Dodaj do ulubionych

Z ukłonami dla Pana Toranagi

08.05.24, 00:44
youtu.be/YcVSgYz5SJ8?t=2511

When you're picking up a book and you want to avoid half-court tennis, give a book a 30 second read. Go flip to the bibliohgraphy, flip through it for 30 seconds, ad see if at least some of the citations are in the languages of the countries being discussed. Because how much respect would you have for a book about the US that has not a single source in English?


To tak w temacie dyskusji o uniwersalnym języku nauki.
Obserwuj wątek
    • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 08.05.24, 11:06
      Ładne, bardzo mi się podoba.
      Znałem kiedyś historyka (Polaka), który miał kompleksy, że nie zna języków obcych. Faktycznie nie znał, znał tylko estoński i łotewski, bo zajmował się historią tego obszaru.
      PS trochę tu pozmieniałem, żeby nie identyfikowało jednoznacznie człowieka, ale egzotyka znanych mu języków (w połączeniu z nieznajomością angielskiego) powalała.

      Poznałem też dawno temu filologa klasycznego, Niemca pracującego w UK. Powiedział, że o ile starsze pokolenie znało języki obce, o tyle młodsze poza rodzimym angielskim zna tylko łacinę i grekę. W efekcie jak coś jest napisane po niemiecku, francusku czy włosku (a podobno w tym czasie było w tych językach sporo literatury naukowej w zakresie antyku), to tak jakby nigdy nie było napisane.
      • dobrycy Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 08.05.24, 15:50
        Na szczęście jest AI i przetłumaczy. Ciekawe kiedy znikną tłumacze hieroglifów i sumeryjskiego.
        • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 09.05.24, 10:33
          >Ciekawe kiedy znikną tłumacze hieroglifów i sumeryjskiego.
          później niż prędzej. Jak wiadomo IQ sztucznej inteligencji jest niskie, ona musi się dużo uczyć. A tekstów napisanych hieroglifami i pismem klinowym jest niewiele. A tłumaczenia też tylko na języki kongresowe. A proste doświadczenie uczy, że kiedy tłumaczenie jest robione via angielski*, jakość gwałtownie spada.

          Mądrale z Mountain View twierdzą, że tam nic się nie dzieje via angielski, tylko abstrakcyjną "interlingwę", ale ja w to nie bardzo wierzę.
      • trzy.14 Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 12.05.24, 16:24
        Panie Tornaga, pytanko w kontekście artykułu w Wyborczej pt. "Zatrudnianie badaczy ze świata nie będzie się opłacało". Humaniści o nowej liście czasopism

        Kto z osób, które zabrały głos w tej rozmowie, jest humanistą?

        - Dr Natalia Letki, socjolożka i politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego
        - Prof. Grzegorz Wierczyński, prawnik z Uniwersytetu Gdańskiego i Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk:
        - Prof. Michał Bilewicz, psycholog społeczny i socjolog; kierownik Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego:
        - Prof. Tomasz Majewski, kulturoznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego:
        - Dr Andrzej Czyżewski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN i Centrum Jerzego Giedroycia Uniwersytetu Łódzkiego

        Na mojego nosa w tym groni humanistami są tylko kulturoznawca i historyk. Brakuje przedstawicieli nauk o sztuce, filozofii i nauk o literaturze.
        • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 12.05.24, 21:31
          formalnie rzecz biorąc brakowało: archeologa, filozofa, językoznawcy, literaturoznawcy i naukowca o sztuce. Równie formalnie nie powinno być tam teologa, ale dla mnie to nonsens. Teologia jest nauką humanistyczną, i co do metod, i co do problemów. Prawnik to w dużej mierze też humanista i u niego, i u teologa na warsztacie leży tekst.
          Nie wiem czy wszyscy oni powiedzieli by wiele więcej mądrego. Kiedyś mnie kudrykologia fascynowała, powoli mi przechodzi.

          Najbardziej mnie w tym bawi to, co nazywam "aspektem godnościowym". Odmieniany przez wszystkie osoby, liczby i tryby czasownik "dowartościować". Tymczasem powinniśmy wiedzieć, że w grze w punkciki nie chodzi o to, żeby ich było dużo, tylko żeby było więcej niż u innych. To ganz pomada czy A+ zdobędziemy mając więcej 70tek niż konkurencja, czy też mając więcej 200tek. Kiedyś humaniści sami z siebie godzili się na sztucznie niską punktację, teraz uważają, że 200 is the limit, bo inaczej są niedocenieni. W tle jest dusza psa ogrodnika, że większość z nas do topu nie doskoczy. Żeby nie było niedomówień: ja też.

          Mam takie dwa małe marzenia: jedno, żeby za artykuł który przyjęli do czasopisma z 90% rejection rate dziekan pogłaskał autora po główce, a drugie - w sumie ważniejsze - żeby na krajowym rynku wydawniczym to autor skakał wokół redaktora, a nie redaktor wokół nadąsanego autora. Wygląda na to, że to marzenia ściętej głowy.
          • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 13.05.24, 15:36
            Ja może przypomnę taki zapoznany drobiazg, mianowicie, że istnieje jeszcze poziom 5 pktów, który zresztą tłumaczy czemu gowiki są wielokrotnościami 10. Otóż artykuł naukowy w czasopismie spoza listy miał dostawać właśnie 5 gowików. Przy czym osoba bliska ucha wiceprezesa (rady ministrów) JG mówiła, że pierwotnie na świętej liście miało nie być słabszych czasopism z JCR.
            Ale po wszystkich zmianach w końcowym efekcie za 20 gowików to można dostać zjebkę a nie nagrodę za osiągnięcia.
            • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 13.05.24, 15:46
              Ileś lat temu jakiś raczej prawicowy uczonek pisał, że pod wpływem nowej punktozy ludzie się rzucą na dżendery i tego rodzaju rzeczy, bo w tym leży gowik. Ja sobie pomyślałem, że to prawackie pitu-pitu, ale niedługo potem, bez nawiązania do tego artykułu i zupełnie poważnie ktoś na "lewackim" blogu habilitanta napisał, że IBL PAN ma szansę na publikacje w lepszych światowych czasopismach właśnie w gender i shoah studies.

              to tak jakby Centrum Badań Kosmicznych PAN rzuciło się na badania nad półprzewodnikami, bo z tego jest lepszy kudryk. I jeśli tak, to ja mam z tym podwójny problem. Primo niech badania robią w instytucie "dedykowanym"; jeśli IBL ma się zajmować literaturą polską, to niech tego nie traktuje jako piątego koła u wozu, które przynosi tylko straty. Secundo, niech się Zagładą i płcią zajmują, ci (nie Ci!) co się na tym znają
              • dobrycy Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 13.05.24, 19:54
                Ten proces się od lat dzieje i niektórzy go chwalą. Mówią, że trzeba się przystosowywać.
                Za czasów Einsteina by mu powiedzieli aby się zajął badaniem kotłów aby usprawnić parowozy
                bo rynek wie najlepiej co trzeba badać. Albo nowych smarów.
                Co ciekawe Dirac przeszedł odwrotną drogę.
                • pan.toranaga Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 14.05.24, 09:43
                  Dobrycy, tu nie chodzi o przesunięcie z badań "sobie a muzom" w kierunku badań aplikacyjnych. Gender studies są równie aplikacyjne jak badanie "Tekstowych reprezentacji ruin (1760-1830)"*. Zapotrzebowanie tworzy nie rynek, ale ministerstwo i to niechcący. Bo nie sądzę, żeby ministerstwu zależało na tym, żeby porzucić badania nad Mickiewiczem i przerzucić się "tworzenie nowego języka opisu transkobiecego pragnienia bycia zgwałconą", że znów zrobię aluzję do kolegi, który za jedyne 700 tysiów ten nowy język tworzy.

                  Zresztą Trzy.14 pisał, że w fizyce jest podobnie, z tą wszakże różnicą, że przesunięcie nie jest tak radykalne (w obrębie fizyki a nie poza fizykę) i co istotniejsze bez ideologicznego zapaszku (obojętne czy nam ten zapaszek śmierdzi czy pachnie fiołkami).

                  *na chybił trafił tytuł książki wydanej w IBL
                  • sendivigius Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 14.05.24, 21:09
                    pan.toranaga napisał:

                    . Bo nie sądzę, żeby ministerstwu zależało na tym, żeby porzu
                    > cić badania nad Mickiewiczem i przerzucić się "tworzenie nowego języka opisu tr
                    > anskobiecego pragnienia bycia zgwałconą", że znów zrobię aluzję do kolegi, któr
                    > y za jedyne 700 tysiów ten nowy język tworzy.


                    Meandry agencji grantowych sa nieprzeniknione. A oto przyklad z hard science:

                    youtu.be/ao2Jfm35XeE?si=WdiPfkzR718qwrOb

                    W 16:50 min na pytanie a po co wszystko, odpowiada bardzo szczerze.
    • sendivigius Re: Z ukłonami dla Pana Toranagi 08.05.24, 21:08
      trzy.14 napisał:

      Because how much respect would you have for a book about
      > the US that has not a single source in English? [/i]

      Albo dla kraju gdzie idac ulica nie ma jednej nazwy sklepu ani uslugi w (nominalnie) jezyku oficjalnym. Kraju, gdzie nawet oficjalne programy rzadowe, spoleczne lub lokalnej administracji nazywaja sie w obcym jezyku.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka