flamengista
30.11.14, 09:02
Tekst linka
O ile ignorancja naszych studentów może śmieszyć (kartę Polaków posiada zdecydowana mniejszość Ukraińców, większość płaci za swoje studia) to jednak problem językowy istnieje.
Nie chodzi tu tylko o brak znajomości polskiego. Chodzi o brak znajomości języków obcych, w tym przede wszystkim angielskiego.
Żebym tylko nie został źle zrozumiany: ja się bardzo cieszę z masowego napływu Ukraińców. Reperują nasz budżet nadwątlony niżem, umiędzynarodawiają uczelnię. Są też bliscy nam kulturowo i na ogół bardzo pracowici.
Natomiast jak zwykle nikt nie przygotował się na nagły zalew fali cudzoziemców na polskich uczelniach. Tu obowiązkiem powinien być rok intensywnej nauki języka polskiego lub angielskiego w ramach studiów.
Zdarzają się bowiem sytuacje, że student zna wyłącznie rosyjski, albo jeszcze lepiej - ukraiński. Jeśli byłaby to stała tendencja, to uczelnia może oczywiście rozważyć kursy dokształcające dla nas - wykładowców. Ale raczej dla Ukraińców korzystniej byłoby się nauczyć dobrze angielskiego - skoro chcą potem jechać dalej na Zachód.
Jak to u Was wygląda? Bo u mnie 1/3 kierunku na 1 roku to są Ukraińcy.