Dodaj do ulubionych

nowa inicjatywa

16.02.15, 15:56
www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rzad-zaplaci-za-zagraniczne-studia-student-odpracuje,nId,1672960#utm_medium=frame&utm_campaign=wyrzucenie_z_ramki&utm_source=www.wykop.pl
Obserwuj wątek
    • megaborsuk2000 Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 16:02
      Brawo, wygląda to na kapitalny pomysł! Dzięki za info. Szkoda, że za moich czasów tak nie było...
      • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 16:47
        Dostalbys sie na Ivies?

        Ciekawe jak to sie bedzie miec do diamentowego grantu, adresowanego do tej samej grupy 100 osób. Ciekawe czy duzo rezygnowalo z diamentowego dla wyjazdu i stad sie pojawil ten pomysl, bardzo dobry zreszta, rzad wystepuje jak typowa organizacja stypendialna jakich u nas nie ma a wszedzie indziej sa, dodatkowo system musi byc nie najgorszy, skoro po naszych licencjackich tyle to a tyle osob sie dostalo na ten rok-dwa magisterskich w ivies, oglosi w prasie ministerstwo.

        Jeszcze to, ze magisterium jest w zasadzie opcja doktoranckich niz stand alone, Cambridge nawet nie ma takiego stopnia w scislych, tylko certyfikat zaliczenia Part-III of mathematical tripos.
        • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:28
          A propos - czy ktoś się orientuje, jak można dostać Diamentowy Grant?

          Na zdrowy rozum jedyny sposób, to parzenie kawy profesorowi w zamian za wpisanie na listę autorów publikacji. O jakim dorobku naukowym - w tym pracach przyjętych do druku - można mówić w stosunku do studentów studiów licencjackich??? Ledwo lizną postaw mechaniki kwantowej (2. rok), a już rozkminiają zawiłości plazmy kwarkowo-gluonowej? I to w okresie największego zap... na studiach? A jeśli nie decyduje dorobek naukowy, to co - udział w spartakiadzie Armii Zaprzyjaźnionych, szefowanie studenckiemu kołu naukowemu czy może zawody łucznicze?

          Ktoś ma może głębszą wiedzę w tym temacie?

          • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:29
            I jeszcze jeno - kto pisze wnioski o takie diamentowe granty? Nieopierzony (!) adept (!) mechaniki kwantowej? Wolne żarty!

            • piotrek-256 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 23:57
              Proszę bardzo, chyba się nie ubiegał o diamentowy grant bo idzie normalnym trybem (może był za stary).
              Tomasz Kociumaka
              Liceum
              Olimipada matematyczna
              1 finalista
              2 razy laureat
              Olimpiada Międzynarodowa Srebrny Medal 2009
              Olimpiada informatyczna
              2 razy laureat.
              Olimpiada Międzynarodowa Złoto 2009

              Studia
              Udane starty w Mistrzostwach Polski w programowaniu zespołowym 3 miejsce
              i 2 razy drugie.

              Lista publikacji jest za długa:
              dblp.dagstuhl.de/pers/hd/k/Kociumaka:Tomasz.html

              Przy czym w 2012 to już był dorobek istotnie powyżej zera.

              Nie chce mi się szukać dalej takich ludzi, ale oni są.

              • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:11
                "Dept. of Mathematics, Computer Science and Mechanics, University of Warsaw, Warsaw, Poland"

                Do tego alfabetyczna kolejność autorów, czyli student na "K" często bywa na początku.

                Oznacza to, że mamy chociaż jeden porządny wydział, którego pracownicy włączają studentów w prace badawcze. Brawa dla tego wydziału!

                • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:16
                  Do listy peanów dodam jeszcze jeden: patrząc na listę autorów nie mogę określić, kto jest szefem zakładu/katedry/instytutu. To tak można, bez opisywania szefa, po prostu publikować?
                  • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:39
                    To bylby pewnie Rytter, ale w tej dziedzinie nie ma takiej hierarchii, ludzie ze soba rozmawiaja, potem wszyscy sie dopisuja. Mnostwo innych studentow, Jakuba Pachockiego poznalem na konferencji w Berkeley, ledwo po licencjacie przyjal go Carnegie Mellon.
            • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:05
              Ja to sobie zupelnie wyobrazam, Scott Aaronson mial tyle lat, nie zeby machac od razu Heisenbergiem, czy Ewarysta Galois.
          • adept44_ltd Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:44
            cholera, no znam takiego jednego i nic nikomu nie parzył..., pisze całkiem sensowne rzeczy, zgroza..., jak powiada pfg...
            • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 23:24
              Adepcie, program szkoły średniej w zakresie matematyki kończy się gdzieś tak na XVII wieku (logarytm). Przez kilka ostatnich lat nie sięgał nawet Newtona (koniec XVII wieku), bo z podstawy programowej nawet na poziomie rozszerzonym usunięto jakiekolwiek wzmianki o ciągach, granicach, pochodnych.
              Żeby cokolwiek sensownego wyrazić w naukach ścisłych i zapewne technicznych, trzeba podgonić matematykę w okolice Maxwella (marzenie!), czyli koniec XIX wieku. Do tego dodaj choćby elementy algebry i statystyki matematycznej. Na to poświęca się jakieś dwa lata. Czy człowiek, który ledwo co opanował rudymenta gramatyki, może pisać sonety? Jeśli ten człowiek zajmuje się matematyką lub jej okolicami, to potrzebuje jeszcze co najmniej 2-3 lat, żeby nadgonić wybrane elementy matematyki XX wiecznej. Jeśli zajmuje się chemią, to musi do tej XIX-wiecznej matematyki dołożyć mnóstwo nauki w zakresie chemii (zwłaszcza że nie musiał jej zdawać na maturze...) Podobnie z medycyną. Biologią. No po prostu nie da się inaczej niż parząc kawę albo wykonując przez pół roku jakieś obliczenia czy badania doświadczalne, które doświadczony pracownik zrobi w kilka dni.

              • piotrek-256 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:06
                Program programem, a ludzie ludźmi. Są tacy którzy zaczynając studia 1 rok matematyki mają w małym palcu. Oczywiście jest ich kilku w skali kraju, ale są.
                Przy odpowiednim prowadzeniu od początku, są wstanie zacząć publikować małe rzeczy dosyć szybko.
                • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:29
                  Tak, wiem, mam syna w takiej szkole. To są dwie klasy plus kilkanaście-kilkadziesiąt pojedynczych uczniów ze szkół rozsianych po województwie. Do matematyki mają 3 nauczycieli (!).
              • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:22
                Matematyka nie jest naua zhierarchizowana wbrew temu co sie mowi. Nie potrzeba 15 lat wchodzenia po szczeblach. W wielu wypadkach wrecz sie nie da, ogarniecie geometrii algebraicznej do poziomu badawczego to przeczytanie 10000 stron co najmniej, matematyk "czyta" ze zrozumieniem gora dwie strony dziennie, to daje mniej wiecej pewnosc, ze nikt tego nie przeczytal, a jakos sie to rozwija. Paul Halmos, ktorego nie mozna posadzac o lekkodusznosc czy nowatorstwo, nalezal raczej do konserwy, w swoich radach napisal o czytaniu: "don't read it, skim it", najpierw ogarnij narracje, bibliografie, wytworz sobie obraz mentalny, zrozum zanim przeczytasz i to potem skonfrontuj, jesli warto, "don't read it, fight it". Na te piramide nie wchodzi sie u podstawy mozolnie, raczej zaczyna sie od czubka, ewentualnie zmienia piramide na niższa.
                • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:35
                  To prawa. Z tym że podstawowe pytanie brzmi - kiedy ktoś wyciąga do studenta rękę widząc w nim przyszłego naukowca, kolegę. Nie przypominam sobie, by ktoś w ten sposób potraktował mnie na studiach. Do końca studiów miałem się uczyć, zdawać kolejne egzaminy.
                  • piotrek-256 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 07:11
                    Wiesz to się powoli zmienia. Nie wiem czemu, ale coraz więcej pracuje się z młodymi.
                    • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 08:10
                      Ja się domyślam, czemu. Bywa, że na jednego magistranta przypada z 5 samodzielnych. W porywach może nawet z 10. Student to, za przeproszeniem, towar deficytowy się stał.

                      Więc gdyby ci młodzi trafili do miejsc, w których już od studentów oczekuje się zaangażowania w pracę naukową (tak, wiem, niby o to chodzi na studiach magisterskich, choć inni twierdzą, że chodzi o kasę, która idzie za studentem), i gdyby potem oni wrócili i za kilka lat przenieśli te wzorce nad Wisłę - to może nie byłyby to zmarnowane pieniądze.
                      • nieopierzony Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 08:54
                        Na doktoranckich bywa podobnie. Są wydziały, gdzie jest sporo habilitowanych, a perspektywicznych doktorantów (takich, co napiszą doktorat) niewielu. W takiej sytuacji to promotor staje się petentem, a nie doktorant. Znam przykłady żałosnej i upokarzającej walki o doktorantów przez samodzielnych. "Wspólne" pisanie tekstów to jeden z wabików dla przyszłych doktorantów.
          • nieopierzony Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:57
            Ok, to hipotetycznie wyglądać to może tak:

            Student prawa zdaje na pierwszym roku prawo konstytucyjne. Interesuje go ten przedmiot i w następnym roku zapisuje się do koła naukowego. Koło organizuje konferencje i on się zgłasza - koledzy nie odrzucają abstraktu bo to kolega. Wygłasza referat a organizatorzy przygotowują publikację pokonferencyjną. O recenzje proszą kogoś z pracowników. Czyta on wszystko i sobie myśli, że jeżeli kryterium miałaby być wartość merytoryczna to musiałby zostawić dwa teksty - nie chce jednak hamować studentów i dla uspokojenia sumienia prosi w uwagach o dopisania "rozdziału od siebie". Publikacja wychodzi. Mamy pierwszą publikację na drugim roku. Kolega poznał studentów z innych ośrodków i polubił towarzystwo - jedzie na konferencję przygotowaną przez kogoś innego w innym ośrodku. Sytuacja powtarza się i mamy kolejną konferencję z wystąpieniem i publikacją. Na 3 roku zapisuje się na proseminarium z prawa konstytucyjnego, wygłasza referat, prowadzący mówi, że jest ciekawy, daje uwagi i sugeruje publikację w czasopiśmie studenckim. Publikacja wychodzi pod koniec trzeciego roku. To przykład bardzo leniwego miłośnika prawa konstytucyjnego, który mimo swojego lenistwa na koniec trzeciego roku ma:
            - 1 artykuł w czasopiśmie naukowym
            - 2 publikacje pokonferencyjne
            - 2 wystąpienia na konferencjach
            - współorganizację konferencji
            - działalność w kole naukowym

            Dowiaduje się, że jest coś takiego jak diamentowy grant - pisze wniosek i dostaje finansowanie.
          • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 00:08
            Nie wiem szczerze, ale zglasza sie projekty, nie koniecznie dorobek. Znany mi student z dorobku mial rokrocznie pierwsze miejsca w swiatowych zawodach programistycznych a w projekcie zupelnie nowa strukture danych koherencji pamieci w systemach rozproszonych. I dostal. Na razie jest magisterka, publikacja z tego moze sie kroi, nie wiem, az tak blisko nie jestem.
          • flamengista tłumaczę 18.02.15, 08:27
            znam jednego laureata diamentowego grantu. Miałem okazję z nim porozmawiać w sytuacji towarzyskiej przez dobre pół godziny. Mówiąc wprost i nie przesadzając - facet jest genialny. Opowiadał o swoich badaniach w taki sposób, że zacząłem się zastanawiać czy sam się do nauki nadaję (mimo, że to zupełnie inna dyscyplina - humanista!). Dojrzałość, sposób wypowiedzi i wiedza - byłem pod sporym wrażeniem.

            Chłopak od 1 semestru był najlepszy na roku, udzielał się w kole naukowym, organizacji pozarządowej i Bóg wie w czym jeszcze. Profesorowie na tej uczelni w zasadzie po 2 roku nie mieli już żadnych wątpliwości, że jest to student wybitny, który trafia się raz na 3-4 lata albo i rzadziej. W dodatku temat pracy licencjackiej miał bardzo ambitny i nowatorski, pisany u zagranicznego naukowca.

            Zachęcony przez grono profesorskie napisał wniosek o diamentowy grant - samodzielnie - i go dostał.

            O ile mi wiadomo kawy nikomu nie parzył. Ale mówimy o studiach humanistycznych. Chłopak przychodząc na studia był już oczytany, do tego jest bardzo pracowity. Czy jest to do powtórzenia w naukach przyrodniczych? No nie wiem.
          • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 19:36
            trzy.14 napisał:

            > A propos - czy ktoś się orientuje, jak można dostać Diamentowy Grant?
            >
            > Na zdrowy rozum jedyny sposób, to parzenie kawy profesorowi w zamian za wpisani
            > e na listę autorów publikacji. O jakim dorobku naukowym - w tym pracach przyjęt
            > ych do druku - można mówić w stosunku do studentów studiów licencjackich??? Led
            > wo lizną postaw mechaniki kwantowej (2. rok), a już rozkminiają zawiłości plazm
            > y kwarkowo-gluonowej? I to w okresie największego zap... na studiach? A jeśli n
            > ie decyduje dorobek naukowy, to co - udział w spartakiadzie Armii Zaprzyjaźnion
            > ych, szefowanie studenckiemu kołu naukowemu czy może zawody łucznicze?
            >
            > Ktoś ma może głębszą wiedzę w tym temacie?
            >
            Zdarzają się b. dobrzy studenci. U nas może 1 - 2 na rok góra. Jak sie nie zepsują
            przez studia to jest szansa że coś zrobią. Papier też mogą napisać, czemu nie.
            Błąd który popełniasz to założenie że studia czy szkoła są po to aby czegoś nauczyć
            i bez tego sie nie da. Rzeczywistość ma się inaczej, najlepsi uczą sie sami. A ci
            co nie potrafią się uczyć w ogóle nie powinni trafić do pracy badawczej. Jednym
            z powodów rozplenienia się prof Marianów jest to że ich ktoś kiedyś za rączkę
            ciągnął w zamian za parzenie kawy, i to jedyny model który znają. Więc jak
            zdarza się zdolny to go trzeba przeczołgać a najlepiej wyrównać do poziomu tła.
            Nauczyć myśleć.


          • adamant.eus Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:17
            Jako laureatka jednej z poprzednich edycji poczułam się wywołana do odpowiedzi:) Od dłuższego czasu podczytuję forum, ale piszę dopiero teraz.
            Nie wiem jak zrobili to inni, natomiast ja w momencie składania grantu miałam pięć recenzowanych publikacji, z czego trzy pierwszoautorskie (wszystkie z IF). Pozostałej makulatury nie liczę. Staże, praktyki, konferencje też się znalazły. Brak działalności na rzecz dobra wspólnego:)
            Nie uważam się wybitną osobę. Natomiast dość późno zdecydowałam się na wybrany kierunek studiów, a wcześniej moją pasją było zupełnie coś innego. Dlatego też posiadam umiejętności które okazały się bardzo przydatne, a jednocześnie niespotykane wśród pracowników naukowych mojej uczelni. Stąd dość szybko zaczęłam pomagać realnie w badaniach. Początkowo była to dla mnie po prostu odskocznia od rutyny studiów, a potem przerodziło się to w pewien rodzaj pasji.
            Wniosek o grant napisałam zupełnie sama - ale w momencie kiedy to robiłam miałam już całkiem spore jak na studentkę doświadczenie.
            Natomiast muszę powiedzieć, że miałam niebywałe szczęście spotkać na swojej drodze mojego obecnego promotora - bez niego pewnie nic by się nie wydarzyło.
            • dala.tata Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:23
              to jest ciekawe. niedawno rozmawialem z adiunktem, ktorego mozna uznac za dobrego naukowo. uslyszalem, ze w rozmowach miedzy takimi wlasnie mlodymi adiunktami, wszyscy podkreslaja role promotora.
              • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:42
                Mnie to tez ciekawi. Moj schorowany zaczadzony gorycza mozg wobec takiego dysonansu poznawczego probuje to sobie racjonalizowac tak, ze kazdy nie-Marian jawi sie jako niezwykle pomocny, przez to ze w ogole cokolwiek soba reprezentuje.
                • dala.tata Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:48
                  bez jaj i przesady. to nie jest tak, ze ci wszyscy ludzi sa juz tak oglupieni, ze widza czlowieka, ktory ich nie dyma na kazdym kroku jako mistrza swiata i mohandasa gandhiego. z przekazow z pierwszej reki wiem, ze rowniez w polsce sa profeosorwie, ktorych sie szanuje i ktorzy wspieraja swych podopiecznych.
                  • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:52
                    dala.tata napisał:

                    > bez jaj i przesady. to nie jest tak, ze ci wszyscy ludzi sa juz tak oglupieni,
                    > ze widza czlowieka, ktory ich nie dyma na kazdym kroku jako mistrza swiata i mo
                    > handasa gandhiego. z przekazow z pierwszej reki wiem, ze rowniez w polsce sa pr
                    > ofeosorwie, ktorych sie szanuje i ktorzy wspieraja swych podopiecznych.
                    >
                    >
                    Zgadza się, są. Ale system sprawia, ze jest to mniejsza bądź większa mniejszość.
                    Poza tym zaraz ci napiszą że to źle że promotor np. chce zatrudnić swojego
                    doktoranta bo jest swój a powinien wziąść obcego i usynowić.
                    • dala.tata Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:54
                      tak, to mniejszosc. ale moze zamiast podwazac tych ludzi, nalezy sie zastanawiac, jak zrobic, zeby bylo ich wiecej.
                      • piotrek-256 Re: nowa inicjatywa 19.02.15, 07:48
                        Od dużych zmian jest ministerstwo, które rozdaje pieniądze. Ministerstwa raczej nie przekonasz do żadnych radykalnych kroków.

                        To co możesz robić sam, to upowszechniać wśród studentów wiedzę na temat cech dobrego promotora.
                • nullified Re: nowa inicjatywa 19.02.15, 09:45
                  zitterbewegung napisał:

                  > Mnie to tez ciekawi. Moj schorowany zaczadzony gorycza mozg wobec takiego dyson
                  > ansu poznawczego probuje to sobie racjonalizowac tak, ze kazdy nie-Marian jawi
                  > sie jako niezwykle pomocny, przez to ze w ogole cokolwiek soba reprezentuje.

                  >> nie w tym bajzlu wciąż jeszcze są ludzie, którym się chce, coraz mniej, coraz rzadziej, ale jeszcze są. Ba - się zdarzają nawet tacy, którzy wyżej cenią swoich uczniów niż swoje iefy >.>
                  • piotrek-256 Re: nowa inicjatywa 19.02.15, 10:01
                    nulli fundamentem jest obserwacja, że polska nie jest jednorodna. Różnie jest w różnych dziedzinach, różnie jest w różnych jednostkach. Są miejsca, gdzie Marianów raczej nie ma. Co więcej nie powiedziałbym, że tych ludzi jest coraz mniej. To że ubywa ich w jednym miejscu nie znaczy, że nie przybywa w innym.

                    Nawet pośród zdegenerowanych prawników :) masz na forum nieopierzonego, który nie wiem jakie ma plany, ale jeśli finalnie zostanie na swojej macierzystej uczelni, to raczej Marianem nie zostanie.
              • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:50
                dala.tata napisał:

                > to jest ciekawe. niedawno rozmawialem z adiunktem, ktorego mozna uznac za dobre
                > go naukowo. uslyszalem, ze w rozmowach miedzy takimi wlasnie mlodymi adiunktami
                > , wszyscy podkreslaja role promotora.
                >
                >
                Polska nauka opiera się na systemie feudalnym, chociaż reforma Kudryckiej
                prowadziła większy pierwiastek oligarchicznego kapitalizmu. W tym kontekscie
                młody jest jak chłop bez ziemi, i od humoru feudała zależy co się z nim stanie.
                Dlatego trzeba dobrze wybierać feudałów. Najlepiej od razu jakiś baronów czy margrabiów.


    • chilly Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 16:48
      Zakładam, że może być sporo takich, co będą woleli "tam" odpracować to, co będą winnni "tutaj".
      • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 17:56
        To i tak fistaszki. No i ktos kto sie dostal ma teraz wiecej opcji, nie zwieksza to opcji na dostanie sie. Ale PR świetny.
        • zitterbewegung Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 18:23
          Razcej nie.

          "Będzie to linia kredytowa. Osoba, która wyjedzie będzie mogła zaciągnąć gwarantowany przez państwo kredyt, a kiedy wróci i podejmie pracę, państwo ten kredyt spłaci, jeśli nie, będzie musiała to zrobić samemu – wyjaśnia rzecznik MNiSW".

          BTW, to wdrozenie pomyslu z expose Kopacz, tego na ktorym wszyscy zasneli.

          "Mój rząd zaproponuje młodym Polakom, tym najzdolniejszym, by począwszy od 2016 roku mieli możliwość studiowania na najlepszych uczelniach zagranicznych i ta możliwość będzie sfinansowana przez państwo polskie".

          Juz wiemy, ze 100 osob, 15 uczelni z listy szanghajskiej, praca przez 5 lat, albo doktoranckie w Polsce.

          Wyobrazam sobie ze ktos stamtad "wraca" na polskie doktoranckie ktorych ko-promotorem jest ktos tam poznany i tam sie "siedzi", i tak juz wiekszosc sensownych doktoratow w matematyce sie tak odbywa.
          Wyobrazam tez sobie ze ktos zaklada firme, placi przez 5 lat ZUS i musi tylko wysylac kwitki, ze ktos zaplacil ZUS (uczelnia, pracodawca, wujek). Tytul oryginalnego artykułu to "Harvard za ZUS", nie czytalem go, na stronie MNiSW tez nie ma nic.
    • nullified Re: nowa inicjatywa 16.02.15, 19:19
      dobrycy napisał:

      > www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rzad-zaplaci-za-zagraniczne-studia-student-odpracuje,nId,1672960#utm_medium=frame&utm_campaign=wyrzucenie_z_ramki&utm_source=www.wykop.pl

      i tak znów "nowe wraca" >.>
    • flamengista znowu PR bez sensu 17.02.15, 08:44
      Po pierwsze, to dotyczy top 15 z listy szanghajskiej. Dostać się tam jest niezwykle trudno, więc może być tak że ze 100 stypendiów połowa zostanie niewykorzystana.

      Natomiast rozczula mnie mechanizm "zwrotu kosztów". Przykład WAT funkcjonujący od kilkunastu lat nic polityków nie nauczył. Na Wojskową Akademię Techniczną szło się na dobre studia z informatyki, a potem zamiast odpracować w wojsku szło się do sektora prywatnego i płaciło 50 tys. zł.

      Powód był banalnie prosty - praca w wojsku była do bani, nie dawała perspektyw rozwojowych i sensownych zarobków. A wystarczyło absolwentom zaoferować lepsze warunki...

      To samo tutaj. Nie mam wątpliwości że 99% beneficjentów do Polski nie wróci, choć pewnie znajdą sposoby by obejść problem zwracania pieniędzy (choćby ten przepis z ZUS zostawia niezłą furtkę).

      Brazylia od lat ma taki program i to zakrojony na znacznie szerszą skalę. To są tysiące osób. I np. wśród doktorantów udział powracających wynosi... 75%. I nie z powodu kija, a marchewki. Po prostu warunki dla brazylijskich naukowców są na tyle atrakcyjne, że wracają.

      Jeśli chcemy wysłać 100 osób rocznie, to może warto choćby dla tych 100 osób stworzyć sensowną alternatywę do powrotu... Ale o tym w ogóle nie pomyślano.
    • czlowiek.z.makulatury Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 15:27
      Pomysł jest o tyle kretyński, że bez tego najlepsi z Polski wyjeżdżają. Zamiast wydać pieniądze na ich ściągnięcie z powrotem, z wiedzą i doświadczeniem, wydaje się jeszcze więcej pieniędzy, żeby ich wysłać z dala od kraju. Śmieszne.

      Takie stypendia już są dla pracowników naukowych i generalnie straszny flop. Ludzie bez problemu obchodzą warunki powrotu.
      • nieopierzony Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 20:58
        Narzekanie. Nawet jeżeli wróci tylko cześć to czy można powiedzieć, że nie było warto?

        Ostatnio byłem na szkoleniu z grantów ERC i wyszedłem z tego spotkania zawiedziony, jednak nie ze względu na to co usłyszałem od szkolących, ale przez komentarze uczestników. Co chwile ktoś dogadywał (typu: "znalazł się naukowiec"), albo narzekał, że się nie da "bo punktoza". Nie będzie więcej grantów, bo nie ma krytycznej autorefleksji - "my robimy dobrą naukę", a "oni" nas ignorują/dyskryminują/źle oceniają.

        Niestety to "oni" rozdają pieniądze i jak chcemy je zdobyć to tylko zaczynając grać zgodnie z ich zasadami.

        Nawet jeżeli tylko część ludzi wróci, to będą to idealiści, którzy mając w ręku bilet do lepszego życia zrezygnują z niego dla dobra polskiej nauki. Wrócą tworzyć naukę na światowym poziomie.
        • mn7 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:32
          nieopierzony napisał:

          > Niestety to "oni" rozdają pieniądze i jak chcemy je zdobyć to tylko zaczynając
          > grać zgodnie z ich zasadami.

          A co na to nauka?

          • nieopierzony Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 23:02
            A czy granty z ERC psują naukę?
        • chilly Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 08:37
          nieopierzony napisał:
          > Narzekanie. Nawet jeżeli wróci tylko cześć to czy można powiedzieć, że nie było warto?
          Można. Choć istotne będzie ilu wróci.
          • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 23:06
            chilly napisał:

            > nieopierzony napisał:
            > > Narzekanie. Nawet jeżeli wróci tylko cześć to czy można powiedzieć, że ni
            > e było warto?
            > Można. Choć istotne będzie ilu wróci.
            Ale po co mają wracać. Nikt ich tu tak naprawde nie chce.
            Czy ktoś tutaj chętnie odszedłby z etatu bo wrócił młody zdolny ?
      • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 23:04
        czlowiek.z.makulatury napisał(a):

        > Pomysł jest o tyle kretyński, że bez tego najlepsi z Polski wyjeżdżają. Zamiast
        > wydać pieniądze na ich ściągnięcie z powrotem, z wiedzą i doświadczeniem, wyda
        > je się jeszcze więcej pieniędzy, żeby ich wysłać z dala od kraju. Śmieszne.

        Ale po co ich ściągać skoro mamy nadmiar pracowników na uczelniach ?
        Nie lepiej byłoby gdyby rząd dopłacał do wysyłki za granice profesorów Marianów ?
        Za granica by się poziom zepsuł, a w polsce średnio poprawił.
        Poza tym jeżeli taki Marian by kiedyś wrócił, to całkiem możliwe że zreedukowany.

        • chilly Re: nowa inicjatywa 19.02.15, 07:19
          dobrycy napisał:
          > Nie lepiej byłoby gdyby rząd dopłacał do wysyłki za granice profesorów Marianów
          Może lepiej, ale drożej. Trzeba by jeszcze opłacić kursy językowe.
        • nullified Re: nowa inicjatywa 19.02.15, 09:42
          dobrycy napisał:

          > czlowiek.z.makulatury napisał(a):
          >
          > > Pomysł jest o tyle kretyński, że bez tego najlepsi z Polski wyjeżdżają. Z
          > amiast
          > > wydać pieniądze na ich ściągnięcie z powrotem, z wiedzą i doświadczeniem
          > , wyda
          > > je się jeszcze więcej pieniędzy, żeby ich wysłać z dala od kraju. Śmieszn
          > e.
          >
          > Ale po co ich ściągać skoro mamy nadmiar pracowników na uczelniach ?

          to popularna nieprawda, nie mamy, mamy wadliwą "strukture zatrudnienia" i absurdalną strukturę jako całość, "nadmiaru zatrudnienia" nie.

          Z tym "nadmiarem" to taka sama mądrośc jak z "pegeerami" czy wciąż na topie "krusem", ot tak po kudrycku - walnąć se atrament, rozlać flaszkę, chwycić za koszulę i wiać >.>

          > Nie lepiej byłoby gdyby rząd dopłacał do wysyłki za granice profesorów Marianów
          > ?
          > Za granica by się poziom zepsuł, a w polsce średnio poprawił.
          > Poza tym jeżeli taki Marian by kiedyś wrócił, to całkiem możliwe że zreedukowan
          > y.
          >

          taniej byłoby im ordery ponadawać i być może w wielu przypadkach lepiej by to zadziałało - popatrz jaki u profpedów i innych marianów głód znaczenia, "zaistnienia", jej...

          Daj im złote szlaczki na bambosze, instytut Nauki WszechGalaktycznej i będa z ręki jedli produkując list z otwarciem co tydzień. Czyste zyski - zejdą z oczu i będzie czym wycierać.
    • trzy.14 Re: nowa inicjatywa 17.02.15, 22:17
      To byłaby świetna inicjatywa, gdyby dotyczyła doktorantów (najlepiej w postaci doktoratów dualnych) lub postdoców. 100 dwuletnich postdoców w USA fundowanych przez rząd RP. Na poziomie studiów magisterskich to taki sam humbug, jak kierunki zamawiane.
      • dobrycy Re: nowa inicjatywa 18.02.15, 22:57
        trzy.14 napisał:

        > To byłaby świetna inicjatywa, gdyby dotyczyła doktorantów (najlepiej w postaci
        > doktoratów dualnych) lub postdoców. 100 dwuletnich postdoców w USA fundowanych
        > przez rząd RP. Na poziomie studiów magisterskich to taki sam humbug, jak kier
        > unki zamawiane.

        A co potem miałoby sie z tymi doktorami stać ? Mieliby po powrocie reperować prof. Marianowi aparature, na której asystenci prof Mariana
        trzaskają makulature dopisując pryncypała ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka