eeela
01.03.09, 01:45
Bibliografie dla historyka to skaranie boskie. Ślepię właśnie od południa nad
aktami swojej, hmmm, konferencyjki, ujednolicając ich przypisy i bibliografie,
i zaczynam mieć dziwne uczucie, że wszystkie wyrazy wyglądają jakoś dziwnie i
ja już nie wiem, czy one tak powinny wyglądać, czy mają jakieś błędy.
A moi koledzy ze School of Electronics mają po max 50 pozycji w całej
bibliografii :-)
Fajnie im. Trza to się było matematyki w szkole uczyć!
;-)