Dodaj do ulubionych

Czy dysponujecie wiedzą

06.04.09, 11:22
lub doświadczeniem co się dzieje w sytuacji, gdy pracownik składa
skargę na kierownika zakładu (znanego z delikatnie mówiąc trudnego i
konfliktowego charakteru) do dziekana. Skarga dotyczy nękania i
utrudniania badań prowadzonych przez adiunkta. Dodam, że i adiunkt i
kierownik zakładu to osoby aktywne, o dużym dorobku w swojej
dziedzinie.
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 14:18
      no ale to powinno byc opisane w procedurach uczelni nie? tak jest u
      mnie na uni (wiem, wiem, PL to nie UK). bo jesli nie jest, to
      cholera wie, co sie stanie. i przewidywania mozna oprzec na
      stosunkach personalnych dziekana i kierownika zakladu.
      • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 14:54
        Jak wygląda procedura w UK?
        Czy jest w ogóle jakieś ciało rozjemcze, ktoś prowadzący negocjacje,
        może psycholog?
        • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 15:38
          sa dwie rozne procedury, jedna zwiazana ze skarga sama, druga z wynikiem. ja
          przechodzilem je przez nie obie ladnych pare lat temu, bo zlozylem skarge na
          dziekana.

          pierwsza to jest grievance procedure. nie podoba mi sie cos, pisze do szefa i on
          rozpoczyna informal stage. szef spotyka sie ze mna, ustala moja wersje wydarzen,
          sptyka sie z tym drugim, ustala jego wersje i proponuje mediacje. to czy
          mediacja sie powiedziec, zalezy ode mnie. w kazdej chwili moge wziac procedure
          do na formal stage i wtedy nie ma juz zadnego mediowania tylko jest panel,
          ktoremu przewodniczy pierwszy wspolny szef (w wypadku dziekana i mnie bylo to
          rektor), ktory dobiera sobie czlonkow panelu (nie wiem czy to jest regulowane
          przepisanmi) i odbywaja sie formalne przesluchania i ustalanie wersji wydarzen.
          obie strony moga miec 'pomocnikow', osoby towarzyszace (moze to byc ktos ze
          zwiazku, prawnik, albo kolega z pracy). po jakims czasie nastepuje decyzja czy
          skarga jest zasadna.

          jesli skarga jest zasadna, to uniwersytet podejmuje decyzje, czy rozpoczac
          procedure dyscyplinarna. i wtedy wlasciwie wszystko odbywa sie od poczatku.
          tyle, ze wiekszy udzial maja juz prawnicy. to co wazne to to, ze procedura
          dyscyplinarna jest poza skarzacym sie. to jest decyzja uniwersytetu i
          uniwersytet jest strona.

          musze przyznac w mojej wlasnej sprawie, choc zupelnie NIE mialem poczucia ze uni
          staje po stronie dziekana (ja bylem na stanowisku wykladowcy, czyli, powiedzmy,
          naszego adiunkta), to mialem wyrazne poczucie ze uniwersytet stoi 'po swojej
          stronie', to znaczy moja skarga jest wazna, ale wazna jest rowniez reputacja
          uniwersytetu. i uni stara sie nie tyle zatuszowac sprawy, bo tak nie jest, ale
          stara sie doprowadzic do szybkiego i jak najbezbolesniejszego dla siebie
          zakonczenia.





          , ktory jest zobowiazany w jakims tam czasie doprowadzic
          • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 17:07
            Dziękuję.
            Problem pojawia się wtedy, gdy odpowiedzią na skargę jest atak. I
            mamy słowo przeciwko słowu. Trudno zweryfikować zarzuty, zwłaszcza
            wtedy, gdy rzecz działa się w cztery oczy.
            • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 17:17
              tak, to jest sytuacja nie do pozazdroszczenia. ja mialem maile. w momencie,
              kiedy sytuacja jest jednorazowa, a na dodatek odbywa sie w 4 oczy, to sprawa
              jest bardzo trudna. i z punktu widzenia przelozonego trudno tak po prostu
              przyjac jedna wersje wydarzen, nawet przy jak najbardziej dobrej woli.
              • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 18:10
                Sytuacja trudna i dla przełożonego. Bo gdy wie, że adiunkt ma rację,
                widzi winę kierownika, który zarzutów nie dopuszcza do świadomości i
                broni się atakując. Co wtedy może taki dziekan, może przekazać na
                zewnątrz. Czy nie powinno być jakiegoś psychologa, pomagającego w
                tego typu sprawach, czy też za dużo spodziewam się po takiej funkcji
                rozjemcy-specjalisty.
                • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 18:51
                  zupelnie odrzucam kwestie psychologa. jesli dziekan wie, ze dyrektor instytutu
                  jest zlym dyrektroem, to powinien byl dzialac, a nie czekac az g.... uderzy w
                  wiatrak.

                  nawet jesli wie, ze adiunkt ma racje, to to nie ma znaczenia i nie powinno miec
                  znaczenia. bo nawet zlemu dyrektorowi trzeba wykazac ze jest zlym dyrektorem.

                  niestety obawiam sie, ze adiunkt nie bedzie mial latwego zycia po calym problemie.
                  • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 19:01
                    Właśnie, trzeba wykazać, ze jest złym dyrektorem. A jeśli dyrektor
                    nie przyjmuje tego do wiadomości? Przeciwnie, uważa, że jest
                    wspaniałym dyrektorem. A jeśli dziekan chce mieć poprawne stosunki z
                    dyrektorem instytutu? A jeśli inni uważają, że trzeba po prostu
                    schodzić z oczu dyrektora i wtedy nie będzie problemu? Cóż, gdyby to
                    ode mnie zależało...

                    • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 20:45
                      no ale takie wykazanie nie moze sie opierac na jednym wydarzeniu, tylko na tzw.
                      caloksztalcie.

                      dobre stosunki dziekana nie maja sie nijka do obowiazku nadzoru nad dyrekotrem
                      intytutu, ale podejrzewam ze to nie ten kraj :-)
                      • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 20:53
                        Dlaczego jesteś przeciwko psychologowi? Moim zdaniem, istota
                        problemu w opisywanym przypadku, to problemy charakterologiczne
                        kierownika zakładu. I tym sposobem potrafi on budzić współczucie,
                        zresztą są dni kiedy zachowuje sie normalnie (to znaczy można z nim
                        normalnie rozmawiać), są tez takie, że uważa że wszyscy są przeciwko
                        niemu. Uważa, że wszyscy w zakładzie mają dokładnie wykonywać jego
                        polecenia, każde działanie zależy od jego przyzwolenia: wyjazd
                        zagraniczny, złożenie wniosku o grant, organizacja konferencji.
                        Napuszczanie jednych przeciwko drugim to normalka. Pracownik jest
                        jak chłop pańszczyźniany przypisany do ziemi. Jak będzie
                        subordynowany, będzie kochał swojego pana, nie będzie mu źle. Ale
                        niech no tylko spróbuje się wychylić, wyjść z własną inicjatywą...
                        • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 22:04
                          bo wedlug mnie psychologizowanie tego nie ma najmiejszego sensu. zle zarzadzanie
                          to nie 'osobowosc', ale brak kompetencji. szefa trzeba nauczyc zarzadzania, a
                          nie na kozetke go dac. antagonizowanie ludzi jest wlasnie takim czyms: brakiem
                          umiejetnosci zarzadzania.tak samo jak niszczenie inicjatywy.

                          natomiast, wykonywanie polecen szefa nalezy do obowiazkow pracownika. nawet
                          pracwonika naukowego. a jesli te polecenie prowadza do wiekszej ilsoci grantow,
                          punlikacji czy konferencji organizowanych, to nie mam z nimi wielu trudnosci.
                          ale to trzeabby zobaczyc efekty takiej pracy.
                          • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 22:06
                            dodam: ze ja tez musze pytac o formalna zgode mojego szefa o kazdy wyjazd czy
                            zlozenie grantu. szef to oczywiscie robi bez mrugniecia okeim, ale wymog tak i
                            jest. i mi on bardzo nie przeszkadza.
                            • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 22:20
                              pewnie byłby problem gdyby powiedział: byłeś 3 razy nie pojedziesz.
                              Albo: jesteś nielojalny wobec mnie i nie podpiszę. Albo: źle ci z
                              oczu patrzy i nie zasługujesz na wyjazd. Albo: mówią że jesteś
                              niekoleżeński, źle prowadzisz zajęcia, skarzą sie na ciebie (bez
                              podania kto, gdzie i kiedy), jest plan wyjazdów itd.
                              • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 07.04.09, 00:17
                                byles 3 razy, nie pojedziesz, jest dla mnie w pelni zrozumiale.

                                jestes nielojalny czy z oczu zle patrzy itd, jest niemozliwe.
                                • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:11
                                  A ja moge jechac tyle razy, na ile mi kasy starczy... Mego szefa to
                                  oficjalnie ani ziebi, ani grzeje, choc oczywiscie popiera
                                  on "moralnie' kazdy taki moj wyjazd na konferencje (szczegolnie
                                  miedzynarodowa), bo mu sie to liczy do jego dorobku...
                                  • adept44_ltd Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:25
                                    bo i tak wszyscy, lesiu, wiedzą, że nic z tego nie będzie...
                                    • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:28
                                      Oczywiscie, ze nic nie bedzie dobrego dla tego adiunkta...
                            • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:08
                              Dziwne, bo ja za wlasne pieniadze to moge jechac na konferencje
                              kiedy tylko zechce, i tylko musze zawiadomic o tym panie w
                              dziekancie i studentow (o mej nieobecnosci na zajeciach) a pozniej
                              uzgodnic ze studentami i paniami w dziekanacie termin odrobienia
                              tychze zajec. Ale ja pracuje na prywatnej polskiej uczelni...
                          • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 22:25
                            zgoda: złe zarządzanie. kto miałby wymóc dobre. u nas zero kontroli
                            zero odpowiedzialności. jest kierownik zakładu: pracownikom pisze
                            najczęściej laurki, chyba że ktoś podpadnie. a potem na ocenach
                            okresowych okazuje się, że ktoś siedzi kilkanaście lat na stanowisku
                            adiunkta i nawet nie przebąkuje o habilitacji, dorobek raptem
                            artykuł (jeśli już) na cztery lata.

                            tu mówimy o wstrzymywaniu tych, którzy chcą działać i działają,
                            wspomniany adiunkt jest bardzo aktywny, ale - o zgrozo - ośmiela się
                            współpracować (w tym publikować) z pracownikami innego ośrodka
                            naukowego (bardzo dobrego).
                            • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 07.04.09, 00:19
                              ano wlasnie. laurki, opinie pisane o sobie itd itd itd. to jest katastrofa.

                              adiunkta mi zal. fatalnie trafil. moglby przyjsc do mnie 9nawet w Polsce) i
                              mialaby zupelnie inaczej :-) moze kiedys przyjdzie :-)
    • chilly Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 18:02
      Moja wiedza i doświadczenie (osobiste) mówią, że adiunkt żegna się szybko z
      katedrą, a ma szczęście jeśli nie z uczelnią.
      • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 18:11
        Ale co? Sam odchodzi, bo widzi bierność władzy zwierzchniej? Czy też
        władza zwierzchnia wspierająca kierownika zakładu woli pożegnać się
        z niewygodnym adiunktem?
      • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:13
        chilly napisał: Moja wiedza i doświadczenie (osobiste) mówią, że
        adiunkt żegna się szybko z katedrą, a ma szczęście jeśli nie z
        uczelnią.
        - Moja tez. Na 99.99% adiunkt wylatuje z roboty z tzw. wilczym
        biletem. Albowiem takie sa realia uczelniane, takze np. w Australii.
    • niiikaa Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 20:23
      Nie chcę Cię martwić ale zazwyczaj po tyłku dostanie adiunkt.

      Z mojego doświadczenia wynika, że najlepszym wyjściem jest wycieczka do sądu. Z powodu spięcia z działem kadr związanego z warunkami zatrudnienia musiałam zaczynać doktorat od początku, w nowym miejscu i z zupełnie innej działki. Racja była ewidentnie po mojej stronie (sąd to potwierdził). Szef mnie nie poparł.

      I tego adiunkta też dziekan nie poprze. Chyba, że jest to jakiś niesamowity dziekan...

      Jak wspomniany adiunkt ma możliwość zebrania dowodów na nękanie i utrudnianie to niech zbiera. Jak nie ma to marnie to widzę.
      • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 20:44
        Jak adiunkt zrobi habilitację, będzie równy kierownikowi zakładu,
        może nawet będzie pełnił funkcję dyrektora instytutu:-) Jakieś
        pociesznie jest.
        • niiikaa Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 21:33
          A jakie ma szanse na habilitację gdy złoży skargę do dziekana?

          Jeśli takie same jak w przypadku niezłożenia skargi to warto złożyć. Może kierownik da mu spokój.
          • prawdziwamm2009 Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 21:39
            Skarga jest złożona. Zastanawiam się natomiast nad scenariuszami
            wydarzeń i dlatego moje pytanie czy macie jakieś doświadczenia jak
            to się może skończyć.
            • niiikaa Re: Czy dysponujecie wiedzą 06.04.09, 22:13
              To pozostaje mieć nadzieję, że wszystko zakończy się szybko i po myśli adiunkta :)
              • 1410-tynrok Wishful thinking - myslenie zyczeniowe 08.04.09, 16:25
                niiikaa napisała: pozostaje mieć nadzieję, że wszystko zakończy się
                szybko i po myśli adiunkta :)
          • 1410-tynrok ε 08.04.09, 16:19
            Po zlozeniu skargi na dziekana, to jego (adiunkta) szanse na
            habilitacje sa, mowiac jezykiem naukowym, wieksze od zera tylko o
            dowolnie mala liczbe zwana na ogol 'epsilon' (ε)...
    • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:50
      Napisz na lech.keller@gail.com (cenzura)...
      • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:51
        Oczywiscie GMAIL
        • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:58
          i tylko napisz cichcem i po kryjomu, bo wiesz, przyjaciele Lesia sa moimi
          wrogami....ale ciiiiiiiiiiiii

          Lesiu juz ci mowielm, jak bedziesz gadal bzdury i kazda okazje wykorzystywal do
          tego, zeby opowiadac o tym, jak ciezko cie los i wszyscy inni doswiadczyli,
          bedziesz ciety. chcesz to nazywac cenzura? prosze uprzejmie. ja to nazywam
          odchwaszczaniem.

          to kolejne przyjacielskie powiadomienie. nie odpowiadaj, szanse sa, ze tez to wytne.
          • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 17:21
            Podobno na tym forum miala byc wolna wymiana opinii i nie mialo byc
            cenzury...
            Slyszales to dictum a absolutnej wladzy i jak ona korumpuje?
            • dala.tata Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 17:38
              lesiu, jest bez cenzury, ale jest tez bez twoich bredni.

              a co wladzy absolutnej moderatora forum, Lesiu, strzel se aspiryne, bo chyba cie
              glowa boli.
              • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą ? 08.04.09, 17:49
                Ciekawa masz, dalato, defincje cenzury i wladzy absolutnej.
                Anyway - Happy Easter i Chwala Jahweh (Hallelujah)!
                • dala.tata nawzajem. 08.04.09, 17:55

                  • 1410-tynrok Re: nawzajem. 08.04.09, 18:23
                    Dziekuje! Niech Cie Allach wynagrodzi w dzieciach i kozach!
                    • charioteer1 Re: nawzajem. 08.04.09, 18:45
                      Ciekawe, co dalatata zrobi z tymi kozami? ;-)))
                      • 1410-tynrok Re: nawzajem. 08.04.09, 19:10
                        Sprzeda je z zyskiem. Ja mu zyczylem takie kozy rasowe, po 263¢/kg
                        cwt.
                        www.mla.com.au/goats/issue2/issue2Story3.htm
                        Market Reporting - goat prices strong
                        Domestic goat prices are currently close to all-time highs, with
                        national over the hooks (OTH) quotes peaking during late October and
                        early November across all categories. Prices for trade weight (12–
                        16kg cwt) goats peaked at 249¢/kg cwt, while 16–20kg cwt goats
                        suitable for the export market topped at 263¢/kg cwt. Despite price
                        reductions in the last few weeks due to increased volumes, OTH goat
                        prices are currently around 18% higher than the same period last
                        year.

                        Abundant numbers are being offered from most of the major goat
                        producing areas due to improved feed availability and animal
                        condition in both farmed and rangeland goats. The warmer weather has
                        also improved access in many pastoral areas and allowed goats to be
                        harvested more easily, particularity in western NSW, central SA
                        (pastoral districts) and Queensland.

                        The Capretto (young goat) market is reaching its annual peak
                        production period and prices have been stable, at about 323¢/kg. The
                        bulk of Caprettos are anticipated to be offloaded between now and
                        mid December. There are also some forward booking arrangements being
                        offered in places, which should help to create some stability in the
                        short-term.

                        Quality has improved markedly over the past few months, with weights
                        increasing accordingly. While domestic and export demand has been
                        strong throughout the year, it has recently displayed some signs of
                        softening. The United States and Taiwan continue to absorb the
                        majority of Australia’s goat meat exports, with total exports during
                        October down 9% on the same time last year, to 1,348 tonnes sw.
                        Malaysia and Singapore remain Australia’s largest destinations for
                        live exports, although overall number for the nine months to
                        September is down 20% on 2004 levels.
                        • adept44_ltd Re: nawzajem. 08.04.09, 22:48
                          Dobry Lechu z ciebie... ;-)
                          • herrrkagan Re: nawzajem. 09.04.09, 07:50
                            Kozy to dobry interes. W Europie najwiecej sie ich hoduje w
                            najbogatszych krajach (Szwajcaria, Norwegia, Francja)...
                            Wiecej na: www.hodowle.eu/4_Kozy_chow_i_hodowla.html
                            Pozdr. & Hallalujah (Chwala Bogu Jahweh) ! :)
      • charioteer1 Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 16:58
        Lesiatko, a czy ty sie tu znowu nie podszywasz pod kogos:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=93579423&wv.x=2&a=93835780

        Nieladnie, oj nieladnie...
        • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 17:22
          Ja sie pod nikogo nie podszywam, tylko czasem pisze po innym
          nickiem, jak mi stary zabanuja...
          • charioteer1 Re: Czy dysponujecie wiedzą 08.04.09, 17:30
            Nie pieprz, Lesiatko, nie pieprz. Tenrok to stary forumowicz, a ciebie banuja za
            notoryczne lamanie netykiety i regulaminu forum.
            • 1410-tynrok Re: Czy dysponujecie wiedzą ? 08.04.09, 17:52
              A czy ja nie twierdze wlasnie, ze mnie banuja na tym forum
              za 'notoryczne lamanie netykiety i regulaminu forum'? Michnika tez
              najczesciej aresztowano w PRLu za "zaklocanie porzadku publicznego",
              a nie za gloszenie prawd niewygodnych dla owczesnej wladzy...
              ANYWAY - Happy Easter i Chwala Jahweh (Hallelujah)!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka