Dodaj do ulubionych

jak to sie robi na zgnilym zachodzie

22.05.09, 13:53
"Na moim uniwersytecie zwolniliśmy z pracy czterech laureatów Nagrody Nobla za
to, że nie przykładali się do swoich obowiązków zawodowych."

tiny.pl/3hjt
Obserwuj wątek
    • flamengista na coś takiego mogą sobie pozwolić tylko 22.05.09, 14:06
      Amerykanie.

      Byłem na kampusie Harvardu i MIT i to, co tam zobaczyłem to kosmos. Poczułem się
      znowu jak małe dziecko, które chodziło do Pewexu oglądać klocki lego - bez
      możliwości ich kupienia.

      Słowem: kasa, kasa i jeszcze raz kasa. A jak jest kasa, to można trzymać poziom,
      robiąc jeszcze większe pieniądze. I dystans się zwiększa - moim zdaniem w
      postępie geometrycznym.

      Ładnie to powiedział dziennikarz przeprowadzający wywiad: żeby zwolnić Noblistę,
      trzeba go najpierw zatrudnić.

      A u nas bezpieczeństwo zatrudnienia jest swoistą rekompensatą za marne warunki
      pracy. Owszem, zgadzam się że system poszedł za daleko w kierunku wzmacniania
      tego bezpieczeństwa. Ale bez znaczących nakładów nic się nie zmieni.

      Wizyta w USA i to co tam zobaczyłem spowodowała, że zrewidowałem swój pogląd na
      naukę polską. Tak naprawdę całkiem sporo robimy, biorąc pod uwagę warunki w
      jakich przyszło nam pracować.

      PS. u mnie na kierunek chętnych na jedno miejsce tylu, co na Berkley - tylko że
      to są jednak troszkę inni studenci...
    • charioteer1 Re: jak to sie robi na zgnilym zachodzie 22.05.09, 14:24
      Mamy rozwinięty mecenat, dzięki któremu wielu obywateli i absolwentów może
      płacić podatki w formie darowizn na rzecz uniwersytetu.


      Bardzo chetnie zaplace...

      System szkolnictwa wyższego w Stanach Zjednoczonych charakteryzuje się dużą
      różnorodnością. Jest tu ponad czterysta wyższych uczelni


      To chyba tak samo jest w Polsce...
      • mr_kagan Pure S-F 22.05.09, 20:57
        "Żaden uniwersytet, tani czy drogi, nie odrzuci najlepszych
        studentów, niezależnie od tego, czy będą bogaci czy biedni".
        "Na moim uniwersytecie zwolniliśmy z pracy czterech laureatów
        Nagrody Nobla za to, że nie przykładali się do swoich obowiązków
        zawodowych."
        "Pamiętam, jak będąc rektorem uniwersytetu zwolniłem również innego
        profesora za to, że stawiał zbyt dużo ocen celujących."
        "Bierzemy pod uwagę ich działalność w różnego rodzaju wolontariatach
        i zdolności przywódcze. Pytamy, czy działali aktywnie w jakimś
        stowarzyszeniu albo może założyli własne, co jest jeszcze wyżej
        punktowane; czy opiekują się niepełnosprawnymi krewnymi..."
        AND PIGS WILL FLY!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka