Dodaj do ulubionych

double blind

01.07.15, 13:55
Znów mam wątpliwości jak rozumieć wymóg 'double blind'.

Piszę artykuł, w którym omawiam firmę x działającą w kraju y. Jedyną osobą, która wcześniej publikowała o tej firmie w tym kraju jestem ja. Wiadomo, że ukrywam moje nazwisko dając przypis do wcześniejszych artykułów. Problem jest jednak taki, że jeśli podam nazwę firmy (a może i kraj, w kontekście zjawiska) to recenzent łatwo może mnie zidentyfikować. Nawet jeśli nie zna moich tekstów to wyguglowawszy nazwe firmy już będzie wiedział kto jest autorem.

1. Czy ukryć zatem nazwę firmy? Trochę to dla mnie bez sensu bo część artykułu to studium przypadku...
2. Czy ukryć nazwę firmy i kraj pochodzenia? Wtedy rzeczywiście mogą nie wpaść na to kto to napisał...
Obserwuj wątek
    • podworkowy Re: double blind 01.07.15, 14:11
      a co się Pan martwisz na zapas?;) Jak działa double blind, to pokazały maile p. Janiaka...
      A tak poważnie, to ja bym się w ukrywanie nie bawił (no chyba, że ma Pan takich przyjaciół, jakich posiada dr Rudek i obawia się Pan, że jak zidentyfikują autora, to wtopa...)
      • dworzec Re: double blind 01.07.15, 14:16
        :) mam nadzieje, że w mojej dyscyplinie odległej od Janiaków i Rysiów, jest inaczej...
        • hohenstauf Re: double blind 01.07.15, 14:43
          Jest Krzysiu, Boguś, Stasiu i Rysiu (też z Krakowa ale nie T).
          A jest gorzej, bo Janiak i Rysio to informatycy byli i chociaż używali komputerów - został ślad.
          Krzysiu, Boguś, Stasiu i Rysiu (też z Krakowa ale nie T) specjalizują się w rozmowach twarzą w twarz, unikają nawet telefonów. Nic sk*rwiel*m nie udowodnisz. Są więc bardziej zuchwali.
      • charioteer1 Re: double blind 01.07.15, 14:19
        Srodowisko Janiaka to dla mnie aberracja i zupelna egzotyka. To tak nie dziala w normalnym swiecie. W sytuacji, gdy takie maile wyplynely, powinny zostac przekazane wlascicielowi czasopisma.

        Ukrywanie danych, o ktorych pisze OP to po prostu dobre obyczaje.
    • charioteer1 Re: double blind 01.07.15, 14:15
      Moja rada ukryc nazwe firmy, nie ukrywac nazwy kraju, bo to moze jakos wplywac na specyfike danych.

      Moja dzialka jest troszke inna, ale wyguglanie autora po dokladnym przeczytaniu pracy zwykle nie przedstawia wiekszych trudnosci nawet, jezeli takie krytyczne informacje sa ukryte. Oczywiscie pod warunkiem, ze cos juz wczesniej opublikowal.
      • dworzec Re: double blind 01.07.15, 14:18
        dzięki! dobrze wiedzieć, że praktyka ukrywania nazwy firmy nie jest niczym nadzwyczajnym
        oczywiście jak dokładnie przeczytają artykuł to i tak dojdą do tego kto pisze, nawet jeśli ukryję nazwę i kraj
        chodzi o to by nie było oczywiste niemal od razu...
      • podworkowy Re: double blind 01.07.15, 15:06
        to taka trochę sztuka dla sztuki, ale niech będzie
        • charioteer1 Re: double blind 01.07.15, 15:33
          Troche tak, troche nie. Dopoki to nie wyjdzie drukiem, nie mam pewnosci, kto faktycznie to napisal.
    • nobooks Re: double blind 01.07.15, 14:48
      Z tym ukrywaniem to często wychodzi na odwrót.
      Niektóre szacowne czasopisma proszą o zastąpienie nazwiska w bibliografii słowem Author. Ale w ten sposób właśnie wskazujemy siebie jako autora, bo autora tak zmodyfikowanego cytowania jest bardzo łatwo znaleźć. Tymczasem prawidłowe odwołanie w 3. osobie po nazwiskach [as demonstrated by Jones (2013)] nie skutkuje automatyczną identyfikacją.
      W Twoim przypadku kieruj się rozsądkiem, a jeśli chcesz mieć pewność, że anonimizacja nie zostanie zakwestionowana, sceduj decyzję na redaktora naczelnego (zapytaj przed złożeniem manuskryptu, jak masz postąpić, tak jak zapytałeś tutaj).
    • flamengista nigdy nie spotkałem się z sytuacją 01.07.15, 16:33
      gdy w przypadku studium przypadku autor ukrywał nazwę firmy. Więc niezależnie od tego, czy można cię zidentyfikować tego bym nie robił.

      W dodatku chyba trochę przeceniasz recenzenta. 99% recenzentów nie interesuje, kto napisał artykuł. Dostają prośbę od edytora, albo ją przyjmują albo nie (ostatnio coraz częściej nie, szczególnie przy wzroście liczby czasopism). I robią recenzję. Część interesuje się tym, żeby poziom był odpowiedni, reszta pewnie tym byś ich zacytował (to większość).

      Trochę szukasz problemu na siłę:)
    • czlowiek.z.makulatury Re: double blind 01.07.15, 17:28
      Jak zwykle odpowiedź jest prosta. To zależy od redaktora.

      Przecież teraz wiele najlepszych czasopism odchodzi od double blind, bo to i tak fikcja jest w erze googla i inprintów.
      • flamengista też myślałem o takiej sygnaturce:) 01.07.15, 20:34
        ubiegłeś mnie!
        • ziemal Re: też myślałem o takiej sygnaturce:) 01.07.15, 23:32
          Dworzec, Trudno mi zrozumieć Twoje rozterki. W mojej działce (medycyna) od wielu lat dostaję do recenzji wyłącznie artykuły z kompletną listą autorów i ich afiliacjami. Jest to powszechna praktyka. Gdy jest to periodyk z tzw. górnej półki (IF >5) to nawet redaktor zamieszcza linki z dostępem do Scopusa celowane na głównego autora, żebym sobie popatrzał co za jeden.
          Spotkałem się nawet w jednym czasopismie, ale już jako autor, że dostałem z redakcji recenzję podpisaną nazwiskiem recenzenta (fakt, że był to laureat Nobla z medycyny), ale wymienialismy podlądy tzn. uzgadniałem z tym właśnie recenzentem ostateczną wersje mojego artykułu (nie zgadał się z jednym wnioskiem pracy, a ja upierałem się przy swoim. W końcu przyznał mi rację. Moim zdaniem nie ma nic niewłaściwego w znajomości autora recenzowanej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka