh absolutnie, powinny byc ustalone ustawa i dekretem prwzydenckim, zeby mialy
                > stosowna wage.

                Faktycznie, kryteria przyjec na studia pierwszego stopnia sa w tej chwili urzedowo ustalone. Problem jest czysto akademicki w sytuacji, gdy miejsc na studiach jest wiecej niz kandydatow, ale w sytuacji odwrotnej moge sobie bez najmniejszego wysilku wyobrazic najrozniejsze naciski, ze kogos nalezy przyjac na studia, poniewaz lezy w tym najwyzej pojmowany interes instytucji, oraz uniwersytet sie zawali, jezeli ten akurat kandydat obleje egzamin wstepny, czy rozmowe kwalifikacyjna. Been there, seen that.
          • pisiarz Re: Tonący brzytwy się chwyta 16.07.14, 09:20
            dala.tata napisał:

            > Ja widze roznice miedzy, powiedzmy, 30paroletnim biznesmenem z doswiadczeniem z
            > awodowym, a 19latkiem, ktory nie zdal matury. Jednak w wypadku biznesmena? Pr
            > zyjalbym go natychmiast bez matury.
            >

            Jeżeli ów trzydziestoparoletni byzmesmen chce skończyć studia, to dla niego zrobić maturę eksternistycznie to tyle, co puścić bąka. Jeżeli zaś wymaga to więcej wysiłku, to może jednak nie powinien na te studia iść? Chyba lepiej, żeby były jasne i oczywiste kryteria przyjęć na studia, nawet jeśli z tego powodu raz na pięć lat (bo chyba aż tak wielu trzydziestoletnich byzmesmenów, co sobie "chcą postudiować" nie ma...) ktoś będzie musiał "zmarnować" dwa dni życia i napisać tę maturę, chociaż mu się nie zbyt chce...
        • bednarek1111 Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 21:44
          Sęk w tym, że system edukacji jest krzywdzący dla wielu osób, które mają uzdolnienia w dziedzinach, które nie są szczególnie wyróżniane w szkole. Wiele talentów nie ma szans, aby w ogóle się ujawnić. Matura czy egzamin gimnazjalny to naprawdę egzamin, którego wynik jest splotem wielu czynników: od tego, jak człowiek radzi sobie ze stresem, emocjami, po faktyczne umiejętności czy wiedzę. Ważniejsze od tego, by wiedzieć COŚ jest wiedzieć jak to COŚ znaleźć.
          • nullified Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 22:09
            każdy egzamin sprawdza odpornośc na stres ;)
            co gorsza - w zasadzie - każdy egzamin sprawdza tylko jedną umiejętnośc: "zdolność zdania tego własnie egzaminu". Straszne, prawda? ;)

            Co wy się tak przejmujecie, nie nalezy tracić nadziei jak pfg, przecież jest tyle obiecujących kierunków studiów:
            www.edulandia.pl/Studia/56,109871,16308707,Nietypowe_studia_podyplomowe.html
            "A poza tym" ja już wiem skąd to wszystko, i Chazan i Hartman i "kujrs magisterski z obierania marchewki". Wszystko przez TEN (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,16313246,Superksiezyc_swieci_dzis_na_nocnym_niebie_na_calej.html) księżyc!
            • dobrycy Re: Tonący brzytwy się chwyta 12.07.14, 22:43
              zapomniałeś o takim po którym na pewno sie gdzies znajdzie prace
              en.wikipedia.org/wiki/Hamburger_University
              (tak, tak Sendi ma racje, w Ameryce wszystko jest lepsze)



              nullified napisał:

              > każdy egzamin sprawdza odpornośc na stres ;)
              > co gorsza - w zasadzie - każdy egzamin sprawdza tylko jedną umiejętnośc: "zdoln
              > ość zdania tego własnie egzaminu". Straszne, prawda? ;)
              >
              > Co wy się tak przejmujecie, nie nalezy tracić nadziei jak pfg, przecież jest ty
              > le obiecujących kierunków studiów:
              > www.edulandia.pl/Studia/56,109871,16308707,Nietypowe_studia_podyplomowe.html
              > "A poza tym" ja już wiem skąd to wszystko, i Chazan i Hartman i "kujrs magisterski z obierania marchewki". Wszystko przez TEN (wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/5,114944,16313246,Superksiezyc_swieci_dzis_na_nocnym_niebie_na_calej.html) księżyc!
              >
    • trzy.14 Re: Tonący brzytwy się chwyta 13.07.14, 22:53
      Jedni może i toną, za to inni znakomicie pływają.

      https://pedagogika.chat.edu.pl/wp-content/uploads/sites/4/2014/06/prof_sliwerski_hc_zd1.jpg
      • chilly Re: Tonący brzytwy się chwyta 14.07.14, 16:07
        No, to koniec tych śmichów-chichów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka